Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki morskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki morskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 maja 2012

Trwają tajemnicze masowe pomory zwierząt





Victor Martinez



Trwają tajemnicze masowe pomory zwierząt, a do tego pojawiła się nowa tajemnicza choroba, która zabija tysiące ludzi w Ameryce Środkowej, co stanowi kolejny niepokojący sygnał końca świata roku 2012.



W Peru miał miejsce masowy pomór ptaków i delfinów – rząd peruwiański przestrzega przed wychodzeniem na plaże po tajemniczym, wielkoskalowym pomorze 1200 pelikanów i 800 delfinów, które zmarły z niewyjaśnionych przyczyn…



W dniu 9 maja 2012 r., AP podała w swym serwisie:



Lima – Peruwiański minister zdrowia zwrócił się do ludności o to, by trzymała się z daleka od plaż na północ od Limy po ostatnim masowym pomorze pelikanów i delfinów. Ani minister, ani Peruwiański Instytut Oceanograficzny nie potrafi określić przyczyn tego masowego pomoru, i nie ma żadnych wskazówek, co do tego co spowodowało masową śmierć morskich ptaków i ssaków. Sobotni komunikat nie określa nawet, co jest zagrożeniem w czasie pobytu na plażach. Peruwiańska służba rolna podała w piątek, że pelikany zmarły wskutek ptasiej grypy, która może być niebezpieczna także dla ludzi.



Od lutego br. 877 delfinów i 1200 pelikanów znaleziono martwe na peruwiańskich plażach. Padły one z nieznanych przyczyn. Miejscowi rybacy i restauratorzy powiedzieli, że sobotnie ostrzeżenie nie spowodowały zbytnich strat w ich interesach. 



Inną rzeczą jest to, że teraz mamy martwy sezon w Peru. Kontrole plaży w Limie nie wykazały żadnych martwych zwierząt na brzegach, ale służby sanitarne usunęły stamtąd ogromne ilości odpadków oraz śmieci – w tym opakowań plastykowych, butelek i kawałków drewna.



Stare proroctwo Indian Hopi mówi:



Kiedy ptaki będą spadały z nieba, a zwierzęta umierać, nowe plemię ludzi pojawi się na Ziemi, z wielu kolorów, klas i krajów, którzy dzięki swej działalności spowodują, że Ziemia stanie się na powrót zielona. Będą oni znani jako „Tęczowi Wojownicy”.



Masowe pomory – wedle Wikipedii – rozpoczęły się na przełomie lat 2010/2011 i tak w okresie tym doszło do następujących incydentów:

v    W ostatni tydzień grudnia, znaleziono 83.000 martwych lub umierających ryb na 20 mi/32 km odcinku rzeki Arkansas River w odległości 100 mi/160 km na zachód od Beebe, AR. Jak się przypuszcza, była to jakaś epizootia.

v    Na krótko przed noworoczną północą, z nieba spadło 3000 – 5000 martwych ptaków w okolicach Beebe. Większość z nich umarła na ziemi. Ich zwłoki zostały przebadane przez laboratoria Arkansas Livestock and Poultry Commission, National Wildlife Heath Center w Madison, WI oraz University of Georgia. Uczeni doszli do wniosku, że ptaki padły w wyniku działania błysku i huku nielicencjonowanych fajerwerków, które odpalano w noc noworoczną.

v    Zjawisko to powtórzyło się następnego dnia, kiedy to padło kolejne 5000 ptaków. 

v    Pomiędzy 28.XII.2010 a 3.I.2011 roku znaleziono ponad 100 ton martwych ryb na plażach Brazylii.

v    3 stycznia znaleziono kolejne 500 martwych ptaków w Pointe Coupe Parish, LA.

v    W tym samym dniu znaleziono ok. 2 mln martwych ryb w Zatoce Chesapeake Bay, MD.

v    5 stycznia dziesiątki martwych ptaków znaleziono w Faenza we Włoszech. Ptaki padły najprawdopodobniej wskutek zatrucia farbą lub wskutek hipoksji.

v    W czasie weekendu 8/9 stycznia „ponad sto” martwych ptaków znaleziono na autostradzie Kalifornia Highway, zaś tysiące martwych ryb znaleziono w porcie w Chicago.

v    14 stycznia ok. 200 martwych krów znaleziono na pastwisku w okolicach Stockton, WI. Właściciel stada powiedział szeryfowi, ze bydło padło wskutek infekcji IBR lub BVD. Próbki wysłano do madison w celu ustalenia przyczyny śmierci.

v    7 marca miliony małych ryb znaleziono na akwenie King harbor w okolicach Redondo Beach, CA. Dochodzenie wykazało, że ławica sardynek padła wskutek przyduchy w basenie portowym. Władze określiły ten wypadek jako „niezwykły, ale nie niewyjaśniany”.



Resztę można zobaczyć na mapach zamieszczonych w Internecie:    









oraz wideo:






Kolejna sprawa – 1 stycznia 2011 roku wszystkie zainteresowane organizacje odnotowały kolejne masowe pomory zwierząt na świecie, i tak:

v    Tajemniczy pomór pszczół miodnych na Florydzie. W czasie 1 dnia stwierdzono śmierć ponad 20 rojów.

v    Podobną rzecz stwierdzono także w Kanadzie, gdzie w ciągu 48 godzin padło kilkanaście rojów pszczół....

v    Historia powtarza się znowu – tuziny martwych ptaków spadło z nieba na Beebe, AR, w dniu 31 grudnia 2011 roku! Wszystko wskazywało jednak na to, że ptaki otruły się czymś…

v    …tymczasem 30 martwych ptaków znaleziono hrabstwie Montgomery, KY oraz…

v    …podobne zjawisko zaobserwowano także w stanie Utah, gdzie martwe ptaki zaległy na jednym z parkingów 15 grudnia 2011 roku.

v    Masowe padnięcie ptaków stwierdzono także w Chinach 20 stycznia 2011 roku.

v    Setki tajemniczo padłych ptaków znaleziono w okolicy Dacono, CO.

v    55 bizonów padło z tajemniczej przyczyny na farmie w hrabstwie Cayuga, NY.

v    Ponad 200 martwych krów znaleziono na polu w Wisconsin.

v    40.000 martwych krabów znaleziono na plażach w Anglii.

v    Masowe zgony młodych delfinów w Zatoce Meksykańskiej martwią uczonych.

v    264 martwe delfiny butlonose znaleziono na brzegach północnego Peru, 10 lutego 2012 roku. Władze tego kraju poszukują przyczyn tego masowego pomoru. Martwe zwierzęta znaleziono na 103-kilometrowym odcinku wybrzeża.

v    Ponad 300 martwych ptaków znaleziono we Włoszech.

v    Dziwne światła uśmierciły tysiące ryb w Kolumbii w dniu 25 stycznia 2011 roku!

v    Masowe śnięcie ryb w Cedar, B.C. na wyspie Vancouver w Kanadzie.

v    Tysiące martwych ryb pływa koło jednej z australijskich zapór wodnych, donosi „The Extinction Protocol” z 21 kwietnia 2011 roku.

v    Dalszy ciąg tajemnicy – kolejne masowe śnięcia ryb w Australii.

v    Dziesiątki martwych ryb znaleziono w basenie portowym Ventura Harbor, według relacji Johna Hartunga z KABC TV Chanel-7, 19 kwietnia 2011 roku.

v    Kolejny incydent z Kalifornii: miliony małych ryb zostało wyrzuconych przez fale w okolicach Redondo Beach, CA.

v    2 stycznia 2012 roku, 40.000 lb/~20.000 kg tysięcy martwych śledzi wyrzuciło morze w okolicach Tromsø w Norwegii i do dziś dnia właściwie nie wiadomo, jaka była przyczyna tego pomoru… Mieszkańcy Tromsø nie mogli uwierzyć własnym oczom, kiedy to rankiem w Sylwestra ujrzeli 10 – 20 ton martwych śledzi na brzegach morza. […] Istnieje wiele hipotez na temat przyczyn tego nieszczęścia, ale prawda jest nadal NIEZNANA

v    Kolejne masowe śnięcie ryb miało miejsce w okolicach Acapulco w Meksyku. Czy istniał jakiś związek pomiędzy tym, a japońskim tsunami z 11 marca 2011 roku?

v    Tysiące martwych ośmiornic wyrzuconych przez morze w Portugalii.

v    Cztery dni z rzędu: 17 martwych pawi znaleziono w Wankaner w Indiach.

v    Dziesiątki martwych pelikanów zmarłych z powodu nieznanej infekcji znaleziono na plażach w okolicach Jacksonsville, FL, 7 stycznia 2011 roku.

v    Dziesiątki małych pingwinów błękitnych zginęło na Nowej Zelandii.

v    Życie morskie zamiera – delfiny i lwy morskie wymierają wzdłuż wybrzeży Kalifornii – Laylan Connelly, w „Orange County Register” z 18 kwietnia 2011 roku.

v    Setki martwych fok na Labradorze, Kanada.

v    Morska tajemnica: wolontariusze z Redwood City, CA, znaleźli martwe rekiny lamparcie i lwy morskie w przerażających ilościach. Informacja z 23 kwietnia 2011 roku.

v    Kolejny pomór uderzył w zwierzęta morskie. Setki ogromnych „słoniowatych” kałamarnic wyrzuciło morze w hrabstwach San Clemente, San Diego i  Orange, CA, 23 września 2011 roku.

v    Setki martwych wielorybów znaleziono na odległej plaży – zob. wideo: http://www.youtube.com/watch?v=PNIjab6ACko&feature=email

v    55 wielorybów wyrzuciło się na brzeg na Cape Cod.

v    24 stycznia 2012 roku. Kolejna masowa śmierć waleni – 90 wielorybów wyrzuciło się na brzeg z czego 34 zmarły na plażach Nowej Zelandii. Przyczyny ich postępowania pozostają NIEZNANE. 90 waleni wyrzuciło się na brzeg w miejscu, w którym miesiąc wcześniej wyrzuciło się z morze 7 wielorybów.

v    Następnych 107 waleni wyrzuciło się na brzeg na plaże Steward Island, Nowa Zelandia.



* * *



A u nas?



Wydaje mi się, że nie trzeba daleko szukać jakichś czynników pozaziemskich, interwencji UFO/USO czy – szczególnie modne ostatnio – zwalanie wszystkich ziemskich bied na generalny Koniec Świata i Armagedon w grudniu 2012 roku, co opowiadają szczególnie cwani hochsztaplerzy zbijający kasę na głupocie swych wyznawców. Myślę, że za znaczną częścią tych dziwnych wypadków stoi (bez)rozumna działalność człowieka (ponoć) rozumnego. O zanieczyszczeniu i zaświnieniu plastykami Pacyfiku już pisałem. To oczywiste, że zwierzę, które naje się takich odpadów MUSI umrzeć.  



A u nas w Polsce? - przypomnę tylko sprawę ekobomby w Brodnicy, gdzie w beczkach przywieziono i składowano bez jakichkolwiek zabezpieczeń szczególnie toksyczne i żrące substancje. Przypomnę sprawę z Podhala, gdzie austriacko-polski team oszustów „utylizował” całymi beczkami toksyczne odpady wwożone całymi tirami z Austrii. Polska po 1989 roku stała się jednym wielkim śmietnikiem całej Europy. W import tego toksycznego paskudztwa są zamieszani nawet ludzie ze świecznika i celebryci, co choćby widać na następującym przykładzie z ostatnich dni podanym przez Onet.pl:



PRZYJEMNYCH WCZASÓW NAD BAŁTYKIEM


Były pracownik kancelarii Wałęsy i działacz Solidarności sprowadził do Gdańska 14.000 ton HCB - żrącego i silnie rakotwórczego odpadu chemicznego z Ukrainy (!). Spalenie odpadów zajmie 2 lata, przechowywane są w workach (!) 100 m od wybrzeża Bałtyku. Pomorski Urząd Marszałkowski zalegalizował to bezprawie.

Dziennikarzy zaalarmował mieszkaniec Gdańska, który zaobserwował setki ukraińskich ciężarówek zwożących śmierdzące materiały chemiczne. Na workach znajdowały się oznaczenia Heksachlorobenzenu, w skrócie HCB.

- To jedna z 22 takich substancji na świecie. Spośród dziesiątek tysięcy chemikaliów są tylko 22, których stosowanie jest zakazane przez konwencję międzynarodową. HCB może uszkadzać wątrobę, system immunologiczny i ogranicza wzrost liczby urodzeń. To bardzo agresywna substancja, jeśli umieścimy ją w normalnej beczce skoroduje ją i przedostanie się na zewnątrz – wyjaśnił dziennikarzom John Vijgen, dyrektor międzynarodowej organizacji zajmującej się likwidacją przeterminowanych pestycydów oraz HCB.



To prawda, ta firma nazywa się PORT SERVIS , właścicielem jest Krzysztof Pusz , prawa ręka Wałęsy. Ale czy to był działacz Solidarności to wątpię Zmieniał piórka w zależności od sytuacji. Był w kilku partiach i każdego lizał po tyłku. Zezwolenie wydał na spalanie Piotr Tybuszewski z Urzędu Miasta Gdańsk. Są to nie tylko szczelnie zamknięte beczki ale i big bagy tzw. worki , w których są śmiercionośne substancje. PORT SERVIS mieści się koło falochronu Portu Północnego, wokół mamy dzielnicę Nowy Port, Stogi, Zaspę, Śródmieście Gdańska. Chemikalia zwożone są z Niemiec i Ukrainy, podejrzewamy że mogą być to odpady elektrowni jądrowych. Ale żeby było tragiczniej, udziałowcem w tej firmie jest Michalczewski, nasz bokser.



I jak to skomentować nie używając wulgaryzmów? Doprawdy, w słownictwie cywilizowanego człowieka nie ma wyrazów dostatecznie obelżywych, by mogły wyrazić to, co normalnie myślący człowiek czuje do czegoś takiego. Heksachlorobenzen – C6Cl6 to toksyczny środek grzybobójczy. W USA jest on zakazany od 1966 roku. W latach 1955–1959 spowodował w Turcji zatrucie od 3000 do 4000 osób, z czego 500 osób zmarło. Poszkodowane osoby spożywały chleb wytworzony z ziaren przeznaczonych do celów rolniczych, do których dodany był 10-procentowy roztwór heksachlorobenzenu w celu zatrzymania rozwoju grzybów. Środek wywołał u ofiar porfirię skórną późną. W niektórych wioskach zmarły prawie wszystkie karmione piersią dzieci w wieku poniżej dwóch lat, których matki spożywały skażony chleb. U jednej z matek zawartość HCB w lipidach w mleku wynosiła 20 ppm, co przekracza przeciętny poziom zanieczyszczenia ludzkiego mleka około 2000 razy. Ten związek chemiczny ma niską toksyczność, ale jest niebezpieczny dlatego, że kumuluje się w tkankach tłuszczowych powoli zatruwając organizm.[1] A co na to władze?



Prezydent miasta przesłał wyjaśnienia do dziennikarzy, i ja takie otrzymałam. Zazwyczaj on wydawał zezwolenia na takie składowanie, oczywiście odmawiał. Ale coś się zmieniło i teraz tym zajmuje się Urząd Wojewódzki. Prezydent już się do nich zwrócił o załatwienie  sprawy. Myślę, że zostanie rozwiązane pomyślnie, tj. wszystko ulegnie szybkiej utylizacji. Nie wymieniano żadnych nazwisk, nie mogę więc się w tej sprawie wypowiedzieć – pisze Pani Emma Popik komentując tą całą aferę. Innych wypowiedzi nie cytuję, bo są bardzo emocjonalne i doskonale oddają uczucia ich autorów...



Obawiam się, że to jest przede wszystkim sprawa dla CBA, bo w grę wchodzą ogromne pieniądze. A gdzie jest kasa, tam zaraz znajduje się ktoś, kto ją daje i bierze na lewo. Przykład niedawnego procesu posłanki z PO Sawickiej pokazuje, że im ktoś jest wyżej na drabinie społecznej, tym jest bardziej podatny na korupcję – a rządzący establishment broni swych wpływów i przywilejów na całym świecie – co doskonale ilustruje obrona interesów byłej premier Ukrainy, którą za machloje skazano na 7 lat więzienia, a w której obronie postawili się europejscy politycy. No cóż – broni swój swego poprzez knajacką solidarność…   



Uogólniając można powiedzieć, że lwia część tych wszystkich tajemniczych zgonów zwierząt jest spowodowana skażeniem środowiska naturalnego przez ludzi, których to środowisko obchodzi dokładnie tyle, co mnie zeszłoroczny śnieg. A ginące zwierzęta i ludzie? A kogo to obchodzi, niech zdychają, najważniejsze że oni się nachapią! I lody się kręcą non-stop.



Do czasu.



Przekład z j. angielskiego –

Robert K. Leśniakiewicz ©  



Źródła:




  1. http://www.huffingtonpost.com/2012/05/06/peru-bird-deaths-government-warns-beaches_n_1491033.html  



  1. http://www.ratedesi.com/video/v/YM70qsirSso/WHEN-THE-BIRDS-FALL-FROM-THE-SKY...-MOHAWK-PROPHECY!!!-link
  2. http://en.wikipedia.org/wiki/2010%E2%80%932011_midwinter_animal_mass_death_events 
  3. http://tampa.cbslocal.com/2011/09/30/millions-of-bees-mysteriously-die-in-florida/ 
  4. http://www.news24.com/SciTech/News/20-000-bees-die-in-Canada-20110212 
  5. http://news.yahoo.com/dead-blackbirds-fall-again-arkansas-town-043354759.html
  6. http://poleshift.ning.com/profiles/blog/show?id=3863141%3ABlogPost%3A610429&commentId=3863141%3AComment%3A822133&xg_source=activity
  7. http://news.yahoo.com/thousands-birds-crash-landing-utah-152219107.html  
  8. http://english.ruvr.ru/2011/01/21/40584234.html  
  9. http://denver.cbslocal.com/2011/01/20/mysterious-bird-deaths-investigated-near-dacono/  
  10. http://auburnpub.com/news/local/article_6ca7410c-24ac-11e0-80dc-001cc4c03286.html  
  11. http://www.channel3000.com/news/26501937/detail.html   
  12. http://www.cbsnews.com/8301-503543_162-20027655-503543.html   
  13. http://www.huffingtonpost.com/2011/01/06/dead-crabs-wash-ashore-by_n_805211.html
  14. http://www.cnn.com/2011/US/02/24/gulf.dolphins/index.html?hpt=C1  
  15. http://www.abc.net.au/news/2012-02-11/hundreds-of-dead-dolphins-wash-ashore/3824802?section=world  
  16. http://mypetnews.com/search/300+doves+die+italy
  17. http://www.youtube.com/watch?v=klTfTvPCS_I&feature=player_embedded 
  18. http://www.rumormillnews.com/cgi-bin/forum.cgi?read=198438
  19. http://theextinctionprotocol.wordpress.com/2011/04/21/thousands-of-dead-fish-float-dead-in-australian-dam
  20. http://www.fishingworld.com.au/news/fish-kill-exposes-marine-park-sanctuary-myth
  21. http://abclocal.go.com/kabc/story?section=news/local/ventura_county&id=8081041  
  22. http://latimesblogs.latimes.com/lanow/2011/03/millions-of-fish-likely-died-of-oxygen-depletion-not-pollution-redondo-beach-officials-say.html
  23. http://www.svd.se/nyheter/utrikes/hav-av-sillar-strandade-i-norge_6746305.svd?adapt_wid=sc_svd_w2&adapt_group=1&adapt_ma=0&adapt_mp=0&fcId=4  
  24. http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-1365538/Japan-earthquake-Swarms-fish-coast-Acapulco-caused-tsunami.html#ixzz1GYVqOuBW
  25. http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8438477.stm  
  26. http://timesofindia.indiatimes.com/city/rajkot/17-peacocks-found-dead-in-Wankaner/articleshow/7386715.cms
  27. http://jacksonville.com/news/metro/2011-01-17/story/pelicans-turn-sick-dead-jacksonville-coast
  28. http://www.stuff.co.nz/environment/4569240/Dying-birds-stir-extinction-fears
  29. http://www.sott.net/articles/show/227421-California-Dead-dolphins-and-sea-lions-along-coast
  30. http://news.sympatico.cbc.ca/local/nfld/hundreds_of_dead_seals_in_labrador/8a0967ab
  31. http://www.mercurynews.com/san-mateo-county/ci_17913460?nclick_check=1  
  32. http://sciencedude.ocregister.com/2011/09/22/100s-of-squid-wash-up-in-san-clemente/138843/  
  33. http://www.cbsnews.com/stories/2011/09/23/national/main20110713.shtml
  34. http://www.dailymail.co.uk/news/article-130552/Battle-save-beached-whales.html#ixzz1Hsuz23t7
  35. http://www.heraldsun.com.au/news/world/ninety-whales-stranded-on-new-zealand-beach/story-e6frf7lf-1226251927371
  36. http://www.stuff.co.nz/national/4681611/107-stranded-whales-die-on-Stewart-Island

środa, 28 marca 2012

WSZECHOCEAN: STAN KLĘSKI ROZUMU (3)

 Plastykowe opakowania dryfujące w morskiej wodzie stanowią śmiertelne zagrożenie dla zwierząt morskich (Greenpeace)
 Hawajska plaża z tym, co wyrzuca na nią morze... (Greenpeace)
... i sterty opakowań plastykowych, z którym nie za bardzo wiadomo, co zrobić... (Greenpeace)


Śmiercionośny wir śmieci

Tak to właśnie można przetłumaczyć to angielskie określenie tego fenomenu: the trash vortex. Jest to akwen wielkości Teksasu na Północnym Pacyfiku, w którym znajduje się 6 kg plastiku na każdy 1 kg planktonu, który wraz z innymi powoli degradującymi się śmieciami, wiruje powoli w kierunku ruchu wskazówek zegara, wypełniony martwymi rybami, ssakami morskimi i ptakami, które wpadły w jego pułapkę. Pewne plastyki w tym bałaganie nie rozłożą się w czasie życia wnuków i prawnuków ludzi, którzy je tam wrzucili.

Cienka warstwa plastykowych śmieci w oceanie została zabrana z plaż. Plastykowe odpady zabijają morskie zwierzęta, które biorą je za coś do jedzenia. Powodem tego stanu rzeczy jest trwałość i chemiczna odporność plastyku, co stwarza problem w środowisku morskim. Około 100 mln ton plastyku jest produkowanych w ciągu roku, a 10% z tego kończy swój żywot w morzu. Około 20% z tego pochodzi ze statków i platform wiertniczych, pozostałe są z lądu.

Wędrując wzdłuż plaż na całym świecie i po brzegach obmywanych wodami Wszechoceanu znajdujemy wiele polietylenowych i plastykowych toreb, butelek, kontenerów, plastykowych naczyń, polistyrenowych pakietów, kawałków pianki poliuretanowej, polipropylenowych sieci rybackich i kawałków lin. Do tego jeszcze drogowe pachołki, zużyte zapalniczki, opony samochodowe i szczoteczki do zębów – i inne rzeczy wyrzucane po zużyciu na ląd lub do wody, a które są wyrzucane na brzegi przez wiatry i fale.

Te właśnie rzeczy zebrały się w pacyficznym Hawajskim Vortex’e[1], Słowo „śmieci” jest ujęte w cudzysłów. Te rzeczy stanowią widoczny sygnał o wiele większego problemu. Te zbiorowiska plastyków nie rozkładają się jak naturalny materiał biologiczny. Pod wpływem słońca, wiatru i fal, plastykowe przedmioty nie rozkładają się chemicznie, ale powoli rozpadają się mechanicznie na drobne elementy.

Pojedyncza 1-lirowa butelka może się rozpaść na wiele mniejszych fragmentów, które mogą pokryć powierzchnię 1 mili plaży na całym świecie. Te małe cząsteczki łączą się w małe plastykowe kulki, które są nowym rodzajem zanieczyszczenia wody oceanicznej, i tworzą coś w rodzaju kolonii ukwiałów. Te „nowoczesne ukwiały” są zbierane z plaż przez wolontariuszy, a są znajdywane nawet tam, gdzie działanie wiatrów i fal jest stosunkowo słabe.

„Wschodni Szlak Śmieci”

Północnopacyficzny, subtropikalny wir zajmuje wielką powierzchnię Oceanu Spokojnego, a w którym woda kręci się powoli, w ruchu zgodnym z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Wiatry tam są słabe. Prądy wodne zmuszają wszelkie pływające przedmioty do środkowego sektora wiru. Znajduje się tam kilka wysp, na które materiał ten jest wyrzucany. Tak więc osiągnięto tam zdumiewające stężenie ilości śmieci plastykowych na jednostkę objętości, które wylicza się w ilości 6 kg śmieci na 1 kg masy planktonu. A wszystko to na obszarze wielkości Teksasu kręci się powoli w kierunku ruchu wskazówek zegara. Dlatego też wir ten jest nazywany „Azjatycka Trasa Odpadkowa”, „Wir Śmieci” czy też „Wschodni Szlak Śmieciowy”. 

Nie byłoby w tym jeszcze niczego złego, bowiem plastyki nie mają żadnych trujących właściwości. Najgorsze jest to, ze większe plastykowe przedmioty są zjadane przez zwierzęta, które mylą je z ich naturalnym pożywieniem. Wiele ptaków morskich i ich piskląt jest znajdowanych już martwymi, bowiem ich żołądki i wola są zapchane średnio-dużymi kawałkami plastyku jak zakrętki od butelek, plastykowymi zapalniczkami czy gumowymi balonikami. Na Hawajach znajdowano martwe żółwie morskie z tysiącami drobnych przedmiotów plastikowych w żołądkach i jelitach. Oblicza się, że wskutek tego śmierć poniosło ponad 1.000.000 ptaków morskich oraz 100.000 ssaków morskich i żółwi! Zginęły one właśnie wskutek spożycia plastykowych przedmiotów…  

Zwierzęta mogą mylić swe pożywienie z plastykowymi kawałkami sieci czy liną. Nawet małe meduzożerne zwierzęta mogą zjadać małe kawałki przeźroczystego plastyku czy opakowań unoszących się w wodzie.

Chemiczne gąbki

To jest złowrogi wir dla wszystkiego, co żyje. Plastyki mogą tworzyć coś, co można nazwać „chemiczną gąbką”. Mogą one koncentrować większość szkodliwych i toksycznych zanieczyszczeń, jakie znajdują się w wodach Wszechoceanu: trwałych organicznych zanieczyszczeń – tzw. POP. Tak zatem jak zwierzęta zjedzą takie kawałki plastyków, to wchłoną ogromną ilość wysoko toksycznych środków chemicznych.

Północnopacyficzny Vortex jest jednym z pięciu wielkich oceanicznych wirów i jest możliwe, że Pacyficzny Wir Śmieci jest tylko jednym z wielu tego rodzaju w innych oceanach. Najbardziej znanym z nich jest Morze Sargassowe, w którego wodach też stwierdzono znaczną koncentrację plastykowych odpadów.

Oceaniczni „autostopowicze”

Pływające plastyki są także groźne dla oceanicznych ekosystemów na jeszcze inny sposób, a mianowicie poprzez transport fito- i zooplanktonu na swej powierzchni na inne akweny Wszechoceanu. Tak zatem te rośliny i zwierzęta mogą być przenoszone na ogromne odległości od swych naturalnych siedlisk. Tak więc „oceaniczni autostopowicze” mogą zająć nowe siedliska i wypierać żyjące w nich gatunki.   

Oczywiście nie wszystkie plastyki pływają. W rzeczy samej około 70% z wyrzuconych do morza plastyków idą na dno. Jak obliczają holenderscy uczeni, w Morzu Północnym znajduje się około 110 przedmiotów plastykowych na 1 km2 dna, co oznacza sumarycznie 600.000 ton w całym Morzu Północnym. Ten plastyk pokrywa dno morza i jest w stanie zabić w nim całe życie.

Wyrzucanie do morza plastykowych odpadów powinno być jak najszybciej skończone. Na poziomie personalnym powinniśmy przestać używać plastykowych opakowań i kupować rzeczy w plastykowych torbach, kontenerach, itd. itp. To samo dotyczy także załóg statków, platform wiertniczych, rybaków i innych ludzi morza, którzy nie powinni zanieczyszczać morza plastykami. Jest to zagrożenie równe w swej skali skażeniu wód oceanicznych, nadmiernym połowom, zmianom klimatycznym, a które jesteśmy w stanie przerwać w celu uchronienia bioróżnorodności i chronić ją bardziej efektywnie.

Uwagi od tłumacza

Niepokoje reprezentujących Greenpeace autorów tego artykułu są całkowicie zasadne. Problem plastyków w wodach Wszechoceanu (a do tego dodałbym także wszystkie wody wewnętrzne: rzeki, jeziora, zalewy, stawy, itd.) jest już ogromny, bowiem dostrzeżono go za późno. Chociaż z drugiej strony właśnie istnienie Morza Sargassowego powinno naprowadzić uczonych na ten problem i to już w latach 60. i 70. XX wieku.

Osobiście nie sądzę, by zbyt wiele plastyków znajdowało się na Morzu Sargassowym, a to dlatego, że w krajach Afryki używa się ich niewiele. Ale już na Południowym Atlantyku problem może być poważny, bowiem tam może następować spływ śmieci RPA i Namibii z jednej strony, a z drugiej z Paragwaju, Urugwaju, Argentyny i Brazylii, gdzie opakowań plastykowych używa się dużo i coraz więcej…

Tak czy inaczej – zagrożenie dla środowisk morskich istnieje i jest coraz większe. I trzeba coś z tym zrobić, póki jest jeszcze czas…

A tak swoją drogą, czy istnieje jakiś związek pomiędzy plastykowymi potokami śmieci z Chin i Japonii, a tajemniczym, wybuchowym rozwojem populacji meduz kostkowych i meduz Nomura? Oto jest pytanie, na które trzeba poszukać odpowiedzi – i to bardzo szybko. W przeciwnym bowiem wypadku, to właśnie meduzy będą władały Wszechoceanem, do którego człowiek nie będzie miał już żadnego dostępu…

Ale to już jest temat z innej ballady.        


Przekład z j. angielskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ©   


CDN. 


[1] W oryginale użyto nazwy Pacyfic Vast Trash Vortex – co można przetłumaczyć jako Pacyficzny Wir Śmieciowo-Odpadowy.