niedziela, 19 lutego 2017

Tajne projekty: Samolot à la latający talerz (4)





 Jeden z projektów kosmicznego bombowca Sangera (Bill Rose)

Idea wynalazcy zakładała odpalania takiego samolotu z jednoszynowego torowiska o długości 2 mi/3,2 km przy użyciu bardzo silnego boostera. Ten masywny stopień działałby przez 11 sekund, dzięki czemu statek kosmiczny opuszczałby rampę pod kątem 30°. Po osiągnięciu wysokości 1 mi/1,6 km jego prędkość zbliżyłaby się do wartości 1,5 Ma i włączyłby się marszowy silnik rakietowy nadający mu prędkość ok. 14.000 mph/22.530 km/h (ok. 6,26 km/s), wynoszący go na wysokość 100 mi/160 km nad Ziemię. Potem pojazd stopniowo opadałby w dół poprzez atmosferę i to miało chronić go przed przegrzaniem. Po dostarczeniu do celu swej pojedynczej bomby (być może chodziło o tzw. „brudną bombę” radiologiczną) [chodzi tutaj o bombę zawierającą konwencjonalny ładunek wybuchowy w otulinie zrobionej z radioaktywnych izotopów krótkookresowych, np. 60Co, która po wybuchu rozsiewałaby radioaktywny opad na atakowany teren. Opisał to Nevil Shute w powieści „Ostatni brzeg” (1961), w której takie właśnie zmasowane użycie tej broni w III Wojnie Światowej doprowadziło do końca życia na Ziemi – przyp. tłum.] na miasto w USA, Kosmiczny Bombowiec Sängera lotem ślizgowym zmierzałby do bezpiecznego lądowiska. Uważano, że wystarczyłyby dwie czy trzy misje, by doprowadzić Amerykanów do negocjacyjnego stołu.

Tabelka danych LRV
Zastosowanie
Strategiczny atak nuklearny oraz statek zwiadowczy
Użytkownik
USAF
Kontraktor
North American Aviation
Załoga
4 osoby
Czas trwania misji
6 tygodni
Wymiary:
Średnica
Środek
Krawędzie
Powierzchnia skrzydeł

40 ft/12,19 m
90”/228,6 cm
6”/151,2 cm
1548 ft kw./144 m kw.
Waga:
Masa startowa
Masa lądowania
Tara

45.000 lb/20,412 kg
33.395 lb/15.148 kg
17.000 lb/7711 kg
Silniki:
Główny

Kapsuła

Rakieta na paliwo ciekłe albo NERVA (napęd atomowy)
Rakieta na paliwo stałe o ciągu 50.000 lb/222,2 kN
Generator elektryczny
Nuklearny cieplny 7 kW
Uzbrojenie
4 pociski z głowicami termojądrowymi
Booster
Dwustopniowa rakieta nośna z możliwością ponownego użycia

Sänger i Bredt kontynuowali rozwijanie tej koncepcji. Kilka eksperymentalnych silników zostało poddanych próbom, które przebiegały na poligonie Lofera w okolicach Salzburga. 


Inne wizje kosmicznego bombowca Sangera (Cal-Tech, NASA)

[Istnieje możliwość, że tego rodzaju próby prowadzono także w Polsce, na poligonie w okolicy Władysławowa (wtedy Grossendorf), gdzie znajdował się ośrodek badań SS kierowany przez SS-Obergruppenführera i generała Waffen-SS Otto (Emila Gottlieba) Mazuwa, a w którym prowadzono ultratajne prace nad latającymi konstrukcjami – także dyskoidalnymi, o czym pisze m.in. Igor Witkowski. Motyw ten wykorzystał także Daniel Laskowski w opowiadaniu pt. „Halloween na Wężowej Przełęczy” - http://xxx-przygoda.bloog.pl/id,356503844,title,Opowiadania-wakacyjne-Halloween-na-Wezowej-Przeleczy-1,index.html. Autor widzi w nim ni mniej ni więcej tylko… tajemniczego Czarnego Barona obiegającego Ziemię zanim w niebo poleciały sztuczne satelity Ziemi – przyp. tłum.]


Hamownia i jeden z budynków na austriackim poligonie rakietowym w Lofera k./Salzburga 
(US Army)


CDN.

sobota, 18 lutego 2017

Tajne projekty: Samolot à la latający talerz (3)






W centrum Projektu Lunex był nowy system transportowy, który zawierał bardzo wyrafinowany technicznie powrotny pojazd kosmiczny, który został wystrzelony w Kosmos przez potężną trzystopniową rakietę nośną. Ten statek kosmiczny w kształcie delty (Δ) miał długość 52 ft/15,85 m i miał przymocowany specjalny człon, który pozwalał mu na lądowanie na Księżycu (zob. ryc.) Kiedy tylko misja księżycowa została ukończona, załoga mogła wystartować z powierzchni Srebrnego Globu pozostawiając ten człon na Księżycu i powracała na Ziemię, lądując jak zwyczajny samolot na pasie w np. Edwards AFB. Samolot kosmiczny Projektu Lunex był zaprojektowany z dalekim wyprzedzeniem swoich czasów i w wielu przypadkach bije na głowę współczesne rozwiązania techniczne. 

Tym niemniej na podstawie tych wszystkich projektów i badań, USAF zainwestowały wiele miliardów dolarów w swoje własne projekty. Project Lunex spotkał się z anulowaniem na początku 1961 roku, i wraz z bardzo podobnym Projektem Horizon sygnowanym przez US Army, pozostaje jedną z największych tajemnic XX wieku. Jednakże wojskowi zwrócili swą uwagę i zainteresowania na Projekt Apollo i powstały plany zbudowania wersji modułu księżycowego [Lunar Excursion Module (LEM) potem po prostu Lunar Module (LM) – przyp. tłum.] jako orbitalnego pojazdu bojowego, który byłby w stanie niszczyć radzieckie satelity. Tymczasem USAF używały studiów nad soczewkowym pojazdem kosmicznym z NASA w celu stworzenia nowego ultrasekretnego systemu broni strategicznych.

 Artystyczna wizja pomysłu LRV - North American Space Bomber - bombowca kosmicznego (u góry).  W przypadku zagrożenia jego załoga mogła ratować się w kapsule ratunkowej, która lądowała na Ziemi (Bill Rose)

VII.2. Orbitalne Latające Talerze


W oparciu o badania prowadzone przez NASA nad soczewkowatymi lądownikami powrotnymi dla Projektu Apollo, USAF zdecydowały stworzyć swój własny projekt pół-dyskoidalnego bombowca orbitalnego. Na kontraktora wybrano North American Aviation – oddział w Los Angeles, któremu powierzono stworzenie takiego pojazdu na początku lat 60. Znany jako Lenticular Re-Entry Vehicle (LRV – soczewkowaty pojazd powrotny – przyp. tłum.) prototyp powstał w Dowództwie Badań i Rozwoju Lotnictwa w Wright-Paterson AFB, Dayton, OH. 

Równolegle do prac nad samolotem kosmicznym X-20 Boeinga biegły prace nad alternatywnym projektem North America, w którym używano technologii, które obiecywały pełne możliwości orbitalne, dłuższe przebywanie na orbicie i znacząco większy potencjał ofensywny. Zaplanowany do 6-tygodniowej misji orbitalnej w czasie kryzysu, LRV mógł zabrać 4-osobową załogę. Z wysokości 345 mi/ 555 km, LRV mógł rozmieścić cztery skrzydlate pociski z głowicami termojądrowymi, które mogły być zaparkowane na orbicie lub zrzucone na cele na Ziemi. Ta broń mogła być magazynowana w tyle pojazdu i odpalana do tyłu. 

Nie jest znana specyfikacja tych pocisków klasy przestrzeń kosmiczna-ziemia, ale sugerowano ongi, że każdy z nich byłby wyposażony w wielokrotne niezależne głowice nuklearne – MIRV, czyli głowice zdolne do wywołania ogromnych zniszczeń wielu zaprogramowanych uprzednio celów. [Taka głowica rozpada się w atmosferze na kilka oddzielnych głowic bojowych, które naprowadzane są indywidualnie na oddzielne cele – uwaga tłum.] Wymiary LRV określono na 40 ft/12,2 m średnicy, i grubości środka soczewki wynoszącej 90 in/228,6 cm oraz 60 in/152,4 cm na krawędzi. Masa startowa wynosiła 45.000 lb/20.411 kg, zaś masa lądowania z niewykorzystanymi pociskami wynosiłaby 33.395 lb/15.147 kg, zaś w przypadku wykonania zadania i zbombardowania nieprzyjaciela, masa lądowania zostałaby zredukowana do 17.000 lb/7711 kg. Metoda wystrzelenia tego pojazdu oparta byłaby o dwustopniową, całkowicie powrotną rakietę, używającą parę skrzydlatych pojazdów, odpalanych z jednoszynowego toru. Główny pojazd LRV startowałby z przyspieszeniem wynoszącym 8 g. Szczegóły systemu startowego nigdy nie zostały ujawnione, ale jak się uważa, były one bardzo podobne do używanych przez NASA. 

Austriacki naukowiec dr inż. Eugene Sanger, którego słusznie uważa się za twórcę planów pierwszego w świecie samolotu kosmicznego. Jego prace są wykorzystywane do dziś dnia...

Odpalanie załogowych statków kosmicznych z jednoszynowego toru zostało zapoczątkowane przez austriackiego uczonego i konstruktora dr Eugene’a Sängera (1905-1961), który obmyślił pierwszy możliwy do technicznej realizacji samolot kosmiczny w czasie II Wojny Światowej. Sängera poproszono o rozwinięcie koncepcji swego rakietoplanu do pojazdu zdolnego dolecieć do Ameryki i jego projekt był znany jako Stratosferyczny (lub Amerykański) Bombowiec Sängera. Przy pomocy swej asystentki – matematyczki dr Irene Bredt (jego studentka, którą później poślubił) Sänger opracował plany bardzo wyrafinowanego technicznie jednoosobowego pojazdu o długości całkowitej 91 ft/27,74 m i masie (bez paliwa i ładunku) 22.000 lb/9979 kg.

[Polecam Czytelnikowi ciekawą powieść sensacyjną Billa Schutta & J. R. Fincha pt. „Brama piekieł” (Warszawa 2016), w której opisują oni prawdopodobny przebieg ataku na Amerykę i ZSRR wykonany przez bombowiec Sängera bombami biologicznymi z… brazylijskiej dżungli nad Rio Xingu – przyp. tłum.]


CDN.

piątek, 17 lutego 2017

Tajne projekty: Samolot à la latający talerz (2)




Model pojazdu zbudowany przez NASA Langley w 1961 roku dla proponowanego samolotu kosmicznego Programu Apollo

Ich projekty ucierpiałyby od mniejszego gorąca, niż stożek czy skrzydlaty soczewkowaty pojazd, i w konsekwencji, mogłyby mieć mniejszą osłonę termiczną. Taki pojazd miał wagę wynoszącą 5218 lb/2367 kg i średnicę 16 ft/4,88 m. Pojazd ten również spełniał wymóg zasięgu 1000 mi/1600 km. Z powodu swej średnicy statek kosmiczny musiał być umieszczony do góry nogami na szczycie rakiety nośnej, z modułem napędowym ponad nim i modułem załogowym pod jednostką napędową. Siedzenia dla załogi obracałyby się o 90° i miałyby pełne wyposażenie startowe i do lądowania, z dostępem poprzez luk na spodzie talerza. 

Kontrolne płaszczyzny aerodynamiczne byłyby składane i przylegałyby niemal płasko do pojazdu, rozkładałyby się w czasie lotu ślizgowego w ostatniej fazie lądowania. Niemniej jednak uważano tą konstrukcję za bardzo stabilną ze względu na pułap lotu trzymanie kursu, co powoduje bezpieczne podejście do lądowania i lądowanie. Rozpatrzono kilka opcji lądowania w tym konwencjonalne lądowanie na pasie i wodowanie na spadochronie. Ale inżynierowie z Convair wiedzieli od początku, że ten soczewkowaty kształt wymaga innego napędu i modułów misyjnych M-1 z podstawowej specyfikacji STG. Wprowadzenie ratowniczego systemu startowego stał się także poważnym wyzwaniem technicznym. Pod koniec marca 1961 roku zakończyli oni większość prac technicznych nad studium Programu Apollo i doradzili NASA podstawowy kształt soczewki stwarzał zbyt wiele problemów do procedowania przez Convair i doradzili agencji skoncentrowanie się nad rozwijaniem wersji podstawowej M-1

Inną faworyzowaną opcją pół-dyskoidalnego statku kosmicznego był projekt z prostą krawędzią spływu, który był intensywnie rozpracowywany przez General Electric i Bell Aerospace. Projekt ten miał współczynnik ciągu (L/D ratio) wynoszący 0,70 i będący w stanie uniknąć wielu problemów z nagrzewaniem i wagą związanych z oryginalnymi propozycjami z Langley. A zatem projekt statku  Apollo miał wagę brutto 6470 lb/2936 kg, długość 15 ft/4,57 m i szerokość 10’10”/3,29 m. Projekt ten zakładał lepszą ochronę termiczną i inne udogodnienia. 

Bell Aerospace były bardzo entuzjastyczne, co do tego projektu i zaproponowały wiele opcji lądowania. Te zaś zawierały wodowanie przy użyciu spadochronu i lądowanie na konwencjonalnym pasie przy użyciu płóz czy podwozia. Jednakże General Electric w porę dostrzegł, że będzie to napotykało takie problemy, jakie miał Bell Aerospace. Tak więc STG zdecydowała, że będzie dalej procedować z prostą kapsułą M-1, a NASA ewentualnie miała zlecić North American Aviation budowę modułu dowódczego dla Projektu Apollo.

Zdumiewające, bo bardzo podobny projekt kapsuły został wybrany dla CEV NASA czyli Załogowego Pojazdu Eksploracyjnego, który wymieni wahadłowce kosmiczne. Moduł ten będzie stanowił centralny komponent nowego systemu przelotów promowych do ISS, powrotu na Księżyc i być może podróży na Marsa albo w misji typu randez-vous z asteroidami. O wiele większy niż Apollo, 4-6 osobowy CEV został wybrany ze względu na bezpieczeństwo i niskie koszty. Z trzech oryginalnych planów statku kosmicznego z wczesnych lat 60., jedynie M2-F1 został aktualnie zbudowany i przetestowany. 

[A teraz najciekawsze.] NASA nie jest jedyną agencją interesującą się pracami badawczymi i, w pewnym czasie zanim amerykańska misja księżycowa została zaaprobowana przez administrację J. F. Kennedy’ego, zanim ruszyły początkowe prace Projektu Apollo, już ktoś zajmował się „czarnymi projektami”. To USAF pracowały nad swoim ultra-tajnym planem postawienia bazy na Księżycu od 1967 roku, i studia tego projekty nosiły kodowe oznaczenie SR-183, a potem SR-192, zatytułowane „Military Bombardment Retaliatory Capability From a Moon Base”, co można przetłumaczyć jako „Możliwości wojskowego odwetowego bombardowania z bazy księżycowej”. 

[NB, to właśnie m.in. o tym pisał swego czasu ppłk Philip J. Corso w swej książce „The Day After Roswell” (1997), którą swego czasu skrytykowałem na łamach kwartalnika „UFO” za przesadę i przerysowanie pewnych kwestii związanych z Wydarzeniem w Roswell – przyp. tłum.]  

Ten tytuł doskonale podsumowuje cały ten projekt! Cały ten projekt został nazwany Projekt Lunex (od Lunar Expedition Program) i gen. mjr J. R. Holzapple podjął wyzwanie zaplanowania go. (zob. il. )

 Kapsuła powrotna Apollo-8
 Współczesne rakiety nośne dla statków kosmicznych (NASA)
 Lądownik księżycowy USAF zaproponowany dla Projektu Lunex - rakieta nośna przymocowana do księżycowego lądownika (USAF)
 Wizja techniczna statku księżycowego USAF z Projektu Lunex zaprojektowanego do lądowania na Księżycu i powrotu na Ziemię. Ten projekt z wczesnych lat 60., był utajniony na kilka dziesięcioleci. (USAF)


CDN.