Emile Kelly Gauthier (THE UFO FILES GROUP)
Data: 9
grudnia 1965 r.
Lokalizacja:
Kecksburg, Pensylwania, Stany Zjednoczone
„Obiekt
wylądował w niewielkim miasteczku Kecksburg w Pensylwanii 9 grudnia 1965 r.
Obserwowano go jako kulę ognia na niebie nad kilkoma stanami USA i Kanadą.
Czterech świadków przedstawiło niezależne, potwierdzone opisy obiektu i jego
lokalizacji w lasach Kecksburg. Dziesiątki innych opisują obecność wojska na
miejscu katastrofy, odgrodzenie terenu oraz odzyskanie obiektu transportowanego
przez wojskową ciężarówkę”.
Ilustracja autorstwa Charlesa Hanny (Stan Gordon
Productions).
Klasyfikacja
i cechy
Rodzaj
sprawy/raportu: Sprawa główna
Klasyfikacja
Hyneka:
Liczba
świadków: Wielu
Cechy
szczególne/Charakterystyka: Katastrofa/Odzyskanie
Więcej
artykułów na temat tej sprawy
Kecksburg, 9 grudnia 1965 r.
Jenny
Randles, „UFO: Odzyskiwanie informacji o katastrofach”, 1995
9 grudnia 1965 r. setki
świadków w południowej Kanadzie, Michigan, Ohio i Pensylwanii obserwowało napowietrzną
katastrofę UFO. W marcu 1966 r. naukowiec i badacz UFO Ivan Sanderson zebrał relacje różnych naocznych świadków.
Kontrowersje
wokół katastrofy w Kecksburgu
Kim
Opatka, „Latrobe Bulletin”, 6 maja 1989 r. (Latrobe, PA)
Niniejszy artykuł analizuje
jeden z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych incydentów w tym
regionie, który przez niektórych nazywany jest meteorytem, a
przez innych statkiem kosmicznym, który
rozbił się w Kecksburgu 9 grudnia 1965
r. Obiekt ten został po
raz pierwszy zauważony,
gdy przecinał
niebo, a tysiące osób z Michigan i Nowego Jorku
widziały jaskrawą kulę ognia, która pozostawiła za sobą smugę dymu widoczną
przez około 20 minut po przelocie.
Badaczka
wspierana przez kanał Sci Fi Channel pozywa NASA w związku z dokumentami
dotyczącymi UFO
Associated Press, 6 grudnia
2003 r.
Badaczka wspierana przez kanał
telewizji kablowej Sci Fi Channel planuje pozwać NASA o dokumenty, które – jak
twierdzi – posiada agencja, dotyczące UFO, które rzekomo rozbiło się i zostało
odzyskane przez pracowników rządowych w południowo-zachodniej Pensylwanii w
1965 roku.
Informacje
o incydencie w Kecksburg
Leslie
Kean,
dyrektor ds. badań, Koalicja na rzecz Wolności Informacji
9 grudnia 1965 roku w pobliżu
małego miasteczka Kecksburg w Pensylwanii wylądował obiekt. Został on
zaobserwowany jako kula ognia na niebie nad kilkoma stanami USA i Kanadą.
Koalicja
na rzecz Wolności Informacji – Wiadomości z kampanii
Informacje o pozwie CFI w
sprawie uzyskania dokumentów rządowych dotyczących incydentu w Kecksburg.
„Incydent
z UFO w Kecksburgu w Pensylwanii”
Stan Gordon
9 grudnia 1965 roku, około 64
kilometry od Pittsburgha, na terenach wiejskich w zachodniej Pensylwanii, miało
miejsce zdarzenie, które do dziś pozostaje dla jednych kontrowersyjne, a dla
innych tajemnicze. Wiele osób widziało wówczas świetlisty obiekt poruszający
się po niebie. Media skupiły się na młodym chłopcu, który bawiąc się na dworze,
powiedział, że widział obiekt spadający z nieba do pobliskiego lasu. Media
śledziły jego historię, ponieważ pojawiły się liczne relacje innych osób, że
obiekt latający był widziany nad dużym obszarem, w tym wiele relacji z okolic
Pittsburgha. Oprócz policji, linie telefoniczne różnych gazet oraz stacji
radiowych i telewizyjnych w Pittsburghu były zablokowane telefonami o obiekcie
na niebie. Przypadkowo, autor Frank
Edwards, autor popularnych książek o UFO, był gościem audycji radiowej KDKA
w Pittsburghu tego wieczoru, prowadzonej przez nieżyjącego już Mike'a Levine'a. Podczas moich
wieloletnich badań w tej sprawie, odnaleziono innych świadków, którzy widzieli,
jak obiekt spadł do lasu tego dnia. Stwierdzono, że chwilę po upadku obiektu,
niebieski dym uniósł się wśród drzew, ale szybko się rozwiał. Wiele osób
twierdzi, że wojsko, w tym członkowie armii i sił powietrznych, zaczęło
przybywać w okolice wioski Kecksburg w ciągu kilku godzin po zgłoszonym
lądowaniu. Wieczorem reporterzy z licznych źródeł medialnych udali się do Kecksburg,
aby zbadać zdarzenie. Teren wokół domniemanego miejsca uderzenia został
ogrodzony, a w lesie prowadzono poszukiwania obiektu. Ani cywile, ani reporterzy
nie byli w stanie zbliżyć się do miejsca, w którym obiekt rzekomo spadł. Setki
widzów obserwowało zdarzenie z wąskiej wiejskiej drogi, która okrążała ten
obszar, nieświadomych, że obiekt najwyraźniej spadł po przeciwnej stronie lasu.
W miarę upływu czasu tego
wieczoru wiele osób wychodziło rozczarowanych, że nie widziało obiektu. Kilku
ciekawskich próbowało zakraść się do lasu i później powiedziało mi, że zostali
namierzeni przez wojsko. Późno w nocy inni twierdzą, że widzieli wojskowy
ciągnik siodłowy z naczepą, przewożący duży, owinięty plandeką obiekt, który z
dużą prędkością odjechał z tego miejsca. Reporterzy są jednymi z wielu
świadków, którzy potwierdzają, że widzieli personel wojskowy w okolicy
Kecksburga tej nocy. Na pierwszej stronie wydania okręgowego Greensburg, PA
Tribune-Review z 10 grudnia 1965 roku widniały nagłówki „Niezidentyfikowany
obiekt latający spada w pobliżu Kecksburga” i „Armia odcina się od terenu”.
Jednak wydanie miejskie tej samej gazety tego samego dnia zamieściło nagłówek
„Poszukiwacze nie znaleźli obiektu”. Oficjalnie poszukiwacze nie znaleźli
żadnego obiektu w lesie. Sugerowano, że najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem
było to, że jasny obiekt na niebie był meteorem. Ale wieść, że wojsko zabrało
coś z tego miejsca tej nocy, szybko rozeszła się po hrabstwie. Incydent w
Kecksburgu przez lata pozostawał tematem lokalnych audycji radiowych, tak jak
jest dziś. Z biegiem lat otrzymywałem różne relacje od źródeł, które
twierdziły, że wiedzą o tym wydarzeniu. Wiele osób zaangażowanych w incydent,
nawet dziś, pragnie pozostać anonimowych. Inni ujawnili się publicznie i
podtrzymują swoje zeznania. Niektórzy spotkali się z atakami personalnymi i
drwinami. Wielu ważnych świadków zmarło.
Teraz wiemy, że są osoby,
które twierdzą, że poszły do lasu tego grudniowego dnia w
1965 roku, przed przybyciem wojska, i natknęły się na duży metalowy obiekt w kształcie żołędzia, częściowo zakopany w ziemi. Urządzenie było na tyle duże, że mógł w nim stanąć mężczyzna. Obiekt miał
brązowo-złoty kolor i wyglądał na jeden, solidny kawałek metalu, bez nitów ani
szwów. Z tyłu żołędzia znajdowało się to, co świadek Jim Romansky nazywa strefą zderzenia.
W tym miejscu znajdowały się
niezwykłe znaki, które według Romansky'ego przypominały starożytne egipskie
hieroglify. Romansky, który przez wiele lat był mechanikiem, twierdzi, że sam
obiekt wyglądał, jakby został wykonany z ciekłego metalu i wlany do dużej
formy. Ponieważ obiekt został wbity w ziemię, jego dolna część była
niewidoczna, ale to, co można było zobaczyć, wydawało się w pełni nienaruszone.
Zmarły John Murphy był wówczas nowym
dyrektorem radia WHJB w Greensburgu i prawdopodobnie był pierwszym reporterem
na miejscu zdarzenia. Jego była żona twierdzi, że tego dnia utrzymywała z nim
kontakt radiowy z miejsca zdarzenia i że powiedział jej, że zszedł do lasu i
zobaczył obiekt. Różni informatorzy skontaktowali się ze mną z informacjami.
Niektórzy z nich byli powiązani z wojskiem lub rządem i nie chcą na razie
ujawniać swojej tożsamości. Oczekuje się, że niektóre informacje zostaną
ujawnione w przyszłości, gdy te źródła uznają, że mogą bezpiecznie ujawnić to,
co wiedzą. Otrzymałem również anonimowe wskazówki, które wskazały mi właściwy
kierunek, co pomogło w odkryciu innych szczegółów. Zanim program „Unsolved
Mysteries” opublikował swoją relację z Kecksburga w 1990 roku, skontaktował się
ze mną były funkcjonariusz policji bezpieczeństwa Sił Powietrznych, który
powiedział mi, że należał do jednostki ochraniającej obiekt z Pensylwanii, gdy
dotarł on wczesnym rankiem 10 grudnia 1965 roku do Lockbourne AFB niedaleko
Columbus w stanie Ohio. Pamięta on surowe środki bezpieczeństwa stosowane w
tamtym czasie i mówi, że obiekt znajdował się w bazie tylko przez krótki czas,
a następnie przemieścił się do Wright-Patterson AFB niedaleko Dayton w stanie
Ohio. Później dowiedzieliśmy się, że obiekt został rzekomo zamknięty w budynku
na terenie tej bazy. Po latach poszukiwań dokumentów rządowych dotyczących tego
wydarzenia, jedynym oficjalnym dokumentem, jaki udało się znaleźć, były akta
Projektu Błękitnej Księgi Sił Powietrznych. W raporcie stwierdzono: „Wykonano
kolejny telefon do stanowiska radarowego Oakdale w Pensylwanii. Trzyosobowy
zespół został wysłany do Acme [niektórzy mieszkańcy okolic stanowiska mają
adres korespondencyjny Acme] w celu zbadania sprawy i odebrania obiektu, który
spowodował pożar”. Chociaż raport wskazuje na duże zainteresowanie różnych
agencji obiektem lotniczym, wskazuje również, że poszukiwania niczego nie dały.
Przez lata dowiedziałem się wiele o sprawie Kecksburga, ale wciąż pozostaje
wiele pytań bez odpowiedzi. Z pewnością nie znam wszystkich odpowiedzi.
Na podstawie relacji wielu
naocznych świadków, z którymi rozmawiałem, jestem przekonany, że obiekt
rzeczywiście spadł z nieba i najwyraźniej został usunięty przez wojsko. Inni
świadkowie twierdzą, że widzieli personel NASA na miejscu zdarzenia tej nocy,
również biorący udział w poszukiwaniach. Wielu pytało mnie, co moim zdaniem
było tym obiektem, a moja odpowiedź brzmi: „Nie wiem”. Jak już wspominałem,
dwie najbardziej prawdopodobne możliwości to (1) wysoce zaawansowana sonda
kosmiczna zbudowana przez człowieka, z pewnymi możliwościami kontroli powrotu,
oraz (2) pozaziemski statek kosmiczny. Potwierdzono, że wadliwa radziecka sonda
Wenus, zidentyfikowana jako Kosmos 96, weszła w atmosferę Kanady tego samego
dnia, ale około 3:18 nad ranem. Obserwacje w okolicach Kecksburga miały miejsce
około 16:47 wiele godzin później. Rosjanie powiedzieli mi, że Kosmos 96 nie był
źródłem tego, co spadło tego dnia. Inni badacze dostarczyli mi interesujących,
ale nieweryfikowalnych informacji, że rozmawiali z byłymi źródłami z NASA,
którzy twierdzili, że zbadali obiekt, który spadł w Pensylwanii, i ustalili, że
ma on radzieckie pochodzenie. Rozmawiałem również z dwoma byłymi wojskowymi,
którzy się nie znają, a którzy powiedzieli mi, że w różnych latach i w różnych
bazach widzieli raport z odzyskania obiektu z Kecksburga i obaj stwierdzili, że
raport wskazywał na to, że obiekt był pochodzenia pozaziemskiego. Z relacji
obserwatorów wynika, że obiekt, czymkolwiek był, zdawał się zwalniać kilka mil przed uderzeniem.
Podczas lotu najwyraźniej
wykonał kilka zwrotów, a ci, którzy widzieli, jak obiekt spadł z nieba, twierdzą, że poruszał się dość wolno w kierunku lasu. To może tłumaczyć dobry stan samego obiektu i
niewielkie zniszczenia w miejscu uderzenia, z wyjątkiem drzew, które podobno
zostały powalone. Musimy zadać sobie pytanie: co spadło tak mocno, że skłoniło
wojsko do podjęcia takich, a nie innych działań na miejscu zdarzenia? Różni
świadkowie ujawnili publicznie, że w pobliżu wioski przebywali uzbrojeni
żołnierze, którzy uniemożliwiali komukolwiek wstęp w pobliże miejsca
katastrofy. Jerry Betters, popularny muzyk jazzowy z Pittsburgha, ujawnił
publicznie swoją historię, opowiadając, że żołnierze celowali do niego i jego
przyjaciół z karabinów, wydając im rozkazy z bocznej drogi, gdy wojskowy
ciągnik siodłowy z naczepą i przedmiotem w kształcie żołędzia zbliżał się z
pola. Niedawno skontaktował się ze mną znany biznesmen i opowiedział, jak on i
jego przyjaciele, wówczas nastolatkowie w 1965 roku, próbowali zbliżyć się do
miejsca katastrofy i zostali zatrzymani przez moich żołnierzy. Był
przestraszony w chwili zdarzenia, myślał, że żołnierz go zastrzeli. Czy
uzbrojeni żołnierze zareagowaliby na miejsce upadku meteorytu? Kto wydał rozkaz
przeprowadzenia takiej operacji?
Niektórzy z Was wiedzą, że na
początku tego roku opublikowałem 92-minutowy film dokumentalny o tym incydencie
zatytułowany „Kecksburg The Untold Story”, który wyprodukowałem na własny
koszt. Wielu kluczowych świadków jest już w podeszłym wieku, a niektórzy nie
cieszą się dobrym zdrowiem. Była to okazja dla osób zaangażowanych w sprawę do
opowiedzenia o własnych doświadczeniach z tego, co się wydarzyło. Po raz
pierwszy ujawniono nowe i zaskakujące informacje na temat tego, co rzekomo się
wydarzyło. Niektóre z tych osób ujawniają szczegóły, które silnie sugerują
tuszowanie. Na nagraniu znajdują się również fragmenty audio z oryginalnej
audycji radiowej WHJB z 1965 roku „Obiekt w lesie”. Jeden z mężczyzn opisuje
swoje zeznania o widzeniu częściowo zakrytego ciała wewnątrz budynku w
Wright-Patterson, w tym samym czasie, gdy obiekt w Kecksburg był badany.
Ta sprawa jest zbyt
skomplikowana, by omówić ją tutaj szczegółowo. Dobrym źródłem informacji na ten
temat jest książka Kevina Randle'a
„A History of UFO Crashes”. Tajemnica Kecksburga pozostaje nierozwiązana. Czy
obiekt był sztucznym urządzeniem kosmicznym, czy też przybyliśmy z zewnątrz?
Niedawno, odwiedzając lokalną firmę, pracownik rozpoznał mnie i zapytał o
sprawę Kecksburga. Powiedział mi, że interesował się tym incydentem od lat,
ponieważ miał krewnego, który pracował wówczas w Pentagonie, a ten krewny
specjalnie przyjechał w te okolice, aby zbadać tę sprawę. Kiedy ten człowiek
zapytał krewnego o to, co się stało, odmówił podania szczegółów, ale jego słowa
zostały zapamiętane: „Było w tym coś więcej, niż kiedykolwiek się dowiesz”. Nie
mam wątpliwości, że są inni ludzie, którzy posiadają ważne informacje w tej
sprawie. Czas ujawnić prawdę, niezależnie od źródła pochodzenia obiektu. Minęło
33 lata, czas przerwać milczenie.
Zob. wideo: https://youtu.be/CVIKnA8cWak
Moje
3 grosze
Jest to kolejna relacja o incydencie w
Kecksburgu, w którym najprawdopodobniej wziął udział NOL w kształcie żołędzia
czy dzwonu. I tutaj nasuwa się ciekawa konstatacja, a mianowicie – dzwon,
żołądź to jest forma czegoś, co kojarzy się nam z Nieznanymi Obiektami
Latającymi w kształcie latającego talerza. Zachodzi więc pytanie, co było
najpierw – die Glocke czy fliegende Untertasse? Dzwon czy latający talerz? A może
obie konstrukcje pojawiły się równolegle? Wszak Niemcy lubili pracować nad
kilkoma wersjami naraz, jak np. nad samolotami czy czołgami, więc mogli nad latającymi
spodkami również? Poza tym wygląda na to, że Dzwon mógł być konstrukcją
przeznaczoną do przemieszczania się także w Czasie – wszak jeden z programów
prac nad niemieckim UFO nosił kryptonim Chronos…
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz