Albert Rosales
Miejsce:
Południowe Ontario, Kanada
Data: 19.VII.2016
Godzina: noc
Opis
incydentu:
Główny świadek pamięta, że niedawno,
w lipcu, obchodzili doroczne święta Bożego
Narodzenia u teściów i była szalona
pełnia księżyca.
Wracali do domu boczną drogą. Mieszkają na wsi,
więc o tej porze nocy droga jest bardzo ciemna i
nie ma na niej ruchu, a ograniczenie prędkości wynosi 60 km/h. Jadąc, jakieś 5
minut od domu, kątem oka, w stronę lasu po stronie pasażera, dostrzegł coś
szybko poruszającego się. Natychmiast wcisnął hamulec, a ręka jego żony
chwyciła go za nogę. Zatrzymali się gwałtownie na drodze, a coś przed nimi
stanęło jak wryte. Przechyliło głowę, by spojrzeć na świadków.
Oboje odezwali się jednocześnie,
zapytali: „Widzicie to?”.
Przed nimi stała ogromna istota,
mająca około 2 metrów wzrostu i żółte oczy, które świeciły w świetle
reflektorów samochodu. Był muskularny, a jednocześnie chudy. Najbardziej
niezwykłą cechą były jednak jego nogi – wyglądał jak pies chodzący
wyprostowany. Ledwie zatrzymał się, by spojrzeć na nich gniewnie, pobiegł przez
drogę i zniknął w lesie. Według świadka: „Gdybyśmy tego nie widzieli, nazwałbym
siebie szaleńcem i nigdy o tym nie wspominał”. Ale oboje to widzieli. Obaj
opisali stworzenie jako wilkołaka.
Dodatek
do HC
Źródło: Odd
& Chilling Encounters, część druga: Prawdziwe historie nieznanego.
Typ: E
Opracował - ©R.K.Fr.
Sas - Leśniakiewicz
