środa, 11 czerwca 2014

Ciemny Rycerz na orbicie (2)


Na temat Czarnego Rycerza pisze także „Time Magazine” z dnia 7.III.1960 roku:


Nauka: Pierwszy połów kosmicznych obserwatorów

Trzy tygodnie temu w USA pojawiły się nagłówki, że wykryto tajemniczego „ciemnego” satelitę, poruszającego się na regularnej orbicie. Pojawiły się nerwowe spekulacje, że mógłby to być rosyjski satelita szpiegowski, co wzbudziło niezdrowe sensację, że USA nie wiedzą, co się dzieje nad ich głowami. Ale w ostatnim tygodniu Departament Obrony dumnie oświadczył, że satelita ten został zidentyfikowany. Jest to kosmiczny wrak, resztki satelity USAF Discoverer, który został zagubiony. Ten „ciemny satelita” był pierwszym…



I jeszcze jedna notatka prasowa z tego okresu dotycząca tego tajemniczego satelity pochodząca z „Ocala Evening Star” z dnia 11.II.1960 roku, z Ocala, FL:


Ike (gen. Dwight Eisenhower – przyp. tłum.) mówi: nie ma potrzeby wywoływać u ludzi histerii z powodu radzieckiego programu kosmicznego – Tajemniczy satelita leci przez przestrzeń kosmiczną

Waszyngton (AP) – Ciemny satelita, o którym Pentagon wypowiedział się, że może być rosyjskiego pochodzenia, poruszał się po tajemniczej orbicie w dniu wczorajszym.

Jego trasa przelotu ponad Biegunami jest jedną z tych, która jest optymalna dla każdego typu „widzącego oka” kosmicznego szpiega.

Moskwa nie wypowiedziała się na ten temat.

Tutaj jest wszystko odnośnie tego obiektu, co ustalił Departament Obrony.

Obiekt leci po niemal polarnej orbicie. Jest on ciemny i jego średnica wynosi 19 ft/5,75 m. Nie nadaje żadnych sygnałów, przynajmniej niczego nie wyłapują amerykańskie monitory.

Jednakże amerykańscy specjaliści kosmiczni nie odrzucają możliwości, że satelita wysyła jakieś wiadomości, kiedy zostaje zaktywizowany nad jakąś odległą stacją łączności kosmicznej w Związku Radzieckim. Jednakże ci uczeni wiedzą z doświadczenia, że jest trudno wychwycić jakieś sygnały z pojazdu kosmicznego poruszającego się na orbicie, kiedy wydaje się, że on to robi.

Brytyjscy specjaliści radiowi z radioteleskopu w Jodrell Bank powiedzieli, że oni nic nie wiedzieli o satelicie wysłanym ostatnio przez Sowietów i że nic im nie wiadomo o jakimś nowym satelicie latającym nad Biegunami.

Stacje śledzące satelity US Navy wykryły ten obiekt trzy tygodnie temu, ale Departament Obrony nie powiedział o tym ani słowa.

Nie było także żadnego oficjalnego komentarza, aż do środowej publikacji, że Pentagon był zdumiony tymi, „co to jest?” spekulacjami.

Amerykańscy uczeni szybko ocenili możliwość, że ten kosmiczny wędrowiec był jednym ze znanych amerykańskich czy rosyjskich satelitów, które wystrzelono na ogólnie wschodnio-zachodnią orbitę.

Oni także mają tendencję sądzić, że istnieje możliwość, że jest to część radzieckiego Łunnika III, który wykonał zdjęcie odwrotnej strony księżyca w październiku ub. roku.

Sześć amerykańskich satelitów Discoverer zostało wystrzelonych na polarne orbity. Jedynym, który teraz jeszcze lata jest Discoverer VIII, wystrzelony w dniu 20.XI.1959 roku z Vandenberg AFB, CA.

Sieć obserwacyjna satelitów US Navy, która cały czas śledzi wszystkie satelity twierdzi, że wiedziała o tym iż doszło do rozpadu Discoverera i że ten obiekt nie był jednym z jego szczątków. Jedyną wskazówką w tej tajemniczej sprawie z satelitą Discoverer jest oświadczenie z Pentagonu, w którym czytamy, że obiekt ten jest mniejszy, niż rakiety nośne Discovererów. Te rakiety nośne mają 19,2 ft/5,81 m długości i 5 ft/1,51 m szerokości, ważą 1400 lb/~635 kg i spalają się. Ich odrzucane kapsuły ważą 300 lb/136 kg.


Należący do US Navy kosmiczny „płot”, jako pierwszy wykrył tajemniczego satelitę przelatującego nad południowymi stanami USA. Okręty na Atlantyku i Pacyfiku także maja na pokładzie urządzenia do śledzenia satelitów. Pentagon zapewnia, że „ten pasywny i cichy satelita nie będzie w stanie latać niepostrzeżenie nad terytorium Stanów Zjednoczonych”.

System „płotu” zawiera stacje radiolokacyjne w Jordan Lake (AL), Ft. Stewart (GA), Silver Lake (MS), Gila River (AZ), Elephant Bute (NM) oraz Brown Seals (CA). Ich nadajniki wciąż wysyłają pęki fal radiowych w kształcie wiatraków w otaczającą nas przestrzeń kosmiczną. Satelita przelatujący przez „płot” jest wykrywany i energia fal radiowych odbijana jest w stronę bardzo czułych anten.


Potem taka informacja jest przekazywana do Dahlgren, VA, gdzie jest analizowana. 

CDN.