środa, 23 marca 2022

Wielcy zapomniani

  


Stanisław Bednarz

 

Poczet polskich geologów. O wielkiej granicy tektonicznej i polemicznym wyrastającym ponad epokę polskim geologu.  Był  polski geolog o francuskich korzeniach  przełomu  XIX i XX wieku Wawrzyniec Teisserye (1860-1939).

Najtrwalsze osiągnięcia naukowe przyniosły mu  badania tektoniczne. Rozpoznał wgłębną budowę płyty podolskiej i stwierdził ze tworzy ona zrąb tektoniczny ograniczający kraton wschodnioeuropejski. Dziś ta strefa nosi nazwę Teisserye’a-Tonquista.  Tonquist  to niemiecki geolog, który na początku XX wieku potwierdził dokonane przez Wawrzyńca Teisseyre’a w 1893 odkrycie strefy głębokich rozłamów przecinających Europę, przez obszar środkowej i wschodniej Polski, wzdłuż linii łączącej Koszalin i Lublin, przebiega jedna z głównych granic tektonicznych w Europie, stanowiąca głęboki rozłam w skorupie ziemskiej, określany strefą Teissera'a-Tornquista.

Na wschód od strefy znajduje się rozległy obszar platformy wschodnioeuropejskiej zbudowanej z prekambryjskich skał krystalicznych, na których prawie poziomo leżą osady paleozoiku i mezozoiku. Obszar położony na zachód od strefy złożony jest z bloków tektonicznych (terranów), zbudowanych z różnowiekowych skał paleozoicznych, silnie zdeformowanych w formie fałdów i sieci uskoków, przykrytych górotworem waryscyjskim. Strefa ma szerokość ok. 50 km i jest związana z wyraźną zmianą położenia granicy Moho (granica między skorupą, a płaszczem). Głębokości  do powierzchni Moho zmniejsza się od 42–49 km pod polską częścią  platformy wschodnioeuropejskiej do 31– 38 km pod przyległą od południowego zachodu strefą platformy paleozoicznej. Jednocześnie  strop prekambryjskiego podłoża obniża się w strefie ku południowemu zachodowi o ok. 10 km.

Charakter strefy pozostawał przez długi czas nierozwiązany z powodu braku odpowiednich danych o jej wgłębnej budowie. Sytuacja uległa zmianie wraz z pojawieniem się pierwszych wysokorozdzielczych profili sejsmiki refleksyjnej.

A teraz o tym geologu: urodził się w Krakowie, a zmarł 2 kwietnia 1939 we Lwowie i jest pochowany na cmentarzu Łyczakowskim. Jego ojciec był inżynierem kolei żelaznych, a matka to szlachcianka Julia Belina Węgierska. 

Studia geologiczne kończył w Wiedniu i w austriackim  Leoben w Akademii Górniczej. Początkowo pracował na UJ w Krakowie, potem w muzeum historii naturalnej w Wiedniu, współpracował z Komisją Fizjograficzną Akademii Umiejętności w Krakowie. Rozprawę doktorską pisał, o dziwo, o amonitach  jurajskich. Później badania jego koncentrowały się na Podolu.

Habilitacje  uzyskał na Uniwersytecie Lwowskim również z paleontologii. W roku 1895 na zaproszenie króla Rumunii wyjechał badać struktury naftowe. Został głównym geologiem Instytuty Geologicznego w Rumunii. Po odzyskaniu niepodległości organizował zręby polskiej służby geologicznej jako V-ce Dyrektor.

Ostatnie lata spędził, a odznaczał się polemicznym charakterem, na Uniwersytecie Lwowskim. Odznaczał się polemicznym charakterem, ostrością sądów i konfliktami o podłożu naukowym z Karolem Bohdanowiczem, a zwłaszcza ze sław karpacką Janem Nowakiem. W 1935 przez Prezydenta Mościckiego mianowany honorowym profesorem Politechniki Lwowskiej. Miał dwóch  synów, też wybitnych  geologów  Henryka (1903-1975) związanym z jak wszyscy lwowiacy z Wrocławiem oraz Stanisława malarza   Bardzo barwna postać.

 

Moje 3 grosze

 

Dziękuję Panu Bednarzowi, za przypomnienie kolejnych barwnych postaci z naszej historii, o których haniebnie zapomniano. Dzisiaj, w tzw. „wolnej Polsce” stawia się pomniki osobom – delikatnie mówiąc – kontrowersyjnym, a zapomina się o takich, którzy naszemu krajowi przynieśli chlubę i szacunek. Po tym właśnie widać, jak sparszywiała nasza Polska pod rządami różnych złodziei, oszustów, aferałów i karierowiczów, koryciarzy, mętów i szumowin, których miejsce jest w kryminale, a nie na piedestałach. Dlatego też właśnie wielki szacun dla Autora, który nam te postaci przybliża i przypomina ich dokonania.