Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zatoka Perska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zatoka Perska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2026

CE3/NOTSUB z ogromnym dyskiem pod powierzchnią wody

 


Carl Feindt

 

Lokalizacja: Zatoka Perska

Data: 1943

Opis incydentu:

Marynarz Matthew Mangle, z dziobu swojego statku, dostrzegł ogromny dysk pod powierzchnią wody. Obiekt świecił delikatnym zielonkawym światłem, sunął wzdłuż statku z prędkością około 12 węzłów, po czym nabrał prędkości i zniknął z pola widzenia. (Raport #1011)

Fran Ridge: "This is one of the ‘hidden’ UFO reports given to NICAP."

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 1 marca 2026

Obserwacja z pokładu SS „Vultur”

 


 

15 maja 1879 r. Zatoka Perska. Zaobserwowano dwa bardzo duże „koła”

15 maja 1879 r. Zatoka Perska, obracające się w powietrzu i powoli wynurzające się na powierzchnię morza. Szacowana średnica: 40 m. Odległość między obiektami: 150 m. Prędkość: 80 km/h.

Czas trwania: 35 min. Rysunek świadka z pokładu statku SS „Vultur” lub „Vulture”.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

wtorek, 27 stycznia 2015

Znaleziono morskiego potwora?

Zdjęcie nieznanego potwora morskiego w Zatoce Perskiej...


Niedawno w Zatoce Perskiej marynarze znaleźli na powierzchni wody zwłoki nieznanego nauce zwierzęcia o gigantycznych rozmiarach. Na pierwszy rzut oka, jego ciało ma masę ok. 6 ton i długość ok. 15 m.

Według jednej z hipotez, jest to jakiś dawno wymarły morski dinozaur. Sceptycy twierdzą, że są to pozostałości estuarialnego krokodyla różańcowego – Crocodilus porosus, który żyje na Ziemi w naszych czasach. Krokodyle takie dorastają do długości 5-7 m i ważą do około 1 tony. Tak duże rozmiary jego zwłoki przybrały w wodzie tylko dlatego, że ciało napuchło w wodzie.

...i krokodyla różańcowego


Moje 3 grosze


Ostatnio spotkałem się z hipotezą, stanowiącą odprysk tzw. „hipotezy Gai” głoszącej, że Ziemia jest jednym wielkim organizmem, żywym i homeostatycznym – i głoszącej, że właśnie taką istotą żywą i myślącą jest nasz… Wszechocean! Niedawno przedstawił ją Morgan Freeman w jednym z odcinków serialu „Zagadki Wszechświata z Morganem Freemanem” na kanale Discovery Science.

Ta hipoteza jest dość dobrze obudowana faktami i nieźle się broni. Jest ona w stanie wyjaśnić wszystkie dziwne fenomeny obserwowane w jego toni jak i na powierzchni. Jak twierdzą jej twórcy, wyjaśnia ona cykliczne zmiany klimatyczne na naszej planecie, jak i np. fenomen Wielkich Wymierań!

Z drugiej strony wynika z niej, że właśnie we Wszechoceanie mogły je przetrwać niektóre gatunki zwierząt, jak choćby skrzypłocze pochodzące z środkowego Syluru (425 MA), meduzy z dolnego Kambru (540 MA) czy nawet Ediacaru (580 MA), słynna ryba trzonopłetwa Latimeria pochodząca z Dewonu (400 MA)… Dlaczego więc nie mogłyby przetrwać także wielkie i groźne kałamarnice z Kambru (570 MA), rekiny-megalodony z końca Paleogenu (16 MA), pierwotne walenie bazylozaury będące wbrew nazwie ssakami morskimi z Paleogenu (40-34 MA) czy wreszcie plezjozaury typu Nessie z Ery Mezozoicznej (240-65 MA). Przypominam, że wciąż odkrywane są nowe gatunki zwierząt, i to tak dużych jak rekiny, wieloryby czy delfiny!

Wszechocean jest wielki i wciąż niemal niezbadany, więc skreślanie a priori możliwości istnienia tych stworzeń w dniu dzisiejszym jest po prostu głupie. Osobiście jestem zdania, że w wodach Oceanu Światowego znajdziemy jeszcze niejedną „żywą skamieniałość”, o której mówią legendy morskie, które wtedy staną się prawdą… 


Tekst i ilustracja – „Tajny XX wieka” nr 30/2014, s. 11

Przekład z j. rosyjskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©