Franciszek Kovár
Góry Tribeč, zwane również
„Słowackim Trójkątem Bermudzkim”, mają wiele twarzy. Jednym z najbardziej
niezwykłych jest Góra Żibrica. Swym nienaturalnie regularnym kształtem piramidy
budzi szacunek z daleka, ale prawdziwe sekrety kryje tylko pod zalesionym
szczytem.
Tajemnica
podziemnego morza i echa wapienia
Choć szczyt jest bez widoków, to
inne zmysły są tu bardziej intensywne. Od dziesięcioleci przybysze mówili o
niewytłumaczalnym brzmieniu, dochodzącym z głębi. Legenda o morskim oku w wnętrznościach
Apibrycji ma zaskakująco realistyczne bazy. Masyw samej góry składa się z
wapiennych osadów oceanu Tethys. Naukowo wzięte, chodzi się po dnie
prehistorycznego oceanu, którego pozostałości słonej wody nadal mogą być
uwięzione głęboko w pęknięciach wapieni.
Teorię tę ożywiły wydarzenia z
lat 70. - 80. lata ubiegłego stulecia. W pobliskim kamieniołomie w Neiranach
mówi się, że wydobycie przez pewien okres ograniczono z powodu obaw
hydrogeologów. Był prawdziwy strach przed podziemnymi zbiornikami wodnymi,
które mogłyby niekontrolowanie zalać kamieniołom i okolice. Czy chodzi o ruch
wód podziemnych w ubytkach skał, czy inne zjawisko fizyczne, burczenie w wielu
do dziś rodzi pytanie: Co jeśli prehistoryczne morze naprawdę nadal tam
"oddycha"?
Botaniczny
strażnik wyjątkowej energii
Rzadki groszek wenecki rośnie na
stokach Żibrycy, którego nie ma nigdzie indziej na Słowacji. W tym kontekście
zachowuje się niemal jak "opiekun botaniczny". Jakby ta gleba, odżywiona
osadami prehistorycznego morza i z powrotem z tajemniczym podziemnym, urodziła
życie, które nie może przetrwać nigdzie indziej. Wraz ze storczykiem jazýčkevec uzupełniają obraz miejsca
wybranego przez naturę i nadprzyrodzone.
Cisza
grobowa i kultura popielnic
Atmosferę miejsca podkreślają
pozostałości ufortyfikowanej posiadłości z późnej epoki brązu. Miejscowość
zamieszkała niegdyś przez łużyckiej kultury urn glinianych. Sama nazwa kultury – wywodząca
się z nawyku palenia zmarłych i przechowywania prochów w urnach – nadaje
zamkowi o powierzchni 4,5 hektara dziwny wydźwięk. Kamienno-ziemna ściana,
która wciąż piętrzy swój szczyt, jakby trzymała dusze przodków wciąż w jednym
miejscu.
Krople
jak z innego świata
Pod powierzchnią znajduje się 62
metrowa przepaść piękna, niedostępna dla normalnego turysty. Ci, którzy
poznawali jego wnętrze opisują wyjątkową dekorację: żółte kropelki w kształcie
kalafiora. Ten specyficzny, niemal pozaziemski wygląd podziemia tylko podkreśla
wizualną i geologiczną wyjątkowość góry.
Rozdarcie
w rzeczywistości
To nie przypadek, że filmowcy
wybrali Żibrica do kręcenia kluczowych scen tajemniczego thrillera pt. "Trhlin".
Historia niewyjaśnionego zaginięcia osób w Tribeczu, inspirowana powieścią Jozefa Karika, ożywa tu w każdym
szeleście liści. Legendy mówią, że to właśnie na stokach Legibrycy ugina się
rzeczywistość, a ludzie tu tracą orientację. Niezależnie od tego, czy są to
nieznane zjawiska geofizyczne, czy siły poza naszym pojmowaniem, Żibrica
pozostaje jednym z najbardziej mistycznych punktów na mapie Słowacji.
Komentarze:
Iveta
Harvanová: Na tym zdjęciu Žibrica naprawdę wygląda jak piramida. Z boku ma
nieco inny kształt, przypomina garb wielbłąda jednogarbnego.
Niedawno odwiedziłam kamieniołom,
który znajduje się kilkaset metrów przed kamieniołomem Žirina. Nie jest głęboki,
byłam w głębszych. Na dnie było małe jezioro. Więc coś w tym musi być, że wody
pradawnego morza znajdują się gdzieś w głębi góry. Znaleźliśmy też dziwne
kamienie, których nigdy wcześniej nie widziałam.
František
Kovár: Iveta Harvanová:Być może jest to ten kamieniołom, gdzie w
przeszłości porzucili wydobycie?
Iveta
Harvanová: František Kovár - Piszą o nim, jakby był stary, ale tam są
maszyny, wagi, koparki... Nie wiem, nie udało mi się dowiedzieć więcej. Ale
poza tym wygląda na opuszczony, bo nikt go nie pilnuje, jest tylko
prowizoryczna bariera.
Robert
Leśniakiewicz: Na Słowacji wiele gór - szczególnie tych wapiennych -
ma kształt piramidy. Może to ma jakieś drugie czy nawet trzecie znaczenie,
którego się jeszcze nie domyślamy...? Ciekawy jestem, jaki jest smak wody tego
jeziorka? Jeżeli słony, to rzeczywiście mogłaby to być woda postoceaniczna. Trzeba
się tam jeszcze raz wybrać…
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz





