poniedziałek, 13 czerwca 2011

UFO i atom: kolejne Bliskie Spotkania w okolicach składowisk broni A?


Robert Hastings

SENSACYJNA WIADOMOŚĆ! – DUŻA ILOŚĆ SPOTKAŃ Z UFO W OKOLICACH WARREN AFB I JEJ WYRZUTNI RAKIETOWYCH!?

W dniu 23 października 2010 roku w F. E. Warren AFB w Cheyenne, WY,  na pewien czas utracono łączność z wyrzutniami 50 pocisków Minuteman. Czy doszłoby do ich odpalenia ICBM z pięciu pól startowych? Z pól startowych od Alfa do Echo z 319. Eskadry Pocisków Strategicznych? Czy obsługa nie była w stanie zrobić coś z tym w czasie tej awarii, choć pozostałe wyrzutnie były gotowe do wykonania zadania – jak twierdzi rzecznik USAF.

Ta informacja ukazała się nieco na miesiąc po mojej konferencji prasowej „UFO i atom – powiązania” w Waszyngtonie, DC, w czasie której siedmiu weteranów z USAF dyskutowało na temat swej wiedzy o UFO i ich aktywności w okolicach baz SAC z bronią jądrową, dziesięć lat temu.

Większość z tych wciąż utajnionych wydarzeń w które zamieszane są technologicznie rozwinięte i kontrolowane przez inteligentne istoty pojazdy powietrzne, które według relacji świadków kontrolują miejsca, w których znajdują się ICBM mi czasami zakłócają systemy naprowadzania i kontroli tych pocisków rakietowych.

Innym był incydent w który zamieszany był NOL wiszący nad składem bomb atomowych i oświetlający go czymś w rodzaju laserowego promienia. Weterani czuli potrzebę opowiedzenia o realności tych wydarzeń i palącą potrzebę potwierdzenia przez rząd USA swej wiedzy o nich i przekazania jej społeczeństwu. CNN transmitował to wydarzenie na żywo i jego kompletny zapis video znajduje się w Internecie na stronie:  http://www.youtube.com/watch?v=3jUU4Z8QdHI.    

Po usłyszeniu tej intrygującej wiadomości z Warren AFB o wydarzeniach z października, która natychmiast przyciągnęły uwagę światowych mediów wkrótce potem, jak posłano ja do reportera pracującego dla magazynu „The Atlantic”, kilku z tych, którzy uczestniczyli w konferencji prasowej i ja byliśmy ciekawi, czy to nasi tajemniczy „goście” byli odpowiedzialni za incydent, albo czy to oni spowodowali zawieszenie się komputerów USAF w tym czasie. (Globalne Dowództwo Sił Uderzeniowych USAF, które kontroluje pociski rakietowe, podało wstępne wyjaśnienie, że pewne części komputerowego hardware zostały natychmiast wymienione przez obsługę techniczna w celu odzyskania utraconej łączności.)

Jednakowoż prawdziwość tych urzędowych wyjaśnień jest wątpliwa, jak na mój rozum. Na początku grudnia 2010 roku, otrzymałem wiadomość od szeryfa z jednego z zachodniej Nebraski, gdzie znajduje się kilka pól startowych ICBM należących do Warren AFB, który powiedział mi o obserwacji UFO, która miała miejsce w dniu 28 listopada 2010 roku.

Świadek obserwował trójkątny obiekt, który był ścigany przez samolot wojskowy na północ od miasta Bushnell, i powiedział o tym wydarzeniu miejscowym stróżom prawa. Tereny, nad którymi to się stało jest literalnie podziurawiony przez instalacje startowe ICBM – popularnie zwane „silosami”.

Kiedy tylko dowiedziałem się o tej obserwacji, pojechałem w połowie grudnia do tego regionu i spędziłem tam 4 dni prowadząc wywiady z farmerami i ranczerami oraz innymi cywilami mieszkającymi w pobliżu różnych baz ICBM w rejonie Panhandle w Nebrasce.

I chociaż nie otrzymałem wcześniej żadnych doniesień o obserwacjach UFO, z wyjątkiem powyższego, to udało mi się skontaktować z pół tuzinem świadków, którzy także widzieli UFO nad polami startowymi ICBM z Warren AFB jesienią 2010 roku.

Przez ponad trzy ostatnie miesiące nadeszło do mnie więcej doniesień, z których dowiedziałem się o jeszcze większej liczbie obserwacji dokonanych przez cywilów i lokalnych szeryfów na ogromnym obszarze trzech stanów: Wyoming, Nebraska i Kolorado, gdzie znajduje się rejon działania F. E. Warren AFB o powierzchni 9600 mil kwadratowych.  

Czego tam nie było!? Napowietrzne cygara, cylindry, kuliste i trójkątne obiekty latające – wiele z nich manewrujących bezszelestnie na niebie bądź cicho przemieszczających, manewrujących lub wiszących w powietrzu na małych wysokościach – były obserwowane nad tym regionem od połowy września 2010 aż do 18 marca 2011 roku. Mówiąc krótko – związek UFO z atomem NIE JEST jakąś starą historią, ale bieżącą i dziejącą się na naszych oczach!

Ale najważniejszą rzeczą potencjalnie rozwojową jest historia, o której się dowiedziałem, a mianowicie – jednostki USAF pracujące w wielu różnych miejscach na polach startowych ICBM, wielokrotnie widziały „wielki świecący balon zaporowy” w nocy 23/24 października 2010 roku – właśnie w czasie przerwania łączności z wyrzutniami ICBM, a które – jak podają moi informatorzy – trwało przez 59 minut.

Świadkowie ci twierdzą, że na pewno nie był to jakiś komercyjny sterowiec-reklama. Był on dłuższy i węższy – bardzo podobny do niemieckiego Zeppelina z Pierwszej Wojny Światowej. Jednakże nie miał on gondoli dla pasażerów i nie miał żadnych napisów reklamowych, jak zwykle mają to tego rodzaju statki powietrzne.

Tak czy inaczej, ów NOL został zamieszany w przypadek utraty łączności z 50 wyrzutniami ICBM, a jego obecność odnotowało wielu wiarygodnych świadków.

Otrzymałem także bardzo wiarygodne doniesienie o tym, że dowództwo bazy zakazało swemu personelowi mówienia komukolwiek o zaobserwowanych tam „rzeczach, które mogli oni widzieć i nie widzieć na niebie nad polami startowymi ICBM”, w szczególności dziennikarzom i ufologom. Gadułom grożą surowe kary dyscyplinarne za naruszenie tajemnicy służbowej.

Zwracam się z prośbą do świadków – niekoniecznie z USAF – kto mógłby mi udzielić dodatkowych informacji o tym, co się działo w okolicy bazy i skontaktowanie się ze mną na mój telefon czy email. Zapewniam całkowitą dyskrecję.

* * *

Informacja ta jest bardzo ciekawa, i jeżeli jest prawdziwa, to stanowi kolejny dowód na potwierdzenie hipotez, które postawiłem w moich pracach „UFO i Atom” oraz „UFO i Czas”.

Z drugiej strony wcale nie jest powiedziane, że mamy do czynienia z TRUFO, a nie z konstrukcjami stanowiącymi nową broń USAF czy US Army? Pod pewnego czasu mówi się o konstrukcjach ogromnych sterowców, które mogłyby stanowić platformy startowe dla nowoczesnych wahadłowców SSTO, które byłyby w stanie wynieść je na wysokość od 40.000 do nawet 100.000 metrów i tam wypuszczać je na orbitę wokółziemską. Te plany nie są znów takie nowatorskie, bo myślano nad nimi jeszcze w latach 30. w III Rzeszy. Zatem obiekt widziany nad Warren AFB mógł być takim właśnie sterowcem, a to pojawienie się było tylko ćwiczeniem współpracy pomiędzy SAC a Siłami Kosmicznymi? Coś takiego też jest możliwe.

Może być jednak, że mamy tam do czynienia z autentycznym UFO, co potwierdza dowolnie twierdzenie, że Oni – kimkolwiek by nie byli – interesują się ziemską techniką jądrową i – o czym nikt nie wspomniał, a skojarzenie nasuwa się automatycznie – także z najnowszymi komputerami i technologiami informatycznymi. Bo idę o zakład, że Oni interesują się przede wszystkim tymi systemami, w których zawarto wiele użytecznych dla nas i dla Nich informacji o naszej cywilizacji.

I to właśnie jest najważniejsze w tej grze.  

Przekład z j. angielskiego i komentarz –
Robert K. Leśniakiewicz ©

Jordanów, 2011-03-29