poniedziałek, 17 lutego 2020

Zaginiony samolot malezyjski (31-5)




Mayday! Wybuch i pożar na pokładzie


Jedną z najczęstszych przyczyn katastrof lotniczych są pożary na pokładzie. Możliwy scenariusz przedstawili reporterzy CNN[1], jeden z pilotów Boeinga-777 Les Abend, którzy wkrótce po wejściu na pokład zaczęło się palić z nieznanych przyczyn, zaś piloci chcieli skierować samolot na zapasowe lotnisko, którym mógł być Langkawi, Penang lub Kuala Lumpur. Wskazują na to również zmiany kursu i poziomu lotu. Po nasileniu się ognia i dymu załodze zabrakło tlenu w aparatach oddechowych. Samolot sterowany autopilotem utrzymywał ostatnie punkty na północny zachód w kierunku Indii. Jednak jeden silnik przestał działać na wypadek pożaru, obracając samolot na południe i lecąc wzdłuż Sumatry na Ocean Indyjski na zachód od Australii, podczas gdy drugi silnik pracował. Przez pozostałą część zejścia generator teleskopowy zasilał system, dopóki samolot nie spadł do morza. Jednak ta hipoteza ma jeden poważny haczyk - nie wyjaśnia wyłączenia systemów łączności lotniczej. Chociaż możliwe jest, że płomienie w dziale elektroniki mogą to spowodować, to mało prawdopodobne jest, że Boeing będzie leciał jeszcze przez kilka godzin przy względnie stałym kursie, bez jego zmiany.
Musimy również wziąć pod uwagę sytuację, w której samolot dotrze do ostatnio wprowadzonego punktu nawigacyjnego trasy, a następny punkt nie został wprowadzony. To ważne pytanie, ponieważ Boeing przeleciał nad kilkoma punktami trasy po zmianie kursu, ostatnie zarejestrowane położenie na Morzu Andamańskim - samolot nadleciał do niego z południa i miał kurs północno-zachodni. Eksperci uzgodnili dwie opcje, tak jakby samolot został w tej chwili zatrzymany: kontynuowali kurs lub zaczęli krążyć wokół ostatniego punktu nawigacyjnego. Ale co nie wyjaśnia, dlaczego samolot leciał następnie na południe, więc żaden z tych wariantów nie jest ważny.
Oprócz niszczycielskiej mocy ognia możemy również rozważyć dekompresję, być może w wyniku pożaru w przestrzeni ładunkowej lub wybuchu materiału wybuchowego. Katastrofalny scenariusz przypominałby nam walkę z płomieniami. Gdyby dekompresja nastąpiła na poziomie lotu 11 kilometrów bez masek tlenowych, ludzie przetrwaliby maksymalnie jedną minutę, powodując nieodwracalne uszkodzenie mózgu i śmierć. Pasażerskie maski tlenowe pozwalają im oddychać przez około kwadrans, piloci zaopatrzeni w butle tlenowe znacznie dłużej. Załoga będzie próbowała skierować samolot na lotnisko awaryjne, co najwyraźniej się nie udało, a samolot nawigowany przez autopilota poleciał następnie na południe nad Ocean Indyjski. W przypadku, gdy samolot nie został natychmiast zniszczony, naprawdę dziwne jest, że załoga nie wysłała sygnału awaryjnego i dlaczego system ACARS został w ogóle zamknięty.
Dekompresja jest również rozważana zgodnie ze scenariuszem bestsellerowego pisarza Thomasa H. Blocka pt. „Mayday”. Opisuje on lot naddźwiękowego samolotu transportowego, w który przypadkowo uderzył pocisk rakietowy odpalony weń podczas ćwiczeń. Pokład został wymieciony przez dekompresję, która natychmiast zabiła załogę i część pasażerów, podczas gdy tylko kilku pasażerów uratowanych w toaletach w samolocie, które były dalej kontrolowane przez autopilota, uniknęło tego losu.
Nie wiemy, gdzie większość autorów jest przekonana, że w przypadku lotu MH370 możemy wykluczyć uszkodzenie kadłuba samolotu rakietą przeciwlotniczą, ponieważ zaledwie dwa miesiące po zniknięciu samolotu książka traktująca dokładnie o tym dotarła do czytelników.[2] Jego autor Nigel Cawthorne wyjaśnia, że boeing został przypadkowo zestrzelony podczas wspólnego ćwiczenia armii tajskiej i amerykańskiej, a poszukiwanie gruzu było tylko zamaskowanym manewrem.[3]
Manewry obejmowały symulowaną bitwę na lądzie, w powietrzu i wodzie, w tym ogień ostrą amunicją. Trzeba przyznać, że ćwiczący przypadkowo zestrzelili lot MH-370. Tak się dzieje, nikt nie chce kolejnej Lockerbie, więc osoby dotknięte tym wypadkiem mają wiele powodów, by wszystko ukrywać - pisze brytyjski pisarz, wedle którego musi być podejrzane, że nie znaleziono jeszcze czarnych skrzynek. A jeśli zostaną odkryte, nie mogą mieć wartości dowodowej: Mogliby podrzucić inną czarną skrzynkę do morza podczas poszukiwań na Morzu Południowochińskim.
Irlandzki prywatny badacz Noel O'Gara wierzy również, że Boeing został zestrzelony przez rakietę i na poparcie swojego twierdzenia znalazł pięciu świadków, którzy widzieli płonącą maszynę wpadającą do morza.[4] Po przypadkowym zestrzeleniu samolotu jego szczątki zostały wyciągnięte z morza - mówi Noel O'Gara, zgodnie z którym za incydent odpowiada armia malezyjska. Żołnierze wiedzieli dokładnie, gdzie zestrzelono samolot. Jednym ze świadków rzekomo u wybrzeży Wietnamu miał być Nowozelandczyk Mike McKay, który powiedział: powiedzieli, że widzieli nad morzem samolot, piloci próbowali go kontrolować, ale spadł. Latife Dalelahe powiedziała mu, że widziała nad morzem samolot który miał być w tym czasie i we współrzędnych, w których samolot zniknął z radaru. Ostatni świadkowie O´Gara, dwóch malezyjskich rybaków mówią, że samolot uderzył w morze w pobliżu wyspy Kota Bharu.
W tym kontekście w styczniu 2019 r. Pojawiło się również świadectwo indonezyjskiego rybaka Rusli Khusmina, który wraz ze swoją załogą obserwował upadek MH-370. Zapisał współrzędne miejsca uderzenia na urządzeniu GPS i podał go badaczom. Widzieliśmy samolot szybujący jak zepsuty smok. Nie było dźwięku, ale z niego wydobywał się czarny dym, który następnie uderzył w morze - powiedział Khusmin, który nie potrafił wyjaśnić, dlaczego czekał pięć lat z tą informacją, by przekazać ją władzom.[5]
Podobne świadectwo o „płonącym samolocie na dużych wysokościach” lecącym na pozycji: N 08°23′ - E 108°42′ złożył południowokoreański pracownik platformy wiertniczej na Morzu Południowochińskim, w dniu 13 marca 2014 r.[6] Na początku czerwca 2014 r. media opublikowały oświadczenie brytyjskiej żeglarki Katherine Tee, która w marcu popłynęła wzdłuż wybrzeża Indonezji. Powiedziała, że ona i jej mąż oglądają płonący samolot z pokładu jachtu. Początkowo myśleli, że to meteor, ale porównując kierunek ich toru wodnego z kierunkiem zaginionego samolotu, doszli do wniosku, że może to być pasażerski Boeing w płomieniach: Widziałam duży samolot, który świeciło pomarańczowo i ciągnął się za nim ciemny dym.[7] Samolot leciał z północy na południe w towarzystwie dwóch innych maszyn.[8]


Poszukiwanie według efektu Dopplera


Powróćmy jednak do wydarzeń, które pomogły jakieś dwa tygodnie po katastrofie ustalić przybliżone końcowe miejsce trajektorii MH-370, na podstawie krótkich sygnałów radiowych – pingów – które samolot wysyłał 8 marca aż do godziny 08:00 MYT. Dzięki specjalistom z brytyjskiej firmy Inmarsat potwierdziło się przypuszczenie, że samolot wpadł do Oceanu Indyjskiego.
Eksperci zastosowali innowacyjne rozwiązanie oparte na fakcie, że chociaż MH-370 z jakiegoś powodu nie aktywnie się komunikował, to komunikował się z satelitami na orbicie. W rezultacie urządzenie wysyłało sygnały ping do satelity Inmarsat 3F1 co godzinę i chociaż nie zawierało żadnych danych dotyczących z powodu jego zwięzłości, wyrafinowana analiza pozwoliła potwierdzić, że lot MH-370 trwał co najmniej pięć godzin po opuszczeniu przestrzeni powietrznej Malezji.
Wzięliśmy pod uwagę efekt Dopplera, który opisuje zmianę częstotliwości spowodowaną ruchem satelity na orbicie - wyjaśnił wiceprezes Inmarsat, Chris McLaughlin. Umożliwiło to naukowcom obliczenie prędkości względnej między satelitą, a następnie - w oparciu o przewidywaną prędkość i powtarzalną obserwację - przybliżoną odległość samolotu do satelity. Możemy następnie wykorzystać te dane do oszacowania ruchu wzdłuż wariantu północnego lub południowego. Wreszcie mogliśmy z całą pewnością stwierdzić, że samolot wybrał południową ścieżkę założonej trajektorii.[9]
Samolot odzywał się pingami co godzinę od 02:11 do 08:11 MYT. Następna godzina była tylko ciszą, wskazującą na katastrofę samolotu i odpowiadało to oszacowaniu jego zasięgu przy odpowiedniej ilości paliwa w zbiornikach. Według BBC[10], Inmarsat wykorzystał również dane z innych samolotów w regionie, które dokładnie umiał zlokalizować, aby lepiej przeanalizować pozycję na podstawie izolowanych sygnałów. Znaleźliśmy sposób, aby sprawdzić za pomocą pojedynczego sygnału ping, czy samolot jest w ruchu i ma funkcjonujące przyrządy. Następnie, stosując metodę wykluczenia w porównaniu z innymi lotami, określono jego kierunek na południe, a ponadto przyjęliśmy, że prędkość samolotu wynosiła 833 km/h. (450 węzłów), ale nie wiemy jeszcze, czy samolot zwolnił z powodu braku paliwa - wyjaśnił McLauglin.
Na pierwszy rzut oka efekt Dopplera w komunikacji między satelitą a statkiem powietrznym może jedynie wykryć odległość od samolotu i nie jest możliwe określenie, w którym kierunku poszedł samolot. Teoretycznie tak powinno być, ale eksperci byli w stanie wydedukować znacznie więcej faktów z tego zjawiska.


Zaginieni w Oceanie Indyjskim


Tak więc brytyjscy specjaliści potwierdzili smutny fakt, który w tym czasie juz był podany do wiadomosci publicznej. Na podstawie badań firmy Inmarsat i brytyjskiej służby śledczej AAIB[11] możemy dedukować, że samolot skończył lot w południowej części Oceanu Indyjskiego – oświadczył na konferencji prasowej w dniu 24.III.2014 roku, malezyjski minister transportu Datuk Seri Hishammuddin Hussein.[12]
W tym czasie trwały już intensywne poszukiwania we wskazanym akwenie oceanu, które kilka dni wcześniej podekscytowały swiatową publiczność. 20 marca 2014 r. premier Australii Tony Abbot poinformował, że satelity wykryły na Oceanie Indyjskim dwa duże obiekty (jeden 24 metry długości i drugi 5 metrów długości). W okolicy może być ich więcej. To prawdopodobnie najlepsza wskazówka, jaką mamy obecnie - powiedział John Young z Australijskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa na Morzu[13], ale ostrzegł, że mogą to być również pojemniki zgubione z pokładów statków handlowych.[14] 22 marca to odkrycie zostało potwierdzone przez chińskie satelity przy punkcie o współrzędnych S 44°34′ - E 090°08′, około 3170 kilometrów na południowy zachód od Perth w Australii. To najodleglejsze miejsce, jakie można sobie wyobrazić na Ziemi, ale jeśli coś tam się znajduje, to znajdziemy to - powiedział Tony Abbot o lokalizacji w połowie drogi do jałowych wysp Antarktydy.
Australia wysłała na tę stronę cztery samoloty poszukiwawcze i dwa statki. Dołączył do nich norweski statek handlowy kierujący się do Melbourne, aby pomóc w poszukiwaniu szczątków. Jednak poszukiwania utrudniały silne wiatry, chmury i ulewny deszcz. W tym czasie 18 statków, 29 samolotów i 6 śmigłowców zostało rozmieszczonych do przeszukiwania Oceanu Indyjskiego. Częścią eskadry był także Boeing P-8 Poseidon, który używa się do zwalczania celów podwodnych i powierzchniowych. Jego głównym atutem jest wyposażenie w detektory i czujniki, i musiał oznaczyć lokalizację przy pomocy radioboi.[15]
Jednak poszukiwania w nowym obszarze zakończyły się niepowodzeniem, a wicepremier Australii Warren Truss nie wykluczył przed dziennikarzami Perth, że oba obiekty mogły zatonąć w burzy, która się tam rozpoczęła, i ostatecznie zmusić poszukiwaczy do czasowego wycofania się.
26 marca 2014 r., Po ustabilizowaniu się pogody na odległym południowym Oceanie Indyjskim, wysłano dwa statki i 12 samolotów, aby stopniowo przeszukiwać obszar wielkości Alaski. Badacze poinformowali również, że na podstawie zdjęć satelitarnych odkryli 122 obiekty pływające, które mogą pochodzić z rozbitego lotu MH-370 rozciągającego się na obszarze 400 kilometrów kwadratowych. Nie szukamy igły w stogu siana, ponieważ wciąż staramy się ustalić, gdzie jest ta kopa siana - powiedział poseł z Departamentu Obrony Australii Mark Binskin z Perth, o tych ambitnych poszukiwaniach.[16]
Tymczasem dalsza analiza danych z tajlandzkiego systemu satelitarnego ujawniła kolejne trzysta obiektów w omawianym obszarze. Odkryliśmy obiekty unoszące się na powierzchni, być może ponad trzysta - potwierdził dyrektor tajlandzkiej firmy satelitarnej Anont Snidvongs.[17] Obiekty o rozmiarach od dwóch do piętnastu metrów zostały zauważone przez tajlandzkiego satelitę na obszarze kilku kilometrów kwadratowych, około 200 kilometrów od miejsca, w którym grupa 122 obiektów została wcześniej zarejestrowana przez francuskiego satelitę.
Na podstawie tych ustaleń premier Malezji Najib Razak wydał oświadczenie, że samolot prawie na pewno spadł na południowy Ocean Indyjski i nikt nie przeżył. W tak odległym i niegościnnym obszarze bez ziemi, nikt nie może przetrwać trzy tygodnie bez pomocy, bez względu na przyczynę wypadku.



[1] ABEND, Les: „How mechanical problem could have downed Flight 370.” Dostępne na https://edition.cnn.com/2014/03/24/opinion/abend-explaining-flight-370/index.html
[2] CAWTHORNE, Nigel: „Flight MH370 The Mystery”, John Blake Publishing, London, 2014.
[3] PEARLMAN, Jonathan: „MH370: author's claims Malaysia Airlines plane accidentally shot down angers victim.” Dostępne na https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/malaysia/10839030/MH370-authors-claims-Malaysia-Airlines-plane-accidentally-shot-down-angers-victim.html#source=refresh
[4] HILL, Ben: „The five witnesses who could hold the key to finding MH370: Private detective claims doomed Malaysia Airlines flight was shot down - and says a handful of people can prove it.” Dostępne na https://www.dailymail.co.uk/news/article-6740843/Private-detective-reveals-five-witnesses-hold-key-finding-MH370.html
[5] ALDERSLEY, Miranda: „'This is where MH370 crashed': Fisherman claims he SAW plane go down and recorded the EXACT location on GPS, saying: 'It moved like a broken kite... no noise, just smoke'.” Dostępne na https://www.dailymail.co.uk/news/article-6597725/Fisherman-claims-SAW-MH370-recorded-EXACT-location-GPS.html
[6] OHLHEISER, Abby: „Oil Rig Worker Thinks He Saw Malaysia Air Flight 370 Go Down In Flames.” Dostępne na https://www.businessinsider.com/oil-rig-worker-thinks-he-saw-malaysia-flight-in-flames-2014-3
[7] LEE, Sally: Female sailor thinks she may have spotted MH370 in the sky above the Indian Ocean on the night it disappeared. Dostępne na https://www.dailymail.co.uk/news/article-2647096/Female-sailor-thinks-spotted-MH370-sky-Indian-Ocean-night-disappeared.html
[8] To stąd najprawdopodobniej poszła plotka o porwaniu tego samolotu przez UFO albo amerykańskie myśliwce z bazy na Diego Garcia.
[9] CURTIS, Sophie: „How British satellite company Inmarsat tracked down MH370.” Dostępne na https://www.telegraph.co.uk/technology/news/10719304/How-British-satellite-company-Inmarsat-tracked-down-MH370.html.
[10] „UK firm behind Malaysia Airlines flight MH370 breakthrough.” Dostępne na https://www.bbc.com/news/uk-26720772
[11] Air Accidents Investigation Branch – Biuro Dochodzeń ds. Katastrof Lotniczych.
[12] „MH370 crash: Hisham on how it was concluded that flight ended in south Indian Ocean.” Dostępne na https://www.thestar.com.my/news/nation/2014/03/25/mh370-crash-hishammuddin-statement
[13] „Flight MH370: Images of ocean debris.” Dostępne na https://www.bbc.com/news/world-asia-26662641
[14] McDONELL, Stephen: „Missing Malaysia Airlines plane: Chinese satellites spot new possible debris from MH370.” Dostępne na https://www.abc.net.au/news/2014-03-22/missing-malaysia-airlines-plane-mh370-debris-china-satellites/5339092
[15] MARKS, Kathy: „MH370 search: China demands to see proof that missing Malaysia Airlines flight crashed into the sea.” Dostępne na https://www.independent.co.uk/news/world/asia/missing-malaysia-airlines-flight-mh370-china-demands-to-see-proof-that-jet-crashed-into-the-sea-9215276.html
[16] MARKS, Kathy: „MH370 search: China demands to see proof that missing Malaysia Airlines flight crashed into the sea.” Dostępne na https://www.independent.co.uk/news/world/asia/missing-malaysia-airlines-flight-mh370-china-demands-to-see-proof-that-jet-crashed-into-the-sea-9215276.html
[17] „Flight MH370: Thai satellite 'shows 300 floating objects'”. Dostępne na https://www.bbc.com/news/world-asia-26763358

sobota, 15 lutego 2020

Co się stało z radzieckimi potworami morskimi?

Ekranoplan "Łuń"

Elizabeth Blackstock


W latach 60-tych ubiegłego stulecia, radziecki przywódca Nikita S. Chruszczow oświadczył, że pewien tajny projekt ma miejsce w głębi jego kraju. Była to hybryda: pół-statek pół-samolot, który był w stanie pobić lądowe i morskie rekordy prędkości w czasie, kiedy liczy się jak najszybszy przewóz jak największej ilości towaru. Projekty te nazwano Ekranoplanami i oto dlaczego ta technologia się nigdy nie przyjęła.

"Łuń" - ekranoplan z projektu 903

O Ekranoplanach pisaliśmy już wcześniej, jeśli nie znasz ich historii. Krótko mówiąc, ta rzecz była ogromną, przerażającą maszynową bestią. Ale tak naprawdę nigdy nie wszedł do produkcji. Film na YouTube informuje nas o tym, co stało się później:  https://youtu.be/yVdH_dYlVB8

Ogólnie rzecz biorąc, Ekranoplany nie były zaplanowane do użycia militarnego, ale w ZSRR żeby coś weszło do użycia, musiało mieć swe przeznaczenie wojskowe. Poza tym, że byłyby one doskonałymi nosicielami pocisków z głowicami jądrowymi, Ekranoplany miały jeszcze wiele dodatkowych zastosowań. Ponieważ nie dotykały one wody, nie mogły być wykryte przez aktywne sonary i były niewrażliwe na miny morskie, a nie latały tak wysoko, by wychwycił je radar w tamtych czasach. Były one doskonałymi średnimi transportowcami.


Ale Ekranoplany nie były doskonałe. Ich problemy mogły być prawdopodobnie rozwiązane przy odrobinie majsterkowania, ale do tego momentu Chruszczowa zastąpił Leonid I. Breżniew, a Breżniewa nie interesowały ryzykowne, odważne projekty. Jednym z nich były Ekranoplany.

W miarę zmniejszania się zasobów i coraz większej frustracji kierowników projektu, plany Ekranoplanów zostały porzucone. Po prostu budowanie tych rzeczy nie miało sensu. Zbudowano tylko kilka Ekranoplanów, z których niektóre były używane w wojsku. W rzeczywistości nadal można go znaleźć na GoogleMaps w Kaspijsku, mieście nad Morzem Kaspijskim w Rosji. Kiedy rząd postanowił zrezygnować z technologii Ekranoplanu w 1991 roku, po prostu zaparkował jednego w porcie i pozostawił go:

"Łuń" w ostatnim porcie

Ale obietnica technologii wciąż istnieje. Im większy Ekranoplan, tym lepszy, dzięki lepszej obsłudze i rozszerzonym możliwościom. Na świecie jest zbyt wielu miliarderów. Zamiast budować głupie rakiety, dlaczego nie Ekranoplan?
Równie niepoważne, ale o wiele przyjemniejsze.


Zob. także:
Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz

piątek, 14 lutego 2020

Zaginiony samolot malezyjski (31-4)




Przemilczane dane radarowe


W toku akcji poszukiwawczej, po jakimś tygodniu, wyszły na jaw niewiarygodne doniesienia. Zaginiony samolot zaobserwowały nie tylko malezyjskie, ale także tajlandzkie radary. Tajlandczycy przyznali sie do tego juz potem, kiedy Malezyjczycy ich pytali – dopiero po 9 dniach. Według marsz. Monthona Suchookorna tajlandzkie radary zaobserwowały Boeinga już w czasie lotu nad Morzem Południowochińskim, o godzinie 01:28 MYT, tj. o godzinie 00:28 ICT, co pasuje do chronologii wydarzeń prowadzących do zniknięcia MH-370, jak uważa to australijski dziennik „ABC“.[1] 
Drugi zapis radarowy z akwenu Morza Andamańskiego na pn-zach. od Malezji, tajlandzkie urzędy zachowały dla siebie na okres 9 dni, a potem tłumaczyli się, że ich Malezyjczycy o to nie pytali. Na podstawie tych nowych informacji, dnia 17 marca, tajlandzka armia przekazała te zapisy członkom komisji śledczej. Według marsz. Suchookorna, poszukiwany samolot nie naruszył tajlandzkiej przestrzeni powietrznej, ani nawet do niej nie zmierzał, i Tajlandczycy mogli tylko zgadywać do kogo należy, bowiem był on niezidentyfikowany.
Początkowo pojawiły się spekulacje, że tajlandzki radar został celowo wyłączony podczas incydentu, podobnie jak radar indyjski na Wyspach Andamańskich. Nawet Malezja twierdziła, że niektóre stacje radarowe nie były aktywne w nocy. Indonezja, która jest właścicielem stacji radarowych na Sumatrze, których dane mogą być interesujące, w ogóle nie została podana. Portal informacyjny AV Herald odwoływał się do słów wysokiego malezyjskiego urzędnika, który powiedział, że opóźniona komunikacja między armiami tajlandzką i malezyjską była jedynie spekulacją mediów.[2] Ponieważ oba państwa zostały poinformowane, że samolot leciał od ostatniego ostatniego kontaktu w innym kierunku, pierwszy tydzień nie zmarnował czasu na przeszukanie Zatoki Tajlandzkiej.
Zawieszenie, jeśli nie bezpośrednia przeszkoda, współpracy, która charakteryzowała poszukiwania zaginionych samolotów w tamtym czasie, było logicznym, aczkolwiek przesadnie smutnym, wynikiem nieadekwatności przywódców politycznych na Morzu Południowochińskim. Ale jeśli Malezja początkowo odmówiła publikacji danych źródłowych ze swojego radaru z powodu „nadmiernej wrażliwości” tych informacji, nic dziwnego - szybkość, z jaką radary mogą monitorować obszar, pozwala dość dokładnie oszacować poziom zastosowanej zaawansowanej technologii. Jest zatem możliwe, że nawet dzisiaj, w 2020 r., Niektóre kraje mogą nadal mieć dane radarowe MH-370 po wyłączeniu transpondera, ale nie dostarczą informacji, aby ocenić swoje zdolności obronne i zagrozić ich interesom narodowym. Możemy sobie nawet wyobrazić możliwość, że na okrętach podwodnych patrolujących Morze Południowochińskie mogły wystąpić niezwykłe zdarzenia na wodzie, takie jak uderzenie samolotu na powierzchnię lub jego wrak na dnie morskim), ale ujawnienie tych informacji ujawniłoby tylko tak prosty fakt, że tam znaleźli.
 Tymczasem trwały szalone spekulacje na temat tego, co mogło się stać z MH-370. Nie było jasne, jak odbył się pierwszy manewr, po którym samolot poszedł na zachód od pierwotnej trasy, i mimo że został schwytany przez radary dwóch krajów, jego precyzyjny ruch w tym obszarze pozostał tajemnicą. Zostały zgłoszone uwagi, że z powodu awarii technicznej piloci mogą udać się na lotnisko Langkawi w Cieśninie Malakka, do której pas startowy jest dostępny bezpośrednio z morza. Zgodnie z tą interpretacją samolot nie powróciłby do Kuala Lumpur, ponieważ miałby Wzgórza Cameron z prawie dwoma kilometrowymi szczytami. Jednak, gdy patrzymy na mapy, w nagłych wypadkach piloci mieliby już dwa lotniska w Kota Bahru na wschodnim wybrzeżu Malezji i jedno z wystarczająco długim pasem startowym do awaryjnego lądowania w Kuala Terenggate. A wszystko to w trójkącie o długości boków około pięciuset kilometrów.
A zeby był jeszcze większy zamęt, to amerykańska stacja TV Fox News zacytowała gen. Thomasa McInerney’a, według którego zaginiony samolot wylądował w Pakistanie.[3]  


Ostatni sygnał z kokpitu


Śledztwo w sprawie zaginięcia lotu MH-370 nie pominęło takze ostatniego sygnału z kokpitu zaginionego samolotu. Ostatnie słowa korespondencji radiowej z zaginionej maszyny brzmiały - Dobrze, rozumiem – jak podało BBC.[4] W innych mediach pojawiła sie inna wersja, którą przedstawił ludziom malezyjski ambasador w Pekinie brzmiały: Dobrze, dobranoc. Wedle portalu News, jeden z pilotów powinien był odprężyć się w chwili, gdy samolot przeleciał z malezyjskiej do wietnamskiej przestrzeni powietrznej. Śledczy zauważyli, że pilot w tym czasie musiał wiedzieć o odłączeniu systemu identyfikacji ACARS z ważnym spostrzeżeniem: To po prostu idealne miejsce do zniknięcia, to byłby zbyt dziwny zbieg okoliczności.[5]
Dziennik „The Telegraph“ z dnia 29.I.2015 roku podał do wiadomości odpis ostatniej godziny korespondencji radiowej, którą piloci utrzymywali z wieżą kontroli, a my ją podajemy w całości. Godziny są podane zgodnie z lokalnym czasem Malezji – MYT. Kontrolerzy ruchu lotniczego są tam oznaczeni jako ATC (Air Traffic Control) zaś zaginiony samolot jako MH-370.
Komunikacja radiowa z wieżą kontroli ruchu lotniczego w Kuala Lumpur:

Godz. 00:36.30 – nawiązanie łączności.
·              MH-370: Kontrola ruchu lotniczego, tu MH-370, dzień dobry! (samolot przed startem nawiązuje kontakt z wieżą kontrolną)
·              ATC: Dzień dobry, MH-370, tu wieża kontrolna Kuala Lumpur. Prosimy czekać na A-10, 32-R (samolot ma oczekiwać na pozycji zanim nie zostanie skierowany na jeden z dwóch pasów startowych oznaczonych jako 14-L lub 32-R)

Godz. 00:36.50
·              MH-370: A-10, MH-370 – rozumiem.

Godz. 00:38.43 – rozpoczęcie rozbiegu po pasie A-10/14-L.   
·              ATC: MH-370, prosimy przesuńcie sie na pas (samolot dostał zezwolenie na przejazd na stanowisko startowe na runway’u)
·              MH-370: Na pas z A-10, rozumiemy.

Godz. 00:40.38
·              ATC: MH-370, pas 32-R jest wolny, zezwalam na start. Dobranoc.
·              MH-370: Pas 32-R jest wolny, mamy zezwolenie. Rozumiemy, dziękujemy i do widzenia. (samolot potwierdza zezwolenie na start)

Godz. 00:42.05
·              MH-370: MH-370 opuszcza przestrzeń lotniska.

Godz. 00:42.10
·              ATC: MH-370, potwierdzamy waszą pozycję, pułap lotu 180, postępuj zgodnie z instrukcjami i skręć w prawo do waypoint IGARI (samolot dostaje instrukcję wyjścia na pułap 18.000 ft/5500 m i wejście na kurs do punktu nawigacyjnego IGARI na Morzu Południowochińskim mniej więcej w połowie drogi miedzy Malezją a Wietnamem)

Godz. 00:42:40
·              MH-370: Rozumiemy, pułap lotu 180, punkt nawigacyjny IGARI. (Tutaj w angielskim przekładzie pojawia się frazes all right, co komentujący z „The Telegraph“ kwituje, że pilot komunikuje się nieformalnym sposobem.)

Godz. 00:42:52 – dalszy dialog z wieżą kontrolną
·              ATC: MH-370, przejmuje was radar Kuala Lumpur, częśtotliwość 132,6, dobranoc (Powiadomienie załogi samolotu, że opuscił obszar lotniska i że ma przejść na częstotliwość kontroli obszaru, która utrzymuje łączność pomiędzy końcowymi punktami lotu.)
·              MH-370: Rozumiemy, 132,6.

Komunikacja z kontrolą obszaru:

Godz. 00:46.51
·              MH-370: Kontrola obszaru powietrznego Kuala Lumpur, tu MH-370!
·              ATC: MH-370, proszę wznieść się na pułap 250 (wzywa do zwiększenia wysokości do 7600 m)

Godz. 00:46.54
·              MH-370: MH-370 idzie na pułap 250 (samolot wychodzi na swój wyższy pułap lotu)

Godz. 00:50.06
·              ATC: MH-370 wejdź na pułap 350 (samolot wchodzi na podróżny pułap lotu na wysokości 11.700 m)

Godz. 00:50.09
·              MH-370: Pułap 350.

Godz. 01:01.14
·              MH-370: Jesteśmy na pułapie 350.

Godz. 01:07.55
·              MH-370: Utrzymujemy pułap 350. (Pilot potwierdza po 6 minutach, samolot utrzymuje ustanowioną wysokość lotu.)

Godz. 01:19.24
·              ATC: MH-370, prosimy skontaktować się z Ho Shi Minh na częstotliwości 120,9. Dobranoc! (Samolot zbliża się do obszaru powietrznego Wietnamu. Malezyjscy kontrolerzy podają mu nową częstotliwość i łączą się)

Godz. 01:19.24 – ostatni komunikat
·              MH-370: W porządku, dobranoc! (W przypisie od „The Telegraph“ ostatnie zdanie brzmi: All right, good night. Kopilot Farik Abdul Hamid, który je powiedział, wedle dodatkowej ekspertyzy skwitował instrukcję o nowej częstotliwości luźnymi słowami zamiast służbowej formuły.)
Dalej łączność się urwała.

Dnia 31.III.2014 roku, malezyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego oznajmił, że ostatnie słowa pomiędzy wieżą a zaginionym samolotem brzmiały nie W porządku, dobranoc ale Dobrze, malezyjski trzy siedem zero. To jednak nie zmienia w niczym wydarzeń, bowiem analitycy pracujący nad tekstem rozmów uznali tą wypowiedź za rutynową. Wskazali oni jednak na dwa momenty jako „potencjalnie dziwne“.  Pierwszym było zgłoszenie o 01:07, powtarzające już podaną informację, że samolot utrzymuje poziom 10.700 metrów (35.000 stóp), dokładnie w tym samym czasie, kiedy samolot automatycznie wysyła raport o stanie silnika za pośrednictwem systemu komunikacji ACARS. W ciągu następnych trzydziestu minut ACARS został już wyłączony - zgodnie z komisją śledczą, najwyraźniej przed ostatnią komunikacją pilota z personelem naziemnym, po której transponder milczał (wyłączał się). Drugi podejrzany moment wskazuje, że komunikacja została zakończona na styku dwóch przestrzeni powietrznych, tj. na miejscu i w momencie, gdy miał zostać przekazany wietnamczykom przez malezyjskich dyspozytorów. Gdybym chciał ukraść samolot, zrobiłbym to tam - powiedział „The Telegraph“ były pilot Boeinga-777 -  Stephen Buzdygan.[6]  
I jeszcze jedna rzecz dziwna. Malezyjskie Ministerstwo Transportu podało kompletny zapis rozmów pilotów z wieżą dopiero w dniu 27.V.2014 roku. Odtajniony 47-stronicowy zapis zawiera rutynową wymianę sygnałów pomiędzy samolotem a satelitami po tym, jak zamilkły systemy komunikacyjne.
Ale gdyby dane te były opublikowane wcześniej, mogłobo to pomóc w znalezieniu zagubionego samolotu. Istnieje wiele nieistotnych rzeczy, a około dwie lub trzy strony są naprawdę poważne - powiedział ekspert ds. Komunikacji satelitarnej Michael Exner. Chodzi głównie o dane z satelity Inmarsat. Jednak brakuje mu towarzyszących metadanych i algorytmów, bez których nie można w zadowalający sposób zweryfikować poprawności obliczeń naukowców z Inmarsat. Dokument odpowiada na wiele pytań, ale mnóstwo jeszcze pozostaje otwartych.[7] Analityk informacji CNN David Soucie zgodził się także: Nie ma wystarczających informacji, aby umożliwić niezależnym ekspertom zbadanie wyników dochodzenia.[8]
Parada niespójności i tajemnic zatem trwa nadal.


O pilotach, porywaczach i rozsprzedaniu na organy


Wśród innych opcji dochodzenie w sprawie tajemnicy lotu MH-370 dotyczyło również kapitana samolotu, 53-letniego Zaharii Ahmada Shaha i drugiego pilota 27-letniego Fariqa Abdula Hamida. Kapitan jest pracownikiem firmy od ponad trzech dekad, był jednym z najbardziej doświadczonych pilotów, a jego hobby polegało na lataniu na symulatorze lotów, który posiadał. Obydwu mężczyznompolicja sprawdziła ich skrzynki pocztowe oprócz przeszukania domu, jednocześnie próbując sprawdzić, czy kapitan na swoim domowym symulatorze lotów nie próbował trenować manewry lotnicze na trasie odwróconej z Pekinu, czy też zamknięcie kluczowych systemów odpowiedzialnych za zlokalizowanie samolotu.
I śledczy doszli do zaskakującego odkrycia, że Zaharia Ahmad Shah pilotował samolot nad morzem na swoich komputerach do odległych rejonów Południowego Oceanu Indyjskiego zaledwie miesiąc przed tajemniczym zniknięciem lotu MH-370, napisał magazyn „New York“. Malezyjscy eksperci przerzucili dyski twarde do komputera FBI, na których Zaharie zarejestrował trasy przetwarzane w domowym symulatorze lotów. Odzyskane dane ujawniły, że kapitan próbował przelecieć z Kuala Lumpur na północny zachód przez Cieśninę Malakka, a następnie skręcił w lewo i skierował się na południe, nad Ocean Indyjski, aż skończyło mu się paliwo.
Sygnały wychwycone przez satelity wskazują, że rzeczywisty lot MH370 odbył bardzo podobną trasę, zanim zniknął. Nie był dokładnie taki sam, ale w obu przypadkach zakończył się bardzo daleko od zaludnionych obszarów. Według dziennikarzy może to być najpoważniejsza wskazówka, że mogło to być masowe morderstwo i samobójstwo popełnione przez pilotów samolotów.[9]
Jest to niewątpliwie silny zarzut, ale nie można go odrzucić lekką ręką, nawet jeśli na początku może się to wydawać absurdalne z punktu widzenia prywatności Zahari i wspaniałej kariery. Kapitan miał przyzwoity dochód finansowy w wysokości 8000 USD miesięcznie, a on i jego rodzina żyli w ponadstandardowych warunkach. Miał troje dorosłych dzieci, z których jedna córka studiowała na uniwersytecie za granicą. Jego kariera była bezbłędna i na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na jego potencjalną skłonność do porwania samolotu lub samobójstwa, w których pozbawiłby życie pasażerów i załogi. Z drugiej strony media podały, że na krótko przed odejściem żony Zahariego i złożeniem wniosku o rozwód, oprócz frustracji lub depresji jego przekonania polityczne mogły być kolejnym motywem, ponieważ - jak już wspomnieliśmy - był zwolennikiem opozycji, a lider opozycji Anwar Ibrahim został prawdopodobnie skazany na pięć lat więzienia. Prasa wspomniała także o tajemniczym telefonie, który kapitan otrzymał od nieznanej kobiety. Użyła jednorazowej karty SIM zakupionej na fałszywych dokumentach.[10]
Niektórzy dziennikarze spekulowali, że Zaharia był stosunkowo ważnym działaczem politycznym opozycji; więc kapitan mógł teoretycznie coś zrobić, ale dlaczego miałby - na Boga - to zrobić? Pierwszy oficer Fariq Abdul Hamid był młody i był na krótko przed ślubem. Jego narzeczona pracowała również jako pilot na linii Air Asia i, o ile wiadomo, na pewno nie był w stanie emocjonalnym, który chciałby zaszkodzić sobie i innym pasażerom. Dzieje się tak pomimo faktu, że wyobraźnia czytelników brukowych powieści pozwala nam wyobrazić sobie sytuację, w której zbliżający się ślub musiałby zostać odwołany, a zazdrosny, krzykliwy narzeczony postanowiłby położyć temu kres na dobre.
Larry Vance, ekspert z Kanady, wymyślił wyjaśnienie, że jeden z pilotów może zabrać samolot do morza w samobójczych zamiarach. Podobne tragiczne zdarzenia miały miejsce w przeszłości, ale pozostają tematem tabu. Pilot w Mozambiku rozwalił samolot o ziemię w 2013 r. Znany jest tragiczny przypadek egipskiego pilota, który skierował swój samolot z Nowego Jorku do Kairu u wybrzeży USA do morza w 1999 r. Lot Silk Air z Dżakarty do Singapuru zakończył się samobójstwem w 1997 roku, a to jeszcze nie wszystko. Śledczy oraz urzędnicy niechętnie przyznają, że pilot może celowo spowodować awarię samolotu z pasażerami - nawet jeśli dowody były więcej niż przekonujące. Jednak teoria Vance'a przedstawiona w jego nowej książce[11] została zdecydowanie odrzucona przez Petera Foleya z Australian Aviation Safety Authority.
Prawdopodobnego motywu brakuje nawet w przypadku porwania. Grupy terrorystyczne z Malezji i Indonezji związane z Al-Kaidą zostały rozproszone lata temu, ponadto porwanie zakłada pewne rezultaty, których tu nie ma. Samolot nie został jeszcze znaleziony, zniknął bez świadków w odległym obszarze. Nie ma scenariusza, który pozwalałby żądać okupu, koncesji politycznych, zwolnienia kogoś z więzienia lub po prostu pustego, ale bezpośredniego gestu terrorystycznego. Jeśli to było przestępstwo, nie było już świadków, nie było nikogo, kto mógłby go zastraszyć. Pomimo tych zastrzeżeń były pilot Randy Ryan nadal próbuje odkryć dowody na porwanie samolotu. Wykorzystuje głównie fakt, że transponder przestał odpowiadać.[12]
Możliwość tę potwierdzili również eksperci na konferencji Royal Air Company Air Operations Group, w której uczestniczyli piloci, przedstawiciele linii lotniczych, producenci samolotów, a także urzędnicy nadzorujący i nadzorujący.[13] Skoncentrowali się również na wyjaśnieniu, jak wyłączyć system komunikacji ACARS, który przesyła dane techniczne na pokładzie do stacji naziemnych za pośrednictwem łączności radiowej lub satelitarnej. Według ekspertów zamknięcie systemu, który miał miejsce na MH-370, jest możliwe, ale wymaga dość skomplikowanej wiedzy i nie można tego zrobić z kokpitu. I odwrotnie, wyłączenie transpondera identyfikującego samolot na radarach wtórnych można wykonać bezpośrednio w kokpicie. Transponder jest zwykle wyłączany po wylądowaniu. Na tej podstawie eksperci zwołani przez Royal Aeronautics Company potwierdzili, że zamknięcie ACARS było celowe i mogło być spowodowane porwaniem.
To nie mógł być zbieg okoliczności. Jednocześnie nie sądzę, aby była to praca amatorska - mówi Ryan, który twierdzi, że sprawcy musieli być profesjonalistami. Porywacze statku powietrznego wiedzieli, jak uniknąć wykrycia. Pilot i drugi pilot robili wszystko, co zwykle. Wystartowali, ustawili kurs i pozwolili autopilotowi prowadzić. Nagle transponder przestał odpowiadać. To nie przypadek, piloci wiedzą, że bez niego można wylecieć poza zasięg radaru.[14]
Dzisiaj, dawna reporterka Fox News, Darlene Tipton, niedawno wysunęła prawdziwie przerażającą hipotezę, że porywacze samolotów sprzedali swoich pasażerów handlorzom ludzkich organów w Chinach i obecnie przygotowuje dokument na ten temat.[15] Według niej powodem, dla którego pasażerowie powinni zakończyć taką nędzę, jest fakt, że członkowie ruchu Fa-lun-kung, który jest zabroniony, a jego członkowie lub sympatyzatorzy zostali surowo prześladowani i ukarani. „Mam nadzieję, że Chiny przestaną aresztować członków tego ruchu i przestaną karmić ich okropnym handlem narządami” - powiedziała Tipton.[16] Spośród 239 pasażerów na pokładzie 153 było narodowości chińskiej. Znaczenie tego twierdzenia podważa jednak fakt, że Chiny były jednym z najbardziej aktywnych krajów zaangażowanych w poszukiwanie, na które oprócz ratowników, samolotów i statków zainwestowały dziesiątki milionów dolarów. Darlene Tipton pracuje w Fox News od ponad dwóch dekad. Dostała powiadomienie wkrótce po tym, jak wykorzystała korporacyjny adres e-mail do zorganizowania zbiórki dla krewnych ofiar MH-370.

CDN.



[1] McDONELL, Stephen – EDWARDS, Michael: „Malaysia Airlines flight MH370: Thailand detected missing jet minutes after it changed course”. Dostępne na https://www.abc.net.au/news/2014-03-19/malaysia/5332052
[2] HRADECKY, Simon: Crash: „Malaysia B772 over Gulf of Thailand on Mar 8th 2014, aircraft missing, data indicate flight MH-370 ended west of Australia, first MH-370 debris identified, search ended” Dostępne na http://avherald.com/h?article=4710c69b&opt=0
[3] Lt. Gen. McInerney: „Flight 370 Could Have Landed in Pakistan”. Dostępne na https://insider.foxnews.com/2014/03/18/lt-gen-mcinerney-flight-370-could-have-landed-pakistan
[4] „Malaysia Airlines MH370: Last communication revealed”. Dostępne na https://www.bbc.com/news/world-asia-26541057
[5] WOCKNER, Cindy: „Malaysia under fire over chaotic search into missing flight MH370”. Dostępne na https://www.news.com.au/malaysia-under-fire-over-chaotic-search-into-missing-flight-mh370/news-story/7cef815a447d998ab1013d383f18a08d. Należy dodać, że właśnie wtedy malezyjski Boeing znajdował się na środku Morza Południowochińskiego – miejscu idealnym do wykonania manewru ucieczki czy unikowego…
[6] PEARLMAN, Jonathan: „MH370: Analysis of the last 54 minutes of communication from the plane”. Dostępne na https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/malaysia/10715195/MH370-Analysis-of-the-last-54-minutes-of-communication-from-the-plane.html
[7] WELCH, William: „Malaysia releases Flight 370 raw satellite data”. Dostępne na https://eu.usatoday.com/story/news/usanow/2014/05/26/mh370-data-to-be-released/9603371/
[8] MULLEN, Jethro – MOHSIN, Saima: „Malaysia Airlines Flight 370: Satellite data released after long wait”. Dostępne na https://edition.cnn.com/2014/05/27/world/asia/malaysia-missing-plane/
[9] Tzw. rozszerzone samobójstwo jak w przypadku samolotu linii Germanwings 9525, którego II pilot w stanie depresji rozmyślnie skierował na stok jednej z alpejskich gór we Francji, w dniu 24.III.2015 r.
[10] PARRY, Simon: „Police hunt mystery woman who made final phone call to doomed jet captain as first picture emerges of his estranged wife and family.” Dostupné na https://www.dailymail.co.uk/news/article-2587064/Probe-mystery-call-captain-doomed-jet-Unknown-woman-used-fake-ID-buying-phone-bypass-security-checks.html
[11] VANCE, Larry: „MH370: Mystery Solved”, Group of Three Publishing, Plano, 2018.
[12] W przypadku porwania czy aktu terroru porywacze czy terroryści zazwyczaj stawiają swe żądania do 72 godzin po incydencie. W przypadku MH-370 czegoś takiego nie było, a zatem hipoteza ta nie ma sensu.
[13] READ, Bill: „What happened to flight MH370?” Dostępne na https://www.aerosociety.com/news/what-happened-to-flight-mh370/
[14] PERKINS, Liz: „Pilot calls for a fresh search for missing jet MH370 around Madagascar as he claims the doomed flight was hijacked before it vanished in 2014 with 239 people on board.” Dostępne na https://www.dailymail.co.uk/news/article-6635473/Pilot-calls-new-search-missing-MH370-Madagascar-claims-flight-hijacked.html
[15] IKONEN, Charlotte: „MH370 mystery solved? Former TV exec has ‘PROOF’ linking disappearance to organ harvesting.” Dostępne na https://www.dailystar.co.uk/news/world-news/mh370-flight-news-malaysia-airlines-16825956
[16] VARANDANI, Suman: „MH370 Hijacked For Organ Harvesting, New Conspiracy Theory Claims.” Dostupné na https://www.ibtimes.com/mh370-hijacked-organ-harvesting-new-conspiracy-theory-claims-2743000