środa, 6 grudnia 2017

Na Barbórkę

Szyb kopalni Krystyna

Dziś Barbórka, trzeba napisać coś o zapomnianym górnictwie w naszym województwie małopolskim…

Rok temu pisałem o wydobywaniu syderytów w Kukowie i Targoszowie w powiecie suskim. Dziś o zapomnianym zagłębiu węglowym koło Krzeszowic w rejonie Tenczynka tak blisko Krakowa… Pół wieku temu, w roku 1955, zakończono wydobycie w rejonie Krzeszowic. Pierwsze kopalnie powstały tu w końcu XVIII w. Aktualnie w okolicach Tenczynka i Rudna koło Krzeszowic przebiega słabo spopularyzowany Szlak Dawnego Górnictwa. Jest on znany tylko Miłośnikom Ziemi Krzeszowickiej.

W pobliżu Krzeszowic przebiega wschodnia granica Górnośląskiego Zagłębia Węglowego z wychodniami utworów karbonu produktywnego. Łączna miąższość formacji węglonośnej sięga tu 900 m. Pokłady mają miąższości od 0,2 do 3 m i są bardzo zmienne, zazwyczaj cienkie. Do najgrubszych należy pokład 118 (miąższość do 2,7 m).

Eksploatacja była prowadzona w obszarach najpłytszego występowania węgla, tj. głównie w Kotlinie Tenczynka. W roku 1787 znana była płytka kopalnia koło Filipowic, którą odwiedził nawet Król Stanisław August Poniatowski – jak pisał Adam Naruszewicz – król był „ukontentowany z tak potrzebnego, bo niedostatek drzew zastępującego wynalazku.





Pierwsze kopalnie z regularnym wydobyciem węgla – Adam i Rieda – powstały w Tenczynku pod koniec XVIII w.

W rejonie Filipowic kopalnie działały od 1805 r. Burzliwy rozwój górnictwa węglowego w tej okolicy nastąpił po uruchomieniu w roku 1847 linii kolejowej. Powstały nowe kopalnie m.in. Katarzyna, Kmita, Barbara i Andrzej (lata 1864–1869), także mała kopalnia pod wzgórzem zamkowym w Rudnie (szyb Bolesław i sztolnia Franciszek).

W ostatniej dekadzie XIX w. założono kopalnię Franciszek (1891) i największą z krzeszowickich kopalnię Krystyna. Istniała do roku 1929, kiedy została zatopiona.

W latach okupacji i po II wojnie światowej do roku 1955 istniała kopalnia Nowa Krystyna obejmująca część dawnej kopalni Kmita i kopalni Krystyna.

Ogółem w różnych latach od końca XVIII w. do roku 1955 funkcjonowało w okolicy Krzeszowic 17 kopalń i wydobyto przez 160 lat 3,2 mln ton węgla.

Najwięcej śladów i pozostałości dawnej eksploatacji węgla zachowało się w rejonie kopalni Krystyna i Nowa Krystyna w Lesie Zwierzyniec. Są one wyraźne, ale źle udostępnione. Pozostały– budynki nadszybia szybu Krystyna. W lesie zwierzynieckim rozległe hałdy poeksploatacyjne. Na stokach wzgórza zamkowego w Rudnie obserwuje się ciągle leje po szybach – oraz ślady sztolni Franciszek. To taka ciekawostka dla entuzjastów. Wspomnijmy o tych górnikach w dniu św. Barbary!


Stanisław Bednarz