Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 stycznia 2025

Lizodupstwo nie popłaca…

 


Od kilku dni czytam histeryczne artykuły różnych publicystów zapłakujących się, że Polską potraktowano na równi z Mongolią i nie dopuszczono do najnowszych technologii i AI. Polska znalazła się na czarnej liście USA – o czym donoszą gazety. Wszyscy – a szczególnie specjaliści od IT – zapłakują się, że decyzja Bidena to cios w rozwój Polski i przekreślanie jej globalnych ambicji. No i oczywiście Warszawa żąda wyjaśnień w tej sprawie i interwencji KE – itp. brednie zawiedzionych firm zajmujących się informatyką i sztuczną inteligencją.

No i oczywiście wszyscy są poszkodowani! Firma NIVIDA krzywdzi Polskę i umieszcza ich w jednym szeregu z Burundi i innym Sierra Leone. Biedna Polska ukarana za niezłomną przyjaźń i lizodupstwo Amerykanom. No i uderza się w wysokie C, jaka to Polska biedna i potraktowana niesprawiedliwie, itd. itp. Jak zwykle w takich przypadkach zadęcie, tromtadractwo i pieprzenie w bambus. I wrzaski biednych pokrzywdzonych. Tak to wygląda z naszej strony, bo z tamtej zupełnie inaczej.

Polska mimo tego, że jest „najwierniejszym sojusznikiem” USA w Europie, to jednak ma najbardziej nieudaczne rządy od 35 lat. Szczególnie niebezpieczne są rządy pisowskich popaprańców – a w gruncie rzeczy chciwej i sprzedajnej bandy potakiewiczów i starego karła z Nowogrodzkiej, ziejącego nienawiścią do demokracji i pragnącego powrotu neonazistowskich rządów w kraju. Ale to nie wszystko. Dla Amerykanów najgorsze jest to, że rządy te uformowały kadrę urzędasów-oligarchów, którzy za pieniądze są gotowi sprzedać siebie, swoją partię i ojczyznę. Ojczyznę i wszystkie jej tajemnice, włącznie z tajemnicami kontaktów bilateralnych Polska – USA i tajemnicami wojskowymi NATO. A to się Amerykanom bardzo, ale to bardzo nie podoba. A oto lista afer PiS podana na FB:

Afery PiS-u:

1. Kara za zerwany kontrakt > helikoptery Caracale – 80.000.000 osiemdziesiąt milionów

2. Kara za elektrownie Turów 68.000.000 milionów euro al.bo 300.000.000 trzysta milionów złotych

3. Kara za sądy - na dzień 30.05.2023 – 2.500.000.000 dwa miliardy pięćset milionów złotych

4. Komisja Macierewicza – Smoleńsk – 30.000.000 trzydzieści milionów złotych

5. Elektrownia Ostrołęka: zbudowali i zburzyli elektrownię– 5.000.000.000 pięć miliardów złotych

6. Partia Republikanie i Dotacje dla swoich NCBiR 178.000.000 milionów złotych > dla swoich

7. Profesor Czarnek - HIT i Willa + 83.000.000 miliony dla swoich – 6.000.000 miliony - poza trybem – 1 milion opinie w sumie nie potrzebne

8. Mieszkanie + 100.000 sto tysięcy mieszkań najemcy kilku mieszkań nie są wstanie płacić rachunków

9. KPO Krajowy program odbudowy NIE DOSTALIŚMY 158.000.000.000 sto pięćdziesiąt osiem miliardów złotych

10. Samochody elektryczne 1.000.000 jeden milion samochodów elektrycznych > wykarczowane lasy i NIC!

11. Wybory kopertowe – Poczta polska Koszt 70.000.000 siedemdziesiąt milionów złotych

12. Sprzedaż Rafinerii Lotos Saudyjczykom poniżej wartości PiS oddał rafinerię w obce ręce. Sprzedali lotos za 2,5 miliarda zł czyli za roczny utarg - rekiny biznesu

13. Lex TVN - TOK FM nakładanie Kar przez upolitycznioną KRRiT na czele Prezes Maciej SWIRSKI

14. Lex TUSK - inaczej LEX dorwać Tuska Komisja do niszczenia ludzi „poza trybem”

15. Zakaz Aborcji - Kobiety nie mogą decydować o sobie - umierają w szpitalach - Trybunał Konstytucyjny

16. Trybunał Konstytucyjny - objawienie towarzyskie J. Kaczyńskiego obiady u Prezes - Juli Przyłębskiej

17. Prezes fundacji SREBRNA Jarosław Kaczyński i dwie Wieże pieniądze dla księdza w tle 50 tysięcy

18. Premier Mateusz Morawiecki i działeczki od Księdza Gulbinowicza o Henrykowie też wiemy

19. Inflacja ponad 30 procent Paliwo > GAZ > Prąd > Żywność > Kredyty > Transport > Opłaty

20. Darmowe leki dla Seniorów 75 + nikt ich nie widział lekarstwa od 2016 roku podrożały o 100%

21. Masowa wycinka lasów Państwowych i drzew pod ochroną i sprzedaż do Chin i nie tylko

22. Lotnisko w Radomiu - Polityka PiS zburzyć nowe lotnisko wybudować na nowo i okrzyknąć sukces

23. CPK Centralny Port Komunikacyjny - wywłaszczanie i zabieranie dorobków życia ludzi na siłę

24. Respiratory – zmarnowane 250.000.000 dwieście pięćdziesiąt milionów złotych

25. Maseczki bez atestów - rządowy projekt szwalnia plus wybudowana fabryka i zmarnowane pieniądze program kosztował 258.000.000 złotych

26. Statek – prom + stępka zezłomowana, Promu brak do dzisiaj > Stocznia w Świnoujściu likwidacja 2020r

27. Biznesmen Ojciec Wielki Tadeusz Rydzyk – 375.000.000 trzysta siedemdziesiąt pięć milionów DOTACJI

28. TVP niszczenie polskich mediów oraz dotacja 3.750.000.000 trzy miliardy siedemset pięćdziesiąt zł

29. Zniszczenie - Polskiego Radia 3 - zwolnienie lub zmuszenie do odejścia dobrych ludzi z pasją do radia

30. Komendant Policji i jego Przenośny Wybuchowy Głośnik - przestrzelone stropy w Komendzie Głównej

31. Podsłuchiwanie Obywateli Systemem PEGASUS > podsłuchiwanie prokuratorów czy przeciwników

32. Zatruta - ODRA - mocne zasolenie - zanieczyszczenie wpuszczeniem wód pokopalnianych

33. Afera w Polfie zakłady farmaceutyczne - dziwne darowizny i kampanie marketingowe, na kwotę 20.000.000 zł

34. Remont rezydencji biskupa Gądeckiego za 30.000.000 zł z państwowej kasy (NFOŚiG)

35. z programu "czyste powietrze" PiS dosypał 4.600.000 zł na kampanie w 2018

36. Remont dworku Obajtka z kasy resortu kultury za 10.000.000 zł

37. Zniszczenie na komisji Macierewicza wartego miliony tupolewa wartego 47.000.000 zł

38. Darowanie dla fundacji „profeto” ojczulka Michała Olszewskiego 155.000.000 zł, z tego zakonnik wybudował centrum konferencyjne i 15 mln (mówi się o 117 mln zł.) wypłacił sobie i przepieprzył.

39. zakup ropy za 1.500.000.000 zł (PÓŁTORAMILIARDA!) od dwudziestoparoletniego Araba. Pieniądze poszły, ropy nie ma, ABW odradzało ale Daniel-K…a-Obajtek rekin biznesu wiedział lepiej.

40. doprowadzenie do upadku PKP Cargo przez zlecenie im kosztownego nierealnego kontraktu z dowozem węgla, jednocześnie zrezygnowano z dotychczasowych kontraktów - odpowiadają za to ludzie ze zjednoczonej prawicy.

41. Rezygnacja z programu Karkonosze - latające tankowce przez min. obrony Macierewicza. Teraz wszystkie kraje ościenne go mają a Polska nie. Działania te były spowodowane ruskimi wpływami na Macierewicza.

42. Afera w skok Wołomin. Jak to jest że urzędnik KNF Wojciech Kwaśniak który sprawdzał finanse skoku i ujawnił nieprawidłowości został pobity i dostał zarzuty prokuratorskie

43. Afera w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Agencja wyprowadzała kasę do zaprzyjaźnionych firm. Urzędnik Morawieckiego w RARS i biznesmen Paweł Szopa wyłudzili 460 000 000 zł.

44. wprowadzenie w życie bandyckiej ustawy deubekizacyjnej, obrabowanie żołnierzy i funkcjonariuszy MO, SB, WOP, SW, NJ MSW i innych z należnych im emerytur w wysokości do ¾ pobieranych świadczeń. W tle pomówienia, kłamstwa, fałszywe oskarżenia sprokurowane przez IPN – razem knajacka zemsta na pracownikach organów ochrony państwa Polski Ludowej.

45. rozmontowanie i zlikwidowanie polskiej agentury na Wschodzie przez Macierewicza, likwidacja WSI przy pomocy kłamstw, pomówień i fałszywych oskarżeń sprokurowanych przez IPN.

 

I teraz pytanie zasadnicze: czy z takimi ludźmi da się rozmawiać poważnie? Amerykanie z takimi nie rozmawiają i wcale się im nie dziwię… No bo przypomnijmy sobie fakty. Najpierw do Białorusi ucieka żołnierzyk z sił blokujących wschodnią granicę Rzeczpospolitej. I od razu trzepie plugawym jęzorem w mediach bat’ki Łukaszenki. Oczywiście tej gratki nie mogli przegapić Rosjanie i wyżęli go jak szmatę z wszelkich użytecznych informacji. A potem ów zdrajca dziwnym trafem się przekręcił jak przestał być potrzebny… I do diabła z nim.

Potem były ucieczki z kraju na Dominikanę i do innych krajów, z których nie mamy umowy o ekstradycji. Ale to były pionki i płotki.

Następnym uciekinierem był „cierpiący za miliony” x. Olszewski od Caritasu, a sprzeniewierzył ich ponad 150, z czego część zagarnął dla siebie. Ksiądz też jest łakomym kąskiem dla FSB, bowiem stanowi idealnego agenta wpływu mieszającego w łepetynach ogłupionym przez siebie owieczkom. To CIA dokładnie przerobiła u nas w latach 1976-90.

No i przypadek z ostatnich dni – ex-wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski –  który 22 stycznia 2024 został zastępcą przedstawiciela Sejmu RP w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Od 23 stycznia 2024 pełnoprawny członek podkomisji praw człowieka oraz podkomisji sztucznej inteligencji i praw człowieka w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE. W październiku tego samego roku wraz z Suwerenną Polską przystąpił do PiS, a następnie uciekł przed wymiarem sprawiedliwości za sprzeniewierzenie kilkunastu milionów złotych, na Węgry pod skrzydła tamecznego odpowiednika i przyjaciela dziadersa z Nowogrodzkiej – premiera Viktora Orbána znanego ze swych rusofilskich poglądów. Otrzymał on tam azyl polityczny. Ale czy za darmo? Idę o zakład, że już go wzięły w obroty węgierskie służby i ich rosyjscy koledzy i śpiewa co wie...

To tylko wierzchołek góry lodowej, bo takich ucieczek PiS-owszczyków było i będzie więcej. A służby Federacji Rosyjskiej doskonale wiedzą, za co płaci im batiuszka Putin i będą się uwijały wokół i w naszym kraju jak w ukropie. Po ucieczce Romanowskiego przestałem się dziwić, że Amerykanom przeszła miłość do Polski. Po prostu czują się zagrożeni ze strony polskich zdrajców i sprzedawczyków, a że są pragmatykami, to wolą na zimne dmuchać niż na gorącym się sparzyć. To oczywiste, że Amerykanie boją się, że ich tajemnice jak i tajemnice NATO trafią do Moskwy za pośrednictwem Polaków.

Kończąc mogę stwierdzić, że żadne lizo- i włazidupstwo nie pomoże, jeżeli nie wykorzenimy zdrajców i sprzedawczyków z ogniw decyzyjnych. Tak będzie, dopóki nie usuniemy z Sejmu i Senatu jakieś postacie osobliwie pikantne (jak to określił Stanisław Lem) mających piękne polskie nazwiska i jakieś dziwne pochodzenie, kontakty i sympatie polityczne. A także osób, które nie przeszły badań psychiatrycznych. Dość już wariatów i oszołomów na wysokich stołkach. Oni powinni znaleźć się w Tworkach, a nie na Wiejskiej czy w Brukseli.      

piątek, 19 stycznia 2024

Idiotyczny apel Akcji Demokracji

 


Właśnie otrzymałem taki mail od Akcji Demokracji:

 

101 organizacji oraz ponad 500 aktywistów i aktywistek zwróciło się do Donalda Tuska z apelem o usunięcie pushbacków (zawracania osób przekraczających granicę bez możliwości ubiegania się przez nich o ochronę międzynarodową) z polskiego porządku prawnego oraz praktyki Straży Granicznej. To właśnie przez politykę pushbacków od początku kryzysu na granicy polsko-białoruskiej zginęło co najmniej 55 osób, a setki pozostają zaginione. Podpisz się pod apelem i pomóż zmienić nieludzkie prawo! Obserwując zmianę kultury politycznej po przejęciu władzy przez Koalicję 15 X, czuję nieustanną ulgę. Polska wreszcie zawróciła z drogi permanentnego łamania prawa. Oczywiście wiele jest jeszcze do zrobienia – naprawienie instytucji publicznych czy porządku prawnego wymaga czasu oraz przemyślanych decyzji. Jednocześnie jednak od niektórych zmian zależy – bardzo dosłownie – ludzkie życie.

W wyniku polityki PiS na granicy polsko-białoruskiej od początku trwającego tam kryzysu życie straciło 55 osób , a setki pozostają zaginione. Jest to efekt pushbacków, czyli zawracania ludzi przekraczających polską granicę, a przy tym pozbawiania ich możliwości ubiegania się o międzynarodową ochronę. Na szczęście już ruszyły działania zmierzające do przekonania Donalda Tuska do zakończenia stosowania tej nieludzkiej praktyki przez funkcjonariuszy Straży Granicznej przy jednoczesnym uchyleniu rozporządzenia wprowadzającego pushbacki oraz części artykułów pisowskiej ustawy o cudzoziemcach.

Na słuszność takich działań wskazują rekomendacje międzynarodowych oraz polskich instytucji – Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, Specjalnego Sprawozdawcy ONZ ds. Praw Człowieka i Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednoznacznie wzywają oni do naprawienia prawa oraz zakończenia nieludzkich praktyk pushbacków. Podpisz się pod apelem 101 organizacji oraz ponad 500 aktywistów i aktywistek do Donalda Tuska i pomóż ratować życie na granicy!

Ruch Akcji Demokracji od dawna wspiera działania Grupy Granica i innych organizacji oraz osób, w tym dr Hanny Machińskiej, stojących po stronie humanitaryzmu. Razem jesteśmy skuteczniejsi! Teraz wspólnie przygotowaliśmy apel do Donalda Tuska o usunięcie pushbacków z polskiego porządku prawnego oraz praktyki Straży Granicznej. Podpisz się pod nim już teraz!

Pozdrawiam serdecznie

Dominik Puchała z zespołu Akcji Demokracji

 

I moja odpowiedź:

 

Z przykrością i przerażeniem stwierdziłem, że odjechaliście i to bardzo daleko. Przecież Łukaszence i Putinowi właśnie o to chodzi, by zdezintegrować, anihilować nasz kraj od środka dzięki m.in. "migrantom" i wspierającym ich „pożytecznym idiotom” - to jest ich koń trojański. W życiu tego nie podpiszę i proszę mi nie przysyłać więcej takich bredni. Trwa wojna przeciwko Polsce – na razie hybrydowa, która w każdej chwili może się zamienić w normalną, wielkoskalową jak na Ukrainie. Nigdy nie popierałem ani nie należałem do PiS, ale jego politycy mają rację w punkcie dotyczącym bezpieczeństwa granic Rzeczpospolitej.

A zagrożenie jest wysokie i to nie tylko naszej granicy, ale i kraju i całej UE. Podam prosty przykład: władze Finlandii wpuściły kilkuset „migrantów” na terytorium tego kraju. Dzisiaj nie są w stanie doliczyć się 140 „kolorowców”. Co się z nimi stało? Gdzie ich wcięło? Obawiam się, że są już w Europie i że są to agenci przeszkoleni przez SWR, którzy zaczną działać jako „krety” w przypadku konfliktu z Rosją. Jednym z celów jest także Polska…

Te pushbacki bardzo przeszkadzają tzw. demokratom. OK., w takim razie dlaczego nie przeszkadzają im mury na granicy USA – Meksyk? Dlaczego nie przeszkadzają im zapory na granicy ze Strefą Gazy z Izraelem? Dlaczego nie przeszkadza im eksterminacja ludności palestyńskiej? Ale przeszkadza im polska Straż Graniczna i żywię brzydkie podejrzenie, że te brednie, które Akcja Demokracja wypisuje są bardzo na rękę Kremlowi. Wpisuje się w to głupi i antypolski film p. Holland.  

Ale zakładamy, że zaprzestaniemy wypychania tej hołoty za granicę Polski i ją wpuścimy do kraju. I co dalej? Na to pytanie jakoś nikt mi nie udzielił odpowiedzi, a i owszem - zwyzywano mnie od rasistów, pisowców, faszystów, homofobów, neohitlerowców, ksenofobów, itd. itp. Nie szczędzono mi słów niechęci i pogardy ze strony niektórych z Bożej łaski publicystów lewicowych i liberalnych, których nazwisk nie wymienię, bo nie będę robił reklamy takim ½-mózgom bez elementarnej wyobraźni.

Pomijając już fakt, że ci „migranci” będą pchali się do Niemiec, to w Polsce nie zabiorą się do żadnej roboty. Wszak oni to przed nią uciekli ze swych krajów do Euroraju, gdzie nie trzeba pracować, a kasa sama leci... Widziałem ich w Warszawie, gdzie siedzą po knajpach i nic nie robią. Niedawno byłem w Szwecji - tam też ich wpuszczano bez miary i jakiejkolwiek selekcji. Dzisiaj Szwedzi plują sobie w brodę i przeklinają swoją głupotę, a po ulicach panoszą się kolorowe gangi młodzieżowe.

I jeszcze `a propos pushbacków. Humanitarni Niemcy chcą nam wrzucić kilka tysięcy "migrantów" w ramach przymusowej relokacji. Owszem - sami wezmą tych najbardziej wartościowych, a nam przyślą wszelkiego rodzaju śmierdzirobotki i inne bezproduktywne odpady z marginesu społeczeństwa, które będziemy musieli wyżywić, odziać, dać mieszkania, zezwolić na łączenie rodzin, itd. itp. To dopiero będzie pushback! – ale kto bogatemu zabroni? Gdybyśmy to my ich wywalili, to byłby dopiero wrzask!

Czy stać nas na to, by przyjmować ich wszystkich jak leci? A może będzie tak, jak z Ukraińcami - wszak oni już mają większe prawa niż obywatele Polski! No właśnie – dam jeden, ale jakże wymowny przykład: nastoletni gówniarz w polskiej szkole powiedział do nauczycielki: „Ty polska kurwo jeszcze będziesz się uczyła ukraińskiego!” Fajnie, co nie? Nie komentuję, kto myśli wyciągnie wnioski sam.

I odwieczne pytanie: kto za to wszystko będzie płacić? Oczywiście my polscy podatnicy. Pieniędzy Unia nie da, więc pójdą na to nasze podatki…

I jeszcze jedno – wpuszczenie do Polski Arabów z Bliskiego Wschodu i palestyńczyków grozi przeniesieniem i rozlaniem się w naszym kraju konfliktu żydowsko – arabskiego. Co będzie? - strzelaniny na ulicach, bomby w środkach komunikacji i domach użyteczności publicznej, porwania i skrytobójstwa staną się czymś powszednim. Tego chcecie panie i panowie z Akcji Demokracja? Weźmiecie to na Wasze sumienia? Czy będziecie w stanie spojrzeć w oczy rodzinom ofiar Waszych głupich i nieprzemyślanych działań? Przemyślcie to sobie – jeszcze jest czas by złemu zaradzić…

czwartek, 21 grudnia 2023

Oficjalny kontakt z ETI w Związku Radzieckim

 


Albert Rosales

 

Do zdarzenia doszło w lesie Pirogowskij Lesopark, na północny zachód od Mytiszcze w Obwodzie Moskiewskim w Rosji (dziś NE przedmieście Moskwy– przyp. tłum.). Wydarzenie miało miejsce 17 marca 1985 roku pomiędzy godziną 15:00. i 16:30 MSK. Było to CE3/CE-III z Obcymi, którzy wyszli z czerwono świecących BOLi.

Według Otto Shamina z rosyjskiego miasta Taganrog, który upublicznił tę informację w 2001 roku, jest to niezwykły przypadek, który zachował w pamięci na wiele lat, a który zawiera część historii Michaiła S. Gorbaczowa.

Jak powszechnie wiadomo, Michaił Siergiejewicz Gorbaczow został wybrany na stanowisko Sekretarza Generalnego KPZR (Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego) 15 marca 1985 r., a w 1990 r. został ostatnim prezydentem byłego ZSRR. Następnego dnia w telewizji zwrócił się do narodu.

17 marca tego roku około godziny 16:00 nagle i niespodziewanie, nie mówiąc o tym wielu osobom w swoim otoczeniu, opuścił główny gmach Komitetu Centralnego KPZR mieszczący się na Starym Placu w Moskwie.

Szybko wsiadł do czarnego samochodu wołga i wraz z niezwykłą małą eskortą składającą się z zaledwie trzech identycznych czarnych samochodów GAZ-3102 Wołga, w tym jednego, którym Gorbaczow przyjechał w towarzystwie kilku najbardziej zaufanych funkcjonariuszy KGB/wojska/rządu. Nawet szef garażu Gorbaczowa, pan M. Wołodin, nie był świadomy wybranej trasy.

Następnego dnia wróciły trzy wołgi, wszystkie bardzo brudne, zabłocone aż po dachy. Liczniki wszystkich pojazdów wskazywały wzrost o 200 kilometrów. Dokąd pojechały, nie wiadomo, wszyscy uczestnicy wyprawy milczeli na temat tego, co się stało.

Jego kuzyn, zapalony wędkarz zimowy, powiedział Otto Shaminowi, że ma bliskie powiązania z szefami partii w Moskwie i próbował zbadać incydent, wskazując, że 17 marca wybrał się z przyjaciółmi na ryby w pobliżu miasta Mytiszcze (północno-zachodnie przedmieście miasta Mytiszcze) i w drodze powrotnej około godziny 3:00 po południu zauważyli wjeżdżające do lasu trzy czarne samochody wołga.


Dodał, że jakiś czas później zobaczyli dwie duże, czerwone, świecące kule schodzące z nieba mniej więcej w tym samym kierunku. Powiedział, że pozostali tam przez półtorej godziny, po czym obie kule wzniosły się i zniknęły na niebie.

Ale był ważny szczegół: przez cały czas trwała całkowita przerwa w dostawie prądu na kolei elektrycznej między Moskwą a Mytiszcze. Kolej została całkowicie odłączona od większych miast, a na peronach stacji podmiejskich czekały tłumy ludzi.

Inni w okolicy również zaobserwowali czerwone, świecące kule schodzące w las. Nikt nie był w stanie wyjaśnić, czym były te świecące kule i przyczyną awarii elektrycznej.

Na początku kwietnia inny człowiek, który znał pana Shamina, który zajmował stanowisko w Komitecie KPZR w mieście Zelenograd, powiedział Shaminowi, że kilka dni wcześniej wszystkie Komitety KPZR w północnych obszarach kraju otrzymały poufny list.

List brzmiał mniej więcej tak:

Jeśli 17 marca tego roku zostaniesz zapytany, co stało się z energią elektryczną w twoim regionie, wyjaśnij, że była to zwykła przypadkowa przerwa w dostawie prądu i został podpisany Gorbaczow.

Zdaniem części badaczy udało się odtworzyć przebieg wydarzeń, rzekomego kontaktu lub oficjalnego spotkania przedstawicieli rządu Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich z rzekomymi istotami pozaziemskimi.

Spotkanie (jeśli do niego doszło) było zaplanowane z wyprzedzeniem, po tym jak Gorbaczow potajemnie uzyskał dokładną informację o dokładnym czasie i współrzędnych w formie pilnego zaproszenia z zagranicy.

Prawdopodobnie informacja ta zawierała żądanie spotkania się z samym szefem rządu (Gorbaczowem) oraz dokładne dane o osobach, które miały przy nim być obecne i które pozwolono mu zabrać ze sobą. W sumie grupa liczyła prawdopodobnie 3 kierowców i około 9 pasażerów, w tym tylko około 12 mężczyzn.

Oprócz Gorbaczowa był tam generał Władimir Miedwiediew, szef ochrony Gorbaczowa, przewodniczący KGB Wiktor Michajłowicz Czebrikow, najbardziej zaufany przyjaciel Gorbaczowa, akademik Aleksander Nikołajewicz Jakowlew i kilku innych mężczyzn oraz być może około 4 lub 5 funkcjonariuszy KGB, głównie z biura generała Miedwiediewa (Ochrona Kierownictwa Partyjno-Państwowego i Urządzeń o Szczególnym Znaczeniu czyli IX Zarząd Główny KGB – przyp. tłum.).

Samochody przed dotarciem na miejsce przejechały długą drogę wykonując liczne zakręty i manewry wymijające.

Około godziny 3:00 po południu trzy czarne wołgi w końcu wkroczyły do ​​lasu Pirogovskij w centrum tak zwanego Pirogovskij Lesopark (park leśny lub rezerwat) około 2 km na północny zachód od Mytiszcze, pomiędzy Mytiszcze a zbiornikiem wodnym Pirogovskij, gdzie samochody zatrzymywały się na łące pośród brzóz i topoli.

Następnie ochroniarze ustawili się na obwodzie. 10-15 minut później na niebie pojawiły się dwa świecące statki Obcych (kule, BOLe), otoczone czerwonawą poświatą plazmy. Podleciały do ​​grupy i następnie unosiły się w powietrzu na małej wysokości, jasność wokół nich zmniejszyła się, po czym oba UFO wylądowały lub opadły bardzo blisko ziemi, kilkadziesiąt metrów od grupy.

Następnie z obiektów wyłoniły się dwie wysokie humanoidalne istoty, które w zasadzie przypominały ludzi, ale nie do końca, i komunikowały się z grupą przez około półtorej godziny.

Najwyraźniej wszystkie humanoidy były przebrane tak, aby wyglądały bardziej ludzko i były bardzo wysokie, zamaskowane hologramami. Negocjowano szereg „kwestii”, po czym obcy powrócili na swoje statki, które wzniosły się i zniknęły.

Wśród rzekomo omawianych elementów znajdują się m.in.:

1. Rozbrojenie nuklearne. W przypadku rozbrojenia nuklearnego zapewniłyby ZSRR zaawansowane technologie. ZSRR musiał przekonać USA (Ronalda Reagana i in.) do porzucenia programu „Gwiezdne Wojny” czyli SDI.

2. ZSRR musiał odrzucić technologie niszczące lub zanieczyszczające środowisko. W zamian za tę odmowę kosmici dostarczyliby ZSRR super zaawansowaną technologię, która zastąpiłaby normalną ziemską technologię niszczącą przyrodę.

3. Wszyscy świadkowie byli zobowiązani do końca życia zachować całkowite milczenie i tajemnicę na temat spotkania i nigdy nikomu o tym nie mówić (istnieją jednak dowody, że Gorbaczow powiedział swojej żonie Raisie).

4. Obcy rzekomo zaprosili także kilku członków grupy, w tym Gorbaczowa, aby obejrzeli układ napędowy ich statków i inne wyposażenie znajdujące się wewnątrz ich statków.

5. Rzekomo negocjowali także z Gorbaczowem i jego zespołem w sprawie szerokiego programu przebudowy ZSRR i deklarowali, że będą go w tym wspierać; Program ten wkrótce nazwano „Pierestrojką”.

Źródło: Otto Shamin „Tajemniczy odcinek” w: „Tajemnice XX wieku”, Sankt Petersburg, 12 sierpnia 2001 r.

 

Uwagi:

Tak naprawdę historia się zmieniła, gdy Gorbaczow został przywódcą Związku Radzieckiego, nastąpiły zmiany bezprecedensowe, ale wiele obietnic nie zostało w pełni spełnionych i w wywiadzie prasowym z Gorbaczowem stwierdził on, że rządy świata (czyli Zachodu) „zmarnowały zbyt wiele czasu” i nie wykorzystały wspaniałej szansy, jaką dał im koniec zimnej wojny (28 marca 2006).

 

Dodatkowe informacje:

Najwyraźniej w 1987 roku Gorbaczow zbadał pozostałości rozbitego UFO przechwyconego przez Sowietów w pobliżu Pribyłowa w rejonie Wyborga, które było przechowywane na wojskowym lotnisku obrony powietrznej Monczegorsk. Gorbaczow prawdopodobnie wiedział także o innych wypadkach i incydentach związanych z UFO.

 

Moje 3 grosze

 

Historia ta jest zbyt piękna, by była prawdziwa, zresztą dalszy bieg historii ZSRR i potem Federacji Rosyjskiej dowodzi, że tak właśnie jest. Z drugiej jednak strony wiele wskazuje na to, że komuś bardzo zależało na tym, by nie doszło do rozbrojenia nuklearnego i jego następstw. Gorbaczowa obalono w czasie tzw. puczu moskiewskiego Jazowa-Kriuczkowa-Pugo-Janajewa (sierpień 1991 r.) i władzę po nim objął Borys Jelcyn, a po nim dwaj twardogłowi politycy związani z KGB i specsłużbami – Władimir Putin i Dimitrij Miedwiediew. Skutki tego widzimy właśnie na Ukrainie… Jeżeli nawet opisane wydarzenia są prawdą i Gorbaczow rzeczywiście spotkał się z Obcymi, to poza pieriestrojką, która spowodowała rozpad Układu Warszawskiego i RWPG w zasadzie niewiele się zmieniło. Twardogłowi od razu zarzucili Gorbaczowowi zdradę interesów Rosji i odsunęli go od władzy, a teraz wywołali III Wojnę Światową, która może doprowadzić do degradacji cywilizacji do Epoki Kamienia Nierozłupanego (w najlepszym przypadku) albo do całkowitej depopulacji Ziemi. Chyba nie o to chodziło Ufiastym?

 

Przekład z hiszpańskiego - ©R.K.F. Sas - Leśniakiewicz

piątek, 29 września 2023

Słowo przed wyborami

 


Idą wybory, temperatura dyskusji politycznej rośnie. Kandydaci obrzucają się inwektywami i oblewają pomyjami. Pojawiają się coraz bardziej wymyślne bajki i bajeczki – byle tylko dołożyć konkurencji, byle zdeptać i poniżyć adwersarza. Pojawiają się nawet reklamowe, przedwyborcze spoty, ale wszystko przebił film Agnieszki Holland pt. „Zielona granica”.

Co do filmu Holland, to mojego negatywnego zdania nie zmieniam - to przedwyborcza reklamówka PO i ohydny paszkwil na polskie służby mundurowe, a konkretniej na Straż Graniczną. To oczywiste - stara żydowska metoda wpędzania nas w kompleks winy, bo rzecz ma drugie dno. Biedni „migranci” i „uchodźcy” przed wojną i biedą z jednej strony, a z drugiej strony rasistowsko-faszystowskie wojsko, policja i straż graniczna. A przy okazji rozsiewane plotki o 60.000 zabitych na granicy w masowych mogiłach kopanych przez leśników. Na kogo są obliczone te brednie???

Na kogo obliczone? Ano na statystycznego Polaka. On łyka takie brednie, że jedna więcej nie uczyni mu różnicy. Nie przypadkiem film wszedł na ekrany właśnie teraz.

Zohydzenie mundurowych to kolejny element czynienia wrogów ze WSZYSTKICH. Gdzie nie spojrzysz - wróg! Ruski? Wróg! Litwin? Wróg. Niemiec? Wróg! Katolik? Wróg! Socjalista? Wróg! Sąsiad? Wróg! Brat? Wróg...

Spójrzcie, jak łatwo ludziom wmówić takie slogany. Jakże łatwo jest ogłupić i podzielić ten naród! Jakże jednej cwanej celebrytce łatwo przyszło spowodować to, że Polacy skoczyli sobie do oczu za sprawą jej „dzieła”!

Bohaterów też się kreuje na konkretne zapotrzebowanie. Nie tylko u nas. Spójrzcie na aferę w kanadyjskim parlamencie z bandytą z SS-Galizien... Gdyby się nie wściekli Żydzi, wszyscy by milczeli. Oni potrafią dbać o swoje! TEGO im należy pozazdrościć.

Mimowolnie przypomina mi się Jedwabne i żydowskie kłamstwa. Najpierw podano, że zamordowano tam 6.000 żydów. Ktoś się zorientował, że tylu nie było w całej okolicy, to odjęto zero i powstało 600. Tyle, że 600 osób nie upchnie się w jednej stodole - nie ma bola! No to zredukowano o kolejne zero... Taka to i „prawda” o Jedwabnem. Podobny schemat zastosowano w przypadku granicy. Agencja jedna pani drugiej pani wymyśliła jakieś straszne rzeczy i poszły one między ludzi w III obiegu. I zaczęło się dzielenie ludzi na dobrych i złych. Jak za komuny!  Stara dobra szkoła KGB, a kino jest najważniejszą ze sztuk… Jednym słowem, to już przerabialiśmy.

A to druga strona żydowskiej „racji stanu”. Jak pisał Finkelstein - nic nie zastąpi „Holocaust industrie”. To idea wieczna, bo ciągle przynosząca mamonę z „odszkodowań”.

Gorzej, że to wciąż działa.

I na Zachodzie, który już nas ma za bandę oczadziałych religijnie hipokrytów i półgłówków, dopiszą nam miano zbrodniarzy. Co tylko utwierdzi wiadomych propagandzistów w słuszności określeń typu „naziści z Polski” i „polskie obozy śmierci”... Zawsze się jakaś Holland znajdzie. Jej nienawiść do Polaków i Polski bije na łeb nienawiść żydowsko-ukraińsko-polskiej noblistki, p. Tokarczuk. Dziwne tylko, iż przypomnienie sobie o żydowskim pochodzeniu i potępianie polskości ma u p. Holland miejsce dopiero od czasu, gdy amerykańska diaspora żydowska po latach przerwy wróciła do tematu naszych „win” za Shoah i, rzecz jasna, n-tych rat „zadośćuczynienia”.

Wiele razy spotkałem się w czasie mej służby na granicy z nienawistnymi wypowiedziami żydów na temat Polski i Polaków. A chodziło - jak zawsze - o pieniądze, które im się wciąż należały. Czekam na kolejny film p. Holland na temat jak to Polacy mordowali żydów, a niemcy tyko się przyglądali i nic nie mogli zrobić! No i będzie oczywiście za to nagroda z Berlina i Tel Awiwu.

Oj tak, jeden cyrk zastąpi kolejny! Jak pisał śp. Jeremi Przybora - TAKA GMINA!

sobota, 13 maja 2023

O prawie i sprawiedliwości jeszcze…

 

 

No i mamy kolejny kwiatek z naszej łączki. Nie mogłem sie powstrzymać, by nie dać na to odpowiedzi red. Cycholowi z "Faktów po mitach", a która brzmi tak:

 

Szanowny Autorze!

 

- właśnie przeczytałem Pańskiego wstępniaka do nru 18 z br na temat m.in. "miękkiego faszyzmu" w Polsce. Napisał tam Pan, że w ZSRR do GUŁAG-u posyłano ludzi z wyrokami, a w III Rzeszy - zarządzeniem administracyjnym, i że u na szykuje sie coś podobnego w kontekście utworzenia komisji sejmowej ds. działalności prorosyjskiej w Polsce. OK., to prawda, ale już raz w tym kraju coś takiego było - chodzi mi o haniebną i całkowicie bezprawną, neohitlerowską Ustawę deubekizacyjną z 2009 i 2016 roku, na mocy której kilkunastu tysięcy emerytów z MSW i MON pozbawiono od 2/3 do 3/4 należnych im emerytur uzasadniając to tym, że pracowali/służyli komunistycznej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Bez dochodzenia, bez procesu, bez prawomocnego wyroku. Zbrodni "komunistycznych" mi nie udowodnili, ale zabrali ok. 3000 PLN. Jednym z architektów tej zbrodni był obecnie wychwalany Donek Tusk i jego PO. Mógł się wtedy przeciwstawić, mógł powiedzieć NIE, ale nie powiedział. Dlatego też nigdy nie oddam głosu na PO, bo jak się okazuje, to jest taka sama banda solidaruchowska jak PiS i partia obrotowa jak PSL. Zresztą czego się można było spodziewać po kościółkowej prawicy?

 

Chciałbym bardzo wiedzieć, do kogo poszły te pieniądze? Najpewniej na rzecz Kościoła katolickiego, tak straszliwie "poszkodowanego" przez komunę. A może na fanaberie ojdyra z Torunia? Nie dociekam - ale jestem zdania, że ta rzecz powinna być zbadana. Kler nas nienawidzi, bo znamy ich przestępstwa, jakich dopuszczali się w czasie komuny. I dlatego właśnie chcą nas wykończyć - w białych rękawiczkach i ekonomicznie.

 

Skąd to wiem? Z granicy, gdzie służyłem. Pewnego dnia w 1990 roku odprawiałem abpa Orszulika, z którym uciąłem sobie rozmowę, a który oznajmił mi, że trzeba nam odebrać te "tłuste" emerytury za "wrogą, antypolską i antykościelną" działalność w czasie Polski Ludowej i współpracę z rosyjskim okupantem. Te same brednie słyszałem od członków ROP m.in. z Krakowa, Nowego Targu i Zakopanego - czyli można się domyślić, komu dano nasze pieniądze...

 

Kilku moich kolegów poszło do sądu szukać sprawiedliwości - żadnemu z nich nie udowodniono zbrodni, ale jak dotąd pieniędzy im nie zwrócono. Ja nie pójdę - nie mam siły na pieniaczenie się po sądach i udowodnianie, żem nie wielbłąd. I nie mam zamiaru. A Polska już nie jest moją ojczyzną, dla której zmarnowałem ćwierć wieku strzegąc jej granic. To jest tylko kraj, w którym mieszkam i płacę podatki.


piątek, 18 marca 2022

Wolfram i jego dzieje

 


Stanisław Bednarz

 

Zajmijmy się pewnymi pierwiastkami rzadkimi. Dziś na tapecie wolfram. W skorupie ziemskiej  obecny jest w stężeniu 1.5 ppm, co oznacza, że na 1 tonę skały przypada 1.5 g wolframu.

Wojenne perypetie z wolframem. Co Salazar miał wspólnego z wolframem.  Wolfram (W) przeciętnemu człowiekowi kojarzy się z żarówką. Nic podobnego żarówka to margines  Wolfram stosowany jest jako dodatek stopowy do wysokogatunkowej stali. Węglik wolframu dzięki niezwykłej twardości służy do wyrobu materiałów ściernych. Ze względu na wysoką twardość i gęstość jest używany do rdzeni podkalibrowych pocisków przeciwpancernych. Rzecz w tym ze największe złoża wolframu podczas II wojny posiadała Portugalia - zapewniała 90% produkcji światowej.

Wolframowa gorączka, która utrzymała względny dostatek w Portugalii podczas wojny oraz długotrwałe panowanie Salazara bierze się z wolframu. Wolfram był niezbędny do utwardzania pancerza niemieckich czołgów, poszycia U-botów, luf armatnich i karabinów maszynowych.  Wolfram to jeden z najtwardszych metali w pokojowych czasach jego dodatek pozwala produkować świetne piły i wiertła.  Wcześniejsze próby z molibdenem sąsiadem w układzie okresowym  nie dawały tak  wspaniałych rezultatów utwardzania stali. Dlaczego? Wolfram posiada więcej od molibdenu elektronów i topi się dopiero w temperaturze 3422 stopni C. Atomy wolframu są cięższe od  atomów molibdenu i w siatce krystalicznej dają lepsze punkty zaczepienia dla atomów żelaza.   

Niemcy   nie posiadały złóż wolframu. Rozwój stosunków handlowych między Niemcami a Portugalią nastąpił w 1941 roku. Do tego momentu nazistowskie Niemcy importowały wolfram z Chin, gdzie ich pośrednikiem był Związku Sowiecki. Wraz z atakiem na państwo Stalina, jedynym znaczącym dostawcą  została Portugalia. Cena tony wolframu tylko w 1941 r. wzrosła blisko pięciokrotnie, z 1250 funtów szterlingów do 6000. W górach i na winnicach Portugalii wszyscy chłopi szukali rudy wolframowej – powstało określenie „wolframiarze”, a kto znalazł żyłę rudy, z dania na dzień stawał się bogatym. Wolframilionerzy zapalali cygara zwitkami banknotów. W latach 1940-1942 Bank Portugalii odkrył jednak, że Reichsbank płaci za wolfram fałszywymi funtami i dolarami wyprodukowanymi  przez pracownie SS.

W kwietniu 1942 r. z polecenia Salazara Portugalia skutecznie narzuciła Niemcom płatność wyłącznie złotem za pośrednictwem Szwajcarskiego Banku Narodowego w Bernie. Salazar wiedział, że Portugala musi zachować absolutną tajemnicę rozliczeń i zakazał bezpośrednich płatności III Rzeszy wobec Banku Portugalii.

W 1942 r., dzięki raportom swojego ambasadora w Berlinie, miał już świadomość sposobu pozyskiwania i wytapiania sztab złota z godłem III Rzeszy, jakim Niemcy płacili państwom neutralnym za wszelkie dostawy.  Złoto było po prostu obrabowywane Żydom, a niekiedy pochodziło z plomb zębowych Był to dla Salazara duży dylemat moralny, dlatego bez protestów udostępnił wyspy Azory armii USA, a emigranci mogli swobodnie przebywać w Portugalii.

Portugalia  zarobiła na handlu z Trzecią Rzeszą kilkaset ton złota. Bez znaczenia było, że Niemcy płacili kruszcem zrabowanym w krajach okupowanych. Na drodze z Pau do Saragossy, na granicy Francji z Hiszpanią, w Pirenejach, znajduje się opuszczona od kilkudziesięciu lat stacja kolejowa Canfranc. Mimo upływu czasu główny dworcowy budynek zachował urzekający styl…

Od 1941 roku granicę w Canfranc regularnie przekraczały bowiem pociągi ze złotem zrabowanym przez Niemców w krajach okupowanych. Za pośrednictwem szwajcarskich banków kupowały je Portugalia i Hiszpania… Złoty szlak prowadzący z Berlina przez Szwajcarię i Canfranc na Półwysep Iberyjski przestał istnieć dopiero po wyzwoleniu południa Francji spod niemieckiej okupacji. Tylko od czerwca 1942 roku do grudnia 1943 roku przez Canfranc przejechało 86 ton złota! 74 t przeładowano na ciężarówki i skierowano do Portugalii. W rezultacie Portugalia stała się drugim po Szwajcarii największym odbiorcą nazistowskiego złota.

Krętacz Salazar w Portugalii  dopiero po lądowaniu aliantów w Normandii 6 czerwca 1944 objął embargiem na wolfram Niemcy. Portugalia starała się też dbać o reputację państwa neutralnego, dlatego Niemcy przetapiali zrabowane złoto i sprzedawali je w Szwajcarii, żeby za sprowadzane z Portugalii surowce płacić w walucie tego kraju. Z kolei Portugalczycy kupowali za te franki – pochodzące z rabunku, ale w praktyce już szwajcarskie – złoto. Jednym słowem Szwajcaria wyprała Niemcom brudne, okrutne pożydowskie złoto.

Mało tego, Salazar, zawarł  z władzami Wlk. Brytanii 24 sierpnia 1942 roku porozumienie. Na jej mocy Portugalia zobowiązała się dostarczyć  Anglii  4000 ton wolframu rocznie. Ten przez następne lata stale napędzał obie strony wojny.  Interes okazał się dla mieszkańców Portugalii intratny.  W nowej, zimnowojennej rzeczywistości nikt nie zamierzał rozliczać Portugalczyków z podejrzanych, wojennych zysków. W 1949 roku Portugalia została członkiem NATO. Portugalią rządził Salazar aż do 1968 roku. Zmarł w 1970 roku. Ostateczny kres dyktatury przyniosła jednak dopiero rewolucja goździków w 1974 roku...

czwartek, 20 stycznia 2022

Nowoczesne paranoje

 


Na samym wstępie pragnę podziękować Panu Robertowi za zamieszczenie moich wynurzeń na Pana autorskim blogu. Cieszy mnie to, tym bardziej, że Pan Leśniakiewicz w dużej mierze podziela moje poglądy. Przypuszczam, że gros z odwiedzających ów blog przychyli się i przytaknie treści, którą chcę się z Wami podzielić.

Kiedy piszę te wypociny, mijają prawie dwa tygodnie od przyjęcia przeze mnie trzeciej dawki, tzw. przypominającej czy uzupełniającej szczepionki przeciw COVID 19. Choroba to straszna, siejąca spustoszenie. W moim mniemaniu jednak najbardziej przerażające jest to, że wciąż nie jest znana geneza tej pandemii, i jeśli wierzyć serwisowi BBC, który zapodał na swojej stronie ową informację, siły wywiadowcze USA stwierdziły, że pochodzenie korona wirusa na zawsze pozostanie tajemnicą. To przeraża, a strach staje się w ogromnym stopniu wylęgarnią irracjonalnych zachowań. Te zachowania przejawiają się w sposób różnoraki: również poprzez snucie najrozmaitszych teorii, hipotez. Tak było zawsze. I nic się nie zmieniło w tej materii. A w dobie niczym niepohamowanego zalewu informacji, Internet stał się niezwykle żyzną glebą dla wszelakiej maści oszołomów: idiotów, przygłupów, na swój sposób jednak o tyle bystrych i cwanych, że ich fiksum dyrdum trafia w mózgownice całej rzeszy widzów, słuchaczy, subskrybentów, co z kolei owych odbiorców plasuje jeszcze poniżej w hierarchii debilizmu aniżeli tych oszołomów.

Z góry zaznaczam – mamy demokrację, wolność słowa i przekonań, które gwarantuje nam jeszcze konstytucja. Jeszcze. Mówcie sobie więc, co chcecie, głoście, zapodajcie swoje filmiki, które nagrywacie w czasie posiedzeń na klopie, „wszechwiedzący badacze”. Tylko róbcie to w zdrowych granicach, o ile stać was na to. Bo już swego czasu było kilka ataków na punkty szczepień. Nie chcecie się szczepić – wasza sprawa. Tylko, czemu, matoły i gównozjady, atakujecie punkty do których chcą się udać akurat ci, którzy chcą się zaszczepić?! Mamy wolną wolę. I nawet, jeśli w waszym mniemaniu to zaplanowana depopulacja, może akurat ja chcę celowo się pozbawić życia?! Moje życie, mój wybór. A mimo to żyję. I to po trzech dawkach. Pomijając trzydniowy ból ręki, wszystko jest w porządku i nawet jeśli ta choroba mnie dopadnie, to mam pewność, że przechoruję ją względnie lekko. A nawet jeśli trafię do szpitala, będę miał o tyle czystsze sumienie aniżeli wy.

Ale jak to?! – zapytają antyszczepy na tyle kulturalnie, na ile potrafią.

Ano tak. Od dawien dawna jestem zdania, że ci, którzy celowo się nie szczepią, a się zarażą COVID 19 i wylądują w szpitalu, to egoistyczne szumowiny. Mało tego – (nie)świadomi mordercy. Świadomie i z premedytacją odmawiając nakłucia siebie i następnie lądując na oddziale covidowym, przyczyniacie się do odbierania łóżek chorym na inne choroby. Bo przecież ludzie umierają nie tylko na covida, ale i na serce, na nowotwory, na cała masę innych chorób. A każdy oddział covidowy, jaki jest organizowany w każdym szpitalu, oznacza kolejne z rzędu odłożenie operacji zaćmy, wycięcia chłoniaka, tętniaka, glejaka, guza, nowotworu, przeszczepu serca i nerek. Kolejne z rzędu. Nieco bardziej ogarnięci wiedzą, co to dla tych pacjentów oznacza – śmierć lub trwały uszczerbek na zdrowiu. Ale do was to, antyszczepy, nie dociera. Jesteście egoistami i (nie)świadomymi mordercami i matołami, skoro takich oczywistości nie rozumiecie. Szczepionki są (jeszcze) darmowe, więc kto ma sposobność, może się zaszczepić. Wy jednak wiecie lepiej; za darmo, to znaczy, że chodzi o depopulację. Aha. A co, jeśli za szczepionki trzeba będzie zapłacić? Na to, foliarze, też macie wyjaśnienie: chodzić będzie o chęć zysku.

Głupcy i tłuki mają to do siebie, że na wszystko znajdą wyjaśnienie. I tak źle i tak niedobrze. Jak to mawiał swego czasu wszystkowiedzący Różalski Marcin, zawodnik MMA? Kurwy bez ambicji, którym nic nie pasuje.

Zastanawia mnie i zdumiewa zarazem, że Internet, czyli poletko, którego pierwotnym założeniem było szerzenie wiedzy, stał się szambem, które w pewnym momencie wybiło, zalewając świat, a przede wszystkim mózgownice co bardziej podatnych, gówno informacjami. Można o tym pisać dysertacje naukowe, prace habilitacyjne, a nawet opasłe tomiska a i tak ci, którzy spróbują pojąć ten socjologiczny fenomen, zgłupieją, w najgorszym razie wylądują w zakładzie zamkniętym. Wolność wypowiedzi i poglądów stała się w jakimś stopniu przekleństwem globalnej sieci. Dając złudne poczucie, że każdy może być (opinio)twórcą, jakość informacji sięgnęła poziomu niżej aniżeli szlam. Po co wykształcenie? Po co czytać książki? Przecież wszystko jest w Internecie, przecie w Internecie pełno jest „mądrych głów”, które wiedzą wszystko, nie posiadając często elementarnej wiedzy ogólnej, ale i nie znając podstawowych zasad gramatyki i ortografii. W tym ostatnim wtórują zazwyczaj prawicowi imbecyle, którzy wszystkich przeciwnych kościołowi i prawicy wyzywają od zdrajców i antypolaków.

Tym bardziej denerwują mnie z dupy wzięte teorie łączące COVID 19 z 5G, NWO i całym tym niczym niepotwierdzonym chłamem. A każdemu, kto twierdzi, że COVID 19 to zwykła grypa lub jedna wielka ściema, życzę – choć to chamstwo i draństwo, ale inaczej się do imbecyli nie przemówisz – by sami zapadli na covida. Wtedy się przekonają. Tylko wtedy – leczcie się w domu, sposobami, jakie zapodali wam wasi „mędrcy” z youtube i „autorytety” z facebooka. Nie zajmujcie łóżek w szpitalach, bo czyni to z was nie tylko debili, ale i morderców. Świadomych bądź nie.

 Czy wobec tego, nie jest zasadnym wprowadzenie jakiegoś rodzaju cenzury, by zahamować pochód nowoczesnej ciemnoty? Wciskanie ludziom, że Ziemia jest płaska przez rozmaitych płaskoziemców, a raczej płasko móżdżków w dobie satelitów to jeden z wielu argumentów w rękach podłych cenzorów, którzy powinni oddzielać ziarno od plew. Najśmieszniejsze jest to, że choć to tajemnica poliszynela, to mało kto pamięta, że praktycznie każde kliknięcie w dowolny link, każde udostępnienie, każdy komentarz, fotka na insagramie, tweet, jest śledzony, monitorowany, oglądany z pięciu, a nawet dwudziestu stron przez znane wszystkim, ale nikomu nieujawnione siły wywiadowcze. Tak jest. Wszystkich oburza stosowanie Pegasusa przez pojebów rządzących naszym krajem. Mnie akurat nie oburza, a nawet nie dziwi, bo kaczyści są tak zwyrodniałą hałastrą obłąkańców, że są w stanie zrobić wszystko, by utrzymać się przy stołku. Są w stanie nawet kłamać w sądzie, byle utrzymać krystalicznie czysty obraz byłej premier, która okazała się zwykłą kłamczuchą. Skutkowało to brnięciem w kłamstwie i zrujnowaniem startu w dorosłość nikomu winnego młokosa, który miał pecha znaleźć się tam, gdzie kolumna rządowych limuzyn. Są w stanie nawet sięgnąć za nasze pieniądze po najbardziej skomplikowaną i zaawansowaną aparaturę do walki z terroryzmem, ale nie w celu walki z terrorystami jeno w celu inwigilacji przeciwników politycznych. Nie łudźmy się więc – każdy nasz ruch, szczególnie w sieci, jest monitorowany. A nawet i poza siecią. Bo dzięki smartfonom i jego licznym bajerom – szmerom i innym duperszwańcom, w które są wyposażone, nawet operator wie, gdzie znajduje się posiadacz danego numeru.

Słowem – świat stał się jednym wielkim panoptykonem.

Nie ma co przeczyć temu, że i największe medium społecznościowe, czyli Facebook, to jedna wielka wywiadownia. Piszę to, choć sam posiadam konto na FB. Lecz szczęśliwie używam go bardzo rzadko, zaś kontakty ze znajomymi utrzymuję przez telefon, drogą mailową, lub – o ile to możliwe – vis à vis. Wiedzą o tym i nowocześni idioci. Tak, ci sami, którzy wierzą, że prezes tego portalu jest Reptilianinem. I co? I sami z owego portalu często korzystają bardzo często, zamieszczając zdjęcia, lajkując odpowiednie strony, słowem – uprawiając cyfrowy ekshibicjonizm, udostępniając na temat swego życia wszystko to, co tylko się da, by poprzez polubienia „zaistnieć”. A potem jęk, skowyt i plucie, że FB jest na postronku służb wywiadowczych. Zdecydujcie się, wreszcie! Dawno, dawno temu, pewna idiotka powiedziała na antenie jednej z komercyjnych stacji radiowych, że kto nie ma konta na FB to tak, jakby nie istniał. To sobie istniej, żyj, pokazuj, gdzie byłaś, co żarłaś, w jakim jesteś nastroju itp.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jesteśmy – Ty, ja, Właściciel bloga, a także odwiedzający i obserwujący, gatunkiem na wymarciu. Ekstynkcja Luda, który wiedzę czerpie z książek lub czasopism, aniżeli z Internetu. Luda, który słowo drukowane, szelest papieru i zapach farby drukarskiej ceni o wiele wyżej aniżeli wypociny zapodawane za friko w internetowym szambie. Za friko? Jeśli nawet, to jest to kontent jakości nijakiej. Za friko? Wolne żarty. A teraz ci, którzy wierzą w darmowy dostęp do informacji, niech podzielą się tą wspaniałą nowiną na facebooku. Tym między innymi sposobem  wyświadcza się wielką przysługę gumowym uszom.

M.K. (nazwisko i adres znane)

poniedziałek, 17 stycznia 2022

Patologia i szubrawcy

 


Na początek kolejnego roku pozwolę sobie na osobiste refleksje, za pozwoleniem Pana Roberta. Choć politykę, podobnie, jak święta, staram się obchodzić szerokim łukiem, to niepodobna pokusić się o kilka osobistych wtrętów. Zwłaszcza, że debilizmy, które dzieją się na górze, uderzają przede wszystkim szaraczków na dole.

Od końca 2015 roku mamy najgorsze z najgorszych rządy sprawowane przez nawiedzoną Katoprawicę. Bandę oszołomów, przygłupów, nieuków, dyletantów, marnotrawców. PiS, Solidarna Polska, zgodnie z prawem grawitacji, przyciągają całą masę szumowin, mend, mętów, odrażających kreatur, oszustów, gnid i kanalii czy przestępców z prawomocnymi wyrokami sądu. Ot, prawo i sprawiedliwość. Uwierzcie, to tylko najdelikatniejsze określenia, które cisną mi się na usta. Zresztą, kto myśli i żyje w tym chorym kraju, wie, co jest grane. I przypuszczalnie przytaknie tej wyliczance epitetów.

Po 8 latach także nieudolnych rządów koalicji PO – PSL, ludzie zapragnęli zmiany. Nie dziwi mnie to, zwłaszcza, że były prezydent, żyrandolowy szogun Komorowski, jako receptę na prosperity, rekomendował znalezienie lepszej pracy i wzięcie kredytu. Niesiołowski zalecał obżeranie się szczawiem, mirabelkami czy czym jeszcze popadnie. Ciekawi mnie, czy ten entomolog z wykształcenia, jako źródła białka, wyszukuje je w badanych przezeń insektach. Były minister Sienkiewicz również popisał się erudycją, godną jego głośnego przodka par exellence, uprawiając wyliczankę: chuj, dupa i kamieni kupa. Były afery, były przekręty, była ogólna lipa. Stąd taki, a nie inny wynik wyborów.

Nie dziwota, że motłoch rzucił się na 500+ i inne bony, które państwo „rozdawało”. PiS przejmował władzę z hasłami walki z nepotyzmem, korupcją, kolesiostwem, patologiami itp. Ich prezydent, długopis skądinąd znany, miał to wszystko przyklepywać, a raczej podpisywać. I podpisywał.

Siedem lat jak z bicza strzelił. W międzyczasie kolejne wybory, które utrwaliły tą władzę, jak i prezydenta. Cieszy powrót lewicy, po czteroletniej absencji, aczkolwiek bulwersuje puszczanie oczka przez Czarzastego w stronę pisiorów czy częsty udział Żukowskiej w programach reżimowej kur wizji. Śpieszno wam do pisu? Proszę bardzo. Droga wolna. Już w waszym ugrupowaniu była taka chorągiewka, startująca z list Lewicy, która nagle się nawróciła i zaliczając przystanek u ratlerka Dziwisza, jakim jest thatcherysta Gowin, finalnie wylądowała w pisie. Nazwiska nie wymienię. Wszyscy wiedzą, że stała się ona synonimem politycznego kurewstwa, prostytucji i gumowego kręgosłupa. Cóż, pecunia non olet. Przypomina mi to sytuację z niewydarzoną kandydatką Lewicy w prezydenckich wyborach w 2015 roku, promowaną przez „kanclerza” Millera. Kandydatka lewicy, robiąca zawrotną karierę na antenie kur wizji, u boku przestępcy, seksisty, a także pospolitego chamiora, wśiura i prościucha. Nazwiska nie podam. Wszystkim jest ono znane.

Miało być dobrze, miało być super, mieliśmy „dać radę”. Kto dał, to dał. Przejmowanie sądów, państwowego radia i telewizji, lokalnych mediów i próba wyrugowania z kraju największego nadawcy niezależnego, zakończona szczęśliwie dotkliwą klęską kaczora i spółki. Ta banda nieudaczników obiecała zwalczanie nepotyzmu w spółkach skarbu państwa. Jak jest – wiedzą wszyscy. Sitwa pisuarowców oblazła wszystko, co tylko się da. I co bardziej bulwersujące, specjalnie się z tym już nie kryją. Ta banda gównozjadów na zdrowiu, życiu, a raczej śmierci, zbijała kapitał. Patrz – trefne maseczki, respiratory widmo od handlarza bronią, czy afera nagłośniona przed kilkoma tygodniami, kiedy to jeden z wiceministrów za astronomiczne pieniądze obiecywał chorym dzieciom terapie, których skuteczności nie miały żadnego poparcia naukowego. Podsłuchiwanie mnie akurat specjalnie nie dziwi, bo ta hołota zwyrodnialców ma na tym punkcie istnego fioła.

Radykalne zaostrzenie prawa aborcyjnego zbliżyło nas to talibanu czy saudyjskiego reżimu, sprowadzających kobiety do roli garkotłuków i, mówiąc brzydko, pojemników na spermę. Tym bardziej dziwi postawa kobiet głosujących na pis. Głupota to? Brak wiedzy i uświadomienia? A może skrywany masochizm, ewentualnie syndrom sztokholmski? Doprawdy, niepodobna pojąć. Choć z drugiej strony… Wszystko pod publiczkę. Znam dwa takie świątojebliwe małżeństwa, które zajmują pierwsze ławki w kościele, zaliczyły wpadki. I co? I okazało się, że wpadki nie było. Była za to podróż za południową lub zachodnią granicę. Po co? Wszechwiedzący Pan Bóg, w swojej nieskończonej dobroci, z pewnością przymknie swoje wszystko widzące oczy. Zwłaszcza że podobne przykłady idą z góry i dwaj znani skrobacze: Piecha i Chazan, jeśli nie są członkami obecnej partii, to ją wspierają ideologicznie. Prezes szczekaczki telewizyjnej na postronku partii, kłamca i arogant, za wierną sługę, otrzymał drugi ślub kościelny po rozwodzie. O córce „bohatera” i „męczennika”, który „poległ pod Smoleńskiem”, „zamordowany” przez podłych Tuskich, Ruskich, Komoruskich, to jest prezydenta Kaczyńskiego nie wspominając, bo ona ma już trzy śluby „na koncie”.

Obecna władza szczyci się swoim antykomunistycznym rodowodem i faktem, że działaczy owego „zbrodniczego ustroju” sprawiedliwie karze, obcinając uposażenia. Nie będę pytał o to, czy sami sobie upierdolą emerytury. Wszak, w pisie i w środowiskach okołopisowskich pełno skurwiałych szmat, które – jak ja to określam – czerwone sztandary partii zamienili na baldachimy nad monstrancją. Tawarisz Piotrowicz okazał się przydatnym komuchem, choć w stanie wojennym tępił opozycję, za co dostał w 1984 roku medal. Antykomuch Śniadek należał do PZPR, Pietrzak, Wolski – naczelne tuby propagandy pisowskiej zapomnieli chyba, jak piali peany na cześć dawno minionego ustroju. Katoprawica ma w swoim zwyczaju piętnować daną jednostkę i jego antenatów, bo przecież należeli do partii. Dotąd nie doczekał się potępienia prawicowy pisarz i oszołom Ziemkiewicz, choć jego ojciec również należał do partii. Ojciec Ziobry – PZPR. Ojciec Terleckiego – PZPR. I tak dalej…

Czemu więc oficer Wojsk Ochrony Pogranicza traci większość swej emerytury, a gnidy na świeczniku mają zapewniony byt do końca swych żałosnych dni bez strachu o swoją emeryturę, którą zawdzięczają owemu „podłemu” ustrojowi?

O wiele bardziej przerażające, aniżeli kolejne afery i przekręty z udziałem pisdzielców, są dane sondażowe, z których wynika, że owa partia, po uszy tkwiąca w kaczych odchodach, wciąż cieszy się względnie dużym poparciem, przoduje w kolejnych sondażach i jakoś to suwerenowi nie przeszkadza. To zatrważające. Zupełnie, jakby większa część społeczeństwa akceptowała przekręty, machloje, afery. Czy ta część społeczeństwa ma przetrącony kręgosłup moralny? A może w tej obecnej koalicji rządzącej jak w soczewce ogniskuje się kondycja naszego społeczeństwa: prostackiej hołoty o mentalności Kalego, nienawistnego i pogardliwego chamstwa, równie skorego do krętactw, które i tak ksiądz w konfesjonale odpuści, zadając jako pokutę jakąś tam formułkę to odklepania ileś tam razy?... Cieszącego się z przykrości i tragedii, jakie spadają na sąsiada? A najlepiej, by jeszcze na tej tragedii coś zarobić? Jeśli jeszcze do tego dołożyć ochłapy, które z naszych podatków państwo łaskawie rzuciło menelom spod sklepu i dzieciorobom, którym się nie chce pracować, mamy oto obraz polskiego zaprzaństwa, które za ileś tam złotych jest w stanie sprzedać sąsiada. Ku chwale jedynie słusznej partii. Tępego społeczeństwa nie obchodzi przy tym, że te „podarki” od państwa owo państwo sobie odbije, drenując kieszenie, co odczuwamy od dłuższego czasu. I wy się dziwicie, że sporą część polskiego społeczeństwa oskarżano o bycie kapusiami, szmalcownikami i zwykłymi konfidenckimi kurwami za okupacji, czyli w czasach kiedy na szali kładziono życie. Takimi szmalcownikami, szmatami jest ta właśnie część społeczeństwa. Niemcy są źli, Tusk, którego również nie lubię, tak jak i jego platformy, jest sługusem Niemców, ale lepiej kupić Opla Merivę, bo to tanie auto ewentualnie starą beemkę. Schowajcie słomę, bo wam z tych kupionych w promocji w niemieckim Lidlu, Aldiku bądź Kauflandzie, znoszonych albo ukradzionych adidasów wyłazi, cebulaki Polskie.

Rzygać mi się chcę ma samą myśl o tym, jak polskie społeczeństwo nisko upadło. I nie zanosi się na poprawę. W dużej mierze winny jest temu również kościół katolicki – najbardziej obrzydliwa, odrażająca, zbrodnicza, zepsuta, zdeprawowana instytucja, przyciągająca całą masę skrzywieńców, zwyrodnialców, ścierwa ludzkiego. Od wikarych na kardynałach kończąc. Jeszcze kilka lat temu spory procent społeczeństwa wzdrygał się i odruchowo czynił znak krzyża, gdy ktoś wspomniał, że pośród biskupów są również pedofile. Wobec postępków takich zwyroli, jak Gulbinowicz czy Wesołowski, spytać można: a czemu nie? Przenoszenie księży pedofilów z parafii na parafię to nie tylko przejaw chorej korporacyjnej solidarności. Czy stwierdzenie: pedofile bronią pedofilów jest zbyt daleko idącym zarzutem? Moim zdaniem nie.

Obecny sojusz tronu z ołtarzem nie dziwi. Wszak szacher macher Szumowski czy premier Morawiecki, który nie kłamie tylko wtedy, kiedy śpi, a i w to trudno uwierzyć, przyrównywani byli przez wielu polskich duchownych do ewangelistów. Władza świecka zawsze liczyła na przychylne słowa z ambony, co oczywiście swoje kosztowało. Wg wielu źródeł nawet kilkanaście miliardów złotych z naszych kieszeni. Lecz obecnie obserwujemy istną erupcję szamba, które wystrzeliło. Jest to bulwersujące i odrażające jak spasione i załgane mordy większości polskich hierarchów kościelnych, lecz z drugiej strony mamy do czynienia z bardzo szybko postępującą laicyzacją młodzieży, zaś według ostatniego sondażu, polscy biskupi są autorytetem dla… 2% społeczeństwa. I jazgot obłąkanego Jędraszewskiego, który za ten stan rzeczy obwinia wszystko i wszystkich, poza księżmi i biskupami oraz poza kościołem, nie zmieni tego stanu rzeczy. Mam 37 lat i przypuszczalnie nie doczekam momentu, kiedy kościoły będą wystawiane na sprzedaż lub przeistaczane w biblioteki, muzea, nocne kluby. Lecz widzę, że degrengolada tej parszywej, antypolskiej instytucji, nieuchronnie prowadzi jej funkcjonariuszy tam, gdzie ich miejsce – do kruchty. I niech zamkną mordy, bo wobec takiej skali skurwysyństw biskupi nie mają absolutnie żadnego prawa do wypowiadania się w kwestiach moralnych.

Przypuszczam również, że ta zdeprawowana władza rozmodlonych krętaczy, prostaków, szumowin, afera łów, nepotów dotrwa do końca kadencji, to jest do jesieni przyszłego roku. W międzyczasie na światło dzienne wypłynie niejedno jeszcze gówno obciążające i tak obesrane konta polityków obecnej koalicji rządzącej, ich pociotków, przydupasów i pachołków z reżimowej telewizji, którzy stają na baczność na każde ich pierdnięcie, gwizdnięcie, beknięcie. Straciłem jednak nadzieję na to, że za te przekręty, machloje i afery zostanie ktokolwiek pociągnięty do odpowiedzialności. Nie wierzę w to, że żurnaliści z mediów rządowych wylecą dyscyplinarnie na zbite ryje. Przypuszczalnie, wszystko po wszystkich zainteresowanych spłynie jak woda po kaczce. Nie pierwszy zresztą raz i nie ostatni. Na tym polega tragizm przepleciony z komizmem naszego kraju. Nie wiem, skąd to poczucie bezkarności się wzięło; mniemam osobiście iż genezy tego stanu rzeczy należy doszukiwać się w tak hołubionej przez Kato prawicę Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Wszak, co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie. Czemuż więc głosujemy wciąż na te same mordy? Czemu od ponad 30 lat w sejmie widzimy te same ryje?

Polak mądry po szkodzie? Nie, Polak głupi się urodził, jest głupi i głupi zdechnie.

M.K. (nazwisko i adres znane)