wtorek, 3 grudnia 2013

Powołżski Park Jurajski

Ichtiosaurus


Walerij Jerosiejew


Kości dinozaurów znajdowano już w dawnych czasach. W Antyku uważano, że są to pozostałości półbogów i bohaterów Wojny Trojańskiej, a począwszy od Średniowiecza do XIX wieku nazywano je kośćmi biblijnych, przedpotopowych potworów. W Chinach takie znaleziska uważano za kości legendarnych smoków i przypisywano im niecodzienne właściwości. I dopiero w XIX wieku uczeni doszli do wniosku, że te ogromne kopalne kości należą do ogromnych gadów, które znikły z oblicza planety miliony lat temu.

Plesiosaurus


Wołżańskie jaszczury


Uważa się, że termin „dinozaur” do leksykonów nauki wprowadził jako pierwszy angielski paleontolog i biolog Richard Owen, który w 1842 roku w swoim traktacie opisał znalezienie w różnych punktach Wielkiej Brytanii skamieniałe pozostałości dawnych zwierząt. Zdumiony rozmiarami kopalnych szkieletów, a w szczególności ogromnych zębów tych wymarłych zwierząt, uczony przyznał im osobna nazwę stanowiącą zbitkę greckich słów: deinos - straszny i sauros – jaszczur. Prawdę powiedziawszy, podobne kości i na brzegach mglistego Albionu  wpadały w ręce sawantów na długo przed pracami Owena, ale nie było w ich opisach żadnej nazwy tych potworów.

W I połowie XIX wieku, geologom udało się ustalić, że czas rozkwitu dinozaurów przypada na okres Jury w Erze Mezozoicznej, który zaczął się 200 MA temu (dokładnie 201 MA – przyp. tłum.) Przez wiele lat uważano, że szczątki tych zwierząt znajdują się tylko w Wielkiej Brytanii, póki w 1858 roku nie znaleziono w USA doskonale zachowany szkielet kopalnego gada, który został nazwany hadrozaurem. W czasie następnych dekad, kości jurajskich gadów znaleziono na wszystkich kontynentach planety: od Australii i Afryki do obu Ameryk.

Co się zaś tyczy naszej Rosji, to na terytorium Imperium Carów szczątki mezozoicznych gadów po raz pierwszy znalazł geolog z Symbirska – Piotr Jazykow (brat znanego w tym czasie poety Nikołaja Jazykowa). W 1832 roku opublikował on artykuł w czasopiśmie „Gornoj Żurnał”, w którym informował on o kościach nieznanego stworzenia znalezionego przezeń na prawym brzegu Wołgi w jej środkowym biegu. Dzisiaj specjaliści sądzą, że chodziło o kości dawnego gada, który później otrzymał nazwę Ichtiozaurus, to dosłownie znaczy rybojaszczur. Niestety, dokładne miejsce znaleziska nie dotrwało do dzisiejszych czasów.

Później, w czasie wielkich poszukiwań przeprowadzonych w 1841 roku przez ekspedycję pod kierownictwem angielskiego profesora Rodericka Murchinsona zostało ustalone ponad wszelką wątpliwość, że prawy brzeg Wołgi w jej środkowym biegu jest zbudowany z nawarstwieniami skalnymi morskiego pochodzenia z okresów Jury i Kredy – czyli w wieku 70 – 200 MA. Geolodzy doszli do wniosku, że to właśnie tutaj można znaleźć kompletne szkielety gadów z tego okresu czasu. Niestety, nikt nie zamierzał zająć się poszukiwaniami tychże w tym czasie, a szkoda.

I tylko w latach 90. XIX wieku na zboczu góry we wsi Nowaja Racziejka w syzranskim powiecie miejscowy mieszkaniec znalazł dziwne, okrągłe kamienie, podobne do kości jakiegoś zwierzęcia. Przez kilka lat bawiły się nimi chłopskie dzieciaki, póki kamieni tych nie ujrzał nauczyciel miejscowej szkoły włościańskiej Konstantin Frołow. Będąc człowiekiem wykształconym i ciekawym z natury, postanowił pokazać je studentowi, którym się przyjaźnił.

Po roku student znów powrócił do tej wsi, ale już nie sam, lecz z znanym aspirantem (doktorantem) Piotrem Kazanskim, który wyjaśnił że w tym masywie skalnym znajdowały się najwidoczniej resztki szkieletu morskiego gada z Jury – Ichtiosaurusa. Jego wnioski doskonale się potwierdziły, kiedy wraz z miejscowymi chłopami dokładnie przeszukał stok – i ponownie znalazł tam skamieniałe kości. Według relacji aspiranta, takie właśnie kręgi znajdowały się w kolekcji British Museum, a w Rosji nikt nigdy nie znalazł czegoś podobnego.

O tej naukowej sensacji w skali rosyjskiej paleontolog opowiedział w swoim artykule pt. „O kostiach ichtiozaura, najdiennych w Syzranskom ujezdie Simbirskoj guberni”, który ujrzał świat w 1903 roku, w uznanym wydawnictwie „Trudy obszcziestwa jestiestwoispitatielej Kazanskowo uniwersitieta”. Od miejsca znalezienia uczony nazwał ten gatunek wodnego jaszczura Ichtiosaurus volgensisichtiozaurus z Wołgi. Do dziś dnia jest on uważany za pierwszego przedstawiciela gadów z okresu Jury, którego szczątki znaleziono w Rosji.

Były to faktycznie pierwsze szczątki jurajskich gadów znalezione na terytorium Rosji. Potem znaleziono je także pod Moskwą, Sankt Petersburgiem, na Syberii i na rosyjskim Dalekim Wschodzie.


Znaleziska gadów morskich


Zgodnie z ogólnie przyjętą w tych czasach koncepcją geologiczną, na granicy Paleozoiku i Mezozoiku (jakieś 230 MA temu) na naszej planecie miały miejsce znaczące zmiany w składzie fauny kręgowców. Gady ssakokształtne, które pojawiły się pod koniec Permu, na początku Ery Mezozoicznej ustąpiły miejsca drugiej grupie gadów, z której wywodzą się dinozaury. Do tego większość paleontologów uważa, że tym słowem można określić tylko jaszczury lądowe z okresu Jury. Natomiast mieszkańców mórz w tych czasów, odróżniających się od lądowych dinozaurów budową ciała (ichtiozaurów, plezjozaurów, pliozaurów[1], i in.) powinno się nazywać po prostu gadami wodnymi.

Pliosaurus

Na terytorium Środkowego Powołża takich szczątków znaleziono niemało także w czasach radzieckich, a także w szybach i sztolniach Kaszpirskiego Zagłębia. I tak np. w 1936 roku niejaki robotnik Boczkariew odbijając kawałki skały na głębokości 148 m natknął się na dziwny przedmiot. Sztygar Piestow przekazał znaleziony artefakt do okręgowego muzeum górnictwa. Znalezisko okazało się być fragmentem paszczy ichtiozaura i ją można podziwiać do dnia dzisiejszego w oddziale geologii i paleontologii Samarskiego Muzeum Historyczno-Krajoznawczego im. Pietra Ałabina.

Ale najbardziej poczesne miejsce w ekspozycji muzealnej zajmują dwie rekonstrukcje gadów z Mezozoiku – pliozaura o długości 9 m i ichtiozaura, którego gabaryty są niewiele mniejsze. Wszystkie te eksponaty przekazał tutaj Władimir Jefimow – dyrektor muzeum paleontologicznego wsi Undora, który w czasie długich lat badał jurajskie warstwy na prawym brzegu Środkowej Wołgi.

Wszystkie jego znaleziska zostały dokonane na szerokim odcinku wołżańskiego wybrzeża ciągnącego się od Undoru do Syzrania. W czasie jego działalności, udało mu się odkryć mnóstwo skamieniałych, kostnych fragmentów dawnych jaszczurów, z których około 70% należało do rzędu ichtiozaurów. Na podstawie części szkieletów znalezionych przez Jefimowa, w końcu lat 90. XX wieku, została wykonana makieta ichtiozaura, którą możemy teraz oglądać w sali samarskiego muzeum.

A oto fragmenty szkieletu pliozaura Jefimow znalazł w 1986 roku na granicy Samarskiej i Uljanowskiej Obłasti. Najlepiej ze wszystkiego zachowała się dolna szczęka z zębami, część kości potylicznej i niektóre elementy górnej szczęki, a także prawa łopatka i oba biodra. Poza tym na tym miejscu udało się uczonemu znaleźć ponad 20 fragmentów kręgosłupa. Potem, jak fragmenty kostne tego jaszczura przekazano do Samary, uczeni sporządzili makietę tego stworzenia.


Leninia stellans


Lenin błyskający


W czasie swej długoletniej pracy, Władimir Jefimow odkrył dziesiątki gatunków kopalnych zwierząt, którym ponadawał nazwy od miejsc ich znalezienia – jak np. undorozaur czy symbirskozaur. Innymi razami dawne zwierzęta otrzymują nazwy od nazwisk uczonych, którzy maja do czynienia z paleontologia czy geologią: ierchovia, biriukovia i inne.

Ale niedawno miał miejsce kuriozalny przypadek, związany z jednym z ostatnich znalezisk Jefimowa. W marcu bieżącego roku (2013) w wersji on-line czasopisma „Geological Magazine” uniwersytetu w Cambridge, pojawiła się informacja o kolejnym ichtiozaurze, którego szczątki Jefimow odkrył w Siengiljejewskim Rejonie. Dawnego jaszczura w Anglii bez wiedzy paleontologa nie wiedzieć czemu ochrzcili Leninia stellans – Lenin błyszczący. Wedle danych uczonego, ów jaszczur żył w okresie 113 – 117 MA temu, miał 6 m długości, płynął z prędkością 7 km/h i mógł głęboko nurkować. Tego ichtiozaura zaliczono do rodziny oftalmozaurów (Ophtalmosaurus) bowiem fragment jego czaszki posiadał kostny pierścień chroniący oko, co stanowi wielką rzadkość. Ale inicjatywa Uniwersytetu Cambridge nadania temu jaszczurowi nazwy Lenina dla dyrektora była co najmniej nieoczekiwana.
- Nigdy nie nazwałbym ichtiozaura od nazwiska jakiegoś politycznego działacza, to jest po prostu nieetyczne – stwierdził Jefimow. – Autorzy publikacji wiedzieli, że ja zajmuję się badaniem dawnych gadów, ale o tym, że nadali odkrytemu przeze mnie gadowi imienia Lenina już mnie nie poinformowali. Teraz będę rozmawiał z Anglikami i postaram się im przedstawić mój punkt widzenia, i naprawić to, co się da.


Źródło – „Tajny XX wieka” nr 33/2013, ss. 16-17
Ilustracje - Internet
Przekład z j. rosyjskiego – Robert K. Leśniakiewicz © 



[1] Gatunek krótkoszyjego plezjozaura.