sobota, 3 września 2011

Powracają sterowce (2)






Samoloty kosmiczne USA: „czarnych” projektów ciąg dalszy

George Filler (MUFON East)

Specjalistyczny magazyn „Aviation Week and Space Technology” zbadał setki doniesień na temat obserwacji dwustopniowego orbitalnego systemu, którego celem było wyniesienie na orbitę wokółziemską małego wojskowego rakietoplanu w latach 90. ubiegłego stulecia. Po katastrofie promu kosmicznego Challenger w styczniu 1986 roku i następującym po niej szeregu kosztownych awarii boosterów, wojskowi potrzebowali szybkiej metody ekspedycji satelitów na orbitę, by mieć oko na swych zimnowojennych adwersarzy.

Wygląda na to, że system „Blackstar” może zostać wyparty przez amerykański samolot zwiadowczy SR-71. Jest on zbudowany z wielkiego „statku matki” (Mothership), dość dokładnie przypominający historyczną konstrukcję USAF znaną jako XB-70 Valkyrie z jednostkę orbitalną podwieszona pod swoim kadłubem, przyspieszającej do prędkości naddźwiękowej na wysokim pułapie, po puszczeniu jej wolno przez swego nosiciela. Orbiter odpala silnik, który wynosi go na orbitę.

Ten NASP[1] był już opracowany i rozwijany za czasów administracji Cartera (1976-1980) i już wtedy mógł latać na orbitę, jednakże został on skasowany i zastąpiony programem promów kosmicznych space-shuttle. Tymczasem mały pojazd orbitalny może być wyniesiony na dużą wysokość ponad gęste warstwy atmosfery przez „statek matkę” i polecieć w lot rozpoznawczy na orbitę.

Taki kosmiczny samolot może dostarczać na LEO[2] mikrosatelity, albo może być wyposażony w bezgłowicowe hiperszybkie pociski – które wizjonerzy nazywają „biczami bożymi”. Wystrzelone z kosmicznych wyrzutni te hipersoniczne pociski są w stanie zniszczyć głęboko wkopane w ziemię bunkry i stanowiska ICBM.

W roku 1986, firma Boeing uzyskała amerykański patent na dwustopniowy kosmiczny system transportowy. Ów patent o numerze 4.802.639 został nadany w dniu 7 lutego 1989 roku i dokładnie opisuje, jak mały orbiter może być zrzucony w górnych warstwach atmosfery spod potężny booster w kształcie delty, lecący z prędkością 3,3 Ma i na wysokości 34.600 m. Tony materiałów – w tym długie elementy konstrukcyjne – z trzeciego samolotu XB-70 Valkyrie zostały zmagazynowane w Kalifornii przed kilkunastu laty[3], ale większość danych zebranych w trakcie programu X-20 Dyna Soar można w każdej chwili zaadaptować do współczesnego programu mini-orbitera. Ten program X-20 Dyna Soar z listopada 1959 roku był pierwszą próbą użycia załogowego pojazdu mogącego osiągnąć przestrzeń podorbitalną i powrócić na Ziemię. Samolot B-70 mógł wynieść ciężki na 10.000 funtów (ok. 4.540 kg) samolot podorbitalny DynaSoar z mającym 40.000 funtów (ok. 18.160 kg) masy boosterem rakietowym na paliwo ciekłe[4], na wysokość 70.000 stóp (ok. 23.330 m), gdzie wypuszczał go lecąc z prędkością 3 Ma. Po odpaleniu silnika rakietowego, booster mógł wyrzucić ten samolot na orbitę 300 mi (orbita 480).[5]

W dniu 4 października 1998 roku ok. godziny 14:35 czasu lokalnego, podobny do XB-70 samolot-matka był widziany w locie nad Salt Lake City przez Jamesa Petty – prezesa JP Rocket Engine Co. Widział on mały pojazd z krótkimi skrzydełkami umieszczony pod brzuchem dużego samolotu, który wspinał się powoli po niebie w kierunku W-SW. Niebo było czyste i widać było wyraźnie oba pojazdy , których kolor Petty opisywał jako ciemnoszare albo czarne.

Blackstar jest tajnym pilotowanym samolotem kosmicznym

Czy tajny pojazd znany jako Blackstar był i jest nadal pilotowanym, podorbitalnym samolotem zwiadowczym od początków lat 90. XX wieku? To intrygujące pytanie pojawiło się na łamach „Aviation Week & Space Technology”.

Jest oczywistym, że US Space Command używając wojskowych samolotów kosmicznych w misjach orbitalnych posiada także elitarną kadrę astronautów. Opublikowany raport obejmujący 18 lat istnienia i działania US SC w tej sprawie ostro sugeruje, że „czarnobudżetowy projekt” był rozwijany na „szybkiej drodze” w latach 80., po katastrofie STS Challenger w styczniu 1986 roku, w celu utworzenia stałego podorbitalnego i orbitalnego dozoru zwiadowczego przeprowadzanego przez pilotowane jednostki tego rodzaju. I tak powstały pojazdy Blackstar, które ukazuje tutaj wizja artysty.

Samoloty kosmiczne, znane pierwej jako XOV[6] najwidoczniej mogły latać w celach eksperymentalnych, a potem już z konkretnymi misjami w latach 90. Dwuczłonowy zestaw Blackstar: booster + orbiter został skasowany w 2006 roku, a zamiast niego wprowadzono bardziej zaawansowany technicznie prom kosmiczny.

Wadą tego całego systemu Blackstar było to, że wchodząc w atmosferę robił to jak zwykły samolot, lecąc niemal horyzontalnie, ale lądując musiał mieć bardzo długi pas. Dlatego też obserwacje lądowań takich orbiterów widziano tylko w Hurlburt AFB (FL), Kadena AB na Okinawie oraz w Holloman AFB (NM).

Pojazdy te były wielokrotnie brane za UFO. Boeing Aerospace i Lockheed współpracowały ze sobą w tym zakresie w latach 1990-91 i pomogły wprowadzić do służby samoloty kosmiczne dla US SC w Kolorado. Były dyrektor programowy jednej z największych kompanii lotniczych i kosmicznych zadeklarował pewnego razu, że:
- Nie ma żadnego problemu. Lockheed lata dwustopniowym pojazdem kosmicznym.
Ben Rich – dyrektor słynnego Lockheed Skunkworks twierdzi, że „mamy trzydzieści lat naukowego wyprzedzenia i możemy latać do gwiazd”.

Podejrzewano, że istnieje specyficzny program kosmiczny stealth już od 1992 roku, kiedy to MUFON zarejestrował relację o lotach niezwykłego samolotu poruszającego się na ogromnych wysokościach z ponaddźwiękowymi prędkościami i wypuszczającego kłęby dymu w kształcie kółeczek nad południowo-zachodnimi stanami USA. Media podchwyciły te doniesienia i nazwały te samoloty Aurorą.

Czarny budżet: 50 mld USD w 2010 roku

Budżet na rok fiskalny 2010 jest gigantyczny. Wydatki na tajne programy i działania są wymienione zgodnie z kategorią jako 0207248F Special Evaluation Program. Te długoterminowe linie budżetowe, często zmieniające nazwy, znikły. W budżetach na R-1 (badania i rozwój), P-1 (produkcja) i O-1 (operacje) na rok 2010, ponad 50 mld USD przeznaczono na tajne programy, jest to największa jak dotąd suma. „Czarne” programy Pentagonu włączając w to budżety wywiadów, są niemal równe wielkością z całkowitymi budżetami resortów obrony Zjednoczonego Królestwa, Francji czy Japonii.

Najciekawszym jest budżet USAF przeznaczony na badania i rozwój nowych technologii. Wcześniejsze oceny sugerowały, że tajne projekty stanowią 36% wydatków USAF na Rand D, ale budżet na rok finansowy 2010 pokazuje, że nawet ta wstrząsająca liczba jest jeszcze za niska. USAF planuje wydać prawie 12 mld USD więcej na tajne programy w 2010 roku - więcej niż na projekt rozwoju myśliwca F-35 - lub tylko około 43% na jego badania i rozwój.

„Czarny Świat” – inna sekcja dostaje 16 mld USD, to jest 240% więcej, niż to było 10 lat temu. Tajne wydatki na działania o 8% w stosunku do roku ubiegłego (2009) do ponad 15 mld USD, czyli ekwiwalent 1/3 kosztów obsługiwania USAF. Do czego to wszystko prowadzi? Jeżeli Gary McKinnon ma rację, to amerykańskie samoloty kosmiczne nadal latają w przestrzeni wokółziemskiej, wbrew zamknięciu programu lotów STS.

* * *

Tyle George Filer. Od siebie dodam tylko – i to one są odpowiedzialne za gros obserwacji UFO dokonanych na całym świecie.

Przekład z j. angielskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ©  


CDN. 


[1] National Aero-Space Plane – narodowy atmosferyczny i kosmiczny samolot.
[2] Low Earth Orbit – niska orbita wokółziemska.
[3] W ogóle postały tylko trzy egzemplarze tego samolotu, w tym jeden uległ katastrofie w czasie prób, drugi został złomowany, a trzeci znajduje się w muzeum.
[4] Wikipedia podaje payload tego samolotu 23.000 – zaś docelowo 31.750 kg.
[5] Dla porównania, ISS porusza się na orbicie 444.
[6] Experimental Orbital Vehicles – eksperymentalne pojazdy orbitalne.