Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Honduras. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Honduras. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2025

CE0 z krasnalami w Hondurasie

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Guinope niedaleko Tegucigalpy, Honduras

Data: 1997

Czas: późne popołudnie

Opis incydentu:

Grupa dzieci bawiła się w pobliżu lokalnego gaju pomarańczowego, gdy zobaczyła kilku małych mężczyzn w spiczastych czapkach wychodzących z gaju i zmierzających w ich kierunku. Dzieci, zaskoczone tym, co zobaczyły, nie uciekły, lecz pozostały w miejscu, obserwując małych mężczyzn. Jeden z nich podszedł bliżej i skinął na dzieci, co je przestraszyło i pobiegło w kierunku pobliskiej szkoły. Jeden z chłopców, który był bliżej małych mężczyzn, powiedział, że wyglądali na „zmarszczki na twarzach”. Oczywiście dorośli nie uwierzyli dzieciom. Jednak kilka lat później inna grupa dzieci, bawiąc się w tym samym gaju, ponownie zobaczyła małych mężczyzn w spiczastych czapkach, którzy próbowali się do nich zbliżyć. Dzieci pobiegły i uciekły.

Dodatek HC

Źródło: Jorge Montenegro, „Extraterrestres: Los Ovnis en Honduras” s. 197–198

Komentarze: Tłumaczenie z hiszpańskiego: Albert S. Rosales

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 24 listopada 2024

CE4/CE-III-G w Hondurasie

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Bijao k./San Pedro Sula, Honduras

Data: 1998

Godzina: popołudnie

Opis incydentu:

Doña Rina Manzanares i jej 7-letni syn Rolandito podróżowali autobusem z miasta Puerto Cortes do San Pedro Sula. W tym czasie trwała intensywna budowa i remont głównej autostrady łączącej miasta, więc autobus musiał zatrzymać się bez planu wraz z kilkoma innymi autobusami. Podczas gdy czekali, Rolandito powiedział mamie, że musi udać się za pobliskie krzaki z powodu potrzeby fizjologicznej. Zabrała go tam i zostawiła, nie wcześniej jednak niż powiedziała mu, żeby znalazł ją na skraju drogi, kiedy skończy. Po chwili pani Manzanares zaczęła się martwić, ponieważ jej syn nie wrócił zza krzaków. Pobiegła w to miejsce, ale Rolandito nie było nigdzie w zasięgu wzroku. W niemal panice poprosiła o pomoc kilku innych pasażerów, którzy szukali Rolandito na próżno. Pasażerowie zasugerowali jej, aby pojechała do San Pedro Sula, powiadomiła władze i poprosiła o pomoc przyjaciół rodziny, co też zrobiła.

W drodze powrotnej do miejsca, w którym zaginął jej młody syn, pani Manzanares jechała radiowozem. Tuż za San Pedro Sula pani Manzanares i patrolujący byli oszołomieni, widząc Rolandito idącego poboczem drogi całkowicie bez szwanku w pobliżu motelu „Cerveceria Hondureña”. Pani Manzanares krzyknęła, aby policjanci się zatrzymali i pobiegła do Rolandito, który miał im do opowiedzenia dziwną historię. Według Rolandito, gdy był za krzakami, nagle pojawiło się dwóch bardzo wysokich mężczyzn, którzy chwycili go za ręce i zabrali na pokład okrągłego obiektu, a następnie go odwieźli. W środku zobaczył wielokolorowe światła i kilka dziwnych aparatów. Mężczyźni mieli większe niż zwykle oczy i towarzyszyło im kilka wysokich blondynek. Później wysadzili go na poboczu drogi, poza San Pedro Sula. Według chłopca mężczyźni rozmawiali z nim, nie poruszając ustami, a on słyszał ich słowa w swojej głowie.

Dodatek HC

Źródło: Jorge Montenegro, „Extraterrestres: El Fenomeno Ovni en Honduras” s. 41-43

Typ: G

Komentarze: Tłumaczenie z hiszpańskiego Alberta S. Rosalesa

 

Przekład z angielskiego - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz