wtorek, 22 października 2013

WIELKA WSKAZÓWKA - NOL w Gdyni… (1)



Zofia Piepiórka

Gdynia, dnia 16.10.2013  - wieczór, ok. godz.19.00 wyszłam z domu i szłam chodnikiem wzdłuż bloku. Na ciemnym bezchmurnym niebie widziałam gwiazdy. Spojrzałam przed siebie na południe i na tle słynnej Świętej Góry zobaczyłam lecącą „gwiazdę”, która szybko i bezdźwięcznie przesuwała się z zachodu na wschód. Na przestrzeni 20 lat wielokrotnie obserwowałam tutaj przelatujące „gwiazdy” wiec nie byłam zaskoczona tym dziwnym zjawiskiem.  Pośpiesznie przeszłam do końca bloku, aby zobaczyć dokąd tak szybko leci ten NOL. Leciał do centrum Gdyni wzdłuż ulicy Morskiej. Zainteresowałam się tym gdyż podobną „gwiazdę” obserwowałam na tej samej trasie w grudniu 2011 roku. http://wszechocean.blogspot.com/2011/12/swieta-gora-w-gdyni-obiektem.html

Czyżby to była ich stała trasa przelotu? Jednak tym razem NOL (Niezidentyfikowany Obiekt Latający) leciał jakoś dziwnie… bo  „pijanym” zygzakiem. Czasami się zatrzymywał na kilka sekund, potem nagle ruszał, przesuwał się trochę w lewo lub w prawo i wracał na swoją trasę wzdłuż ul. Morskiej. W końcu w oddali zaczął znikać lub raczej wpadł w jakąś chmurę, bo nagle stracił swoją moc światła i  widziałam go jakby za zasłoną „dymną”. Gdy tak przyglądałam się tej dziwnej chmurze nagle rozbłysnął wielkim białym światłem jak olbrzymia aureola. Zjawisko świetlne trwało kilka sekund i nagle wszystko znikło. Stałam jak wryta, gdyż tego się nie spodziewałam. Przez chwilę zastanawiałam się co to znaczy i w którym miejscu na trasie lotu NOL-a to się zdarzyło?

Obserwacja NOL-a trwała ok. 5 min. Gdy ochłonęłam zatelefonowałam do Roberta Leśniakiewicza, aby zgłosić swoją obserwacje. Zaproponował abym wszystko opisała - co niniejszym czynię.

Analiza i Wnioski

Czy mogła to być sonda kosmiczna? Na pewno nie! NOL miał średnicę dużej białej gwiazdy i leciał bez żadnego dźwięku wzdłuż ul. Morskiej na wysokości szczytu Świętej Góry, a więc powyżej wieżowców. A jak przebiega ul. Morska? Jadąc, np. samochodem lub autobusem wydaje się że ulica jest prosta, ale na trasie od Świętej Góry do centrum są trzy ronda oraz światła na których trzeba się zatrzymać. Ulica trochę skręca raz w prawo raz w lewo – dokładnie tak jak leciała tajemnicza „gwiazd”, dlatego NOL „czasami się zatrzymywał na kilka sekund, potem nagle ruszał, przesuwał się trochę w lewo lub w prawo i wracał na swoją trasę…”

Dlaczego NOL leciał „pijanym” zygzakiem?

Analizując przelot NOL-a, doszłam do wniosku, że poruszał się w tempie jadącego samochodu, dlatego tak dziwnie się zachowywał. A może asekurował jakiś pojazd na ul. Morskiej? Znikł w jakiejś ciemnej chmurze… „i nagle za tą zasłoną „dymną” rozbłysnął wielkim białym światłem jak olbrzymia aureola.”

Ciemna chmura? Coś mi to przypomina…

W artykule zatytułowanym „Incydenty CE6 i ich związek z grobowcem króla Pierwszej Cywilizacji na terenie Gdyni!” opublikowanym na Facebooku oraz na blogu Roberta Leśniakiewicza m.in. napisałam, cytuję:

 Przed laty również w Gdyni obserwowałam niewielką chmurę o której już pisałam nieraz, ale ufolodzy i psychotronicy posądzają mnie o fantazjowanie więc przypomnę...

 Był środek lata, chyba 2001 roku. Żar lał się z bezchmurnego nieba, a ja wracałam miejskim autobusem z dzielnicy Gdynia - Oksywie do centrum. Ulica znajduje się na zboczu góry skąd rozciąga się rozległy widok na miasto. Nagle moją uwagę przykuła jedyna mała chmurka na niebie. Może gdyby było ich więcej nie zwróciłabym na to uwagi. Była w nietypowym szarawym kolorze, a nie białym jak większość chmur - dlatego wtapiała się w błękitne tło nieba. Zaczęłam się jej przyglądać, bo nie wiedzieć czemu nie podobała mi się! Czułam, że za tą chmurą jest zamaskowane UFO wiszące  wysoko na niebie, ale dlaczego akurat w tym miejscu? Co tam jest?! Znam Gdynie, więc po krótkiej analizie doszłam do wniosku, że chmura wisiała w okolicy Akademii Morskiej przy ul. Morskiej. Obserwowałam chmurę kilka minut gdy nagle zaczęła znikać i rozwiała się bez śladu... tak jak w relacji świadków na Syberii!”

Olbrzymia biała aureola NOL-a…

NOL znikł w jakiejś ciemnej chmurze… „i nagle za tą zasłoną „dymną” rozbłysnął wielkim białym światłem jak olbrzymia aureola.” Prawdopodobnie na obwodzie tajemniczego NOL-a na kilka sekund zapaliły się wszystkie światła ujawniając w ten sposób wielkość kulistego (?) obiektu.  Zwróciłam uwagę na to, że część tego światła była wyraźna i jakby mocniej skierowana na południe czyli na  prawą stronę ulicy gdzie stoją różne budynki, a za nimi ciągnie się pasmo wysokich wzgórz ze wschodu na zachód.

 „Po kilku sekundach wszystko znikło. Stałam jak wryta, gdyż tego się nie spodziewałam. Przez chwilę zastanawiałam się co to znaczy i w którym miejscu to mogło być?” Musiałam spokojnie to przeanalizować, gdyż zrozumiałam, że jest to WIELKA WSKAZÓWKA!

Co wskazał NOL?!

Analizując ciemną chmurę obserwowaną kilka lat temu i to co zasłaniało „lecącą „gwiazdę” niczym „zasłona dymna” zrozumiałam, że było to w tym samym miejscu, czyli w okolicy Akademii Morskiej w Gdyni przy ul. Morskiej. A więc dotyczy to Akademii Morskiej…!

Co tam się dzieje?

O tym piszę we wspomnianym wyżej artykule. (…) „Minęło kilka lat i zapomniałam o tej obserwacji, aż do czasu gdy poszłam do Akademii Morskiej i rozmawiałam z jednym z profesorów m.in. o tym co się dzieje w tej uczelni. Wspomniał, że w krótkim czasie nagle zmarło kilku wykładowców pomimo, że nie byli chorzy i powinni żyć! Pytali mnie co mogło być przyczyną ich nagłej śmierci? Doszli do wniosku, że jest tam jakieś negatywne promieniowanie i dlatego pozakładali w różnych pomieszczeniach odpromienniki zakupione od radiestetów - gdyż oni również źle się czują (!) i mieli nadzieję, że to zneutralizuje negatywne promieniowanie.”

Czy w tej sprawie ma znaczenie, że z powodu tajemniczego promieniowania kilku wykładowców  nagle zmarło?

„Wyjaśniłam, że to im nie pomoże, jeżeli nie zlokalizują źródła promieniowania! Sprawdziłam teren i odpowiedziałam, że AM stoi w miejscu jakiejś Bazy Kosmicznej OBCYCH... Jakiej? (…) Ale dlaczego akurat w Akademii Morskiej w Gdyni??! Patrzyli na mnie jakbym „urwała się z księżyca”. Zapytałam -  kiedy powstała Akademia Morska w Gdyni i KTO wybrał to miejsce na jej lokalizację? Patrzyli na mnie zaskoczeni, no bo jaki to ma związek ze sprawą? (Podpowiem – budynek zbudowano w czasie gdy powstawał port i miasto Gdynia) W tej sprawie nie ma przypadków tak jak np. z lokalizacją głównych ulic!”

(…)„Zaczęłam penetrować okolicę AM… W końcu zrozumiałam, że ma to kolosalne znaczenie dla całej sprawy, którą od wielu lat badam odkrywając ślady zaginionego miasta z poprzedniej cywilizacji na terenie dzisiejszej Gdyni. Dotyczy to szczególnie TAJEMNICY ŚWIĘTEJ GÓRY w GDYNI ( niedaleko Akademii Morskiej ) - co później opisałam w książce pt. "Święta tajemnica Gdyni" www.radwan.pl

Na temat swoich badań na tym terenie pisałam również w sprawozdaniu z wyprawy na Babią Górę i do Jordanowa,  co m.in. opublikował na swoim blogu Robert Leśniakiewicz w maju 2012 roku!

Ze sprawozdania…

„Muszę tutaj wspomnieć o badaniach anomalii magnetycznych w Gdyni, gdyż ma to związek ze zdarzeniem i moimi pytaniami w Wysokiej k/Jordanowa w opuszczonym domu.

Przed laty badaliśmy miejsca anomalii grawitacyjnych w Gdyni -  na Świętej Górze i Kamiennej Górze, w lesie Witomińskim, na nabrzeżu spacerowym oraz na terenie Akademii Morskiej przy ul. Morskiej. Mieszkam w Gdyni od urodzenia i przejeżdżając trolejbusem czy samochodem koło Akademii Morskiej co jakiś czas czułam zawroty głowy i miałam odruch wymiotny. Ponieważ  w tym okresie czasu badałam cały teren Gdyni zwróciłam uwagę na to miejsce, gdyż taka sytuacja powtarzała się co jakiś czas. Zaczęłam krążąc w okolicy Akademii Morskiej badając teren po swojemu i dlatego w końcu  odkryłam, że są tam bardzo szerokie pasma kosmiczne, ale wówczas jeszcze nie rozumiałam co to znaczy! Okazało się, że jest tam jakaś Baza Kosmiczna - ale czyja? Podpowiedzią dla mnie były sny i wizje, które opisałam w książce pt. „Święta tajemnica Gdyni”.  Za AM ciągnie się  pasmo wzgórz  i tam na podstawie snów i wizji oraz promieniowania zlokalizowałam starą Bazę Kosmiczną z czasów gdy gwiazdozbiór Lwa był na Równiku Galaktycznym.

Podczas moich poszukiwań jakichkolwiek dowodów odkryłam, że na dziedzińcu tej uczelni leżał duży czerwony granitowy głaz podobnej wielkości i kształtu jaki jest w Małych Stawiskach (…) dlatego przed laty napisałam do Rektora Akademii Morskiej w sprawie badań tych kamieni lecz odpowiedzi nie było, a głaz z dziedzińca uczelni niedługo potem znikł!

(…) Badając podobny kamień z wielkiego kręgu na terenie wsi Małe Stawiska za pomocą urządzenia do pomiaru radioaktywności „Polan” okazało się, że kamień jest silnie radioaktywny, gdyż kilkukrotnie była przekroczona dopuszczalna norma promieniowania dla człowieka.

„…Prowadziłam nadal swoje poszukiwania i badania na tym terenie i po jakimś czasie zlokalizowałam centrum anomalii przy AM pod ulicą Morską. Na głębokości 60 m w ziemi był DYSK – lub Baza Kosmiczna. (…) Naszkicowałam oraz opisałam to miejsce i wysłałam do wiadomości Rektora i DMW, aby to badali!  Byłam ciekawa co to za Tajna Baza Kosmiczna ich inspiruje lub raczej ma wpływ na niektóre „drobne” decyzje, takie jak np. usuniecie głazu z dziedzińca AM jako niepotrzebnego dowodu? Dzięki temu zrozumiałam, że dotyczy to wszystkich uczelni w Polsce i na Ziemi, bo wszystko jest pod niewidzialną kontrolą. Ich ludzie świadomie lub nieświadomie, ale pod ich wpływem - nic w tej sprawie nie zrobią. Nie czekając na ich decyzje zbadaliśmy najpierw anomalie magnetyczne na dziedzińcu AM. Jest tam anomalia w granicach 2%, ale jej centrum znajduje się po drugiej stronie ulicy Morskiej! Jest tam Baza Kosmiczna w ziemi od której robi mi się niedobrze… jak w relacji świadków w Zachodniej Syberii w Rosji. Ciekawe jest to, że OBCE cywilizacje zawsze wybierają strategiczne miejsca w różnych miastach - na głównych ulicach gdzie codziennie przemieszcza się dziesiątki lub setki tysięcy ludzi lub w pobliżu obiektów urzędowych! Jaki mają wpływ na tych ludzi? (…) Wyjaśnijmy jeszcze co to jest anomalia grawitacyjna? Anomalie grawitacyjne to miejsca, gdzie wartość i kierunek siły ciążenia jest inny niż na sąsiednich obszarach. Są to odchylenia właściwie nieodczuwalne przez nasz organizm, ale wykrywalne przez odpowiednie przyrządy pomiarowe. Jednak jak widać na moim przykładzie - takie miejsca mogą oddziaływać indywidualnie na organizm ludzki w szczególności osób sensytywnych.

Nieliczni też wiedzą, że jedynie grawitacja - która tam występuje – spośród wszystkich fizycznych oddziaływań i energii jest zdolna opuścić nasz trójwymiarowy świat i przeniknąć do innych światów i wymiarów. Jest więc jedyną (nam znaną) fenomenalną siłą przyrody, która wiąże te wszystkie światy w jeden mechanizm. Jeżeli OBCY mają tam swoje Bazy Kosmiczne to wykorzystują grawitację do przemieszczania swoich obiektów latających UFO i dzięki temu mogą w ciągu kilku sekund  zniknąć lub „wiszą” nad  bazami zamaskowani chmurami. Dlatego widząc szarawą chmurę na bezchmurnym niebie wiedziałam, że tam „coś” jest i dlatego zainteresowałam się  gdzie to może być...”

Obserwując środowisko ufologów i psychotroników w Trójmieście oraz w Polsce doszłam do  wniosku, że ich zachowania mają ścisły związek z Bazami Kosmicznymi OBCYCH z którymi są połączeni. Są jak marionetki w ich rękach i swoim zachowaniem pokazują do czego zmierza OBCA cywilizacja i jakimi metodami!

 Dla przykładu środowisko ufologiczne w Polsce jest podzielone i skłócone z powodu „nagłej” sympatii do religii wschodnich, których znakiem i symbolem jest „DRAGON” - SMOK oraz WĄŻ! To co się dzieje na arenie światka ufologicznego jest doskonałym przykładem jak to działa w innych dziedzinach, a więc również środowiska naukowego i akademickiego, lekarzy, dziennikarzy, Kościoła, psychotroników, polityków, itd.!

 Czy jest możliwe, aby był to przypadek, że od tysięcy lat te same SYMBOLE występują w religiach Wschodnich, Egiptu oraz Ameryki Południowej? W opisie biblijnym Mojżesza w  Raju występuje również symboliczny gadający WĄŻ, który zwodził Adama i Ewę. Na ten temat mówi również proroctwo Apokalipsy, jak również zapowiada co się stanie z cywilizacją gadającego WĘŻA! – czyli szaraków.”



WIELKA WSKAZÓWKA…

Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy… bo proroczy! Przyszło mi to do głowy, że ta obserwacja była dla mnie ważną WSKAZÓWKĄ! Dlaczego? Któregoś dnia wsiądę do autobusu lub samochodu i jadąc „pijanym zygzakiem” wysiądę na przystanku przy Akademii Morskiej. Dlatego NOL „czasami się zatrzymywał na kilka sekund, potem nagle ruszał, przesuwał się trochę w lewo lub w prawo i wracał na swoją trasę…” Czy będzie mnie asekurował jakiś NOL, który potem znikł w jakiejś ciemnej chmurze… „i nagle za tą zasłoną „dymną” rozbłysnął wielkim białym światłem jak olbrzymia aureola.”? Wszystko w symbolu i dosłownie…

Mam nadzieję, że gdy któregoś dnia wejdę do budynku tej Uczelni z pewną sprawą, która „rozbłyśnie” tam wielkim światłem inteligencji i zrozumienia!

Ale co to za NOL i jaka to sprawa???

CDN.

Aura światła podobna była do tej na zdjęciu wykonanym przez Pana Zbigniewa Kozłowskiegohttps://www.facebook.com/photo.php?fbid=559199540817829&set=at.286438328093953.66966.100001833650952.100000676378505&type=1&theater