środa, 7 września 2016

Słowackie piramidy?





Na fali ostatnich odkryć piramid w różnych częściach świata – w tym także i u nas, że wspomnę tylko prace Zofii Piepiórki - Eleonory – która odkryła je m.in. w Gdyni – chciałbym powiedzieć coś na temat piramid za naszą wschodnią miedzą u braci-Słowaków i piramidalnych polonicach. Artykuł ten stanowi także pewną propozycję dla wszelkich piramidomanów i piramidomaniaków.

Niedawno Eleonora przesłała mi email, który otrzymała od pewnego Słowaka – Pana Jana Chovanca – który pisał do niej tak:

Witam,
odnośnie szukania piramid przez panią Zofię Piepiórkę, proszę jej dać znać, iż ciekawo wygląda kopiec w Małej Fatrze na "Słoweńsku" (czyli jak wy mówicie na Słowacji). Chodzi o kopiec Stoh 1607 m n.p.m. Nazwa góry "Stoh" (stóg) ze starego języka możne też oznaczać piramidę.
Pozdrawiam.
Jan

Przyznam, że zaciekawiło mnie to, bo zbierając materiały fotograficzne do naszych książek pt. „Tajemnica Księżycowej Jaskini” (Cackatoo 2008) i „Powrót do Księżycowej Jaskini” (Tolkmicko 2010), które napisałem wraz z dr Milošem Jesenským jeżdżąc po Północnej Słowacji zwróciłem uwagę właśnie na tamtejsze góry – czy jak mówią Słowacy – „kopce”. Niektóre z nich rzeczywiście mają regularny kształt piramid – czasem nawet wielograniastych. 



Góra Stoh

Poszperałem w Wikipedii i znalazłem w niej, co następuje na temat rzeczonej góry:

Stoh (N 49°12'42” - E 019°5'38”, 1607,4 m n.p.m.) jest wybitnym, niepokrytym roślinnością  szczytem w głównym grzbiecie krywańskiej części Małej Fatry.
Stoh jest doskonałym punktem widokowym z okrężnym widokiem przede wszystkim na sąsiednie szczyty Velký Rozsutec (od którego oddziela go przełęcz Medziholie) i Poludňový grúň (od którego jest oddzielony przełęczą Stohovą). Jest tam skrzyżowanie oznakowanych szlaków turystycznych. Zbocza Stohu, które są bardzo lawiniaste, są w niektórych miejscach porośnięte płatami borówki czarnej (Vaccinium myrtillus). Jest prawdopodobne, że na Stohu dawniej rósł las i kosówka. Jednakże od dawna wypasano tam owce i z tego powodu lasy te zostały wycięte.

Na zaprezentowanych tam zdjęciach faktycznie Stoh wygląda jak wielokrawędziowa Piramida D & M na marsjańskiej Cydonii. Ale czy była to piramida? Osobiście uważam, że jest to normalna góra zbudowana z wapieni i dolomitów (jak wszystkie w Fatrach), którą być może dawni mieszkańcy Słowacji z czasów Imperium Atlantydzkiego wykorzystywali w celach sakralnych czy jakichś innych? Taka hipoteza ma większy sens, niż dopatrywanie się w niej sztucznie wzniesionej budowli megalitycznej. Bo pierwszym pytaniem, jakie należy postawić w tym przypadku, to sens wznoszenia jeszcze jednej góry w miejscu, gdzie gór jest do licha i trochę? Oczywiście mogę się mylić, a dokładne badania archeologiczne potwierdzą lub zanegują postawioną tutaj hipotezę.

Nie od rzeczy będzie tutaj wspomnieć, że to właśnie w Fatrze znaleziono ślady ludzkich stóp sprzed 55 MA, a dokładniej w miejscowości Konské u podnóża Małej Fatry. Należy także wspomnieć, że znajduje się tam nieodkryty zespół jaskinny w górze Kopa, który może wiązać się z tajemnicą Księżycowej Jaskini – nieodkrytej do dnia dzisiejszego…

Ze swej strony chciałbym dodać jeszcze dwie ciekawe góry, które znajdują się w paśmie Wielkiej Fatry, a które też mają dziwnie piramidalne kształty. Są to:
Góra Zaškovský Šip – N 49°10’41” – E 019°11’26”, 940 m n.p.m. Uwagę zwraca przede wszystkim znaczna stromość stoków tego masywu i jego budowa z wapieni kredowych. Ma ona regularny kształt piramidy. Tak wygląda ona z Parnicy. 

 Góra Zaškovský Šip - widok z Parnicy

Góra Ostré Šipské – N 49°12’37” – E 019°12’37”, 1068 m n.p.m. Nawiasem mówiąc, tym rejonie większość gór ma kształt piramidy lub stożka, miejscowi nazywają je „kopce”, bo przypominają kopce kreta lub kopy siana, ale są znacznie bardziej strome i pokryte lasami – raj dla grzybiarzy oraz miłośników sportów ekstremalnych. Ona także zbudowana jest z wapieni i margli. Zdjęcie to wykonano w Lubochni. 

 Góra Ostré Šipské - widok z Lubochni

Do tego można jeszcze doliczyć górę Kopa – N 49°08’13” – E 019°08’17”, 1168 m n.p.m., o której już pisałem, że ma nieodkryty system jaskiniowy, a także górę Šip – N 49°09’57” – E 019°10’46”, 1152 m n.p.m., w którym znajduje się jaskinia zwana Dziurą w Šipie/Lodowa Jaskinia w Šipie (niedostępna do zwiedzania) i mniejsza Škutova Komora. Swego czasu była to jedna z lokalizacji tajemniczej Księżycowej Jaskini, o której pisałem wraz z dr Jesenským. 

 Góra Šip - widok z Kral'ovan
 Góra Kopa - widok z Kral'ovan
 Słowackie piramidy w Fatrze

Sprawa ta ma także polski aspekt, a mianowicie: poza piramidami na Wybrzeżu, o których pisze Eleonora, mamy także piramidy w Beskidzie Wyspowym – jest to góra Strzebel/Szczebel (N 49°41’19” – E 20°00’37”, 972 m n.p.m.) w masywie Luboni pomiędzy Pcimiem, Kasinką Małą a Rabką Zdrojem, doskonale widać ją z DK 7 „zakopianki”. Najciekawsze jest w niej to, że jest to najbardziej stroma góra w Beskidach, a poza tym znajduje się w niej jaskinia Zimna Dziura, w której znajduje się jedyny w Polsce lodowiec jaskiniowy (który chyba już stopniał dzięki EGO…) – a jej legendy mówiły o diabłach, smokach i… partyzanckich szlakach, które brały w niej swe początki – pisałem o tym wraz z dr Jesenským w „Tajemnicy Księżycowej Jaskini” i „Powrocie do Księżycowej Jaskini”.  



 Góra Szczebel/Strzebel z różnych ujęć

Teraz w zasadzie powinno się odpowiedzieć na takie pytanie: co było pierwsze – góry w kształcie piramid, czy piramidy zbudowane przez ludzi? Osobiście optuję za tym pierwszym: pierwszymi były góry, które ze względu na swój niecodzienny kształt, a które stanowiły wzór dla piramid postawionych potem przez ludzi. A jaki był cel budowania tych sztucznych gór? Oczywiście najłatwiejszą odpowiedzią jest cel sakralny, ale czy aby na pewno? Uważam, że odpowiedzi na to pytanie mogą udzielić dokładne badania systemów jaskinnych w tych górach, bo nie bez kozery skopiowano je w piramidach. Czy były to wejścia do jakiegoś podziemnego świata – np. Agharti? Pisałem już o tym na tym blogu, że wspomnę tylko: http://wszechocean.blogspot.com/2016/04/piramidy-schrony-przeciwmeteorytowe.html, http://wszechocean.blogspot.com/2011/08/atlantyda-i-agharta-14_31.html, http://wszechocean.blogspot.com/2011/08/atlantyda-i-agharta-12.html i inne. Czyż nie potwierdza się hipoteza, że piramidalne góry i ich systemy jaskinie były schronami przez meteorytowym bombardowaniem, które doprowadziło do „jednego dnia i jednej nocy okropnej”, w którym zatonęła wyspa Atlantyda? 

A dlaczegóżby nie? A zatem odpowiedzi na te pytania znajdują się głęboko pod tysiącami ton ziemi i skał – we wnętrzu tych gór. I tam należy ich szukać.