wtorek, 6 marca 2012

2012 DA14: Ostatnia godzina ludzkości czy kolejne ostrzeżenie z Kosmosu?



Ted Thornhill  

W piątek, 15 lutego 2013 roku, asteroid o średnicy 50 m o masie 120.000 ton, oznaczona 2012 DA14 podleci na niebezpieczną odległość od Ziemi wynoszącą 27.200 km. Asteroida ta przeleci w bliskiej odległości, że może zagrozić sztucznym satelitom Ziemi. Grozi nam bliskie zetknięcie się z tą asteroidą, jak twierdzą astronomowie.

Raport NASA w spawie ryzyka kolizji z asteroidami twierdzi, że możliwość zderzenia się asteroidy z Ziemią jest niewielka, ale 15 lutego przyszłego roku planetoida przeleci w odległości 27.200 km od naszej planety – bliżej niż geostacjonarne satelity. Gdyby doszło do impaktu asteroidy tych rozmiarów, o mogłoby to spowodować eksplozję równą mocy eksplozji nuklearnej.

Jakie są szanse na ten impakt?

Ostatnie doniesienia z NASA na temat możliwości impaktu mówią o użyciu systemu WISE, dzięki któremu uzyskano dwa skany nieba w podczerwieni w okresie pomiędzy styczniem 2010 a lutym 2011.

Skanowanie miało za zadanie wychwycenie asteroidy, komety w pobliżu Ziemi, w promieniu 120 mln mi (192 mln km). Skanowanie wykazało, że znajduje się tam 20.500 asteroidów i komet, których zderzenie z naszą planetą jest w stanie zniszczyć obszar wielkiego miasta. Poprzednio liczba tych obiektów wynosiła 36.000.

NASA twierdzi, że ryzyko trafienia ej planetoidy w Ziemię jest niższe, niż początkowo zakładano. Planetka wielkości góry w rodzaju asteroid Chicxulub zwana „asteroidą-zabójcą” o średnicy ok. 10 km wydaje się być bardziej możliwa, i zakłada się, że istnieje aż 981 takich obiektów w pobliżu Ziemi, a NASA wykryła już 911 z nich.

Dwóch astronomów z Obserwatorium Astronomicznego de la Sagra w Hiszpanii odkryło 2012 DA14 w lutym br. i wyliczono, że jej orbita znajduje się bardzo blisko orbity Ziemi.

Pewne doniesienia mówią o tym, że 15 lutego przyszłego roku będzie możliwe zderzenie tej asteroidy z Ziemią, ale amerykański astronom Phil Plait – kreator „Bad Astronomy Blog” odrzuca możliwość impaktu. Zob. http://blogs.discovermagazine.com/badastronomy/2012/03/04/no-asteroid-2012-da14-will-not-hit-us-next-year

Asteroida 2012 DA14 nie jest na kursie kolizyjnym z Ziemią i jest niemal pewne, że nie uderzy w nią w lutym 2013 roku. Pisząc „niemal pewne” twierdzę, że tak właśnie jest.  Możliwość zderzenia jest bardzo niska i wynosi niemal zero. Nie odrzucam możliwości zderzenia w przyszłości, ale teraz jesteśmy bezpieczni – pisze on.

Kosmiczna skała przeleci w odległości 17.000 mi od Ziemi, co stanowi odległość mniejszą od orbit niektórych satelitów, ale to nie oznacza, że trzeba się tym martwić. I dodaje:

Siedemnaście tysięcy mil to o wiele dalej, niż odległości do naszych orbitujących satelitów. O ile wiem, to będzie to najbliższy przelot asteroidy średniej wielkości jaka była zaobserwowana z tych, które przelatywały wcześniej koło Ziemi. Jednakże asteroida ta nie trafi w naszą planetę. W warunkach astronomicznych, 17.000 mi to całkiem blisko, ale jak na nasze warunki to jest bardzo daleko.

Po przelocie obok Ziemi w przyszłym roku, 2012 DA14 powróci w okolice naszej planety w roku 2020, ale Plait twierdzi, że możliwość impaktu będzie mniej więcej taka, jak możliwość trafienia nas piorunem w czasie naszego życia, czyli jak 1 : 100.000!

Ostatniej nocy (5/6.III) kosmiczna skała spowodowała panikę w Wielkiej Brytanii, policja odnotowała spadek meteoru, który mylono z płonącym samolotem. Policjanci przez całą noc odbierali telefony na temat ogromnej kuli ognistej, która była meteorem widocznym na nocnym niebie.

Doniesienia o „jaskrawym świetle” i „pomarańczowym świetle” były przyjmowane przez policję Szkocji i północnej Anglii, w dniu wczorajszym o godzinie 21:40 GMT. Meteorolodzy odpowiadali:
- Witamy wszystkich! Do wszystkich, którzy widzieli coś na nocnym niebie – jak sądzimy – to był meteor!

Także Obserwatorium Kiedlera także meldowało spostrzeżenie „wielkiej kuli ognistej” lecącej z południa na północ nad Northumberland. Obserwatorium odnotowało na Twisterze:
- Od 30 lat obserwuję niebo, i ta kula ognia była najlepszą rzeczą, jaką widziałem w tym czasie.


Przekład z j. angielskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ©