poniedziałek, 30 września 2013

Koniec ufologii albo skok cywilizacyjny…? (1)



Zofia Piepiórka "Eleonora" -


MOTTO : W tym zakłamanym świecie tylko prawda jest najbardziej podejrzana!


Od wielu lat obserwuję to co się dzieje w polskiej ufologii i zastanawiam się dokąd zmierza ta  pionierska dziedzina wiedzy zapoczątkowana po II WŚ w USA? Czy to co robią współcześni ufolodzy w Polsce wnosi coś konstruktywnego w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o pochodzeniu UFO? Co robią czołowi ufolodzy w Polsce w sprawie badań UFO? Robią zdjęcia, rejestrują obserwacje UFO  różnych ludzi, dyskutują i kłócą się. Same obserwacje UFO niczego nie wyjaśniają, np. co to za cywilizacja i skąd oraz dokąd leci swoimi dziwnymi, cichymi obiektami latającymi na naszym niebie i w kosmosie. Uważają, że ufologia opiera się głównie na teoriach Zachodnich ufologów, a u nas największą przeszkodą w badaniach tego fenomenu jest brak funduszy, gdyż ufolodzy to pasjonaci.

Wszyscy chyba wiemy co znaczy hasło TEORIA? Jednak teoria UFOLOGICZNA brzmi dla mnie jakoś dziwnie! Każdy ufolog oraz myślący człowiek wie, że te technologie nie są wynalazkami współczesnej cywilizacji. (Za wyjątkiem technologii zapoczątkowanych przez Hitlera podczas II WŚ, które po wojnie przejęły USA i ZSRR!) Jeżeli dyski i obiekty kuliste nie są wynalazkiem naszej cywilizacji, to jak to się ma do naukowej teorii ewolucji człowieka? W świetle ufologii ta teoria to drwina z inteligencji człowieka.

W ostatnich latach jest wiele odkryć archeologicznych i innych dowodów naukowych świadczących o naszym prawdziwym pochodzeniu lecz w świetle teorii Darwina wszystko to jest marginesem i zaprzeczeniem oficjalnej teorii naukowej oraz ufologicznej. Ta teoria ma za zadanie przekonać wszystkich – a więc również ufologów, że jesteśmy zbyt prymitywni, aby zrozumieć  czym jest UFO i  znaleźć na to dowody. No bo jaką przeszłość mają potomkowie małp i co wiedzą o UFO? Oznacza to że o prawdziwej przeszłości CZŁOWIEKA na tej planecie nie można mówić! Dlaczego?? Bo w tym zakłamanym świecie prawda jest podejrzana! OBCY podobni do małp kontrolują i niewolą CZŁOWIEKA na wszelkie sposoby…


Kim są OBCY i co tutaj robią? Odpowiedź jest w ufologii!


Ufologia jest specyficzną dziedziną wiedzy i prawdziwy ufolog musi mieć rozległą wiedzę na temat możliwości UFO oraz historii cywilizacji i wszystkich religii, a także wiedzy o kosmosie. Dlatego główną przeszkodą w postępie badań nie jest brak funduszy na badania lecz brak współpracy, bez której nie może być mowy o jakimkolwiek postępie badań w tej dziedzinie.

Wielu ludzi interesuje się ufologią lub współpracują z ufologami i to co robią czemuś ma służyć. Jeżeli praca ufologów ma służyć dla dobra ludzkości, to przyjazne nam cywilizacje prędzej czy później same ujawniają swoje bazy kosmiczne i będą nas wspierać w dalszych badaniach na wszystkich poziomach.

Od 1991 roku współpracowałam z Panem Rzepeckim i dzięki temu miałam wyobrażenie jak powinna wyglądać prawdziwa ufologia, badania oraz współpraca z ufologami. Wraz z postępem moich badań udowadniałam, że ma to ścisły związek z UFO oraz z ich Bazami Kosmicznymi w Polsce. Te odkrycia były i są bardzo nowatorskie i ważne nie tylko dla ufologii, ale również dla nauki.  

W przeciwieństwie do mnie ufolodzy nie byli zainteresowani badaniami kamiennych kręgów i nie widzieli w ich astronomicznym ustawieniu żadnego związku z UFO. Ponieważ archeolodzy twierdzą, że jest to tylko cmentarzysko Gotów, więc pomimo moich wysiłków ufolodzy nie szukali tam odpowiedzi na temat UFO, dlatego ufologia od lat kręci się w kółko jak przysłowiowy „pies za ogonem". Z samej obserwacji UFO nic nie wynika, bo co i gdzie leci oraz w jakim celu? Dlaczego ufolodzy wciąż oczekują kontaktu z przybyszami z KOSMOSU? Przecież ONI od dawna są na Ziemi i mają tutaj swoje Bazy Kosmiczne w górach i jeziorach - o czym już na początku lat 90-tych pisał Bronisław Rzepecki w artykule „UFO nad wielkimi jeziorami USA", dla „Nieznanego Świata”. Czy naprawdę ufolodzy w Polsce nie biorą pod uwagę tego, że OBCY mają swoje Bazy Kosmiczne na Ziemi? A jeżeli tak, to gdzie? Odpowiedź jest w moich wieloletnich badaniach kamiennych kręgów, gdyż udowodniłam, że kamienne kręgi są Planem Baz Kosmicznych.

Dla naukowców obserwacje lub zdjęcia UFO to jeszcze nie dowód, gdyż oczekują od ufologów namacalnych dowodów. Namacalnymi i twardymi dowodami są kamienne kręgi, gdyż w ich ustawieniu jest zapisana wiedza astronomiczna, matematyczna, fizyczna, techniczna, mistyczna, itd., ale archeolodzy tego nie widzą! I tak wygląda obecnie nauka i ufologia - czyli błędne koło, z którego nie ma wyjścia!

Przecież musi być jakieś wyjście! Czy w tej sytuacji komuś potrzebne są moje badania megalitów? Rozumiał to pan Rzepecki oraz Robert Leśniakiewicz - który po jego odejściu był jedynym ufologiem, który publikował moje artykuły na jego blogu „Wszechocean”.

Badając kamienne kręgi stopniowo odkrywałam iż są one PLANEM Baz Kosmicznych. Opisywałam miejsca kilku baz kosmicznych różnych cywilizacji. Najpierw wg PLANU kamiennych kręgów w Odrach, gdzie są odwzorowane Hiady w gwiazdozbiorze Byka. Badając inne kamienne kręgi zrozumiałam, że w każdym z nich jest inne odwzorowanie gwiazdozbiorów, a więc inny Plan baz kosmicznych.

A gdzie jest plan gwiazdozbioru Węża i Smoka? Jeszcze nie znalazłam, ale wszyscy wiemy, że dla nas to nie są przyjazne cywilizacje, więc nigdy nie ujawnią swoich baz, które są największą tajemnicą. Więc jak je zlokalizować? „Po owocach ich poznacie”. Są one w jeziorach i górach, a więc m.in. w miejscach różnych kultów, sanktuariów maryjnych, w tym na/w „Jasnej Górze” w Częstochowie, Licheniu, Fatimie, itd. - czyli wg przysłowia „najciemniej pod latarnią”! Dlatego właśnie tam robią różne cudowne maryjne „objawienia fatimskie”, uzdrawiają kogo chcą, itd.

W tego typu badaniach należy zwracać uwagę na legendy, dlatego bez trudu zlokalizowałam jedną z baz kosmicznych Smoka w Polsce, na Wawelu w Krakowie.

 Okazało się, że ufolodzy i mistrzowie wiedzy ezoterycznej nie wiedzą, że teorie archeologów dotyczące kamiennych kręgów to stare niemieckie teorie z czasów, gdy Polska nie istniała na mapach Europy, a nowych TEORII nie mają! Czy ja muszę to tłumaczyć i udowadniać narażając się na arogancję naukowców, ufologów i psychotroników?

W ten sposób teorie i hipotezy naukowe można podważyć i tak samo można podważyć teorie ufologów o ile są dowody oraz ktoś ma odwagę stawić czoła ufologom oraz psychotronikom, którzy z wielkim szacunkiem respektują zacofane teorie naukowe wbrew logice, faktom i posiadanej wiedzy. Dlatego tkwią w zakłamaniu i nie mają szacunku dla moich wieloletnich badań megalitów, bo w tym zakłamanym świecie prawda jest najbardziej podejrzana!

 Co robili w kamiennych kręgach różni ufolodzy oraz psychotronicy współpracujący z OBCYMI? Od wielu lat urządzają  tam koncerty gongów tybetańskich, starożytne obrzędy i rytuały jakby to miało w tym miejscu jakieś znaczenie. A może właśnie ma? Owszem… ma znaczenie, ale dla archeologów, gdyż w ten sposób potwierdzają TEORIE na temat Gotów – twórców kamiennych kręgów w Polsce. Okazało się, że za pomocą infradźwięków gongów tybetańskich oraz mis rozwalili cały system urządzeń krystalicznych zainstalowanych w tych kamieniach. Kamienne kręgi mogą przetrwać potop, zlodowacenie, ogień, ale nie głupotę ludzką!

 Co wiemy o infradźwiękach? „Infradźwięki i hiperdwięki”

 Gdy badałam kamienne kręgi w 2000 roku jeszcze wysyłały sygnały, co udało się zarejestrować na taśmie magnetycznej. Tę taśmę z nagraniem sygnałów przekazałam J. Zagórskiemu – jednemu z czołowych ufologów! Kilka lat później nagraliśmy sygnały w Odrach, Grzybnicy i w Strefie 3C 123 za pomocą… MP3, a sygnały zostały zapisane na płycie CD. Płyty przekazałam kilku fizykom, m.in. w Akademii Morskiej w Gdyni. Co zrobili ufolodzy dla tej sprawy? Gdyby zainteresowali się tą sprawą naukowcy otrzymaliby namacalne dowody na istnienie UFO i wspólnie zajęli by się ta sprawą dla dobra ufologii oraz nauki. Jednak tak się nie stało gdyż ufolodzy wraz z psychotronikami odwrócili uwagę naukowców na manowce i od tej sprawy i nikt z nich już tego nie badał. Czy OBCY im nie pozwolą to badać?

Moje badania i wnioski miały duże znaczenie nie tylko dla ufologii, ale przede wszystkim dla nauki oraz dla całego chrześcijaństwa. Oczywiście nie mają żadnego znaczenia dla zwolenników religii Węża i Smoka! Na tym przykładzie widać jakimi metodami walczy z nami cywilizacja Smoka i Węża oraz cywilizacje z nimi sprzymierzone wraz z ich zmanipulowanymi ludźmi na Ziemi. W ten sposób zrozumiałam czym dla naszej cywilizacji są kamienne kręgi i inne megality oraz dlaczego są niszczone szczególnie w XX wieku.

Czy wiecie co piszą ufolodzy – dziennikarze, którzy sympatyzują z religiami Wschodu na temat kamiennych kręgów oraz ufologii?  A co piszą na ten temat ufolodzy wojskowi patrząc na wszystko z innego punktu widzenia i w dodatku nie cierpią żadnych psychotroników, a szczególnie zwolenników religii Wschodnich i ich rytuałów? Co piszą ufolodzy naukowi, którzy mają swoje teorie ufologiczne na bazie teorii Gotów i teorii ewolucji? Coś badają, ale nic sensownego z tego nie wynika, czego najlepszym przykładem jest słynne WYLATOWO!

Kto natychmiast zajął się sprawą piktogramów w Wylatowie? Zajęła się tym śmietanka polskich ufologów. I co z tego wynika po latach? Nic! Ich błędy w logice budzą śmiech postronnych obserwatorów i naukowców nie mających pojęcia o działaniach UFO oraz pracy ufologów.

 Jaki był pierwszy i podstawowy błąd „czołowych” ufologów w Wylatowie? W czasie 12 lat było tam kilka grupy ufologicznych, które nie współpracowały ze sobą gdyż nie było koordynatora, który  pokierowałby całą sprawą. Oznacza to, że nie przerobili i nie zrozumieli pracy pionierów ufologii, którzy już dawno zrozumieli w czym tkwi pułapka dla ufologii. W rezultacie brak współpracy  spowodował, że nie zrozumieli czym są piktogramy, gdyż dla poszczególnych grup to zadanie okazało się to zbyt trudną sprawą. Był to jednocześnie sprawdzian ich inteligencji oraz odpowiedzialności za dalsze losy ufologii.  Ale to nie wszystko… OBCY chcieli zdemolować dobrze zorganizowaną ufologię i Wylatowo jest tego doskonałym przykładem dla każdego myślącego człowieka. Dostaliście lekcję, ale czy wyciągniecie z tego wnioski na przyszłość? Zobaczymy…

Ostatnim koordynatorem grupy badań NOL w Polsce był pan Bronisław Rzepecki. W 1998 roku odszedł po 25 latach pracy na rzecz ufologii i od tej pory nie ma żadnego koordynatora. Natychmiast powstały różne grupy ufologiczne albo raczej sekty wzajemnie się zwalczające. Okazało się, że dla  większości obecnych czołowych ufologów głównym powodem niesnasek była nagła sympatia do religii Wschodu. Brak koordynacji grup ufologicznych w Wylatowie pokazała, że to co w czasie 25 lat wypracował pan Bronisław Rzepecki z grupą pionierów polskiej ufologii całkowicie różni się od ich pracy badawczej, czego efekty widzieliśmy w Wylatowie. Dlatego ufologia od lat kręci się w kółko jak przysłowiowy „pies za ogonem" i nic z tego nie wynika dla nikogo ponieważ z samej obserwacji UFO nic nie wynika, bo co i gdzie leci oraz w jakim celu?

Rok temu napisałam artykuł na temat Wylatowa i wskazałam, że jest tam jedna z Baz Kosmicznych z gwiazdozbioru „Małego Psa” oraz podsumowałam pracę ufologów. Ufolodzy wciąż oczekują kontaktu z przybyszami z KOSMOSU, ale czy nikt z nich nie bierze pod uwagę tego, że OBCY mają swoje Bazy Kosmiczne na Ziemi? Czy nie uwzględniliście tego w swoich badaniach w Wylatowie? Czy próbowaliście to sprawdzić?

Na początku lat 90-tych Bronisław Rzepecki oraz inni ufolodzy dużo pisali na temat baz kosmicznych na Ziemi.

Badając kamienne kręgi wiedziałam, że jeżeli nałoży się Plan kamiennych kręgów w odpowiedniej skali na mapę Polski to w przybliżeniu wskaże miejsca tych baz kosmicznych. Od czegoś trzeba zacząć, więc zaczęłam od kamiennych kręgów w Odrach. Są oczywiście różne kamienne kręgi, ale okazało się, że kamienne kręgi w Odrach i Węsiorach to PLAN gwiazdozbioru BYKA w wielkiej skali w porównaniu z innymi odwzorowaniami. Oznacza to, że ten gwiazdozbiór dla Polski jest najważniejszy, a nie „Mały Pies” w Wylatowie. Ufolodzy w Wylatowie wskazali na miejsce, ale nie odkryli przyczyny powstawania piktogramów. Tak minęło 12 lat!

W kontekście moich badań  kamiennych kręgów mam wiele pytań. Czy wiecie gdzie są pozostałe ich Bazy Kosmiczne? Czy to jest ich główna Baza Kosmiczna czy obwodowa? Jaką ma średnicę oraz częstotliwość promieniowania w widmie światła białego? Jakie jest widmo tej bazy kosmicznej? Czy osoby sensytywne wyczuwają impulsy dochodzące z ziemi w miejscu tej Bazy Kosmicznej? Czy potraficie ją dokładnie zlokalizować? A jak reagują tam urządzenia techniczne? Dlaczego ONI tworzą piktogramy i w jaki sposób? Czy w ten sposób chcą nam coś wskazać? Oczywiście - miejsce ich Bazy Kosmicznej oraz… poziom waszej inteligencji. Jeżeli jest tam Baza Kosmiczna to ONI sami tworzą piktogramy za pomocą techniki znanej każdemu UFO, ale my tego nie rozumiemy, bo to nie ten poziom technologii. Kręgi w zbożu to zamiennik, wskaźnik, który pozwala zlokalizować ich Bazy Kosmiczne i szyfr – przekaz zapisany w piktogramach. Są to wskazówki, które pozostawiają w różnych miejscach na Ziemi, aby ufolodzy zaczęli rozumieć co jest w tych miejscach, a nie zastanawiali się jak oni to robią lub jakie UFO tam przelatuje. Panowie czy myślenie boli…? To oni wybrali was do tej pracy i co oni tam zrobiliście w czasie 12 lat?!

Już wiele lat temu usiłowałam współpracować z Januszem Zagórskim, Robertem Bernatowiczem, M. Mizerą i innymi . Proponowałam  zorganizować konferencję ufologiczną na temat kamiennych kręgów i OBCYCH baz kosmicznych, lecz bezskutecznie! Wszyscy oni zlekceważyli sprawę kamiennych kręgów, gdyż wg archeologów jest to tylko cmentarzysko Gotów, dlatego nie mieli czasu ani ochoty rozmawiać na ten temat, ani „broń boże” publikować moich artykułów. W czasie tych lat jedynym ufologiem, który ze mną rozmawiał i dostrzegł sens w tym co robię i piszę, był Robert Leśniakiewicz, dlatego publikował moje artykuły na swoim blogu.

Kręgi zbożowe okazały się sprawdzianem na inteligencję ufologów oraz naukowców. Dlatego ufolodzy nie są w stanie wyjaśnić tego fenomenu, ale wyjaśnia to stare proroctwo Apokalipsy w Biblii. Aby zrozumieć symbole zaszyfrowanego proroctwa trzeba być chrześcijańskim(!) wizjonerem i ufologiem, a nie wyznawcą religii Wschodnich, a potem szukać potwierdzeń i dowodów. Gdy mówię o wizjach, które są dla mnie wskazówkami, to jestem wyśmiana, a prawdziwi ufolodzy powinni wiedzieć  że wszystkie religie są elementem tej układanki!

Od lat obserwuje środowisko ufologów i widzę wielki chaos z czego oczywiście nic dobrego nie wynika dla ufologii oraz nauki, bo to się źle skończy. A może  właśnie o to chodzi?

Analizując sytuację w ufologii zrozumiałam, że odpowiedź jest w ufologii i sprawa jest tak prosta jak przysłowiowy „drut”! Wszyscy ufolodzy, wiedzą że „szaraki” wszczepiają ludziom implanty, dlatego to właśnie oni - ufolodzy są ich największym obiektem zainteresowania i manipulacji, a szczególnie UFO - szaraki. Czy czołowi ufolodzy nie zdają sobie z tego sprawy i myślą, że ich to nie dotyczy? Chyba nie, dlatego nie rozumieją, że w rzeczywistości pracują dla OBCYCH, którym zależy aby ośmieszyć całą ufologię i jak na razie im się to udaje! Za pomocą wszczepionych implantów wykorzystują ufologów, aby dezinformować społeczeństwo i mówić, że UFO nie istnieje i oczywiście nie ma żadnych baz kosmicznych. W ten sposób chcą udowodnić wyższość inteligencji cywilizacji Węża i Smoka oraz sprzymierzonych cywilizacji, gdyż mają zupełnie inne plany wobec ufologów oraz naszej cywilizacji. Jakie?? „Po owocach ich poznacie!” – mówił Jezus Chrystus na kartach ewangelii. Więc popatrzmy co robią czołowi ufolodzy, czyli  jakie są ich „owoce”  pracy na rzecz ufologii, a więc „kto jest kto” i co tutaj naprawdę robi.


CDN.