wtorek, 6 marca 2018

Groźna „hiszpanka”


Alegoria "hiszpanki"

Mój kalendarz - 100 lat temu, 4 marca 1918 roku miał miejsce pierwszy przypadek grypy hiszpanki. Była to straszna i dziwna choroba od epidemii czarnej śmierci w XIV wieku nic potężniejszego nie było. Wywołała pandemię przez groźny podtyp H1N1 wirusa A, do której doszło w latach 1918–1919, znana pod potoczną nazwą „hiszpanka”.

Pandemia przetoczyła się, przez Europę, Azję, Afrykę i Amerykę Północną. Pierwsza fala nadeszła wiosną 1918, była wysoce zakaźna, ale łagodniejsza. W Fort Riley w stanie Kansas, 4 marca 1918 kucharz Albert Gitchell zgłosił się do lekarza z temperaturą 39,5°C. W ciągu dwóch dni u 522 mężczyzn w obozie zaobserwowano objawy infekcji.

Druga fala, od sierpnia 1918, odznaczała się niezwykle wysoką śmiertelnością. Wystąpiła jednocześnie w trzech rejonach: w Breście we Francji, w Bostonie w USA i we Freetown w Sierra Leone. Największe ogniska występowały na froncie, skąd choroba z łatwością przenosiła się na ludność cywilną. Nawet 1/3 chorych umierała.

Do Europy grypę sprowadzili amerykańscy żołnierze. Jako że ich transporty docierały do portów we Francji, kraj ten stał się wylęgarnią zarazy. Pandemia grypy była także przyczyną licznych śmierci jeńców w wojnie polsko-bolszewickiej.

Trzecia fala pandemii miała miejsce między końcem 1918 a marcem 1919 i nierównomiernie, lecz z podobnym nasileniem rozwijała się w USA oraz częściach Europy.









Pandemia rozwinęła się na całym świecie, z wyjątkiem nielicznych wolnych od niej obszarów, takich jak: wyspy Świętej Heleny, Nowa Gwinea i kilka wysp na Pacyfiku.. Australia dzięki wprowadzeniu szczelnej blokady, ustrzegła się zawleczenia grypy za wyjątkiem trzeciej fali.

Popularna jej nazwa („hiszpanka”) pochodzi od opinii, jakoby pandemia szczególnie mocno rozwinęła się w Hiszpanii. Walczące w I wojnie światowej kraje, cenzurowały informację, Hiszpania pozostawała neutralna i informacje o pandemii były otwarcie publikowane, stąd też wrażenie wysokiej zachorowalności.

W całej armii USA zachorowało 20% Liczba ofiar „hiszpanki” znacznie przewyższyła liczbę ofiar frontów I wojny światowej. Podawane są różne szacunki śmiertelności na całym świecie: od 21–25 mln do 50–100 mln. Zachorowało na nią ok. 500 mln ludzi, co stanowiło 1/3 populacji świata. Śmierć ofiar grypy hiszpanki była w większości spowodowana wirusowym krwotocznym zapaleniem płuc, które zabijało w ciągu kilku pierwszych dni choroby. W wypadkach kiedy pacjent przeżył pierwszą krytyczną fazę choroby, często przyczyną zgonu było bakteryjne zapalenie płuc.

Nietypową cechą tej pandemii był odwrócony profil wiekowy jej ofiar. Umierali przede wszystkim ludzie młodzi i w średnim wieku (20–40 lat), podczas gdy zwykle na grypę umierają dzieci, osoby starsze. Okazało się, że atak układu odpornościowego na zakażone płuca był tak silny, iż niszczył płuca. Wyjaśnia to, dlaczego hiszpanka zabijała głównie młodych ludzi – to właśnie młode osoby mają najsilniej działający układ odpornościowy.

Mój komentarz

Od siebie dodam, że hiszpanka - wg dr. Miloša Jesenský'ego - mogła być celowo zmutowanym wirusem z dalekiej przeszłości, który spadł na ziemię wraz ze szczątkami satelitów bojowych Atlantydów. Polecam bardzo ciekawą książkę pt. "Bogowie atomowych wojen" dostępną na stronie - http://hyboriana.blogspot.com/.../bogowie-atomowych-wojen 1  i dalsze. U nas ofiary "hiszpanki" grzebano w rejonie Hajdówki - dawniej był tam krzyż, który został usunięty kilka lat temu... (Arystokles)


Opracował – Stanisław Bednarz