niedziela, 10 stycznia 2021

Nad Antarktydą znikła gigantyczna dziura ozonowa

 


Dziura ozonowa, jedna z największych od 40 lat, znikła nad Antarktydą w ostatnich dniach grudnia. W ubiegłym roku dziura ozonowa rozszerzyła się z powodu bardzo niskich temperatur w stratosferze i z tego samego powodu wystąpiła również nad Arktyką.

W ubiegłym roku dziura ozonowa zaczęła się znacząco otwierać w połowie sierpnia, a na początku października osiągnęła maksymalny rozmiar 25 milionów kilometrów kwadratowych. Według Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) dziura była jedną z największych, najgłębszych i najdłużej trwających w ciągu ostatnich 40 lat.


Tymczasem w roku 2019 miała ona relatywnie małą powierzchnię.

- Te dwa lata pokazują nam, jak dziura ozonowa może zmieniać się z roku na rok, i pomagają nam zrozumieć czynniki wpływające na rozmiar, czas trwania i szkodliwość dziury ozonowej - powiedziała Oxana Tarasova z WMO.

Według niej nadal konieczne jest przestrzeganie Protokołu Montrealskiego z 1987 r., Który pomógł zmniejszyć emisje freonu - CFC. Ten rodzaj gazu przyczynia się do niszczenia ozonu.

Rozwój dziury ozonowej nad Antarktydą ma charakter sezonowy. Luka w ozonosferze otwiera się najbardziej podczas australijskiej wiosny (od sierpnia do października) i zamyka się podczas australijskiego lata - pod koniec roku kalendarzowego. Zubożenie warstwy ozonowej jest związane z temperaturami panującymi w stratosferze, tj. na wysokości od dziesięciu do 50 kilometrów od powierzchni Ziemi, na której znajduje się warstwa ozonowa.

Gdy temperatura w stratosferze spada poniżej -78°C, zaczynają się tworzyć tzw. chmury perłowe[1] (pearl clouds), dzięki którym zachodzą reakcje chemiczne niszczące ozon. W 2020 roku w stratosferze przez długi czas notowano niskie temperatury, co pomogło w tworzeniu się tych chmur.

 


W zeszłym roku, nawet nad Arktyką…

 

Z podobnych powodów w kwietniu ubiegłego roku nad Arktyką powstała dziura w warstwie ozonowej, co jest zjawiskiem niezwykłym.


Pisze agencja ČTK:

 

Naukowcy z European Copernicus Service zauważyli, że warstwa ozonowa nad Arktyką skurczyła się do rekordowo niskiego poziomu, tworząc niezwykłą dziurę ozonową nad biegunem północnym. Tworzenie się dziur ozonowych nad biegunem północnym nie jest powszechne.

Podczas gdy dziura ozonowa na południu nad Antarktydą tworzy się corocznie podczas australijskiej wiosny, dziury ozonowe nad Arktyką są rzadkie. Ostatni raz podobne wydarzenie miało miejsce wiosną 2011 roku.

Eksperci z Copernicus Atmospheric Monitoring Service (CAMS) przewidują, że spadek zawartości ozonu w Arktyce będzie jeszcze bardziej intensywny w tym roku. Zgodnie z artykułem opublikowanym w czasopiśmie Nature, ta dziura ozonowa jest obecnie około trzy razy większa niż w całej Grenlandii.

Warstwa ozonowa chroni żywe organizmy na planecie przed promieniowaniem ultrafioletowym. Występuje w warstwie atmosfery zwanej stratosferą na wysokości od 10 do 50 kilometrów nad ziemią. Według ekspertów stopniowe pogarszanie się jego grubości doprowadziło do nasilenia się raka, chorób skóry i oczu oraz innych negatywnych konsekwencji.

Jednak według „Nature” obecna dziura ozonowa nad Arktyką nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i powinna zniknąć w najbliższych tygodniach.

Niskie temperatury co roku umożliwiają gromadzenie się chmur na dużych wysokościach nad biegunem południowym. Pierwiastki takie jak chlor i brom, które dostają się do atmosfery np. Z urządzeń chłodzących, powodują reakcje chemiczne na powierzchni tych chmur, które niszczą warstwę ozonową.

Arktyka ma zwykle bardziej zróżnicowane warunki pogodowe niż Antarktyda, ale tegoroczne silne wiatry zachodnie spowodowały powstanie wiru powietrznego o bardzo niskiej temperaturze nad biegunem północnym. Umożliwiło to tworzenie się chmur stratosferycznych i reakcje chemiczne, w których dochodzi do zubożenia ozonu.

 


Warstwa ozonowa chroni żywe organizmy na planecie przed promieniowaniem ultrafioletowym. Zdaniem ekspertów stopniowe pogarszanie się jego grubości doprowadziło do wzrostu zachorowań na raka, chorób skóry i oczu oraz innych negatywnych konsekwencji.

Na biegunach zubożenie warstwy ozonowej nastąpiło szczególnie szybko w latach osiemdziesiątych. Sytuacja uległa jednak poprawie dzięki Protokołowi Montrealskiemu z 1987 r., Który praktycznie wstrzymał produkcję substancji zubożających warstwę ozonową. Wymienione głównie freony znalazły szerokie zastosowanie np. jako gazy nośne w aerozolach ciśnieniowych lub jako medium chłodzące w lodówkach. W ostatnich latach naukowcy zauważyli wzmocnienie warstwy ozonowej w stratosferze.

 

Źródła:

·        https://www.novinky.cz/veda-skoly/clanek/nad-antarktidou-se-zacelila-obri-ozonova-dira-40347311

·        https://www.novinky.cz/veda-skoly/clanek/nad-arktidou-je-rekordni-ozonova-dira-40319746

Przekład z czeskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz



[1] Znajdują się one na wysokości 20-25 km nad ziemią i są niezwykle barwne, z tego powodu nazywa się je także obłokami iryzujacymi.