wtorek, 21 listopada 2017

„Przystojny” bolid nad Finlandią

Fiński super-bolid z 12.V.2016 roku

W dniu 19.XI.2017 roku media podały, że w Finlandii spadł na ziemię duży i jasny „przystojny”[1] meteoryt. Jego przelot wychwyciły kamery śledzące zorzę polarną oraz lot meteorów i meteorytów poprzez ziemską atmosferę. Świadkowie i zapisy twierdzą, że w czasie lotu i eksplozji kosmicznego „gościa” na moment zrobiło się jasno jak w dzień.

Jak podają fińskie media, meteoryt ten został zaobserwowany nad najbardziej na północ wysuniętym regionem Finlandii – Laplandią. Autorem filmu zamieszczonego na YT jest Tony Bateman, który ustawił swoją kamerę w nadziei sfilmowania zorzy polarnej. Naraz usłyszał głośny huk dochodzący od kuli białego ognia przemierzającej nieboskłon.
Jyrki Manninen – fizyk z Fińskiego Uniwersytetu w Oulu – orzekł, że był to meteor. Ale powiedział także, że mógł to być jakiś fragment kosmicznego złomu powracający w atmosferę ziemską.
FBC doniosła, że także inni ludzie w Laplandii widzieli to wydarzenie, słyszeli „głośny huk” w promieniu kilkuset kilometrów.[2] 

Z kolei polskie media, a dokładniej Telegazeta podała, co następuje:

Przelot meteoroidu nad północna Finlandią i wybuch, któremu towarzyszył silny rozbłysk, zarejestrowała fińska stacja sejsmograficzna oraz m.in. kamera do obserwacji zórz polarnych. Według ekspertów w okolicach jeziora Inari spadły meteoryty ważące kilkadziesiąt kilogramów.
Niecodzienne zjawisko jest jednym z głównych tematów weekendowych wydań fińskich dzienników. Lot ognistej kuli nad północną Finlandią i rozbłysk o dużej mocy zarejestrowano 16.XI.
Meteor, który noc w fińskiej strefie arktycznej zamienił na kilka chwil w dzień, został nagrany przez co najmniej trzy kamery, w tym ustawione do obserwacji zorzy polarnej i zwierzyny w rejonie jeziora Inari.
To trzecie największe jezioro w Finlandii znajduje się ok. 1100 km na północ od Helsinek oraz 120 km na południe od granicy fińsko-norweskiej.[3]
Wystąpienie zjawiska zarejestrowały też urządzenia pomiarowe Obserwatorium Geofizycznego w Sodankyla, ok. 200 km na południe od Inari.  (PAP, ASO)
„To, że sejsmograf zapisał dane oznacza, że większy wybuch lub uderzenie o ziemię” – powiedział kierujący stacją Esa Turunen dziennikarzowi „Lapidan Kansa”. Wyniki sugerują falę uderzeniową wywołaną przez wybuch w powietrzu oraz duże rozmiary obiektu.
Zjawisko bada też fińskie Towarzystwo Astronomiczne Ursa, według którego na ziemię spadły meteoryty o wadze przynajmniej kilkudziesięciu kilogramów. „W Finlandii rozbłyski meteorytów o takiej mocy są obserwowane średnio raz na 10 lat” – napisano w komunikacie. Badacze z Ursa powiedzieli fińskiej rozgłośni Yle, że najprawdopodobniej miejscem upadku jest południowa część jeziora Inari lub cała jego okolica.
Sprawa meteoru poruszyła ludność zamieszkałą nad jeziorem. „Helsingin Sanomat” opublikował w niedzielę reportaż i rozmowę z jednym z mieszkańców znad jeziora. Według niego, zjawisko wyglądało, jakby ktoś włączył jasne światło LED.
Niektórzy mieszkańcy opowiadali, że rozbłysk i huk był taki, jakby meteoryt spadł na ich podwórko. Każda napotkana osoba (znad Inari) widziała lub słyszała, ale jak dotąd żadna nie szukała meteorytów” – wskazuje helsińska gazeta.
Według mieszkańców, szanse na ich znalezienie mają opiekunowie reniferów, którzy dużo spacerują po terenie. Inni wskazują, że poszukiwania na jeszcze nie w pełni zamarzniętym  jeziorze nie przyniosą rezultatu. W dodatku teren jest przykryty śniegiem, a dzień jest bardzo krótki – od grudnia rozpocznie się tu noc polarna i do początku stycznia słońce nie pojawi się nad horyzontem.
Meteor jest zjawiskiem świetlnym, który jest efektem przelotu meteoroidu, okruchu skalnego czy kamienia poruszającego się po orbitach przez atmosferę ziemską i towarzyszącego mu spalania. Meteoroid, który spadnie na Ziemię jest nazywany meteorytem i otrzymuje nazwę zgodnie z miejscem upadku lub znalezienia.
Dotychczas w Finlandii opisano kilkanaście miejsc upadku meteorytów, a znalezione kawałki ważyły łącznie ok. 400 kg. Największe o wadze około kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów znaleziono na przełomie XIX i XX wieku; część z nich jest w Muzeum Historii Naturalnej  i w Ogrodzie Botanicznym w Helsinkach. (PAP, ASO)[4]


Jezioro Inari

Tyle nasze media. A teraz agencja Xinhua:

Helsinki, 16.XI (Xinhua) – Najprawdopodobniej to meteoryt spowodował potężny błysk na niebie i huk odnotowane na wielkim obszarze północnej Finlandii w czwartkowy wieczór (16.XI) – jak doniesiono.
Na podstawie rozmów telefonicznych z ludźmi, regionalne centrum alarmowe w Oulu jako pierwsze ogłosiło alert „o katastrofie w powietrzu” krótko przed godziną 19:00 EET (17:00 GMT), ale później informacja ta została skorygowana, kiedy kontrola ruchu lotniczego powiadomiła, że żaden samolot nie był zaginiony.
Skoro nie było żadnej katastrofy lotniczej, centrum alarmowe w Oulu doszło do wniosku, że mogło chodzić o meteoryt.
Jukka Hermanen, komendant służb ratowniczych na region Laplandii powiedział dziennikarzom z gazety „Kaleva”, że kula ognia była widziana na niebie na minutę przed usłyszeniem fali dźwiękowej.
- To brzmiało jak huk wystrzału artyleryjskiego – powiedział on.
Zgłoszenia obserwacji napływały z obszaru o średnicy setek kilometrów. Południową granicą była Kokkola. Zdjęcia zostały zamieszczone przez miejscowych mieszkańców w mediach społecznościowych. Najbardziej północne zgłoszenia nadeszły z rejonu Nellimo w Norwegii.
Hermanen powiedział, że jest zadowolony z tego, że system alarmowy został przetestowany. Powiedział, że informacje o sytuacji osiągnęły „wyższe poziomy” już wkrótce, zanim faktyczny charakter wydarzenia może zostać zweryfikowany. Nie zdefiniował, co oznaczają „wyższe poziomy”.
Fińskie władze nie otrzymały żadnych raportów o zniszczeniach w terenie. Kierownik ratowników Mauri Saniola z Inari powiedział fińskiemu radiu Yle, że okna się trzęsły i dzwoniły co zauważono wewnątrz budynków.
Jouko Manningen – astrofizyk z Sodankyla OA powiedział radiu Yle późno w czwartek, że obiekt ten mógł być jakimś fragmentem jakiegoś obiektu stworzonego przez człowieka jak np. satelity. Manninen nie był chętnym przyznać, że obiekt ten był pociskiem rakietowym, a to ze względu na kierunek jego ruchu.   



Meteoryt Inari - wybuch w atmosferze

Meteoryt ten najprawdopodobniej pochodził z roju Leonidów. Poza nimi w ziemską atmosferę wpadają meteoroidy z 5 innych rojów. Całościowo wygląda to tak, jak w załączonej tabeli:

Rój
Gwiazdozbiór
Okres i max.
Vg (km/s)
RHS (N/h)
Pd-Taurydy
Byk
1-25.XI (5.XI)
27
5
δ-Erydanidy
Erydan
6-29.XI (10.XI)
31
2
Pn-Taurydy
Byk
1-25.XI (1o.XI)
29
5
ζ-Puppidy
Rufa Okrętu
2-20.XI (13.XI)
41
3
Leonidy
Lew
14-21.XI (17.XI)
71
30.000
α-Monocerydy
Jednorożec
15-25.XI (21.XI)
60
var.

Tak więc jeżeli nie był to jakiś zużyty satelita czy pocisk rakietowy, to mamy do czynienia z meteorytem z któregoś z tych rojów, albo z jakimś przybyszem spoza Układu Słonecznego, co też jest możliwe.


Uwagi Czytelników


Najprawdopodobniej to jednak nie był meteoroid z roju Leonidów. W opisanym czasie, tj. ok. godziny 16:40 GMT czyli 18:40 EET (jak podała to NewsCom.au) nad Finlandią wschodziła konstelacja Byka, z której promieniują dwa radianty, co da się łatwo sprawdzić przy pomocy programu Stellarium. Osobiście obstawiam meteoryt z roju Pn. Taurydów. (Daniel Laskowski)  


Opracował – ©R.K.F. Leśniakiewicz 





[1] W literaturze anglojęzycznej często w relacjach prasowych używa się słowa handsome meteorite (bolide)… stąd ten przymiotnik „przystojny”.
[3] Dokładniej na N 68°56’34” – E 027°44’20”, 120 m n.p.m.
[4] Telegazeta TVP, 19.XI.2017 r., ss. 136,1-5.