piątek, 15 maja 2026

Żibrica: Piramida strachu i brama do podziemi Tribeča

 


Franciszek Kovár

 

Góry Tribeč, zwane również „Słowackim Trójkątem Bermudzkim”, mają wiele twarzy. Jednym z najbardziej niezwykłych jest Góra Żibrica. Swym nienaturalnie regularnym kształtem piramidy budzi szacunek z daleka, ale prawdziwe sekrety kryje tylko pod zalesionym szczytem.

 

Tajemnica podziemnego morza i echa wapienia

 

Choć szczyt jest bez widoków, to inne zmysły są tu bardziej intensywne. Od dziesięcioleci przybysze mówili o niewytłumaczalnym brzmieniu, dochodzącym z głębi. Legenda o morskim oku w wnętrznościach Apibrycji ma zaskakująco realistyczne bazy. Masyw samej góry składa się z wapiennych osadów oceanu Tethys. Naukowo wzięte, chodzi się po dnie prehistorycznego oceanu, którego pozostałości słonej wody nadal mogą być uwięzione głęboko w pęknięciach wapieni.

Teorię tę ożywiły wydarzenia z lat 70. - 80. lata ubiegłego stulecia. W pobliskim kamieniołomie w Neiranach mówi się, że wydobycie przez pewien okres ograniczono z powodu obaw hydrogeologów. Był prawdziwy strach przed podziemnymi zbiornikami wodnymi, które mogłyby niekontrolowanie zalać kamieniołom i okolice. Czy chodzi o ruch wód podziemnych w ubytkach skał, czy inne zjawisko fizyczne, burczenie w wielu do dziś rodzi pytanie: Co jeśli prehistoryczne morze naprawdę nadal tam "oddycha"?

 

Botaniczny strażnik wyjątkowej energii

 

Rzadki groszek wenecki rośnie na stokach Żibrycy, którego nie ma nigdzie indziej na Słowacji. W tym kontekście zachowuje się niemal jak "opiekun botaniczny". Jakby ta gleba, odżywiona osadami prehistorycznego morza i z powrotem z tajemniczym podziemnym, urodziła życie, które nie może przetrwać nigdzie indziej. Wraz ze storczykiem jazýčkevec uzupełniają obraz miejsca wybranego przez naturę i nadprzyrodzone.

 

Cisza grobowa i kultura popielnic

 

Atmosferę miejsca podkreślają pozostałości ufortyfikowanej posiadłości z późnej epoki brązu. Miejscowość zamieszkała niegdyś przez łużyckiej kultury urn glinianych. Sama nazwa kultury – wywodząca się z nawyku palenia zmarłych i przechowywania prochów w urnach – nadaje zamkowi o powierzchni 4,5 hektara dziwny wydźwięk. Kamienno-ziemna ściana, która wciąż piętrzy swój szczyt, jakby trzymała dusze przodków wciąż w jednym miejscu.

 

Krople jak z innego świata

 

Pod powierzchnią znajduje się 62 metrowa przepaść piękna, niedostępna dla normalnego turysty. Ci, którzy poznawali jego wnętrze opisują wyjątkową dekorację: żółte kropelki w kształcie kalafiora. Ten specyficzny, niemal pozaziemski wygląd podziemia tylko podkreśla wizualną i geologiczną wyjątkowość góry.

 

Rozdarcie w rzeczywistości

 

To nie przypadek, że filmowcy wybrali Żibrica do kręcenia kluczowych scen tajemniczego thrillera pt. "Trhlin". Historia niewyjaśnionego zaginięcia osób w Tribeczu, inspirowana powieścią Jozefa Karika, ożywa tu w każdym szeleście liści. Legendy mówią, że to właśnie na stokach Legibrycy ugina się rzeczywistość, a ludzie tu tracą orientację. Niezależnie od tego, czy są to nieznane zjawiska geofizyczne, czy siły poza naszym pojmowaniem, Żibrica pozostaje jednym z najbardziej mistycznych punktów na mapie Słowacji.

 

Komentarze:

Iveta Harvanová: Na tym zdjęciu Žibrica naprawdę wygląda jak piramida. Z boku ma nieco inny kształt, przypomina garb wielbłąda jednogarbnego.

Niedawno odwiedziłam kamieniołom, który znajduje się kilkaset metrów przed kamieniołomem Žirina. Nie jest głęboki, byłam w głębszych. Na dnie było małe jezioro. Więc coś w tym musi być, że wody pradawnego morza znajdują się gdzieś w głębi góry. Znaleźliśmy też dziwne kamienie, których nigdy wcześniej nie widziałam.

František Kovár: Iveta Harvanová:Być może jest to ten kamieniołom, gdzie w przeszłości porzucili wydobycie?

Iveta Harvanová: František Kovár - Piszą o nim, jakby był stary, ale tam są maszyny, wagi, koparki... Nie wiem, nie udało mi się dowiedzieć więcej. Ale poza tym wygląda na opuszczony, bo nikt go nie pilnuje, jest tylko prowizoryczna bariera.

Robert Leśniakiewicz: Na Słowacji wiele gór - szczególnie tych wapiennych - ma kształt piramidy. Może to ma jakieś drugie czy nawet trzecie znaczenie, którego się jeszcze nie domyślamy...? Ciekawy jestem, jaki jest smak wody tego jeziorka? Jeżeli słony, to rzeczywiście mogłaby to być woda postoceaniczna. Trzeba się tam jeszcze raz wybrać…

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz