czwartek, 23 kwietnia 2015

Europa w obliczu potopu





Istnieją tematy, które wprawiają mnie w zdumienie i irytację. Jednym z nich jest arogancja USA, które ustami wysokiego urzędnika państwowego oskarża nas o współudział w Holokauście. Nasze władze domagają się przeprosin, co uważam za słuszne, ale z drugiej strony jestem pewien, że słowo „przepraszam” nie padnie. Ameryka nigdy nie przeprasza, a już szczególnie jakieś śmieszne kraiki w Europie Środkowej, który spokojnie można sprzedać Rosji po raz któryś dla świętego spokoju i rozwoju własnego biznesu… Oczywiście trzeba głośno mówić o tym na forum międzynarodowym, ale nie ma co liczyć na przeprosiny. Polska dla Ameryki była, jest i będzie pionkiem na szachownicy. Pionkiem, który można przestawiać, zbijać i podstawiać pod bicie. Kiedy wreszcie dotrze to do naszych politykierów z PO, PiS i PSL, którzy wchodzą Amerykanom w odbyt bez mydła i wazeliny?

Dyrektor FBI nie przeprosił, a w swym wystąpieniu ponownie oskarżył Polaków o kolaborację z hitlerowcami w czasie II Wojny Światowej. Tego należało się spodziewać. Oczywiście zakłamywanie historii trwa, i nie ma żadnej reakcji ze strony IPN, ale z drugiej strony przecież to nie była zbrodnia komunistyczna, więc nie ma co jej ścigać. Skończyło się na wymianie not dyplomatycznych. Pies z tym tańcował… - najważniejsze by Polska była przedmurzem chrześcijaństwa na Wschodzie, amerykańskim ratlerkiem i broniła amerykańskich interesów!  

Druga szczególnie wkurzająca i niepokojąca sprawa ma miejsce na Morzu Śródziemnym. Chodzi o zalew południa Europy przez nielegalnych emigrantów z krajów północnej Afryki. I znów winą za to obarczam UE i USA, które w swej głupocie i niezrozumieniu realiów rozpaliły ogień islamskiej rewolucji we wszystkich krajach regionu. Zamordowanie Kadafiego, obalenie prezydenta w Egipcie i Tunezji, krwawa awantura w Syrii – wszystko to otworzyło drogę do Europy wojującemu islamowi, czego skutkiem może być i będzie kolejna wojna światowa pomiędzy chrześcijaństwem a islamem. To nie Rosja stanowi zagrożenie – jak usiłuje nam to wmówić amerykańsko-polska propaganda wojennych jastrzębi znad Potomacu i Wisły – ale właśnie islamska V Kolumna, która wszelkimi możliwymi drogami wciska się do Europy. Rosja jaka jest taka jest, ale jest chrześcijańska. Przybysze z Afryki Pn. to przede wszystkim islamiści. Ilu wśród nich jest terrorystów, to jeden Allach wie. 

Dlaczego tak? Ano dlatego, że ci ludzie są islamistami i nie ma opcji, by zmieszali się i zasymilowali (podobnie jak ortodoksyjni Żydzi) z Europejczykami. W Europie zamyka się kościoły i otwiera meczety. Nie ma w tym niczego dziwnego – chrześcijaństwo – a szczególnie katolicyzm – nie ma ludziom niczego do zaoferowania, poza drętwą gadką-szmatką o aborcji, eutanazji, materializmie, hedonizmie, konsumpcjonizmie i relatywizmie moralnym. Poza tym istnieje silna tendencja do upolitycznienia działań Kościoła, który nie chce stracić swych wpływów i przede wszystkim – finansów. Doszło do tego, że postrzega się go jako przedsiębiorstwo bez żadnej odpowiedzialności. Ludzie mający tego serdecznie dosyć po prostu odchodzą od Kościoła i idą w różne inne religie, sekty lub ateizm i jest ich coraz więcej. Jak tak dalej pójdzie, to rzeczywiście spełni się ponura (dla kleru i związanych z nim politykierów) przepowiednia o religio depopulata – pustym Kościele…

Problem ten szczególnie w naszym kraju nasilił się od roku 1990, kiedy to granice Polski stawały się coraz bardziej otwarte. Doprowadziło to do dwóch bardzo niebezpiecznych zjawisk: zalewu polskiego rynku tanimi towarami o gorszej jakości z krajów b. ZSRR i Chin, co wraz z „reformami” polskiej gospodarki wbiło nóż w plecy polskiemu przemysłowi lekkiemu produkującemu rzeczy droższe, ale jakościowo lepsze i trwalsze oraz napływu imigrantów – głównie ze Wschodu i Południa. Jako oficer WOP a potem funkcjonariusz SG dostrzegałem zagrożenie i zrobiłem to, co powinienem – ostrzegałem moich przełożonych o narastającym problemie – pisałem notatki służbowe i analizy na ten właśnie temat. Niestety – sprawa rozbiła się o MSZ, którym kierował wtedy Skubiszewski za rządów koalicji UW-AWS. Okazało się, że jego veto było w stanie powstrzymać Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Handlu, MSW i MON.  Rządy te nie widziały i nie chciały widzieć zagrożeń transgranicznych, w rezultacie czego w Polsce na dobre zagnieździły się różnego rodzaju mafie i grupy przestępcze. Próbkę tego, co potrafili ich członkowie mieliśmy w Magdalence pod Warszawą, w nocy 5/6.III.2003 roku, gdzie dwóch przestępców trzymało w szachu pluton specjalny AT! Ktoś by powiedział, że to zbrodnicza lekkomyślność i niekompetencja. Nie, to było celowe działanie w ramach rozkradania i rozmontowywania Polski i jej gospodarki.

Europa stała się celem nielegalnej migracji mieszkańców Azji i Afryki, którzy uciekają ze swoich krajów w poszukiwaniu lepszego życia. Strzałki zielone ukazuja kierunki i natężenie ruchu przez zieloną granicę, strzałki granatowe - szlaki tzw. "boat people" - uciekinierów przez morze. (Frontex)

Obecnie Polska będzie musiała w ramach UE wziąć do siebie uchodźców z Afryki Północnej. Oczywiście jest to żadne rozwiązanie problemu, bo z tymi ludźmi trzeba będzie coś zrobić, tylko co? Czy ten rząd ma na to jakiś pomysł, poza umieszczaniem ich w ośrodkach azylanckich? – bardzo w to wątpię. Ten rząd nie potrafi nawet zapewnić polskiej młodzieży pracy w kraju a ludziom godnej egzystencji, a co dopiero jakimś Murzynom i Arabom? Skąd na to weźmie kasę? – pewnie znów okradnie emerytów, rencistów i inwalidów, jak zwykle… 

I jeszcze jedno – ci ludzie, którzy pchają się do Europy w poszukiwaniu tzw. „lepszego życia” płacą za przeprawę w Libii do Włoch 3600 USD od łebka. No właśnie – może mi ktoś powie, jak to jest, że biedny Afrykanin uciekający przed biedą, chorobami, prześladowaniami etnicznymi i religijnymi oraz wojnami do Europy ma na przejazd te 3600 USD czyli jakieś 13.400 PLN po dzisiejszym kursie dnia. Pytanie: skąd ci rzekomo biedni ludzie mają tyle kasy, której nie ma niejeden Polak? Skąd oni biorą te dolary? Skoro są tacy biedni…? A może ktoś im je daje po to, by mogli znaleźć się w Europie a potem w USA? (Ta ostatnia opcja mi zwisa, niech się tym martwi syta i bogata Ameryka, jak powtórzą im 9/11, to mnie to na pewno nie zmartwi czy obejdzie, bo będą sami sobie winni…) I trzecie pytanie: czy ktoś zauważył, że są to głównie młodzi mężczyźni? Tacy właśnie będą zasilać szeregi mafii i innych grup zorganizowanej przestępczości, o islamskich terrorystach zaraz wspomnę, bo jak się okazuje, to Europa NIE MA ŻADNEGO pomysłu na to, co z nimi zrobić. Teraz dopiero KE radzi, co z tym fantem zrobić.   
  
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Otóż jak napisałem, mamy eksport V Kolumny islamu do Europy. Wydaje się, że przybliża się dzień, w którym może dojść do czegoś takiego, co opisał Nostradamus w Centurii V,73:

Bóg sam będzie prześladował Kościół
Święte kościoły będą splądrowane
Dziecko zostawi matce tylko koszulę.
Wówczas Arabowie sprzymierzą się z Polakami.

Ktoś powie, że to niemożliwe. A ja twierdzę, że jest możliwe i to całkiem. Jeszcze trochę głupich, niekompetentnych, chciwych, złodziejskich rządów, jeszcze trochę nienawistnie-antypolskiej propagandy uprawianej przez Amerykanów i tameczne żydostwo. Jeszcze trochę poniewierania Polską na arenie międzynarodowej, upokorzeń i zniewag, a Polacy wreszcie się ockną i powiedzą, że mają tego dosyć. I sprzymierzą się z naturalnymi wrogami USA. Dr Leszek Szuman w swej książce „Tajemnice astrologii” (Warszawa 1992) komentując powyższy czterowiersz napisał, że są to wydarzenia z przyszłości, i że ich data jest niemożliwa dziś do określenia. Obawiam się, że ten czas właśnie nadchodzi… 

Poza tym Nostradamus pisał o tym, że Żydzi będą mieli dwa Holokausty. Jeden już miał miejsce w latach II Wojny Światowej... 

Tenże Leszek Szuman podaje także wizje III Wojny Światowej. Jego książka, którą tu powołuję, pisana była na przełomie lat 70/80. XX wieku, kiedy skończyła się polityka deténte lat 70., i zaczął się kolejny – kosmiczny już – etap wyścigu zbrojeń w ramach Zimnej Wojny. Patrząc na to, co się dzieje dookoła, dochodzę do wniosku, że paradoksalnie tamte czasy były o wiele bezpieczniejsze dla świata!

Dr Szuman podaje kilka przepowiedni dotyczących III Wojny Światowej, która ma być najkrótszą, ale zarazem najokrutniejszą z wojen. Najbardziej wyrazistą jest przepowiednia Aloisa Irlmayera z Freilassing, Austria. Przewiduje on, że wojna zacznie się od zabójstwa jakiejś znaczącej postaci na Bałkanach lub Bliskim Wschodzie. Walki potrwają trzy dni lub trzy tygodnie i zostanie w ich trakcie użyta broń masowego rażenia. Doprowadzi to do jakiejś katastrofy ekologicznej. I teraz najciekawsze: nad Renem pojawi się Półksiężyc (Arabowie, wyznawcy islamu). Papież z Rzymu ucieknie w kierunku południowo-wschodnim (do Grecji???) lub za wielką wodę (USA???). Miasto, gdzie stopi żelazna wieża spalą jego obywatele. Wszędzie zamieszki i rewolucje. W morzu pojawia się dziury, a fala zwrotna (tsunami???) zatopi wyspy i oderwie je od lądu. Trzy miasta znikną pod wodą. Jedno na północy, jedno na południu a trzecie na zachodzie. Na Wschodzie straszne walki – czerwone i żółte masy wojsk na ulicach.

A co najciekawsze: inwazja islamu zacznie się na południu Włoch, gdzie Arabowie przeprowadzą desant na małych statkach i barkach. I to chyba właśnie ma miejsce.

Wizjonerzy nie potrafią podać daty wybuchu III Wojny Światowej – widzą jedynie cyfry, które wystąpią w jej dacie: 7 i 8 – 8 – 9. Najintensywniejsze działania mają mieć miejsce w Niemczech i Austrii, a także na wybrzeżach Francji i Hiszpanii. Wojna ta zbiega się również z jakąś straszliwą katastrofą, która ma być albo jej powodem albo jej następstwem.


Czy tak będzie – tego nie wiem. Wiele przepowiedni – mimo dokładnego umiejscowienia ich w Czasie – się nie sprawdziło. Być może te ponure przepowiednie także się nie sprawdzą, ale… - graviora manet, więc trzeba być na baczności – wszak najgorsze zawsze przed nami.