Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stonehenge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stonehenge. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 marca 2012

Stonehenge – artefakt zaginionej Atlantydy!

Stonehenge - widok ogólny (Foto - Marzena Sieńska)

Zofia “Eleonora” Piepiórka

Czy cywilizacja Atlantydy pozostawiła jakieś materialne dowody w postaci artefaktów, co do których nie ma jakichkolwiek wątpliwości, że nie są falsyfikatami? Takie pytanie zadałam sobie po przeczytaniu art. „Reportaż z Atlantydy”  Wadima Ilin, w tłumaczeniu Roberta Leśniakiewicza. Tłumacz na końcu wyraża swój pogląd w komentarzu: „Najciekawszy jest jednak opis zagłady Atlantydy i budzi zdumienie fakt, że skoro znana była data i czas początku Wielkiego Początku, znano przyczynę tegoż kataklizmu, to nikt nie zrobił czegokolwiek, by uratować choć jakieś wspomnienie po Atlantydzie, a do naszych czasów dotrwała jedynie niejasna legenda, mit przekazany nam (i zapewne upiększony) przez Platona.” (…) „Osobiście jestem uprzedzony do wszelkiego rodzaju wizji, majaczeń i transowych relacji dotyczących zdarzeń i ludzi, którzy brali w nich udział. Swe obiekcje wyłożyłem już nieraz, więc nie będę się tu powtarzał. Powtórzę tylko jedno – mózg ludzki jest maszyną informatyczną zbyt złożoną i zbyt zróżnicowaną osobniczo, by wychwytywane jakieś telepatemy czy przekazy z innych wymiarów Czasu i Przestrzeni można było uznać za obiektywne na tyle, by stanowiły one pewne źródło informacji. Owszem – można by w ten sposób uzyskiwać informacje sygnalityczne czy naprowadzające, ale nie potwierdzające. Potwierdzające mogą być tylko i wyłącznie materialne dowody w postaci artefaktów, co do których nie ma jakiejkolwiek wątpliwości, że nie są falsyfikatami.”

Czy cywilizacja Atlantydy pozostawiła jakieś materialne dowody w postaci artefaktów, co do których nie ma jakichkolwiek wątpliwości, że nie są falsyfikatami?  Owszem… są w „zasięgu ręki” i stoją na widocznym miejscu… Patrzy na nie miliony ludzi oraz tysiące naukowców. Gdyby naukowcy poważnie traktowali legendę o Atlantydzie, to już dawno zauważyliby wielkie artefakty tamtej cywilizacji. Ale wg TEORII NAUKOWEJ pochodzimy od małp więc tak ważne dowody jak np. Stonehenge nie są brane pod uwagę i naukowcy na siłę szukają „naturalnych” tłumaczeń ich pochodzenia. W Wielkiej Brytanii fani Stonehenge już zbudowali nowe Stonehenge, które przetrwa kataklizm i będzie artefaktem naszej inteligentnej cywilizacji…
Jeden z intelektualnych filarów naszej kultury oraz cywilizacji, słynny filozof starożytny - Platon, w dwóch swoich dziełach "Timaios" i "Kritias" opisuje o dawno temu zaginionej cywilizacji.

Platon swój opis zaczerpnął od żyjącego wcześniej Solona, greckiego kupca i podróżnika, który w VI w. p.n.e. zawędrował do Egiptu i zasłyszał tę opowieść od kapłanów egipskich. Platon bezpośrednio historię tę odziedziczył po Sokratesie, którego był uczniem. Ten wiedział o niej z opowiadania Kritiasa i Timaiosa, które usłyszał w czasie jednej z dyskusyjnych debat w jego domu w Atenach. Sam Kritias znał tę "legendę" od swojego dziadka. Ten zaś usłyszał ją od jednego ze słynnych 7 mędrców antycznego świata - Solona. Solon wiele podróżował. Dotarł też do Egiptu, gdzie w Sais miejscowi kapłani opowiedzieli jemu niezwykłą historię o wielkiej cywilizacji zamieszkującej niegdyś potężny ląd na Atlantyku, który zaginął w wielkiej katastrofie ok. 10 000 lat temu. Stary kapłan egipski mówi do Solona: "Młode dusze macie wszyscy. Nie macie w nich żadnego dawnego mniemania, opartego na starych podaniach, ani żadnej wiedzy okrytej siwizną wieków. A przyczyna tego taka. Wiele razy i w różnym sposobie przychodziła zguba rodzaju ludzkiego i będzie przychodzić nie raz. Od ognia i od wody największa, a niezliczonych przyczyn inne, krócej trwające."
 W art. Wadima Ilin pt. „Reportaż z Atlantydy”  czytamy:

„Realność istnienia i zagłada Atlantydy jest wałkowana przez najtęższe ludzkie umysły już przez 25 wieków.  O tym hipotetycznym państwie pisze w swych dialogach „Timajos” i „Kritias” grecki filozof Aristokles vel Platon, który żył w V w. p.n.e.

„…Istniała wyspa, która znajdowała się przed wejściem do cieśniny, którą wy nazywacie Słupami Heraklesa. Nazywała się Atlantydą, a była większa od Libii i Azji razem wziętych… Władza sojuszu królów tej wyspy rozpościerała się na inne wyspy i na część leżącego po drugiej stronie oceanu kontynentu, a także po drugiej stronie cieśniny – w kierunku Egiptu i Tyrrenii (Italia). No, ale kiedy 9000 lat temu zdarzyły się niewidziane nigdy trzęsienia ziemi i powodzie, Atlantyda zginęła w ciągu jednej strasznej doby, pogrążając się w głębinach…”
Co rozumiemy z opisu Platona?
Z treści tego opisu wynika, że był sojusz władców cywilizacji Atlantydy na wzór UNII Europejskiej, który rozpościerał się na inne wyspy i kontynenty. Jakie kontynenty? Częściowo na Europę, Amerykę i Afrykę. Oznacza to, że centrum UNII cywilizacji Atlantydy znajdowało się na wyspie, która zaginęła w ciągu doby pogrążając się w głębinach Oceanu Atlantydzkiego. Skutki tego dla całej UNII Atlantydzkiej były straszne, gdyż nie dość, że znikła cała wyspa, to potężne fale tsunami o wysokości 100-150 m i więcej zalały kontynenty Europy, Ameryki i Afryki niszcząc doszczętnie całą cywilizację, kulturę i wiedzę. Wspomnienia tego kataklizmu pozostały w wielu legendach różnych kultur i religii na całej Ziemi. O Wielkim Potopie mówi również Biblia w opisie historii Arki Noego.

W „Kritiasie” Platon tak opisuje Atlantydę:

„Ziemia Atlantydy była żyzna, wyspa zdumiewała swym pięknem i bogactwem. Nawet żyły tam słonie w wielkiej ilości. Korzystając z darów ziemi, królowie Atlantydy pobudowali świątynie, pałace, drogi i miasta i podporządkowali sobie całą wyspę… Królowie wspierali rozwój rzemiosła, nauki i kultury, które na wyspie doszły do niespotykanie wysokiego poziomu.”

Co znaczy „niespotykanie wyskoki poziom nauki oraz kultury” oraz wiedzy cywilizacji Atlantydy? Czyżby był on zdecydowanie wyższy niż w czasach Platona? Dzisiaj - dwa i pół tysiąca lat później możemy zrozumieć znaczenie słów Platona mając niespotykanie wysoki poziom rozwoju kultury, nauki i technologii w XXI wieku. Czy to oznacza, że Cywilizacja Atlantydy wiedziała o zbliżającej się zagładzie cywilizacji i przy całej swojej inteligencji i wiedzy nic nie zrobiła, aby przekazać swoją wiedzę następnej cywilizacji? Na pewno to zrobili i to w taki sposób, na jaki nasza cywilizacja nigdy by nie wpadła, co potwierdzają dotychczasowe badania naukowe! O czym to świadczy? Ale o tym za chwilę…

Platon pisze dalej…

Prawa na wyspie były ustanawianie zgodnie z wolą i prawem boga Posejdona i spisane one zostały na marmurowej steli (kolumnie), która stała pośrodku królestwa – we wnętrzu świątyni Posejdona.”

A więc istniała na Atlantydzie religia i wiara w boga Posejdona, która łączyła UNIĘ Atlantydy tak samo jak w naszej cywilizacji istnieje wiara i religia w Jezusa Chrystusa, czyli Chrześcijaństwo w UNII Europejskiej. A jednak ich bóg nie zapobiegł zagłady cywilizacji… Dlaczego? Czy o czymś zapomnieli i złamali prawa boga Posejdona, tak jak w naszych czasach zrobił to Kościół Katolicki? O tym dosadnie mówi proroctwo Apokalipsy rozdz. 17-18 w Biblii. W Biblii czytamy iż Bóg Jahwe przed Wielkim Potopem kazał zbudować Noemu Arkę dla swojej rodziny oraz zwierząt.  Co to znaczy? Znaczy to, że w poprzedniej cywilizacji był Bóg Jahwe, który został tak samo zlekceważony jak to jest w naszej cywilizacji. Wielki Potop trwał 40 dni i nocy… Potem wody opadły i Arka osiadła na górze… Tam Bóg Jahwe zawarł Pierwsze Przymierze z Noem o którym mówi Biblia oraz najstarsze księgi Sanskrytu w religii Wschodu. Drugie Przymierze Bóg Jahwe zawarł z Abrahamem i od jego potomka powstał Naród Izraela. Trzecie Przymierze Bóg Jahwe zawarł z Mojżeszem, który zbudował Arką Przymierza i otrzymał DEKALOG, który obowiązuje do dzisiaj… ale nie w Chrześcijaństwie! Czwarte Przymierze Bóg Jahwe zawarł z Jezusem Chrystusem, ale to Przymierze również zostało złamane… Czy będzie Piąte Przymierze? Czy to już koniec naszej cywilizacji? O tym pisze proroctwo Apokalipsy, ale kto czyta proroctwa biblijne? Ciekawsze są wizje Nostradamusa?

„Prawa na wyspie (Atlantydzie) były ustanawianie zgodnie z wolą i prawem boga Posejdona i spisane one zostały na marmurowej steli (kolumnie), która stała pośrodku królestwa – we wnętrzu świątyni Posejdona.” Prawa Boga Jahwe zostały spisane na kamiennych tablicach oraz w Biblii i dotyczą naszej cywilizacji oraz religii i kultury Chrześcijańskiej i Izraela.

Robert Leśniakiewicz w komentarzu na zakończenie pisze:

 „A jednak… - a jednak wiele rzeczy wskazuje na to, że jakieś 12 czy nawet 50 tys. lat temu na naszej planecie miały miejsce wydarzenia, które teraz stoją u podstaw naszych religii, mitów i innych podań o Złotym Wieku i czasach, kiedy ludzie latali do gwiazd, a katastrofa Atlantydy była tylko ostatnim aktem dramatu TAMTEJ cywilizacji, o której wspomnienia docierają do nas poprzez Przestrzeń i Czas…”       
Czy tragedia tamtej cywilizacji czegoś nas nauczyła? Czy nasza cywilizacja zniknie tak samo jak cywilizacja Atlantydy i wcześniejsze? Wszystko wskazuje na to, że nasza cywilizacja popełnia taki sam błąd. Naukowcy ostrzegają o zagrożeniu zagłady naszej wysoko rozwiniętej cywilizacji europejskiej i amerykańskiej na skutek skażenia środowiska, topnienia lodowców, dziur ozonowych, CO2, itd. Czy inteligentni ludzie nauki świadomi zbliżającej się zagłady pozostawią jakieś informacje o naszej cywilizacji, dla kolejnej cywilizacji, która odbuduje się za kilka tysięcy lat? Czy pozostaną tylko legendy o jeszcze jednej cywilizacji zatopionej w odmętach mórz i oceanów?  Jak chcą to zrobić inteligentni ludzie, wiedząc, że na skutek trzęsień ziemi i fal tsunami, a następnie zlodowacenia zniknie wszystko co stworzyli? Gdzie będzie w przyszłości centrum kolejnej cywilizacji?

Wadim Ilin pisze : „Z nastąpieniem epoki Średniowiecza wzmianki o Atlantydzie znikają. A po odkryciu kontynentu amerykańskiego w 1490 roku, Atlantyda znowu staje się przedmiotem sporów filozofów, historyków, kosmo- i geografów.” … a w naszych czasach również archeologów.

Na temat istnienia cywilizacji Atlantydy napisano tysiące artykułów w różnych językach i chyba dziesiątki jak nie setki książek. W Polsce w latach 70-tych ubiegłego wieku pisali na ten temat m.in.  archeolodzy - prof. Z. Krzak i dr. K. Kowalski  - „Echa Atlantydy”. Naukowcy postawili takie samo pytanie jakie zadał w swoim komentarzu Robert  Leśniakiewicz o artefaktach. Cyt. z pamięci: „Wszystko to pięknie brzmi, ale dobrze by było znaleźć chociaż jeden kamień z Atlantydy.”

Hmmm…. Szukacie chociażby jednego kamienia? Stoi ich tysiące na widocznym miejscu! To są właśnie materialne dowody istnienia Atlantydy, ale naukowcy mają swoje TEORIE NAUKOWE, dlatego nigdy nie wezmą pod uwagę legend o Atlantydzie… z tego samego względu o jakim pisze Robert Leśniakiewicz – cyt. „Osobiście jestem uprzedzony do wszelkiego rodzaju wizji, majaczeń i transowych relacji dotyczących zdarzeń i ludzi, którzy brali w nich udział. Swe obiekcje wyłożyłem już nieraz, więc nie będę się tu powtarzał. Powtórzę tylko jedno – mózg ludzki jest maszyną informatyczną zbyt złożoną i zbyt zróżnicowaną osobniczo, by wychwytywane jakieś telepatemy czy przekazy z innych wymiarów Czasu i Przestrzeni można było uznać za obiektywne na tyle, by stanowiły one pewne źródło informacji.”

Zgadzam się z Robertem pod warunkiem, że wizjonerzy i telepaci potrafią to udowodnić, ale jak do tej pory nikt z nich nie wiedział o istnieniu artefaktów i ich nie wskazał.

Od 1993 roku badam megality oraz… jestem wizjonerką, ale ja w przeciwieństwie do innych wizjonerów i telepatów nigdy nie miałam wizji o Atlantydzie. Moje wizje dotyczą głównie terenu Polski oraz megalitów. Wizje stały się dla mnie inspiracją do myślenia oraz poszukiwań dowodów i badań. Dlatego twierdzę, że jednym z wielu materialnych dowodów – artefaktów cywilizacji Atlantydy jest najsłynniejszy Wielki Krąg - STONEHEHGE w Wielkiej Brytanii. Jest on dosłownie w „zasięgu ręki” od miejsca legendarnej wyspy na Oceanie Atlantyckim. Im dalej od centrum cywilizacyjnego Atlantydy, tym kamienne kręgi są mniejsze. Czy jest to falsyfikat? Naukowcy zajmują się tajemniczym Wielkim Kamiennym Kręgiem w Anglii od dawna, ale nikomu z nich nie przyszło do głowy, że są to artefakty, które przygotowali nam mieszkańcy Atlantydy!

Dlaczego KAMIENNE KRĘGI??? Bo tylko kamienie mogą przetrwać kataklizm oraz zlodowacenie, potop, pożar, ale nie przetrwają jednego… głupoty ludzkiej! Te słowa powiedziałam w Sulęczynie  w kwietniu 1997 roku podczas sympozjum naukowego, które było poświęcone kamiennym kręgom w Polsce - oczywiście z udziałem archeologów, historyków, astronomów i fizyków, botaników oraz psychotroników, władz gminy i dziennikarzy. Mój referat znajduje się w materiałach naukowych opublikowanych w książce pt. „Na szlaku Gotów” pod redakcją prof. H. Panera dyr. Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Moje badania kamiennych kręgów w Odrach zostały uznane przez archeologów za majaki ponieważ wg ich TEORII NAUKOWYCH jest to tylko cmentarzysko Gotów. Na  szczęście archeolodzy w Wielkiej Brytanii już dawno odeszli od zacofanych teorii o Gotach, Celtach i innych tego typu nacjach na terenie Europy, w naszej cywilizacji. Więc kto tutaj majaczy – ja czy archeolodzy?

Wiedza zakodowana w symbolu w ustawieniu kamiennych kręgów jest ściśle naukowa i wymaga  od badaczy rozległej wiedzy z wielu dziedzin. Ja nie jestem naukowcem, ale podczas sympozjum wyjaśniłam, dlaczego kamienne kręgi w Odrach i wszystkie inne w Europie ustawione są z dokładnością astronomiczną. Dlaczego? Ponieważ zostały ustawione na pasmach kosmicznych, które otaczają Ziemię. Budowniczowie kamiennych kręgów wiedzieli o istnieniu tych pasm, dlatego ustawili je z dokładnością astronomiczną, ale dla archeologów żadne pasma kosmiczne nie istnieją! To jest wiedza, którą rozumieją fizycy, ale nie archeolodzy!!! Archeolodzy jednak wiedzą lepiej kto i po co ustawił kamienne kręgi! Wg nich mogli to zrobić tylko Goci… mała grupka ludzi, która przypłynęła z Gotlandii do ujścia Wisły na jednej łodzi, a potem znaleźli daleko w puszczy na Pomorzu miejsca gdzie ustawili kamienne kręgi z dokładnością satelity… ?! O tym, że na terenie Skandynawii jest również wiele kamiennych kręgów, których nie mogli zrobić Goci, to oczywiście również mało ważne. To, że w Polsce są kamienne kręgi np. w Leśnie, gdzie 30 lat prowadził wykopaliska  prof. K. Walenty z UŁ  i udowodnił iż liczą one co najmniej 5 tys. lat i to tylko na podstawie wykopalisk! To oczywiście oznacza, że w żadnym wypadku Goci nie byli twórcami kamiennych kręgów i nie jest to cmentarzysko Gotów! Więc kto nam to przygotował? Potomkowie małp nigdy tego nie zrozumieją, ale potomkowie inteligentnej cywilizacji owszem…

Z moich badań wynika, iż w kamiennych kręgach została zakodowana ścisła wiedza: matematyczna, fizyczna, astronomiczna, biologiczna, techniczna, informatyczna oraz  mistyczna. O swoich badaniach i odkryciach pisałam wielokrotnie, ale dla archeologów to wciąż nie ma znaczenia. Dla nich najważniejsza jest stara niemiecka teoria o Gotach z czasów, gdy Polska nie istniała na mapach Europy. Taki jest obecnie poziom wiedzy w Polsce na temat kamiennych kręgów.  Jaki mają w tym interes archeolodzy, aby od blisko 100 lat podtrzymywać zacofaną teorię niemiecką? Czy to co mówią i robią archeolodzy to postęp naukowy, czy celowe uwstecznianie naszego społeczeństwa? Wszystkie ich badania naukowe w kamiennych kręgach prowadzone są na koszt państwa czyli podatników i to od dziesięcioleci! Dokąd prowadzą ich zacofane – błędne TEORIE NAUKOWE i co z nich wynika? Ich badania potwierdzają inną TEORIĘ… o pochodzeniu człowieka od małp! Jednocześnie wyśmiewają się z psychotroników… ale pozwalają im na idiotyczne rytuały i obrzędy z czasów Gotów. Dlatego psychotronicy z różnych sekt mogą tam urządzać swoje idiotyczne obrzędy i rytuały, gdyż tym samym  podtrzymują równie bzdurne teorie naukowe o Gotach, a jest… XXI wiek! Nasuwa się wniosek… Kto jest większym idiotą – naukowcy czy psychotronicy? Mogą sobie podać łapę… Niczego mądrego nie wnoszą dla dobra nauki na temat kamiennych kręgów, jedynie dbają o swoje autorytety naukowe i to za wszelka cenę! Dla nich każdy „chwyt” jest dozwolony… co od wielu lat doświadczam!

 Jacy naukowcy takie społeczeństwo.

Całe szczęście, że Brytyjczycy, którzy badają Stonehenge wraz z inteligentnymi naukowcami z Europy, USA, Rosji, itd., ale nie z Polski - mówią zupełnie co innego. Ja swoje zdanie na ten temat wyraziłam m.in. w dwóch artykułach na Facebooku - „Klucz do tajemnicy Stonehenge jest w Polsce!”    https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/klucz-do-tajemnicy-stonehenge-jest-w-polsce/332759956749883 oraz „Czy legendarne Aleje Menhirów w Carnak to aleje głupców?”. https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/czy-legendarna-aleja-menhir%C3%B3w-w-carnac-to-aleja-g%C5%82upc%C3%B3w/349822571710288  

Artykuły przesłałam do wiadomości archeologów, CBK PAN w Warszawie, fizyków kilku uczelni, dziennikarzy w Polsce oraz dziennikarzy i naukowców Wielkiej Brytanii i USA.  Czy ktoś w Polsce interesuje się moimi badaniami? Jest cisza…

W art. „Klucz do tajemnicy Stonehenge jest w Polsce!” m.in. powołuję się na:
„The Independent”  05.11.11

„Aktualne badania sugerują, że Stonehenge było ważnym i świętym miejscem co najmniej 500 lat wcześniej zanim powstał kamienny krąg oraz że świętość jego lokalizacji może mieć kluczowe znaczenie w otaczającym go krajobrazie.  Co więcej, nowe badania prowadzone przez archeologów z uniwersytetów w Birmingham, Bradford i Wiedeń - skłaniają się do prehistorycznych przekonań religijnych łączonych ze Stonehenge. To zwiększa prawdopodobieństwo, że miejsce to było pierwotnie, a przede wszystkim związane z kultem słońca.” (…)

„45 lat temu, archeolodzy znaleźli miejsce rytuału sprzed 8000 p.n.e z czasów mezolitu (Wiek "Middle" Stone), czyli 10 tyś. lat temu - które obecnie znajduje się na terenie parkingu samochodów w pobliżu Stonehenge. Pięć tysięcy lat przerwy między okresem mezolitu i miejscem świętym Stonehenge spowodowało, że większość archeologów uważa, że jest mało prawdopodobne iż to "święte miejsce" istniało jako ciągłość. Ale z nowych odkryć, różnica czasu potencjalnie się zmniejsza. Nie wiadomo, jak długo w miejscu Stonehenge było „święte miejsce” przed budową Cursus. Tak bardzo długi okres, tradycje geograficzne świętości w stosunku do Wielkiej Brytanii oraz to, że jest to najbardziej znany zabytek starożytny na świecie, zmusza do tego, aby wziąć to pod uwagę.

University of Birmingham podjął badania powierzchni Stonehenge - największe tego typu, jakie kiedykolwiek przeprowadzono - zajmie kolejne dwa lata, mówi profesor Vince Gaffney, dyrektor projektu. Trwające odkrycia w okolicy „miejsca świętego” spowodują zmianę  myślenia uczonych w stosunku do znanego zabytku, jego pochodzenia, historii i znaczenia.

Jednak nawet dokładne datowanie powstania tego legendarnego miejsca nie rozwieje otaczającej go aury tajemniczości.”

"Miejsca Święte"...

Dawno temu E.v. Daniken napisał znamienne słowa w książce pt. „Kosmiczne miasta w epoce kamiennej” - „Prosiłbym uprzejmie, aby włączyć do akt stwierdzenie, że kamienne kręgi i inne megalityczne kurioza nie są zjawiskiem regionalnym... oraz że struktury te wiążą się z legendami mówiącymi, iż są  to budowle mistyczne lub święte.” Doszedł do wniosku, że tylko Bóg to wie, po co te wszystkie megality stoją od tysięcy lat! Czy się mylił? Nie, ponieważ brytyjscy i austriaccy archeolodzy właśnie to potwierdzają. Czy jako cywilizacja, a szczególnie kultura i religia chrześcijańska w Europie, jesteśmy na takim poziomie inteligencji i duchowości, aby „spojrzeć prawdzie w oczy” i odrzucić stare schematy myślowe?

Czym dla naszej religii i kultury są tego typu „miejsca święte” jak Stonehenge i co nam mówią? Cóż to było za niezwykłe miejsce kultu, które istniało już 10 tys. lat temu? Jeżeli te wzgórza już tysiące lat temu zamieszkiwały jakieś ludy, to jest oczywiste, że zamieszkiwały całą wyspę, a to oznacza, że istniała cywilizacja na całym kontynencie europejskim. Co takiego się zdarzyło, że na ok. 5 tys. lat kult tego miejsca zanikł? Wg Biblii, Platona, licznych legend oraz odkryć naukowców, nasz świat nawiedził globalny Potop - prawdopodobnie nie jeden.

Wg geologów nasz kontynent był czterokrotnie skuty lodem – ostatnie zlodowacenie miejscami. Czyżby w wyniku kataklizmów nasza cywilizacja o czymś zapomniała i dlatego przodkowie pozostawili  ważne informacje w kamieniach Stonehenge i nie tylko? Dlaczego w pamięci starożytnych mieszkańców Wielkiej Brytanii „miejsce święte” gdzie znajduje się Stonehenge miało tak wielkie znaczenie?  Dlaczego potomkowie zaginionej cywilizacji wznieśli w tym samym miejscu tak niezwykły pomnik? Dotychczasowe badania naukowe dowodzą niezwykłej inteligencji oraz wiedzy naszych przodków wbrew teoriom naukowym o historii Europy. Stawiając na widocznym miejscu Stonehenge, najwyraźniej chcieli abyśmy COŚ zrozumieli i we wskazanym miejscu szukali. Czy zrozumiemy co chcieli nam w ten niezwykły sposób przekazać inteligentni przodkowie?
Ostatnie badania brytyjskich archeologów potwierdzają moje wnioski dotyczące „miejsc świętych” w Polsce oraz znaczenia kamiennych kręgów jako Kamiennego Testamentu. Nie bez powodu są one zapisem astronomiczno-matematyczno-geometrycznym, czyli jest w nich zawarta ścisła wiedza. Dlatego są one największym dowodem na istnienie inteligentnej starożytnej cywilizacji na terenie Europy, co również potwierdzają moje badania i odkrycia w Polsce.” Opisałam to w książce pt. „Święta tajemnica Gdyni”.

Cywilizacja Atlantydy istniała i jej wpływy miały zasięg na cały teren Europy – wszędzie tam dokąd sięgają kamienne kręgi. Im dalej od centrum kultury i nauki, tym kamienne kręgi w Europie są mniejsze.

„Najwidoczniej nadszedł czas rozpoczynania wszystkiego od nowa”… dlatego koniec naszego świata  - naszej cywilizacji jest blisko! Mówią o tym sami naukowcy, dlatego nie oglądam się już na naukowców w Polsce oraz na psychotroników, gdyż są dla mnie mało wiarygodni w tym co robią, mówią i piszą. Dlatego mam odwagę mówić co myślę o takich naukowcach, psychotronikach oraz duchowieństwie naszej cywilizacji. Co zrobią w obliczu nadchodzącej zagłady tym razem naszej cywilizacji? Popatrzmy…

Jeżeli macie poczucie humoru archeologów to oczywiście… „kaplica” dla naszej cywilizacji! Jeżeli macie prawdziwe poczucie humoru, to dostrzeżecie ironię losu jaką zgotowała nam elita naukowców w Polsce. Doskonale odzwierciedla to stary amerykański film sprzed 30 laty pt. „Planeta małp”! Ci, którzy oglądali ten film wiedzą co mam na myśli! Czy w Polsce znajdzie się jakaś „naukowa małpa”, która zrozumie informacje pozostawione przez inteligentnych ludzi z poprzedniej cywilizacji w ustawieniu kamiennych kręgów w Polsce i całej Europie oraz w STONEHENGE? Myślący ludzie badają ten najsłynniejszy legendarny zabytek w Europie od dziesiątek lat…
W Polsce nie mam z kim o tym rozmawiać… no chyba, że są inteligentni ludzie tak samo zaszczuci jak ja do tej pory, ale w obliczu zagłady wyjdą ze swojej „nory” z podniosą głowę, aby zacząć badać kamienne kręgi zgodnie z procedurą naukową zakodowaną w symbolu w ustawieniu kamiennych kręgów i to natychmiast!

Robert… dziękuję za Twój komentarz, który zmusił mnie do napisania tego co myślę o naukowcach, psychotronikach i duchowieństwie.
Co robią psychotronicy w Polsce pisałam wielokrotnie, a ostatnio w art. pod takim samym tytułem - „Reportaż z Atlantydy…”  https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/reporta%C5%BC-z-atlantydy/391393214219890

Czy nadchodzi już chwila Nowego Początku? „Najwidoczniej nadszedł czas rozpoczynania wszystkiego od nowa”, gdyż są ludzie którym bardzo na tym zależy…  Każda zagłada cywilizacji degraduje naszą inteligencję i duchowość oraz pamięć o naszych przodkach na Ziemi. I w ten sposób staniemy się debilami, podobnymi do małp… Czy dlaczego TEORIE NAUKOWE wyprzedzają naszą rzeczywistość? Kto za tym stoi? Odpowiedź jest w Biblii oraz znają ją prawdziwi ufolodzy.

piątek, 16 grudnia 2011

Klucz do tajemnicy Stonehenge jest w Polsce! (2)


Zofia Piepiórka - Eleonora

Kamienne kręgi w Odrach

W kwietniu 1993 roku rozpoczęłam badania kamiennych kręgów w Odrach k/ Czerska na Pomorzu. Po trzech latach badań (za własne pieniądze!) zwróciłam się z prośbą do prof. H. Panera – dyr. Muzeum Archeologicznego w Gdańsku o zorganizowanie konferencji naukowej. Profesor zaproponował, abym przygotowała plan i w ten sposób w kwietniu 1997 roku odbyło się sympozjum naukowe w Sulęczynie woj. pomorskie. Przedstawiłam wyniki badań kamiennych kręgów w Odrach co wzbudziło nie małą kontrowersję, ponieważ nikt się tego nie spodziewał, a byli tam archeolodzy, historycy, astronomowie i fizycy, botanicy, psychotronicy, dziennikarze, władze gminy i województwa.
W czasie blisko 100 wypraw do Odr znalazłam odpowiedzi m.in. na pytanie - dlaczego kamienne kręgi ustawione są z dokładnością astronomiczną na przesilenie letnie. Okazało się, że cztery kamienne kręgi w Odrach wskazują kierunek przesilenia astronomicznego, ponieważ zostały ustawione na pasmach kosmicznych, które opisałam i nazwałam ZŁOTE. Kierunek astronomicznego przesilenia zimowego wskazują pasma PLATYNOWE. Te pasma kosmiczne tworzą niewidzialną sieć, która otacza całą Ziemię. Wniosek - konstruktorzy kamiennych kręgów wiedzieli o istnieniu tych pasm, dlatego ustawili na nich kamienne kręgi z dokładnością astronomiczną na przesilenie letnie lub zimowe. Są one dla nas ważną wskazówkę fizyczną oraz KOSMICZNĄ. Pasma te są kluczowe dla zrozumienia tajemnicy kamiennych kręgów. W wyniku badań okazało się, iż na te pasma nakładają się inne pasma kosmiczne, m.in. tzw. „siatka szwajcarska”. Na skrzyżowaniu skupiska pas kosmicznych stoją kamienie centralne w poszczególnych kręgach. W każdym układzie kamiennych kręgów istnieje kluczowy krąg i  kamień z wyrytym znakiem. W Odrach taki kamień stoi w centrum kręgu „33-niebieski”, gdzie widnieje znak płomienia – symbol wiedzy, nauki, mistyki. Krawędzie tego kamienia wskazują kierunek przesilenia letniego czyli pasmo Złote, lecz jego czołowe ustawienie wskazuje pasmo Platynowe. Każdy krąg ma inną średnicę oraz częstotliwość promieniowania, ale o „kolorze” energii decyduje kamień centralny, a nie kamienie obwodowe. Patrząc na plan geodezyjny kamiennych kręgów w Odrach ze zdumieniem dostrzegłam odwzorowanie Hiad. Badałam w tym czasie kamienne kręgi w Węsiorach i w planie geodezyjnym dostrzegłam odwzorowanie Plejad. Hiady i Plejady znajdują się w gwiazdozbiorze Byka. Dlaczego? Tego jeszcze nie rozumiałam.
Później analizowałam mapę gwiazdozbioru Byka, plan geodezyjny kamiennych kręgów oraz mapę Polski… Okazało się, że cały gwiazdozbiór Byka został odwzorowany w wielkiej SKALI na planie Polski: w Odrach – Hiady, a w Węsiorach – Plejady. Na planie gwiazdozbioru widnieje również „radioźródło 3c 123” pozornie na tle gwiazdozbioru Byka. To „radoźródło 3c 123” nałożone w odpowiedniej skali na mapę wskazało… miejsce gdzie w 1993 roku zobaczyłam „płonące drzewa” jak w opisie biblijnym Mojżesza. Dlaczego tutaj?!! Zrozumienie przyszło po wielu latach badań i poszukiwań.  Zrozumiałam, że w tym zjawisku jest wskazówka mistyczna, fizyczna i astronomiczna ze SZCZEGÓLNYM wskazaniem na „radioźródło 3c 123”. Okazało się, że wiele lat temu brytyjscy astronomowie odkryli to radioźródło, skatalogowali  jako „radioźródło 3c 123” pozornie na tle konstelacji Byka. Jest to najbardziej odległa galaktyka, którą można „dostrzec” za pomocą fal radiowych. Właśnie w tej okolicy  wyłoniły się nietypowe wielkie głazy, które na planie geodezyjnym ujawniły zasypany Wielki Kamienny krąg z czasów  poprzedniej cywilizacji. Czy to znaczy, że oni również mieli kamienne kręgi? Ale dlaczego? Badania tego kręgu i terenu trwały wiele lat, równocześnie z badaniami innych kamiennych kręgów w Polsce. Gdy w okolicy zlokalizowałam resztki drugiego kamiennego kręgu tej samej wielkości dostrzegłam podobieństwo do kamiennych kręgów w Grzybnicy k/Koszalina.

Kamienne kręgi w Grzybnicy

Już po kilku wyprawach do Grzybnicy wiedziałam, że jest tam odwzorowanie gwiazdozbioru Oriona w ustawieniu kamiennych kręgów, gdzie charakterystyczne trzy słońca – kręgi wskazują „Pas Oriona”. Rok później  (styczeń 2001 rok) wyniki badań przedstawiłam podczas konferencji w Urzędzie Gminy Manowo k/Koszalina. W Grzybnicy z trzech wielkich kręgów w „Pasie Oriona” ocalały dwa. Wskazują one kierunek astronomicznego przesilenia letniego, gdyż leżą na pasmach kosmicznych ZŁOTYCH. Na przedłużeniu tej linii znajduje się mały kamienny krąg, który jest w planie tego gwiazdozbioru. W kluczowym kamiennym kręgu na kamieniu centralnym wyryty jest znak piramidy, a w profilu kamienia widoczna jest głowa wojownika - Oriona. Przypadek? Piramidy w Gizie również są odwzorowaniem „Pasa Oriona” w gwiazdozbiorze Oriona. Dlaczego wciąż powtarza się motyw „Pasa Oriona”?

Strefa 3c 123 na Kaszubach

Jeżeli w Małych Stawiskach i okolicy były dwa wielkie kręgi  w „Pasie Oriona” - podobnie jak w Grzybnicy, to co z tego wynika? Zaznaczyłam na mapie miejsca dwóch wielkich kręgów i połączyłam linią prostą. Okazało się, że wskazują kierunek astronomicznego przesilenia zimowego, czyli pasmo Platynowe. A jaka jest odległość pomiędzy kręgami? Dwa kręgi w linii prostej leżą w odległości 2,6 km. Zadałam sobie pytanie – a w jakiej odległości są dwa kręgi w Grzybnicy? Musiałam tam pojechać  (ponad 200 km), aby to sprawdzić. Okazało się, że tam odległość pomiędzy ocalałymi kręgami w „Pasie Oriona” wynosi 26,5 metra! To była nieprawdopodobna dokładność matematyczna w proporcjach dla tego odwzorowania! (Opis tej wyprawy został opublikowany w miesięczniku „Czwarty Wymiar” nr. 10-11/2006 oraz w książce zat. „Święta tajemnica Gdyni”.) Zastanawiałam się gdzie jest reszta odwzorowania Oriona? Czy ma  to znaczenie? Oczywiście tak, ponieważ „głowa Oriona” jest w Gdyni. Co tam jest ważnego? Opisałam to w książce.

„Miejsce Święte” oznacza KOSMICZNE…

Zrozumiałam kolejną bardzo ważna sprawę… Jeżeli w Małych Stawiskach było w olbrzymiej skali odwzorowanie „Pasa Oriona”, to dlaczego w naszych czasach wielkie w SKALI odwzorowanie gwiazdozbioru Byka ponownie wskazuje to miejsce jako „miejsce święte” oraz „radioźródło 3c 123”? Czy „miejsce święte” oznacza KOSMICZNE? Czy jest tutaj coś „świętego”, co ma związek z tą odległą radiogalaktyką? Tak… W Grzybnicy odkryłam wiele ciekawych spraw, które potwierdzały moje przypuszczenia, ale to wciąż za mało. Czy jest jeszcze coś innego, co potwierdzi to co zrozumiałam?

Skupmy się na Stonehenge!

W tym czasie zainteresowałam się układem wielkich kręgów Stonehenge i Avebury. Okazało się, że te dwa wielkie kręgi mają średnice ok. 100 m - biorąc pod uwagę wały. Doszłam do wniosku, że są one odwzorowaniem „Pasa Oriona” , ale w mniejszej skali niż to było-jest w Polsce. Średnica wielkiego kręgu w Małych Stawiskach wynosi ok. 1000 m, a w Stonehenge ok. 100 metrów. Proporcja jest jak 10:1! A w jakiej są odległości? W Polsce odległość pomiędzy dwoma wielkimi kręgami wynosi ok. 2,6 km, w Anglii ok. 26 km… a w Grzybnicy 26,5 m! Tu dosłownie „szczęka mi opadła”, bo zrozumiałam, że właśnie to jest „wyższa geometria”! W żadnym przypadku nie mogły tego zrobić ludy prymitywne, gdyż w tych kamieniach zakodowana jest wyższa matematyka, geometria, fizyka, astronomia! A jaka to SKALA? Zrozumiałam, że dawno temu na terenie Polski było największe w skali odwzorowanie gwiazdozbioru Oriona! Więc gdzie jest reszta tego kamiennego odwzorowania? Jest zasypana ziemią od tysięcy lat. Po wielu latach badań odkryłam „głowę Oriona” w Gdyni. To co tam odkryłam i zrozumiałam było szokiem jakiego się nie spodziewałam. Odkryłam tajemnicę naszej wiary, dlatego napisałam o tym w książce pt. „Święta tajemnica Gdyni”.
Dlatego w analogiczny sposób podeszłam do sprawy Stonehenge. Jeżeli jest to część tzw. „Pasa Oriona”,  to gdzie jest reszta odwzorowania Oriona w odpowiedniej skali na terenie Wielkiej Brytanii? Czy ktoś to sprawdzał? Podpowiem… Wystarczy nałożyć w odpowiedniej skali plan tego gwiazdozbioru, wiedząc gdzie jest „Pas Oriona”. Zawodowcom nie powinno to sprawić problemu!
Usytuowanie Stonehenge wskazuje kierunek przesilenia astronomicznego letniego, co oznacza że również zostało ustawione na paśmie kosmicznym Złotym. Pasmo to jest najważniejsze, gdyż w tym miejscu ma szerokość alei prowadzącej do Heel Stone, na co w szczególny sposób wskazali budowniczowie Stonehenge. Ale oprócz pasma Złotego i Platynowego które wskazują przesilenie letnie i zimowe, są tam inne pasma, gdyż w tym miejscu jest skupisko różnych pasm kosmicznych. Dlatego Stonehenge wskazuje również  astronomiczny czas przesilenia równonocy. Heel Stone i aleja prowadząca do Stonehenge  to nie droga do wleczenia kamiennych głazów za pomocą lin z włosia. To czysta fizyka wiodąca do STONEHENGE na wykład o wyższej matematyce, geometrii, fizyce i astronomii.
Połączone linią prostą Stonehenge i Avebury wskazują kierunek przesilenia zimowego -  tak samo jak  w Wielkie Kręgi w Małych Stawiskach. Oznacza to, że są dziełem tego samego architekta i pochodzą z tego samego okresu. Oznacza to również, że ta wiedza została zabezpieczona na wszelkie sposoby na całej Ziemi, czego przykładem są np. piramidy w Gizie - Afryka oraz Płaskowyż Nazca w Peru – Ameryka Południowa, ale to historia na inny temat.
To co widzimy w Stonehenge było również odwzorowane w Wielkich Kręgach w Polsce, zanim doszło do kataklizmu, który wszystko zalał, zasypał tonami piachu, ale dzięki erozji po tysiącach lat z ziemi wyłoniły się dziwne głazy. Kiedy był kataklizm w Europie? O tym „mówią” te kamienie!
Wszystkie głazy z Wielkiego Kręgu, które wyłoniły się na tym terenie w czasie moich badań dokładnie oglądałam i zwróciłam uwagę na ich kierunek ułożenia w ziemi. Dlaczego te kamienie czubkami wskazywały kierunek północny - wschód? Taki kierunek wskazują również pasma Złote! A więc kataklizm nadszedł z południowego zachodu. Czy zdarzyło się to 10 tysięcy lat temu na Oceanie Atlantyckim, gdzie istniała legendarna Atlantyda? Wg Platona oraz licznych legend i mitów ten kontynent zapadł się w odmętach oceanu prawdopodobnie na skutek pękania płyty tektonicznej, co spowodowało potężne tsunami. Fale sięgały 100-150 metrów i na swojej drodze niszczyły wszystko co żyło i istniało pędząc przez Europę i dalej we wszystkich kierunkach. Cywilizacja europejska została doszczętnie  zniszczona, ale pozostały kamienie…
Oznacza to jedno… Oni tak samo nie zrozumieli największej tajemnicy WIELKICH KAMIENNYCH KRĘGÓW jak współcześni naukowcy w Polsce, którzy kurczowo trzymają się zacofanej teorii o Gotach, nie szukając prawdziwej „świętości” opisanej za pomocą kamieni w Polsce.
Zastanawiałam się, dlaczego od tysięcy lat dla Brytyjczyków Stonehenge jest „miejscem mocy”, „miejscem świętym”? Argumentem „świętości” dla tego miejsca jest starożytny kult w tym samym miejscu oraz samo ustawienie astronomiczne legendarnego kręgu. Zrozumiałam, że COŚ ważnego jest w tym miejscu i dlatego zostało „opisane” w STONEHENGE. CO to jest?! Odpowiedź jest w wielkich kręgach w Małych Stawiskach, gdzie argumentem „świętości” jest wskazanie na „radioźródło 3c 123” w gwiazdozbiorze Byka. CO tak ważnego  oraz „świętego” jest w tej ziemi?! Czy ma to  wpływ na stan zdrowia, umysłu, postępu cywilizacji? Jak to działa na okolicznych mieszkańców i cały kraj? Czy z tego powodu są zdrowsi, lepsi, mądrzejsi? Nie… Więc o co chodzi?? Dlaczego brytyjscy archeolodzy uważają, że było to miejsce święte porównywane do współczesnego Lurdes? Co wspólnego ma to miejsce z objawieniami Maryjnymi oraz wyższą geometrią, fizyką i astronomią?
Jeżeli Stonehenge to starożytne „miejsce święte”, to odpowiedź jest w najstarszych pismach hinduskich – w Sanskrycie, gdzie na określenie takiego miejsca użyli słowo „czakram”. Słowo: CZAKRAM oznacza dosłownie - koło (np. czasu), DYSK, pocisk kulisty, ogon pawia, koło astronomiczne, mistyczny krąg albo diagram, lub może być zagłębieniem w ciele astralnym - duchowym człowieka. Można więc zastosować to określenie do różnych spraw, w tym  kamiennych kręgów, lecz te mają zupełnie inne zadanie i znaczenie. Kamienne kręgi to nie czakramy ziemi, lecz są one wskazówką, jak je znaleźć, a to już zupełnie inna sprawa.
Pięknie to opisał brytyjski jasnowidz i fizyk C.W. Leadbeatera w książce pt. „Czakramy” wydanej w 1927 roku. Czytamy - „Słowo czakram jest sanskryckie i oznacza koło. Używane jest też pomocniczo w znaczeniu symbolicznym do oznaczania przeznaczenia, co buddyści nazywają kołem życia i śmierci”.  Czakram oznacza również – „Toczenie się królewskiego koła uniwersalnego królestwa i sprawiedliwości.” „W ciele człowieka „zamknięte centrum energetyczne jest niewielkie, niepozorne. Otwarte promieniuje żywym ogniem (energią). Rozchodzi się, przepływa przez inne czakramy”. „Koła - czakramy lub miejsca sił, są miejscami energii związanymi z falowaniem energii w kształcie koła. Kiedy są otwarte i ożywione wyglądają jak świecące i błyskające wiry, powiększając się przypominają miniaturowe słońce. Te wszystkie koła nieustannie wirują i w ich promieniach lub otwartych wejściach każdej z sił wyższego świata zawsze falują, przez co manifestuje się strumień wypływający od DAWCY ŻYCIA. Cudowna ta siła jest siedmioraka w swojej naturze i wszystkie jej formy operują w każdym z centrów, aczkolwiek każda z tych form zazwyczaj góruje nad innymi. Energia, siła pędzi dookoła zagłębienia koła własnego dla charakterystycznej długości fali tej siły. Świeci odpowiednim kolorem - częstotliwością. Częstotliwość fal zależy od liczby promieni w kole. Długość ta jest nieskończenie mała. Te wszystkie falowania wywierają skrzący efekt. Energie w czakramie falują, wirują. Są to kanały recepcji, radiacji (promieniowania)”.  To oczywiście dotyczy czakramów człowieka. 

Czakram znaczy DYSK…

Czakram ziemi to miejsce mocy, miejsce święte, w kształcie kola, kręgu… bo tam jest DYSK. Jaki DYSK? To jest DYSK Boga i Króla Jahwe. Są one na ziemi od zarania dziejów naszej cywilizacji. Na tym opiera się sens naszej odwiecznej wiary i religii. O czym to świadczy?? Kim jesteśmy?
 Czakram ziemi manifestuje się w taki sposób jak to zobaczyłam w maju 1991 roku w Małych Stawiskach w Polsce. Zobaczyłam złotą wirującą kulę, a w jej energii „płonęły drzewa”… które są znakiem Boga Jahwe. „Płonący krzew” zobaczył Mojżesz i opisał w Biblii. A więc tam jest czakram ziemi, czyli DYSK króla Jahwe.
Czy wiara i religia ma znaczenie w życiu współczesnego człowieka? W historii Izraela i Chrześcijaństwa było wielu wizjonerów, mistyków i świętych. Kim byli „święci” i komu służyli? Co napisali w „Piśmie Świętym” na temat Boga Jahwe?
Dlatego jestem wizjonerką i od 20 lat badam megality. Gdybym nie zrozumiała co tutaj jest, moglibyście powiedzieć, że nikt tego nie zrozumie, nawet wizjonerzy i święci. Ale ja to zrozumiałam pomimo, że nie jestem święta, ani nie jestem naukowcem, a więc może to zrozumieć KAŻDY inteligentny człowiek. Jest jednak warunek… Muszą uwierzyć i zaufać Bogu Ojcu Jahwe, „bo to jego Królestwo, potęga i chwała na wieki” – mówimy w modlitwie „Ojcze nasz”, której nauczył nas Jezus Chrystus. Na tym opiera się sens naszej wiary i religii od tysięcy lat. Właśnie taka „świętość” najbardziej mi się podoba! Nie mam nic przeciwko takiej świętości w XXI wieku!! „Święte” kosmiczne  Dyski i dyszczki… jak symboliczna hostia. A każde z nich mają ten sam kod, ale inne zadania… jak w czakramach człowieka!
Sygnał…
W Wielkiej Brytanii  „miejsce święte”  zostało  oznakowane za pomocą Stonehenge. Oznacza to, że w  Stonehenge zakodowana jest olbrzymia wiedza w ich ustawieniu oraz energii (częstotliwości fal) na temat wielkości i pochodzeniu DYSKU. Co trzeba zrobić? Dokładnie zbadać głazy,  zlokalizować Dysk i nadać sygnał!
Leadbeater pisze - „Tam na ziemi, gdzie jest centrum otwarte - realizuje się całe PRZEZNACZENIE, wytwarzają się święte duchowe siły”. „Wszystko co odwieczne zostało zaplanowane i przeznaczone przez Boga - będzie użyte w pracy tego narodu”. USŁYSZAŁAM: Zamyka się jedna, a otwiera druga księga. Otwarcie tego CENTRUM MOCY - to najprawdziwszy DAR od BOGA. To błogosławieństwo, albo przekleństwo dla tego narodu, który to zlekceważy lub nie zrozumie  tego w określonym czasie. Jeżeli przodkowie Brytyjczyków wiedzieli o tym „miejscu świętym”, to zrobili wszystko, aby ta wiedza przetrwała do naszych czasów w wielkich kamiennych kręgach w Stonehenge. Dobrze się stało, że naukowcy brytyjscy „dokopują” się do prawdy o Stonehenge. Ale jak otworzyć ten DYSK? Trzeba nadać sygnał do… Dysku. Ja to zrobiłam w 2004 roku podczas przesilenia jesiennego w Małych Stawiskach. Jak to zrobiłam? Jak MacGywer… bo nikt z naukowców w Polsce nie chciał uwierzyć. Odpowiedź otrzymałam w sposób akustyczny wg wzoru ciągu Fibonacciego, a to przecież matematyka i geometria czyli złota proporcja. W prostej odpowiedzi jest  wskaźnik inteligencji. Więc jak naukowcy w  Wielkiej Brytanii wyślą sygnał  do Dysku? Jak inteligencja taka odpowiedź…

Legendy o Stonehenge  i Heel Stone, czyli jak zbudowano Stonehenge?

Jedna z legenda głosi, że głazy zostały przyniesione przez olbrzymów, aż z Afryki. Ustawiono je w Irlandii i dopiero czarownik Merlin, który poznał ich leczniczą moc, swoimi magicznymi zaklęciami sprowadził je do Anglii. Nie wyobrażano sobie bowiem, że można było ludzkimi rękami stworzyć taki pomnik. Należał on bowiem do czasów, w których światem rządziła magia i olbrzymi. Dlatego odwiedzając Stonehenge mówimy, że jest to miejsce magiczne, gdyż ogromne głazy przyciągają codziennie setki osób.
Czy zastanawialiście się dlaczego legenda mówi o Afryce? W Afryce są trzy Wielkie Piramidy w Gizie, które również są odwzorowaniem „Pasa Oriona”. Odpowiedź jest w piramidzie Cheopsa.
 „Piramidy egipskie odlano z betonu”  - 19 maja 2007r.    http://kopalniawiedzy.pl/piramidy-egipskie-beton-odlano-skala-blok-wapien-dwutlenek-krzemu-struktura-amorficzna-Michel-Barsoum-Joseph-Davidovits,2590
„Przez lata uważano, że piramidy egipskie zbudowano z wyciosanych w kamieniu olbrzymich bloków, które następnie niewolnicy i inni budowniczowie wciągali po rampach i układali jeden na drugim. Dwadzieścia lat temu (a więc  1987 rok) Joseph Davidovits, dyrektor Instytutu Geopolimerów w St. Quentin, stwierdził jednak, że bloki są wykonane z pewnego rodzaju betonu, w skład którego weszły, m.in.: wapień, glina, wapno oraz woda. (…) Bloki są dużo wilgotniejsze niż wapień spotykany w okolicach Gizy. Poza tym mają one strukturę amorficzną, co oznacza, że atomy rozmieszczone są w sposób nieregularny, a skała osadowa powstająca w sposób naturalny jest zazwyczaj skrystalizowana. (…) Niektórzy eksperci uważają, że beton egipski był materiałem bardziej ekologicznym od betonu stosowanego obecnie. Jego trwałość została sprawdzona przez historię, a koszt wytworzenia także bije na głowę inne znane metody budowlane.”
A co to ma wspólnego ze Stonehenge? Właśnie o tym mówi legenda…  Jeżeli bloki wapienne w Wielkiej Piramidzie w Gizie odlano z betonu, to może bloki skalne Stonehenge również są odlane z betonu? Czy któryś  z naukowców to sprawdzał?
Inna z legend mówi o tańczących na równinie Salisbury gigantach przemienionych nagle i bez powodu w kamienie. Legenda ta cieszyła się sporą popularnością z powodu podobieństwa kromlechu do Stonehenge i Wielkiej Piramidy. Dlaczego? Bo Stonehenge i Wielka Piramida to element „Pasa Oriona” wykonana z betonowych bloków.
Inna legenda głosi, że wielu mieszkańców Wiltshire wierzyło, iż to diabeł kamień po kamieniu przeniósł w jedną noc Stonehenge przez morze. Gdy spostrzegł w pewnym momencie, że jest podglądany przez pewnego mnicha, cisnął w niego jednym z głazów. Kamień uderzył mnicha w piętę i unieruchomił go. Od tamtego czasu głaz ten nosi nazwę kamienia - pięty.
Kamień Heel-Stone ma wysokość pięciu metrów i ważący ok. 35 ton. Jest zaliczany do grupy tzw. "diabelskich kamieni" ze względu na legendę oraz odcisk pięty mnicha.  Jest zlepieńcem wykonanym z kredowego rumoszu na którym stoi Stonehenge. Archeolodzy twierdzą, że kiedyś w tym miejscu stały dwa kamienie. Dokładnie pomiędzy nimi jest linia astronomicznego wschodu Słońca. Na terenie Stonehenge nie ma innego głazu o takiej strukturze. Posiada właściwości magnetyczne, co jest charakterystyczne dla legendarnych diabelskich i świętych kamieni oraz kamiennych kręgów jakie badałam w Polsce – w tym Wielki Krąg w Małych Stawiskach. Pozostałe kamienie Stonehenge to piaskowiec lub doleryt. Czy aby na pewno? A może to również genialna betonowa podróbka jak bloki wapienne w Wielkiej Piramidzie w Gizie? 

Badania pola magnetycznego i radioaktywności w  legendarnych megalitach!

Czy któryś z naukowców badał pole magnetyczne oraz radioaktywność Stonehenge? Jeżeli nie, to sprawdźcie to! Sprawdzałam to kilka lat temu w kamiennych kręgach w Odrach i Grzynicy, no i oczywiście na ocalałych kamieniach Wielkiego Kręgu w Małych Stawiskach. Okazało się, że kamienie centralne ze znakami - stojące w centrum kluczowych kręgów - nadal  wysyłają sygnały radiowe, co nagrałam na płycie za pomocą… MP3, wzmacniacza i magnesu. Płytę z nagraniami sygnałów w Odrach i Grzybnicy przekazałam m.in. astronomom i fizykom Wydziału Nawigacyjnego Akademii Morskiej w Gdyni.
Bardzo ważne okazały się pomiary radioaktywności legendarnych kamieni, gdyż całkowicie burzą dotychczasową wiedzę geologów na temat pochodzenia legendarnych megalitów. Uważają oni, że głazy te zostały przywleczone przez lodowiec ze Skandynawii… (zamiast Gotów). O swoich badaniach napisałam w art. „Legendarne megality w świetle badań i odkryć w pow. kościerskim” cz.I i II. Badania te potwierdziły istnienie ukrytych urządzeń sygnalizacyjnych we wszystkich legendarnych głazach. Co ciekawe, głazy z Wielkiego Kręgu w małych Stawiskach miały ukryte urządzenia bliżej czubka kamieni (tak jak znak na kamieniu Heel Stone), inne w połowie wysokości lub przy ziemi. Różniły się częstotliwością promieniowania oraz radioaktywnością. Te badania przeprowadziłam w kamiennych kręgach, ale naukowcy uznali to za bzdurę pomimo dowodów. Należy to nagrywać i analizować również w Stonehenge.
Wskazówka mistyczna…
W ten sposób w Europie zostały zlokalizowane dwa Dyski Króla Jahwe. Jaka jest różnica pomiędzy nimi? Skala – wielkość kamiennych kręgów jest oczywistą wskazówką.  Czy Wielki Dysk Króla Jahwe ma średnicę 1 km i dlatego pozostał tutaj na dowód i świadectwo dla nas? Czy dlatego tam „płonęły drzewa” jako wskazówka mistyczna, fizyczna i astronomiczna? To miejsce wskazał gwiazdozbiór BYKA w wielkiej skali, w Polsce.
W Wielkiej Brytanii jest DYSK króla Jahwe o średnicy 100 m. Na Ziemi jest ich tyle, ile jest chromosomów w kodzie DNA człowieka. Są więc na wszystkich kontynentach! „Kto szuka ten znajdzie” – powiada Jezus Chrystus na kartach Ewangelii. Ale uważajcie… bo na Ziemi są też DYSKI innych przybyszy z Kosmosu i oni mają również swoje „miejsca święte”, czyli dyski, dlatego na kartach Ewangelii Jezus mówi w przypowieściach - „właścicielami winnicy nie są dzierżawcy”… tej Ziemi. Uważajcie na SYMBOL gwiazdozbioru Węża i Smoka, bo o tym w symbolu mówi Biblia oraz proroctwo Apokalipsy.
Kolejna zagłada nas nie ominie jeżeli w porę nie rozwiążą tego zadania inteligentni ludzie zgodnie z zasadami i prawami ścisłej nauki oraz wiedzy zakodowanej w symboliczny sposób w ustawieniu kamiennych kręgów i legendarnych megalitów. Więc dlaczego współcześni naukowcy nie są wstanie odkryć tajemnicy Stonehenge oraz piramid i innych megalitów? Czy świadczy to o ich ograniczonej inteligencji, czy raczej o błędnych teoriach i hipotezach u podstaw współczesnej nauki? Wg teorii K. Darwina jesteśmy potomkami małp. Blokuje to rozwój naszej inteligencji oraz cywilizacji. Gdy zostaną odrzucone zacofane teorie, wówczas okaże się, że wszystko jest jasne, proste i logiczne.  Dlatego to co odkrywam jest sprzeczne z dotychczasową teorią naukową o twórcach kamiennych kręgów, czyli inteligentnych przodkach na naszym kontynencie. Czy nie mogli być bardziej inteligentni od współczesnych naukowców? Jak prymitywni ludzie mogli zbudować coś tak inteligentnego i logicznie spójnego wg praw ścisłej wiedzy i nauki? Dlaczego wpisali tę wiedzę w Stonehenge i w wielu innych megalitach na Ziemi?
Czy współcześni naukowcy potrafią sprostać inteligencji naszych przodków? Jeżeli tak, to potwierdzą, że jesteśmy ich potomkami i możemy wystartować w kosmos do OJCZYSTEJ Cywilizacji CZŁOWIEKA. Wszystko w naszym życiu jest ważne - również wiara i religia tak jak odwieczny kult „świętego miejsca” w Stonehenge. W modlitwie „Ojcze nasz” mówimy: „przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jak w niebie tak i na Ziemi”… a ono jest pośród nas na Ziemi, ale nie umiemy patrzeć, chociaż dokładnie jest opisane i wskazane za pomocą kamieni i nie tylko. Wspaniała jest ta nasza wiara… bo jej puenta jest oszałamiająca i na miarę XXI wieku. 
Moje dotychczasowe badania to tylko fragment tej pasjonującej i wielowymiarowej układanki, jaką jest wiedza zapisana za pomocą kamieni na naszym kontynencie. Tylko kamienie mogą przetrwać potop, pożar, zlodowacenie i trwać tysiące lat w naszym zimnym i wilgotnym klimacie, gdyż żadne skóry lub tabliczki gliniane nie przetrwałby, tak jak to jest na kontynencie afrykańskim. Te kamienie zostały ustawione w inteligentny i logiczny sposób, zrozumiały w naszych czasach dla każdego myślącego człowieka. Są ponadczasowym przekazem wiedzy astronomicznej, matematycznej, fizycznej oraz mistycznej przekazanej w symbolu. Dlatego wskazówką dla naukowców niech będą „święte słowa” pani prof. Judy S. DeLoache:
 „Pierwszym rodzajem symboli, z którymi musimy sobie poradzić, są obrazy. (...) Jednak problem wynika z dwoistej natury wszelkich obiektów symbolicznych: są one rzeczywistymi przedmiotami, a jednocześnie przedstawiają coś innego. Aby je w pełni zrozumieć, obserwator musi dokonać podwójnej interpretacji: stworzyć umysłową reprezentację zarówno samego obiektu, jak i jego związku z tym co przedstawia”.
 Kontynent Europejski wywodzi się z wyższej i starszej kultury oraz cywilizacji niż dotychczas sądzili naukowcy, dlatego w Stonehenge została „zapisana” ścisła wiedza matematyczno-geometryczna. Ta wiedza w niedalekiej przyszłości całkowicie zrewolucjonizuje dotychczasowe poglądy naukowe oraz potwierdzi, że jesteśmy potomkami zaginionej cywilizacji, po której pozostały liczne legendy i mity oraz legendarne megality. Prawdziwa historia Europy dopiero teraz zostanie odkryta i zrozumiana na przykładzie STONEHENGE i moich odkryć  „miejsca świętego” w Polsce.
Czas wyruszyć w świat, aby odszukać pozostałe „święte” DYSKI Króla Jahwe! Gdzie są „miejsca święte” na kontynencie Amerykańskim? To wiedzą rdzenni mieszkańcy starożytnej kultury i religii Indian. To samo dotyczy Azji i Australii… Potęga umysłu w działaniu zespołowym to przepis na sukces.
                                                                                 
09.12.2011 Gdynia

1)* Erich von Daniken „Kosmiczne miasta w epoce kamiennej”
2) Wikipedia
3) The Independent
4) C.W. Leadbeatera - „Czakramy”

Foto. Marzena Sieńska