wtorek, 3 kwietnia 2012

WYLATOWO i Baza Kosmiczna „Małego Psa”… (2)

Niewidzialne UFO… dla ufologów!
Wylatowo 08.07.2006
 "Czy wczoraj jakieś piktogram powstał w Wylatowie?" Takie było pierwsze pytanie tych dwojga osób. Odpowiedziałem spokojnie, że nie ma żadnego piktogramu. Chyba, że jakiś jest, a jeszcze nikt go nie znalazł. No bo my widzieliśmy wczoraj jakieś światła koło nadajnika" (…)
 Okazało się, że w sobotę 8-go lipca 2006 roku w tym właśnie gospodarstwie odbywało się spotkanie towarzyskie. Ponieważ było bardzo ciepło, impreza przeniosła się na podwórko gospodarstwa.
Nagle jeden z uczestników zauważył światła na niebie. Światła te z ich punktu widzenia znajdowały się w kierunku nadajnika telefonii komórkowej w Wylatowie. Były mniej więcej na wysokości 2/3 tego nadajnika. Według relacji jednych ze świadków punkty świetlne tworzyły trapez, według innych, owale (jeden w drugim). Światła były w trzech kolorach, białym, czerwony, i niebieskim. Obiekt widzieli wszyscy, którzy byli wtedy na podwórzu. Obserwowali to kilka minut, jednak nie interesowało to ich na tyle, aby prowadzić obserwacje do końca. Nikt nie pamięta jak ten obiekt zniknął - czy odleciał czy zgasł. Obserwowali to jakiś czas, po czym kontynuowali zabawę. W pewnej chwili zauważyli po prostu, że obiektu tego już nie ma.  (…)
Wysłuchałem tej relacji i wtedy powiedziałem im, że to co opowiadają jest niemożliwe, bo ostatnia sobota to dzień, kiedy po polach kręciło się około 25-30 osób (wśród nich byłem i ja) i nikt czegoś takiego nie zauważył. Dodałem ponadto, że chyba się pomylili i to nie była sobota tylko inny dzień. Jednak nie widać było, aby się zmieszali i stanowczo potwierdzili, że to jednak był ten dzień i nie ma mowy o pomyłce. (…)
Wyjechałem stamtąd całkiem rozbity i nie mogłem się długo ustosunkować do tej sprawy. Z jednaj strony całkiem wiarygodna relacja kilku świadków, a z drugiej 30 wypatrujących w niebo ludzi, którzy nic nie widzą przez całą noc. Co o tym sądzić?
(…) Przyjmując, że wydarzenia z obserwowanym obiektem są prawdziwe, jak wytłumaczyć to, że nikt tego nie widział (w miejscu gdzie były kręgi w zbożu). Mam tu teorię, która może to tłumaczyć. Jest to jednak tylko teoria, na którą na razie nie ma dowodów. Obiekt był obserwowany z odległości około 1,5 do 2 km z lekkiego wzniesienia. Obserwujący go świadkowie byli prawie na wysokości tego obiektu. Pozostałe osoby, które chodziły po polach, musiałyby widzieć ten obiekt z zupełnie innego kąta.
Wytłumaczenie można by znaleźć jedynie takie, że obiekt ten był niewidoczny "spod spodu". Albo miał takie właściwości, albo otaczało go jakieś pole maskujące. Nikt go zatem nie mógł zobaczyć, ale można go było zobaczyć z dużej odległości. Jest to tylko takie przypuszczenie. Nie daje 100% wiarygodności temu przypadkowi, jednak dopuszczam, że ta teoria może być właściwa.”
 e-mail: r.nowicki@wylatowo.org.pl  - 2012.03.21
Właściwa teoria, ale jak się okazuje nie dla ufologów!
Tak, moim zdaniem ta teoria jest właściwa! Przed laty miałam podobny przypadek z niewidzialnością obiektu – ale autobusu! Wybrałam się z koleżanką Ireną do kamiennych kręgów w Odrach. W Nowej Kiszewie czekałyśmy na autobus, aby pojechać do Karsina i dalej piechotą do kamiennych kręgów niedaleko Odr. Okazało się, że autobus stał się dla nas niewidzialny, ale słyszałyśmy go! W ten sposób tego dnia nie pojechałyśmy do kamiennych kręgów. Opisałam ten przypadek oraz wyjaśniłam, dlaczego autobus w tym miejscu stał się dla nas niewidzialny w  art. „Hello! Tu radioźródło 3c 123 na Kaszubach!”. https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/hello-tu-radio%C5%BAr%C3%B3d%C5%82o-3c-123-na-kaszubach/400101466682398
Gdy w Wylatowie pojawiały się piktogramy w 2000-2005 roku, ja od 1993 roku badałam teren w Małych Stawiskach. Przyjeżdżali tutaj psychotronicy z Polski, lecz nikt z nich nie rozumiał o co chodzi – podobnie jak w Wylatowie. Dlaczego? Byli to psychotronicy - zwolennicy religii wschodnich. Medytowali, ale nic z tego nie wynikało, bo to zupełnie inna religia i kultura.
W tej okolicy działy się różne zjawiska, dziesiątki razy przelatywały małe i wielkie kule oraz UFO - w dzień i w nocy, itd. Pisałam o tym wiele razy, i dużo by o tym opowiadać, ale nikt z ufologów nie zainteresował się tymi zjawiskami. Nie dawało mi to spokoju i w końcu sama zajęłam się ta sprawą, aby rozwiązać tajemnicę dziwnych zjawisk, odkryć i zdarzeń w tym jednym miejscu. Badania i zbieranie informacji trwało wiele lat, ale najważniejsze dowody na co tam odkrywałam oraz różne z tym związane zjawiska ufologiczne znalazłam w planie kamiennych kręgach w Odrach i Węsiorach – pisałam wielokrotnie na ten temat. Analizując wszystkie zdarzenia oraz Plan gwiazdozbioru Byka, okazało się, że w Małych Stawiskach  jest Wielka Baza Kosmiczna o śr. 1 km czyli „Radioźródło 3c 123 na Kaszubach”. Otacza ją kilkanaście mniejszych baz, w tym bazy szaraków. W miejscu gdzie znikł nam autobus jest jedna z baz kosmicznych szaraków o śr. 100 m. Nie pierwszy raz uniemożliwili mi wyjazd do Odr. Dlaczego? Po latach zrozumiałam, że nie chcieli dopuścić do badań Baz Kosmicznych Hiad, co w sposób analogiczny pozwoliłoby zrozumieć i odkryć ich bazy w Nowej Kiszewie k/Kościerzyny i wiele innych. A gdzie mają główną Bazę – Węża? Powoli dojdę do tego… Baza Kosmiczna Smoka jest w Krakowie – Wawel oraz w Toruniu.
 A co jest w Wylatowie? Czy najważniejsi ufolodzy w Polsce zajmujący się tą sprawą od lat zlokalizowali tam jakąś Bazę Kosmiczną i umieją wskazać do kogo należy? Nie słyszałam…!
Czyja Baza Kosmiczna jest na polach w Wylatowie? Skąd przybywa i czego szuka tam UFO kuliste?
Jestem wizjonerka i badaczką kamiennych kręgów w Polsce od 1993 roku. Z moich badan wynika iż kamienne kręgi to PLAN różnych gwiazdozbiorów oraz PLAN BAZ KOSMICZNYCH. Jak już pisałam we wstępie – wskazówką, która naprowadziła mnie na właściwy trop, było zdjęcie zrobione w okolicy Wylatowa. Zrozumiałam, że gdzieś w okolicy Wylatowa jest jedna z Baz Kosmicznych Hiad, a wokół niej znajdują się mniejsze bazy kosmiczne na obwodzie kręgu. Tym kręgiem jest krąg „karminowy” wg planu w Odrach. Wystarczy nałożyć plan kamiennych kręgów w odpowiedniej skali na plan Polski. Zobacz art. „Bazy Kosmiczne Hiad i Plejad w Polsce!”https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/bazy-kosmiczne-hiad-i-plejad-w-polsce/405364022822809
Mały Pies…
A więc w Wylatowie również musi być jakaś Baza Kosmiczna. Zastanawiałam się jaki gwiazdozbiór odwzorowany w kamiennych kręgach - które badałam w Polsce - pasowałby do tej Bazy? Długo to analizowałam i doszłam do wniosku, że jest to „Mały Pies”. Ten gwiazdozbiór był odwzorowany w Hajnówce w Puszczy Białowieskiej. Przed laty badałam te kamienne kręgi na prośbę ufologów z Białegostoku – Jacka Słomińskiego i R. Fijeteka. Nie podjęli się dalszych badań tej sprawy z uwagi na niezrozumienie tematu oraz teorie naukowe o twórcach kamiennych kręgów czyli Gotach. Podjęcie tych badań było równoznaczne z narażeniem się archeologom, dlatego ta sprawa wciąż jest tematem „tabu” w kręgu ufologów i psychotroników, gdyż większość z nich ma wyższe wykształcenie.
Ale czy teorie i hipotezy naukowe można podważyć? Można, o ile ma się dowody oraz odwagę stawić  czoła zacofanym teoriom i hipotezom naukowym z czasów, gdy Polska nie istniała na mapach Europy  oraz… ufologom i psychotronikom, którzy to respektują wbrew logice i faktom. Czy ja muszę to udowadniać i narażać się na arogancje nadętych ufologów i psychotroników?! O naukowcach już nie wspomnę… Ich błędy doprowadzają właśnie do tego co dzieje się od lat w Wylatowie oraz… śmiech postronnych obserwatorów i naukowców nie mających pojęcia o działaniach UFO oraz ufologach dla nich pracujących – czy oni tego są świadomi czy też nie! Kto natychmiast zajął się sprawą Wylatowa? Zajęła się tym śmietanka polskich ufologów. I co z tego wynika? Nic!
Dobrze… więc do rzeczy!
Wiecie już gdzie jest odwzorowanie i jedna z Baz Kosmicznych „Małego Psa”, a czy wiecie gdzie jest „Wielki Pies” i jego Bazy Kosmiczne w Polsce? Czy wiecie, że są jeszcze „Psy Gończe” i gdzie są? A gdzie są Bazy Kosmiczne „Wielkiej Niedźwiedzicy” lub „Oriona” w Polsce? Nie wiecie? No to szanowni ufolodzy możecie jeszcze długo się ganiać po polach i lasach w całej Polsce i bujać w obłokach pisząc różne historie z których nic nie wynika, dla nikogo! Niewidzialne UFO jak niewidzialny autobus strzeże tej tajemnicy – czyli szaraki, Plejadanie i cała reszta Galaktycznej Rady o której niektórzy ufolodzy tyle piszą - czytaj bandy galaktycznej -  która robi z was idiotów!
W Wylatowie jest jedna z Baz Kosmicznych „Małego Psa”, a gdzie są pozostałe ich Bazy Kosmiczne? Czy to jest ich główna Baza Kosmiczna czy obwodowa? Jaką ma średnicę oraz częstotliwość promieniowania w widmie światła białego? Jakie jest widmo tej bazy kosmicznej? Czy osoby sensytywne wyczuwają impulsy dochodzące z ziemi w miejscu tej Bazy Kosmicznej? Czy potraficie ją dokładnie zlokalizować? A jak reagują tam urządzenia techniczne – czy ktoś to sprawdzał? Dlaczego ONI tworzą piktogramy i w jaki sposób? Czy w ten sposób chcą nam coś pokazać? Miejsce ich Bazy Kosmicznej raz inteligencję…? Jeżeli jest tam Baza Kosmiczna to ONI sami tworzą piktogramy za pomocą techniki znanej każdemu UFO, ale my tego nie znamy i nie rozumiemy, bo to nie ten poziom techniczny i inteligencji! Kręgi w zbożu to zamiennik… wskaźnik, który pozwala zlokalizować ich Bazy Kosmiczne i szyfr zapisany w piktogramach. Są to wskazówki, które pozostawiają nam w różnych miejscach, na Ziemi, abyśmy myśleli nad tym - o ile jesteśmy inteligentni. Wybrali do tego odpowiednie osoby i co oni tam robią?  Wszyscy ufolodzy i psychotronicy wiedzą! W innych krajach mogą to być zupełnie inne Bazy Kosmiczne.
Z relacji świadków wynika, że materializowała się tam nawet jakaś postać z dużymi stopami, a więc wysoka postać. W ten sposób pokazali wam kim są! Nad ICH Bazą Kosmiczną pojawia się UFO z gwiazdozbioru „Małego Psa” oraz innych cywilizacji, które obserwują co się tam dzieje. A co się dzieje??
Tą sprawą od początku zajęli się ludzie, których ONI wybrali, a nie odwrotnie!
Kto natychmiast zajął się sprawą Wylatowa? Cała plejada najlepszych ufologów w Polsce! A więc Janusz Zagórski, Robert Bernatowicz, Marcin Mizera… i wielu, wielu innych oraz cały światek psychotroników – zwolenników religii wschodnich. Już prawie 12 lat jak zajmują się tą sprawą i nie potrafią odkryć przyczyny powstawania piktogramów. Nie tędy droga szanowni ufolodzy i psychotronicy! Czy podejmiecie się tego zadania jakie przed wami postawili w Wylatowie? Czy coś stoi na przeszkodzie? Sami pokażecie to niebawem…
Dla Polski najważniejszy jest gwiazdozbiór Byka czyli Bazy Kosmiczne Hiad, a nie „Mały Pies”. Ludzie „Małego Psa” są jak „małe psy”, które „ujadają” w Wylatowie wskazując na miejsce, ale w rzeczywistości niczego nie potwierdzają, bo ktoś inny musi to za nich zrozumieć i udowodnić.
Ludzie Hiad stoją cicho i cierpliwie, aż sfora „małych psów” uspokoi się i zacznie słuchać, patrzeć i myśleć. „Różowe UFO z Hiad” stoi gdzieś na obrzeżach Wylatowa i pokazuje oraz objaśnia… jak na zdjęciu w kamiennych kręgach w Odrach. Pamiętajcie, że plan kamiennych kręgów w Odrach to Plan Baz Kosmicznych Hiad.
Już wiele lat temu usiłowałam porozumieć się i współpracować z Januszem Zagórskim, Robertem Bernatowiczem, M. Mizerą i innymi - w sprawie badań oraz konferencji ufologicznej na temat kamiennych kręgów i Baz Kosmicznych, lecz bezskutecznie! Wszyscy oni zlekceważyli sprawę kamiennych kręgów, gdyż nie mieli czasu ani ochoty rozmawiać na ten temat, ani „broń boże” publikować moich artykułów. Oni wiedzą lepiej! W czasie tych lat jedynym ufologiem, który ze mną  rozmawia na te tematy oraz publikuje moje art. jest Robert Leśniakiewicz. 13 lat temu przejął „pałeczkę ufologa” po Bronisławie Rzepeckim. Na tym polega różnica pomiędzy prawdziwymi ufologami, którzy dostrzegali sens tego co robię i piszę, a prawdziwymi „ujadaczami”. Prawdziwi „rasowi” ufolodzy mają rozległą wiedzę i akceptują wiele możliwości i rozwiązań tematu, pod warunkiem, że wszystko się potwierdza.
Jestem wizjonerką i badaczką megalitów od 1993 roku, a nie ufologiem - chociaż współpracuję z czołowymi ufologami od 1991 roku. Właśnie dlatego stać mnie na niezależne badania, wnioski i mówienie tego co myślę o ufologach, psychotronikach oraz naukowcach. W czasie tych lat ufolodzy udowodnili kim są i co zrobią w Wylatowie oraz co zrobią w sprawie badań największej Bazy kosmicznej w Polsce - w Małych Stawiskach na Kaszubach. Z powodu ich arogancji od wielu lat sama badam największą w Polsce i w Europie Bazę Kosmiczną o śr. 1 km, którą nazwałam „Radioźródło 3c 123”, gdyż tak wskazał największy w skali gwiazdozbiór Byka w Polsce, a nie „Mały Pies”. Pozornie na tle gwiazdozbioru Byka znajduje się „radioźródło 3c 123”, czyli bardzo odległa radio – galaktyka, skąd pochodzi cywilizacja Człowieka. Czy ludzie „Małego Psa” tego nie rozumieją? Chyba że nie są ludźmi… Niech więc teraz pokażą czy stać ich na spokojną dyskusję i współpracę w zespole jak dawniej to bywało.
Jeżeli chcecie ze mną rozmawiać, to zapraszam do wspólnych badań, ale w Strefie 3c 123 na Kaszubach, a potem… nawet w Wylatowie.
Jeżeli ma kiedyś dojść do konferencji ufologicznej, aby uporządkować te sprawy, to pod kierunkiem Roberta Leśniakiewicza. Do badań potrzebni są ludzie nauki i wojsko. Ja jestem tylko wizjonerką oraz niezależną badaczką megalitów i dlatego tak to widzę!
----------------
Przypisy:
1)Wikipedia
2) „Gazeta Pomorska”
3) „Święta tajemnica Gdyni” – Z.Piepiórka

* * *

Eleonora wyrwała mnie do tablicy, więc chcąc-niechcąc muszę zabrać głos. Jeżeli idzie o Wylatowo, to nie byłem tam, a wszystkie dane mam z drugiej i trzeciej ręki. Dlatego też nie zabieram głosu w tej sprawie i nie mam zamiaru odnosić się do tego, co się tam działo.

Co do zjazdu ufologów, to owszem, to nawet byłoby do zrealizowania, ale... No właśnie – patrząc na to, co się dzieje w polskim ufologicznym fandomie, a właściwie piekiełku, totalnie mi się odniechciało organizować cokolwiek. Kłótnie i swary ad personam a nie ad rem, obrzucanie się wyzwiskami i inwektywami, pomówienia, kalumnie wypisywane w Internecie i nasyłanie na mnie policji – to wszystko pokazuje tylko do jakiego rynsztoka stoczyło się to, co tacy pionierzy jak Znicz-Sawicki, Rzepecki, Piechota, Blania-Bolnar, Fiejtek, Ramlein, Popik, Świerkowski, Ostoja-Owsiany, Krzyżanowski i inni wynieśli na piedestał. Jest już w Polsce regułą, że jak coś w tym kraju idzie dobrze, to zawsze prędzej czy później znajdzie sie ktoś, kto to spieprzy. Dlatego nie będę organizował niczego, bo nie mam ani czasu ani ochoty wysłuchiwać i powielać jakichś psychodeliczno-psychotronicznych bredni czy ezoterycznego, quasi-religijnego bełkotu, który nie ma nic wspólnego z nauką, a niemal wszystko z oszustwem i szarlatanerią – ale przede wszystkim z brakiem wiedzy, który niektórzy pokrywają agresywnym chamstwem i napastliwą arogancją. Szkoda mi na to czasu i pieniędzy. Mogę tylko z przykrością powtórzyć za Bronisławem Rzepeckim – “ufologia się skończyła bo zabiła ją komercja”.