środa, 29 maja 2019

Katastrofa małego samolotu w TB




„The New York Times” z 24.V.2019 roku podaje następującą informację, która zainteresuje fanów legendy Trójkąta Bermudzkiego:

Mihir Zaveri

Mały samolot rozbił się u wybrzeży Florydy po utracie łączności. Samolot Cessna Citacion V rozbił się u wybrzeży Florydy w piątek wieczorem.
Samolot Cessna lecący do Ft. Lauderdale Executive Airport rozbił się w piątek (24.V) wieczorem, około 300 mn/540 km od brzeów Florydy po tym, jak kontrolerzy lotów stracili z nim łączność i wysłano myśliwce w celu zbadania sytuacji – jak oświadczyły odpowiednie władze.
Pilot tej Cessny Citation V, jak się uważa był jedyna osobą na pokładzie tego samolotu – oświadczyła Federalna Administracja Lotnictwa (FAA).  Przedstawiciel FAA powiedział, że kontrolerzy ruchu lotniczego nie byli w stanie połączyć się z samolotem, który opuścił regionalny port lotniczy Sant Louis w East Alton, IL, około godziny 15:30 CDT na okres nieco ponad jednej godziny.
Około godziny 16:50 EDT, Gwardia Narodowa z Florydy wysłała dwa F-15 z Homstead Air Reserve Base w celu zbadania sytuacji tego milczącego samolotu, który znajdował się poza trasą wykazana w swoim planie lotu – powiedział major Mark R. Lazane – rzecznik prasowy Północnoamerykańskiego Dowództwa Obrony Przeciwlotniczej i Kosmicznej znanego jako NORAD.
Myśliwskie odrzutowce zbliżyły się do Cessny, a po chwili Cessna zaczęła gwałtowni tracić wysokość i następnie rozbiła się w Oceanie Atlantyckim około godziny 18:00 EDT.
Mjr Lazane oświadczył, że myśliwce nie otworzyły ognia do Cessny.
- Zamiarem wojskowych było zidentyfikowanie maszyny i przywrócenie łączności z miejscową kontrolą lotów oraz poinstruowanie pilota o zastosowaniu się do wskazań kontrolerów lotów w celu bezpiecznego wylądowania tej maszyny – powiedział mjr Lazane w swym oświadczeniu.
Nazwisko pilota nie zostało podane do publicznej wiadomości.
Mjr Lazane powiedział, że NORAD przeprowadził ponad 1900 „przechwytów samolotów niewojskowych” od 11.IX.2001 roku, kiedy to NORAD przejął obronę przeciwlotniczą.


Na katastrofy małych samolotów dyspozycyjnych zwróciłem uwagę jeszcze w latach 80-tych ubiegłego stulecia, kiedy czytałem notatki prasowe na ten temat. Sprawa powróciła w tym roku, kiedy wraz ze Stanisławem Bednarzem przygotowywałem naszą książkę na temat tajemnic katastrof lotniczych. Zaintrygowało to nas i nawet poświęciliśmy im nieco miejsca na stronicach tego opracowania. 


Powyższy wypadek jest klinicznym przykładem na taką właśnie katastrofę. Najprawdopodobniej dochodzi tu do rozszczelnienia kokpitu takich niewielkich maszyn jak: Cessna, Gulfstream czy Learjet i kabiny pasażerskiej. Jeżeli ma to miejsce na wysokości powyżej 5000 m, to brak tlenu i niska temperatura szybko zabije załogantów i pasażerów. Stwierdzono, że w takim przypadku pilot ma 30 sekund na działanie, potem zacznie działać anoksja i w rezultacie traci on świadomość. Samolot prowadzony jest przez autopilota póki, póty nie wyczerpie się paliwo. Potem jest już tylko lot ku ziemi i roztrzaskana maszyna leży w wybitym przez nią kraterze czy w wodach Wszechoceanu…

Pikanterii opisanej powyżej katastrofie dodaje fakt, że ta Cessna rozbiła się 540 km od wybrzeży Florydy, a to oznacza, że zakładana dehermetyzacja miała miejsce jeszcze nad lądem. Samolot z martwym lub nieprzytomnym pilotem leciał nad ocean i tam spadł. Na zachodnim obrzeżu Trójkąta Bermudzkiego…