środa, 7 września 2011

Misja czANSO do progu Wszechświata




Pavel Richter

Kilka dni temu, nasi czescy Koledzy pomyślnie dokonali eksperymentu z balonem-sondą czANSO, który został wypuszczony z miejscowości Škvorec w sobotę, dnia 3 września 2011 roku. Relacje o tym przekazał mi Pan Luboš Šafařik z KPUFO Plzeň, a oto ona:

* * *

Projekt tego lotu był przygotowany przez półtora roku. Właściwie była to dla nas zabawa, ale na koniec okazało się, że był to eksperyment z pomyślnym wynikiem. A przecież były to dziesiątki i setki godzin pracy: od pomysłu do jego realizacji, analizy możliwości, badanie map synoptycznych i wiatrów, poszukiwanie sponsorów, załatwianie spraw związanych z urzędami, zakup helu, balonu, urządzeń telemetrycznych, to wszystko warto było zrobić, by doszło do tego właśnie dnia…

W sobotę o godzinie 8:00 miasteczko Škvorec przebudziło się. Na miejsce startu pierwszy przyjechał Petr Šauer, który przywiózł hel, potem ja z bratem, Martin z całą załogą i cała reszta fanów, przyjaciół i gapiów.

Powoli napełniono helem balon. Trzeba było robić to bardzo wolno, by go nie zniszczyć. Wszystko trzeba było robić w rękawiczkach, by nie  zniszczyć balonu!

Przed startem zastanawiałem się, jak wyliczyć ilość helu w balonie. Okazało się to bardzo proste – wystarczy czuła waga i pojemnik (butelka z wodą) o wadze całego urządzenia i to wystarczy by wyliczyć siłę nośna balonu. Postawiliśmy urządzenie na wadze i napełnialiśmy balon helem, waga malała, a kiedy osiągnęła zero balon był napełniony  i mogliśmy go puścić z uwięzi.   

Podpięliśmy pod niego aparat fotograficzny, sygnalizację dźwiękową, podpiąć główny nadajnik. Potem już wystarczyło to tylko dobrze umocować. Do urządzeń przymocowano jeszcze spadochron i balon-sonda jest gotowa do startu.

O godzinie 09:30 sonda jest gotowa do startu. Kontrola ruchu powietrznego daje nam zezwolenie na start, a my życzymy naszemu złotemu pudełku szczęśliwej podróży! Sonda zostaje wypuszczona i leci ku granicom atmosfery. Wszyscy zgromadzeni obserwują, jak balon znika w górze. Śledzimy jednak jej lot przy pomocy urządzeń GPS.

Po 40 minutach dowiadujemy się, że balon dotarł do maksymalnego pułapu i spada na ziemię. Bierzemy namiar na miejsce, na który spadł i leży na ziemi sensorem temperatury skierowanym ku słońcu – pokazuje on +40°C. Poza tym okazuje się, że balon wylądował o 300 m od ścigających go pojazdów! I rzeczywiście – pudło, spadochron i pęknięta powłoka balonu leży na ziemi i emituje ciche piski.

Biegniemy by jak najszybciej obejrzeć zdjęcia i zapisy wideo.

Tak więc na zakończenie projektu czANSO chcemy bardzo podziękować Panu Horáčkovi z HVKitchen, który uwierzył w nasze możliwości i podarował nam dwa komponenty do naszego lotniczego hardwaru – dziękujemy! Poza tym oczywiście dziękujemy wszystkim ludziom, którzy dopomogli nam zrealizować ten nasz cudowny lot. Oraz wszystkim kibicom i fanom lotnictwa, którzy nas wspierali i nam kibicowali w czasie naszych prac i tego lotu. Sądzę, że było warto!

* * *

Kiedy otrzymałem od czeskich Kolegów informację o tym locie, to strasznie się ucieszyłem. Zawsze byłem fanem sportu balonowego i jestem zdania, że przed balonami i sterowcami są jeszcze największe dni chwały. Transport balonowy jest o wiele bardziej ekologiczny niż transport lotniczy i sądzę, że wcześniej czy później balony i sterowce wrócą na nasze niebo… Choć wolniejsze i większe, są one jednak o wiele tańsze w eksploatacji.

A zatem pozdrawiam czeskich Kolegów i życzę wszystkim baloniarzom powodzenia w ich przedsięwzięciach!


Przekład z j. czeskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ©