František Kovár
Nasze poszukiwania templariuszy na Słowacji
po Sitnie i Ludrowej doprowadziły nas do kluczowego dla liptowskich zagadek
miejsca. Wzgórze Mnich, wznoszące się nad Rużomberkiem, to nie zwykłe wzgórze.
Według badań Miloša Jesenskégo i dawnych legend jest to masywny, w którego
wnętrznościach zapisano niegdyś sekretną historię rycerzy z Czerwonym Krzyżem.
Zaginiony klasztor: Troja Słowacka
Największą tajemnicą mnicha jest
jego "niewidzialny" klasztor. Miloš Jesenský w swoich dziełach podąża
za wskazówkami historyka Stefana
Nikolaya Hýroša i pracuje z teorią, że na dole wzgórza znajdowała się
ogromna, strategicznie ważna siedziba Templariuszy (zwana czasem Gisernem).
Pozostaje zagadką, dlaczego dziś nie widzimy z niej żadnych naziemnych ruin.
Czy po oficjalnym zniesieniu Zakonu w 1312
roku centrum to celowo rozebrano, aby wymazać każdy pomnik jego właścicieli?
Jesenský sugeruje, że Mnichovo było nie tylko kwestią religijną, ale kluczowym
centrum kontrolującym ważną trasę biznesową, a jeśli klasztor naprawdę tu stał,
to pełnił rolę niezwyciężonej twierdzy wojskowej.
Labirynt
w głębi: Czy szczyt naprawdę jest pusty?
Większość fantazji badaczy i miejscowych
drażni plotka, że cały masyw Mnicha przewierca system korytarzy. Musieli
połączyć wzgórze z kościołem w Ludrowej, zamkiem Likawskim i dosięgać w głębokie
wnętrza jaskini Liskowskiej.
* Jesienny widok: Autor wskazuje, że Templariusze
byli mistrzami w użytkowaniu terenu. Dla rycerzy, którzy w czasie prześladowań
potrzebowali potajemnie przenosić mienie lub osoby, wykorzystanie naturalnych
jaskiń i podłączenie ich do sieci tuneli byłoby logicznym krokiem
* Racjonalny rdzeń: Geolodzy w masywie
Mnicha naprawdę potwierdzili istnienie przestrzeni jaskiń i głębokich ubytków.
Legenda o "pustej górze" może być więc ludową interpretacją
prawdziwego, stworzonego przez człowieka systemu ucieczek i przechowywania.
Legenda
o klątwie: „Mnichu, żebraku, idź!”
Przywiązana do szczytu to również
fascynująca reputacja etymologiczna, która może nieść zniekształcone
wspomnienie upadku zakonu. Mówi o trzech fałszywych mnichach, których
zaczarował stary pustelnik za swoje zło. Jego słowami: Mnichu, idź błagać! mnisi skamieniali i zamienili się w trzy
dominanty regionu, góry: Mnich, Čebrať (z ludowego „żebrać”) i Choč (lud. „idź”).
Choć historia brzmi jak bajka, badacze
widzą równoległość z losem Templariuszy. Po 1312 roku "Czerwoni
Mnisi" zostali siłą pozbawieni własności i władzy - z dnia na dzień
potężni władcy stali się żebrakami. Nazwa góry Mnich to być może stały pomnik
nagłego i tragicznego zakończenia tego zakonu na Liptowie.
"Czerwoni
mnisi" jako firewall psychologiczny
Dlaczego ludzie w Mnichovie od wieków boją
się nocnych duchów? Podobnie jak poprzednie lokalizacje, legendy o
przerażających mnichach wyłaniających się z wnętrz gór prawdopodobnie służyły
jako protokół bezpieczeństwa. Jesenský interpretuje te zjawiska jako formę
tajnej ochrony. Strach przed nadprzyrodzonym zniechęcił ciekawskich do
poszukiwań działań skuteczniej niż jakakolwiek kamienna brama.
Wnioski:
Mapa tajemnic pozostaje otwarta
Góra Mnich to ważny punkt na słowackiej
mapie Templariuszy, który wraz z Sitno i Ludrową tworzy logiczną sieć punktów
wsparcia. To właśnie badania Miloša Jesenskiego pozwala nam dostrzec w tych
miejscach więzi, o których dotychczas zapominała oficjalna nauka. Nasze
poszukiwania się jednak nie kończą - słowacka historia kryje kolejne miejsca
oczekujące na ich odkrycie.
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz





