Powered By Blogger

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

RMS „Titanic” = tytaniczny przekręt? (6)






Ad. 21. Załoga odmówiła rejsu Titanicem. Większa część załogi maszynowej wypisała się z tego fatalnie zapowiadającego się rejsu zaczynającego się w Southampton, w czasie niedoboru węgla, co oznacza iż wielu z nich było na bezrobociu, bo ich statki stały na sznurkach. Czy to oni wpadli na ten pomysł, że statek na którym się znajdowali nie był Titanicem, tylko jego siostrzanym, zdemolowanym w zderzeniu Olympicem?  

Opowieści o tym fakcie zaczynają się od „dwóch strażaków, palacza kotłowego i smarownika” czy „większej części załogi maszynowej” do konkretnej liczby 173 załogantów, którzy „woleliby znaleźć zatrudnienie na innym statku”. Niektórzy twierdzą, że przyczyną dla której załoganci się chcieli wypisać z rejsu były kotły okrętowe, które były już używane od 12 miesięcy na Olympicu przed zamianą i w czasie rejsu z Belfastu do Southampton podjęli decyzję o ucieczce ze statku w Southampton. I chociaż udowodniono, że brak jest jakiejkolwiek dokumentacji czy choćby napomknień, nie powinno być zaskoczeniem, że duża ilość załogantów zeszła na ląd. I to z tej prostej przyczyny, która nie ma nic wspólnego z STD, ale zdroworozsądkowej. Przejazd z Belfastu do Southampton było krótkie, a Trasa Północnoatlantycka (z Southampton do Nowego Jorku) jest znacznie dłuższa. To można porównać do z lotami krótko- i długodystansowymi – wymagają one różnych załóg i różnych kabin. Załoga w rejsie z Belfastu do Southampton składała się głównie z marynarzy lokalnych (tzw. runnerów), którzy głównie pracowali w lokalnych rejsach i na wielu statkach – nie tylko na Titanicu. Nie byli oni zainteresowani pływaniami transoceanicznymi, które trwały kilka tygodni i interesowali się krótkimi trasami czy kabotażem.  

Nieprawdą jest, że to wszystko było w środku strajku węglowego. W rzeczywistości ów strajk zakończył się na 4 dni przed wypłynięciem w rejs (6 kwietnia) co powodowało możliwość zatrudnienia się marynarzy na krótsze rejsy. Ale w większości przypadków, jeżeli rzeczywiście „duża część załogi maszynowej” odmówiła pracy na Titanicu ze względu na plotki o zamianie, to dlaczego ci załoganci niczego nie mówili po katastrofie? Oczywiście nie ma tu żadnego dowodu na zamianę nazw statków.


Ad. 22. Szalupy ratunkowe z Titanica nosiły oznaczenia z Olympica. Szalupy Titanica nosiły małe tabliczki identyfikacyjne z brązu z wyrytą na nich nazwą „RMS Olympic”. 
      
Historia mówi, że po katastrofie odzyskano 13 łodzi ratunkowych, które zabrano do Nowego Jorku, gdzie tabliczki zostały usunięte przez łowców pamiątek. W czasie tego procederu, robotnicy ponoć znaleźli nazwę „Olympic” „wyrytą na okrężnicach szalup, gdzie ich stare imię wypełniono kitem i pomalowano”. Łodzie zostały wysłane do Anglii i ich ponownie używano, jednakże łódź nr 12 ze względu na to, że uznano ją pechową trzynastkę wyłowioną przez SS Carpathia, przez co była „niefartowna” nie była używana do I Wojny Światowej, kiedy to przekazano ją Morskim Skautom jako podziękowanie, bowiem wielu skautów wstąpiło do Royal Navy i Home Fleet i straciło tam życie. Kiedy morscy skauci odnawiali łódź, odkryli imię „Olympic” wyryte na jej okrężnicy. Szalupa ta została zniszczona w kolizji z MF Gosport w Portsmouth i zabrana przez Royal Navy do Haslar na demontaż. Przez wiele lat insygnia burtowe White Star Line były używane jako nagrody dla miejscowych grup Morskich Skautów.          

Istnieją dwie kluczowe wersje tej historii. Pierwsza ma to do siebie, że nie istnieje żaden dokument lub inny dowód do jej zweryfikowania. Zakładając, że miało miejsce rzekomo odkrycie imienia „Olympic” na  łodzi czy łodziach, na jednej czy dwóch z nich, na różnych kontynentach, i to bez wątpienia przez kilku ludzi – to dlaczego nie pozostawili oni pisemnego oświadczenia, rysunku, zdjęcia tej tak bardzo pamiątkowej łodzi, które na pewno zapaliłyby wszystkie lampki i dzwonki alarmowe w głowach poważnych badaczy. Po drugie, i najważniejsze – nazwy nigdy nie były ryte na burtach czy okrężnicach łodzi. One były ryte na metalowych płytkach przykręcanych do nich. I nigdy nie montowano ich na okrężnicach, tylko na burtach szalup. 
   
Oczywiście nieco tajemnicy wisi nad losami szalup Titanica po jego katastrofie. Ale wedle badacza losów Titanica Ioannisa Georgiou:         
                                  
Żadna z szalup ratunkowych Titanica nie była ponownie użytkowana przez White Star Line. Stwierdzenie, że miał je Olympic jest absurdalne. Szalupy te były w Nowym Jorku w grudniu 1912 roku, podczas gdy Olympic znajdował sie w Belfaście i przechodził remont kapitalny, który obejmował nowe żurawiki i nowe szalupy ratunkowe, które były większe od poprzednich łodzi.
                       

A oto następne tezy dowodzące tego tytanicznego mega-szwindlu:


1.      Titanic był pod pełną parą, ale nie osiągnął maksymalnej prędkości;
2.    Titanic wcale nie zderzył się z górą lodową;
3.    Lód na jego pokładzie nie pochodził z góry lodowej;
4.    Wiele statków stało wokół niego z powodu strajku w kopalniach węgla;
5.     Otwarto zawory denne w celu przyspieszenia zatopienia statku;
6.    Na SS Californian sądzono, że nie chodzi o wezwanie pomocy tylko o spotkanie;
7.     SS Californian miał na pokładzie wełniane swetry i koce;
8.    Rozbitkowie na Pokładzie B widzieli łodzie ratunkowe opuszczone z góry;
9.     Pasażerowie powiedzieli, że była tam promenada zamiast kabin;
10.                       Podłogowe linoleum było pokryte dywanami;
11.  Titanic rozłamał się dokładnie w tym samym miejscu, w które uderzył HMS Hawke;
12.Uratowani załoganci podpisali lojalkę milczenia;
13.Harold Sanderson wielokrotnie nazywał Titanica Olympicem;
14.Członek załogi Titanica na łożu śmierci przyznał istnienie spisku;
15. Liczba 401 na stolarce Olympica;
16.Nazwa Olympic na wraku;
17. 401: śruba Titanica jest na Olympicu;
18.Biała farba na wraku;
19. Marmury w Sali Konferencyjnej;
20.                     Statkowy dzwon bez imienia;
21.Grodź umieszczona na Olympicu znajduje się na rufie wraka Titanica.


CDN.     

sobota, 22 kwietnia 2017

RMS „Titanic” = tytaniczny przekręt? (5)






Ad. 17. Grodzie wodoszczelne Titanica były celowo nieszczelne. Niezatapialny statek okazał się być zatapialny… nawet bardzo zatapialny. Przedziały wodoszczelne były otwarte na górze, co pozwalało wodzie na przelewanie się ponad grodziami i zatapianie kolejnych przedziałów jeden za drugim. Czy J. P. Morgan i J. B. Ismay wiedzieli o tym?

Prawdą jest, że przedziały wodoszczelne Titanica nie były zamknięte od góry z wielu powodów. Po pierwsze: ponieważ kolizja, do której doszłoby w wodzie znajdującej się ponad szczytem przedziału, była uważana jako niemal niemożliwa. Tak więc zamknięcie ich od góry ograniczałoby dostęp do innych części statku, a to ograniczałoby luksus panujący na nim i zamieniłoby pasażerski liniowiec w kazamatowy pancernik. Jednakże trzeba dodać, że kazamatowe okręty liniowe z zamkniętymi przedziałami wodoszczelnymi wciąż tonęły, kiedy wywracały się do góry stępką.[1] Wyższe i zamknięte przedziały wodoszczelne nie były w stanie uchronić Titanica od zatonięcia, ale jedynie spowolnić sam proces tonięcia. 

Pomysł, że Ismay czy Morgan stworzyli błędny międzynarodowy design jest po prostu absurdalny z prostej przyczyny: projekt wodoszczelnych przedziałów jest identyczny dla obu statków – Olympica i Titanica – co innymi słowy mówiąc, zostało wprowadzone na lata przed kolizją z HMS Hawke, co mogłoby przypuszczalnie uzasadniać teorię spiskową. Morgan z Ismayem mogliby być przepowiadaczami przyszłości równie dobrze jak oszustami.


Ad. 18. Próby morskie Titanica były krótsze niż Olympica. Próby tego ostatniego w 1910 roku trwały dwa dni, w tym kilka prób rozwijania dużych prędkości, natomiast próby Titanica trwały tylko jeden dzień, w tym ponoć ani jednej z prędkością powyżej pół-naprzód.

Prawdą jest, że próby morskie Titanica trwały o połowę krócej od Olympica, ale skrócono je z kilku ważnych powodów. Iº – skrócono je ze względu na złą pogodę. IIº – spieszono się ze względu na to, że trzeba było płynąć do Southampton w celu przygotowania go do dziewiczego rejsu. IIIº – znano charakterystyki Olympica, więc nie było sensu powtarzać testów na Titanicu do ich uzyskania. Titanic był dokładnie inspekcjonowany każdego dnia jego budowy, więc próby morskie miały na celu potwierdzenie, że wszystko działa jak należy. 

Jak twierdzi Gardiner, że „Titanic” – aktualnie Olympic – nigdy nie poruszał się z prędkością większą od połowy zaprojektowanej, bo jego połatany kadłub mógłby nie wytrzymać pełnej prędkości – nigdy nie było udokumentowane gdziekolwiek. Oczywiście Gardiner twierdzi, że cała dokumentacja wskazująca na powyższe była sfałszowana w celu wyłudzenia odszkodowania. Jednakowoż nie wyjaśnił on pewnego drobiazgu, a mianowicie: jak to się stało, że Titanic osiągnął pozycję, na której zatonął, wlokąc się tam z prędkością zaledwie 12 kts czyli 22,22 km/h!?


Ad. 19. Titanic nie był otwartym dla prasy i inspekcji publicznej. Kiedy Olympic był otwarty na inspekcję prasową i publiczną w Belfaście i Southampton, Titanic nie był otwartym na jakiekolwiek inspekcje, poza inspekcją Rady Transportu (Board of Trade). 

Fakt, że Titanic opuścił Belfast a potem Southampton w niejakim pośpiechu, bez jakichkolwiek fanfar jak Olympic, po jednodniowych próbach morskich, bez przystanku w Liverpool[2], bez otwarcia go dla publiczności w Belfaście i Southampton wcale nie powinno zaskakiwać. Biorąc pod uwagę okoliczności, to jest zupełnie logiczne. Mark Chirnside wyjaśnia: 

Dziewiczy rejs został odłożony na trzy tygodnie w październiku 1911 roku, bo stoczniowcy zostali skierowani do naprawy Olympica, i plany były napięte do 12.IV.1912 roku, i kiedy jeszcze dodamy to, że próby morskie Titanica zostały przełożone wskutek złej pogody, to wcale nie jest aż takie dziwne… Odkąd ostatnie prace były wciąż prowadzone na statku, to nie ma się co dziwić, że nie wpuszczano nań dziennikarzy i ciekawskich w Southampton. 

Także, jak to już powiedziano w pkt. 16, było mniejsze zainteresowanie dziewiczym rejsem Titanica, niż to było w przypadku  jego starszego sister-ship. Ale jednak musimy zaznaczyć, że przed dziewiczym rejsem odbyły się wycieczki na Titanica. Np. istnieją zdjęcia zrobionych przez gazety na pokładzie Titanica przed opuszczeniem przezeń portu. Kapitan Smith ma zdjęcie na mostku statku. Wiemy także, że żona I oficera Williama Murdocha – Ada była na wycieczce na Titanicu, kiedy zwiedzała statek. Tak więc ani publiczność ani media nie miały zakazu zwiedzania Titanica przed pierwszą podróżą.


Ad. 20. J. P. Morgan i 50 innych pasażerów anulowało podróż. Ponad 50 pasażerów z I klasy zrezygnowało z rejsu na ostatnia chwilę, wielu z nich związanych towarzysko lub biznesowo z J. P. Morganem oraz sam Morgan, który ulokował pieniądze we White Star Line, także zrezygnował tłumacząc się chorobą. Morgan został znaleziony przez reportera w dwa dni później we francuskim kurorcie wraz ze swą żoną i dobrym zdrowiu. Poza tym Morgan miał przy sobie kilkanaście brązowych statuetek wziętych z pokładu Titanica na kilka minut przed wyjściem z portu! Florence Ismay – żona J. Bruce Ismay’a, prezesa White Star Line – także anulowała wyjazd wraz z ich dziećmi, i podobnie jak Morgan twierdziła, że jest chora, a w rzeczywistości pojechała na samochodowe wakacje! 

Nie ma żadnych powodów, by wątpić, że pasażerowie anulowali swój wyjazd na pokładzie Titanica. Jednakże bardzo to wpisuje się w STD. W rzeczywistości żona Ismay’a nie anulowała wyjazd w ostatniej chwili. Zgodnie z Donem Lynchem i jego książką „Titanic: An Illustrated History” oni nie towarzyszyli mu w pierwszym rejsie, bowiem zamiast tego chciały spędzić ferie na motorowych wczasach w Walii. 

Po drugie: tego rodzaju wydarzenia wcale nie były takie niezwykłe w takich rejsach, coś podobnego miało miejsce w czasie dziewiczego rejsu Olympica. Mark Chirnside twierdzi, że: 

Kiedy Titanic płynął w swój pierwszy rejs w kwietniu 1912 roku, ilość pasażerów, których miał on na pokładzie, była podobna do tej, którą miał Olympic rok wcześniej w czasie swego dziewiczego rejsu. Naturalnie, że były anulowania podróży, a liczba 50 brzmi bardzo poważnie dla zwolenników STD. Jeżeli wiele osób odwołało wyjazd z powodu obaw katastrofy czy przekrętów ubezpieczeniowych, to najprawdopodobniej rozmawiali o tym po katastrofie. Nie ma żadnych zapisów o tym, by ktoś to robił.

Natomiast co to odwołania wyjazdu przez J. P. Morgana „w ostatniej chwili”, to badacz Mark Baber w swej „Encyclopedia Titanica” pisze o tym jako o legendzie miejskiej. Baber skompilował listę Morgana podróży z i do Europy w latach 1904-1912 i tylko dwukrotnie (w 1908 i 1910) wracał on do Nowego Jorku przed czerwcem i raz (w 1908) pod koniec sierpnia.   
  
Przy tych okazjach, on powracał z Europy zawsze w czerwcu i nie wcześniej niż w kwietniu. W artykule zamieszczonym w „New York Timesie” w czwartek, 28.IV.1912 roku stoi, że w marcu:

J. Pierpont Morgan napisał był kordialny list do komitetu zapowiadający, że będzie on w Wenecji w dniu 23 kwietnia na inauguracji dwurocznej Międzynarodowej Wystawy Sztuki i dokonania uroczystego otwarcia Kampanili św. Marka.

To oznacza, że Morgan nie miał jakiegokolwiek powodu, by wracać do Ameryki 10 kwietnia, kiedy miał on być w Wenecji już 23 kwietnia (biorąc do tego pod uwagę, że podróż w jedną stronę przez Atlantyk trwała 5 dni, to nie mógłby się on wyrobić na czas).

CDN.


[1] Dokładnie ukazały to rezultaty Bitwy Jutlandzkiej (31.V-1.VI.1916 roku), w której na dno poszło kilka ciężkich okrętów obu stron.
[2] Który był jego portem macierzystym!

czwartek, 20 kwietnia 2017

RMS „Titanic” = tytaniczny przekręt? (4)





Ad. 11. Różnica w oknach na Pokładzie B na Titanicu. Także w czasie wodowania Titanica, wszystkie okna Pokładu B były rozmieszczone równomiernie, natomiast w czasie jego dziewiczego rejsu były one rozmieszczone nierównomiernie, dokładnie tak jak na RMS Olympic. 

Ten argument jest często przytaczany obok argumentu o różnej ilości iluminatorów na lewej burcie Titanica. I pytanie jest to samo. RMS Titanic był już w czasie budowy zaplanowany jako ulepszona wersja swego starszego sister-ship, czyli RMS Olympic. Różnice w ilości iluminatorów na Pokładzie B pomiędzy czasem wodowania a pierwszą podróżą została wyjaśniona przez jedna z kluczowych różnic pomiędzy obydwoma statkami: zamiast promenady jak na Pokładzie B Olympica, zrobiono dwie prywatne werandy i dwie luksusowe kabiny na Pokładzie B Titanica, stąd właśnie ta zmiana wyglądu Pokładu B i konfiguracji bulajów.

 Kapitan Smith z oficerami Titanica na tle sterówki

Ad.12. Różnice w łączeniu poszycia lewej burty. RMS Olympic miał pionowe przyłączenia do swego kadłuba lewoburtowej kluzy kotwicznej, podczas kiedy RMS Titanic nie miał jej w czasie budowy. Zdjęcia po katastrofie Olympica pokazują, że połączenie to znikło, i że faktycznie jest to Titanic…

W kolejnej próbie znalezienia fotograficznych niekonsekwencji w celu podtrzymania teorii spiskowej wyciągnięto trudny do zauważenia fakt. Zwolennicy powołują się tutaj na trzy zdjęcia. Są to: Iº – zdjęcie RMS Olympic w stoczni Harland & Wolff zrobione kiedy statek stał w doku Thompsona Gravinga w 1911 roku, które ukazuje statek mający pionowe złącze płyt poszycia, tuż przy rurze szczękowej kluzy kotwicznej. IIº - na drugim zdjęciu RMS Titanica, kiedy był on cumowany w 1911 roku i nie miał tego spawu koło kluzy, i IIIº - na zdjęciu Olympica, które zrobiono w 1912/13, po katastrofie Titanica ukazane jest to, że ten statek nie miał wspomnianego spawu. Wszystko to stało się dla stronników STD argumentem ZA tym, że był to Titanic, chociaż imię Olympic jest doskonale widoczne po obu stronach kadłuba.

Musimy przede wszystkim ustalić, że istniały różnice pomiędzy oboma statkami. Według książki Steve’a Halla i Bruce’a Beverindge’a pt. „Titanic czy Olympic, który statek zatonął?” Olympic miał zupełnie inne pokrycie płytami poszycia przy kluzach kotwicznych. Tak naprawdę nie ma żadnego problem, a różnice wynikają jedynie z innego kąta ustawienia statku i jego oświetlenia.

Kapitan Smith na tle sterówki Titanica

Ad. 13. Odbarwione poszycie Titanica. Zdjęcia wykonane Titanicowi w Southampton na krótko przed wyjściem w dziewiczy rejs ukazują wielki płat odbarwionego poszycia, jakby był on świeżo zamalowany farbą, która nie pasowała kolorem do oryginalnej i to dokładnie w tym samym miejscu kadłuba, w które RMS Olympic został uderzony przez HMS Hawke.

Spójrzmy na te dwie fotografie i porównajmy je. Nie widzę tam żadnego wiarygodnego dowodu na odbarwienie, co przemawiałoby za pracami naprawczymi. Kazda zmiana barwy może być wytłumaczona zmianami warunków oświetlenia i/albo niedoskonałością techniki fotografowania. Nie ma tu niczego, co świadczyłoby za teorią spiskową.


Ad. 14. Sterówka na RMS Olympic nie była skrzywiona. Chociaż sterówka na RMS Olympic została zbudowana tak, by pasowała do krzywizny dziobu, zdjęcie wykonane z wierzchołka wysokiej bramy wydaje się ukazywać prostą ścianę sterówki, dokładnie tak jak pokazano na wcześniejszych rysunkach statku.

A to pozwala mniemać, że sterówka Olympica była raczej prosta, a nie wygięta – jak to widzimy na wraku Titanica. Jednakże problem z tym argumentem polega na tym, że kiedy zwodowano statek, sterówka jeszcze nie była zbudowana. To, co widzimy na zdjęciach jest w rzeczywistości prosto zbudowanym pokładem kwater oficerskich. […]

Sterówka Olympica w 1912 roku została zbudowana łukowato na froncie, podczas kiedy na Titanicu była prosta – co widać choćby na zdjęciu kapitana Smitha i oficerów Titanica. To widać dokładnie na zdjęciach wraka statku zrobionych przez badaczy głębin. („Ghost of the Abyss”, Walt Disney Pictures i Walden Media.) 

Należy dodać, że po katastrofie Titanica, sterówka Olympica została zmieniona na prostą, jako jeden z wielu zmian i ulepszeń zrobionych w czasie remontu w latach 1912/13.


Ad. 15. Tablice z nazwą statku były przymocowane nitami, a nie przyspawane. Jako że spawanie jeszcze nie było wynalezione, w zwyczajach White Star Line było wygniatanie czy wycinanie nazwy statku jej liniowców w płytach poszycia, a nie mocowanie tablic nitami. Jednakże oba statki: RMS Olympic i RMS Titanic miały tablice z nazwami przynitowane do burt… - a więc co one przykrywały? 

Zdjęcia Titanica wychodzącego na próby morskie

Jest to jeden z nieudokumentowanych nigdzie i nie mających pokrycia w faktach zarzutów. Tak zatem Iº - najpierw trzeba powiedzieć, że spawanie wynaleziono i zastosowano jeszcze w XIX wieku, zanim zbudowano obydwa statki. IIº - prawdą jest, że zarys każdej litery był wyryty w płycie poszycia i wypełniony kolorem – złotym lub żółtym. Taki był standard w praktyce White Star Line. Jednakże nie ma najmniejszego dowodu na to, że RMS Olympic i RMS Titanic miały tablice z nazwami przynitowane do płyt poszycia. Jest to demonstracyjnie fałszywa informacja. W rzeczywistości, zarysy liter są widoczne na częściach wraka, i ocalały tender pasażerski[1] White Star Line SS Nomadic, zbudowany w tym samym czasie co Olympic i Titanic, ukazuje dokładnie ten sam proces. Nie było żadnych tablic z nazwą statku, które by można było wymienić, imię było literalnie wyryte na statku i wypełnione farbą.


Ad. 16. Brak promocji reklamowej Titanica. Historyków zawsze zdumiewało to, że Titanic nigdy nie był tak rozreklamowany, jak to zrobiono w przypadku Olympica. „To był taki całkiem cichy romans…” 

To prawda. Ale nie jest to żadna rewelacja dla Czytelnika, który choć trochę interesował się tą sprawą. RMS Olympic był pierwszym, który został zwodowany i okrzyknięty największym i najbardziej luksusowym statkiem świata. Kiedy miała miejsce pierwsza podróż Titanica, Olympic pływał już od roku. Chociaż Titanic przewyższał swój sister-ship długością. Nie była to aż taka wielka nowina, a publiczność nie była zainteresowana jego dziewiczym rejsem za bardzo, jak rejsami Olympica. W tym czasie miał miejsce strajk w kopalniach węgla, Olympic stał na stoczni remontowej, a Titanic nie miał pełnej obsady pasażerów. Nie mówiono o nim nic nowego. I dopiero kiedy zderzył się z górą lodową w niejasnych okolicznościach, to dopiero zwróciło nań uwagę mediów. A że nie było wielu zdjęć z wodowania Titanica, to posłużono się zdjęciami bliźniaczego Olympica w doniesieniach prasowych, co spowodowało takie dziwne perturbacje w następnych latach i dało pożywkę stronnikom Spiskowej Teorii Dziejów - STD.


CDN.


[1] Niewielki statek obsługujący wielkie liniowce w portach. SS Nomadic obsługiwał obydwa wielkie liniowce RMS Titanic i RMS Olympic. Ostatnim obsłużonym przezeń statkiem był RMS Queen Elizabeth w 1968 roku.