Powered By Blogger

wtorek, 31 marca 2026

UFO nas ścigało, mówi załoga pociągu

 


Z „The Edmonton Journal”

Alberta, wtorek, 17.X.1967 r.

„Gdybym miał procę, mógłbym go zestrzelić”.

„To był niezidentyfikowany obiekt latający, który, jak twierdzą inżynier William (Ben) Benwick i inni członkowie załogi szybkiego pociągu towarowego CNR 443-North, który śledził ich wczesnym rankiem w piątek.

Ich relacja była następstwem doniesień o innych obserwacjach UFO w Albercie.

Pan Benwick z Calgary powiedział, że obiekt przeleciał obok pociągu w odległości około 100 jardów (ok. 90 metrów).

W jednym przypadku, jak powiedział, zanurkował w kierunku pociągu i zbliżył się znacznie.

Obiekt został zauważony milę na północ od Elnory o godzinie 01:50 w nocy przez kilku członków załogi pociągu. Elnora leży około 35 mil na południowy wschód od Red Deer. (Pociąg jechał z kierunku SE na N-NE)

Na początku pan Benwick niechętnie zgłaszał ten incydent gazecie. „Myślałem, że wszyscy mnie wezmą za wariata” – powiedział.

Powiedział dziennikowi „The Journal”, że pociąg jechał wtedy z prędkością około 80 km/h, a UFO podążało za nim. Kiedy zatrzymali się w Alix, aby wysadzić samochód, również się zatrzymał i „po prostu tam zawisł”.

Następnie podążał za pociągiem aż do stacji Mirror.

Pan Benwick opisał UFO jako obiekt o średnicy nieco większej niż długość wagonu towarowego, około 12 metrów. Wokół krawędzi znajdowały się kolorowe światła, które migały na czerwono, zielono, pomarańczowo i żółto.

Jego górny stożek był czarny, a pod nim znajdował się krąg świecącego światła o średnicy około 3 metrów.

„Kiedy dotarliśmy do Mirror, powiedziałem o tym operatorowi, a on zapytał, co piłem. Powiedziałem mu: »Oto jest, tuż przed tobą«, a on tylko odparł: »Mój Boże«”.

Operator CNR w Mirror, Larry Mazure, powiedział później panu Benwickowi, że UFO unosiło się około 15 mil na wschód od Mirror przez kolejne dwie godziny, zanim odleciało.

Tej samej nocy pani David Soppit, mieszkająca około pięciu mil na zachód od Mirror, poinformowała The Journal, że słyszała brzęczenie lub szum, a kiedy wyjrzała przez okno, zobaczyła niezwykle szybko poruszające się światło na niebie.

Następnej nocy maszynista innego pociągu towarowego, Hubert Schmidt, również zgłosił obserwację UFO.

Komentarz: Kolejny przypadek z cyklu kolej vs. UFO. Jak widać, UAP nadal interesują się ziemskimi kolejami i/albo ładunkami, które przewożą. Jak już pisałem w innym miejscu – Obcy mogą mieć pod kontrolą co ciekawsze transporty wojskowe i cywilne mające wpływ na obronność krajów. Opisaliśmy to w naszej książce „Pociągi – widma i widma w pociągach” (Jordanów 2024). 

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

poniedziałek, 30 marca 2026

CE0 w Chatnakurnóż?

 


 

Albert Rosales

 

Lokalizacja: Jeziora Vuoksa, Karelia, Rosja

Data: Lato 1993

Godzina: noc

Opis incydentu:

Grupa turystów z Petersburga, złożona z naukowców, przybyła do Karelii latem 1993 roku. Byli w rejonie Jezior Vuoksa (pomiędzy jez. Ładoga a Zat. Fińską), gdy okolicę ogarnęła ulewa. Ich pojazd został zepchnięty z drogi przez piorun i uderzył w drzewo. Jeden z uczestników, inżynier S. Elbman, doznał wstrząśnienia mózgu, a turyści zaczęli szukać pomocy. W pobliżu znaleźli małą chatkę, która z perspektywy czasu wydawała się pojawić znikąd. Starsza kobieta wpuściła ich do środka. Nie zadawała pytań, nakarmiła ich i opatrzyła ranę inżyniera. Turyści byli zbyt zmęczeni i roztrzęsieni, by zadawać pytania, a staruszka nic nie powiedziała.

Zasnęli. Rano obudzili się pod gołym niebem. Nie było chatki ani kobiety, tylko ruiny murów z granitowych kamieni. Ich poszukiwania i dociekania ujawniły, że w okolicy kiedyś stał młyn. Ale w okolicy znajdują się inne podobne ruiny, więc stare granitowe mury nie są niczym dziwnym. Rana inżyniera szybko się zagoiła, a nawet blizna zniknęła. Naukowcy kontynuowali jednak dochodzenie i w końcu dowiedzieli się od policjantów, że w 1982 roku rzekomo doszło do podobnego incydentu.

Dodatek HC nr 3257

Źródło: Paul Stonehill, The Soviet UFO Files

Typ: E?

Komentarze:

·        Ten przypadek wydaje się ilustrować tymczasowe ześlizgnięcie się do innego wymiaru lub sfery, w jakiś sposób zaaranżowane przez nieznane siły.

·        Może była to Chatnakurnóż – chatka na kurzej nóżce z rosyjskich bajek, którą opisali bracia Strugaccy w swej powieści „Poniedziałek zaczyna się w sobotę”?

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 29 marca 2026

CE4 (możliwe) X w Kalifornii

 


Albert Rosales

 

Miejsce: okolice San Francisco, CA

Data: zima 1993

Godzina: noc

Opis incydentu:

Zimą 1993 roku świadek, Kathleen (uczestniczka innych spotkań), znalazła się na pokładzie statku kosmicznego w bezpośredniej obecności „tych małych szarych potworów. Miały one niecałe pięć stóp wysokości i były prawdziwie miękkie, jasnoszare – prawie białe, z dużymi, otulającymi je czarnymi oczami. Przypominały mi konika polnego bez czułek. Miały duże, ogromne oczy i dwie szparki zamiast nosa. Nie miały żadnych wypustek, a ich twarze i usta były płaskie: linia biegnąca w poprzek, bez warg ani rysów twarzy”.

Kathleen mówi, że przeżywała „prawdziwy strach”. Jej przyjaciółka, Margaret, klęczała na podłodze przed stołem zabiegowym. Za nią stały trzy szare potwory. W tym momencie Kathleen krzyczała: „Margaret! Spójrz na mnie! Margaret! Nie oglądaj się za siebie! Są za tobą! Spójrz na mnie. Nie patrz jej w oczy”. Mniej więcej w tym momencie dwie z nich podeszły do ​​Margaret od tyłu jedna z każdej strony – i chwyciły ją za ramiona. Kathleen pamięta, jak krzyknęła do niej: „Margaret: Nie patrz im w oczy”. Nagle w środku ich oczu zrobiło się jakby mała szparka. „Te szparki po prostu się otworzyły i zaczęły świecić szmaragdowozielonym światłem. Potem ostatnią rzeczą, jaką pamiętam, było to, że obudziłam się z uczuciem lekkiej paniki. Kiedy zobaczyłam, że leżę w swoim łóżku w znajomym otoczeniu, po prostu uznałam to za kolejny dziwny sen. Mimo to, cała ta sytuacja utkwiła mi głęboko w pamięci”.

Rozmyślając później nad snem, pomyślała o tych trzech istotach: wszystkie były tego samego wzrostu, a ta z tyłu zdawała się je nadzorować. Wszystkie miały mniej niż pięć stóp wzrostu: może od czterech stóp i dziesięciu cali do pięciu stóp. Cała trójka miała szczupłe ciała z „głowami jak żarówka”. Kiedy Kathleen zazwyczaj patrzyła na oczy, nie było żadnej szczeliny, ale kiedy krzyczała do Margaret – „im głośniej krzyczałam, tym bardziej pojawiały się szczeliny”. Kathleen wyjaśnia, że ​​duże oczy są zazwyczaj czarne, ale kiedy pojawiała się szczelina, była pionowa i „coś w rodzaju kociego oka”. Kiedy szczelina się pojawiła i otworzyła, ukazał się szmaragdowozielony blask. Kathleen wyjaśnia, że ​​nie wie, dlaczego kazała Margaret nie patrzeć w oczy, i zawsze jest zdumiona tym, jak te istoty przypominają „wielkie, ogromne owady”. Podczas późniejszej regresji stało się jasne, że sen Kathleen był rzeczywistością zakorzenioną w jej podświadomości. Podczas tej regresji, gdy cofnęła się do momentu paniki, „właśnie wtedy zobaczyłam, że te kosmici są wokół mnie, chwytają mnie, a ja walczyłam z nimi z ogromnym przerażeniem – jak atak paniki”. Właśnie wtedy Kathleen zauważyła, że ​​te rzeczy miały naprawdę długie palce, około siedem do ośmiu cali długości. Nie było paznokci, ale każdy palec miał kilka guzków i był zaokrąglony na końcu. „Położyli mnie nagą na stole i głaskali moje ciało, tak jak głaskalibyśmy kota lub psa”. Rozsunęli jej palce u stóp i zajrzeli między palce. „Wzięli moją lewą rękę i badali moje palce – patrząc na moje paznokcie. Wzięli coś i podrapali krawędź jednego z moich paznokci u lewej ręki”. Przed regresją pamiętała tylko sen o trzech kosmitach, ale było w nim niewiele szczegółów. Po regresji było ich mnóstwo. Istoty „były zafascynowane moimi paznokciami u rąk i stóp i zdawały się być ubrane w szaty lub obcisłe stroje. Dotyk ich skóry przypominał dotyk mokrego i czystego samochodu – jak przesunięcie opuszkami palców po mokrej oponie: gładki i osobliwy. Dotyk ich ciała przypominał jej dotyk delfinów w akwarium w San Francisco – „dość gładka tekstura”, bez uczucia ciepła ciała.

Dodatek HC

Źródło: Virgil Staff, Dyrektor MUFON w Północnej Kalifornii. Styczeń/luty 1996.

Typ: G

Opracował - ©R.K.Fr. Sas – Leśniakiewicz

sobota, 28 marca 2026

CE0 z BV w biurze, Maryland

 


Albert Rosales

 

Miejsce: Sparks, MD

Data: połowa czerwca 2007

Godzina: 02:00 EDT

Opis incydentu:

Świadek wstała z łóżka w środku nocy, aby sprawdzić, co z córką, która spała w oddzielnym pokoju. Obudziła się po koszmarze z córką i poczuła potrzebę, aby to sprawdzić. Idąc korytarzem w kierunku pokoju córki, zauważyła jasne, jajowate światło w swoim biurze (pomieszczeniu z komputerem). Wewnątrz jajowatego światła znajdowała się istota o wzroście około 120 cm, ubrana w czerwony płaszcz i czarne spodnie. Istota miała żółtą, ziemistą cerę. Głowa istoty była dość duża, a oczy duże i całkowicie wypełnione „ciemnymi źrenicami”. Istota spojrzała w stronę świadka i wydawała się zaskoczona. W tym momencie istota spojrzała w dół na jedną ze swoich dłoni, w której znajdował się złoty przedmiot (w kształcie kwadratu). W tym momencie przedmiot zaczął się dematerializować, a następnie istota zdematerializowała się w ciągu kilku sekund. Zaraz po spotkaniu świadek była przerażona i wskoczyła do łóżka swojej córki. Córka była bardzo zaskoczona i nie była świadkiem spotkania.

Dodatek HC

Źródło: UFOs Northwest

Typ: E

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

piątek, 27 marca 2026

CE1 nad Okanagan, Kanada


 

Lokalizacja: Lake Okanagan, British Columbia, Kanada

Czas: początek listopada 1996

Opis incydentu:

Albert Rosales, według lokalnego ufologa Billa Allana, z okolic Westbank w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie, twierdzi, że na początku listopada 1996 roku, w nocy, 9-letnia Dawn Smith, mieszkająca nad jeziorem Okanagan, zobaczyła oświetlony obiekt z zielonymi światłami po jednej stronie, unoszący się i opadający po niebie nad jeziorem. Obiekt miał kształt zbliżony do prostokąta, przypominającego pudełko na buty.

W pewnym momencie zatrzymał się na chwilę, otworzyły się drzwi i w środku zapaliło się światło. Drzwi zamknęły się, a obiekt zniknął za deszczową chmurą, po czym wyszedł z powrotem i ponownie otworzył drzwi, a następnie wyłonił się obiekt w kształcie dysku z czerwonymi, żółtymi i pomarańczowymi światłami, który wydawał się mieć mały haczyk na górze.

Dawn Smith dodała następnie, że kiedy drzwi się otworzyły, zobaczyła dwie ciemne postacie stojące w słabym świetle wewnątrz; pomyślała, że ​​być może postacie te miały na sobie ciemne ubrania.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz