wtorek, 11 lutego 2014

Niewiarygodne spotkanie




Michaił Burlieszin


Zgodnie z pamiętnikami adiutanta Hitleravon Belowa – po najeździe na Polskę, Führer przebywał w Warszawie 5.X.1939 roku i tego samego dnia wrócił do Berlina. I do dnia 7 października (przejazd do Monachium trwał 2 dni) Hitler nie dojechał do stolicy III Rzeszy.

W 1979 roku zostały odtajnione dokumenty Federalnego Biura Śledczego dotyczące okresu II Wojny Światowej. Pomiędzy nimi było tajne doniesienie dyrektora FBI – Johna Edgara Hoovera o tym, że według danych od zaufanego źródła, w czasie niemieckiej inwazji na Polskę i jej rozbioru, Hitler i Stalin spotkali się niejawnie w dniu 17.X.1939 roku w Lwowie i ich rozmowy zakończono jakimś porozumieniem.


Tajemnica dwóch dni


Jednym z pierwszych Rosjan, którzy zainteresowali się tym zbyt długim wyjazdem Hitlera, był znany pisarz i publicysta Edward Radzinskij. Jeszcze w 1972 roku udało mu się porozmawiać ze starym kolejarzem ze stacji Lwów. Ten opowiedział mu o niezwykle ciekawym wydarzeniu związanym z przyjazdem tajemniczego pociągu z Moskwy w październiku 1939 roku. Przed jego przybyciem opróżniono stację ze wszystkich składów, a budynki stacyjne z ludzi. Po upływie doby, w czasie której pociąg ów pojechał z powrotem do Moskwy, stacja zaczęła pracować jak zawsze.

Od razu powstało pytanie: czy Stalin, którego dzień roboczy był rozpracowany i zaplanowany co do minuty, mógł zniknąć na dwa dni z Kremla i pojechać do Lwowa na tajne spotkanie z Hitlerem?

A zatem pisarz zwrócił się do rejestru odwiedzających Stalina prowadzonego skrupulatnie przez jego sekretarzy. To właśnie pozwoliło Razinskiemu otrzymać interesującą informację, wprost potwierdzającą tajne doniesienie dyrektora FBI.

Okazuje się, że w dniach 16 i 17 października – sądząc po zapisach sekretarzy – Stalin znajdował się w swym roboczym gabinecie i przyjmował członków Politbiura KC WKP(b), wyższego dowództwa armii i floty (jak wiadomo, Stalin lubił pracować wieczorami – przyp. aut.) najwięcej czasu w jego gabinecie spędził narkom[1] spraw zagranicznych Mołotow. A oto 18 i 19 października zapisów w dzienniku nie było… Tylko 20 października, do gabinetu o godzinie 20:25 przybył Mołotow. Stalin rozmawiał z nim do północy. W tym czasie do gabinetu wezwano generała armii[2] Żukowa, i trzeciego najważniejszego człowieka w Politbiuro – Kaganowicza.

Analizując rzeczony dokument, Radzinskij doszedł do następujących logicznych wniosków. Przed swoim tajemniczym zniknięciem, Stalin dokładnie przygotowywał się do jakiegoś ważnego spotkania i zbierał ważne wojskowe, ekonomiczne i polityczne informacje. Po powrocie na Kreml, generalissimus dał konkretne rozporządzenia ludziom odpowiadającym za wewnętrzną politykę, armię i przemysł obronny.


Tajne porozumienie


Dlaczego Stalin i Hitler zdecydowali się na nie ograniczanie się rozmowami prowadzonymi poprzez ministrów spraw zagranicznych, a na osobiste spotkanie? Według poglądów historyka Hermana Nazarowa, sytuacja międzynarodowa w Europie, w II połowie lat 30. wyglądała tak, że spotkanie oficjalne głów ZSRR i III Rzeszy byłoby niepotrzebne.  Przed początkiem II Wojny Światowej istniał realny plan mocarstw zachodnich likwidacji III Rzeszy i ZSRR. Był on znany kierownictwu ZSRR. I Stalin w połowie lat 30. postanowił pokrzyżować plany Zachodu. Począwszy od 1934 roku, tak dyplomaci Rosji Radzieckiej, jak i przybywających do Niemiec innych instytucji zaczęli szukać możliwości wejścia w kontakt z kierownictwem III Rzeszy.
[Nieprawda, bo ZSRR współpracował z III Rzeszą gospodarczo już od Traktatu z Rapallo, który został podpisany w dniu 16.IV.1922 roku. Wikipedia podaje, że po podpisaniu oficjalnego układu rozpoczęły się również tajne rozmowy przedstawicieli Reichswehry z przedstawicielami Armii Czerwonej, które doprowadziły do podpisania dnia 11 sierpnia 1922 roku porozumienia o współpracy wojskowej. Jej przedmiotem było zaopatrzenie Armii Czerwonej przez Reichswehrę w broń i amunicję oraz pomoc niemieckich specjalistów i inżynierów wojskowych w rozbudowie przemysłu zbrojeniowego ZSRR. W układzie wojskowym Niemcy zobowiązały się do zaopatrzenia Rosjan w broń, amunicję, rozbudowanie radzieckiego przemysłu zbrojeniowego przez specjalistów niemieckich oraz udzielenie wysokich kredytów na zbrojenia w zamian za udostępnienie Niemcom radzieckich poligonów zlokalizowanych nad rzeką Wołgą i Kamą dla zakazanych traktatem wersalskim rodzajów broni pancernych, lotniczych i gazowych. Oba kraje wymieniały także między sobą wojskowych wykładowców. M.in. w niemieckich uczelniach wojskowych wykładali dowódcy radzieccy z wojny polsko-bolszewickiej jak Michaił Tuchaczewski, dowódca 14. Armii Hieronim Uborewicz i dowódca 15. Armii, która szturmowała w sierpniu 1920 roku pozycje polskie na północ od Warszawy - August Kork. Z kolei ze strony niemieckiej rosyjskie kadry oficerskie szkolili Walther von Brauchitsch, Walter von Reichenau, Wilhelm List i Heinz Guderian. Generałowie tacy jak Hans von Seeckt, Kurt von Schleicher oraz Werner von Blomberg układali regulaminy dla Armii Czerwonej. Układ ten był korzystny dla obu stron: dla Niemiec, które w myśl traktatu wersalskiego nie mogły posiadać niektórych rodzajów broni, była to dobra okazja do wypróbowania zakazanej broni na poligonach radzieckich. Mogli oni odtąd potajemnie przed całym światem i bez żadnych przeszkód, a wbrew postanowieniom traktatu wersalskiego szkolić swoich lotników i tworzyć kadrę wojsk pancernych na poligonach i w bazach położonych w głębi ZSRR. Dla Rosji Radzieckiej nawiązanie kontaktów z Niemcami stwarzało możliwości dostępu do nowoczesnych technologii przemysłowych. Niebagatelne znaczenie dla ZSRR miał także dostęp do kredytu zadeklarowanego przez Reichswehrę w wysokości 35 mln RM w zamian za daleko idące ustępstwa polityczne oraz dostęp do rosyjskiego potencjału gospodarczego – uwaga tłum.]

To właśnie udało się radzieckiemu przedstawicielowi handlowemu w Berlinie – Dawidowi Kandełaki. Udało mu się nawet załatwić prywatna audiencję u Hitlera. Wygląda na to, że w czasie tego spotkania omówiono specjalne klauzule tajnego Porozumienia zawartego pomiędzy specsłużbami Niemiec i ZSRR w 1938 roku.
[Zauważmy przy tym, że złowrogi dla nas Pakt Hitler – Stalin (Ribbentrop – Mołotow) został zawarty dopiero w dniu 26.VIII.1939 roku! A zatem inwazja na Polskę i wszelkie inne związane z tym konsekwencje były opracowane rok przed podpisaniem paktu pomiędzy III Rzeszą a ZSRR. A zatem, co za tym idzie – zamiary obu agresorów wobec Polski musiały być znane naszemu wywiadowi… – uwaga tłum.]
Generalne porozumienie o współpracy, pomocy wzajemnej i wspólnych przedsięwzięciach podpisane w dniu 11.XI.1938 roku przez szefa Gestapo – SS-Gruppenführera Heinricha Müllera i szefa NKWD marszałka Ławrientija P. Berię, zostało znalezione w radzieckich archiwach w czasie Pierestrojki.
[Ówczesny SS-Oberführer Heinrich Müller został szefem Gestapo dopiero od 27.IX.1939 roku, a zatem nie mógł podpisać tego układu w 1938 roku. Najprawdopodobniej Porozumienie sygnował  SS-Obergruppenführer Reinhard Heidrich, który w 1938 roku szefował policji i służbom specjalnym III Rzeszy – uwaga tłum.]
A oto kilka jego punktów pozwalających przedstawić, w jakich kierunkach powinno rozwijać się to Porozumienie.

W § 1. Porozumienia określano cel ustanowienia tego porozumienia pomiędzy służbami specjalnymi III Rzeszy i ZSRR:
…w imię bezpieczeństwa i rozkwitu obu krajów, wzmocnienia dobrosąsiedzkich stosunków, przyjaźni narodów radzieckiego i niemieckiego, wspólnego działania nakierowanego na prowadzenie bezlitosnej walki z obcymi wrogami, prowadzącymi planowanej polityki rozżegania wojen, konfliktów międzynarodowych i ujarzmienia Ludzkości…  

W § 3. omawiało się to, że do osiągnięcia tego celu:
strony będą robić wszystko dla umocnienia principiów socjalizmu w ZSRR i narodowego-socjalizmu w III Rzeszy i są zgodne, że jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa jest proces militaryzacji gospodarki, rozwój przemysłu wojennego i umocnienie mocy oraz dyspozycyjności sił zbrojnych naszych państw.

W § 6. odnotowano, że współpraca będzie się rozwijać w dziedzinie przemysłu wojennego, budowy samolotów, ekonomice, finansach, energetyce, nauce i technice.


Realizacja zamierzeń


Podpisane w Moskwie porozumienie nie pozostało jedynie na papierze. Już po kilku miesiącach w ZSRR zaczęła się pełna reorganizacja narkomatow[3] przemysłu obronnego, przemysłu ciężkiego i budowy maszyn. Na ich podstawie zostały powołane nowe narodnyje komissariaty: przemysłu lotniczego, przemysłu stoczniowego, paliwowe, chemii i przemysłu elektrotechnicznego, zasobów wojskowych, uzbrojenia, elektrowni, metalurgii żelaznej i kolorowej, budowy maszyn średnich i ciężkich.

Na stanowiska kierownicze nowych komisariatów Stalin postawił energicznych młodych ludzi w wieku 28-30 lat.

A potem zaczęła się złożona gra dyplomatyczna, w której Hitler chciał uzyskać od ZSRR zasoby surowcowe, zaś Stalin od Niemców – nowe technologie i osprzętowanie dla wojskowych fabryk. Na początku wygrywał Stalin, a III Rzesza wniosła do rozwoju radzieckiego kompleksu wojenno-przemysłowego znaczny wkład materialny.


Umówione spotkanie


W dniu 23.V.1939 roku, Hitler wyjawił swoim generałom, że wielka wojna w Europie jest nieuchronna. I wtedy to właśnie została ogłoszona data najazdu na Polskę – 1.IX.1939 roku. Ale do tego czasu należało za każdą cenę trzeba było uzyskać z Rosji dla Niemiec niezbędne dla prowadzenia wojny środki: zboże, ropę naftową i paliwa, rudę manganu, bawełnę, fosfaty i azbest.

Ale Związkowi Radzieckiemu się nie spieszyło, czas płynął, a postępu w rozmowach nie było. Wreszcie 15 sierpnia Ribbentrop przedstawił Mołotowowi propozycję podpisania paktu o nieagresji na 25 lat. Mołotow zdając sobie sprawę z niemieckiej sytuacji, przedstawił propozycję podpisania handlowo-kredytowej umowy. I Niemcy pośpieszyli podpisać taką umowę, dzięki której w ZSRR zbudowano unikalne obrabiarki do metalu, detale uzbrojenia, urządzenia do produkcji chemicznej, dźwigi, itd. itp.

Po tym, jak wypełniono główne punkty umowy, Ribbentrop zaproponował udanie się do Moskwy w celu podpisania paktu o nieagresji. Moskwa i tym razem nie spieszyła się z odpowiedzią. Hitler, zmiarkowawszy swą dumę, jako pierwszy zwrócił się do Stalina z posłaniem, w którym prosił o przyjecie Ribbentropa. I tym razem głowa państwa radzieckiego zgodziła się na przyjęcie Ribbentropa w dniu 23 sierpnia. I właśnie tego samego dnia w Moskwie podpisano pakt o nieagresji z jego złowrogim tajnym protokołem.

No i coś dziwnego: po upływie miesiąca, w czasie którego została rozgromiona Polska, Ribbentrop znów poprosił Mołotowa o audiencję pod pretekstem „opracowania problemu polskiego”. Wieczorem, 27.IX.1939 roku, Ribbentrop przybył do Moskwy i jego natychmiast przyjął narkom spraw zagranicznych Mołotow. Rozmowa trwała od godziny 22:00 do 03:30 dnia następnego. A do tego, w ciągu dwóch godzin uczestniczył w niej Stalin. Rankiem, 28 września, rozmowy kontynuowano. Powróciwszy do Berlina, w dniu 29 września, Ribbentrop udał się do Hitlera. Zapisy ich długiej rozmowy, jak i rozmów w Moskwie także zostały utajnione.
[W dniu 28.IX.1939 roku podpisano tajny protokół o współpracy i koordynacji działań antypolskich przez Joachima von Ribbentropa i Wiaczesława Mołotowa. „Problem polski” rozwiązywano w czasie spotkań kierownictwa Gestapo z kierownictwem NKWD, które odbywały się m.in. w Brześciu nad Bugiem w dniu 27.XI.1939 roku; w końcu listopada 1939 roku w Przemyślu; w Zakopanem w dniach 20.II – 4.IV.1940 roku, gdzie powstały plany Aktion AB – likwidacji przez Niemców polskiej inteligencji i eksterminacji Polaków w ZSRR – m.in. w Katyniu – uwaga tłum.]

Według opinii Hermana Nazarowa, Reichsminister omawiał z radzieckim kierownictwem szczegóły spotkania Stalina z Hitlerem. Dzisiaj zostało to dokładnie wyjaśnione – znaleziono korespondencję pomiędzy Stalinem a ambasadorem Niemiec w ZSRR hrabią Friedrichem-Wernerem von der Schulenburgiem:


Korespondencja


List pierwszy:

Do:
Ambasadora Niemiec w ZSRR, hrabiego von der Schulenburga
Nr 960 z dn. 3.IX.1939 roku

Zasadniczo zgadzam się spotkać z Panem Adolfem Hitlerem. Będę niezmiernie zadowolony z tego spotkania. Organizację tego spotkania powierzyłem swemu narkomowi spraw wewnętrznych tow. Berii.
Z poważaniem –
Stalin

Następny list:

Do:
Ambasadora Niemiec w ZSRR, hrabiego von der Schulenburga
Nr 1001, z dnia 20.IX.1939 roku

Proszę przekazać Panu Kanclerzowi Niemiec Adolfowi Hitlerowi, że będę gotów do spotkania się z nim w dniach 17, 18 i 19 listopada 1939 roku we Lwowie. Polecam przyjazd specjalnym pociągiem i spotkanie w moim wagonie.
Z poważaniem –
Stalin
I następny:

Do:
Ambasadora Niemiec w ZSRR, hrabiego von der Schulenburga
Nr 1037, z dnia 11.X.1939 roku

Proszę by Pan finalnie uznał termin spotkania na 17, 18 i 19 października, a nie 17-19 listopada, jak to planowano wcześniej. Mój pociąg przybędzie na miejsce spotkania o godzinie 15:30 w dniu 17 października 1939 roku. Organa NKWD zapewnią nam wszelkie bezpieczeństwo planowanego przedsięwzięcia.
Z poważaniem –
Stalin


Zabawa w dyplomację


Data spotkania była wyznaczona. Jednak o temacie rozmów możemy tylko przypuszczać. Anglia i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę tuz po rozpoczęciu wojny z Polską. Do kontynuowania wojny potrzebne były zasoby surowcowe, a te można było otrzymać tylko z ZSRR. Ale to można było otrzymać tylko w zamian za najnowocześniejsze technologie, sprzęt i wzory najnowocześniejszego uzbrojenia.

O tym, że rozmowy Stalina z Hitlerem we Lwowie były faktem świadczy następujący fakt. Dnia 27.X.1939 roku, Hitler rozkazał swoim generałom być gotowym do rozpoczęcia działań wojennych na Zachodzie na dzień 12 listopada. Tegoż dnia do Berlina przybyła misja gospodarcza I. Tewosjana złożona ze specjalistów z resortów obronnych. W czasie oglądania niemieckich fabryk, nowych wzorów uzbrojenia, zostały podpisane dwie umowy, w efekcie czego ZSRR otrzymał plany i modele najnowszych niemieckich samolotów bojowych, broni artyleryjskiej i czołgów.

Ale jak pokazała przyszłość, Stalin nie zdążył wykorzystać tych zdobyczy, tak więc można uważać, że Führer w tej grze ograł rosyjskiego generalissimusa.



Tekst i ilustracje – „Tajny XX wieka” nr 42/2013, ss. 4-5
Przekład z j. rosyjskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©





[1] Od słów: narodnyj komissar – narodowy komisarz, czyli minister.
[2] Jeszcze wtedy dowódcę korpusu - komkor.
[3] Od: narodnyj komissariat – w ZSRR odpowiednik ministerstwa.