poniedziałek, 19 listopada 2012

UFO to czy samolot?


Artystyczna wizja hipersonicznego UFO-samolotu


Igor Krasnowskij

W ostatnich czasach w Internecie można zobaczyć doniesienia o pojawieniu się na niebie niezwykłych samolotów czy helikopterów. Ot, leci sobie na pierwszy rzut oka jakby ziemska maszyna… - i naraz zmienia trajektorię, zaczyna się świecić dziwnym światłem i zmienia się w jasne światło, a potem równie szybko znika z widoku.

Transformery na niebie

Zdarza się na odwrót: pokazuje się zwyczajny UFO-latający talerz i na naszych oczach zamienia się w zwyczajny samolot – jak pokazuje to załączona seria zdjęć. Mnóstwo ludzi widziało to na własne oczy. Można je napotkać we wszystkich stronach świata, i w Rosji też – oczywiście. Ponadto twierdzenia naocznych świadków nie są gołosłowne – wielu z nich potwierdza swe obserwacje zdjęciami czy nagraniami video. Podobne obiekty zaczęto nazywać „fałszywymi UFO”.

Pomyślmy: jak w najprostszy sposób nie ściągać na siebie czyjejś uwagi na obcym terytorium? Oczywiście poprzez zastosowanie „przykrywki”, nie wychylać się, wyglądać zwyczajnie dla postronnych oczu. Podobna metodę przyjęli także Przybysze z Kosmosu. Oni zaczęli po prostu maskować swoje pojazdy latające tak, by przybrały wygląd zwyczajnych ziemskich aparatów latających.

Wszystkiemu winna mgła

Oczywiście, sceptycy wątpią w to, że są to Goście z innych światów. Istnieje przypuszczenie, że takie fenomeny są niczym innym, jak złudzeniem wzrokowym. I tak np. jeden z naocznych świadków demonstruje video, na którym jaskrawy dysko kształtny NOL powoli rozpada się na kilka świateł i wyrastają mu skrzydła. .. – i już na niebie leci samolot. Jeden z internetowych blogerów podał wyjaśnienie, że na video zarejestrowano po prostu samolot, który leciał we mgle, co z kolei dało iluzje transformacji. Z początku światła pozycyjne wyglądają jak świetlista plama, ale czym bliżej kamery, tym bardziej widzimy kontury samolotu, które wyłaniają się z mgły. I tutaj zaprotestowali stronnicy hipotezy o ETI – na świecie nie ma samolotu z takimi światłami pozycyjnymi!



Transformacja klasycznego Obiektu Dziennego w samolot - czy jest to tylko sfilmowane złudzenie optyczne, czy realna przemiana UFO w ziemską maszynę latającą?...


Tajna broń Ziemian

Zwolennicy teorii o spiskowych także postawili swoją hipotezę. Wszystkie te cudowności są wynikiem tajnych eksperymentów z bronią „psi” – czyli bronią psychotroniczną (BPSI) – uważają oni. W tych poglądach też jest jakaś logika.

Jeszcze w czasach I Wojny Światowej zdarzył się taki przypadek: na niebie nad rosyjskimi liniami naraz pojawił się wizerunek Matki Boskiej , co spowodowało silny efekt psychologiczny i na pewien czas zdemoralizowało wojsko. A tak naprawdę, to w rzeczywistości było to tylko wyobrażenie wyświetlone na ekran z obłoków przez przeciwnika przy pomocy ogromnego rzutnika do slajdów – jakbyśmy to nazwali dzisiaj.

Od tego czasu upłynął prawie wiek i podobne technologie mogły dać wielki krok naprzód. Jak sądzą stronnicy tej hipotezy, do dyspozycji armii supermocarstw znajdują się specjalne laserowe projektory holograficzne, którymi od czasu do czasu straszy się swych obywateli w ramach ćwiczeń. Prawdę rzekłszy, hipoteza ta doskonale wyjaśnia wszystkie osobliwości związane z UFO i jego niezwykłymi osiągami i zachowaniem, transformacjami, zmianami trajektorii, itd. itp.

Tak zatem do dossier niewyjaśnionych zjawisk można dodać jeszcze jeden fenomen, zagadkę którego przyjdzie jeszcze rozgryźć uczonym.

* * *

        Nie wierzyłem w istnienie tego rodzaju fenomenu, ale zmieniłem zdanie. To rzeczywiście jest ciekawa zagadka, jako że sam spotkałem się z takim fenomenem i to kilka razy. Pierwszy raz parę lat temu w Jordanowie, kiedy to udało mi się na tle obłoku zobaczyć … no właśnie – wyglądało to jak półprzezroczysty cień dużego, czterosilnikowego samolotu, który leciał nad Beskidem Makowskim w stronę granicy ze Słowacją. Leciał bezdźwięcznie, nie zostawiając nawet smugi kondensacyjnej.

Najciekawsze jest to, że zamieściłem notatkę o tej obserwacji na starym blogu CBZA. Po jakimś czasie okazało się, że akurat ta notatka literalnie wyparowała z blogu co do bita! Ciekawe, komu przeszkadzała ta informacja, że usunął ją tak radykalnie? Czego to dowodzi? A tego, że Internet wcale nie jest takim wolnym medium, jak się nam wydaje i jest dokładnie przeszukiwany przez służby i niewygodne informacje po prostu się kasuje bez wiedzy ich posiadacza. I kto tutaj mówi o wolności słowa i braku cenzury? W wolność słowa w tym kraju wierzą chyba tylko pensjonariusze OZ szpitali psychiatrycznych i dzieci w żłobkach…  

Druga ciekawa informacja dotyczy zaobserwowania dziwnych „samolotów”, które latały bezgłośnie nad naszym i innymi krajami nie zostawiając smug kondensacyjnych – zob. http://wszechocean.blogspot.com/2012/10/nasza-bekitna-planeta-czyli-eksperyment_20.html - gdzie opisałem kilka obserwacji tych dziwnych pojazdów. Czy mają one coś wspólnego z działaniami naszych wojsk w ramach ćwiczeń NATO pod kryptonimem „Anakonda’12”? Być może. 

I jeszcze jedno – nie mogły to być projekcje, bo widziano je przy bezchmurnym niebie, gdzie nie było żadnej chmury, na której ów obraz mógłby zostać wyświetlony. To były realne, „twarde” obiekty, które poruszały się na naszym niebie. I obawiam się, że nie są to żadne pojazdy Obcych z Kosmosu, ale nasze, ziemskie maszyny służące do podglądania, śledzenia i zabijania ludzi.  

Źródło – „Tajny XX wieka” nr 32/2012, s. 3
Przekład z j. rosyjskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ©