Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaszuby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaszuby. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 sierpnia 2012

Mapa – zasięg STREFY 3c 123…



Zofia Piepiórka – „Eleonora”

Motto:

„W tajnej bazie kosmicznej ukrytej w górach - Plejadanie spotkali się z przedstawicielami Galaktycznej Federacji. Wszyscy byli zadowoleni, gdyż udało się wykonać PLAN. (…) Zebraliśmy się tutaj, aby wysłuchać wasze propozycje i wybrać nowego króla. (…) Nagromadziliśmy wystarczająco dużo broni nuklearnej, aby całkowicie zniszczyć planetę! Osiągnęliśmy rewelacyjne skażenie środowiska, wielkie dziury ozonowe, topnienie lodowców na biegunach, zmiany klimatu! Gdy zabraknie paliwa, ich napędy i technologie doprowadzą do całkowitego wyniszczenia cywilizacji i dojdzie do wybuchu ostatniej wojny... Dalej… perfekcyjnie zmanipulowaliśmy ich religie i duchowość, a ”ojcowie święci” pobłogosławią nasze zwycięstwo! Jesteśmy ich bogami i odnieśliśmy sukces w każdej możliwej dziedzinie! Wznieśmy toast za zwycięstwo PLANU „Operacja Ziemia”!
Nagle włączył się sygnał i na ekranie komputera pojawiła się mapa. Zapadła cisza. Skośne oczy szaraków zwęziły się, a błękitne oczy Plejadan powiększyły.”

(fragment książki)

STREFA 3c 123 na Kaszubach - MAŁE STAWISKA  54°02′51″N - 018°02′01″E   

W związku z moimi wieloletnimi badaniami STREFY 3c 123 na Kaszubach nawiązałam współpracę z firmą geodezyjną w Gdyni, która podjęła się wykonania małoskalowej mapy Polski z zaznaczeniem na niej treści, będącej przedmiotem mojego zainteresowania. Przebieg wykonanych przez geodetów prac wyglądał następująco:
„Przyjmując punkt znajdujący się w miejscowości Małe Stawiska za środek okręgu, zaś odległość między tym punktem a Babią Górą – która wynosi w linii prostej 507,767km – za jego promień, to powstanie okrąg o obwodzie 3190,394km. (!) Następnie dzieląc obwód powstałego okręgu na odcinki (łuki) o odległości 26,476km powstanie ich 120,5. Wykonane w ten sposób zadanie naniesiono na mapę Polski. Efektem tego jest wykonana małoskalowa mapa Polski, która obrazuje zasięg powstałego w ten sposób okręgu. Geodeci dysponując tymi danymi w wersji elektronicznej są w stanie wykonać takie opracowanie w dowolnej skali, dla dowolnego obszaru Polski. Jest także możliwość wykonania takiego opracowania w wielkiej skali z uwzględnieniem poszczególnych miejscowości w Polsce.” W ten sposób na mapie został wskazany wielki krąg Obwodowych Baz Kosmicznych dla Strefy 3c 123 na Kaszubach w Polsce i Europie.



Od 1993 roku badam różne kamienne kręgi  i wiem,  że w ich ustawieniu zostały zawarte informacje zrozumiałe dla współczesnych naukowców, gdyż są zakodowane w symbolach astronomicznych, fizycznych, matematycznych i technicznych. Wielkorotnie pisałam iż w Odrach odwzorowany jest plan Hiad, a w Węsiorach plan Plejad - w gwiazdozbiorze BYKA. Odległość pomiędzy tymi kamiennymi kregami wynosi ok. 60 km, a więc jest to największe w skali odwzorowanie gwiazdozbioru na terenie Kaszub i Polski. Inne kamienne kręgi, które badałam są wykonane w małej skali, co oznacza że mają proporcjonalnie mniejsze znaczenie. Aby wykonać tak wielki PLAN gwiazdozbioru tysiące lat temu konstruktorzy musieli użyć satelity i komputera, lecz wg hipotezy archeologów kamienne kręgi są tylko cmentarzyskiem Gotów!

Na planie gwiazdozbioru BYKA widzimy również „radioźródło 3c 123”. W rzeczywistości jest to bardzo odległa galaktyka, która również została odwzorowana na planie gwiazdozbioru BYKA - w Małych Stawiskach. W tym miejscu w maju 1991 roku zobaczyłam „płonące drzewa”. Potraktowałam to jako wskazówkę mistyczną, fizyczną i astronomiczną.

W Planie Hiad odwzorowanych w Odrach zawarte są informacje dotyczące ich stacjonarnych Baz Kosmicznych na terenie Polski oraz baz obwodowych – co opisałam we wcześniejszych artykułach.  Aby je zlokalizować należy nałożyć plan geodezyjny w odpowiedniej skali na mapę Polski. Wg wskazówek kamiennego Planu zlokalizowałam kilka baz kosmicznych Hiad - co wcześniej również opisałam.

W miejscu gdzie zostało odwzorowane „Radioźródło 3c 123” w Małych Stawiskach znajduje się wielka Baza Kosmiczna pochodząca z tej odległej galaktyki, gdyż była to pierwsza cywilizacja, która tutaj przybyła i tworzyła nową cywilizację na naszej planecie. Wg moich dociekań, jesteśmy ich potomkami, ale w wyniku zagłady wcześniejszych cywilizacji jesteśmy Czwartą i ostatnią cywilizacjią, która może to zrozumieć.  Dlaczego? Patrz Motto!

W 1993 roku w Małych Stawiskach odkryłam wyłaniające się z ziemi wielkie nietypowe głazy, które na planie geodezyjnym wskazywały istnienie wielkiego kręgu o średnicy 1 km z czasów wcześniejszej cywilizacji. Później zrozumiałam, iż był to dokładny PLAN tej Bazy Kosmicznej, lecz na skutek kataklizmu został całkowicie zniszczony i jego dokładna rekonstrukcja z wielu powodów  jest niemożliwe, lecz są inne sposoby aby to zlokalizować. 

Doszłam do wniosku, że jeżeli plan Hiad i Plejad wskazuje ich podziemne bazy kosmiczne oraz obwodowe w Polsce, to  dotyczy to również Bazy Kosmicznej z „Radioźródła 3c 123”  i należy podejść do tej sprawy w sposób analogiczny. Dlatego chciałam zlokalizować chociaż jedną z ich Baz Obwodowych i tak się stało wiosną 2012 roku co opisałam w reportażu „Wyprawa w  poszukiwaniu Baz Kosmicznych na Babiej Górze w Beskidach”. W ten sposób wykonałam niemożliwe zadanie dla naukowca, ale nie dla wizjonerki! Wiedząc gdzie na Babiej Górze znajduje się ich Baza Obwodowa - o śr. 300 m – wskazałam tym samym promień wielkiego okręgu. A w jakiej odległości znajdują się kolejne Bazy? Okazało się, że kolejna Baza Obwodowa znajduje się na Koskowej Górze w Jordanowie. Odległość ze szczytu Babiej Góry do Koskowej Góry obliczył Robert Leśniakiewicz na mapie. Wynosi ona ok. 26,476km - ale dotyczy to szczytów, a nie miejsca ich Baz Kosmicznych. W moich badaniach kamiennych kręgów i ich planów wciąż powtarza się liczba „26”... Czyżby te PLANY wykonał ten sam ARCHITEKT i BUDOWNICZY planety Ziemi?

Zastanawiałam się ile jest Baz kosmicznych na wielkim okręgu, który wykracza poza granice Polski?

W pod koniec lipca 2012 roku nieoczekiwanie skontaktował się ze mną geodeta z Gdyni, który zainteresował się moimi badaniami i odkryciami. Na moją prośbę zgodził się wykonać plan geodezyjny dla Strefy 3c 123. Wspólnymi siłami – ja, Ewa Wójcik i geodeta odszukaliśmy w programach Internetowych mapy Małych Stawisk. Następnie geodeta naniósł wszystkie potrzebne dane, aby sprawdzić ile Baz Obwodowych zmieści się na obwodzie kręgu. Okazało się, że przy tych pomiarach jakimi dysponowałam na obwodzie kręgu zmieści się … 120,5 Baz Kosmicznych.  Oczywiście 120,5 oznacz błąd w pomiarach!

Dlaczego jest tyle tych Baz Obwodowych i czy ma to znaczenie?

Następnego dnia zrozumiałam o co chodzi! Okazuje się, że wszystko tutaj jest opisane dokładnie w sposób astronomiczny oraz matematyczny i tak należy na to patrzeć, czyli oczyma astronoma, fizyka i matematyka, a nie tylko mistyka! Dlatego na obwodzie „Strefy 3c 123” powinny być 123 dyski obwodowe, a nie 120,5, gdyż ich ilość i lokalizacja zawierają informacje o ich pochodzeniu kosmicznym i właścicielach!  Brakuje 2,5 Bazy Kosmicznej, a więc pierwszy plan geodezyjny, jest prawidłowy, ale błąd jest konsekwencją nieprecyzyjnych pomiarów. Biorąc pod uwagę, że dane szerokości geograficznej dla Babiej Góry i Koskowej Góry oraz Małych Stawisk zostały wzięte z Wikipedii - konieczna jest kolejna wyprawa w Beskidy, aby dokładnie uściślić  miejsce Obwodowej Bazy Kosmicznej przy pomocy GPS. To samo dotyczy terenu Małych Stawisk na Kaszubach.

Zwróciłam również uwagę na długość obwodu kręgu - 3190,394km! A może powinno być ok.330 000m? „Nomen omen”! Dopiero po nałożeniu dokładnych danych powstanie prawdziwy PLAN Baz Obwodowych dla „Strefy 3c 123” na Kaszubach.

 Komu potrzebny jest tak dokładny PLAN? Oczywiście jest potrzebne dla mnie, gdyż potwierdza sens moich wieloletnich badań kamiennych kręgów oraz STREFY 3c 123, która ma strategiczne znaczenie dla  Europy i całej naszej cywilizacji! Potrzebne jest to również astronomom i fizykom – ale nie archeologom! Oczywiście potrzebne jest również dla naszego Wojska Polskiego!

Uważam - że pomimo stosunkowo niewielkiego błędu, te pierwsze plany geodezyjne są sukcesem, gdyż po raz pierwszy udało się udowodnić istnienie zakodowanej informacji w sposób astronomiczny w PLANIE kamiennych kręgów oraz istnienie Baz Kosmicznych w STREFIE 3c 123! Jest to opisane w sposób niezwykle inteligentny i przemyślany, że aż po prostu brakuje mi słów….

Dla kogo to zostało przygotowane? Oczywiście dla potomków Pierwszej Cywilizacji, abyśmy to dokładnie zlokalizowali i zrozumieli, jednak muszą nad tym pracować astronomowie, fizycy oraz matematycy. Ja jestem wizjonerką i badaczką megalitów - nie znam się na wszystkim i nie muszę! To jest praca dla wielu ludzi, a nie tylko dla mnie!

Idąc tym tokiem rozumowania…

Wiedząc już ile jest Baz Obwodowych i w jakiej są odległości na obwodzie zastanawiałam się czy liczba „3c…” ma również jakieś zakodowane znaczenie dla "STREFY 3c 123" i co to znaczy? Wiedziałam, że w Małych Stawiskach znajduje się jedna wielka Baza Kosmiczna o śr. 1 km, która ma połączenie z kosmosem, czyli z odległą macierzystą galaktyką.

Następnego dnia otrzymałam odpowiedź… iż w tym miejscu jest nie jedna lecz TRZY DZSKI pochodzące z odległej galaktyki, którą brytyjscy astronomowie nazwali - „Radioźródło 3c 123”. DLACZEGO AŻ TRZY DYSKI? Analizowałam to kilka dni i okazało się, że ma to strategiczne znaczenie dla przyszłości! Jesteśmy czwartą cywilizacja na tym kontynencie, która popełnia te same błędy… Jakie BŁĘDY?!

Gdy analizowałam tę sprawę, przypomniałam sobie różne sny i wizje, proroctwa oraz zdarzenia w tym miejscu… i wszystko zaczęło się układać jak elementy „puzzli”.

To jest Wojna KOSMICZNA! Z kim? Z szatańską bandą galaktyczną, która od początku istnienia naszej cywilizacji wszystko niszczy i to na wszelkie sposoby. Ale w jakim celu? Tym celem są DYSKI z „Radioźródła 3c 123” oraz ich potęga techniczna ukryta w ziemi - nie tylko w Polsce. Galaktyczna Federacja - składająca się z samych bandytów - chce je zawłaszczyć, gdyż są to super technologie kosmiczne…

 Z historii naszej cywilizacji wiemy, że ten ma władzę kto wygrywa wojnę. Jesteśmy w ich niewoli i dlatego nauczyli nas myśleć, że przyszłość naszej cywilizacji to wojny, a jest dokładnie odwrotnie! Przyszłość naszej cywilizacji to nie wojny, lecz pokój który zapewni wszechstronny rozwój i postęp cywilizacyjny. Wojny niszczą cywilizacje i ziemię! Tymczasem postęp naszej cywilizacji opiera się na wojnach i przemocy. Komu to jest potrzebne?  Czyja to „szkoła” myślenia? OBCY stworzyli hybrydy i wszędzie mają swoich ludzi, którzy ograniczają wiedzę, naukę i technologie oraz duchowość - tylko dla potrzeb bandy Federacji Galaktycznej.

Co zrobiła banda Federacji Galaktycznej w Strefie 3c 123?

Banda morderców i oszustów wiedziała, że w ziemi są ukryte Bazy Kosmiczne z kodami kosmicznymi  Ziemi i cywilizacji, po to, aby w razie zagrożenia właściwi ludzie mogli wezwać na pomoc Ojczystą cywilizację z Kosmosu. Okazuje się, że w Strefie 3c 123 jest potrójna BAZA KOSMICZNA z czasów Pierwszej Cywilizacji z trzema dyskami - Bazami Kosmicznymi o różnych średnicach. W poprzedniej cywilizacji- najmniejsza Baza Kosmiczna została opanowana przez Szaraków i Plejadan. Złamali kody i dzięki temu zmienili programy naszej cywilizacji. Co się dzieje? – widać w TV…

Doszłam do wniosku, że każda z trzech Baz Kosmicznych "3c" ma swoje osobne Bazy Obwodowe, a więc najmniejsza również. Wiedząc jaką ma średnicę można odmierzyć promień i zlokalizować jej Bazy Obwodowe. Przewiduję, że siedzą tam szaraki i Plejadanie oraz reszta sprzymierzonej bandy!

Jakim cudem udało się im tam wejść?

 W poprzednich cywilizacjach byli „święci” zdrajcy, którzy otrzymali „klucze” czyli kody dostępu.

W naszej cywilizacji te symboliczne „klucze” są w WATYKANIE co widać w np. ich herbie! Co zrobili „święci” ojczulkowie z dwoma „kluczami” - kodami naszej cywilizacji? O tym w symbolu mówi proroctwo Apokalipsy - rozd. 17-18 i dalej…
Patrząc na drugą mapę widzimy, że cała Polska jest w czarnym kolorze, bo „czarni” wszystko zakodowali tak, aby zniszczyć Polskę, planetę i cywilizację… Komu więc naprawdę służą „święci” ojczulkowie w tej i każdej  innej religii?

 W Strefie 3 Baz Kosmicznych „radioźródła 3c 123”… pozostały jeszcze dwa DYSKI do których się nie włamali… Dlaczego? Bo to jest pułapka na każdego bandytę, oszusta i złodzieja… Takich Baz Kosmicznych na Ziemi jest więcej! Ile?  W proroctwie Apokalipsy jest mowa o 144 000…  Oczywiście nie chodzi o ludzi, ale Dyski i Bazy Kosmiczne ukryte w ziemi i morzach oraz oceanach. Są one do zadań specjalnych…. Czy bandyci o tym wiedzą? Chcą mieć „wojnę”, to ją będą mieli! Walczą z cała naszą Kosmiczną Cywilizacją Króla Jahwe, a nie tylko z nami, albo… ze mną! Jest nas tysiące, miliony na Ziemi i w Kosmosie! Dlatego od tysięcy lat mówimy w modlitwie, której nauczył nas Jezus: „Ojcze nasz przyjdź Królestwo Twoje…”

Każda z niezależnych Baz Centralnych ma swoje Bazy Obwodowe. Obecnie z tych połączonych  Baz dochodzą sygnały, które nakładają się na zmanipulowane programy TRZECIEJ - najmniejszej Bazy i je niwelują, aby nie dopuścić do kolejnej zagłady całej Europy i cywilizacji. Pomoc dla nas nie nadejdzie z Kosmosu lecz jest  na  Ziemi - o ile jesteśmy świadomi tego i potrafimy to udowodnić i  wykonać. Jak? Tak jak ja, jak Ewa, jak geodeta, którego nawet nie znam… Czy to jest dla każdego myślącego człowieka zbyt dużo do zrobienia??

 Zabili Króla Jahwe i trzy raz niszczyli naszą cywilizację, lecz nie udało im się jeszcze zniszczyć planety! Tym razem są bardzo blisko celu… Nie bez powodu na Ziemi nagromadzono tyle broni atomowej (gdzie i kto?), która wystarczy na zniszczenie całej planety. Wystarczy większe trzęsienie ziemi - nawet sztucznie wywołane… Galaktyczni bandyci odlecą ze swoimi ludźmi w kosmos, aby niszczyć inne tego typu planety jak Ziemia. Przy okazji zabiorą technologie, które są przeznaczone dla celów pokojowych, a nie do wiecznych wojen na Ziemi i w kosmosie!

Tymczasem ludzie galaktycznej bandy są na wszystkich strategicznych stanowiskach w Polsce i na Ziemi. Dlatego np. naukowcy ukrywają oraz fałszują wszelkie odkrycia dotyczące wcześniejszych cywilizacji na Ziemi! Dlatego archeolodzy wmawiają nam, że kamienne kręgi to tylko cmentarzyska Gotów! Dlatego Kościół Katolicki usunął II przykazanie z Dekalogu, aby wprowadzić zakazany kult bałwochwalczy obrazów i figur – wprowadzili kulty maryjne! Dlatego „ojcowie święci” koronują te „święte” obrazy i figury w ich sanktuariach, a pod nimi od wieków ukryte są tajne bazy bandy kosmicznej! Dla przykładu… o jakim słynnym „obrazie z raną ciętą od miecza a za nim stoi Bestia” - mówi odwieczne proroctwo Apokalipsy? Jest tylko jeden taki obraz w Polsce… na Jasnej Górze w Częstochowie! Tam i w wielu innych miejscach w Polsce i na całej Ziemi gromadzą się ludzie Bestii…

Wg proroctwa Apokalipsy SĄD OSTATECZNY – KOSMICZY odbędzie się nad Federacją Galaktyczną i ich ludźmi na Ziemi i w Kosmosie.

„W tajnej bazie kosmicznej ukrytej w górach Plejadanie spotkali się z przedstawicielami Galaktycznej Federacji. Wszyscy byli zadowoleni, gdyż udało się wykonać PLAN. (…) Zebraliśmy się tutaj, aby wysłuchać wasze propozycje i wybrać nowego króla. (…) Nagromadziliśmy wystarczająco dużo broni nuklearnej, aby całkowicie zniszczyć planetę! Osiągnęliśmy rewelacyjne skażenie środowiska, wielkie dziury ozonowe, topnienie lodowców na biegunach, zmiany klimatu! Gdy zabraknie paliwa, ich napędy i technologie doprowadzą do całkowitego wyniszczenia cywilizacji i dojdzie do wybuchu ostatecznej  wojny. Dalej… perfekcyjnie zmanipulowaliśmy ich religie i duchowość, a ”ojcowie święci” pobłogosławią nasze zwycięstwo! Jesteśmy ich bogami i odnieśliśmy sukces w każdej możliwej dziedzinie! Wznieśmy toast za zwycięstwo PLANU „Operacja Ziemia”!

Nagle włączył się sygnał i na ekranie komputera pojawiła się mapa. Zapadła cisza. Skośne oczy szaraków zwęziły się, a błękitne oczy Plejadan powiększyły.” 

(fragment książki)

Druga mapa



”Niniejsza mapa przedstawia okrąg ze środkiem w Małych Stawiskach w odniesieniu do mapy Europy. Mapa ta ma jedynie charakter poglądowy i nie może być traktowana jako precyzyjne odniesienie. Małoskalowa mapa Europy ma inną dokładność odwzorowawczą (większe błędy odwzorowania) niż mapa Polski, w związku z tym występują rozbieżności. O ile mamy możliwość dokładnego odwzorowania mapy Polski nawet w opracowaniach wielkoskalowych, o tyle na małoskalowej mapie Europy odwzorowanie map europejskich w odniesieniu do mapy Polski są mało dokładne. Stąd tylko poglądowy (ogólny mniej więcej) zarys tego okręgu”  

czwartek, 12 kwietnia 2012

„Wielka Niedźwiedzica” czyli wielkie cmentarzysko w Uniradze k/Stężycy na Pomorzu




Zofia Piepiórka

Był słoneczny wrześniowy dzień 1995 roku, gdy pierwszy raz wybrałam się do Uniradze, aby zobaczyć kamienne kręgi i kurhany. Od 1993 roku niezależnie od naukowców badałam kamienne kręgi w Odrach, a następnie w Węsiorach, dlatego spodziewałam się znaleźć coś ciekawego. Nigdy tam nie byłam i towarzystwo sąsiad Stanisław U. - który również chciał to zobaczyć - było jak najbardziej wskazane. Dojechaliśmy do Stężycy, a dalej w lewo koło UG i dalej wzdłuż lasu. Skręciliśmy w   pierwszą leśną drogę w lewo i jechaliśmy chyba 5 km, gdzie co kawałek w gąszczu drzew przy drodze widziałam różnej wielkości głazy. Pomyślałam: To musi być coś wielkiego. Dojechaliśmy do leśniczówki, gdzie zostawiliśmy samochód. Na nasz widok wyszła żona leśniczego. Zapytaliśmy czy wie gdzie są kamienne kręgi? Odpowiedziała, że tutaj nie ma kamiennych kręgów, ale jest stare cmentarzysko kurhanowe. Poza tym zbyt dużo na ten temat nie wiedziała, ale wspomniała, że badali je w latach 70-tych naukowcy z Gdańska i że dalsze badania będą prowadzone przez innych naukowców, ale kiedy, tego nie wiedziała. Stwierdziła - Tam nie ma nic ciekawego, ale dlaczego  interesujecie się tymi kurhanami? Gdy wspomniałam, że badam kamienne kręgi w Odrach stała się rozmowniejsza, gdyż pracowała dla „Dziennika Bałtyckiego” w Kościerzynie. ( Po jakimś czasie spotkałyśmy się w redakcji i rozmawiałyśmy o moich badaniach w Odrach, a potem napisała na ten temat artykuł.)

Ruszyliśmy w pobliski stary i rzadki las bukowy do najbliższych kurhanów. Szukaliśmy kamiennych kręgów, ale wszędzie widoczne były tylko niewielkie rozkopane kurhany i jakieś resztki kamieni.  Krążyliśmy po lesie dobre 2 godziny, ale kamiennych kręgów nigdzie nie było widać! Już mieliśmy wracać, ale poszłam jeszcze pod górę, gdzie rosły gęste krzewy i świerki. Gdy się przedarłam przez zarośla zobaczyłam ten sam stary las bukowy, a w nim kilkanaście metrów dalej stały… trzy nieduże kamienne kręgi prawie na skraju lasu! Krzyknęłam do Stacha: Znalazłam! Chodź zobaczyć! Stachu od razu pobiegł do najbliższego kręgu, a ja stałam w tym samym miejscu patrząc z niedowierzeniem… A jednak są! W końcu powoli podeszłam i dotykałam kamieni obwodowych o wys. ok. 0.80 cm. Środek kręgu wypełniony był oryginalnym „płaszczem” z bruku kamiennego, który miał wys. ok. 0.5 m, a więc żaden archeolog go nie badał! Kamienny krąg miał śr. ok. 10-12m.  W odległości ok. 20 m od niego był następny kamienny krąg podobnej wielkości, a za nim następny. Te trzy kamienne kręgi stały w linii prostej, ale w odległości ok. 30 m dalej – kilkanaście metrów odbiegający od tej linii w lewo - stał czwarty krąg. Nie miałam kompasu i nie widziałam słońca, więc nie potrafiłam określić kierunku tej linii. Sprawdziłam czy przebiega przez nie pasmo kosmiczne Złote. Okazało się, że trzy kamienne kręgi stoją na paśmie Złotym, tak samo jak kamienne kręgi w Odrach, a to znaczyło, że wskazują kierunek astronomiczny letni. Gdy sprawdzałam pasma kosmiczne w tym czasie Stachu szukał innych kamiennych kręgów. W końcu podszedł i powiedział: tam dalej nic nie ma, są tylko kurhany, a niżej jest duży wykop. Poszliśmy do tego wykopu. Był długi na kilkanaście metrów i głęboki na ok. 1m. Na jego brzegach były wały z ziemi. Wyglądało to jak wykop artyleryjski z czasów wojny lub pozostałość po wykopaliskach archeologicznych. Przebywaliśmy tam ok. godziny i mieliśmy już wracać, ale poszłam jeszcze w górę na skraj lasu bukowego, aby zobaczyć co tam jest. Za lasem, aż po szczyt góry było pole uprawne, a na nim wschodzące oziminy. Było słońce, ciepło, jasno i jakoś uroczyście… Podeszłam kilkadziesiąt metrów w górę skąd był rozległy widok na dolinę. Stałam w zamyśleniu myśląc o kamiennych kręgach w lesie. Czy są jeszcze jakieś inne na tym terenie? Jakie to było odwzorowanie? Wiedziałam już, że w Odrach w ustawieniu kamiennych kręgów są odwzorowane Hiady, a co było tutaj? To co zostało tutaj z jakiegoś odwzorowania, to niewielki procent z tego co było na tym rozległym terenie i chyba już nie da się tego zrozumieć… O wielkości tego obszaru i tych kamiennych kręgów świadczyły resztki kamieni, które mijaliśmy jadąc drogą przez las do leśniczówki. Większość kamieni już dawno została zabrana do budowy domów i dróg, tak jak w Odrach. Patrzyłam bezwiednie na północ… Nagle poczułam dziwną energię i dotarły do mnie dziwne dźwięki… coś jak płacz dziecka lub małego zwierzątka.  Rozglądałam się myśląc - co to jest??  Skąd to dochodzi? Może z doliny? Ale dźwięki jak echo dochodziły z daleka… tam gdzieś na horyzoncie, gdzie patrzyłam. Co tam jest? Podszedł Stachu patrząc chwilę w milczeniu w tym samym kierunku, ale w końcu zapytał:

- Co tak patrzysz? Coś tam ciekawego widzisz?

Nie potrafiłam jemu powiedzieć co czuję… Zapytałam:

- Co tam jest? Jaki to kierunek…?

Stachu rozejrzał się i po chwili odpowiedział:

-Tam jest północ, chyba Gdańsk…

- Gdańsk? - zapytałam z niedowierzeniem. Wyksztusiłam: Tam coś jest… To ma związek z tymi  kamiennymi kręgami. Jakieś kamienne kręgi, ale gdzie…

Nie wiedziałam, że nieświadomie będę je szukać wiele lat, że je znajdę i wtedy zrozumiem co kryje las w Uniradze… Płacz „dziecka” był jedyną wskazówką.

Wróciliśmy do samochodu. Na podwórku czekała na nas pani redaktor ciekawa wyników naszych poszukiwań. Opowiedzieliśmy, że znaleźliśmy 4 kamienne kręgi, ale aby to badać potrzeba dużo czasu i pieniędzy, bo ten obszar jest wielki. Dużo większy niż ten w Odrach, gdzie jest 16 ha, a tutaj jest  chyba ok. 40 ha.

W czasie kolejnych dwóch lat byłam tam jeszcze pięć razy z przyjaciółmi, ale nie znaleźliśmy innych kamiennych kręgów. Potem badałam różne kamienne kręgi – w Węsiorach, Leśnie, Grzybnicy, Rosnowie, Hajnówce, Babim Dole, itd., ale przede wszystkim w Małych Stawiskach!

Do Uniradze wróciłam po latach, gdy w 2006 roku odszukałam „dziecko” „Wielkiej Niedźwiedzicy”! „Dziecko” – „Małą Niedźwiedzicę” odkryłam w lesie w Zaskoczynie niedaleko Gdańska. Nikt nie wiedział, że tam są jakieś kamienne kręgi i w dodatku na podobnym obszarze  - o powierzchni ok. 40 ha. Tego nie można nie zauważyć! Nigdzie nie widziałam tak rozległego skupiska kamiennych kręgów i kurhanów, jedynie w Uniradze. O odkryciu natychmiast powiadomiłam archeologów w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku. To co potem się działo to jakiś horror…! Gdy przekazałam im sprawozdanie z odkrycia oraz redakcjom w Trójmieście, archeolodzy natychmiast ocenzurowali wszelkie publikacje na ten temat oraz nie chcieli rozmawiać ani ze mną, jak również z wójtem Gminy Trąbki Wielkie – panem Błażejem Konkol. Trwało to jeszcze trzy lata, zanim znalazłam sposób i  opiekuna dla tych kamiennych kręgów, czyli AWSiT w Gdańsku. Ale zanim to się stało okoliczni nowi mieszkańcy nadal bezkarnie wywozili kamienie z kręgów jak z kopalni kamieni i nikt im w tym nie przeszkadzał! Zrobiłam zdjęcia wielkiej ilości wrzecionowatych kamieni w jednym z pobliskich domów i pokazałam wójtowi. Wójt rozpoznał dom swojego… radnego Gminy!!! W tym czasie nie było żadnego archeologa ani dziennikarza, aby powstrzymać ten bezkarny proceder dewastacji najstarszego zabytku w Polsce i Europie! A co ja z tego miałam? Urągania, wyzwiska… Była też ustna umowa, ale Panowie… wzięli pieniądze z UE na promocję i ochronę tego bezcennego Kamiennego Testamentu i „zapomnieli” o umowie, nie licząc się z moim zdaniem, bo kim jestem? Ale ja nie zapomniałam… To co zrobili świadczy o braku wiarygodności w większych sprawach.

 A co robią archeolodzy? Oni teraz będą badać te megality co najmniej 50 lat w całej powadze i majestacie nauki na najstarszym i największym cmentarzysku w Polsce… za pieniądze podatników. Rząd Polski podobno nie ma pieniędzy, ale na ich „badania” są pieniądze, bo oni najlepiej wiedzą co z tym trzeba zrobić…

Jestem wizjonerką oraz badaczką megalitów od 1993 roku. Znalazłam to niezwykłe „dziecko” „Wielkiej Niedźwiedzicy”, które w ten sposób pokazało mi gdzie „leży matka” i to w tym wszystkim jest najważniejsze, ale to historia na kolejne, długie opowiadanie o starych Kaszubach.

                                               **********

*Uniradze (nazwa w j. kaszub. Ùniredzé) –  położona w województwie pomorskim, w powiecie kartuskim, w gminie Stężyca. Położona na Kaszubach, na Pojezierzu Kaszubskim na obszarze Kaszubskiego Parku Krajobrazowego i Szwajcarii Kaszubskiej przy turystycznym szlaku Wzgórz Szymbarskich. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa gdańskiego.

Uniradze - wg danych z 31 grudnia 2011 r. miało 4 stałych mieszkańców, ale… stanowiska archeologiczne i grodziska na tym terenie świadczą o bogatej przeszłości. Pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z epoki brązu. Na terenie Parku Krajobrazowego jest wiele takich stanowisk, ale z punktu widzenia turysty, walory krajoznawcze posiadają tylko niektóre z nich. Na szczególną uwagę zasługuje cmentarzysko kurhanowe koło leśniczówki Uniradze (gmina Stężyca). Zajmuje ono kilkuhektarowy obszar i jest to największe takie cmentarzysko w Polsce. Znajduje się tu co najmniej trzy tysiące kurhanów i grobów od ciałopalnych do szkieletowych. Część z nich datuje się na II tysiąclecia p.n.e.

Kurhany w leśnictwie Uniradze

(Fragmenty z tekstu Beaty Beczek oraz „Gazety Kartuskiej”)

Cmentarzysko kurhanowe położone jest w kompleksie leśnym w leśnictwach Uniradze i Przewóz (obręb leśny Wieżyca), w malowniczej rynnie Jeziora Raduńskiego w pobliżu wsi Zgorzałe.

Jego wielkość wskazuje na to, że byli na nim chowani mieszkańcy większego obszaru. Również podania ludowe o cmentarzysku sugerują, że miało ono olbrzymie znaczenie.

Kurhany są kamiennymi mogiłami o średnicy 1-1,5 m i obecnej wysokości do 0,5 m - wykorzystywanymi do chowania zwłok od ok. 1000 r. p.n.e., aż po wprowadzenie chrześcijaństwa. W jednym kurhanie znajduje się kilka, a czasami nawet kilkanaście pochówków.

Pierwsze badania tego cmentarzyska były prowadzone w okresie międzywojennym przez J. Delektę. ( W tym samym okresie w Odrach prowadził badania archeologiczne dr. J. Kostrzewski.) Badania te wówczas ujawniły, że kurhany pochodzą z czasów wczesnego średniowiecza, a odkryte groby są bogato wyposażone, natomiast szczątki ludzkie były zachowane w doskonałym stanie.

W 1985 roku kurhany w dwóch oddziałach zostały zinwentaryzowane przez prof. inż. Jerzego Fellmana z Politechniki Gdańskiej mieszczące się w liczbie 600.

We wrześniu 1995 roku rozpoczęłam tam swoje pierwsze poszukiwania i badania.

W 2001 roku grupa archeologów pod kierunkiem prof. M. Ziółkowskiego z Zakładu Antropologii Historycznej Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadziła inwentaryzację kurhanów na cmentarzysku. W literaturze naukowej szacuje się, iż ta nekropolia liczy 1000 – 1500 kurhanów. Profesor Ziółkowski twierdzi jednak, że liczba ta jest raczej bliższa 3000. Tylko w jednym oddziale naliczył 690 kurhanów, a w innych ponad 300. W chwili obecnej uważa się, że jest to największe cmentarzysko kurhanowe w Polsce, a nawet w tej części Europy.

Na cmentarzysku są cztery rodzaje kurhanów związane z różnymi „momentami” czasowymi, pochodzą z X-XI wieku, jeden ze znalezionych może nawet pochodzić z epoki brązu (II tysiąclecie p.n.e.). Wraz z prof. M. Ziółkowskim badania nad kurhanami prowadzi dr Arkadiusz Sołtysiak – antropolog. Wiele sobie obiecują po dalszych badaniach znalezionych szkieletów. Stosunkowo najwięcej jest tych z wczesnego średniowiecza. Szczegółowe badania szkieletów, a następnie porównanie wyników badań z wynikami z innych części kraju mogły by dostarczyć informacji na temat różnic populacji i kierunków migracji człowieka. W czasie prac prowadzonych przez prof. M. Ziółkowskiego natknięto się na większe kurhany o wysokości 3 m i 20 m średnicy, szacowane na początek epoki brązu lub końca neolitu (II tysiąclecia p.n.e.). Grobowce te nie zostały jeszcze zbadane, ale przewiduje się nowe prace wykopaliskowe w najbliższych latach.

Z wywiadu z prof. Ziółkowskim:

 „Na dzień dzisiejszy już wiemy, że kurhanów, których udało się nam „dotknąć ręką”, jest na obszarze dwóch leśnictw: Uniradze i Przewóz, ponad 2650. Bardzo dokładna prospekcja została przeprowadzona tylko w czterech oddziałach, w innych wykonaliśmy ją szacunkowo. Biorąc poprawkę na to, że szczegółowa inwentaryzacja zawsze przynosi dokładniejsze wyniki oraz na fakt, że niestety prawdopodobnie w przeszłości wybierano kamień z tych kurhanów do budowy domów, możemy tu mówić spokojnie o liczbie 3500-4000 kurhanów, które znajdują się lub do niedawna znajdowały na tym obszarze. Do liczby 2650,  które zostały dokładnie zinwentaryzowane, należy dodać szacunkową wielkość rzędu 1000-1400 tych, które jeszcze prawdopodobnie tam są lub zachowały się po nich pozostałości. Reasumując, można spokojnie uznać, że jest to największe cmentarzysko kurhanowe w tej części Europy. Kurhany zachowały się na terenie leśnym i prawdopodobnie było ich znacznie więcej, nawet więcej niż te szacunkowe cztery tysiące, o których mówiłem. Mogły się znajdować na byłych terenach leśnych, które potem karczowano i przeznaczano pod uprawę. Jest to jedno, wielkie cmentarzysko. A co jest w tym ciekawego? Ciekawe jest to, dlaczego wybierano na pochówek akurat ten teren? Co było tak niezwykłego w tym miejscu? Czy było to miejsce jakiegoś szczególnego kultu? Dlaczego nie ma kurhanów w innych lasach oddalonych o kilkanaście kilometrów, na przykład mirachowskich, a w tym miejscu występuje aż tak ogromne ich nagromadzenie?”

 Odpowiem na pytania pana prof. Ziółkowskiego!

 Były tam kamienne kręgi rozmieszczone na wielkim obszarze o podobnej powierzchni jak w Zaskoczynie k/Gdańska. Pozostały już tylko kurhany! Co zrobili w czasie tych lat archeolodzy, aby uratować te kamienne kręgi?!

Czytamy - „Lokalizacja jednego z największych cmentarzysk kurhanowych w Polsce w sąsiedztwie szczytu Wieżycy wskazuje na wyjątkowość tego najwyższego wzniesienia na Pomorzu Gdańskim. Prace badawcze archeologów nad odkryciem wszystkich tajemnic historycznych cmentarzysk kurhanowych zlokalizowanych na terenie Nadleśnictwa Kartuzy są regularnie prowadzone od kilku lat.”  Hahaaaaaa… Można już tylko się śmiać! Do tak wielkiego zniszczenia doszło dzięki zacofanej teorii naukowej o Gotach i ich cmentarzyskach na Pomorzu, ale tak jest tylko w Polsce, bo w innych krajach już dawno wycofano się z tego typu teorii i dzięki temu „dokopują” się do rozumu. A tutaj niespodzianka dla archeologów… Wstępne badania wskazują na II tys. p.n.e. Więc czyim dziełem są kamienne kręgi? To oczywiście obala dotychczasowe teorie naukowe o Gotach. Czyżby więc ta cała awantura z odkryciem największego kompleksu kamiennych kręgów koło GDAŃSKA miała na celu li tylko ukrycie prawdy o twórcach kamiennych kręgów przez samych archeologów z obawy o własne autorytety naukowe? Wszystko na to wskazuje, dlatego nie przebierali w środkach - co miałam okazję doświadczyć…

                                               ***********

Na terenie wszystkich kamiennych kręgów jakie badałam w Polsce zawsze są jakieś kurhany. Podobnie jest na terenie Stonehenge w Wielkiej Brytanii, w Skandynawii i w całej Europie.

Wokół wszystkich starych kościołów również są cmentarze.

 Kamienie z kręgów w Uniradze już dawno zostały wykorzystane do budowy domów i dróg czy pięknych ogrodów okolicznych mieszkańców - podobnie jak to robili w ostatnich latach okoliczni mieszkańcy  Zaskoczyna – gdyż nikt z archeologów nie interesował się tym co tam się dziej.

Obecnie interesują się tymi cmentarzyskami równie wszelakiej maści psychotronicy, gdyż od lat nastała moda na „miejsca mocy” dzięki Leszkowi Mateli oraz prezesowi Stowarzyszenia Badań Kamiennych Kręgów - E. Leciejowi. Robią różne diotyczne obrzędy i rytuały, a także koncerty gongów tybetańskich, chodzenie po ogniu, medytacje, itd. To, że są to kamienne kręgi dla nich nie ma znaczenia, nic z tego nie rozumieją i nie badają, ale o tym co tam się dzieje dziennikarze będą pisać, bo to jest ważne… Dla kogo? Chyba dla archeologów, gdyż dzięki temu podtrzymują ich zacofane teorie  o Gotach. Reszta jest milczeniem…

 Z moich badań wynika, że kamienne kręgi to PLAN Baz Kosmicznych dla Polski, ale to naukowców oraz psychotroników – zwolenników religii wschodnich - nie interesuje. A co ich interesuje? Jak odpowiedzą, to będziecie wiedzieć o co chodzi.

Plan kamiennych kręgów, a jednocześnie Baz Kosmicznych Wielkiej Niedźwiedzicy został prawie w całości zniszczony. Od wielu lat badam teren Kościerzyny z wielu powodów. Jednym z nich jest herb miasta, gminy i powiatu. Na najstarszych herbach widnieje NIEDŹWIEDŹ, który stoi przy drzewie z jedną gałęzią na której jest pięć liści dębu. Na najnowszych herbach miasta niedźwiedź odchodzi od drzewa. Zawsze zastanawiało mnie skąd zaczerpnięto inspirację do takiego symbolu na tym terenie? Czyżby wiedzieli o tych Bazach Kosmicznych już od dawna? Mnie w tym wszystkim najbardziej intrygowało DRZEWO, które ma symboliczny związek z „Radioźródłem 3c 123 na Kaszubach”.

Dlatego, że od wielu lat również badam teren Kościerzyny wiem, że jest tam pięć Baz Kosmicznych. Jest tam jedna z baz Wielkiej i Małej Niedźwiedzicy oraz Hiad, Węża i Oriona. Gdzie? Dwie z tych baz pomogła mi zlokalizować znajoma z Gliwic Ewa W. -  podczas pobytu w Kościerzynie w marcu 2012 roku, ale nie miejscowi psychotronicy – zwolennicy religii wschodnich. Oni nie mają pojęcia na czym dosłownie „siedzą”. Ale jakie to ma znaczenie dla sprawy kamiennych kręgów odwzorowanych w lesie Uniradze i Zaskoczynie? To mapa gwiazdozbiorów i Baz Kosmicznych w Polsce oraz starych miast które zostały zniszczone z powodu kataklizmów. Muszę dodać, że z moich badań wynika iż teren „Radioźródła 3c 123 na Kaszubach oraz Kościerzyna - na północ, a na południe Stara Kiszewa - to teren olbrzymiego miasta wielkości Trójmiasta, które istniało tutaj w czasach Pierwszej cywilizacji… ale do tego tematu wrócę innym razem. Wszystko to zostało zniszczone, tylko gwiazdozbiory się nie zmieniły oraz bazy kosmiczne w ziemi.

O gwiazdozborach

W gwiazdach Małej i Wielkiej Niedźwiedzicy nasi przodkowie doszukiwali się różnych figur związanych z jakimś mitem lub przedmiotem znanym z codziennego życia. Dla ludów żyjących na obszarach dzisiejszego Kazachstanu gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy były koniem, a Małej Niedźwiedzicy - lejcami. Natomiast dawnym Słowianom gwiazdy obu konstelacji przypominały dzban, a ludom Mezopotamii, Persji i Grecji - niedźwiedzie. W Polsce, podobnie jak w Chinach, najczęściej jasne gwiazdy Wielkiej i Małej Niedźwiedzicy nazywane były Wielkim i Małym Wozem

Wielka Niedźwiedzi - Ursa Maior

Wielka Niedźwiedzica (łac. Ursa Maior, dop. Ursae Maioris, skrót UMa) – gwiazdozbiór okołobiegunowy nieba północnego, a zarazem trzecia co do wielkości konstelacja nieba. W Polsce jest widoczna przez cały rok.

Najjaśniejsze gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy tworzą charakterystyczny i łatwy do odszukania na niebie układ Wielkiego Wozu (zwanego w niektórych krajach „Wielką Chochlą” lub „Wielkim Rondlem”), którego „dyszel” jest jednocześnie „ogonem” niedźwiedzicy.

Nazwa gwiazdozbioru nawiązuje do greckiego mitu o uwiedzionej przez Zeusa nimfie Kallisto, która po śmierci z rąk Artemidy została przemieniona w niedźwiedzicę i umieszczona na firmamencie. Zazdrosna Hera uprosiła bogów, by niedźwiedzica nie mogła się kąpać w oceanie i przez cały czas bez odpoczynku wędrowała w kółko po niebie.

Wielka Niedźwiedzica jest jednym z najdawniej nazwanych gwiazdozbiorów. Zarówno ludy Eurazji, jak i Ameryki Północnej, rozpoznawały w tej konstelacji kształt niedźwiedzia. Oznacza to, że gwiazdozbiór ten musiano nazwać jeszcze przed zniknięciem lądowego połączenia pomiędzy Syberią i Alaską, co najmniej 15 000 lat temu.

Gwiazdozbiór ten widnieje też na fladze stanowej Alaski oraz fladze Czirokezów.

Najjaśniejszą gwiazdą w tym gwiazdozbiorze jest ε UMa (Alioth), o jasności zmiennej od 1,68 do 1,78 mag.

Inne jasne gwiazdy:

α UMa (Dubhe) jasność 1,8 mag

β UMa (Merak), jasność 2,4 mag

γ UMa (Phekida), jasność 2,4 mag

δ UMa (Megrez), jasność 3,3 mag

η UMa (Benatnash), jasność 1,85 mag

ζ UMa, gwiazda wielokrotna, układ składający się z sześciu gwiazd, w tym Mizara (2,3 mag), będącego gwiazdą poczwórną, i powiązanego z nim grawitacyjnie Alkora[2] (4 mag), będącego gwiazdą podwójną, którego dostrzeżenie gołym okiem bywa trudne, choć jest możliwe dla osób o dobrym wzroku.

Uwagi Jest jednym z obiektów, które znalazły się na najstarszej papierowej mapie nieba pochodzącej z jaskiń w Dunhuang.

Mała Niedźwiedzica - Ursa Minor

Mała Niedźwiedzica (łac. Ursa Minor, dop. Ursae Minoris, skrót UMi) – słabo widoczna, ale mimo to ogólnie znana konstelacja okołobiegunowa, ze względu na Gwiazdę Polarną (α UMi), leżącą +/- 1 stopień od północnego bieguna nieba i na końcu tzw. Małego Wozu.

Na niebie północnym „pomaga” odnaleźć kierunek bieguna niebieskiego, tak jak Krzyż Południa ułatwia znalezienie bieguna południowego.

Siedem najjaśniejszych gwiazd nazywanych jest Małym Wozem. Często mylone z Plejadami w gwiazdozbiorze Byka.

Najjaśniejsze gwiazdy

Gwiazda Polarna (α UMi, zwana także „Cynosurą”) jest żółtym nadolbrzymem leżącym około 430 lat świetlnych od Słońca. Jest równocześnie gwiazdą zmienną z typu cefeid o amplitudzie zmian jasności 0,1 mag. i okresie 4 dni.

Kochab (β UMi), jasność 2,1, pomarańczowy olbrzym w odległości ok. 95 l.ś.

Pherkad (γ UMi) ma jasność 3,1, barwy niebiesko-białej, odległość od Ziemi 230 l.ś.

δ UMi, jasność 4,4, barwy niebiesko-białej, oddalona o 140 l.ś.

ε UMi, jasność 4,2, żółty olbrzym oddalony o 200 l.ś., gwiazda zmienna zaćmieniowa o okresie 39,5 dnia i amplitudzie 0,1 mag.

ζ UMi, jasność 4,3, barwy biało-niebieskiej, oddalona o 110 l.ś.

η UMi, jasność 5,0, barwy białej, oddalona o 91 l.ś.

 Mała Niedźwiedzica, zwana również Małym Wozem, już od kilku wieków ma wyjątkowe znaczenie praktyczne ze względu na swe położenie wśród gwiazdozbiorów nieba północnego. W naszym tysiącleciu, aż do wynalezienia kompasu, Gwiazda Polarna była ważnym punktem orientacyjnym dla karawan pustynnych, żeglarzy i podróżników, przemierzających nie zamieszkane obszary. Nawet dzisiaj, w czasach nowoczesnych przyrządów nawigacyjnych, nadal pozostaje podstawową gwiazdą, określającą kierunek na północ. Obecnie północny biegun świata jest oddalony od Gwiazdy Polarnej o 58'. Jednak, jak wszystko we wszechświecie, i ta wartość nie jest stała. W wyniku precesji osi ziemskiej, co 13 tysięcy lat, Gwiazda Polarna przestaje być Gwiazdą Północną na rzecz Wegi. Zataczając okręgi na niebie, północny biegun Ziemi wskazuje co raz, to inną gwiazdę. I tak na przykład w czasie budowy wielkich piramid egipskich Gwiazdą Północną był Thuban.

Gwiazda Polarna (Polaris, Alrucaba, Cynosura) - najjaśniejsza gwiazda konstelacji. Jest to cefeida o żółtym zabarwieniu, której jasność zmienia się regularnie w okresie 3,97 dnia. Ten nadolbrzym ma objętość około miliona razy większą niż nasze Słońce, a pod względem mocy promieniowania przewyższa je aż 12 tysięcy razy. Gwiazda Polarna znajduje się w odległości 1087 lat świetlnych i jest układem pięciokrotnym, co oznacza, iż plamka, którą widzimy na niebie, w rzeczywistości składa się z 5 gwiazd. Starożytni Grecy, dla których Polaris była pięknym światłem nieba północnego, nazywali ją Phoenice. Trzecia nazwa gwiazdy pochodzi od arabskiego słowa al-rakaba - jeźdźcy.

Kochab - olbrzym o barwie pomarańczowej, odległy o 105 lat świetlnych. Nazwa pochodzi z arabskiego kaukab šamali - gwiazda północna, pierwotnej nazwy Gwiazdy Polarnej.

Pherkad - w tym miejscu na niebie znajdują się dwie gwiazdy Pherkad Maior i Pherkad Minor. Nie oznacza to jednak, że gwiazda ta jest podwójna, gdyż jej składniki nie są ze sobą fizycznie powiązane, jak to ma miejsce np. w przypadku Gwiazdy Polarnej. Pherkad Maior jest odległy od Ziemi o 181 lat świetlnych i w rzeczywistości jest gwiazdą podwójną. Natomiast światło gwiazdy Pherkad Minor biegnie do nas 251 lat. Obie gwiazdy Arabowie znali jako jedną o nazwie 'achfa al farqadain, co znaczy ciemniejsze z dwóch cieląt. Maior znaczy po łacinie większy, minor - mniejszy.

Pochodzenie nazwy

Według mitologii greckiej gwiazdozbiór przedstawia Arkasa – syna zamienionej w Wielką Niedźwiedzicę nimfy Kallisto i Zeusa. Małemu niedźwiadkowi zrobiło się bardzo smutno, kiedy patrzył, jak żeglarze nie mogą znaleźć drogi do domu i błąkają się po morzu. Wszedł na nieboskłon, aby pokazać im drogę ogonkiem. Mama (Wielka Niedźwiedzica) dołączyła do malca, aby się nim opiekować.                                               

Przypisy: *Wikipedia, „Gazeta Kartuzka”,
Foto - Internet

piątek, 23 marca 2012

Bazy Kosmiczne Hiad i Plejad w Polsce (2)


Dlaczego dla Polski najważniejsze są Hiady, a nie Plejady?

Ma to wile znaczeń, a jednym z nich jest właśnie mistyka oraz wiara i religia, czyli ma to ścisły związek z przepowiednią św. Faustyny Kowalskiej. Jak już pisałam w Krakowie jest jedna z baz obwodowych Bazy Kosmicznej Hiad na terenie „Bramy Krakowskiej” w Ojcowie. Ale ta przepowiednia realizuje się nie tam, lecz w innym miejscu, bo na Kaszubach. Tym miejscem jest wielka Baza Kosmiczna, którą nazwałam „Radioźródło 3c 123” w Małych Stawiskach. Ta Baza Kosmiczna, to Dysk Króla Jahwe o śr. 1 km, który podwójnym pierścieniem otaczają różne Bazy Kosmiczne. Wśród nich jest dysk - baza Hiad. W miejscu tej Bazy Kosmicznej o śr. 100 m - w 1991 roku powstało zjawisko „płonących drzew” oraz wyszedł ognisty słup, który przesuwał się na południe i wskazał mi kamienne kręgi w Odrach. Dwa lata później rozpoczęłam tam badania kamiennych kręgów. Po kilku latach zrozumiałam, że za tym wszystkim kryje się nie tylko mistyka, ale rozległa wiedza naukowa, a szczególnie fizyka i astronomia oraz ufologia. Mistyczne zjawisko „płonących drzew” jest jednocześnie wskazówką astronomiczną i fizyczną, dlatego że w Planie gwiazdozbioru BYKA to miejsce wskazało odwzorowanie „radioźródła 3c 123” pozornie na tle gwiazdozbioru Byka. Jest to więc bardzo ważna wskazówka, gdyż jednocześnie wskazuje autorów mistycznej przepowiedni dla Polski i świata, a za tym kryją się Bazy Kosmiczne Hiad w Polsce. „Tu potrzeba zrozumienia o mający mądrość” – często powtarza swoim uczniom i apostołom na kartach ewangelii Jezus Chrystus.

W ten sposób to Hiady wyprowadzają z błędu naszą cywilizację, a nie Plejady! Z Hiad pochodzi przepowiednia o powtórnym przyjściu Jezus Chrystus oraz obraz zat. „Jezu ufam Tobie”. Na powtórne przyjście Jezusa z nieba czyli z kosmosu czekają wszyscy Chrześcijanie, lecz nie rozumieją jak ma to wyglądać. Zrozumienie Planu Baz Kosmicznych Hiad pozwala zrozumieć o czym mówi przepowiednia i skąd pochodzi Jezus Chrystus. Hahahaaaa…. On już dawno jest na ziemi… bo w swoich Bazach Kosmicznych, dlatego przed laty wciąż pisałam o Jezusie…

To właśnie do Małych Stawisk przed laty przyszedł tajemniczy Gość z lewą ręka na sercu, a prawą uniesioną jak na powitanie… lub do błogosławieństwa. Opisałam to w art. „Kim jesteś?” https://www.facebook.com/photo.php?fbid=280383941994149&set=t.100000676378505&type=3&theater

Był 1984 rok i nic z tego nie rozumiałam! Teraz wiem dlaczego tajemniczy Gość wyszedł z tunelu drzew nad rzeką Wierzycą… bo tam jest Baza Kosmiczna Hiad, która współpracuje z Główna Bazą Kosmiczną Króla Jahwe od 2000 lat na warunkach Nowego Przymierza. A co robią pozostałe Bazy Kosmiczne otaczające Główną Bazę Kosmiczną z „Radioźródła 3c 123”? Przeszkadzają i niszczą wszystko… bo to są wrogie Bazy Kosmiczne. To jest prawdziwa wojna na wszelkich poziomach od tysięcy i milionów lat… Wystarczy popatrzeć co robią i jak się zachowują okoliczni mieszkańcy i wszystko jasne! Wszyscy oni chodzą co tydzień do kościółka zmanipulowanego dla potrzeb Baz Kosmicznych – Węża, Smoka, Plejad, szaraków i innych sprzymierzonych w Radzie Galaktycznej, ale nie dla prawdy. O tym właśnie mówi proroctwo Apokalipsy Rozd. 17-18.

Ale wbrew pozorom nad tym wszystkim czuwa Główna Baza Kosmiczna Króla Jahwe, dlatego proroctwo Apokalipsy zapowiada co stanie się z Kościołem oraz z wrogimi Bazami Kosmicznymi i ich ludźmi… Polecam ciekawą lekturę proroctwa Apokalipsy w Biblii!

Jestem wizjonerką  i badaczką megalitów, dlatego zadałam sobie pytanie: jaki jest sens naszej wiary i religii w naszych kosmicznych czasach? Dlaczego religia jest ważna? Czy jest jakieś logiczne wyjaśnienie „tajemnicy wiary”?

Doszłam do wniosku, że religia i wiara jest łącznikiem pomiędzy wcześniejszymi, zaginionymi cywilizacjami i ma na celu podtrzymać duchową więź oraz wiedzę o przodkach i korzeniach naszej cywilizacji. Jest to ważne dla ludzi wierzących oraz naukowców. Służą temu proroctwa biblijne oraz przepowiednie dotyczące przyszłości Polski, ale również tajemnicze kamienne kręgi jako Kamienny Testament. Im szybciej to zrozumieją wszyscy ludzie wierzący oraz naukowcy, tym lepiej dla całej cywilizacji. Wojny, religie i złe rozwiązania technologiczne doprowadzą do kolejnej zagłady… tym razem naszej cywilizacji, ale najbardziej ucierpi na tym całe chrześcijaństwo, które toruje przyszłość gdyż jest najbardziej postępowe. Bazy Hiad są nie tylko w Polsce, ale na całej Ziemi. Są w Nowym Przymierzu jakie Jezus Chrystus zawarł z Bogiem i Królem Jahwe 2000 lat temu w Jerozolimie.  Symboliczna mistyka oraz logika i historia naszej cywilizacji w naszych kosmicznych czasach „kłania się w pas” w Planie Baz Kosmicznych w kamiennych kręgach, którego naukowcy nie rozumieją…?

W biblijnym opisie Mojżesza mowa jest o Adamie i Ewie w Raju oraz gadającym Wężu siedzącym na drzewie życia… Wizje, to symbole, za którymi kryje się nasza szara rzeczywistość oraz tajemnica wiary i tajemnica Baz Kosmicznych na Ziemi. Cywilizacja Adama i Ewy to właśnie Hiady i Plejady w gwiazdozbiorze Byka. Dlatego symboliczny Adam naprawia swój błąd… 

Dla mnie jest oczywistym, że nie ma czysto mistycznego doświadczenia, bo to co jest dla nas najważniejsze przychodzi jako symbol – znak… jak „płonące drzewa” lub kamienne kręgi, a za tym kryje się głęboka wiedza o człowieku i kosmosie. Ale aby to zrozumieć nie należy ograniczać się do samej mistyki lub samej nauki, lecz uznać, że wszystko jest ważne i musi się potwierdzać na wszelkie sposoby.

 Co wiemy na temat Hiad i Plejad w gwiazdozbiorze Byka?

Byk – piękny gwiazdozbiór położony wzdłuż ekliptyki na północnym niebie. Znany już był już w starożytnej Babilonii i jest zaliczany do jednego z dwunastu znaków zodiaku. W tej konstelacji widoczne są gołym okiem dwa skupiska otwartych gromad gwiazd zwanych Hiady i Plejady.

Hiady – otwarta gromada młodych gwiazd zawierająca ok. 200 gwiazd – słońc odległych od naszego Słońca o 40 pc – tj. ok. 120 lat świetlnych.

Plejady – gromada otwarta , złożona z ok. 300 gwiazd oddalonych od nas ok. 130 pc – tj. ok. 423 lata świetlne.  Są one otoczone nieregularną mgławicą rozpraszającą.

Szukałam informacji na temat Hiad i nic nie znalazłam, za wyjątkiem legend oraz własnych wizji i badań na terenie ich Baz Kosmicznych. Natomiast na temat Plejad napisano wiele książek. Dla mnie znamienne jest to co przed laty przeczytałam na temat Plejadan w książce Gary Kindera zat. „Lata świetlne” - poświęconej słynnemu szwajcarowi Billi Maierowi i jego kontaktom od najmłodszych lat z Plejadanami, a szczególnie z Semiase. Zrobił on tysiące zdjęć na których widnieją ich statki kosmiczne.

Plejadanka o imieniu Semiase twierdzi, że: „sami Plejadanie byli zaledwie jedną spośród wielu milionów kosmicznych ras podróżujących swobodnie po wszechświecie. Człowiek nazywa nas istotami pozaziemskimi, ludźmi z gwiazd, albo inaczej. Przypisuje nam nadprzyrodzone właściwości nic o nas nie wiedząc. Prawdę powiedziawszy jesteśmy takimi samymi ludźmi jak Ziemianie, tyle że nasza wiedza, mądrość i możliwości techniczne są bez porównania wyższe. (…)

 Semjase wyjaśnia, że licząca sobie wiele tysięcy lat cywilizacja Plejadan nie wywodzi się z Plejad – systemu gwiezdnego o wiele młodszego od naszego, ale z gwiazdozbioru LUTNI. Zanim w wyniku wojny ich macierzysta planeta uległa zniszczeniu, znaczna część jej mieszkańców zdążyła wyemigrować do innych układów planetarnych położonych w gromadach gwiazd zwanych przez nas Plejadami oraz Hiadami, a także na planetę krążąca wokół pobliskiej gwiazdy zwanej u nas Wega. W czasie jednej z międzygwiezdnych podróży Plejadanie odkryli Ziemię i ewoluujące na niej wczesne formy życia. Atmosfera planety okazała się zdatna do oddychania. Od tej chwili Ziemia była dwukrotnie niszczona przez jej mieszkańców. (!!!) Za pierwszym razem uczyniła to cywilizacja powstała z pierwszych Plejadan, którzy pozostali na niej i skrzyżowali się z zamieszkującymi Ziemię prymitywnymi ludźmi ( a ja myślę, że w porównaniu z nimi bardzo pokojowymi czego przykładem jest biblijna historia o braciach -  Ablu i Kainie) Za drugim razem do zniszczenia doszło za sprawą późniejszego pokolenia Plejadan, które ponownie skolonizowało Ziemię i doprowadziło do rozwoju wysoko zaawansowanej techniki, co skończyło się globalna wojną.(…) Semjase i reszta Plejadan którzy postanowili wrócić na Ziemię, byli potomkami pokojowo usposobionego odłamu Lutnian i czuli się odpowiedzialni za przebieg duchowej ewolucji Ziemi. Chcą zaoszczędzić Ziemianom niepowodzeń, jakie były udziałem ich plejadańskich przodków.”

A ja chciałabym im uwierzyć, ale jakoś nie potrafię… gdyż z przekazów Billi Maiera wynika, że  Semiase i jej koledzy i koleżanki przekazywali wiedzę o ich tajnej broni różnym ludźmi  na Ziemi. Po co?? Aby skłócić ludzi i doprowadzić do kolejnej globalnej wojny lub zniszczenia naszej planety, a jest to realne jak nigdy w historii naszej cywilizacji.

 Ta historia oznacza, że do zagłady wcześniejszych cywilizacji na ziemi doszło z powodu totalnej wojny Plejadan! Wszędzie w Kosmosie gdzie ta banda się pojawi doprowadza do wojny i zniszczenia cywilizacji i PLANETY! Ale o co im chodzi?? O wpływy i BAZY Kosmiczne Króla Jahwe… a nie o zacofanych ludzi! Czy tym razem będzie tak samo?

Hiady to również ich teren wpływów… Czy te Bazy Kosmiczne są wiarygodne tak jak „Dzienniczek” Faustyny Kowalskiej” oraz… Semiase?

„Po owocach ich poznacie”… mówi Jezus Chrystus na kartach ewangelii. Do czego doprowadzi  Kościół w swoich kłamstwach? Popatrzmy co oni robią i mówią… Poznajmy ich po kultach obrazów i figur lub wynikach prac naukowych… Zmowa i opór ludzi Plejadan – świadomy czy nieświadomy jest dla mnie wyrazisty, szczególnie gdy chodzi o ich tajemnice i egzystencje. Od razu dzieją się dziwne historie… zaczyna coś hamować, blokować i nic nie można zrobić! Skąd my to znamy?

Billi Maier uważa, że dojdzie do III Wojny Światowej… ale „Plejadanie nic nie zrobią, żeby zapobiec tej wojnie, dopóki nie zagrozi ona innym cywilizacjom. (Jakim? Czyżby tym cywilizacją z ich przymierza czyli Federacji Galaktycznej?) Chociaż dysponują dostateczną siłą, będą stali na uboczu i obserwowali jak się nawzajem niszczymy o ile taki będzie nasz wybór, nawet jeżeli stanie się to za sprawą naciskającego guzik szaleńca. (Biedni…) Plejadanie zamierzali jedynie zainicjować NIEWIELKIE  zmiany u ludzi o czystych umysłach i sercach, ucząc ich i stymulując ich wewnętrzyny spokój i rozwój duchowy”. Czyli kogo? Oczywiście chodzi o zwolenników religii wschodnich… ucząc ich oddychania, medytacji, relaksu, czystej anielskiej miłości… Dlatego właśnie ci ludzie jadą do kamiennych kręgów po to, aby robić tam swoje obrzędy, rytuały, medytacje oraz wykrzyczeć swoje mantry z miłości do ich Boga? – co sama słyszałam będąc w Odrach. Mało tego, urządzają tam idiotyczne koncerty gongów tybetańskich… a wszystko po to, aby ujawnić swój „niebiański spokój Plejadan” szczególnie w Węsiorach! W czasie tych lat, gdy nie robiłam tam badań obserwowałam co tego typu ludzie robią w kamiennych kręgach i to pozwoliło mi zrozumieć, dlaczego naukowcy tolerują ich na terenie kamiennych kręgów oraz co zrobią w sprawie dalszych badań kamiennych kręgów. Mają tutaj swoje Bazy Kosmiczne i nie muszą przylatywać z Kosmosu, aby manipulować ludźmi tak, aby zniszczyć wszystko co jest dla nich niekorzystne, w zamian za stanowiska, autorytety oraz interesy swoich wybranych ludzi. Dlatego tacy ludzie nigdy nie pozwolą na badania i ujawnienie prawdy o ich Baz Kosmicznych w Polsce oraz na całej Ziemi, bo to by wyjaśniło jak podstępnie działają i to na wszelkich poziomach. O innych sprawach nawet nie wspomnę…

Plejadanie to ludzie… to symboliczna Ewa w Raju, która sięgnęła po jabłko - władzę za namową gadającego WĘŻA.

Jeżeli do Jezusa Chrystusa należy słynna przepowiednia dla Polski dana św. Faustynie Kowalskiej, to jej przesłanie pochodzi z Baz Kosmicznych Hiad w Polsce co konsekwentnie realizują. Jak? Dowodem tego są moje wieloletnie badania kamiennych kręgów w Odrach i Węsiorach, gdyż nie są to bezcelowe badania. I co dalej? Czy zajmą się tym z cała powagą ufolodzy oraz naukowcy? Czy nadal latami będą blokować wszystko właśnie Plejadanie oraz ich ludzie?

Proszę rozpracować  Plan Baz Kosmicznych Hiad – w Odrach i Plejad w Węsiorach, a sami zobaczycie co się zacznie dziać! Dowodem tego iż Bazy Kosmiczne istnieją nie tylko w Polsce jest art. pt. „Historia jednego znaleziska” http://wszechocean.blogspot.com/2011/12/historia-jednego-znaleziska.html  Czyja to Baza Kosmiczna?

„DUCHA NIE GAŚCIE, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowajcie!” (NT 1 Tes 5:19)

* * *

Rzecz jest bardzo ciekawa, ale obawiam się, że albo wybiega zbyt daleko w Przyszłość, albo odbiega zbyt daleko od Rzeczywistości. Tak się zastanawiam, czy ta cywilizacja Węży nie była czasem cywilizacja Dinozauroidów, którzy po Kataklizmie 64.800.034 lata temu po prostu wyemigrowali z Ziemi? Choć z drugiej strony dziwnym się wydaje, że Dinozauroidzi wyemigrowali do gwiazd, a nie byli w stanie obronić swego świata przed zagładą?

W jednym się zgadzam z Autorką – wciąż mamy za mało danych i wciąż jeszcze nauka lekceważy pewne fakty, które niepokoją ludzi. A przecież to są pytania, na które trzeba poszukać odpowiedzi, bowiem te ostatnie stanowią warunek sine qua non istnienia naszej cywilizacji…  

czwartek, 22 marca 2012

Bazy Kosmiczne Hiad i Plejad w Polsce (1)


Zofia Piepiórka „Eleonora”

Motto:
Każdej ważnej tajemnicy bronią dwa albo trzy zabezpieczenia. Więc złamawszy jedno z nich nie cieszcie się przedwcześnie, ale szukajcie i złamcie następne, a wtedy być może dojdziecie do prawdy.

Czy w Polsce są  Bazy Kosmiczne OBCYCH? Owszem są i udowodnię to na przykładzie własnych badań kamiennych kręgów w Odrach i Węsiorach na Kaszubach. Zanim rozpoczęłam samodzielne badania kamiennych kręgów zapoznałam się z materiałami naukowymi dostępnymi m.in. w bibliotece Muzeum Archeologicznego w Gdańsku i innych książek np. „Pamiętnik” dr. J. Kostrzewskiego lub E.v. Danikena, itd., itp. Poza tym zapoznałam się z badaniami astronomów niemieckich i polskich w Odrach.

Kamiennymi kręgami w Odrach interesowali się różni badacze niemieccy jeszcze przed I WŚ. Po odzyskaniu niepodległości Polski - w 1926 roku w Odrach pojawił się pierwszy polski archeolog dr J. Kostrzewski, który rozpoczął tam badania. O istnieniu kamiennych kręgów w Węsiorach dr. Kostrzewski tylko wspomina  w materiałach dotyczących badań kam. kręgów w Odrach. W czasie II WŚ kamienne kręgi w Odrach były szczególnie chronione przez Raichführera SS H. Himlera, natomiast kamienne kręgi w Węsiorach w 1945 roku były linią frontu armii hitlerowskiej cofającej się przed armią radziecką i oddziałami polskimi. Po wojnie właśnie tam rozpoczęto pierwszą inwentaryzację wszystkich stojących jeszcze kamieni. Z powodu zniszczeń rok później w 1955 roku rozpoczęto w Węsiorach badania archeologiczne pod nadzorem Katedry Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, pod kierunkiem dr J. Kmiecińskiego, a dopiero w 1962 roku kontynuowano dalsze badania w Odrach. Od wielu lat stanowiska archeologiczne po prof. J. Kmiecińskim przejął prof. J. Grabarczyk.

Dr. Jerzy Kmieciński w materiałach archeologicznych z 1966  i  1968 roku pisze znamienne słowa:

„Przy wzięciu pod uwagę dość powszechnie aprobowanej hipotezy o pojawieniu się na Pomorzu Wschodnim w początkach naszej ery ludności skandynawskiego pochodzenia, a mianowicie Gotów i Gepidów, przypuszczano, iż w trakcie badań ujawnione zostaną materiały, które pomogą w ustaleniu cech wyodrębniających ludność autochtoniczną od napływowej – skandynawskiej. W ciągu lat, jakie upłynęły od rozpoczęcia badań w Węsiorach,  w literaturze przedmiotu ukazało się szereg prac, które zwróciły uwagę na wielce złożony charakter ruchów migracyjnych w ogóle, a w szczególności na zagadnienie przemieszczania się Germanów skandynawskich na południe. Zakwestionowano również wiele ustaleń opartych nie tylko na materiale archeologicznym, ale i na przekazach pisemnych odnoszących się do pobytu i roli Gotów na Pomorzu. W tym stanie rzeczy końcowe wnioski nasuwające się jako rezultat analizy materiału archeologicznego cmentarzyska w Węsiorach nie spełniają może nadziei jakie żywiono w początkowym okresie badań, nie dostarczają bowiem ostatecznej odpowiedzi na zasadnicze pytania.”

Jakie pytania? Czym naprawdę są kamienne kręgi i przez kogo zostały ustawione w tych miejscach z dokładnością astronomiczną?

Dr. Kmieciński nadmienia, że: „Antropologiczne badania kości ludzkich z grobów całopalnych w Odrach i Węsiorach wykazują, iż grubość czaszek mieszkańców środkowej i północnej Szwecji  w okresie późnolateńskim i rzymskim jest znacznie większa niż u osobników pochowanych na wymienionych wyżej cmentarzyskach z kamiennych kręgów na Pomorzu, a więc na tych obiektach, które wskazują największe podobieństwo do terenów Szwecji w dziedzinie form grzebalnych. W tym również świetle przyjmowanie infiltracji z tej części Skandynawii na Pomorzu wydaje się mało prawdopodobne, jeżeli nie wręcz niemożliwe, boć trudno przecież przyjąć, iż osobnikom, którzy z terenów Szwecji przenieśli się na Pomorze gwałtownie zmniejszyła się grubość kolaty czaszek.”

W Leśnie k/Brus – ok. 25 km w linii prostej od Odr - ponad 30 lat prowadził wykopaliska archeologiczne na terenie tamtejszych kamiennych kręgów prof. K. Walenta i okazało się, iż są one starsze o 1000 lat, tylko na podstawie wykopalisk. Czy Goci byli tam już 1000 lat wcześniej? Nie, to nie Goci byli tam pierwsi lecz Słowianie. Ale czy Słowianie ustawili te i wiele innych kamiennych kręgów w Polsce?

Prof. K. Walenta pisze: „W literaturze przedmiotu od dawna trwają spory dotyczące przynależności etnicznej i funkcji kam. kręgów. Problem funkcji kręgów został w zasadzie rozstrzygnięty. Z prac badaczy skandynawskich i z pracy dr J. Kmiecińskiego wynika, że kręgi stanowiły formę nagrobków. Nie wyklucza to jednak innych możliwości interpretacyjnych.

Istnieje teoria wysunięta przez niemieckiego mierniczego rządowego i astronoma P. Stephana, który na podstawie pomiarów przeprowadzonych w 1912 roku w Odrach starał  się powiązać  usytuowanie kręgów ze zjawiskami astronomicznymi. Środkowe stele kilku kręgów połączone linią wskazują  punkty na horyzoncie, w których wschodzi słońce w najkrótszy i najdłuższy dzień w roku.”

Mijają lata badań archeologicznych, a „w literaturze popularnonaukowej przeważa pogląd dr. J. Kostrzewskiego z 1926 roku o cmentarzyskach i kulturze gockiej na Pomorzu.” Skąd wzięła się ta zacofana hipoteza? Stworzyli ją niemieccy badacze jeszcze przed I Wojna Światową, gdy Polska nie istniała na mapach Europy. W okresie międzywojennym dr. J. Kostrzewski po prostu przejął tę hipotezę po niemieckich badaczach i tak pokutuje ona o dzisiaj. Który to już mamy rok? 2012…

Kamienne kręgi w Odrach i Węsiorach od lat są rezerwatem archeologiczno-przyrodniczym i każdy turysta może przeczytać na tablicach informacyjnych, iż jest to cmentarzysko Gotów. Czy jakiś dziennikarz lub przypadkowy  turysta czyta materiały archeologiczne i zna prawdę na temat badań i wniosków prof. J. Kmiecińskiego? Nie! Tylko ten, kto naprawdę tym się interesuje i ma również coś do powiedzeni na podstawie własnych badań i odkryć. Badam różne kamienne kręgi w Polsce od 1993 roku.

Równocześnie z badaniami archeologicznymi były prowadzone tam badania lichenologiczne botaników oraz geologów i astronomów. Wniosek dotychczasowych badań naukowych jest druzgocący. Naukowcy polscy coś tam sobie badają, ale tak naprawdę nie interesuje ich odpowiedź - czym naprawdę są kamienne kręgi i przez kogo zostały ustawione z dokładnością astronomiczną? Dlaczego? Bo musieliby obalić inne zacofane hipotezy i teorie naukowe, czyli mamy stagnację naukową. Czy komuś nasuwają się jakieś wnioski? Kto w końcu rozwiąże tajemnice kamiennych kręgów – naukowcy czy amatorzy, których nie obowiązują procedury naukowe, lecz prawdziwy postęp w odkrywaniu tajemnic kamiennych kręgów.

Uważam, że dotychczasowe badania archeologiczne należy traktować jako początek, nie zaś jako koniec badań tajemnic kamiennych kręgów. Prawdziwe badania i odkrycia dopiero się zaczęły, ale dla archeologów ten temat jest zamknięty, bo oni niczego więcej w swojej dziedzinie nie odkryją. Co w tej sytuacji można zrobić? Robić swoje, czyli każdy kogo to interesuje powinien badać i pisać wszystko co wiadomo na ten temat, gdyż ta wiedza jest ważna dla przyszłości oraz zmusza do myślenia ludzi inteligentnych. Z dotychczasowej historii badań kamiennych kręgów prowadzonych przez archeologów - jak wspomniałam wyżej - należy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby nie popełniać ich błędu. Jednocześnie potwierdzają one moje badania i wnioski na temat kamiennych kręgów, czyli…

Bazy Kosmiczne Hiad i Plejad w Polsce!

Lata mijają i nikt nie rozumie o co chodzi z kamiennymi kręgami. Więc kto to zrozumie?? Jestem wizjonerką i od 1993 roku badam kamienne kręgi w Odrach. Po 3 latach badań i wyciągnięcia wniosków przeszłam do badań w Węsiorach. (Oczywiście później były inne kamienne kręgi.) W tym czasie już interesowałam się ufologią, gdyż wiele wyjaśniała, chociaż nie uważam się za typowego ufologa. Od tej pory współpracuję z czołowymi polskimi ufologami, gdyż jest to ważne dla tej dziedziny wiedzy.

W 1997 roku odbyło się sympozjum naukowe w Sulęczynie poświęcone kamiennym kręgom, gdzie przedstawiłam pierwsze wyniki badań. Wyjaśniłam, dlaczego kamienne kręgi są ustawione z dokładnością astronomiczną na przesilenie letnie lub zimowe. Z moich badań wynika, iż celowo zostały ustawione na pasmach kosmicznych Złotych i Platynowych. Dla mnie była to pierwsza wskazówka - kierunek do dalszych poszukiwań i badań czyli astronomia i fizyka.

Analizując plan kamiennych kręgów w Odrach i Węsiorach zrozumiałam, że jest to wielki w skali PLAN gwiazdozbioru BYKA na Kaszubach. W Odrach w symbolu matematycznym i astronomicznym zostały odwzorowane Hiady, a Węsiorach – Plejady, a wszystko z dokładnością SATELITY. Za dokładnie jak na plemię Gotów lub innych nacji!

Patrząc na plan astronomiczny gwiazdozbioru Byka widzimy Hiady - to symboliczny łeb - głowa Byka, a Plejady to symboliczny… zad Byka, a to oznacza, że najważniejszy jest łeb Byka czyli Hiady. Plan kamiennych kręgów w Odrach w odpowiedniej skali nałożony na plan Polski wskazuje… BAZY KOSMICZNE Hiad w Polsce! Przed laty pisałam na ten temat wielokrotnie. To, że jest PLAN ich Baz Kosmicznych w ustawieniu kamiennych kręgów to nie wszystko, bo przecież trzeba zlokalizować je w terenie - chociaż dwie Bazy Kosmiczne. Gdzie one są?

Ale który krąg jest najważniejszy?

Okazało się, iż kluczowym kręgiem dla tego PLANU jest krąg 33-niebieski z wyrytym znakiem „płomienia” na kamieniu, czyli  to jest najważniejszy krąg oraz Baza Kosmiczna Hiad dla Polski. Gdy na tym się skupiłam, okazało się iż ta Baza Kosmiczna znajduje się na wyspie Ostrów na jeziorze Wdzydze. (Art. „Bazy Kosmiczne na dnie jeziora Wdzydze” https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/bazy-kosmiczne-ufo-na-dnie-jeziora-wdzydze-w-polsce/388393907853154)

Następny krąg  w linii astronomicznej tego PLANU jest na kopcu czyli w jakiejś górze… Z moich dociekań i badań przed laty wynika iż jest to góra Wieżyca. Ostatni krąg w tej linii znajduje się nad morzem w Gdyni tuz przy Kamiennej Górze. Hitlerowcy w czasie wojny nazywali to miasto „Goten Haffen” – „Miasto Gotów”. Czyżby wiedzieli o tej Bazie Kosmicznej i dlatego w czasie II WŚ ogrodzili cały teren płotem z drutu kolczastego i strzegli jak największego skarbu? (W Zatoce Gdańskiej jest wiele innych Baz Kosmicznych.)

Inne Bazy Kosmiczne wg Planu w kamiennych kręgach w Odrach znajdują się m.in. k/Warszawy w Puszczy Kempinowskiej – krąg „śliwkowy”. Krąg żółty to „Brama Krakowska” czyli Park Ojcowski. Na obwodzie tej Bazy Kosmicznej znajduje się Kraków i dysk - baza przy kościele w Łagiewnikach.

(Sam Kraków to jedna z dwóch Baza Kosmicznych Smoka w Polsce, czyli czakram wawelski, który stał się „meccą” dla zwolenników religii wschodnich i ludzi SMOKA. Druga tego typu Baza Kosmiczna jest w Toruniu… Może tam gdzie urzęduje „ojczulek” Rydzyk i „Radio Maryja”? Trzeba to sprawdzić.)

Wg Planu Hiad najbardziej na południe wysunięty jest krąg „biały” (nie ma kamienia centralnego gdyż został zabrany do budowy kościoła) - czyli Baza Kosmiczna. Na obwodzie tej Bazy Kosmicznej znajduje się Jordanów, co potwierdził Robert Leśniakiewicz w art. „JAG Wrak kosmolotu pod Beskidami”. http://wszechocean.blogspot.com/2012/01/jag-wrak-kosmolotu-pod-beskidami.html

To tyle dla przykładu na temat Baz Kosmicznych Hiad. Wymagało to wiele czasu i pieniędzy, aby odszukać chociaż kilka głównych Baz Kosmicznych Hiad. Pomagali mi w tych badaniach psychotronicy, którzy do mnie się zgłosili po przeczytaniu pierwszej książki. Jednak nikt z nich nie wiedział o co chodzi z kamiennymi kręgami i PLANEM BAZ KOSMICZNYCH HIAD.

Bazy Kosmiczne Plejad

Po trzech latach badań  w analogiczny sposób podeszłam do Planu Baz Kosmicznych Plejad w Węsiorach. Plan kamiennych kręgów w odpowiedniej skali nałożony na plan Polski wskazuje ich główne Bazy Kosmiczne. Gdy w 1997 roku zajęłam się tym Planem… rozpętało się istne piekło z psychotronikami!!! Nie mogłam zrozumieć o co im chodzi i dlaczego? Teraz po latach wiem, że są to ludzie Plejadan, którzy w ten sposób nie dopuścili do ujawnienia Baz Kosmicznych Plejad w Polsce. Ich przedstawicielem jest m.in. prezes Stowarzyszenia Badań kamiennych Kręgów Eugeniusz Leciej w Gdyni, który najpierw skłócił członków, a następnie Zarząd i w ten sposób stał się dożywotnim prezesem SBKK, a taki stan trwa od 1998 rok! Okazało się, że Węsiory stały się jego „biurem” oraz sanktuarium, gdzie uzdrawia za pomocą wahadła i odprawia różne obrzędy i rytuały. Na tego typu działania ich „prezesa” pozwala prof. Grabarczyk. Dlaczego??  Ponieważ to jemu nie przeszkadza, a jednocześnie pozwala ośmieszać… wszystkich tych, którzy poważnie chcieliby zająć się badaniami kamiennych kręgów, a więc najbardziej ośmiesza wszystkich psychotroników oraz ufologów. Jednocześnie tego typu prymitywne zachowania na terenie kamiennych kręgów gruntują naukową hipotezę o Gotach wśród „niepiśmiennego” społeczeństwa, a więc tym samym wzrasta autorytet naukowy archeologów! Czy się mylę?

Zanim odłożyłam sprawę  badań Baz Kosmicznych odkryłam główną Bazę Kosmiczną Plejad w lesie,   nad jeziorem, niedaleko Węsior. Odczucia w tym miejscu były szokujące, dlatego zapamiętam to na zawsze! Kolejna ich Baza Kosmiczna jest w masywie góry Wieżycy - jako punkt wspólny dla Hiad i Plejad gwiazdozbioru Byka w Polsce. W masywie tej góry są też inne Bazy Kosmiczne m.in. szaraków. Badałam tę górę w 1997 roku z różnymi psychotronikami z Trójmiasta, ale nikt z nich nie wiedział o co chodzi. Uważają, że jest tam miejsce mocy! Ale jakiej mocy? Czyjej mocy? Tego psychotronicy – zwolennicy religii wschodnich nie wiedzą, ale bardzo lubią w takich miejscach „doładować się pozytywną energią”! Inna Baza Kosmiczna wg Planu kamiennych kręgów w Węsiorach jest w… Pucku.

Wróćmy jednak do Planu Baz Kosmicznych Hiad… Patrząc na plan kamiennych kręgów w Odrach widzimy niepozorne kamienie ustawione w kręgi, a za tym kryje się plan Baz Kosmicznych. Dlaczego ONI pozwolili mi na zrozumienie i rozpoznanie ich Baz Kosmicznych w Polsce, a Plejadanie - nie?!


Tyle ile jest kamieni na obwodzie każdego kręgu, tyle jest mniejszych baz – dysków wokół każdej Bazy Centralnej Hiad. W kluczowym kręgu o śr. 33,5 m w odległości promienia liczonego w kilometrach, są aktywne bazy co sprawdziłam m.in. za pomocą… MP3 i wzmacniacza! (Art. „Zabierz MP3 i wzmacniacz, a usłyszysz muzykę kamiennych kręgów w Odrach”)

Oprócz Baz Kosmicznych Byka na terenie Polski są oczywiście inne Bazy Kosmiczne w Planie kamiennych kręgów m.in. Oriona, Wielka i Mała Niedźwiedzica, Węża, itd.  Każda z tych cywilizacji ma swoje Bazy Kosmiczne oraz swoich ludzi w każdej strukturze społecznej, którymi manipulują i wykorzystują dla swoich celów. Wiedząc gdzie są te Bazy Kosmiczne w Polsce można zrozumieć do czego zmierzają - jakie mają cele wobec Polski, Europy i świata.

Wg proroctwa Apokalipsy w Wielkim Mieście Rzymie jest siedem wzgórz – siedem głów – siedem różnych Baz Kosmicznych, a każda z nich ma wpływ na Kościół Katolicki, a więc swoje interesy w manipulacji religiami. Dopiero w tym świetle staje się zrozumiałe dlaczego „ojczulkowie” Kościoła usunęli z Biblii Imię Boga Jahwe oraz drugie przykazanie z jego DEKALOGU w Biblii. Co mówi to przykazanie? Aby nie czynić sobie obrazów, rzeź i figur i nie oddawać im czci boskiej, a właśnie to jest powszechne stosowane w tym Kościele. Komu to było potrzebne? Jest to wpływ Bazy Kosmicznej szaraków oraz Plejad i innych.

Historia religii to historia walki o wpływy tych Baz Kosmicznych na naszą cywilizację  za pomocą religii, polityki, nauki i postępu technicznego, a więc ONI decydują o przyszłości naszej cywilizacji, ale czy tak do końca? Jeżeli są ludzie, którzy to rozumieją i pracują dla dobra narodu i cywilizacji to nie zniszczą tej cywilizacji i planety... O co im naprawdę chodzi i do czego zmierzają? To ONI i ich wybrani ludzie decydują, czy naukowcy zajmą się badaniami kamiennych kręgów, czy dziennikarze napiszą prawdę o odkryciach i wnioskach prof. J. Kmiecińskiego i innych. To oni decydują co robią tam psychotronicy oraz ufolodzy. To oni decydują co zrobi Kościół z tą sprawą! Na ołtarzach tego Kościoła wybrani są „świeci” z ich Baz Kosmicznych. Dla której Bazy Kosmicznej pracował np. Jan Paweł II wraz z jego niesamowitym kultem obrazów i figur NMP z Fatimy??  A co ze św. Faustyną Kowalską? Popatrzmy co pisze w swoim „Dzienniczku” cyt.:

 „A dusza (wybrana), taka powinna być pod ściślejszą jeszcze kontrolą  kierownika niż inna. W tym przypadku kierownik nie tylko kieruje i wskazuje drogi, po których iść winna dusza, ale raczej zatwierdza, że dusza dobrą drogą idzie i dobry duch ją kieruje. W tym wypadku kierownik nie tylko powinien być święty, ale i doświadczony, a dusza zdanie jego powinna przedłożyć nad zdanie samego Boga, bo wtenczas będzie ubezpieczona od złudzeń i zboczeń. Dusza, która by nie poddała tych natchnień pod ścisłą kontrolę kościoła czyli kierownika, tym samym daje poznać, że niedobry duch ja prowadzi”.

Jak rozumieć słowa Faustyny Kowalskiej, które zapisała w „Dzienniczku”?

Czy tak mówi Jezus Chrystus z Hiad, czy „zły duch” Plejadan, który podszywa się pod niego i twierdzi zupełnie coś innego? Czy kapłan jest ważniejszy od Boga? Czy to są prawdziwe słowa Faustyny Kowalskiej, czy może raczej jakiś zły mnich to dopisał? I takie kłamstwo zostało uwiarygodnione powagą Kościoła? Ilu świętych Kościoła zostało w ten sposób wykorzystanych przez Kościół Katolicki, aby w ten sposób wprowadzić na manowce naiwnie wierzących ludzi we wszystko co mówią i robią? Oczywiście dotyczy to również ludzi wykształconych i z dużą wiedzą - na usługach tego Kościoła!

CDN.