poniedziałek, 5 czerwca 2017

Bolimowo: broń C po raz pierwszy



Atak gazowy sfotografowany z samolotu zwiadowczego

Jadąc w okolicach Bolimowa podczas objeżdżania Warszawy natknąłem się na masę grobów żołnierzy rosyjskich z I wojny światowej . Wiedziałem tylko że  podczas I wojny światowej, w okresie od 18 grudnia 1914 do 17 lipca 1915, w pobliżu Bolimowa przebiegała linia frontu.

Zacząłem szukać, i co się okazało: 102 lata temu - 31 maja 1915, miał miejsce największy na wschodnim teatrze działań wojennych atak gazowy. Dotychczas  wojska niemieckie, między Bolimowem a Sochaczewem, użyły przeciwko armii rosyjskiej 264 ton ciekłego chloru wypuszczonego z 12 tysięcy butli rozmieszczonych przed linią okopów rosyjskich. Ilość ta ponad dwukrotnie przewyższała ilość gazu użytą podczas ataku gazowego przeprowadzonego 22 kwietnia 1915 pod Ypres. W ciągu kilkunastu minut zginęło kilka tysięcy osób (dokładna liczba jest nie do ustalenia). Wielu zmarło w szpitalach wskutek zatrucia gazem. 

Łącznie niemiecki atak gazowy pozbawił życia blisko 11 tysięcy ludzi. Do lipca przeprowadzono jeszcze dwa ataki gazowe: 12 czerwca 1915 roku w rejonie wsi Żylin nad Bzurą oraz 6/7 lipca 1915 na odcinku Wola Szydłowiecka - Zakrzew, tu wiatr zepchnął chmurę gazową na żołnierzy niemieckiego 12. Rezerwowego Pułku Piechoty i jeden z batalionów 228. Rezerwowego Pułku Piechoty, powodując zatrucie 1200 żołnierzy z czego około 350 zmarło.  



Żołnierze niemieccy w indywidualnych środkach ochrony przed skażeniami chemicznymi

Wcześniej  31 stycznia 1915 roku, w momencie gdy niemiecka 9. Armia generała Augusta von Mackensena, zaatakowała rosyjską 2. Armię generała Władimira Smirnowa. Rosjanie byli zdeterminowani w zamiarze obrony swoich pozycji, ze względu na ważne ze strategicznego punktu widzenia położenie Bolimowa (nieopodal przebiegała linia kolejowa Łódź - Warszawa). 

Niemcy zdecydowali się na atak gazowy. Pozycje rosyjskie zostały ostrzelane 18 tysiącami pocisków artyleryjskich o symbolu 12-T, wypełnionymi bromkiem ksylilu - C8H9Br (w każdym z pocisków znajdowało się 4 kg bromku ksylilu, łącznie 72 tony). Ze względu jednak na niską temperaturę powietrza (-3oC) gaz ten nie parował, w związku z czym Rosjanie nie odnotowali nawet jego obecności.

Pamiątkami z tego okresu są dwa gongi pożarowe wykonane z połówek butli po chlorze. Natomiast pod Bolimowem są liczne cmentarze wojenne (m.in. w: Kolonii Bolimowskiej Wsi, Wólce Łasieckiej, Joachimowie Mogiłach, Huminie (Wikipedia)

Szczególnie efektownie atak gazowy wyglądał z powietrza. Z leżących butli wypuszczono strugi gazu, które po przebyciu pewnego dystansu łączyły się w toksyczną, zabójczą chmurę. Jako ciekawostkę dodam, że w czasie II Wojny Światowej wszystkie walczące strony obawiały się ataku chemicznego, przez co wszyscy żołnierze musieli mieć maski p.gaz. Podobnie cywile w Wielkiej Brytanii, co szczególnie dotyczyło mieszkańców Londynu nękanego nalotami Luftwaffe.  


Opracował - Stanisław Bednarz