piątek, 12 sierpnia 2016

DD nad Warszawą – jednak samolot?




Zdjęcie UFO nad Warszawą z dnia 23.III.2016 roku

Wracam do sprawy opisanej we wpisie http://wszechocean.blogspot.com/2016/07/obserwacja-ddrv-warszawa-20160323.html, a dotyczącej obserwacji UFO nad Warszawą w dniu 23.III.2016 roku, a oznaczonej jako DD/RV Warszawa 20160323

Mam okazję obserwować samoloty, bowiem mieszkam pod ścieżką podejścia do portu lotniczego Kraków-Balice i dlatego obserwuję różne samoloty latające na różnych wysokościach. Ostatnich kilka dni ładnej, wyżowej pogody poświęciłem na ich obserwacje. I co z nich wynika?

Jak się okazuje, podobny obraz dają samoloty lecące na dość dużej wysokości, które są oświetlone ostrym słońcem. We wszystkich przypadkach obserwacji NIE WIDAĆ BYŁO SKRZYDEŁ. To jest raczej oczywiście, bo kiedy samolot jest zwrócony do nas bokiem, wtedy skrzydła widzimy w bardzo ostrym bocznym skrócie. Z odległości kilku kilometrów ich po prostu nie widać, za to widać doskonale burtę i statecznik pionowy. 

Oczywiście takie samoloty da się sfotografować, ale w zależności od użytego aparatu fotograficznego czy też telefonicznego widać niewiele szczegółów. Natomiast na powiększeniach widać doskonale skrzydła, które przedzielają jaskrawą kreskę samolotu. Stąd złudzenie, że widzimy podwójny obiekt bądź dwa obiekty, kiedy naprawdę jest tylko jeden. 

Coś podobnego udało mi się sfotografować w dniu 11.VIII.2016 roku  - był to samolot pasażerski Boeing 777-2B5(ER) nr rej HL-7531 Koreańskich Linii Lotniczych z lotu KAL938 z Wiednia (VIE) do Seulu (ICN) w danej chwili lecący na wysokości 10.660 m z prędkością 1013 km/h, kursem na N-NE. Zdjęcia te wykonałem smartfonem SONY Xperia T3.







 Zdjęcia Boeinga 777 i powiększenia jego odwzorowania



Należy dodać, że samolot ten nie zostawiał za sobą contrail, bowiem przy takiej pogodzie – wyż i niska wilgotność powietrza – smugi takie nie powstają. Tak najprawdopodobniej było także w przypadku obserwacji w Warszawie.
A oto zdjęcia z mojego Projektu TROP przedstawiające samoloty przelatujące nad moją miejscowością, a które sfotografowałem przy użyciu aparatu fotograficznego Olympus E410 z obiektywem o f = 150 mm:  


 Samolot jest widoczny na jasnym tle nieba...
 ...oraz na ciemniejszym tle oświetlony bocznym słońcem

 A na poniższym zdjęciu jego płaty są niemal niewidoczne, widzimy za to dwie jasne plamki -
 jak dwa obiekty lub jeden podwójny
Czyż nie są one w niektórych przypadkach podobne do zdjęcia UFO nad Warszawą? Oczywiście można się z tym nie zgodzić, ale obowiązuje mnie brzytwa Ockhama (co niektórzy tzw. „badacze UFO” mają mi za złe), która nakazuje przyjąć jak najprostsze wyjaśnienie, a poza samolotami prostszego po prostu nie ma…

Niewidzialne samoloty? Oczywiście - nie widać ich, bo zlewają się niemal idealnie z tłem nieba!