Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą supercywilizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą supercywilizacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2016

TRON KRÓLA LAJSZLA - J(L)AHWE i super technologie Pierwszej Cywilizacji… (dokończenie)





Analiza wizji


Z pierwszej wizji wynika, że jestem w naszej rzeczywistości, ale na tę rzeczywistość nakładają się obrazy z poprzednich cywilizacji, na tym samym terenie. Chcę wiedzieć jaki to czas – okres naszej cywilizacji, ale nie ma nikogo, kto by mi to powiedział. Duży pokojowy zegar, który przynosi pani w sklepie oznacza, że to jest czas pokoju i duży okres z przeszłości cywilizacji. Ale której? To zrozumiałam analizując dalszą część wizji. Jest to Druga Cywilizacja, a przewodnikiem jest… Jezus Chrystus, czyli ten, który żył w tej cywilizacji i został zabity… tak jak Ojciec Pierwszej Cywilizacji. Odległa stroma góra na której stoi wielka kopuła i wielka piramida to budowle z wcześniejszej cywilizacji. Zrozumiałam, że jest to wielka BAZA KOSMICZANA tuż przy równie wielkiej piramidzie, która obrazuje proporcje wielkiej bazy kosmicznej. Wiem, że takich piramid i baz kosmicznych jest na Ziemi dużo. Czyje to są BAZY KOSMICZNE? Zrozumiałam, że tworzył je OJCIEC CYWILIZACJI CZŁOWIEKA. Tam było jasno i kolorowo o czym świadczy światło słońca nad tymi budowlami. Widziałam je stojące wysoko na szczycie stromej góry, gdyż jest to dla nas przepaść czasowa. Wówczas stały NA POWIERZCHNI ziemi, ale obecnie w wyniku kataklizmów są głęboko pod ziemią… lecz wciąż działają, bo to super technologie – super cywilizacji CZŁOWIEKA.

W Drugiej Cywilizacji był SYN z DUCHA, który usiłował naprawić błędy cywilizacji, ale go zabili… tak jak Jezusa Chrystusa w naszej cywilizacji. Kim byli mordercy?

W drugiej wizji jestem w jakimś nowoczesnym mieście, trochę dziwnie się czuję, gdyż wiem, że jestem w Pierwszej Cywilizacji. Idę z kilkoma osobami z którymi rozmawiam. Tło wizji jest szare, a nawet mroczne. Co to oznacza? Pomimo iż jest to bardzo nowoczesna cywilizacja jest duchowy i moralny mrok - tak jak to jest w naszej cywilizacji. Z całej wizji wynika, że tym razem PRZEWODNIKIEM po mieście jest… Król Lajszla, który mówi, że pokaże mi swój TRON, a następnie  dwór. TRON jest wygodnym fotelem, ale najważniejsze jest super urządzenie techniczne, którym steruje, gdy na nim zasiądzie. To urządzenie ma wielką moc i właściwości i byle kto nie może nim kierować, tylko ktoś kto ma wielką mądrość, inteligencję oraz DUCHOWOŚĆ, czyli świadomość kim jest i co się dzieje na Ziemi. Pokazuje mi jak to urządzenie wygląda, ale ja nie potrafię tego objąć rozumem lecz jestem pod wielkim wrażeniem, świadoma, że to jest coś co przerasta nasze wyobrażenia o… możliwościach super komputerów.

W następnych scenach wizji  widzę przedstawienie czyli jak wyglądał w symbolu DWÓR Króla Lajszla oraz co się z nimi stało… Było jeszcze inne przedstawienie, ale to dotyczyło mnie.

„Na koniec SŁYSZĘ: Będzie trzęsienie ziemi. Zminimalizuję skutki katastrofy i w spektakularny sposób dostaną znać, że Jestem i zasiadam na TRONIE. Widzę, że TRON jaśnieje niezwykłym, jasnym blaskiem.” Oznacza to, że osiągnie pełną moc…

Trzecia wizja: USŁYSZAŁAM:  Uruchomiłem 20 min. temu TRON.
Zapytałam: Czy ktoś inny może zasiąść na TRONIE?

USŁYSZAŁAM: Ja go stworzyłem i tylko ja mogę go uruchomić i na nim zasiąść.

Oznacza to że TWÓRCA potrafi go uruchomić i sterować. OBCY lub demony czyli upadłe anioły  doprowadzą do zniszczenia planety.
Dlaczego zatrzęsie się Ziemia?


Przypomniałam sobie proroctwa biblijne o TRONIE BOGA…


 Sięgnęłam po Biblię i najpierw przeczytałam Proroctwo Apokalipsy czyli objawienie św. Jana. Byłam zdumiona i zachwycona… To są wizje technologiczne opisane przez człowieka, który nie umiał tego opisać innymi słowami ani nie był świadomy tego co to jest żyjąc 2000 lat temu.

20.1-6. „I pokazał mi wody życia czyste jak kryształ, wypływające z tronu Boga i Baranka. Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów. I nie będzie już nic przeklętego. Będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy jego służyć mu będą. I oglądać będą jego oblicze a imię jego będzie na ich czołach. I nocy już nie będzie, i nie będą już potrzebowali światła słonecznego, gdyż Pan Bóg będzie im świecił i panować będzie na wieli wieków.”

Dalej… 21.1-8 „Nowe niebo i nowa Ziemia.”  Oznacza powrót do przeszłości… i początku nowej cywilizacji…

20.11-15. Sąd Ostateczny  „I widziałem wielki biały tron i tego który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzcha ziemia i niebo i miejsca dla nich nie było. (…) Jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.”

Oznacza to że upadłe anioły – demony, ludzkie hybrydy obcych i OBCY którzy nie zniosą tego promieniowania oraz prawdy.

21.6-8. „I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota. Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i zabójców, i wszeteczników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.”  

O TRONIE BOGA mówią również prorocy ST:
- Jeremiasz 3.16-17-18.
- Izajasz 6,1-4 oraz 66.1 Niebo jest TRONEM, a ziemia podnóżkiem…
- Daniel 7.9-10. i 13-14.
- Ezechiel 1.4-28 Wizja Tronu Bożego  10. 1-22. + 44.1-9.
- Kilkaset lat później Objawienie św. Jana  4.1-11. + 6.12-17. + 8. 5…  + 11.18-19. + 16. 17-21. 20. 11...



WNIOSKI

Mam wizje od 1991 roku i początkowo nie rozumiałam ich i nie widziałam związku z wizjami biblijnymi. Z czasem zwróciłam uwagę, że potwierdzają je stare proroctwa biblijne, co mnie upewniło że idę właściwa drogą. Potwierdzeniem również były moje poszukiwania i badania kamiennych kręgów oraz zasypanych piramid na terenie Polski. Z moich wizji wynika, że już w Pierwszej Cywilizacji były potężne bazy kosmiczne oraz piramidy, które przetrwały do dzisiaj. Były też wspaniałe miasta, które uległy zniszczeniu podczas kataklizmów. W Drugiej Cywilizacji żył Syn który został zabity. Swoją śmiercią pokazał co zrobili z Ojcem… Dlatego wszyscy Chrześcijanie robiąc znak krzyża mówią „W Imię Ojca i Syna…” Jakie jest Imię OJCA cywilizacji?  Dlaczego Żydzi oraz Katolicy nie mogą wymieniać tego Imienia? Bo złamali PRZYMIERZE kolejny raz? 

W wizjach Król Lajszla mówi, że TRON został uruchomiony. Jestem świadoma, że jest to krytyczny moment dla całej naszej cywilizacji - no i oczywiście dla POLSKI i wie o tym każdy myślący CZŁOWIEK. Z moich wizji oraz wizji biblijnych wynika, że TRON to technologia kosmiczna z czasów Pierwszej Cywilizacji, która właśnie została uruchomiona w Bazie Króla Lajszla. Prorocy to widzieli i opisali już tysiące lat temu!  Oczywiście nie rozumieli co to jest, ale zapowiedzieli, że tak się stanie. Kiedy? W   czasach gdy dojdziemy do poziomu technicznego, kiedy będziemy mogli zrozumieć czym jest TRON, czyli w naszych czasach. Stare Proroctwa wskazały przyszłość naszej cywilizacji. Będzie to cywilizacja techniczna, gdzie nie będzie ciemności – zakłamania, oszustwa, manipulacji, wojen, religii, polityki, itd.

TRON KRÓLA LAJSZLA to schemat działania urządzenia technicznego, które widziałam w wizji. Nie przypomina wspólczesnego komputera, ale służy do przesyłania wszelkiej informacji dotyczącej najstarszej cywilizacji w Kosmosie –  cywilizacji CZŁOWIEKA. Z TRONU wypływa nie źródło lecz potężna RZEKA informacji dla ludzi, aby ich uzdrowić DUCHOWO, moralnie intelektualnie. „Każdy kto pragnie” może czerpać tę wiedzę za darmo, aby zmienić swój los oraz ocalić cywilizację i Ziemię.

„I nocy już nie będzie, i nie będą już potrzebowali światła słonecznego, gdyż Pan Bóg będzie im świecił i panować będzie na wieli wieków.” Oznacza to, że nie będzie zacofania i zakłamania, gdyż poznają prawdę o cywilizacji CZŁOWIEKA, o Władcy i Twórcy Cywilizacji Człowieka – Królu Lajszla.

Czarna Piramida w Gdyni oraz w innych miejscach na terenie Polski i na całej Ziemi - służy do zagięcia czasu czyli powrotu do przeszłości – do Pierwszej Cywilizacji. Oznacza to powrót do pierwotnej PRECESJI oraz WPŁYWÓW i połączeń z cywilizacjami CZŁOWIEKA w Kosmosie. Okupanci i mordercy cywilizacji zmienili położenie osi Ziemi za pomocą kataklizmów, dlatego jesteśmy pod wpływem  Precesji w SMOKU lecz i to się wkrótce zmieni.

 W moich wizjach jest jeszcze mrok lub noc, a więc chodzi o to co się dzieje na Ziemi - duchowy mrok, wojny, skażenie ziemi, itd. lecz to się zmieni, bo to zapowiadzieli prorocy biblijni tysiące lat temu.
TRON KRÓLA LAJSZA jest na terenie Polski, gdyż tutaj są Jego Bazy Kosmiczne i zasypane piramidy. Tutaj jest Jego grobowiec w Świętej Górze w Gdyni, gdzie został zdradzony i zabity przez własnych ludzi – upadłe anioły z inspiracji cywilizacji Węża i Smoka, dlatego byliśmy w PRECESJI SMOKA. Pisałam i mówiłam na ten temat wiele, ale aby to wszystko opisać i wyjaśnić muszę napisać nie jedną, a kilka książek. 

Jak się skończy panowanie cywilizacji Węża i Smoka nad nami? Na ten temat Proroctwo Apokalipsy mówi: 20.1-3. „I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat.  I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nim pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas.” Od czasu spisania tego proroctwa minęło 2000 lat. W wizji tysiąc lat to wieczność… Nie liczy się tego w latach ziemskich.

Król Lajsza zapowiada w proroctwie Apokalipsy oraz w mojej wizji wielkie trzęsienie Ziemi… Czy ma to związek z zagięciem czasu i nową PRECESJĄ? Technologie Króla Lajszla to cud techniczny w Kosmosie, a nie tylko na małej Ziemi. I o to właśnie  toczą się wojny z OBYMI, o technologie CZŁOWIEKA, a nie o technologie OBCYCH, które służą do niszczenia i zabijania. Z Proroctwa Apokalipsy wynika, że gdy zostanie URUCHOMIONY TRON KRÓLA LAJSZLA i ON na nim zasiądzie nastąpi SĄD OSTATECZNY dla MORDERCÓW CYWILIZACJI i ich sprzymierzeńców. Z obecnych TEORI NAUKOWYCH np. o pochodzeniu CZŁOWIEKA NIC NIE WYNIKA. Ma to służyć jedynie poniżeniu godność Człowieka do poziomu ograniczonych intelektualnie małp. Takie teorie naukowe są nielogiczne i sprzeczne z faktami.

Nie sposób opisać w tym artykule mojej detektywistycznej drogi poszukiwań śladów i poszlak dotyczących naszych dziejów. Okazało się, że historycy i archeolodzy kłamią oraz celowo zacierają ślady wszelkich ważnych artefaktów na terenie Polski, Europy i planety. Są jednak ludzie z DUCHA CZŁOWIEKA  - amatorzy i naukowcy, którzy docierają do prawdy i ją ujawniają pisząc książki, prace naukowe, różne publikacje w pismach, w Internecie, w filmach  YT.
Potrzebny jest „potężny wstrząs jakiego nie było od stworzenia świata” aby ludzie się obudzili i zrozumieli kim są i co tutaj robią.

 „To jest cała procedura. Proces uruchomienia potrwa do tygodnia. Dopiero wtedy zasiądę na TRONIE. TRON zajaśnieje… Zatrzęsie się ziemia…” „Na koniec SŁYSZĘ: Będzie trzęsienie ziemi. Zminimalizuję skutki katastrofy i w spektakularny sposób dostaną znać, że Jestem i zasiadam na TRONIE. Widzę, że TRON jaśnieje niezwykłym, jasnym blaskiem. Oznacza to, że osiągnie pełną moc…”

 Żyjemy w czasach APOKALIPSY, która toczy się na naszych oczach.


Gdynia 27.11.2016

środa, 30 listopada 2016

TRON KRÓLA LAJSZLA - J(L)AHWE i super technologie Pierwszej Cywilizacji… (1)






ELEONORA Zofia Piepiórka



Od wielu lat mam różne wizje i sny dotyczące przyszłości oraz przeszłości naszej cywilizacji. Zmuszają mnie one do myślenia oraz są ważnymi wskazówkami do poszukiwań i zdumiewających odkryć o których oficjalna nauka milczy. Można powiedzieć, że wizje i sny to moje TEORIE, które w symbolach przekazują informacje, a ja muszę je odczytać, zrozumieć i szukać jakiegokolwiek potwierdzenia. Dotyczy to każdego wizjonera, ale czy i w jaki sposób oni poszukują prawdy mając do dyspozycji właściwości duchowe, wiedzę i inteligencję współczesnego człowieka?

W Biblii na przestrzeni tysięcy lat wielu wizjonerów opisało swoje wizje i sny, które traktowane są  jako proroctwa dla przyszłych pokoleń, ale dopiero w naszym technicznym pokoleniu możemy je zrozumieć. Dotyczy to każdej religii w której byli i są wizjonerzy – prorocy, których zadaniem jest przekazywanie zaszyfrowanych w ponadczasowych symbolach. Jaki jest cel tych proroctw? Oczywiście są wskazówkami tego co ma się zdarzyć w przyszłości! Język jakim się posługują ówcześni prorocy jest na miarę ich czasów i wiedzy. Dotyczy to nie tylko wizjonerów – proroków, ale każdego człowieka.
Nie tylko prorocy mieli wizje i sny. Każdy z nas śni i ma różne senne wizje, które nie wiadomo skąd pochodzą – z jakiego źródła. Źródło utożsamiane jest z ich religią i kulturą. Jeżeli wiemy kim jesteśmy z Ducha to potrafimy zrozumieć skąd pochodzą te przekazy senne i jaki mają cel.

 Wychowałam się w religii i kulturze chrześcijańskiej więc moje wizje i sny dotyczą tej społeczności oraz świadomości, kultury i religii.  W wizjach widziałam realistyczne obrazy dramatu Pierwszej Cywilizacji, które wydały mi się dziwnie znajome... Z moich wizji oraz z celowo ograniczonych przekazów biblijnych wynika iż doszło do buntu mistycznych aniołów, zdrady i zabicia Króla Lajszla – J(L)ahwe oraz zagłady super cywilizacji na Ziemi. Dzisiaj żyjemy w Czwartej Cywilizacji i widzimy finisz religii i cywilizacji, która zamiast się rozwijać w pokoju kolejny raz zniknie. To co się obecnie dzieje na Ziemi jest wskazówką w jaki sposób została unicestwiona Pierwsza i kolejne rozwijające się cywilizacje na naszej planecie (i w Kosmosie). Kultura chrześcijańska jako pierwsza wskazała kierunek rozwoju - w kosmos. Teraz podjęły wyzwanie inne religie i kultury, ale wszystko wskazuje, że jest to wojna technologiczna na każdym poziomie. Jak to się skończy nie trudno przewidzieć!

W każdym przełomowym okresie historii cywilizacji ludzie szukają wskazówek tego co ma się zdarzyć w przyszłości. Szukają opieki i pomocy u jakiegoś boga. U jakiego boga szukają pomocy i wskazówki? U bogini Maryji, która ma nas obronić przed gniewem ojca, u Jezusa, ale nie u OJCA CYWILIZACJ na którego „wzór i podobieństwo zostaliśmy stworzeni”. Dlaczego? Znowu doszło do manipulacji i odwrócono kolejność, a za tym kryją się OBCE i wrogie cywilizacje, które wszystko mieszają i w ten sposób ogłupiają ludzi. Wszystko powinno się potwierdzać na wszelkie sposoby – jak w równaniu matematycznym z wieloma niewiadomymi. Dlatego należy wszystko sprawdzać, analizować i szukać potwierdzeń. 

Biblia na przestrzeni tysięcy lat była wielokrotnie zmanipulowana. Muszę wyjaśnić iż Biblia czyli ST i NT dotyczy jednego Narodu Wybranego i ich historii, a nie naszej historii. Jest wiele narodów i wiele historii, ale o prawdziwej przeszłości obecnej Polski oficjalna historia milczy. Jednak mówią i piszą o tym tzw. historycy alternatywni oraz kronikarze wszystkich innych narodów - nie tylko ościennych o czym nasi wspaniali naukowcy – historycy nie wiedzą?!


Jedno jest pewne – „Na początku było SŁOWO…”


Ew. wg św. Jana PROLOG1. 1-5. „ Na początku było Słowo, a Słowo było u BOGA, a Bogiem było Słowo, Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.” 

Słowianie to potomkowie Pierwszej Cywilizacji  nie tylko z DNA, ale przede wszystkim z Ducha i wciąż na tym samym terenie, dlatego ONI to wiedzą, rozumieją i czują. Inni tego nie zrozumieją i nie czują, bo to obcy w ludzkich ciałach, którzy manipulują i kłamią.

Więc komu mamy uwierzyć i gdzie szukać wskazówek dotyczących przyszłości cywilizacji Człowieka? Odpowiedź jest w przeszłości cywilizacji? Jeżeli zrozumiemy co wówczas się zdarzyło to naprawimy błąd Pierwszej Cywilizacji… Jaki błąd? Polecam film na Yt zat. „Czarna Piramida w Gdyni – Jaka będzie przyszłość cywilizacji?

 
Z wizji oraz poszukiwań wiem, że pozostały super technologie oraz bazy kosmiczne na Ziemi – w ziemi, z czasów tworzenia planety do zasiedlenia przez Pierwszą Cywilizację. Są to super technologie kosmiczne CZŁOWIEKA. Część została przejęta przez zbuntowane „anioły” lub OBCE cywilizacje, które z nimi współpracują. Wiele OBCYCH cywilizacji ma na Ziemi swoje bazy kosmiczne i stąd wiele religii, wiele agresji, wojny, itd. To wiemy nie tylko z Biblii, ale również z ufologii. Ich wpływ jest znamienny i wyjaśniam to m.in. w art. „Precesja w Smoku i jej wpływ na człowieka oraz przyszłość cywilizacji” Okupanci starają się zatrzeć wszelkie ślady przeszłości super cywilizacji i to na wszelkich poziomach, dlatego TEORIE NAUKOWE o pochodzeniu CZŁOWIEKA są dowodem ich manipulacji. Skąd się wziął rozłam w religiach i polityce? Odpowiedź jest w „Precesji w Smoku”.


OBCY są pośród nas i mają swoich bogów – idolów oraz swoje źródła wiedzy i cele. Są jak „KONIE TROJANSKIE” do niszczenia cywilizacji od środka, a na zewnątrz są ich bazy i statki kosmiczne do zniszczenia nie tylko cywilizacji, ale również planety.


 Czy potrafimy ich rozpoznać? „Po owocach ich poznacie”


Trzeba najpierw zrozumieć o czym mówi Biblia oraz co mówią i co robią inne religie. KIM jest Ojciec Cywilizacji o którym Kościół milczy? Jakie jest prawdziwe imię Króla Pierwszej CYWIZACJI CZŁOWIEKA? W każdej kolejnej cywilizacji oraz w różnych językach brzmi ono inaczej. Z wizji wiem, że w Pierwszej Cywilizacji jego Imię brzmiało Lajszla - ale bardziej miękko. W Drugiej Cywilizacji Laszla, w Trzeciej Cywilizacji Lachwe, w Czwartej Cywilizacji (naszej)  J(L)ahwe. Żydzi nie wymawiają L i zapisują to imię jako JHWH.  Gdy sprawdzicie jak brzmi to imię w różnych językach to zrozumiecie na czym polega zniekształcenie oraz jego znaczenie. Poza tym upływ tysięcy lat zniekształca pierwotne imię i jego sens. Tak samo jest z imieniem Jezusa. Dla przykładu – jak to imię brzmi w języku hebrajskim, angielskim, niemieckim, hinduskim, polskim, itd.?

W tym świetle, czy Król Lajszla – J(L)ahwe jest Żydem i tylko Bogiem Żydów czy władcą i Królem Świata Cywilizacji CZŁOWIEKA na Ziemi oraz w Kosmosie? Ile razy Izrael złamał Przymierze z Bogiem J(L)ahwe? Oni również zostali wielokrotnie zmanipulowani przez OBCYCH, ale tylko oni – jako religia mówią o Imieniu Króla J(L)ahwe. Czy to co robią i mówią obecnie jest prawdą czy manipulacją? Sami sobie odpowiedzcie. Dlaczego inne narody na Ziemi nie uznają tego Boga tylko Naród Izraela? Dlaczego Polacy nie uznają tego Boga? Odpowiedź jest jedna - OBCY zmanipulowali lub narzucili im swoją religię i swoją „prawdę”. 

Można by długo opowiadać i dyskutować na ten temat, ale zmierzam do moich ostatnich wizji związanych z Królem Lajszla oraz naszej przyszłości i planety na której żyjemy. Jednak bez tego wstępu lub raczej przygotowania do tematu moje wizje byłyby niezrozumiałe. Wizji są długie, dlatego wybrałam fragmenty, aby wskazać główny temat i cel - TRON KRÓLA LAJSZLA.

 Najważniejsze jest to, że potwierdzają je proroctwa biblijne.

Opis wizji - fragmenty
1) Dnia 15.11.2016r godz. 6.30
Kopuła i piramida - II Cywilizacja
„We śnie idę chodnikiem wzdłuż ulicy, gdzie w szeregu stoją piętrowe, nijakie domy, jak za komuny. Jestem ubrana w spodnie i jakąś kurtkę, jest szaro, ale nie ciemno, widać zieleń drzew i trawników. 

Po drugiej stronie ulicy widzę szeroki pas trawy, dochodzący do strumienia lub kanału, a za nim stał biały dom z  wyjściem w kierunku strumienia. Okazało się, że jest tam więcej domów. (…)

We śnie jestem świadoma, że dzieje się coś dziwnego, że zostanę przeniesiona w inny wymiar i czas. Chcę wiedzieć która godzina. Nie mam zegarka i nie ma nikogo na mój drodze. Mijam sklep z zegarami i po chwili tam wchodzę, aby kupić zegarek na rękę. Pani w sklepie przynosi mi mosiężny zegar pokojowy i mówi że innych nie ma. Mówię że za duży.

Wychodzę i idę ulicą prostopadłą do tej którą szłam. Wiem że jestem w innym miejscu i czasie , ale na tym samym terenie. Po chwili widzę, że domy są inne, duże i luksusowe, a potem wielkie jak pałace. Pomiędzy nimi w luce widzę odległą wysoką i stromą górę, a na jej szczycie coś błyszczy w blasku  słońca. Patrzę zdumiona i zachwycona. Była to wielka lśniąca kopuła w kolorze srebrzystym, która odbijała złociste promienie słońca lub kuli jak słońce i  wyglądało to zjawiskowo. Pomyślałam: tam świeci słońce takie samo jak nasze. Kopuła wygląda jak czubek na choince albo jak kopuła na cerkwi. Obok niej była inna budowla z czubkiem, ale trochę jakby mniejsza. Patrzę zdumiona, bo to wyglądało jak Wielka Piramida! Patrzę z niedowierzeniem myśląc: dlaczego to postawione jest na tak wysokiej, stromej i odległej górze?? Obie budowle były wielkie, ale tam było jasno i kolorowo w przeciwieństwie do tego miejsca z którego na to patrzyłam.

Idę dalej, ale wiem, że obok mnie ktoś idzie, tłumaczy i pokazuje mi różne budowle. Dochodzimy do miejsca, które przypomina wielką świątynię lub pałac…(…) Zawracamy i nagle moją uwagę przykuwa olbrzymich rozmiarów krzyż z wiszącym Jezusem, tak jak w naszych czasach. Myślę: to wtedy też było Chrześcijaństwo???”

2) 18.11.2016 r godz. 6.30
Pierwsza Cywilizacja

Wiem, że znowu jestem przeniesiona w czasie do super cywilizacji.

Idę z kimś ciemną, szarą uliczką, widzę duże ciemne budynki z różnymi dachami jak na „starówce”. Ktoś pokazuje mi miasto i mówi: Pokażę tobie swój TRON. Przechodzimy obok jakiejś wielkiej ciemnej budowli i nagle jakby w powiększeniu widzę wnętrze wielkiej sali w półmroku. Na jej środku stoi duży pusty TRON jak wielki fotel, a nie typowy tron króla. Stoi na wielkiej geometrycznej rozecie w kształcie egzotycznego kwiatu. Gdy patrzyłam na TRON spod spodu rozeta zaczęła się rozjaśniać, jakby była podświetlona. Słyszę: Gdy tam usiądę TRON zajaśnieje.

Nadal patrzę na TRON i widzę go w dużym przybliżeniu, ale jako niezwykłe techniczne urządzenie. Jego  geometryczny kształt  wznosi się w górę i jaśnieje matowo - białym światłem. Są to bloki jakby olbrzymiego diamentu lub kryształu, który zaczyna się rozjaśniać i otwierać - rozwijać jak wielki kwiat. Zrobiło to na mnie wielkie wrażenie, ale trudno to opisać słowami. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie jest to zwykły TRON lecz jest to super technologia związana z władzą i potęgą techniczną. 

Idziemy dalej i widzę scenę teatru, a na niej wielu artystów – mężczyźni i kobiety tańczący w zespole jak w balecie, w białych strojach przepasanych złot- pastelową wstęgą. Słyszę : To jest mój dwór. Patrzę z podziwem jak tańczą, a potem te postaci i ich stroje tracą blask, stają się szare, popielate, przestają tańczyć, znikają, zapadają się… 

Idę przestronnym chodnikiem i ulicą w centrum nowoczesnego miasta. Wokoło wysokie i  nowoczesne budynki. Ściany na parterze są błyszczące, chyba z marmuru. Idę z kilkoma osobami współcześnie ubranymi, rozmawiam z nimi, prowadzą mnie do jakiegoś budynku, gdzie na parterze są prostokątne kolumny i główne wejście. Pojawia się coraz więcej ludzi, którzy zmierzają do tego samego miejsca.(…)
Na koniec SŁYSZĘ: Będzie trzęsienie ziemi. Zminimalizuję skutki katastrofy i w spektakularny sposób dostaną znać, że Jestem i zasiadam na TRONIE. Widzę, że TRON jaśnieje niezwykłym, jasnym blaskiem.

20.11.2016 r. gody. 6.00
TRON KRÓLA LAJSZLA URUCHOMIONY…

Obudziłam się ok. godz. 4.30, zrobiłam kawę i usiadłam w łóżku myśląc o wizjach. Nagle USŁYSZAŁAM:  Uruchomiłem 20 min. temu TRON.

Później dotarły słowa… „To jest cała procedura. Proces uruchomienia potrwa do tygodnia. Dopiero wtedy zasiądę na TRONIE. TRON zajaśnieje… Zatrzęsie się ziemia…”

Zapytałam: Czy ktoś inny może zasiąść na TRONIE?

USŁYSZAŁAM: Ja go stworzyłem i tylko ja mogę go uruchomić i na nim zasiąść. 

Długo siedziałam myśląc o wizjach i TRONIE. Wszystko w wizjach jest ważne, gdyż są symbolami za którymi kryje się rzeczywistość. 


CDN.

wtorek, 18 grudnia 2012

Świątynia w głębinach oceanu




Igor Walentinow

Kilka lat temu, w odległości zaledwie 1 km od plaż Soczi, na głębokości około 20 metrów płetwonurkowie odkryli resztki kamiennych budowli. Według archeologów, to podwodne miasto liczy sobie 3000 lat.

W końcu Epoki Lodowej Wszechocean był o wiele mniejszy, niż teraz. Jego wolne od wody obszary zasiedlali przedstawiciele pewnej nieznanej nam, dawnej cywilizacji. Tajanie lodowców doprowadziło do podniesienia się poziomu Wszechoceanu i potężne pomniki tej cywilizacji skryły się pod wodą. A kiedy je znajdują podwodni archeolodzy, to rodzą się historyczne sensacje.


Podwodna świątynia u wyspy Yonaguni


Największym i najbardziej zadziwiającym tego rodzaju znaleziskiem z odkrytych do dziś dnia jest podwodny kompleks megalityczny u wybrzeży wyspy Yonaguni (Ionaguni). Zob. film - http://www.elbauldejosete.wordpress.com/2008/01/30/yonaguni-misterio-sumergido/  zob. także -  http://wszechocean.blogspot.com/2012/07/nan-madol-haarp-z-czasow-atlantydy.html a także - http://wszechocean.blogspot.com/2011/10/yonaguin-jima-ostatni-skrawek-lemurii.html. Ta niewielka wyspa należąca do archipelagi Riukiu (Japonia), położonych na Pacyfiku dość daleko od wysp japońskich. (Na 24°28′ N - 123°00′ E, sama formacja znajduje się na: 24,432°N – 123,011°E – przyp. tłum.)

W roku 1986, instruktor nurkowania Kihachiro Arataki w odległości zaledwie 20 m od południowego wybrzeża wyspy, na głębokości 18 m zauważył zadziwiająco regularne bloki skalne. Wszystkie one miały regularne prostokątne lub okrągłe kształty przechodzące jedne w drugie. Wszystko to wyglądało jak jakieś zalane wodą miasto albo jak na ogromną świątynię. Ataraki zobaczył cały system idealnie równych teras, podwyższonych placów, dróg, przejść, schodów prowadzących w różnych kierunkach i pionowych ścian. A nad tym wszystkim wznosiła się schodkowa piramida. Całkowita powierzchnia kompleksu wynosiła około 500 m2.

Ataraki ani na moment nie zastanawiał się i sądził, że ma przed sobą obiekt sztucznego pochodzenia. Natychmiast powiadomił o tym morskiego sejsmologa z Uniwersytetu Okinawy prof. Masaake Kimurę, swego starego znajomego, także płetwonurka. Profesor obejrzał podwodny kompleks i doszedł do wniosku, że przede wszystkim było to centrum (lub jedno z centrów) dawnej wielkiej cywilizacji, zamieszkującej ten rejon w epoce późnej Epoce Lodowcowej, kiedy to poziom Wszechoceanu był niższy o 40 m od dzisiejszego. W tym czasie główne masy lodowców akumulujące w sobie wody Wszechoceanu znajdowały się na wysokich północnych szerokościach geograficznych i dlatego w niektórych miejscach Pacyfiku (który także był stosunkowo płytkim) mogły znajdować się duże obszary lądu, a być może nawet kontynent. Jak uważają niektórzy specjaliści, po tym kontynencie można było podróżować z Chin do południowoamerykańskich Andów.
Prof. Kimura poświęcił badaniom tego kompleksu ponad 20 lat. Według niego, jest on bardzo podobny do budowli megalitycznych Egiptu, Malty, Meksyku – a szczególnie z świątynnym kompleksem Machu Picchu w Peru. Z tym ostatnim łączą go nie tylko podobieństwa architektury, w tym charakterystyczny tarasowaty krajobraz, ale także rozwiązania konstrukcyjne, którymi posługiwali się dawni Inkowie.

Na początku swoich badań Kimura założył, że ów monument pogrążył się w wody oceanu w wyniku trzęsienia ziemi około 5-6 tys. lat temu. Jednakże profesor geologii Uniwersytetu Tokijskiego – Teruaki Ishii, który także badał znalezisko Yonaguni wysunął hipotezę, że nie było tam trzęsienia ziemi.
- Niedaleko kompleksu znajduje się kilka płyt, które oderwały się odeń wskutek podziemnych wstrząsów – mówi on. – Ale cały kompleks pozostaje w idealnym stanie. Nie ma tam żadnego śladu po jakimś silnym, katakliktycznym trzęsieniu ziemi…

Według jego poglądów, kompleks megalityczny koło Yonaguni został zatopiony przez ocean w czasie intensywnego tajania lodowca, co miało miejsce w VIII-VII tysiącleciu p.n.e. Budowla ta została wzniesiona krótko przed podniesieniem się poziomu wody. Tym niemniej są uczeni, którzy twierdzą, że kompleks ten jest o wiele starszy.


Głowa wycięta w skale


Wedle współczesnych rekonstrukcji, pod koniec Epoki Lodowcowej na Ziemi rozpoczęła się Epoka Kamienia. Ludzie polowali na dzikie zwierzęta i zbierali jadalne korzonki, i dlatego też nie może być mowy o wznoszeniu przez nich złożonych konstrukcji, wymagających specjalistycznej inżynieryjnej wiedzy. Dopiero 5000 lat temu ludzie zaczęli budować skomplikowane pod względem technologicznym budowle.

Sceptycy nie wierzący w możliwość istnienia tak wysoko rozwiniętej cywilizacji w epoce post-lodowcowej i wymyślili, że mianowicie sam ten kamienny monument powstał sam z siebie – a właściwie ze skały i jej właściwości fizycznych. (Podobnie „uczeni” wyjaśnili pochodzenie tzw. „Muru Bimińskiego” w okolicy wyspy Bimini na Bahamach – przyp. tłum.) Te właściwości nierównego składu piaskowca mają znaczenie przy trzęsieniach ziemi i powodują płytowe jego pękanie, czym można wytłumaczyć tarasowy kształt kompleksu i regularną, prawidłową formę jego masywnych bloków.

Jednakże równie szybko od tej hipotezy odstąpili jej zwolennicy. Jeszcze na początku badań, prof. Kimura pisał, że doskonałej symetrii i kształtów bloków kompleksu nie da się wyjaśnić jedynie kaprysem Przyrody i właściwościami skały, z której jest on zbudowany. W innych miejscach Wszechoceanu takie same piaskowce nie wykazują takich właściwości jak w przypadku Yonaguni.     
     
A w roku 2007 doniósł on o znalezieniu wyciętych w skale znaków i płaskorzeźb. Po sporządzeniu tysięcy zdjęć udało się obejrzeć lepiej te płaskorzeźby w laboratorium. Wykazują one podobieństwo do Sfinksa i dawnych chińskich i amerykańskich naskalnych glifów, co stanowi dowód na wpływ pacyficznej Protocywilizacji na te kultury.

Niezwykłym elementem kompleksu są dwa prostokątne megality na początku długich schodów idących od podstawy kompleksu do wierzchniej terasy – zob. ryc. Megality te są podobne do znanych menhirów Stonehenge, tylko większe. Nazwano je „bliźniaczymi słupami”. Najciekawszym jest to, że nie wykonano je z piaskowca – jak cała reszta kompleksu – a z wapienia.

Kompleks jest opasany równą drogą, która jest otoczona ścianą, poza nią w kompleksie znajdują się prostokątne wyżłobienia, które mają łączną długość 100 m, a które skręcają nagle pod kątem prostym i biegną dalej jakieś 20-30 m. Niektóre kamienne bloki mają w sobie regularne okrągłe otwory. Niektórzy uczeni sądzą, że były to technologiczne otwory, w których montowano maszty, kołowroty czy dźwigi oraz inne urządzenia. Są one bardzo regularne i głębokie i nie mogła ich wykonać woda czy trzęsienia ziemi.   

W czasie wielu nurkowań została znaleziona rzecz, która ponad wszelką wątpliwość mówiła o sztucznym pochodzeniu tej budowli. Była to ogromna siedmiometrowa ludzka głowa. Badając ja specjaliści doszli do wniosku, że początkowo była ona „głowokształtnym” blokiem kamiennym, któremu rzeźbiarze „dorobili” jej rysy: oczy, powieki, usta, a z boku zrobiono relief w kształcie indiańskiego pióropusza.

Rzeźba ta potwierdziła myśl niektórych uczonych, że kompleks ten powstał na istniejącym już wcześniej „gotowcu”, którego jeszcze dopracowano rękami człowieka. Kompleks wyrąbano wprost na skalnej podstawie, co było – jak się to teraz nazywa – terraformowaniem. Tak właśnie budowano dawniej – szczególnie w Ameryce i Chinach.


Pierwsza akademia Ludzkości


Po wieloletnich badaniach uczeni sporządzili trzymetrową makietę podwodnego kompleksu. Już na pierwszy rzut oka wydaje się jasne, że wzniesiono go nie dla ludzi. Jak wszystkie megalityczne budowle – w tym piramidy egipskie i świątynie Machu Picchu – zostały one poświęcone bogom.

Patrząc na makietę nie trudno jest sobie wyobrazić, jak na płaszczyznach monumentu, które ostro spadają w dół wielometrowymi urwiskami, lądują latające aparaty bogów – Vimana (tak jak nazywane są one w staroindyjskim eposie). A ku nim po stromych schodach pną się wierni, by rozsiadłszy się na tarasach, słuchać ich woli zapamiętując ich pouczenia i wizje. Z całą pewnością otrzymali oni od bogów wiele znaczących informacji. I to wszystko padło wraz z upadkiem wielkiej Supercywilizacji. Stopiły się lodowce, wylały się z brzegów oceany, zmienił się klimat i – co najgorsze – bogowie opuścili ludzi. I tylko drobne okruchy Ich wiedzy dotarły poprzez czas do dawnych Sumerów, Majów, Inków, Hindusów, Egipcjan, Greków…

W ostatnie lata, dno oceaniczne na akwenach przyległych do Wysp Japońskich przyniosły i inne niespodzianki. I tak np. w okolicach Okinawy na dnie odkryto prawdziwe podwodne zamki i ogromne pięciostopniowe piramidy, z których każda mierzy 180 m u podstawy i 27 m wysokości. Pośród różnych podwodnych budowli znalazła się także taka przypominająca… stadion! Porażają swą wielkością kamienne labirynty koło wysp Kerama, które mają dwa piętra. Jak na razie nie ma żadnych dokładniejszych informacji na ich temat, bo dopiero zaczęto je badać…


Yonaguni i bogowie-astronauci


Problem istnienia megalitycznych – dawniej się mówiło cyklopowych – konstrukcji rozsianych tu i ówdzie na całym świecie stanowiło wspaniała pożywkę dla wszelkiego rodzaju fantastycznych hipotez i spekulacji. I słusznie, bowiem jedno jest w tym wszystkim absolutnie pewne: te gigantyczne konstrukcje nie zostały wzniesione przez konstruktorów z naszej cywilizacji, ale przez budowniczych z poprzednich cywilizacji czy nawet – jak w przypadku Atlantydy czy nawet Atlantyki, Mu, Lemurii, Lanki – Supercywilizacji. Dla porządku dodam, że Supercywilizacją nazywam cywilizację, której stopień rozwoju technicznego przewyższył naszą. Specjalnie położyłem nacisk na słowo technicznego, bowiem technika i jej rozwój rzadko kiedy idzie w parze z postępem moralnym i rozwojem duchowym, cokolwiek to oznacza. Doświadczyliśmy tego – jako Ludzkość – szczególnie w XX wieku, w którym zaliczyła ona dwie wojny światowe i kilkaset lokalnych. I pomimo tego, niewiele zmieniło się w naszym rozwoju duchowym – wciąż jesteśmy moralnie na poziomie prymitywnego jaskiniowca potrząsającego oszczepem i rozglądającego się za kawałem mięcha. Co się zmieniło? Tylko to, że oszczep zastąpiła broń od A do N, a mięcho stanowią teraz strefy wpływów i zasoby surowcowe – reszta BZ… Dlatego wcale mnie nie dziwi – w odróżnieniu od ufologów klasycznych – że Obcy nie kwapią się do kontaktów z nami. Chyba że Oni są na takim samym poziomie jak my i wtedy mogą się spełnić najczarniejsze scenariusze made by Hollywood… 

Takoż właśnie było w przypadku poprzedzającej nas Supercywilizacji, która upadła wskutek konfliktów wewnętrznych czy może nawet wielkiego konfliktu globalnego. Sprawę opisał dość dokładnie dr Miloš Jesenský w swej pracy „Bogowie atomowych wojen”, w której przedstawia szereg dowodów na słuszność tej hipotezy. I rzeczywiście ci wszyscy latający bogowie byli de facto jedynie ludźmi o wysokim stopniu rozwoju technicznego. Atlanti czy Atlantycy byli dla pierwotnych mieszkańców bogami, co jest oczywiste, boż znamy przykłady czegoś takiego także z naszej cywilizacji, która zna podobne dysproporcje.

I jeszcze jedno, tak już zupełnie by the way – a mianowicie: wciąż wracam do sprawy istnienia Agharty. Ferdynand Antoni Ossendowski podaje, że Agharta istnieje co najmniej 60.000 lat z okładem. Pasuje to nieźle do innego wydarzenia, które mogło zaważyć na losach całej Ludzkości – a mianowicie supererupcji wulkanu kalderowego Toba w Indonezji, która zmieniła na wiele lat klimat naszej planety na chłodniejszy. Pasuje zaś dlatego, że ludzie-Aghartyjczycy mogli schronić się pod ziemią właśnie z tego powodu i w tym kontekście Agharta jest po prostu schronem przeciw-erupcyjnym (a właściwie nawet przeciw-super-erupcyjnym) w którym część ludzi po prostu pozostała tworząc własną, niepowtarzalną kulturę. Supererupcji nie da się powstrzymać czy ja wygasić, bo to jest niemożliwe. Wychłodzenie kilkuset czy nawet kilku tysięcy kilometrów sześciennych ognistopłynnej magmy jest po prostu technicznie niewykonalne. Ale możliwe jest schronienie przed takim kataklizmem. A gdzie? – oczywiście w głębi Ziemi albo w Kosmosie… - i tak być mogło.

Część z Nich skryła się pod ziemią, część z Nich poleciała w głębiny Kosmosu. Pozostały po Nich jeno konstrukcje, które opierają się Czasowi, stworzone z najbardziej odpornego materiału jaki istnieje na tej planecie: z kamienia. Jeszcze po kilkudziesięciu tysiącach lat stoją niemi świadkowie tryumfu i upadku poprzedniej Supercywilizacji powoli wietrzejąc i zamieniając się w piach - to są właśnie budowle megalityczne…

A nas być może czeka podobny los, bo super-erupcja jest zjawiskiem cyklicznym i w naszej najbliższej okolicy może dojść do niej we Włoszech – Campi Flegrei, albo w Niemczech – w Laacher See. Poza nimi mamy jeszcze:
·        Long Valley Caldera, CA, USA
·        Bruneau-Jarbidge, ID, USA
·        La Garita Caldera, CO, USA
·        Valle Grande, NM, USA
·        Kaldera Yellowstone, WY, USA
·        Aira, Kiusiu, Japonia
·        Aso, Kiusiu, Japonia
·        Kikai, Riukiu, Japonia
·        Toba, Sumatra, Indonezja
·        Taupo, Wyspa Północna, Nowa Zelandia
- a wybuch każdego z nich może mieć ważki i negatywny wpływ na naszą cywilizację, i – jak zauważył Peter Ward – jesteśmy na to przygotowani znacznie gorzej, niż nasi przodkowie 70.000 lat temu…  
                

Źródło – „Tajny XX wieka” nr 23, ss.16-17
Przekład z j. rosyjskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ©