Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finlandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finlandia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2026

CE0: Dwaj bracia i kosmiczni goście

 


Albert Rosales 

 

Lokalizacja: Lampientaipale, środkowa Finlandia,

Czas: lato 1975 roku.

Opis incydentu:

Kiedy mężczyzna (uczestniczący w innych spotkaniach) był dzieckiem, wraz z rodziną spędzał lato w swoim domku letniskowym niedaleko wioski Lampientaipale. Domek znajdował się na wsi niedaleko miasteczka Sounenjoki w środkowej Finlandii. W 2001 roku wspominał o kilku niewyjaśnionych zdarzeniach, których doświadczył wraz ze starszym bratem podczas wizyt na farmie w latach 70. XX wieku. Przez lata zapominał lub wypierał te wspomnienia, dotyczące UFO i spotkań z istotami z innych światów.

Tej konkretnej nocy, latem 1975 roku, spał z bratem w sypialni na piętrze ich domku letniskowego. Okno pokoju wychodziło na jez. Kolmisopen. Nagle obudził się w środku nocy. Nie wiedział, czy obudził go jakiś hałas, czy impuls elektryczny, ponieważ niebieskie światło (pruski błękit, bardzo intensywny niebieski kolor) wpadało do pokoju przez otwarte okno. W tym niebieskim świetle stał mężczyzna (!). Miał około 170 cm wzrostu (5,6 stopy), był bardzo szczupły i ciemnowłosy. Miał na sobie srebrno-niebieski mundur i prawdopodobnie również niebieski pas.

Tajemniczy mężczyzna zaczął unosić się z pokoju do pokoju na piętrze, niczym hologram. Chłopiec podążał za nim i rozumiał go telepatycznie, co oznaczało, że miał wewnętrzną wiedzę o tym, co mężczyzna mu powiedział. Mógł powiedzieć coś o „Orionie”. Pamiętał jednak również, że mężczyzna powiedział, że wymaże mu pamięć po tym, jak opowie mu o swojej rodzinnej planecie, i że pamięć chłopca będzie w „stanie uśpienia”, dopóki w pewnym momencie nie zostanie ponownie „aktywowana”.

Jego starszy brat siedział teraz na łóżku, patrząc na chłopca i mężczyznę. Nie był pewien, czy rozumie, co się dzieje. Mężczyzna powiedział im następnie, że inna grupa humanoidalna lub pozaziemska, którą widzieli w pobliżu srebrnego statku kosmicznego, dała mu pozwolenie na kontakt z dwoma braćmi i że wiele innych ras lub istot pozaziemskich również skontaktuje się z nimi później. Chłopiec szczególnie zapamiętał słowa mężczyzny „dzieci”, „edukacja” i „60.000”. Nie pamiętał, co oznaczało „60.000”. Mężczyzna i niebieskie światło zniknęli w ten sam sposób, w jaki się pojawili – z powrotem przez okno i w niebo nad stawem.

Mężczyzna później zrozumiał, że on i jego brat byli częścią grupy dzieci urodzonych w latach 60., które zostały wybrane do „wychowania”: podczas snu opowiadano im o różnych obcych rasach i życiu na innych planetach. Ich wspomnienia pozostawały w „uśpieniu”, aż nadszedł odpowiedni moment lub wydarzyło się coś, co spowodowało ich ujawnienie. Mężczyzna uważa, że ​​w jego przypadku w jakiś sposób przekonano go do podróży do Szwajcarii w listopadzie 2001 roku i wtedy właśnie niektóre z jego wspomnień zostały aktywowane.

Źródło: „Uforaportti” nr 15-16

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 5 października 2025

CE0 w Nastola, Finlandia

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Nastola koło Lahti, Finlandia

Data: 27.VI.1971

Godzina: 22:10 EEST

Opis incydentu:

Dwie uczennice ósmej klasy ze Szkoły Koedukacyjnej w Lahti, 19-letnia Riitta Pullinen i 14-letnia Riitta Hookanen z Anekoski, brały udział w kursie gotowania w ośrodku szkoleniowym Luhtaanma w Nastoli, położonym około 20 kilometrów na wschód od Lahti. Wieczorem wybrały się na spływ wioślarski po jeziorze Slajarvi, ponieważ ośrodek znajdował się blisko brzegu. Pogoda była bezchmurna, a woda całkowicie spokojna. W powietrzu unosiła się lekka mgiełka, która jednak nie wpływała na widoczność.

Około godziny 22:10 zauważyły ​​cztery stworzenia chodzące po wodzie, około 200-300 metrów od łodzi. Dziewczynki były zaskoczone i natychmiast przestały wiosłować. Wpatrywali się w dziwne stworzenia, które najwyraźniej zbliżały się do nich, wykonując długi, powolny zwrot w stronę brzegu. Stworzenia wydawały się bardzo wysokie, mierzące 2-2,5 metra i szerokie w ramionach. Odległość była zbyt duża, by dostrzec jakiekolwiek rysy twarzy. Wyglądały na ubrane w jakieś sztywne stroje, „jak kaptury sięgające kolan”. Wokół nich nie było widać żadnych innych obiektów.

Ich ruchy przypominały musztrę wojskową, ponieważ maszerowali w tym samym tempie, z tą samą prędkością, zachowując odstęp około metra. Ich ruchy wydawały się mechaniczne, ponieważ górne części ich ciał, głowy, ramiona i dłonie pozostawały nieruchome przez cały czas. Poruszały się tylko ich stopy, a kroki były zauważalnie krótkie, urywane i pozornie mechaniczne. Stworzenia chodziły po powierzchni wody, nie powodując na niej żadnych widocznych zakłóceń. Zniknięcie humanoidów również było bardzo dziwne. W ciągu kilku sekund zniknął pierwszy, a potem kolejne znikały jeden po drugim w tym samym miejscu. Obserwacja trwała około 4-5 minut.

Dodatek HC

Źródło: „Tefatsfolket ser oss”, napisane przez Staffana Stigsjöö, ss. 160–161.

Typ: E

Opracował - ©R.K.Fr. Sas – Leśniakiewicz

wtorek, 10 czerwca 2025

CE4X/CE-III-GX na autostradzie w Finlandii

 


Johan Harrison

 

Miejsce: Między Lehtimäki i Mäyry, zachodnia Finlandia,

Data: 15.IX.1977

Opis incydentu:

To interesujący przypadek z FUFORA (Fińskiego Stowarzyszenia Badań UFO) dotyczący Fina, który został porwany przez UFO i poddany eksperymentom seksualnym przez kosmitów (stąd wyróżnik X). Coś, o czym zeznawało wielu innych na całym świecie. Można znaleźć pewne analogie, na przykład do przypadku brazylijskiego rolnika Antônio Vilas-Boasa z 1957 r. Mężczyzna w tej fińskiej sprawie opowiedział swoją historię wiele lat później, podczas pandemii w 2020 r.

Był wieczór w połowie września 1977 r., a świadek, który był wówczas młodym mężczyzną, jechał samochodem do domu ze swojego miejsca urodzenia do miasta Seinäjoki, gdzie obecnie mieszkał. Mężczyzna jechał niedawno naprawioną drogą wiejską, która biegła przez lasy między Lehtimäki i Mäyry. Było po 19:00 i robiło się już ciemno, a on nie spotkał wielu innych samochodów, ponieważ droga była prawie pusta. Mężczyzna jechał z prędkością około 90 km/h, gdy kątem oka zauważył coś ciemnego z wieloma różnokolorowymi światłami nad swoim samochodem. Zwolnił i pochylił się, aby spojrzeć w górę, a następnie odkrył, że obiekt zbliżał się cicho i znajdował się teraz nisko nad jego samochodem. Wtedy zrozumiał, że to gigantyczny statek UFO.

Świadek nie był przestraszony, ale bardziej ciekawy i teraz zwolnił samochód i toczył się po drodze, a jednocześnie był w stanie zbadać spód dużego obiektu, który leciał nad nim z tą samą prędkością co on. Ciemny statek był długi i owalny, prawie prostokątny w kształcie. Na spodzie, który wydawał się być zrobiony z jakiegoś rodzaju metalu, znajdowało się wiele różnokolorowych, jasnych świateł, luków i czegoś, co wyglądało jak anteny. Na dziobie statku znajdował się również duży luk, który nagle opadł na drogę przed nim i pojawiła się rampa. Przypominało to jazdę promem samochodowym. Mężczyzna zrozumiał teraz, że coś mu się stanie i zszokowany zauważył, jak samochód wjechał na rampę, a on nic nie zrobił. Następnie został uniesiony i znalazł się w środku dużego statku. Mężczyzna pozostał w samochodzie i teraz znajdował się w dużym, jasno oświetlonym pomieszczeniu, ale co dziwne, nie był zdenerwowany ani przestraszony. Wyglądało to tak, jakby trafił do sekcji konserwacyjnej, ponieważ wszędzie widział duże monitory i panele. Teraz zobaczył 6 istot zbliżających się do niego i ku swojemu zdziwieniu zobaczył, że wyglądają dokładnie jak ludzie. Byli wysocy, mieli blond włosy i jasnoniebieskie oczy. Było tam pięciu blondynów i to, co uważał za blondynkę. Teraz zauważył, że się z nim komunikują, ale nie poprzez mówienie ustami, ale słyszy, co mówią w swojej głowie. I komunikują się z nim po fińsku i za pomocą gestów.

Nie pamiętając żadnych szczegółów, został podniesiony z samochodu i teraz leżał nagi na łóżku w innym pokoju. Sześciu blondynów stało wokół niego, ale nagle trochę się poruszyli i zobaczył, jak piękna ciemnowłosa kobieta podchodzi do jego łóżka. Słyszał telepatycznie, jak tłumaczyli mu, że potrzebują od niego próbki nasienia. Ciemnowłosa kobieta była teraz naga i usiadła na nim. Mężczyzna był sparaliżowany i nie mógł nic zrobić podczas stosunku. Kiedy wszystko się skończyło, kobieta zeskoczyła z powrotem i zniknęła w innej części statku. Później istoty wyjaśniły, że potrzebują jego i innych wybranych ludzi DNA. Nasze DNA i ich były najwyraźniej kompatybilne i chcieli, aby kobieta zaszła w ciążę i miała potomstwo, hybrydy, które mogłyby pomóc zaludnić ich planetę, ponieważ ich rasa malała liczebnie. Powiedzieli nam również, że chronili Ziemię i starali się pomóc nam, ludziom, zachować planetę. Istoty te były zawsze przyjazne wobec niego i nie przeprowadzono żadnych innych badań, które by zapamiętał. Nie czuł żadnego bólu ani dyskomfortu podczas całego pobytu. Niestety, mężczyźnie nie pozwolono odwiedzić ani zobaczyć żadnej innej części statku. Oszacował, że całe badanie zajęło około godziny. Kiedy wszystko się skończyło, ponownie usiadł w swoim samochodzie, który był zaparkowany przy drodze niedaleko miejsca, w którym został zabrany na pokład statku. Nie pamiętał, co się stało, kiedy wrócił na drogę. Ale kiedy spojrzał w górę, zobaczył duży, ciemny statek, który cicho zmierzał w górę z dużą prędkością, aż zniknął na nocnym niebie. Następnie mężczyzna kontynuował jazdę do domu.

Śledczy FUFORA rozmawiał z mężczyzną przez telefon przez pełne 45 minut. Nie powiedział nikomu o swoim doświadczeniu, poza najbliższymi, z obawy przed stygmatyzacją i tym, że ludzie pomyślą, że jest szalony. Stało się tak, ponieważ był to dziwny przypadek, który zawierał pewne „specjalne” wydarzenia, które mogły być trudne do przyjęcia dla niektórych i spotkały się ze sceptycyzmem. Podczas rozmowy telefonicznej śledczy uzyskał wiarygodne wrażenie na temat świadka i ocenił, że świadek był zamieszany w coś, lub przynajmniej, że sam świadek uważał, że był zamieszany w incydent. Śledczy chciał później przeprowadzić osobisty wywiad ze świadkiem, ale pandemia mu to uniemożliwiła.

Źródło: FUFORA

Opracował - (C) R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

1. Jadąc opustoszałą drogą leśną świadek zauważył nad sobą ogromny, ciemny statek.

2. Mężczyzna leżał nagi w łóżku, gdy podeszła do niego ciemnowłosa kobieta.

Komentarze:

(Mike Burkhalter) Rzeczywiście, tak jak w przypadku Antonia Villas-Boasa w latach 50. Tylko Antonio miał mniej atrakcyjną kosmitkę, z którą był zmuszony się parzyć. Jest wiele przypadków (domniemanych) kosmitów, którzy przypominają ludzi. A jednak podróżują na Ziemię, aby uzyskać próbki DNA. Muszą mieć niewiele obaw o ludzkie defekty genetyczne lub choroby.

(Johan Harrison) Tak, to byli najwyraźniej Nordycy, z ziemską lub hybrydową kobietą, która miała być zapłodniona.

(Mike Burkhalter) Czy nie ma kosmitów przypominających ludzi, którzy mają ciemniejszą skórę? Zastanawiam się tylko.

(Johan Harrison) Tak, było kilka przypadków istot podobnych do ludzi o ciemnej skórze, a także wiele przypadków, w których miały cechy azjatyckie itp. A także istoty podobne do ludzi o szarej, niebieskiej lub zielonej skórze. Cała gama istot ze „Star Treka”. 🙂

(Peter Skafish) Czy możesz podać informacje bibliograficzne dotyczące oryginalnego źródła tego?

(Mike Bores) Cóż, gdybym miał gorącą kosmitkę ubraną w ten sposób, mogłaby przyjść do mnie w każdej chwili.

(Johan Harrison) Albercie, to jest interesujący przypadek.

(Robert Leśniakiewicz) Ten incydent stanowi kolejny dowód na to, że Obcy to są po prostu ludzie z innego czasu, z Przyszłości, którzy prowadzą rekonstrukcję naszego gatunku zdegenerowanego wskutek skażenia środowiska planety Ziemia. Szczegółowo opisałem to w III tomie trylogii „UFO i…” pt. „UFO i Czas”, do którego odsyłam zainteresowanych. 

sobota, 25 stycznia 2025

CE0/CE-III-E w Finlandii

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Kyrola, Jarvenpaa, Finlandia

Data: listopad 1991

Godzina: 21:00 EET

Opis incydentu:

29-letnia kobieta oglądała telewizję siedząc na fotelu w swoim salonie. Nagle potężna siła przypominająca wiatr zaczęła ją okrążać, zaczynając od jej stóp. Próbowała wstać, ale nie była w stanie. Była sparaliżowana. Z otwartymi ustami uniosła głowę. Nie mogła zamknąć ust ani obrócić głowy. Widziała przed sobą po lewej stronie holograficzny obraz małego stworzenia o wysokości pół metra, leżącego na łóżku, miało jedną rękę pod szczęką i nerwowo kopiącego nogami. Nie mogła nic zrobić, tylko patrzeć na stworzenie i czuć złość. Po około 10 minutach pokazano jej dużą mapę gwiazd, a gdy obraz zniknął, wysłała w umyśle wiadomość, że nie chce iść do miejsca pochodzenia humanoida i że jest przerażona. Humanoid przyjął teraz pozycję siedzącą, a przed nim pojawiła się długa rura białego światła sięgająca około 50 metrów za oknem. Obraz humanoida znikał trzy razy, po czym pozostały tylko niewyraźne linie. Nie była w stanie dostrzec twarzy, rąk ani stóp humanoida.

Dodatek HC

Źródło: Heikki (Mervi)Virtanen, Finlandia

Typ: E

Przekład z angielskiego - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

 

wtorek, 21 listopada 2017

„Przystojny” bolid nad Finlandią

Fiński super-bolid z 12.V.2016 roku

W dniu 19.XI.2017 roku media podały, że w Finlandii spadł na ziemię duży i jasny „przystojny”[1] meteoryt. Jego przelot wychwyciły kamery śledzące zorzę polarną oraz lot meteorów i meteorytów poprzez ziemską atmosferę. Świadkowie i zapisy twierdzą, że w czasie lotu i eksplozji kosmicznego „gościa” na moment zrobiło się jasno jak w dzień.

Jak podają fińskie media, meteoryt ten został zaobserwowany nad najbardziej na północ wysuniętym regionem Finlandii – Laplandią. Autorem filmu zamieszczonego na YT jest Tony Bateman, który ustawił swoją kamerę w nadziei sfilmowania zorzy polarnej. Naraz usłyszał głośny huk dochodzący od kuli białego ognia przemierzającej nieboskłon.
Jyrki Manninen – fizyk z Fińskiego Uniwersytetu w Oulu – orzekł, że był to meteor. Ale powiedział także, że mógł to być jakiś fragment kosmicznego złomu powracający w atmosferę ziemską.
FBC doniosła, że także inni ludzie w Laplandii widzieli to wydarzenie, słyszeli „głośny huk” w promieniu kilkuset kilometrów.[2] 

Z kolei polskie media, a dokładniej Telegazeta podała, co następuje:

Przelot meteoroidu nad północna Finlandią i wybuch, któremu towarzyszył silny rozbłysk, zarejestrowała fińska stacja sejsmograficzna oraz m.in. kamera do obserwacji zórz polarnych. Według ekspertów w okolicach jeziora Inari spadły meteoryty ważące kilkadziesiąt kilogramów.
Niecodzienne zjawisko jest jednym z głównych tematów weekendowych wydań fińskich dzienników. Lot ognistej kuli nad północną Finlandią i rozbłysk o dużej mocy zarejestrowano 16.XI.
Meteor, który noc w fińskiej strefie arktycznej zamienił na kilka chwil w dzień, został nagrany przez co najmniej trzy kamery, w tym ustawione do obserwacji zorzy polarnej i zwierzyny w rejonie jeziora Inari.
To trzecie największe jezioro w Finlandii znajduje się ok. 1100 km na północ od Helsinek oraz 120 km na południe od granicy fińsko-norweskiej.[3]
Wystąpienie zjawiska zarejestrowały też urządzenia pomiarowe Obserwatorium Geofizycznego w Sodankyla, ok. 200 km na południe od Inari.  (PAP, ASO)
„To, że sejsmograf zapisał dane oznacza, że większy wybuch lub uderzenie o ziemię” – powiedział kierujący stacją Esa Turunen dziennikarzowi „Lapidan Kansa”. Wyniki sugerują falę uderzeniową wywołaną przez wybuch w powietrzu oraz duże rozmiary obiektu.
Zjawisko bada też fińskie Towarzystwo Astronomiczne Ursa, według którego na ziemię spadły meteoryty o wadze przynajmniej kilkudziesięciu kilogramów. „W Finlandii rozbłyski meteorytów o takiej mocy są obserwowane średnio raz na 10 lat” – napisano w komunikacie. Badacze z Ursa powiedzieli fińskiej rozgłośni Yle, że najprawdopodobniej miejscem upadku jest południowa część jeziora Inari lub cała jego okolica.
Sprawa meteoru poruszyła ludność zamieszkałą nad jeziorem. „Helsingin Sanomat” opublikował w niedzielę reportaż i rozmowę z jednym z mieszkańców znad jeziora. Według niego, zjawisko wyglądało, jakby ktoś włączył jasne światło LED.
Niektórzy mieszkańcy opowiadali, że rozbłysk i huk był taki, jakby meteoryt spadł na ich podwórko. Każda napotkana osoba (znad Inari) widziała lub słyszała, ale jak dotąd żadna nie szukała meteorytów” – wskazuje helsińska gazeta.
Według mieszkańców, szanse na ich znalezienie mają opiekunowie reniferów, którzy dużo spacerują po terenie. Inni wskazują, że poszukiwania na jeszcze nie w pełni zamarzniętym  jeziorze nie przyniosą rezultatu. W dodatku teren jest przykryty śniegiem, a dzień jest bardzo krótki – od grudnia rozpocznie się tu noc polarna i do początku stycznia słońce nie pojawi się nad horyzontem.
Meteor jest zjawiskiem świetlnym, który jest efektem przelotu meteoroidu, okruchu skalnego czy kamienia poruszającego się po orbitach przez atmosferę ziemską i towarzyszącego mu spalania. Meteoroid, który spadnie na Ziemię jest nazywany meteorytem i otrzymuje nazwę zgodnie z miejscem upadku lub znalezienia.
Dotychczas w Finlandii opisano kilkanaście miejsc upadku meteorytów, a znalezione kawałki ważyły łącznie ok. 400 kg. Największe o wadze około kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów znaleziono na przełomie XIX i XX wieku; część z nich jest w Muzeum Historii Naturalnej  i w Ogrodzie Botanicznym w Helsinkach. (PAP, ASO)[4]


Jezioro Inari

Tyle nasze media. A teraz agencja Xinhua:

Helsinki, 16.XI (Xinhua) – Najprawdopodobniej to meteoryt spowodował potężny błysk na niebie i huk odnotowane na wielkim obszarze północnej Finlandii w czwartkowy wieczór (16.XI) – jak doniesiono.
Na podstawie rozmów telefonicznych z ludźmi, regionalne centrum alarmowe w Oulu jako pierwsze ogłosiło alert „o katastrofie w powietrzu” krótko przed godziną 19:00 EET (17:00 GMT), ale później informacja ta została skorygowana, kiedy kontrola ruchu lotniczego powiadomiła, że żaden samolot nie był zaginiony.
Skoro nie było żadnej katastrofy lotniczej, centrum alarmowe w Oulu doszło do wniosku, że mogło chodzić o meteoryt.
Jukka Hermanen, komendant służb ratowniczych na region Laplandii powiedział dziennikarzom z gazety „Kaleva”, że kula ognia była widziana na niebie na minutę przed usłyszeniem fali dźwiękowej.
- To brzmiało jak huk wystrzału artyleryjskiego – powiedział on.
Zgłoszenia obserwacji napływały z obszaru o średnicy setek kilometrów. Południową granicą była Kokkola. Zdjęcia zostały zamieszczone przez miejscowych mieszkańców w mediach społecznościowych. Najbardziej północne zgłoszenia nadeszły z rejonu Nellimo w Norwegii.
Hermanen powiedział, że jest zadowolony z tego, że system alarmowy został przetestowany. Powiedział, że informacje o sytuacji osiągnęły „wyższe poziomy” już wkrótce, zanim faktyczny charakter wydarzenia może zostać zweryfikowany. Nie zdefiniował, co oznaczają „wyższe poziomy”.
Fińskie władze nie otrzymały żadnych raportów o zniszczeniach w terenie. Kierownik ratowników Mauri Saniola z Inari powiedział fińskiemu radiu Yle, że okna się trzęsły i dzwoniły co zauważono wewnątrz budynków.
Jouko Manningen – astrofizyk z Sodankyla OA powiedział radiu Yle późno w czwartek, że obiekt ten mógł być jakimś fragmentem jakiegoś obiektu stworzonego przez człowieka jak np. satelity. Manninen nie był chętnym przyznać, że obiekt ten był pociskiem rakietowym, a to ze względu na kierunek jego ruchu.   



Meteoryt Inari - wybuch w atmosferze

Meteoryt ten najprawdopodobniej pochodził z roju Leonidów. Poza nimi w ziemską atmosferę wpadają meteoroidy z 5 innych rojów. Całościowo wygląda to tak, jak w załączonej tabeli:

Rój
Gwiazdozbiór
Okres i max.
Vg (km/s)
RHS (N/h)
Pd-Taurydy
Byk
1-25.XI (5.XI)
27
5
δ-Erydanidy
Erydan
6-29.XI (10.XI)
31
2
Pn-Taurydy
Byk
1-25.XI (1o.XI)
29
5
ζ-Puppidy
Rufa Okrętu
2-20.XI (13.XI)
41
3
Leonidy
Lew
14-21.XI (17.XI)
71
30.000
α-Monocerydy
Jednorożec
15-25.XI (21.XI)
60
var.

Tak więc jeżeli nie był to jakiś zużyty satelita czy pocisk rakietowy, to mamy do czynienia z meteorytem z któregoś z tych rojów, albo z jakimś przybyszem spoza Układu Słonecznego, co też jest możliwe.


Uwagi Czytelników


Najprawdopodobniej to jednak nie był meteoroid z roju Leonidów. W opisanym czasie, tj. ok. godziny 16:40 GMT czyli 18:40 EET (jak podała to NewsCom.au) nad Finlandią wschodziła konstelacja Byka, z której promieniują dwa radianty, co da się łatwo sprawdzić przy pomocy programu Stellarium. Osobiście obstawiam meteoryt z roju Pn. Taurydów. (Daniel Laskowski)  


Opracował – ©R.K.F. Leśniakiewicz 





[1] W literaturze anglojęzycznej często w relacjach prasowych używa się słowa handsome meteorite (bolide)… stąd ten przymiotnik „przystojny”.
[3] Dokładniej na N 68°56’34” – E 027°44’20”, 120 m n.p.m.
[4] Telegazeta TVP, 19.XI.2017 r., ss. 136,1-5.

wtorek, 14 marca 2017

Meteoryt Bjurböle




Mój kalendarz - niedawno 30 stycznia było o meteorycie Pułtusk dziś muszę znów coś napisać o meteorycie - 118 lat temu  u wybrzeży Finlandii – meteoryt kamienny należący do chondrytów zwyczajnych, który spadł 12 marca 1899 roku na zamarzniętą powierzchnię Morza Bałtyckiego u wybrzeży Finlandii, zwany  Meteoryt Bjurböle.  Jego masę ocenia się na ponad 330 kg. W chwili upadku rozkruszył się na wiele fragmentów. Największy fragment waży 80 kg. Podczas upadku przebił grubą pokrywę lodu rozpadając się na kilka fragmentów. Wydobyto go z 7-metrowej warstwy błotnistego dna. Miejsce: Bjurböle k./Porvoo: N 60°20' – E 025°43'. 



 Jeden z okazów meteorytu Bjurböle znajduje się też w Olsztyńskim Planetarium i Obserwatorium Astronomicznym. Spadł on w pobliżu Porvoo. Uderzenie było tak silne, że słyszeli je nawet mieszkańcy Helsinek. Zdaniem ekspertów, Bjurböle był  podobnej wielkości co meteoryt, który narobił tak wiele szkód w połowie lutego br. w Czelabińsku. Jest on największym meteorytem znalezionym w Finlandii. 

W przeciwieństwie do chondrytów, w których chondry są mocno zespolone z materiałem meteorytu, Bjurböle jest niezwykle kruchy i delikatny. Pewnie z tego powodu z pojedynczego 330 kilogramowego okazu powstało setki, a może i tysiące małych okazików rozsianych po wielu kolekcjach. A oto relacje o tym wydarzeniu:

Jasną kulę ognia wielkości Księżyca z długim płomienistym ogonem zaobserwowano lecącą wzdłuż zachodniego wybrzeża fińskiego na południe do południowego zachodu w kierunku na Wyborg, dnia 12.3.1899 roku o godzinie 21:29 EET. Kula ognista wybuchła na kawałki z potężnym hukiem. Grzmoty trwały wiele minut. Fale dźwiękowe spowodowane przez meteoryt słyszane były przez mieszkańców Helsinek i spowodował panikę. 


W Helsinkach widziano kulę ognistą o wielkości pełni księżycowej, ale o wiele jaśniejszą. Przeleciała ona nad miastem na wysokości 20 km.  Oceniając czas przelotu kuli ognistej to znalazła się ona w górnych warstwach atmosfery. Jednakże obliczenia trajektorii i dokonane ustalenia wskazywały na zaskakująco ostry kąt wejścia w atmosferę. Szczególne jest to, że gazety pisały o tym wydarzeniu iż miało ono miejsce o wpół do dziesiątej, ale w biuletynie „Ramsay i Borgström Bjurböle” podano dokładny czas: 22:29.30 EET – dosłownie: „Das Meteor Erschienen am 12. März 1899 um etwa 10 Uhr 29 min 30 sek.”.


17.03.1899 - zjawisko w Savo-Karelii


Ogromny meteor widziano w Helsinkach przez 12 sekund w godzinach wieczornych. Około godziny 9,30 wieczorem naraz rozjaśnił on noc i ujrzano stosunkowo wysoko na północnej stronie nieba podłużną kulę ognia, która wydawała się lecieć w dół pod katem 60 stopni, a następnie leciała w kierunku południowym lub południowo-wschodnim przez 20-30 sekund poczym znikła. Niektórzy twierdzą, że widzieli dwie a nawet trzy kule koło siebie. Ale to nie tak… po może pół minuty od zgaśnięcia tego oślepiającego światła, usłyszano głośny huk, a następnie coś podobnego do długiego grzmotu; meteor zatem eksplodował i czas, który upłynął między wyładowaniem a hukiem, wskazywał na to, że wybuch nastąpił na co najmniej 30 km wysokości. To samo zjawisko zaobserwowano w Hanko, Hämeenlinny na północ od innych miejscowości. Tak więc, obserwowano to co najmniej w szerokim polu wokół Helsinek. Niebo było w tym momencie pokryte niskimi chmurami, ale tak cienkimi, że gwiazdy w wielu miejscach pojawiły się.

Następnego ranka w odległości 7½ km na południowy-wschód od Porvoo, w Bjurböle znaleziono w lodzie morskim przerębel o wielkości 4,25 x 3,5 m, wokół którego znajdowało się błoto rozrzucone na 20 stóp. Meteoryt zarył się w dnie. Znaleziono go na głębokości 8 m (0,4 m, 0,5 m lodu, 7 m wody i muł). Jak donoszą, odkrycie miało miejsce 14.III. (Donner)



W dniu 15.IV.1899 roku „Uusi Suometar” i robotnicy powiedzieli nam, że udało się ustalić z całkowitą pewnością, że na dnie zatoki Bjurböle znajduje się meteoryt. Pierwsze dwa okazy, które znaleziono były odłamkami o masie kilograma. Zostały one opisane jako materiał szary tuf wulkaniczny w którym znajdują się okrągłe granulki (konkrecje) mineralne i granulki z oliwinu. W niektórych miejscach widać na nich grubą na kilka milimetrów szklistą powłokę. Wielkość meteorytu Bjurböle – uważa się na tym etapie, że miał on 70-80 cm średnicy i masę ok. 1000 kg.  

W dniu 26.IV.1899 roku „Uusi Suometar” przekazał, że w dniu 23 kwietnia wydobyto niedużą ilość kawałków meteorytu w czasie budowy studni. W artykule wspomniano, że w Uppsali zbadano kawałki meteorytu i znaleziono typową brekcję chondrytową. 

W dniu 8.V.1899 roku, „Uusi Suometar” przekazał, że wydobywa się meteoryt z gliny i uda się go wydobyć całkowicie w ciągu tygodnia. Do tego czasu wydobyto kilkaset odłamków, z których największy waży 2,5 kg, a wszystkie w sumie ponad 30 kg. Znaleziono główna masę meteorytu. Na wydobytych na powierzchnię fragmentach znajdują się brązowe plamy, które SA skutkiem korozji metalu, ale fragmenty w obrębie szarej całości nie uległy zmianie i nie jest on uszkodzony po długim pobycie na dnie morza.

14.V.1899 roku, „Uusi Suometar” przekazał, że meteoryt wydobyto w całości i przesłano do Helsinek. Wydobycie go napotkało wiele trudności, ale w końcu to się udało. Kosztowało to 328 .


Późniejsze etapy


Dnia 20.VII.1899 „Journal” doniósł, że profesor Nordenskjöld zasugerował podczas wizyty w Helsinkach, że drugi 22 kg meteoryt zostanie wysłany do Muzeum Narodowego w Szwecji. Wniosek został zatwierdzony, ponieważ intencją jest posiadanie rzadkich minerałów i meteorytów. „Journal” poinformował również, że osoby mogłyby uzyskać małe kawałki w cenie 15 groszy za 10 gramów. Byłoby interesujące dowiedzieć się, czy każdy z tych odłamków jest sprzedawany.

„Uusi Suometar” z dnia 15.XII.1899 roku przekazał, że Senat zgodził się na to, by dolna część Meteorytu Bjurböle mogła być przekazana do Uniwersytetu w Sankt Petersburgu. W dniu 3.I.1900 roku „Uusi Suometar” poinformował, że fragment meteorytu już przybył do Muzeum Historii Naturalnej w Sztokholmie. W zamian za to Finlandia otrzymała próbki skandynawskich metali i próbki rzadkich meteorytów. 

Tak więc z dna morza podniesiono wiele kawałków meteorytu, z których największe mają masę 80,2 kg, 21 kg, 18 kg i 17 kg. Na jednej z fotografii znajduje się fragment o masie 83 kg. Na tym samym zdjęciu znajduje się drugi co do wielkości odłamek na wierzchu którego znajduje się etykieta, na której czytamy, że jego masa wynosi 25 kg. Zarzuca się również robotnikom, że zabrali oni wiele mniejszych odłamków i je przehandlowali ludziom w tym rejonie. Oszacowano wagę tych odłamków na 400 kg. Nie bardzo wierzę w to, by robotnicy je ukradli. Może parę kilogramów. Może coś jeszcze znajduje się w obudowach kominków, jakieś jeden – dwa fragmenty?  

Meteoryt Bjurböle jest wciąż największym meteorytem jaki spadł i którego znaleziono w Finlandii. Jest to meteoryt chondrytowy. Słynie on z dużych ziaren (chondr) i jest bardzo nietrwały. Różni się on od innych meteorytów kamiennych i po potarciu palcami odpadają cząstki z jego powierzchni. Może to być spowodowane tym, że znajdował się w wodzie morskiej. Wcześniej zakwalifikowano go jako chondryt zwyczajny typu L4, ale nowsza klasyfikacja lokuje go w chondrytach typu L/LL4. W niektórych źródłach figuruje on jako typ czysto LL4.[1]  


Podobnie jak w przypadku innych fińskich meteorytów, podane współrzędne nie zgadzają się z miejscem odkrycia. Dla meteorytu Bjurböle podano współrzędne N 60°24’ – E 025°48’ położone w odległości 8,5 km na NE od rzeczywistego miejsca katastrofy.  Magazyn „Uusimaa” podaje, że w tym czasie mogło to być tłumaczone jako Bjurböle Majavalaksi  czyli Bobrowy Dom. Rosyjska nazwa brzmiałaby Bobrikoff lub Bobrikov (Бобриков), kiedy gen. por. Nikołaj Bobrikow pełnił wtedy w Finlandii urząd gubernatora generalnego.[2]
 
„Uusimaa” nie zgadza się z kierunkiem przylotu meteorytu, jak to początkowo podały gazety. W 10 lat później, obliczenia wykonane przez Lainego sugerują, że meteoryt wszedł w atmosferę w pobliżu estońskiej wyspy Saaremaa, i kierunek przylotu Meteorytu Bjurböle był niemal z zachodu. 


Zebrał - ©Stanisław Bednarz
Opracował – ©Robert K. F. Leśniakiewicz
 



[1] Zob. H. Carman – „Zbierając meteoryty zacznij od swego podwórka” (Melbourne 1995) - http://hyboriana.blogspot.com/2012/08/centrum-badan-ufo-i-zjawiskanomalnych.html i dalsze - przekład mój - R. Leśniakiewicz.
[2] W latach 1898-1904 był on generalnym gubernatorem Wielkiego Księstwa Finlandii. Wsławił się rusyfikacją tego kraju, m.in. zmieniając nazwy fińskie na rosyjskie.