Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astrologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astrologia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 grudnia 2020

Astrologiczny Nowy Początek: jaki będzie rok 2021?

 

Wielka Koniunkcja Jowisza i Saturna - Koniunkcja Królewska

Jiřina Köppelová

 

Trzy dni przed Bożym Narodzeniem, w dzień przesilenia zimowego, doświadczymy kolejnego bardzo ważnego zjawiska astronomicznego i astrologicznego. W poniedziałek, 21 grudnia 2020 roku nastąpi tzw. Koniunkcja Królewska, niezwykle bliskie połączenie planet Jowisz i Saturn, co symbolicznie rozpocznie nowy początek dla całego świata.

Koniunkcje, czyli połączenie planet Jowisza i Saturna, można obserwować na niebie co dwadzieścia lat. Jednak koniunkcja, która nastąpi 21 grudnia 2020 roku o 19:20, będzie wyjątkowa.

Po pierwsze - tego samego dnia nastąpi przesilenie zimowe, symbol przełomu, wielkiego powrotu do światła,

po drugie - połączenie planet będzie niezwykle bliskie (6” łuku), tak bliskie po około 800 latach,

a po trzecie - trzy dni przed Bożym Narodzeniem. Trzy fundamentalne powody, by zwracać na to szczególną uwagę i przywiązywać do niej wagę nie tylko ze względu na bieg wydarzeń w 2021 roku, ale także w życiu osobistym.

 

Zmiany pod rządami Wodnika

 

Połączenie odbywa się w powietrznym znaku Wodnika, stary król (Saturn) przekazuje berło swojego panowania młodemu królowi (Jowiszowi) i zapoczątkowuje nową dwudziestoletnią erę, charakteryzującą się symbolicznie cechami znaku Wodnika. Prawdopodobnie czekają nas dni i wydarzenia, które będą kibicować wszystkiemu co nowe, niezależne, i oryginalne. Z początkowego chaosu powstaną nowe układy społeczne i nowe wartości. Nasze gwarancje życiowe i priorytety mogą się zmieniać, możemy zacząć doceniać lub już doceniać inne rzeczy.

Wzrośnie znaczenie przyjaźni i koleżeństwa, będziemy traktować priorytetowo równość wszystkich i wszystkiego, uparcie promując nowe rewolucyjne pomysły i intelektualne rozwiązania długoterminowych problemów. Będziemy musieli bardziej polegać na sobie, szanując cele i interesy społeczne. Zrobimy wielki użytek z naszej pamięci, intuicji, wiedzy, umiłowania wolności i naszego człowieczeństwa. Dla każdego znaku zodiaku koniunkcja ta będzie miała inne znaczenie symboliczne, każdy z nich wpłynie w inny sposób iw innej dziedzinie życia. Jednak zasadniczo wpłynie to na życie wszystkich.

 

Tradycyjne wartości wkraczają w naszą potrzebę wolności

 

Kolejny bardzo ważny tranzyt będzie miał miejsce w ciągu roku, co wpłynie również na nasze osobiste historie. W lutym, czerwcu i grudniu 2021 roku planety Saturn i Uran uchwycą nieharmoniczny aspekt kwadratury. Zderzają się dwie bardzo różne energie. Surowość Saturna, ale także mądrość, powodują, że Uran musi być inny. Może zbuntujemy się przeciwko wszystkim autorytetom, których doświadczyliśmy i będziemy szukać nowych, aby ostatecznie odkryć je w sobie. Możemy chcieć zburzyć wszystkie stare aranżacje, ponieważ nie będą nam już odpowiadać, ale nie będziemy mogli jeszcze tworzyć nowych. Może to być okres społecznego i wewnętrznego chaosu, ale prawdopodobnie musimy przejść, aby znaleźć nową drogę dla siebie i całego społeczeństwa.

 

Jakie inne fundamentalne aspekty wpłyną na nas w 2021 roku?

 

A co z innymi wielkimi niebiańskimi graczami? Wielki „dobroczyńca” Jowisz będzie przesuwał się przez znak Wodnika praktycznie przez cały rok i przynosił szczęście zwłaszcza znakom powietrznym (Bliźnięta, Waga i Wodnik), z wyjątkiem krótkiego okresu maja i czerwca, kiedy spojrzy na skraj konstelacji Ryb i uprzyjemni życie urodzonym w tym znaku.

Wielki niebiański nauczyciel planeta Saturn ze znaku Koziorożca, z którego w przeszłości mniej więcej „zalał” wszystkie znaki kardynalne (Baran, Rak, Waga i Koziorożec), przejdzie do znaku Wodnika na około dwa i pół roku i przyniesie zmianę znakom: Lew, Skorpion i Wodnik).

Planeta zmian Uran nadal będzie przebywać w znaku Byka, na którym była już w 2020 roku i do którego rewolucyjnego wpływu urodzeni w pierwszej dekadzie Byka, Lwa, Skorpiona i Wodnika powoli przyzwyczajają się do tego. Neptun pozostaje na swojej królewskiej pozycji w znaku Ryb, a Pluton nadal trzyma się znaku Koziorożca. Jego moc wpłynie głównie na życie urodzonych w trzeciej dekadzie Koziorożca, Barana, Raka, Wagi oraz, wyjątkowo korzystnie, osób, które urodziły się w trzeciej dekadzie Panny i Byka.

 

Który znak odniesie największy sukces w 2021 roku?

 

Niewątpliwie Bliźnięta, którym wszystko się powiedzie. Mogą też zostać zwycięzcami w tym roku. Ale Waga, Wodnik, Baran i Strzelec również będą się rozwijać. Wyjątkowo pozytywny rok mogą przeżyć niektóre Ryby i urodzeni w trzeciej dekadzie znaku Panny, Koziorożca i niektórych Byków.

 

Dla jakich znaków rok 2021 będzie najbardziej przełomowy?

 

Z pewnością dla wszystkich Wodników, ale może także dla Barana i Strzelca. Byki, które urodziły się w pierwszej dekadzie znaku, przejdą fundamentalne zmiany. To samo dotyczy urodzonym w pierwszej dekadzie Lwa.

 

Którym znakom rok przyniesie ulgę?

 

Prawdopodobnie znacznie się ulży w przypadku Barana i Wagi. Raki doświadczą pozytywnych zmian.

 

Dla jakich znaków rok 2021 będzie jeszcze spokojniejszy?

 

Dla Ryb, Raków i Panny. Częściowo także dla Koziorożców.

 

Dla jakich znaków rok 2021 będzie próbą?

 

Dla urodzonych w pierwszej dekadzie Byka. Lwy, Wodniki i Skorpiony również mogą doświadczać życiowych skoków.

 

Dla jakich znaków rok 2021 będzie nowym początkiem?

 

Niewątpliwie dla Wodnika, potem dla Barana, Strzelca i Skorpiona.

 

Jakie znaki doświadczą ich odrodzenia?

 

Z pewnością urodzeni w trzeciej dekadzie znaku Panny, a częściowo także Byka i Koziorożca.  

 

A jak się spełniły przepowiednie na ten rok?

 

Świat w 2020 roku: Nadchodzi zmiana - według astrologii wielu polityków upadnie i urzeczywistni strefy wpływów. Koniunkcja Saturna i Plutona zakończyła cykl, który miał wpływ na wydarzenia na świecie od 1982 r. W styczniu 2020 r. Najbardziej krytyczną fazą cyklu była opozycja obu planet około 11 września 2001 r.

Istotnym cyklem, który według astrologów ma fundamentalny wpływ na wydarzenia na świecie, jest cykl dwóch powolnych planet Saturna i Plutona. To właśnie te dwa ciała niebieskie są postrzegane przez astrologów jako symbol radykalnej przemiany. Pluton zwiastuje głęboką i stopniową zmianę, która wpływa na masy ludzi i planetę Saturn symbolizującą nieruchome struktury, fundamenty, które przetrwają pokolenia.

Ich wzajemne relacje, zwane w astrologii aspektami, charakteryzują się fundamentalnymi wydarzeniami, które mają moc i moc intensywnego zmieniania wszystkiego wokół siebie. Obecny cykl Saturn-Pluton rozpoczął się w listopadzie 1982 r. Wraz z koniunkcją obu planet i zakończył koniunkcją w styczniu 2020 r. Najbardziej krytyczną fazą tego cyklu była opozycja około 11 września 2001 r. - dnia, który zmienił świat. Po 11 września zachwiały się podstawowe pewniki i struktury naszego świata. Kampania przeciwko „osi zła” doprowadziła amerykańskie czołgi aż do Bagdadu w 2003 roku.

W astrologii Pluton uważany jest między innymi za władcę podziemi, czyli wszystkiego, co nocne, tajemnicze, reprezentującego siły niewidzialne. Z tego punktu widzenia nie jest zaskakujące, że atak terrorystyczny z 11 września splata się z dużą liczbą teorii spiskowych o charakterze plutonicznym, budzi intensywne wątpliwości, domysły, dla wielu pozostaje tajemnicą. Wszystko, co wiąże się z Plutonem, wykracza poza to, co zwykle. Pluton nie kontroluje swoich sił, jego działanie jest wybuchowe, niezwykle niszczycielskie. Jednak ma również intensywną zdolność regeneracji, która objawia się w bardziej harmonijnych fazach cyklu, a następnie wznosi się z płomieni jak mityczny ptak Feniks.

 

Plutoński pakt z diabłem i zmiana paradygmatu

 

Cykl Pluton-Saturn jest ściśle powiązany z polityką i polityką. Saturn symbolizuje strukturę państwa i jego administrację, potęgę Plutona. W napiętych fazach tego cyklu urzędnicy rządowi i politycy znajdują się pod niezwykłą presją Plutona. Są narażeni na wiele pokus, tradycyjna astrologia nazywa je „seksem, władzą i pieniędzmi”. Niektórzy z nich nie zdadzą tego testu, zawrą kontrakt z diabłem (Plutonem) – jak w Polsce (uwaga tłum.), który prędzej czy później oczywiście skręci im kark. Ta równowaga zwykle objawia się w napiętych fazach i na końcu całego cyklu. Słowacy wybrali Zuzanę Čaputovą na swoją pierwszą panią prezydent. Czy zbliża się zmiana stylu politycznego?

Obecnie jest rok 2020. Można więc przypuszczać, że w 2020 roku czeka nas radykalna zmiana struktur i układów politycznych, część polityków odejdzie, inni „odejdą”. Z biegiem czasu prawdopodobnie wyłonią się nowe obszary władzy, przy czym niektóre państwa i mocarstwa zyskają na znaczeniu i wpływach, a inne utracą. W tym kontekście światowa gospodarka może się zmienić.

 

Biorąc pod uwagę, że planeta Jowisz (filozofia, ekspansja) dołączy do koniunkcji Saturn - Pluton pod koniec 2020 roku, można spodziewać się nie tylko początku nowego porządku świata, ale także stopniowej zmiany paradygmatu czy światopoglądu.

 

Cykl Pluton–Saturn w latach 1947–1982

 

Interesujący jest również poprzedni cykl Pluton-Saturn, który rozpoczął się koniunkcją w sierpniu 1947 r. Początek nowego porządku świata, został potwierdzony rewolucyjnym rokiem 1948. Rok ten związany był z wielkimi wydarzeniami politycznymi, społecznymi i radykalnymi przemianami społecznymi. Powstanie bloku państw socjalistycznych, początek zimnej wojny, powstanie państwa Izrael, a tym samym początek przedłużającego się konfliktu arabsko-izraelskiego. Pierwsza wojna arabsko-izraelska wybuchła w 1948 roku… Fazy ​​relaksacji cyklu miały miejsce po raz pierwszy w 1953 r. (Śmierć J.W. Stalina i początek końca epoki stalinowskiej w Związku Radzieckim i maccartyzmu w Stanach Zjednoczonych), następnie w latach 1959–1960 (przystąpienie J.F. Kennedy’ego w USA do African American Civil Rights Movement) i 1976 r. –1977 (J. Carter, zawarcie porozumienia pokojowego między Egiptem a Izraelem, ograniczenie broni strategicznej SALT).

Napięta faza, podczas której struktury były rewolucyjne, miała miejsce w latach 1966–1967 (Praska Wiosna, III i IV wojna arabsko-izraelskie, Martin Luther King) i kryzysy około 1973 r. (R. Nixon i jego normalizacja stosunków ze Związkiem Radzieckim i Chinami – czyli okres tzw. dètente, wojna wietnamska, afera Watergate, ustanowienie wojskowej dyktatury generała Pinocheta w Chile, piąta arabsko-izraelska wojna Jom Kippur). Cykl zakończył się nową koniunkcją w listopadzie 1982 r. (10 listopada 1982 r. „Symbolicznie” umiera L. I. Breżniew).

 

Wpływ magicznego wiadra

 

Bardzo interesującym poglądem na ziemską (światową) astrologię jest teoria planetarnego zgrupowania „kubełkowego”. Jest to takie położenie planet, w którym jedna z nich jest zawsze w znacznym stopniu odizolowana od innych - po przeciwnej stronie Zodiaku, a tym samym przez swój charakter staje się planetą determinującą na pewien okres. Dzięki charakterowi wiadra można oszacować podstawowy charakter lat w przyszłości. Tą teorią zajmował się w naszym kraju czeski astrolog Milan Špůrek, który w 1992 roku opublikował przegląd ważnych ugrupowań planetarnych i ich wpływu na naszą i światową historię.

Na przykład poznajemy księżycowe wiadro, które promuje uczucia narodowe, patriotyzm, może prowadzić do nacjonalizmu, budzi emocje, wrażliwość. Albo wiadro wojenne, które aktywizuje, prowokuje walkę, prowokuje przemoc, agresję, wojnę. Wiadro Jowisza charakteryzuje się relaksacją, rozszerzaniem, boomem, idealizmem. Saturn natomiast niesie regres, stagnację, totalitaryzm, kryzys gospodarczy, konserwatywne nastawienie.

W tym kontekście nie powinno dziwić, że w latach 1928–1934 byliśmy pod wpływem wiadra Saturna (Wielki Kryzys), w 1938 r. przyszedł wpływ wiadra księżycowego (nazizm), który pozostał w rządzie do 1948 r. Od 1939 do 1945 roku połączył się wpływ wiadra marsjańskiego (II wojna światowa). Dziś dla zainteresowania jesteśmy pod wpływem księżycowego wiadra (spore emocje, nacjonalizm, neofaszyzm w Polsce – uwaga tłum.). Wielki Kryzys w latach 30-tych był częścią Wiadra Saturna…

 

Jak działa astrologia prognostyczna?

 

Aby wnioski opisane w tym artykule były jaśniejsze, ważne jest, aby wyjaśnić, że astrologia prognostyczna działa z różnymi cyklami planetarnymi. Te krótkoterminowe charakteryzują wydarzenia w ujęciu dziennym lub miesięcznym, a astrologia używa ich tylko do doprecyzowania wydarzeń. Ale znacznie bardziej interesujące są długoterminowe cykle planetarne, które występują z powodu ruchów wolnych planet naszego Układu Słonecznego. Mają już moc długoterminowego wpływania na wydarzenia na poziomie politycznym, społecznym i osobistym.

Problem polega na tym, że cykle te nakładają się na siebie, uzupełniają, wzmacniają i zaprzeczają sobie nawzajem, tworząc zróżnicowany przepływ wydarzeń. Dlatego stosunkowo trudno jest znaleźć proste odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące przyszłych wydarzeń. Dlatego astrologowie i gwiezdni wróżbici zawsze zauważali zjawiska rzadkie, wyjątkowe, w czymś unikalne. Do takich zjawisk należą np. tzw. Koniunkcje Królewskie Jowisza i Saturna. To z nimi najczęściej wiążą się przepowiednie gwiezdnych przepowiadaczy i astrologów.

 

Ciemny maj 1941 roku

 

Są inne ważne momenty, w których planety są skoncentrowane w pewnym znaku w wyjątkowych aspektach, do których klasyfikujemy wielokrotne koniunkcje. Łączą kilka wolnych planet (takich jak Saturn i Pluton) lub wolne planety łączą się z innymi planetami w Układzie Słonecznym. Jedna z tak znaczących i niezwykłych koniunkcji XX wieku miała miejsce w maju 1941 roku. Astrologowie uważają, że to właśnie ta koniunkcja przypieczętowała losy świata na kilka długich lat.

Kilka wolnych planet - Jowisz, Saturn i Uran - spotkało szybkie planety: Wenus i Merkurego oraz Słońce w znaku Byka. Symbolika znaku Byka odnosi się do ziemi, do surowego prekursora, do pierwotnej substancji, do gęstej materii, do oparcia świata. Do podstawowych wartości i wartości własnych. I właśnie w tym czasie, w pierwszych dniach maja 1941 roku, poczyniono ostatnie poważne przygotowania do operacji Fall Barbarossa, planu inwazji wojsk niemieckich na Związek Radziecki, gigantycznej operacji, która przypieczętowała największą wojnę wszechczasów.

Jednak burzliwe wydarzenia 1941 roku na tym się nie skończyły. Kilka miesięcy później, 7 grudnia 1941 roku, Japończycy zaatakowali Pearl Harbor, a drugie co do wielkości mocarstwo świata, Stany Zjednoczone, zostało wciągnięte do II wojny światowej. Z astrologicznego punktu widzenia więc od maja 1941 r. Rozpoczęła się brutalna światowa walka o podstawowe wartości życia, o prawo do własnego kraju w skali globalnej.

A w czerwcu 1945 roku niemiecki cywil patrzył z niedowierzaniem na portret Stalina na głównej ulicy Berlina, Unter den Linden.

 

Kapitalizm kontra socjalizm

 

Podobnie znacząca konstelacja miała miejsce 29 grudnia 1989 r., Kiedy Słońce, Księżyc, Merkury, Saturn, Uran i Neptun spotkały się w znaku Koziorożca, a wszystko to w opozycji do Jowisza w znaku Raka. A co było takiego rewolucyjnego w tym dniu? Symboliczny przykład prowadzi do naszej historii. W tym dniu Václav Havel, symbol wolności i nowej ery politycznej w naszym kraju, został po raz pierwszy wybrany na prezydenta Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej. W tym dniu najdokładniejsza koniunkcja Słońca i Urana wystąpiła w całej konstelacji, gdzie z punktu widzenia ziemskiej lub światowej astrologii Słońce symbolizuje głowę państwa i rewolucję Urana, co jest niespodzianką.

Każda planeta ma określoną charakterystykę w astrologii. Uran, który należał do tej niezwykłej grupy, uważany jest w astrologii za symbol indywidualizmu, czyli świata kapitalistycznego, podczas gdy Neptun, inna część tej konstelacji, rządzi bardziej losem zbiorowości kolektywistycznych.

Planeta kapitalizmu Uran i planeta kolektywizmu Neptun po raz ostatni połączyły się przed 1989 r. W 1821 r. data ta (śmierć Napoleona) odpowiada początkom romantyzmu, początkom rewolucji naukowo-technicznej, rozwojowi wymiaru gospodarczego (Uran) i społecznemu (Neptun). Symbolem opozycji tych planet jest przede wszystkim pojawienie się ruchu bolszewickiego, którego efektem było powstanie bolszewików w 1917 roku, a później coraz ostrzejszy podział świata na dwa wrogie obozy. Konstelacja 1989 roku zwiastowała między innymi koniec tej konfrontacji i początek nowego porządku świata.

Częścią konstelacji z 29 grudnia 1989 roku była planeta Saturn, która według opinii astrologicznej w związku z planetą Uran symbolizuje napięcie między przeszłością (Saturn) a przyszłością (Uran), między tradycją (Saturn) a postępem (Uran). Mądrością tej konstelacji jest wiedza, że ​​wszystko musi nieustannie ewoluować i zmieniać się, aby pozostać tym, czym jest. W całym cyklu trzeba korygować błędy z przeszłości i otwierać się na przyszłość.

Jeśli to się nie powiedzie, może dojść do kryzysu, zerwania więzi i wszystko, co stare, zacznie się walić. Władze są kwestionowane, z których prawie wszystkie stają się celem otwartej krytyki. Dotyczy to zwłaszcza fazy opozycji między Saturnem a Uranem, która miała miejsce w latach globalnego spowolnienia i kryzysu finansowego 2008-2010 oraz kwadratury między tymi planetami - w przeszłości 1999-2000 i w przyszłości w 2021.

 

Źródło - https://zeny.iprima.cz/astroclanky/jaky-bude-rok-2021-podle-astrologie-symbolizuje-novy-zacatek

Przekład z czeskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz

środa, 2 grudnia 2020

Wielka koniunkcja: nadchodzi Czas Wodnika

  


Rudolf Šindelář

 

Najbliższa koniunkcja Jowisza z Saturnem od 800 lat. 21.XII.2020 roku czeka nas wielki przełom – twierdzi astrolożka.

Tuż przed Bożym Narodzeniem nastąpi jedno z najciekawszych zjawisk niebieskich. Jowisz i Saturn zbliżą się do siebie najbliżej od 800 lat. Przesilenie zimowe nastąpi również 21 grudnia. A data 21 grudnia 2020 roku jest również interesująca z punktu widzenia numerologii. - To punkt zwrotny. Zamykamy jeden etap, a drugi otwiera się dla nas - mówi znana astrolog Alita Zaurak w wywiadzie dla ŽivotvČesku.cz.

Alita Zaurak jest znaną astrolożką.

Koniunkcje Jowisza i Saturna powtarzają się co 20 lat. Ale obie planety mają różne nachylenia swoich orbit. Ostatni raz planety spotkały się tak blisko siebie w 1623 roku. W tym czasie znajdowały się 6 minut kątowych od siebie. Jeszcze bliższe spotkanie obu planet datuje się na 1226 rok. W tym czasie Królestwem Czeskim rządził Przemysł Otakar I, a we Włoszech zmarł Franciszek z Asyżu.

Jeżeli będzie ładna pogoda i będziecie mieli do dyspozycji dobry teleskop, będziecie w stanie na niebie śledzić trajektorie kilku obiektów. W dniu 21 grudnia, w polu widzenia będziecie mieli jowiszowe księżyce Io, Europa, Ganimedes i Callisto, które dopełnią Rhea, Tytan, Dione i Thetys krążące wokół Saturna.

Według badaczy gwiazd koniunkcja wpływa również na człowieka i jego zachowanie. W tym roku koniunkcja zbiega się z przesileniem zimowym. - Moment przesilenia zimowego jest sam w sobie szczególnie mocnym punktem. To swego rodzaju punkt zwrotny wraz z wejściem Słońca w znak Koziorożca (dokładnie w tym roku 21 grudnia o godzinie 11) otwiera się dla nas nowy etap i możemy jaśniej widzieć naszą przyszłość, aby pierwszy krok był świadomy w kierunku swoich prawdziwych celów - powiedziała astrolożka Alita Zaurak dla ŽivotvČesku.cz.

Według astrologów możemy mówić o świcie nowej ery, nadchodzi czas, w którym jednostka odczuwa i doświadcza wolności i błogosławieństw. Jest okres wielkiej zmiany, kiedy człowiek porównuje się ze sobą, a także dochodzi do harmonii z prawami kosmosu.

- Połączenie Jowisza i Saturna w pierwszym stopniu znaku Wodnika nastąpi dokładnie 21 grudnia 2020 roku o godzinie 19:20. Jest to zapowiedź ogromnych zmian i przesunięć do kosmicznej równowagi. Dwóch duchowych nauczycieli i przywódców społecznych łączy swoje siły, doświadczenie i mądrość, z więzień i wyimaginowanych klatek naszych własnych wewnętrznych i zewnętrznych ograniczeń możemy przejść kwantowym skokiem do czegoś wielokrotnie lepszego i bardziej swobodnego – mówi Alita Zaurak dla ŽivotvČesku.cz.

Jak przeżyjemy 21 grudnia? Zależy to od naszego duchowego zestrojenia, a także od poziomu naszej świadomości i samoświadomości.

- Ale to, jak to wszystko naprawdę będzie wyglądać, zależy od naszego stanu świadomości, to znaczy od tego, jak bardzo jesteśmy generalnie oczyszczeni i otwarci na te zmiany. Dla kogoś zupełnie nieprzygotowanego i bardzo materialistycznego ten tranzyt może pozostać całkowicie niezauważony. W życiu ludzi, którzy dotychczas mogą zdarzyć się sytuacje niespodziewanego pojednania karmicznego, bolesnego upadku z wyimaginowanego piedestału z powrotem na ziemię, ale ta astrokonstelacja daje każdemu możliwość uświadomienia sobie swoich błędów i przeproszenia za nie - podkreśliła astrolożka dla ŽivotvČesku.cz.

W każdym razie nie musisz martwić się o magiczny dzień. Powinniśmy raczej oczyścić nasze dusze i uregulować relacje z otoczeniem. Powinniśmy zdać sobie sprawę, że nie tylko prawa ludzkie, ale także reguły kosmiczne i karmiczne wchodzą w nasze życie.

- Ludzie powinni otwierać swoje serca i umysły. Wsłuchaj się w to, że cuda mogą się zdarzyć. Powinniśmy intuicyjnie skupić się na obszarach, w których jesteśmy w stagnacji. Przed przesileniem, a właściwie nadal zdecydowanie zalecam rozjaśnianie, sprzątanie, a także wyjmowanie niepotrzebne obciążenia z wyimaginowanego plecaka, który nosimy w życiu, z wdzięcznością za zakończenie dysfunkcyjnych związków, pracy i innych długotrwałych niezadowalających spraw i wszelkiego rodzaju szkodliwych nawyków, a także oczyszczanie, detoksykację pod każdym względem - w pierwszej kolejności pij czystą, wysokiej jakości, a jeśli to możliwe, naładowaną energią wodę, dodatkowo rozjaśnij dietę, całkowicie zminimalizuj mięso i alkohol. Jak zobaczymy w styczniu i lutym 2021 r., - przewiduje Alita Zaurak dla ŽivotvČesku.cz, z tym, że należy również znaleźć czas dla siebie i zaakceptować fakt, że materiały i rzeczy pragmatyczne można odłożyć.


Źródło - https://zivotvcesku.cz/nejsilnejsi-konjunkce-jupiteru-a-saturnu-za-800-let-21-12-2020-nas-ceka-velky-zlom-rika-astrolozka/

Przekład z czeskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz

sobota, 25 lipca 2020

Zmiana znaków Zodiaku?




To jest artykuł z końca 2016 roku, ale wciąż budzi kontrowersje. NASA zmieniła znaki Zodiaku i wywołała tym panikę. Przecież używaliśmy matematyki – bronią się naukowcy.

Internet w ostatnich dniach żył problemem, że amerykańska agenda do spraw badań przestrzeni kosmicznej NASA zmieniła nazwy znaków Zodiaku, i aż 86% ludzi urodziło się pod innym znakiem Zodiaku. Jak wyjaśniło to BBC, chodziło tam o objaśnienie artykułu dla dzieci, w którym naukowcy objaśnili matematyczne zasady astrologii. I to właśnie poprzez Internet rozleciała się po świecie informacja, że aż 86% osób urodziło się pod innym znakiem zodiaku, co wywołało niejaką panikę w sieciach społecznościowych.


Tak więc w artykule w czasopiśmie „Cosmopolitain” pisze się, że istnieje 13., „zapomniany” znak Zodiaku – Wężownik (Opiuchus), które NASA dodała do Zodiaku. A oto nowy Zodiak według NASA:

v Koziorożec (Cap) – 20.I – 16.II
v Wodnik (Aqr) – 16.II – 11.III
v Ryby (Psc) – 11.III – 18.IV
v Baran (Ari) – 18.IV – 13.V
v Byk (Tau) – 13.V – 21.VI
v Bliźnięta (Gem) – 21.VI – 20.VII
v Rak (Cnc) – 20.VII – 10.VIII
v Lew (Leo) – 10.VIII – 16.IX
v Panna (Vir) – 16.IX – 30.X
v Waga (Lib) – 30.X – 23.XI
v Skorpion (Sco) – 23.XI – 29.XI
v Wężownik (Oph) – 29.XI – 17.XII
v Strzelec (Sag) – 17.XII – 20.I

Jednakże jak pisze się na stronie BBC Trending – rzeczywistość jest zupełnie inna. Pracownicy NASA napisali w artykule dla dzieci, w którym wyjaśniają, że od czasów starożytnych Babilończyków, którzy Zodiak wynaleźli przed 3000 lat, zmieniła się droga Słońca na niebie i zmieniły się także znaki, przez które ona przebiegała.
- Nie zmieniliśmy żadnego znaku Zodiaku tylko użyliśmy matematyki. Nasz artykuł był o różnicach astronomii i astrologii, która jest pozostałością po dawnych czasach. Chcieliśmy tylko wskazać na naukowe i matematyczne przesłanki z obserwacjami nocnego nieba – oświadczył rzecznik NASA Dwayne Browne dla strony internetowej Gizmodo.

„Zapomniany” znak Wężownika był – wedle NASA – znany babilońskim astrologom, ale ci go po prostu nie brali pod uwagę w celu lepszej organizacji Zodiaku. Ludzie nie muszą się obawiać tego, że z powodu NASA ich charakter i horoskopy nie przystają do rzeczywistości, zaś agencja kosmiczna nie wydała żadnego oświadczenia. NASA całą rzecz skwitowała stwierdzeniem, że astrologia nie jest żadną wiedzą.
- Nikt nie udowodnił tego, że astrologia może przepowiadać przyszłość według tego, w jakim dniu się urodziliśmy – napisali autorzy artykułu. 


 Zodiak z Bodmin Moor
Zodiak z Kingston

Moje 3 grosze


Brzmi to całkowicie nieprzekonywująco. Mimo mego racjonalizmu jestem przekonany, że w astrologii jest jednak to coś, co nie pozwala odrzucić jej i potępić w czambuł.

Było wiele prób jej ulepszenia, także poprzez dodanie nowych znaków Zodiaku, bowiem niektóre planety brane pod uwagę w horoskopach zawadzają o jeszcze inne konstelacje, tak jak np. 134340 Pluton, którego duże nachylenie płaszczyzny orbity do ekliptyki - 17° - powoduje, że przechodzi on przez konstelacje, których nie ma w Zodiaku. Aktualnie znajduje się on pomiędzy Jowiszem a Saturnem, w konstelacji Strzelca na pozycji: 19h43m22.8s i -22°23’05.7” w odległości 33,09 AU od Ziemi, jego jasność wynosi zaledwie +14,91 mag., ale za kilkadziesiąt lat wyjdzie on poza ekliptykę i wtedy będzie się opracowywało horoskop dla znaku, który znajduje się nad lub pod Plutonem.

W astrologii jest pewien racjonalny aspekt i ma on związek nie z położeniem gwiazd i planet, ale raczej z porą roku i rytmami biologicznymi człowieka, który przychodzi na świat. I ta rzecz jest warta zbadania, bo ma swój sens. Ciekawy jestem, czy w antycznych przedstawieniach Zodiaku istnieje ten trzynasty „zapomniany” znak?

W tzw. Zodiaku z Somerset – o czym pisze m.in. sir Brinsley le Poer-Trencha – Zodiak jest rozszerzony o kilka innych znaków – m.in. o Oriona, Orła czy Wielkiego Psa, co wedle niego może wynikać z ruchów precesyjnych i nutacyjnych osi ziemskiej – o czym pisze w „Temple of the Stars” (Londyn, 1976). Ale Wężownika tam nie ma…Podobnie jest w Zodiaku z Bodmin Moor. Tam też nie ma trzynastego znaku Zodiaku.

Podobnie w egipskim Zodiaku z Dendery też mamy tylko 12 znaków.

No cóż, wyjaśnienie dobre jak każde inne. Osobiście uważam, że dwunastoznakowy Zodiak jest sprawdzony i wystarczający, i wszelkie ulepszenia jak opisane powyżej tylko zaciemniają jego klarowność sprawdzoną od tysiącleci. Poza tym trzynastka to trzynastka – w astrologii egipsko-chaldejskiej na każdy znak przypada 30°, bowiem 360° : 12 = 30°. W przypadku 13 znaków już nie jest tak klarownie, bowiem w takim układzie na 1 znak przypada 360° : 13 = 27,69230769°… A w astrologii różnica 2,3° ma wielkie znaczenie. Nie mówiąc już o tym, że znacznie by to skomplikowało obliczenia astrologiczne, położenie planet w domach i same domy, których byłoby 13.

Zodiak Atlantydy

Kiedyś poruszyłem sprawę tzw. Zodiaku Atlantydy, który składał się z dwunastu znaków, ale zgrupowanych po dwa w sześciu domach. Pytałem o to Mistrza Weresa w 1988 roku, na co dostałem odpowiedź, że najprawdopodobniej był to bardzo prymitywny stopień rozwoju astrologii i kosmogramy tak stawiane nie miały większego znaczenia i precyzji. Być może, a że złapałem bakcyla, i dzięki temu że przeczytałem prace dr Leszka Szumana (1903-1987), to zabrałem się za obserwacje. Najpierw zainteresowała mnie astrologia partnerska (=> L. Szuman – „W kręgu znaków Zodiaku”, Warszawa 1991), a że czas był niespokojny – III Wojna Światowa wisiała na włosku, także i astrologiczne przepowiednie (=> L. Szuman – „Tajemnice astrologii” Warszawa 1992, w I wydaniu „Astrologia i polityka” Gorzów Wkp. 1980). Służyłem wtedy w Wojskach Ochrony Pogranicza (dzisiaj Straż Graniczna) na przejściach granicznych na Bazie Promów Morskich PŻB w Świnoujściu, a po 1987 na Łysej Polanie k./Zakopanego, gdzie pracowałem w kontroli paszportowej. Przeglądając daty urodzenia małżonków stwierdziłem, że mniej więcej w 80% dobór partnerów pokrywa się z tym, co pisał dr Szuman. Nie prowadziłem żadnej statystyki, bo nie miałem na to czasu, a szkoda, bo byłby to doskonały materiał badawczy. Ale rzecz jest do odzyskania – wystarczy zbadać np. archiwa USC, biur paszportowych, ksiąg parafialnych, itd., by uzyskać podobny materiał badawczy. I rzeczywiście – małżeństwa dobierały się według klucza astrologicznego: i tak np. znaki powietrzne najczęściej wiązały się z powietrznymi lub ognistymi, rzadko z wodnymi i bardzo rzadko z ziemskimi. Przekładając to na Zodiak z Atlantydy znaki solarne wiązały się z solarnymi, a znaki lunarne z lunarnymi. To mnie raczej nie dziwiło i się tego spodziewałem. Zamierzam powrócić do tego badania, na przykładzie zapisów z USC w Jordanowie. A zatem jakimże znakiem byłby Wężownik? Lunarnym czy solarnym? Za co odpowiadałby XIII dom?

Wracając do 13. znaku Zodiaku, to Amerykanie popełnili błąd, bowiem zaczęli od 1 stycznia – od Koziorożca, a astrologiczny Zodiak liczy się od znaku Barana - co stawia ich obliczenia na głowie. Tym niemniej Wężownik ma swój znak graficzny – U przekreślone falistą linią ~. Tak czy inaczej, byłby z tym straszliwy bałagan. Powiedziałem tutaj, że w astrologii jest jakiś sens i zamierzam to udowodnić, ale to już temat z innej ballady…        

Opinie z KKK

 

Na ten temat jest cały film z serialu „Efekt Nostradamusa” (2009) w którym mówi się o 13-tym znaku Zodiaku – zwanego Wężownikiem – i jego znaczeniem jako indykatora ważnych a groźnych wydarzeń w latach 1999-2012 – to właśnie wtedy miał nastąpić generalny Koniec Świata i Armagedon. Jak widać na załączonym obrazku, mamy już 2020 i nic się nie stało. Swoją drogą jestem ciekawy, co teraz robią debile-Geryle i inne przygłupie Kassandry wieszczące powszechną zagładę. Z tego, co widzę, to sama Matka-Ziemia dokonuje eksterminacji naszego gatunku na wiele sposobów, co widać na Waszych comiesięcznych raportach pogodowych i okołopogodowych… Ale z 13-tym znakiem Zodiaku ma to niewiele wspólnego. (Daniel Laskowski)       


Opracował – ©R.K.F. Leśniakiewicz

niedziela, 24 maja 2020

Rozpad komety ATLAS i jasne planety

Fragmentacja jądra komety Hale-Boppa

Na niebie znów dzieją się dziwne rzeczy. Kometa C/2019 Y4 (ATLAS) rozpada się powoli po przejściu peryhelium i aktualnie jej trzy odłamy: A, B i C oddalają się od Słońca i zmierzają w kierunku peryferii Układu Słonecznego. Obawiam się, że dalsza fragmentacja komety doprowadzi do powstania trzech rojów meteorytowych, które w przyszłości mogą zarzucać Ziemię pozostałościami tej komety w postaci meteoroidów.

Tymczasem druga kometa C/2020 F8 (SWAN) odlatuje jak na razie „w jednym kawałku” i też zmierza ku peryferiom Układu Słonecznego. Trochę szkoda, że są one tak słabe i nie widać je na jasnym tle zorzy wieczornej. A szkoda.
Pisze „Sputnik”:

- Kometa C/2019Y4 Atlas, w której jądrze znajduje się cyjan, pod koniec maja zbliży się do Słońca i będzie widoczna z Ziemi gołym okiem powiedziała w rozmowie ze „Sputnikiem” astronom, pracownik Moskiewskiego Planetarium Ludmiła Koszman.
- W ciągu siedmiu lat może być najjaśniejsza na naszym niebie. Z powodu wiatru słonecznego zaczynają tworzyć się ogony jeden gazowy, drugi pyłowy, co powoduje, że wygląda bardzo widowiskowo – powiedziała astronomka.
Jak dodała, 24 maja kometa zbliży się do Ziemi na maksymalną odległość 117 mln km. Z kolei 31 maja będzie dzielić ją od Słońca odległość 38 mln km, czyli mniej niż odległość dzieląca Merkurego od naszej gwiazdy.
- Co się stanie potem, można jedynie przypuszczać podkreśliła Koszman.

Rozpad komety C/2019 Y4 (ATLAS)

Kometa została odkryta 28 grudnia 2019 roku za pomocą automatycznego systemu wykrywania obiektów bliskich Ziemi ATLAS (Asteroid Terrestrial-Impact Last Alert System), znajdującego się na Hawajach. Miała widomą wielkość gwiazdową +19,6 mag. Człowiek może zobaczyć gołym okiem przy dobrych warunkach atmosferycznych ciała niebieskie, które mają widomą wielkość +5-6 mag. W ostatnim czasie jej jasność znacznie wzrosła.
- Pod koniec marca – na początku kwietnia kometa ma blask +8 wielkości gwiazdowych. Oznacza to, że, zbliżając się do Słońca, szybko paruje wyjaśniła.
Koszman zapewniła, że pod koniec kwietnia blask komety jeszcze wzrośnie i będzie ją można zobaczyć gołym okiem. - Jej blask osiągnie wielkość gwiazdową 2, czyli będzie tak samo jasna jak gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy – powiedziała astronom.
Wyjaśniła, że to kometa długookresowa. Poprzednio przeleciała obok Ziemi IV wieku p.n.e. - To wtedy budowano wielkie piramidy w Egipcie - dodała.
Na gwiaździstym niebie kometa będzie zielona.
- Zależy to od gazów znajdujących się w jądrze komety. Cyjan nadaje jej zielony kolor, ponieważ promieniowanie ultrafioletowe pobudza cząsteczki cyjanu i zaczynają one fluoryzować - mówiła astronom.
Koszman powiedziała też, że wiosną będzie można zobaczyć jeszcze dwie inne komety, mające wielkość gwiazdową +8 mag. – Wszystkie trzy można już teraz zobaczyć na jasnym niebie przez dobry teleskop podkreśliła. (Sputnik)

Konfiguracja położenia dwóch komet na wieczornym niebie

Niestety, pogoda ostatnimi czasy nie pozwala na obserwacje i nic nie zobaczymy – przynajmniej na Podhalu i w Beskidach. Ale za to niepowodzenia można sobie odbić na obserwacji jasnych planet, które tu wymieniłem i kolejnych koniunkcji Księżyca z nimi.

I jeszcze jedno: aktualnie dwie najjaśniejsze (poza Wenus) planety; Jowisz i Saturn – przebywają w konstelacji Strzelca. Podobny układ tychże planet miał miejsce koło 6 r. n.e. w konstelacji Ryb. Wtedy wskazywał on jasno na narodziny Jezusa z Nazaretu w Izraelu – który podlega znakowi Ryb. Czyżby aktualny układ wskazywał na pojawienie się równie ważnej postaci w historii świata w kraju podlegającego znakowi Strzelca? Tak było parę miesięcy temu, bo teraz Saturn jest już w Koziorożcu, Jowisz w Strzelcu, a Mars przesunął się do Wodnika… Ciekawy jestem, co na to astrologowie? Może któryś się wypowie na ten temat?