Powered By Blogger

sobota, 31 stycznia 2026

CE3/NOTSUB w okolicach Rio de Janeiro

 


UFO Files Group

 

Rankiem 27 czerwca 1970 roku, dokładnie o godzinie 11:40 BRT, nad wodami u wybrzeży dzielnicy Leblon w Rio de Janeiro doszło do dziwnego zdarzenia. Pan Aristeu Machado, w towarzystwie pięciu córek i pana João Aguiara, zaobserwował niezwykły obiekt schodzący z nieba w kierunku morza, około 700 do 1000 metrów od brzegu, powodując ogromne wzburzenie wody i rozpryskując mgłę we wszystkich kierunkach.

Po wylądowaniu obiekt przesunął się o około 100 metrów w kierunku plaży, umożliwiając świadkom bliższe i bardziej szczegółowe przyjrzenie się. Zgłosili, że obiekt był prawie całkowicie przezroczysty, odsłaniając w środku dwie humanoidalne postacie, niskiego wzrostu i krępej budowy, ubrane w ciemne, metaliczne kombinezony i hełmy.

Obiekt unosił się na wodzie przez około 30 do 40 minut, po czym ponownie wzniósł się w powietrze pod niemal poziomym kątem, a podczas startu widoczne były czerwone, zielone i żółte światła na jego spodzie.

Po odlocie na wodzie pozostały dwa małe obiekty: biały pierścień i żółta kula, oba unoszące się w kierunku brzegu, ale zniknęły z pola widzenia, zanim ktokolwiek mógł nawiązać kontakt.

 

Uwagi i komentarze:

 

Gedi Minus: Przychodzą mi na myśl tylko takie rzeczy, które rozpraszały uwagę, jak zabawki, które zabiera się na plażę, a one rozpuściły się… ale dlaczego?

Mark Huntington: Kaski i sprzęt bezpieczeństwa były wymagane podczas testowania projektów naukowych.

Doug Smith: Może zbieranie wody? Nie jestem pewien co do pierścienia i kuli… brzmi jak nadmuchiwana piłka plażowa i koło ratunkowe, haha

Steven L Tartt: Fajna historia 👌

Steven Toal: Zostawili kupę w piłce i nasikali w pierścieniu, a potem rozpuścili się w wodzie. Plaża była ich toaletą. 🤣😅🤣

Daniel Laskowski: A dlaczegożby nie? Jeżeli Oni nie są robotami, to muszą jeść, trawić i wydalać. Kto wie, czy nie zostawili tam po sobie pwdre ser?

Opracował: ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

piątek, 30 stycznia 2026

CE3 dziewczynek z Nordykami

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Suziemka, obwód briański, Rosja

Data: 26.VII.1995

Godzina: południe

Opis incydentu:

Trzy miejscowe dziewczynki, w tym 13-letnia Jelena, wracały ze szkoły i szły przez pole w pobliżu jeziora, gdy nagle zauważyły ​​bardzo dziwny samochód podobny do karetki, ale szary, z ostrymi końcami i czerwoną poświatą emanującą z wnętrza. Nieco przestraszone dziewczynki ruszyły w dalszą drogę. Nagle Jelena poczuła się, jakby była w jakimś transie, wszystkie normalne dźwięki wokół niej ucichły, czuła się jak w próżni (czynnik Oz), panowała całkowita cisza. Nagle z dziwnego „samochodu” wyszło pięć humanoidalnych istot. Trzy z nich przeszły na przeciwną stronę, ale dwie szły prosto w stronę świadków. Jedną z istot była kobieta, z nałożoną na głowę srebrzystą chustką, druga istota ubrana była w srebrzysty metaliczny „skafander kosmiczny”. Obie humanoidy były bardzo wysokie, prawdopodobnie około 2,5 do 3 metrów, ponieważ górowały nad roślinami na dojrzałym polu żyta. Troje świadków odważyło się zbliżyć do istot, a jedna z nich zaczęła mówić dziwacznym, piskliwym, bardzo wysokim głosem. Głos brzmiał, jakby wydobywał się z rury. Istoty wyjaśniły dziewczynom, że są tam, aby zmierzyć poziom promieniowania w okolicy i pokazały im urządzenie przypominające pistolet z szeroką lufą. Według Eleny jeden z kosmitów nacisnął spust „pistoletu” i poinformował, że poziom promieniowania jest normalny, podczas gdy w niektórych pobliskich wioskach położonych bardzo blisko elektrowni w Czarnobylu był bardzo wysoki. Co dziwne, według Eleny, nie czuła strachu w obecności istot, a nawet dotknęła jednej z nich. Kombinezon kosmity był wykonany z materiału przypominającego miękką, metaliczną folię, która się nie gniotła. Następnie kosmici weszli do swojego dziwnego pojazdu, który zaczął bezszelestnie odlatywać nad pola. Po powrocie do domu dziewczynki opowiedziały rodzicom, co się wydarzyło, ale nikt im nie uwierzył. Następnego dnia dziewczęta poszły na pole, mając nadzieję na odnalezienie śladów zdarzenia, ale ich nie znalazły i stopniowo zaczęły zapominać o całym zdarzeniu. Trzy dni później przybyła kobieta z pobliskiej wioski Ziemowo i opowiedziała o dziwnym incydencie, który niedawno tam miał miejsce. Podobno miejscowy mężczyzna wybrał się na polowanie do lasu, gdy zobaczył srebrnoszary statek powietrzny przelatujący nad drzewami. Próbował do niego strzelić, ale nie udało mu się nacisnąć spustu i obiekt zniknął. Co niewiarygodne, po tym incydencie Jelena najwyraźniej uzyskała zdolności pozazmysłowe i zaczęła „leczyć” miejscowych. Zyskała również zdolność widzenia narządów wewnętrznych ludzi, jakby miała ona rentgenowski wzrok. Obecnie pracuje w miejscowym szpitalu.

Dodatek HC

Źródło: „Interesting Newspaper” Kijów D+ nr 216 2005

Typ: B

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

czwartek, 29 stycznia 2026

CE3 lub CE3X dziewczynki z Szarakami

 


 

Johan Harrison (The UFO Files Group)

 

Re: Dziewczynka i Szaraki(?)

Miejsce: Målselv w północnej Norwegii,

Data: gdzieś w latach 50. XX wieku.

Opis incydentu:

To historia opowiedziana przez kobietę wiele, wiele lat po tym zdarzeniu. Miało to miejsce, gdy miała zaledwie siedem lub osiem lat. W chwili zdarzenia bawiła się nad rzeką niedaleko domu. Nagle zobaczyła szary, owalny obiekt po drugiej stronie rzeki. Znikał w lesie. Dziewczynka pomachała i uśmiechnęła się do pojazdu. Po chwili powoli i spokojnie UFO przeleciało nad rzeką i wylądował blisko dziewczynki. Oczywiście nie wiedziała, co to jest. Otworzył się właz i początkowo pomyślała, że ​​to ludzie wychodzą z pojazdu, ale potem zobaczyła, że ​​to nie ludzie. Istoty były mniej więcej tego samego wzrostu co dziewczynka. Były blade i miały duże, ciemne oczy, małe, wykrzywione usta i ledwo widoczny nos. Mimo to dziewczynka się nie bała. Powiedzieli, że ją obejrzą i przeprowadzą kilka badań. Istoty spojrzały na jej zęby, zdjęły jej buty, obejrzały stopy, a następnie pobrały próbki. Kiedy badanie było gotowe, zapytały, czy chciałaby pójść za nimi i zobaczyć, jak żyją na swojej rodzinnej planecie. Dziewczynka pomyślała o swojej matce i dlatego nie chciała z nią iść. Obiecały, że wrócą, weszły do ​​statku i pomachały jej. Statek wystartował i wzbił się w powietrze. W końcu statek był tak mały, że dziewczynka go nie widziała. Kobieta przypomniała sobie, że istoty nie rozmawiały z nią przez cały czas. Cały czas komunikowały się telepatycznie.

Czy to było wczesne, autentyczne spotkanie z Szarakami? A może to tylko coś z wyobraźni dziewczyny, później „zapamiętane” przez kobietę jako wspomnienie i ukształtowane przez popkulturę, jak powinien wyglądać kosmita? Prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy...

Źródło: UFO - NORSKE NÆRKONTAKTER AV 3. GRAD

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

środa, 28 stycznia 2026

Obserwacja USO/PROSUB w Nowej Zelandii

 


Emile Kelly Gauthier

 

Lokalizacja: 175 mn na północny wschód od Wyspy Północnej Nowej Zelandii

Data: Luty 1987

Opis incydentu:

HMNZS Southland była fregatą (niejądrową) klasy Leander. Została sklasyfikowana jako krążownik zwalczania okrętów podwodnych i posługiwała się zarówno sonarem dookólnym G750, jak i sonarem szturmowym o zasięgu 177 m. W listopadzie 1986 roku Departament Obrony Nowej Zelandii zlecił Southlandowi przeprowadzenie ćwiczeń w Auckland, około 20 km w głąb Zatoki Hauraki, oraz zawrócenie i powrót z sonarami w trybie aktywnym w celu wykrycia i wykrycia USO. Wielokrotnie Southland był śledzony do portu przez parę niezidentyfikowanych jednostek podwodnych (USO). Te USO nie wydawały dźwięku ze śrub napędowych i nie można ich było zidentyfikować. Regularnie odrywały się, zanim Southland wpłynął do portu. W lutym 1987 roku Southland znajdował się około 175 mn/324 km na północny wschód od krańca Wyspy Północnej Nowej Zelandii. W pewnym momencie sonar Southlanda wykrył duży statek podwodny - USO, płynął bezpośrednio za rufą, której szerokość szacowano na około 150 stóp/50 m. Ponieważ USO płynął bezpośrednio za rufą, nie można było określić długości obiektu. Ponownie, USO nie mógł zostać zidentyfikowany, ponieważ nie wykryto dźwięków śruby napędowej. USO poruszał się bezszelestnie. USO płynął cały czas bezpośrednio za rufą i utrzymywał stałą odległość 20 km oraz prędkość względną, która również była stała w stosunku do okrętu. Prędkość okrętu stale się zmieniała, od 20 węzłów w najwolniejszym momencie do około 28 węzłów, gdy dowódca próbował zgubić obiekt. Statek w tym czasie wykonywał również losowe zmiany kursu z lewej burty na prawą, jednocześnie zwiększając i zmniejszając prędkość. Podczas jednego ostrego skrętu operatorzy sonaru byli w stanie zmierzyć długość USO, która wynosiła około 800 stóp/ok. 266 m. Największe okręty podwodne to okręty podwodne klasy Typhoon o długości około 575 stóp/ok. 192 m. USO był o 30% dłuższy niż największy znany okręt podwodny. Po skręcie USO zaczął przyspieszać, zamykając 20 km odległość od Southland. USO potrzebowało od 25 do 30 sekund, aby pokonać dystans i przepłynąć pod Southland, kiedy to okręt stracił całą moc i został pozostawiony na dryfcie, pozostawiając załogę na pokładzie czekającą godzinami na dostrzeżenie i ratunek. Oczywiste jest, że USO musiał przyspieszyć, aby pokonać dystans 20 km, który utrzymywał. USO natychmiast przyspieszył z pierwotnej prędkości około 23-32 mil na godzinę do wyższej prędkości, którą następnie utrzymuje, zmniejszając dystans. Będzie to dolna granica prędkości podwodnej USO, gdy pokonuje dystans x = 20 km w czasie t = 30 s. 0,667 km/s = 1492 mil na godzinę Zatem zaobserwowano, że co najmniej USO porusza się pod wodą z prędkością około 1500 mph/2770 km/h. Drugie obliczenie opiera się na założeniu minimalnego przyspieszenia. Zakładamy tutaj, że USO przyspiesza ze stałą prędkością podczas manewru. Co najmniej przyspieszenie wynosiło 4,5 g (4,5 razy przyspieszenie ziemskie w powierzchni Ziemi), z maksymalną prędkością prawie 3000 mil na godzinę pod wodą. Podsumowując, możemy śmiało stwierdzić, że 800-stopowy USO wykonał manewr, wykazując przyspieszenie co najmniej 4,5 g, osiągając prędkość od 1500 do 3000 mil na godzinę czyli 2778 - 5556 km/h pod wodą.

 

UWAGI:

·        Zakładając, że obliczenia są prawidłowe, to wychodziłoby na to, że podobne obiekty widywano także na Atlantyku i Indyku, co oznacza, że jest to zjawisko powszechne i nie ogranicza się tylko do jednego akwenu.

·        USO – jak przypuszczam – to są pojazdy cywilizacji Wodnych Ludzi, którzy zaczynają obawiać się naszej działalności i obserwują nas cały czas. Wystarczy przypomnieć to, co zrobiliśmy z Bałtykiem czy wyspy z plastików na Pn. Pacyfiku – do czego doprowadziła tam nasza chciwość i głupota. Te miliony i miliardy ton najróżniejszych odpadów, BŚT oraz śmieci, które corocznie wrzucamy do Wszechoceanu, a o działalności wydobywczej nawet nie wspominam, bo to oczywiste, kiedyś się na nas okrutnie zemści – już się mści, tylko że się to tym nie mówi, a jeżeli nawet, to te głosy są skutecznie zagłuszane przez bęcwałów mających z tego profity…

A profity te są ogromne i dlatego oni się tej działalności trzymają kurczowo i bronią jej jak niepodległości. No cóż, wszystko do czasu!  

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

 

wtorek, 27 stycznia 2026

CE3 w bazie okrętów podwodnych

 


Emile Kelly Gauthier

 

Miejsce: baza okrętów podwodnych w Bangor, WA

Data: 31.VIII.1987;

Czas: 22:55 PDT

Opis incydentu:

Ciemny, kopulasty, dyskowaty UFO z masztem lub anteną na szczycie szybko opadł nad silnie strzeżoną bazą okrętów podwodnych w Bangor, gdzie stacjonuje flota atomowych okrętów podwodnych Trident w Bangor w stanie Waszyngton, i zawisł nad placem zabaw. Dwóch chłopców, synów wojskowych w wieku 8 i 10 lat, siedziało na huśtawkach i zobaczyło w otwartym włazie osobę z dużą głową, dużymi, spiczastymi „kocimi” uszami, pomarszczoną skórą i zielonkawą cerą. Miała szczupłe, chude ciało, długie, błoniaste palce u rąk i nóg oraz przyssawki na końcach palców u rąk i nóg. Miała również pomarszczone usta „jak u starej babci”. Chłopcy ocenili, że istota miała około 180 cm wzrostu. Skierowała ona urządzenie, które skierowało wiązkę energii w stronę dwóch chłopców na huśtawkach, powodując ich lewitację. Chłopcy szybko uciekli do domu jednego z nich i zabrali jego matkę, która zobaczyła rząd świateł na niebie, gdy UFO wzbiło się w powietrze i odleciało. Pani Springsteen, matka jednego z chłopców, kazała im następnie narysować osobne szkice UFO i Kosmity, które były zadziwiająco podobne.

Źródła:

·        dr Donald A. Johnson - raport z badania sprawy z 3 września 1987 r.;

·        David F. Webb i Ted Bloecher, HUMCAT: Katalog Spraw Humanoidów, sprawa A2266.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz