Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puerto Rico. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puerto Rico. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2025

CE0 z Szarakiem w Portoryko

 


Albert Rosales

 

Miejsce: Bairoa, Aguas Buenas, Portoryko

Data: 31.VII.2000

Godzina: 05:00 AST

Opis incydentu:

Świadka obudziły hałasy dochodzące z podwórka sąsiada. Przypominały one odgłos czegoś upadającego na ziemię. Pies zaczął bez przerwy szczekać. Postanowiła wstać i wyjrzeć przez okno. Po rozchyleniu kilku zasłon wiszących na oknie, spojrzała i ze zdziwieniem zobaczyła dziwne stworzenie stojące tyłem do niej w odległości około 4,5 metra. Zostało opisane jako białe, o pomarszczonej skórze, jajowatej głowie, dużych, wydłużonych, białych oczach z czarnymi środkami, wydłużonych uszach, ramionach i nogach. Wyglądało na nagie. Jego ręce były złożone do modlitwy, a ciało i głowa poruszały się gwałtownie, jakby nie miały nad nimi kontroli. Po kilku minutach obserwacji świadek wydała nagły okrzyk, który sprawił, że stworzenie odwróciło się i spojrzało na nią. To najwyraźniej spowodowało, że świadek mimowolnie zamknęła oczy i cofnęła się. Kilkakrotnie pocierała oczy i w końcu je otworzyła. Przerażona wezwała kolejnych świadków, ale zanim przybyli, stworzenie zniknęło. Dwa dni po zobaczeniu stworzenia świadek zauważyła zielone światło oświetlające jej pokój; nikt nie był w stanie dostrzec źródła światła.

Dodatek HC nr 3480

Źródło: Lucy Guzman, „Inexplicata”

Typ: E

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 22 czerwca 2025

CE3 na Portoryko

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Vega Alta, Puerto Rico

Data: 1967

Godzina: wieczór

Opis incydentu:

Główny świadek, 8-letnia dziewczynka o imieniu Nancy (uczestnicząca w innych spotkaniach), bawiła się z grupą przyjaciół na lokalnym boisku do koszykówki, znajdującym się w pobliżu ich domów. Robiło się już ciemno, gdy nagle z nieba nad nimi zstąpił duży obiekt w kształcie dysku i zawisł 40 m nad nimi. Statek miał wiele różnokolorowych świateł obracających się wokół jego obwodu. Statek był srebrzysty z kilkoma poziomami. W górnej części miał dużą szklaną kopułę, a wewnątrz mogła zobaczyć 12 istot typu Szaraków, które patrzyły w dół na dzieci. Istoty miały szaroniebieską skórę. Tuż pod kopułą znajdowała się sekcja z oświetlonymi prostokątami, a w środkowej części kilka wirujących wielokolorowych świateł.

A pod tą sekcją znajdował się mniejszy przedział, również otoczony migającymi światłami, a pod nim jeszcze jeden mały przedział. Statek unosił się nad dziećmi przez kilka minut, a następnie zygzakiem zniknął w rejonie cmentarza Vega Alta. Nancy krzyknęła do pozostałych, aby poszli za nią i zbadali sprawę, towarzyszyło jej tylko sześcioro dzieci. Tam znaleźli statek wciąż unoszący się w powietrzu. Jednak w tym momencie Nancy ogarnął niewiarygodny strach i krzyknęła do pozostałych, aby natychmiast odeszli. Następnego dnia udali się w okolice cmentarza i znaleźli na ziemi obszar spalonych krzaków.

Dodatek HC

Źródło: Jorge Martin Miranda

Typ: A

Opracował - ©R.K.Fr. Sas – Leśniakiewicz

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

CE0 z Ufitkami w Puerto Rico

 

Wygląd Ufitki wg relacji świadków

Albert Rosales

 

Lokalizacja: Valle de Lajas, Portoryko

Data: 2012

Czas: różny

Opis incydentów:

W tej samej farmie, w której miało miejsce powyższe dziwne spotkanie, inni pracownicy zgłaszali spotkanie z tajemniczymi blond kobietami, które czasami podchodziły do ​​świadka, ale nie pozwalały nikomu się do siebie zbliżyć. Są opisywane jako bardzo wysokie i blade, z „lśniącymi blond włosami”. Zawsze widuje się je w białych, powłóczystych tunikach lub szatach, które zakrywały ich stopy i nadgarstki, a które były zapięte wokół szyi. Pewnej nocy dwóch pracowników farmy, w tym ochroniarz, zobaczyło dwie wysokie, blade postacie kobiet stojące na ścieżce obok jednej ze stodół. Opisali ich włosy jako bardzo cienkie „podobne do pasm łusek kukurydzy”, ale niesamowicie piękne. Za każdym razem, gdy mężczyźni próbowali podejść do tajemniczych kobiet, te się wycofywały, zawsze zachowując bardzo bezpieczną odległość. Jeden ze świadków zrobił cztery kroki w ich kierunku, a one zrobiły cztery kroki w tył.

Pewnego razu jeden z mężczyzn szybko się zbliżył, a one nagle bardzo szybko zeszły bokiem w dół pobliskiego zbocza w stronę stawu. Całkowicie zniknęły. Według świadka, wydawały się szybować zamiast biec tuż nad ziemią.

Inny świadek z tego obszaru, pan Elmer Rivera, zatrudniony w ranczu Western Hay, zeznał, że pewnej nocy siedział przed domem, około 3:00 rano, ciesząc się chłodnym nocnym wiatrem po ciężkim dniu pracy. Nad doliną unosiła się również mgła lub mżawka. Nagle zauważył dwie białe postacie szybko zbliżające się w jego kierunku w bardzo dziwny sposób. Przestraszony Elmer wstał i zapytał, kim są, ale nie otrzymał odpowiedzi, ponieważ dziwne postacie nadal się do niego zbliżały. Zaniepokojony o swoje bezpieczeństwo, Elmer uzbroił się w pistolet z samymi ślepakami i oddał kilka strzałów nad głowami postaci, prosząc je, aby się zatrzymały. Według Elmera postacie te odsunęły się z niewiarygodną prędkością, nie biegły, ale unosiły się strasznie blisko ziemi. Trzymały nogi sztywne i proste. Zniknęły w okolicy stawu. Elmer zeznał również, że widział przy różnych okazjach obiekty w kształcie dysku manewrujące nad tym obszarem.

Dodatek HC

Źródło: Jorge Martin Miranda, Puerto Rico                                                  

Typ: D?

Komentarz:

Przypadki te są interesujące także w kontekście bliskości stawu – a więc zbiornika wodnego. Czyżby Istoty te miały coś wspólnego z Syrenami? Ta myśl nie jest wcale taka głupia, jakby to się wydawało na pierwszy rzut oka. Być może właśnie tam znajduje się jakaś baza tych istot w wodach śródlądowych? Wszak Rusałki zawsze widywano w i w okolicy słodkowodnych jezior. Ich powłóczyste stroje mają zamaskować Ich kończyny dolne, nieprzystosowane do poruszania się po lądzie i być może One robią to przy pomocy jakichś urządzeń technicznych, na co wskazuje Ich sposób poruszania się po ziemi… (Daniel Laskowski)  

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

czwartek, 3 października 2024

CE0/CE-III-E z ludźmi – meduzami

 


Albert Rosales

 

Miejsce: Cayo La Yayi, Vieques Island, Puerto Rico

Data: 1976 (lub 1977)

Czas: 10:00 - 11:00 AST

Opis incydentu:

Francisco Medina, rybak, właśnie przywiązał swoją łódź do skał, założył sprzęt do nurkowania i wskoczył do wody, zanurzając się na głębokość około 25 lub 30 stóp. Zbierał muszle, a następnie wypływał na powierzchnię, aby zaczerpnąć powietrza, i natychmiast schodził na dno. W pewnym momencie, gdy był na dnie morza, zbierając muszle, nagle poczuł, że ktoś go obserwuje. Wtedy zobaczył pod sobą trzy postacie przypominające ludzi. Postacie stały za skałami około 10 stóp od miejsca, w którym znajdował się Medina. Nieco przestraszony i zdenerwowany Medina zauważył, że dziwna trójka również wydawała się być ciekawa jego obecności, uspokoiło go to i kontynuował zbieranie muszli. Ponownie, potrzebując powietrza, Medina wypłynął na powierzchnię, a gdy wrócił na dno, trzech postaci nigdzie nie było widać. Opisał postacie jako mające kształt człowieka, z głowami nieco większymi od ludzkich, ale ledwo widocznymi, i bezwłosymi, z małymi, spiczastymi uszami. Ich oczy były również podobne do ludzkich, ale także trochę jak u ryb, ale z powiekami, czarnymi i trochę większymi niż u ludzi. Posiadali niezwykle cienkie wargi, które nieco wystawały. Nad ich górnymi wargami mieli cienką jasnoczerwoną linię i kolejną żółtą. Mieli maleńkie noski, a ich skóra była ciemnozielona z łuskami przypominającymi ryby. Na ich twarzach i innych częściach ciała łuski były jasnożółte. Ich ramiona były dłuższe niż u ludzi, a ich trzypalczaste dłonie spoczywały na skałach i wpatrywały się w Medinę. Zauważył on coś, co wyglądało jak błona między palcami.

Później, tej samej nocy, nurkując w tym samym miejscu, Medina wyraźnie usłyszał męski głos, który powtarzał mu wielokrotnie: „Francisco, wróć do łodzi, rozbija się o skały”. Oszołomiony natychmiast wypłynął z powrotem na powierzchnię i był zaskoczony, widząc, że głos miał rację. Liny na łodzi się poluzowały i łódź rzeczywiście rozbijała się o pobliską rafę. Medina jest przekonany, że dziwny głos uratował mu życie. Według Mediny, wkrótce po spotkaniu dostrzegł on okręt US Navy w tym samym rejonie spotkania i zobaczył wielu nurków w wodzie. Gdy obserwował, podpłynęła do niego łódź patrolowa Marines i nakazała mu opuścić akwen, ponieważ był on „ograniczony”. Medina jest przekonany, że stworzenia nie były wrogie i że US Navy lub rząd ukrywają coś na dnie oceanu w okolicach Vieques.

HC dodatek

Źródło: Jorge Martin Miranda cytuje swoją książkę “Vieques, Poligono del Tercer Tipo” 2000

Typ: E

 

Moje 3 grosze

 

Nazwałem te Istoty ludźmi-meduzami, a to dlatego, że ich głowy przypominają te parzydełkowce morskie. Jednakże wygląda na to, że są One gadziego pochodzenia, a to ze względu na  ilość i rozmieszczenie palców – trójpalczaste dłonie i stopy są cechą gadów, a więc światek mógł się natknąć na przedstawicieli Dinozauroidów, którzy zamieszkują Wszechocean.

Oczywiście to tylko hipoteza, ale tłumaczy o wiele więcej, niż te wszystkie naciągane teorie o Przybyszach z Kosmosu.

 

Przekład z angielskiego - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

poniedziałek, 16 października 2023

Puerto Rico: podwodna baza USO

Lokalizacja tajemniczej superstruktury na dnie oceanu u wybrzeży Puerto Rico


Jorge Martín Miranda

 

Gigantyczna sztuczna konstrukcja na dnie morza znajduje się na zachód od Aguadilli (N 18°25’39” – W 067°09’15”) w Puerto Rico.

Wobec wielkiej liczby obserwacji wszelkiego rodzaju UFO widzianych jak zlatywały z nieba i nurkujących w morzu wokół całej wyspy lub wylatujących z morza i wznoszących się do nieba, postanowiłem dokonać badania dna morskiego, ponieważ powtarzanie się tego rodzaju zjawisk  zdawało się wskazywać na to, że te obiekty czy też statki kosmiczne muszą mieć jakiejś miejsce, do którego się dostawały lub z którego przybywały.

Do badania dna morza wykorzystałem obrazy z programu GoogleEarth z batymetrią NOAA. Zdjęcia otrzymano dzięki falom sonarowym, dzięki którym można było stworzyć graficzne odwzorowanie dna wokół wyspy.

Wstępnie odkryliśmy dwie ogromne konstrukcje na dnie morza na południe od Puerto Rico, które wydają się być sztucznego pochodzenia ze względu na ich niezwykłe geometryczne kształty, co nie występuje w Naturze.  

W tym momencie udostępniliśmy zdjęcia dla szerokiej publiczności, ale potem pewne osoby z GoogleEarth i/lub NOAA zniszczyły je cyfrowymi zarysowaniami aby uniemożliwić wam zobaczenie tego, co na nich było.

Stykając się z tym zagadnieniem chciałem sprawdzić, czy w innych regionach wyspy istnieją inne podobne konstrukcje, i znalazłem jedną na południe od Cabo Rojo/Lajas, na dnie morza i drugą gigantyczną na południowy zachód od niej oraz na zachód od obszaru Aguadilla, na skrajnym północno-zachodnim skraju. Początkowo nie widziałem niczego na zdjęciu Aguadilla wykonanym przez Seaft/NOAA, ale w miarę kontynuacji badania obrazu przy pomocy różnych filtrów cyfrowych odkryłem ogromną konstrukcję.

Obraz został zmanipulowany przez NOAA, tak że nie można zobaczyć tej wielkiej struktury – cyfrowo „namalowali” przejrzysty „welon” na jej tle. Cyfrową przesłonę nad dnem morza, która ja ukryła – to kamuflaż, ale odkryłem metodę wyeliminowania tej „zasłony”, która pozwoliła być widoczną tej konstrukcji. Zastrzegam tę metodę jako coś o charakterze poufnym.

Powyższe zdjęcie pokazuję po usunięciu białego „welonu”, aby można było zobaczyć o czym mówimy.

 


Moje 3 grosze

 

O takich konstrukcjach mówiło się już dawno i niektórzy ufolodzy wskazywali na pas wybrzeża USA ciągnący się od San Francisco do Los Angeles i San Diego. To tam ma się znajdować ogromny nawis skalny ukrywający przed sonarami i pojazdami podwodnymi wielką bazę czy bazy Obcych. Tyle w tym prawdy, że nad tymi akwenami często obserwuje się UFO i USO, a w wodach różne UAO.

Mnie dziwi i ciekawi jeszcze jeden fakt, a mianowicie – jak powiedział to kiedyś dr James Delgado z NOAA – na tamtym akwenie zatapiano radioaktywne odpady z rafinerii plutonu w Hanford, WA oraz elektrowni jądrowych w Kalifornii. To tam właśnie zatopiono radioaktywny lotniskowiec napromieniowany przez nuklearną eksplozję na atolu Bikini, załadowany po wręby radioaktywnymi „popiołami”. Czy zrobiono to czysto przez przypadek? A może jest w tym coś więcej?     

 

Przekład z j. hiszpańskiego - ©R.K.F. Sas – Leśniakiewicz