sobota, 26 września 2015

Tajemnice Monumentu z Morza Bałtyckiego - dokończenie



Bieżące śledcze rozpracowanie pozostałości zaawansowanej technicznie cywilizacji paleosanskryckiej jest ściśle związane z osobą Nikola Tesli. Atlantydzkie piramidy, schodkowe konstrukcje i megalityczne świątynie odpowiadają za globalną sieć bezprzewodowej i telekomunikacyjnej łączności będącej sferycznym ciągiem Fibonacciego zdefiniowaną przez funkcję kwantową [Zn+1 = Zn2]. Infradźwięk jest przekazywany i zogniskowany przez atlantydzkie świątynie na zasadzie rezonansu fal stojących, co zostało ponownie odkryte przez Teslę w 1899 roku.

Funkcja enigmatycznej struktury schodków Monumentu z Morza Bałtyckiego jest także wskazaniem zamieszczonym w „Life Readings” Edgara Cayce’a. Wyjaśnia on, że społeczeństwo Atlantydy zawierało gatunki ludzkie o różnych rozmiarach – od gatunków drobnych karłów do nadzwyczaj gigantycznych gatunków ludzkich:

PYTANIE: Proszę podać nam nieco szczegółów na temat fizjonomii, zwyczajów, nałogów i strojów mieszkańców Atlantydy…
ODPOWIEDŹ: Oni mieli wiele rozmiarów, jeżeli idzie o wzrost, od takich, o których zwykliśmy mówić karzełki do gigantów – dlatego byli giganci na Ziemi w tamte dni, ludzie o wzroście wedle dzisiejszych miar 10-12 ft/3-4 m i o doskonałych proporcjach ciała. (Reading 364-11)

Zatopiony Monument ma niezwykłe ukośne schody jakby specjalnie zaplanowane do używania ich przez karły o wzroście ok. 1 m, po lewej stronie, ludzi pośrodku lewej strony i czterometrowych gigantów po prawej stronie szerokiej schodni. Grupa składająca sie z „małych ludzi” znana jest w kulturze Szoszonów jako Nimerigarowie (np. mumia „Pedro”) i Nephalim/Nefilim z biblijnych legend –  giganci dominujący pozaziemski gatunek skojarzony z ofiarami z ludzi i kanibalizmem – najlepiej znany z czaszki wydobytej z Paracas, Peru.

Wiele głębokich socjologicznych, technologicznych, historycznych i lingwistycznych implikacji Monumentu z Morza Bałtyckiego zostało nieopracowanych dzięki interwencji Szwedzkiej Marynarki Wojennej w prace ekspedycji OXT w czerwcu 2012 roku, jak oświadczył to Dennis Åsberg. Zadał on oczywiste, nie zadane wcześniej pytanie:
- Dlaczego Szwedzka MW chciała wziąć udział w tym dochodzeniu?... Jak myślicie? Być może oni doskonale wiedzieli czym jest to, co my odkryliśmy? 

Silny sygnał o częstotliwości 40-50 MHz zarejestrowany przez ROV i bezpośredniej bliskości tym atlantydzkim Monumentem koresponduje z częstotliwością roboczą VHF sonaru, najprawdopodobniej wyemitowanego z grupy 6 szwedzkich okrętów wojennych, które przechwyciły naszą ekspedycję. Grupa okrętów MW napadła i aktywnie przeszkadzała ekipie OXT poprzez uzywanie silnego sonaru, złośliwe przeładowanie elektroniki przy pomocy silnych pól EM, które rezonowały przekaz fal przez krzemionkę.

Wywrotowe cele są łudząco podobnie realizowane przez wojska szwedzkie, a dotyczą aktualnego w świecie rządowego tuszowania technologii „darmowej energii” ucieleśnionej w starożytnych kompleksach piramid na każdym kontynencie, wciąż ukrytych przed społeczeństwem. Szerokie formacje grzbietowe w tym miejscu Morza Bałtyckiego zostały uznane przez badaczy z OXT jako podwyższenie grobli łączącej główną strukturę z 2 megalitycznymi budowlami w pobliżu Monumentu, które zostały tylko częściowo ujawnione w czasie wstępnych badań przy pomocy skanowania bocznym sonarem. 

Monument z Morza Bałtyckiego jest częścią megalitycznego kompleksu datowanego na późny Paleolit (14-8 tys. lat temu), bardzo podobnie jak gargantuiczny kompleksy piramid schodkowych, świątyń, jaskiń, placów, dróg i kompletnych amfiteatrów udokumentowanych w zatopionych miejscach w Yonaguni/Ionaguni w Japonii. Podobny scenariusz miał miejsce w czasie odkrywania podwodnych piramid w okolicach Azorów, gdzie portugalscy wojskowi skutecznie przerwali dokładniejsze zbadanie tych obiektów.

Te gigantyczne struktury rezonujących platform do naukowego, bioelektrycznego uzdrawiania „qi”, które zostały uchronione przez buddyjskie spirytualne tradycje w Azji Południowo-Wschodniej.


Co do dochodzenia w sprawie Monumentu z Morza Bałtyckiego prowadzonego przez OXT, to czyjeś chore interesy są egzekwowane przez szwedzkie wojska wraz z TitanTV Media, a co opóźniło montaż filmu o 6 miesięcy bez wyjaśnienia i skutecznie uciszyło zespół Åsberga, naruszając wszelkie umowy dotyczące produkcji rzeczonego filmu.

Wszystko to ma na celu zniechęcenie OXT do prowadzenia dalszych poszukiwań i dochodzenia w sprawie Monumentu z Morza Bałtyckiego i jest sterowane przez rząd. Ma to na celu oczywiście nie dopuszczenie do uzyskania tanich technologii z czasów istnienia Imperium Atlantydzkiego.

 Jest pożałowania godną prawdą dla zespołu OXT, że umowy o produkcji telewizyjnych korporacji to tylko część zaaranżowanego opóźnienia/zakrycia oszustwa rządu, który będzie zadowolony, kiedy dowie się, że problem „anomalii obiektu” został ostatecznie rozwiązany. I z powrotu do zaawansowanej fizyki rezonansu magnetycznego, którą używano w wspaniałej erze wysokiej cywilizacji Atlantydy.


Moje 3 grosze


Ten tekst wskazał mi nasz przyjaciel Piotr Listkiewicz. Wybacz mi Czytelniku ten kulawy przekład, ale chciałem jak najszybciej zamieścić go gwoli zaspokojenia Twej ciekawości. Przekład kulawy, ale mam nadzieję, że zrozumiały i najważniejsze treści udało mi się Tobie przekazać.

Kiedy czytałem ten tekst, to od razu przypomniała mi się „Operacja Ziemia” sir Brinsleya le Poer-Trencha i „Temple of the Stars” tegoż autora. W obu tych książkach pisze się o megalitach i Przybyszach z Kosmosu.

Początkowo pomyślałem, że jest to jeszcze jedna wakacyjna bzdurka dziennikarska, która miała na celu podbicie nakładu, ale nie. Pokazano tutaj pewien problem, który ma związek z swoistą modą na tworzenie monumentalnych, ogromnych i trwałych budowli z najtrwalszego znanego nam materiału – kamienia.

Nie za bardzo chce mi się wierzyć w enuncjacje Autora – są zbyt piękne, by były prawdziwe – ale nie mogę także zaprzeczyć. Powiem tak: prawda jest jak zwykle – gdzieś pośrodku. Jestem pewien tego, że istniała Atlantyda, bo za wiele przesłanek za tym przemawia. No i jej technika jest także… monumentalna. Tego jej odmówić nie można.  


Jedyną obiekcją, która nasuwa mi się na myśl jest to, że 14.000 lat temu nieistniejącą jeszcze Zatokę Botnicką wypełniały grube co najmniej na kilometr zwały lodowca Vistulian-Würm. Lodowiec pokrywał tą część Europy od 115.000 do 11.700 lat temu, a zatem Monument ten musiałby pierwej być posadowiony na lodzie, no chyba że komuś chciało się topić lodowiec i stawiać go na dnie przyszłego Bałtyku… czego też nie da się wykluczyć. Uważam także, że Monument mógł być fragmentem jakiegoś systemu przemysłowego, energetycznego czy nawet obronnego (tylko przeciwko komu/czemu?), który został zbudowany w konkretnym celu. Ale to można określić po dokładnym zbadaniu tej konstrukcji. Tak czy inaczej uważam, że Monument powinien zostać dokładnie zbadany i jego przeznaczenie dokładnie określone, bo być może od tego będzie zależała nasza Przyszłość – choć jak widzę – nikomu na tym nie zależy, a wręcz odwrotnie...     


Przekład z j. angielskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©