Albert Rosales
Miejsce: okolice
Ipanemy, Rio de Janeiro, Brazylia
Data:
13.VI.1970
Godzina: 03:30
Opis
insydentu:
Spacerując po obrzeżach miasta,
główny świadek, Luiz Cruz, i jego
dziewczyna zaczęli zauważać dziwne światła krążące wokół ich samochodu,
poruszające się tam i z powrotem, i mieli bardzo silne poczucie bycia
obserwowanym. Próbował biec z powrotem do zaparkowanego samochodu, ale nagle
poczuł się słabo, potknął się, ale kontynuował bieg do samochodu. Znalazł swoją
dziewczynę drżącą w samochodzie. Następnie zaczęli dostrzegać małe, ludzkie
cienie przed światłami. Początkowo myśleli, że to rowerzyści, którzy chcą ich
okraść lub coś gorszego, więc zamknęli drzwi samochodu. Jednak gdy podeszli
bliżej, zobaczyli małe, szare, bezwłose istoty o dużych oczach, które zaczęły
dotykać szyb, aby dostać się do środka. Zamiast zostać w samochodzie,
dziewczyna spanikowała, otworzyła drzwi i próbowała uciec. Natychmiast ją
złapali, po czym weszli do samochodu przez otwarte drzwi i chwycili głównego świadka
za ramiona. Jeden z nich poraził go prądem w szyję. Poczuł się wtedy bardzo
słabo i omal nie zemdlał.
Zanieśli ich na noszach do
latarni, która okazała się okrągłym latającym spodkiem z rampą prowadzącą do
dużego wejścia (i przesuwanych drzwi), po którym wspięli się, aby ich zabrać do
środka. Gdy byli już w środku, ułożyli ich na poziomych „łóżkach” i zamknęli
drzwi. Dysk wystartował i przyspieszył w kierunku niezwykle dużego
statku-matki, najwyraźniej orbitującego wokół Ziemi, który widział przez boczne
okno. Nie pamiętał dokładnie jego kształtu, ale był nieregularny, jak
nadmiernie duży, wydłużony balon z nieregularnie rozmieszczonymi wieżami, o
długości około 3 km. Po wejściu do statku-matki zabrano go do bardzo jasnego
pomieszczenia, gdzie wyższe istoty o długich blond włosach zmierzyły mu
ciśnienie krwi, pobrały próbki skóry, włosów, śliny, krwi, a nawet nasienia.
Ostatnią z nich wykonała wyższa od niego kosmitka o człekokształtnych
kształtach, o blond włosach i białej skórze, która delikatnie go głaskała, aż
do wytrysku. Kiedy zbierała spermę łyżeczką, poczuł, że będzie jego szansą na
ujście z życiem, więc uprzejmie przesunął dłonią po jej twarzy i powiedział, że
życzy jej, by Bóg pobłogosławił ją za jej dobroć, by Bóg chronił ją i jej
rodzinę oraz by uczynił ją szczęśliwą przez całe jej życie. Jej twarz nagle
rozpromieniła się blaskiem, a ona natychmiast poszła porozmawiać z dwoma
wysokimi kosmitami o człekokształtnych kształtach. Spojrzeli na niego, włożyli
mu coś na głowę i jakimś cudem zrozumiał, o czym mówią. Zamiast zabrać świadków
ze sobą, postanowili zostawić ich na Ziemi. Obcy powiedzieli świadkowi, że
przybyli z układu Plejady i byli zaskoczeni, dowiadując się, że jest on
„rzadkim duchowym człowiekiem”. Ich podróż odbyła się za pomocą urządzenia
wymiarowego, które „przeskakiwało” w czasie i przestrzeni, umożliwiając podróże
w czasie i z prędkością przekraczającą prędkość światła. Jeden z mężczyzn
powiedział świadkowi, żeby nazywał go „Paul”. Zaprowadzili go do dużego ekranu
i pokazali mu, jak Ziemia wyglądała setki tysięcy lat temu. Nie wiedział, czy
to nagranie, czy film, ale było tam mnóstwo wody, pary wodnej i lasów.
Powiedzieli mu, że tysiące lat temu Ziemia miała kiedyś rozwiniętą cywilizację,
ale zniszczyła się w nuklearnym holokauście. Spowodowało to zatopienie
kontynentu w oceanie (Atlantydy?), zmiany klimatu i atmosfery sprawiły, że
nieprzyjazny gatunek obcych zamieszkał na planecie przez jakiś czas, aż
wyginął. W wyniku tej katastrofy obcy powiedział świadkowi, że odwiedzili
Ziemię tysiące lat temu, wylądowali na górze i próbowali nauczyć ludzi, jak
powinni się nawzajem traktować, zbierać plony i prosperować w harmonii. (Czy to
zadziałało?) Następnie pokazali mu inne cywilizowane planety, inne rasy, a
nawet pokazali mu, jak Ziemia będzie wyglądać, jeśli nie zmienimy naszego
wojowniczego nastawienia. Widział na ekranie zdewastowaną, skażoną powierzchnię
planety bez drzew na półkuli północnej, ludzi pracujących w chronionych
plantacjach (szklarniach), aby uprawiać żywność i transportować ją do
unoszących się lub latających miast, które utrzymywały się na orbicie,
wykorzystując energię słoneczną. Jedyne miasta naziemne, które pozostały,
znajdowały się teraz pod powierzchnią lub w sztucznych górskich jaskiniach.
Nadal widział oceany i coś, co przypominało łodzie. Następnie zabrali go na
wycieczkę po swoim statku. Pokazali mu, jak mieszkają w apartamentach bez
drzwi, zlokalizowanych na bokach cylindrycznego kadłuba, który miał tak ogromną
krzywiznę, że ziemia wydawała się niemal płaska. W centrum znajdowały się
parki. Małe istoty bawiły się ze swoimi dziećmi, były kolorowe drzewa, małe
strumienie i inny rodzaj trawy. Za parkiem znajdował się sektor
akademicko-techniczny. Znajdowały się w nim szkoły, laboratoria, a nawet małe
zoo. W tym zoo poznał wiele różnych gatunków obcych. Były tam ptaki i ryby,
duża, inteligentna i niezwykle silna małpa lub goryl o okropnym zapachu,
ogromny… nas, niedźwiedziopodobne stworzenie wielkości słonia, dużą i
niebezpieczną istotę przypominającą modliszkę, wężopodobną istotę o
przenikliwych oczach, trytona o ludzkich oczach i bezwargowej paszczy, a nawet
parę dużych i silnych, inteligentnych, przypominających ludzi, gadów. Wyjaśnili
mu, że te gady są naszymi kosmicznymi wrogami na Ziemi i kiedyś zniewalały ludzi
w jaskiniach, a nawet nas zjadały. Świadek czuł nawet, że jeden z tych gadów
komunikował się z nim telepatycznie, mówiąc mu, że „jest przyjazny i powinien
zostać uwolniony”. Następnie pokazali silnik statku-matki, znajdujący się w
pobliżu dziobu, który wykorzystywał coś, czego nie pamiętał. Mieli
roboty-stwory, które zajmowały się nawigacją, a wszystko, co trzeba było
zrobić, to powiedzieć, dokąd się chce lecieć. Na koniec powiedzieli mu, żeby
„nauczył innych tego, czego się nauczył”, a oni wrócą. Następnie spotkał się ze
swoją dziewczyną i odesłano go z powrotem do miejsca, w którym zostawili
samochód. Na krótko stracił przytomność i obudził się, widząc, jak odjeżdżają.
Jego dziewczyna skarżyła się na silny ból oczu, więc zabrał ją do pobliskiego
szpitala.
Kilka miesięcy później główny
świadek zgłosił silne przypływy „energii” w całym ciele (nadal je odczuwa),
dziwne sny, przeczucia i uczucie unoszenia się w nocy. Główny świadek
ostatecznie został spirytualistą i zyskał moc uzdrawiania.
Dodatek
do HC
Źródło: zeznania
świadka w NUFORC, również Ken Jordan
z MUFON
Typ: G
Uwaga:
Przypadek ten jeszcze raz potwierdza to, że Oni zbierają materiał genetyczny w
celu odrodzenia Ludzkości, która wyrodziła się wskutek skażenia środowiska
chemią i radioaktywnością, co opisałem w książce „UFO i Czas”.
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz












