Franciszek Kovár
Zamek Gýmeš to jedno z
najczęściej odwiedzanych miejsc w górach Tribeč. Nawet na tak często
odwiedzanym chodniku można znaleźć się w sytuacji, której zdrowy rozsądek nie
potrafi przetworzyć. Nasza zwykła letnia wędrówka zamieniła się w chłodzącą
ucieczkę od innej rzeczywistości w sekundę.
Nagły
uskok w czasie
To był początek lata, las
świecił głęboką zielenią i szłyśmy z koleżanką w stronę ruin zamku. Jednak
komfort nagle zniknął. Ni stąd ni stąd ni stąd, nagle pojawiło się we mnie
niewytłumaczalne poczucie strachu i niepokoju. To nie był strach przed
zmęczeniem, ale czysta, zwierzęca wizja zagrożenia.
W jednej chwili spacerowałyśmy
w cieniu zielonych koron, a w następnej zmieniło się światło wokół nas. Dostało
dziwnego, matowego i martwego odcienia, jakby ktoś przyłożył szary filtr na
obiektyw. Nagle zdałam sobie sprawę, że pod stopami nie ma trawy, tylko suche,
martwe liście.
Las
który miał nie istnieć
Choć był początek czerwca, to
las wokół nas trwał jesienią. Drzewa były gołe, brązowe, a niebo przez ich
korony zakwitło w barwach ołowiu. Kontrast był tak nienaturalny, że przyprawił
mnie o zawrót głowy! Znaleźliśmy się w głębokim lesie, który nie odpowiadał ani
kalendarzowi ani miejscu, w którym spacerowałyśmy.
Ucieczka
z powrotem do rzeczywistości
„Ucieknijmy! Pospiesz się!” krzyczałam
na moją przyjaciółkę, gdy zdałam sobie sprawę, że coś jest nie tak. Bez wahania
zawróciliśmy i pobiegliśmy szlakiem, który przybyliśmy. W tej adrenalinie nawet
nie zdawaliśmy sobie sprawy z momentu „zmiany”. Nagle las wokół nas znów stał
się letnio zielony i bezpieczny.
Chociaż rzeczywistość wróciła
do normy, to nasz nastrój był w momencie zmrożony. Resztę trasy przeszłyśmy w
całkowitej ciszy, nie mogąc wypowiedzieć ani słowa. W głowie chodziły mi
pytania, na które bałam się odpowiedzieć. Wróciłyśmy do domu czując się głęboko
pokorni i niepewni - jakby ktoś wpuścił nas na chwilę tam, gdzie nie należeliśmy,
a potem wyrzucił z powrotem z ostrzeżeniem.
Macie
podobne doświadczenie?
Ta historia oparta jest na
prawdziwych wydarzeniach osób, które doświadczyły czegoś tajemniczego w górach
Tribeč.
Jeśli masz podobne
doświadczenie, którym chciałbyś się podzielić, nie wahaj się napisać w
komentarzu lub skontaktować się ze mną przez wiadomość prywatną. Sekrety
Tribeczu zasługują na wysłuchanie.
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz

