Powered By Blogger

środa, 25 lutego 2026

NL: UFO nad statkiem na Oceanie Spokojnym

 


 

Pacyfik między Hawajami a Filipinami

Dziękuję Glenowi Hesslingowi za tę relację:

„Był kwiecień 1967 roku. Byłem żołnierzem armii amerykańskiej na pokładzie okrętu transportowego USS Geiger. Płynęliśmy do Republiki Wietnamu. Znajdowaliśmy się gdzieś między Hawajami a Filipinami, na środku Oceanu Spokojnego. Była godzina około 23:00 i noc była bardzo pogodna. Widzieliśmy wszystkie gwiazdy na niebie!

Korzystając ze spektakularnego widoku, siedziałem na przednim luku ładunkowym z kilkoma chłopakami z mojej jednostki. Podawaliśmy sobie lornetkę o powiększeniu 1000 razy, żeby obserwować gwiazdy. Tak się złożyło, że moja rozmowa z przyjacielem dotyczyła mojego wspomnienia z obserwacji rosyjskiego Sputnika dziesięć lat wcześniej. Aby lepiej zwizualizować sobie trajektorię Sputnika, wyciągnąłem prawą rękę i wskazałem palcem w niebo, w kierunku… na północny zachód pod kątem około 45 stopni. Następnie powoli i spokojnie przesunąłem rękę w kierunku północy, nagle przerywając rozmowę w pół zdania.

Do tej pory wierzyłem w to, co rząd mówił o UFO. To jednak miało się zmienić! Mój wzrok utkwił w dwóch świecących obiektach w kształcie dysków, około dziesięciu stopni nad horyzontem. Na północ, zmierzających prosto w kierunku naszego statku. Leciały w formacji obok siebie i wydawały się być oddalone o około dwadzieścia mil. Z pozornej odległości obiekty te były ogromne! Z palcem wciąż skierowanym w niebo nie mogłem ich objąć.


Mój przyjaciel nagle zapytał mnie, co się stało, na co patrzę? Powiedziałem mu, żeby spojrzał i powiedział, czy widzi to, co ja. Wykrzyknął: „Holly S---!”. „Co to, do cholery, jest?”. Ponieważ żandarmi z MP stali na posterunku i obok nas, zawołałem go, żeby zasugerował, żeby skontaktował się z oficerem MP i poinformował go, że mamy dwa obiekty powietrzne zbliżające się z północy i nie wyglądają jak nasze. Krzyknąłem do Poprosiłem gości na pokładzie, żeby podali mi lornetki. Wieść rozeszła się i wszyscy na pokładzie obserwowali obiekty. Pojawiły się teraz w odległości około dziesięciu mil i zbliżały się. Wysokość w nocy trudno oszacować, ale wydawały się mieć około 3000 stóp (ok. 910 m). Patrząc przez lornetkę, zaobserwowałem świecącą dolną część obiektu. Zobaczyłem okrągłą, wypukłą powierzchnię, świecącą białym światłem na całej powierzchni. Ze śladami srebra. Najlepiej opisać to, jak patrzenie na perłę świecącą od środka. Srebrzysta substancja zdawała się poruszać chaotycznie, jak migoczący ogień. Nad świecącym dyskiem znajdowała się duża, ciemna struktura, okrągła, której wysokość wynosiła około jednej czwartej średnicy świecącego dysku. Obiekt był teraz tak blisko, że nie mogłem już dostrzec dziury (sic-całości) przez lornetkę. To, co wydarzyło się później, przekonało mnie, że były to inteligentnie sterowane pojazdy. Gdy zbliżyli się do prawej burty statku, obiekt po lewej stronie skręcił na zachód pod kątem 45 stopni i zwolnił. Prawy kontynuował lot na południe, bezpośrednio nad Statek. Po przelocie nad statkiem wykonał nagły skręt o 90 stopni na zachód, nie tracąc prędkości. Oba obiekty ponownie się do siebie zbliżały. Ten po lewej wykonał kolejny skręt o 45 stopni na zachód i ponownie leciały równolegle, kierując się na zachód.

To był bardzo zręczny i precyzyjny manewr, który wydawał się zautomatyzowany lub zaprogramowany (sic). Załączam link do schematu tego manewru i zdjęcia obiektów. Kontynuowaliśmy obserwację tych obiektów, aż zniknęły za zachodnim horyzontem. Nie pozwolę już nikomu wmówić mi, że to gaz bagienny albo balony. Teraz wiedziałem z pierwszej ręki, że jesteśmy odwiedzani, a ten incydent zapoczątkował moją przyszłość w badaniu UFO. Od tego czasu dowiedziałem się z pierwszej ręki rzeczy, o których niewielu wie, w tym o elementach wnętrza rozbitych spodków. Ale to już inna historia.

OK, Peter, to incydent, który zmienił moje życie, wyrwał mnie z mojej ignorancji, że tak powiem. To tylko kwestia czasu, zanim kosmici zaczną szaleć na tej planecie!”

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

wtorek, 24 lutego 2026

CE0 – telewizyjne w Rosji


 

Albert Rosales

 

Miejsce: obwód moskiewski, Rosja

Data: 18.VIII.1990 r.

Godzina: 08:12 MSK

Opis incydentu:

Świadek, 51-letni J. Kokowin, właśnie przyleciał nocnym lotem i jak zwykle nie poszedł spać. Zjadł śniadanie w kuchni, a następnie poszedł do pokoju i włączył telewizor. Zamierzał obejrzeć program, 120 minut. Był sam w domu.

Po tym, jak w telewizorze rozległa się jakaś „muzyka astralna”, na ekranie nagle pojawił się obraz kobiety. Niespodziewanie Kokowin usłyszał: „Jestem kosmitką”. Minęło kilka sekund – i obraz zdawał się oddalać. Wtedy pojawili się dwaj mężczyźni, siedzący po obu stronach kobiety, ubrani w jasnoszare garnitury. Wydawali się jednak niżsi od kobiety, sięgając jej zaledwie do ramion. Kontynuowała: „Jesteśmy na Ziemi od dłuższego czasu i obserwujemy wasze życie. Cierpicie na wiele chorób. Staramy się wam pomóc”.

Po tym obraz zniknął równie niespodziewanie, jak się pojawił. „Transmisja” trwała nie dłużej niż minutę. Następnie na ekranie pojawili się mężczyzna i kobieta, którzy nie wspomnieli ani słowem o pojawieniu się obcej kobiety. Według Kokovina, obca kobieta wyglądała na około 30 lat i była bardzo piękna. Miała wydłużoną twarz; włosy czarne, proste, gęste i zaczesane do tyłu. Nie patrzyła prosto w kamerę, jak to zwykle robią mówcy, ale głowę miała lekko zwróconą w prawo. Miała na sobie coś w rodzaju wieczorowej sukni, granatowej lub ciemnoliliowej, z głębokim dekoltem na piersi. Nie miała żadnych ozdób – naszyjnika, kolczyków ani ozdób do włosów. Świadek opowiedział o tym żonie po powrocie z pracy, ale ta mu nie uwierzyła, twierdząc, że to musiał być sen. Zapytał sąsiadów – roześmiali się i powiedzieli, że nic nie widzieli. Żona opowiedziała o tym ludziom w pracy, a jedna z kobiet potwierdziła, że ​​widziała obcą kobietę, ale nie słyszała, co mówiła, ponieważ była zajęta pracami domowymi.

Dodatek do HC

Źródło: Magazyn „Believe – don’t Believe”, nr 8/1991 (rosyjski).

Typ: E czy X?

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

czwartek, 19 lutego 2026

Odeszłaś Siostrusiu...

 



Byłaś jak Wołodyjowski - z mizerną postacią ale wielkim duchem prawdziwej wojowniczki! 
Nigdy Cię nie zapomnimy... 

Każdy dzień jest kawałkiem historii, nikt nie jest w stanie opowiedzieć jej do końca

 

My również nie jesteśmy w stanie zgłębić całej historii drogiej WIKTORII, która pierwsze karty swej osobistej powieści rozpoczęła zapisywać 14 kwietnia 1961 roku w JORDANOWIE. Przyjściem na świat wlała wiele radości w serca rodziców- ADAMA i ALEKSANDRY. Okres lat dziecięcych, wychowania w domu rodzinnym u boku zawsze ważnego w życiu brata ROBERTA, jak i wczesnej młodości był czasem, który z pewnością nie pozostawał bez wpływu na dalsze losy, osobiste wybory oraz ukształtowanie postawy i charakteru małej jeszcze wówczas WISI. Kolejne karty Jej powieści ukazywały silną bohaterkę, kierująca się szacunkiem do ludzi i otaczającego świata, która umiejętnie dostrzegała potrzeby innych.

Wszyscy, którzy mieli możliwość spotkać Waszą WISIĘ na swojej drodze, zapamiętają Ją jako kobietę konkretną w działaniu i zdecydowaną, a przy tym uśmiechniętą, pełną życzliwości i szczerych intencji. Dobra energia jaką emanowała i roztaczała wokół siebie, współgrała z empatią i wrażliwością na ludzką krzywdę, dzięki czemu rodzina, przyjaciele i znajomi, stale mogli liczyć na zainteresowanie oraz bezinteresowne wsparcie niesione przez swego KRÓLICZKA. Pozytywnym spojrzeniem na świat i dobrocią zjednywała sobie serca osób, które spotykała na swej drodze. Zawsze z chęcią służyła innym pomocą, nie oglądając się na przeszkody, nie patrząc na siebie i nie oczekując wzajemności. Nigdy też nie klasyfikowała ludzi, wykazując się tolerancją wobec każdego. Pozostając otwartą i kontaktową potrafiła nawiązywać doskonałe relacje z każdym, nie zwracając uwagi na pierwsze cyfry zawarte w numerze pesel. Człowiek był bowiem dla niej najważniejszy. To nasuwa mi na myśl słowa zawarte w znanym utworze Stanisława Soyki:

Życie nie tylko po to jest by brać.

Życie nie po to by bezczynnie trwać

i aby żyć siebie samego trzeba dać.

Taką właśnie była WISIA, która gdy w coś się angażowała robiła to na 100%, całą sobą i dając całą siebie, pozostając przy tym wierną swym przekonaniom, ugruntowanym poglądom i zasadom jakimi się kierowała. Oczytana, inteligentna, o szerokich horyzontach i chłonnym umyśle była znakomitym kompanem w dysputach. Czas spędzany z WISIĄ na rozmowie był wartościowy i ważny dla każdego- nie tylko przyjaciół, rodziny, czy znajomych, ale także dla uczniów, którym na przestrzeni lat swej pracy zawodowej przekazywała wiedzę i doświadczenie.

Związana na stałe ze szkolnictwem, spełniała się w misji nauczania będąc sprawiedliwym pedagogiem i docierając do wrażliwości młodych ludzi. Idąc w ślad za swą mamą przez zgoła 40 lat pracowała w Szkole Podstawowej im.Wojska Polskiego w Wysokiej. W pełni poświęcała się temu co robiła, nawiązując piękne relacje z podopiecznymi. Była nauczycielką z prawdziwego powołania, a charyzma i naturalnie wzbudzany autorytet szedł w parze z szacunkiem i zaufaniem uczniów. WIKTORIA kształtowała młode umysły z pasją i odpowiedzialnością, a wdzięczność uczniów- wyrażana niejednokrotnie podczas spotkań po latach- stawała się wymownym świadectwem Jej pracy. Historia była Jej pasją, ale też moralnym zobowiązaniem. Uczyła nie tylko faktów, lecz także niezależnego myślenia, odpowiedzialności i odwagi w stawaniu po stronie prawdy. WISIA dzieliła się z młodym pokoleniem także swymi zdolnościami plastycznymi, wszak bycie humanistką przenikało się z olbrzymią wewnętrzna wrażliwością i artystycznym zacięciem. Bliscy pamiętaj chwile gdy zasiadała do pianina grając ulubione melodie, a tajemnicą poliszynela były urlopy wybierane na żądanie, gdy trwał Konkurs Chopinowski i Polacy grali w czasie gdy akurat miała prowadzić zajęcia lekcyjne.

Wspominając Waszą WISIĘ nie sposób bowiem pominąć Jej zainteresowań, pasji, czy małych przyjemności i codziennych rytuałów, które również tworzyły Jej nietuzinkowość. W Jej świecie było więc miejsce na sztukę, na muzykę i na literaturę w najróżniejszych odsłonach- od pasji czytelniczej, po osobistą twórczość. Jako autorka Legend i historii przydrożnych kapliczek Ziemi Jordanowskiej mogła być dumna, że Jej praca stała się podwaliną pod wiele późniejszych opracowań. WISIA- jako kronikarz swojej małej ojczyzny- stworzyła także praktyczny Przewodnik po Jordanowie, oraz ściśle współpracowała z Towarzystwem Miłośników Ziemi Jordanowskiej. Jednak przywiązanie do regionu w niczym nie ograniczało WISI, która napisała i planowała wydać książkę będąca zapiskami z podóży po świecie. W swych odkryciach zawędrowała praktycznie na każdy kontynent, odwiedzając zarówno Brazylię i Meksyk, jak i Chiny, Kenię, czy ukochany Egipt, do którego powracała wielokrotnie. Ciekawość historii niosła za sobą poznawanie kultur, zabytków, ludzi, zwyczajów oraz nowych smaków, które później przenikały do Jej kuchni.

A gościnności nie można odmówić Waszemu KRÓLICZKOWI. Gdy tylko widziała kogoś znajomego przez okno, natychmiast zapraszała na słynną herbatkę. Zaś dom, prócz ciepła które sama tworzyła, wypełniała pozytywna energia czworonogów i skrzydlatych przyjaciół. Pewnie nie wszyscy wiecie, że WISIA jako mała dziewczynka wcale nie chciała zostać nauczycielką, a lekarzem weterynarii i później swą fascynację oraz wiedzę wykorzystywała ratując zwierzaki będące w potrzebie. Obok przygarniętego psiaka pod Jej dachem było miejsce  nawet dla sokoła, a myszki potrafiły żyć w zgodzie z kotami, do których WISIA- zdaje się- miała najwięcej słabości. 

Dlatego pozwólcie, że w tym miejscu przytoczę wersy pięknego wiersza Wisławy Szymborskiej, która również otwierała dzisiejszą uroczystość. Te wersy najlepiej oddają pustkę jaką pozostawiamy po sobie, odchodząc z tego świata.


Umrzeć - tego się nie robi kotu.

Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.

Wdrapywać się na ściany. Ocierać między meblami.

Nic niby tu nie zmienione, a jednak pozamieniane.

Niby nie przesunięte, a jednak porozsuwane.

I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach, ale to nie te.

Ręka, co kładzie rybę na talerzyk, także nie ta, co kładła.

Coś sie tu nie zaczyna w swojej zwykłej porze.

Coś się tu nie odbywa jak powinno.

Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf sie zajrzało. Przez półki przebiegło.

Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.

Nawet złamało zakaz i rozrzuciło papiery.

Co więcej jest do zrobienia.

Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci, niech no się pokaże.

Już on się dowie, że tak z kotem nie można.

Będzie się szło w jego stronę jakby się wcale nie chciało,

pomalutku, na bardzo obrażonych łapach.

O żadnych skoków pisków na początek


Ponieważ odejście WIKTORII jest stratą nie tylko dla najbliższych lecz także dla byłych uczniów, wychowanków i przyjaciół z grona pedagogicznego, chciałby teraz oddać głos Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej w Wysokiej.

…………………..

 Stając w obliczu pożegnania, pewnie każdy z nas zadaje sobie wiele różnorodnych pytań. Pytań nie zawsze łatwych, pytań na które nie sposób też znaleźć prostą i jednoznaczną odpowiedź. Pośród nich wszystkich być może przewijają się te dotyczące sensu naszego życia, jego istoty i tego co po nas pozostaje. A jedną z najważniejszych rzeczy, jaką pozostawiamy po sobie są wspomnienia, będące niezatartym śladem naszego istnienia. Jak powiedziała jedna ze znanych polskich aktorek Magdalena Zawadzka:              

Istota wspomnień polega na tym, że nic nie przemija.

 Czas zaciera w pamięci drobne, nieistotne sprawy, a zostawia esencję dobra,

tego, dzięki któremu nasze życie było piękne.

I nie przeminą także wspomnienia o Waszej WISI, dlatego też w Waszym imieniu:

     brata ROBERTA z żoną ANIĄ

     kuzyna MARKA z żoną, dziećmi i wnukami

     kuzynów TADEUSZA i BOGDANA z bliskimi i rodzinami

jak również w imieniu całej bliższej i dalszej rodziny, pozostałych krewnych, przyjaciół i znajomych, sąsiadów, uczniów i wychowanków, społeczności pedagogicznej, a także wszystkich osób, które WIKTORIA spotykała na swej drodze pragnę Ją pożegnać i jednocześnie zapewnić, że pamięć o niej nie zginie, bo nie umiera ten, kto pozostaje w sercu i pamięci swych najbliższych.

 

(Mowa pożegnalna Mistrza Ceremonii Pana Michała Musioła)


środa, 18 lutego 2026

CE0: Żabiszon w Brazylii

 


Bruce F. Oliver z „Enigmas Fantásticos”

 

Lokalizacja: Serra do Cafezal – Rodovia Régis Bittencourt, SP, Brazylia

Data: 2020

Opis incydentu:   

Raport od Luciane Marin Lehmkuhl:

    Wracałam z Florianópolis, w okolicach São Paulo. Trasa obejmowała drogę Serra do Cafezal. Było zdecydowanie za późno, po północy. Samochód miał kilku pasażerów i do czasu wszyscy zasnęli. Tylko ja nie spałam i prowadziłam.

Na pewnej górze, byłam świadkiem czegoś, czego nigdy nie zapomnę.

Na środku autostrady stał humanoid. Twarz wyraźnie przypominała żabę, o widocznych oczach i szerokich ustach, ale ciało przypominało gada, wysoki jak dorosły mężczyzna. Był całkowicie nagi i trzymała nogi w połowie ugięte, w pozycji gotowej do skoku.

    Oczy były brązowym odcieniem i odbijały światło świateł. Istota stała w miejscu.

    Strasznie się bałam, ale nie mogłam krzyczeć, bo to obudziłoby resztę pasażerów. Cisza wewnątrz samochodu kontrastowała z napięciem, które czułam w tamtym momencie. Jechałam dalej, próbując utrzymać kontrolę. Podczas gdy moje serce wydawało się łomotać.

    Po tamtym dniu przestałam jeździć po autostradach w nocy.

    Obraz stojącego na torze, w ciemności w Serra do Cafezal, pozostaje żywy w mojej pamięci do dziś.

    Raport udostępniony bezpośrednio za stroną „Enigmas Fantásticos” © 2026 — Bruce F. Oliver

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

wtorek, 17 lutego 2026

CE2: Przerażona dziewczynka w Kanadzie

  


Lokalizacja: Duncan, Kolumbia Brytyjska

Data: 5.X.1959

Opis incydentu:

Duncan - 14-letnia dziewczynka jadąca konno po polu w pobliżu była przerażona, gdy tajemniczy obiekt unosił się nad jej głową. Gaynor Wilson z Glenory powiedział, że ​​obiekt był tak jasny, że oświetlał ziemię wokół niej. Pobiegła do domu, a jej ojciec był zachwycony jej rozpaczliwymi krzykami.

Wybiegł na zewnątrz i również zobaczył obiekt, który opisał jako pomarańczowy. Wysoki, piskliwy szum obiektu został opisany jako bolesny dla uszu. Wilson powiedział, że widziała dwa dziwne obiekty. „Nie powiem, że to latające spodki, ale to coś, czego nie potrafię wyjaśnić i nikt najwyraźniej nie jest w stanie mi tego wyjaśnić” – powiedział Wilson.

Ponieważ nikt nie wydaje się na tyle odważny, by nazwać te obiekty latającymi spodkami, redaktor naczelny twierdzi teraz, że właśnie tym były. Jak je można nazwać inaczej?

Źródła:

FSR, Tom 6. Nr 1. Styczeń-luty 1960 r., s. 15.

„The Vancouver Sun”, 5 października 1959 r.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

poniedziałek, 16 lutego 2026

RV/CE0 – z małymi istotami w świetlistym pierścieniu

  


Lokalizacja: Blokhus, północno-zachodnia Dania,

Data: sierpień 1962

Czas: 22:30 – 23:00 CET

Opis incydentu:

Mężczyzna (inicjały: K.Ø.) z Aalborg miał letni domek nad morzem w północnej Danii. O 22:30, w pogodny i spokojny letni wieczór, wszedł na niewielkie wzgórze w pobliżu swojego domu i spojrzał na płaski krajobraz w kierunku morza na północnym zachodzie. Wtedy zobaczył niezwykłą poświatę wśród wydm na długiej plaży. Wyglądało to jak nieruchomy fosforyzujący pierścień. Wewnątrz niego panowała duża aktywność, coś, co wyglądało na małe istoty. Wyglądało na to, że zajęte były podnoszeniem czegoś z ziemi po jednej stronie pierścienia i przenoszeniem tego na drugą stronę.

K.Ø. przyprowadził żonę i córkę, które również widziały to dziwne widowisko. Nie widziały, skąd pochodził oświetlony pierścień, który wydawał się wielkości areny cyrkowej. Rodzina obserwowała zjawisko przez 30 minut, a o 23:00 Wrócili do domu. Po powrocie omówili to, co widzieli, i zasugerowali, że to mogło być wojsko, ale wątpili w to. Niestety, nie wiadomo, czy to, co zobaczyli, pozostawiło ślady na piasku, ponieważ K.Ø. nie udał się na miejsce następnego dnia, aby je przeszukać. Odległość obserwatorów od obiektu oszacowano na 2 km (1,25 mili).

Źródło: UFO Nyt #5 1972

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 15 lutego 2026

CE0 z trollem w Kanadzie

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Lac St Jean, Quebec, Kanada

Data: sierpień 1980

Godzina: wieczór

Opis incydentu:

Młody chłopiec i jego jeszcze młodsza siostra zobaczyli małą istotę stojącą na pobliskim moście. Istota zdawała się patrzeć na młodych świadków. Przestraszony chłopiec zaczął krzyczeć, więc istota natychmiast rzuciła się „sama” do rzeki, ale świadkowie nie usłyszeli żadnego „plusku”. Dwoje dzieci opisało istotę jako mającą około metra wzrostu, długie włosy i uszy, ogromne zielone oczy z czerwonymi tęczówkami. Jego/jej? skóra była zielona i ubrany był w jednoczęściowy kombinezon w kolorze złotym i srebrnym, a istota trzymała w ręku przedmiot przypominający „suszarkę do włosów”, którą wskazywała w stronę rzeki. Dwa dni później inny członek rodziny zobaczył 4 identyczne istoty w tym samym miejscu.

Dodatek HC

Źródło: Christian Lamay, UFO Quebec

Typ: E

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

piątek, 13 lutego 2026

CE0 z BV w Argentynie

Albert Rosales

 

Miejsce: La Plata, Buenos Aires, Argentyna

Data: 9.VII.1968 r.

Godzina: 02:30 ART

Estelę Boquin, lat 10, obudził intensywny dźwięk buczenia. Wstała i zobaczyła w niewielkiej odległości od siebie humanoidalną postać o wzroście około 2 metrów, długich blond włosach i dużych niebieskich oczach, która próbowała do niej przemówić, powtarzając bez przerwy niezrozumiałe słowo. Miał bardzo długie nogi i ręce oraz spiczaste uszy. Miał na sobie coś w rodzaju świecącego skafandra nurka, pokrytego rodzajem obracającej się zielonej kapsuły, która emitowała czerwone, fioletowe i liliowe światło. Postać następnie zniknęła.

Dodatek HC

Źródła:

Carlos Ferguson - „Aterrizajes de Ovnis en la Argentina”, s. 332–333, cytując „Gente y la Actualidad”, nr 11, s. 1–11. 157, 25 lipca 1968

Oscar Uriondo – „Nuevo Catalago de Avistamientos de Tipo 1 en Argentina”, Centro de Estudios Ufologicos nr. 3, 1976 oraz osobista komunikacja ze świadkiem.

Typ: E

Opracował: ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz


czwartek, 12 lutego 2026

DD/NOTSUB: Duży obiekt wyłania się z morza w pobliżu okrętu USS „Delarof”

 


 

Emile Kelly Gauthier

 

Lokalizacja: Wyspy Aleuckie, za Adak; Wyspy Aleuckie

Czas: być może marzec 1945 r.;

Opis incydentu:

Na pokładzie amerykańskiego transportowca szturmowego AUX USS Delarof 14 marynarzy zobaczyło ciemną kulę wyłaniającą się z oceanu, podążającą po zakrzywionej trajektorii i odlatującą po okrążeniu ich statku. (Magonia #54, Dowód 30) Oficjalny raport z tego incydentu został przesłany do Waszyngtonu. [Dowody NICAP dotyczące UFO, 1964, Hall, IV]


Relacja Fran Ridgea:

Zachód słońca. „Członkowie załogi amerykańskiego transportowca wojskowego USS Delarof, który przewoził amunicję i zaopatrzenie na Alaskę, zauważyli duże UFO. Robert S. Crawford służył jako jeden z radiooperatorów wojskowych na pokładzie. Transportowiec szturmowy, zmierzający z powrotem do Seattle, znajdował się na otwartym morzu za Adak. Crawford był na lewej burcie, w pobliżu pomieszczenia radiowego, gdy usłyszał krzyki niektórych członków załogi. Odwrócił się i zobaczył duży, okrągły obiekt, który właśnie wynurzył się z morza. (Kilku członków załogi widziało UFO pojawiające się pod wodą, około mili od Delarofa). Nieznany obiekt, rysujący się ciemną barwą na tle zachodzącego słońca, przez chwilę wznosił się niemal pionowo w górę, a następnie przeszedł w lot poziomy i zaczął krążyć wokół statku. Wszyscy obserwatorzy byli przekonani, że to duży obiekt. Porównując go z szerokością palca wyciągniętego na wyciągnięcie ręki, Crawford oszacował średnicę UFO na 45–76 metrów. Krążąc wokół Delarofa, obiekt latający znajdował się w bliskim zasięgu dział okrętowych. Jednak obsługa dział wstrzymała ogień, choć była czujna na wszelkie oznaki wrogości. UFO okrążyło statek dwa lub trzy razy, poruszając się płynnie i bezszelestnie. Wszyscy świadkowie uważali, że obiekt miał napęd własny; w przeciwnym razie silne wiatry widocznie wpływałyby na jego ruchy. Po kilku minutach obiekt latający zniknął na południe lub południowy-południowy zachód. Nagle załoga dostrzegła trzy błyski światła z obszaru, w którym zniknął. Kapitan Delarofa ustanowił dodatkową wachtę, gdy statek przemieszczał się później przez ten sektor, ale niczego nie zaobserwowano.

Źródło - NICAP

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

środa, 11 lutego 2026

NL/CE3 i CE0 w radzieckiej TV

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Dnieprodzierżyńsk, obwód dniepropietrowski, Ukraina (ZSRR)

Data: Lato 1982

Godzina: wieczór

Opis incydentu:

Kobieta, będąca świadkiem zdarzenia, obserwowała gwiazdy z balkonu swojego mieszkania, znajdującego się w wielopiętrowym budynku, gdy naprzeciw swojego domu dostrzegła jasnożółtą „gwiazdę”. Obiekt przypominający gwiazdę stale zmieniał położenie. Następnie zaczął zbliżać się do domu. Świecący obiekt zaczął zmieniać kolor z błyszczącego żółtego na niebieskawy, a następnie na „stalowy”. Wkrótce z większego obiektu wyleciał mniejszy obiekt, który najpierw zbliżył się do balkonu z bardzo dużą prędkością, a następnie zwolnił, zatrzymując się i zawisając w powietrzu przed mieszkaniem. Po pewnym czasie w jednym miejscu wzniósł się i wleciał w większy obiekt, który następnie zniknął. W ciągu następnych kilku dni to samo zdarzenie powtórzyło się kilkakrotnie.

Pewnego wieczoru, gdy ponownie obserwowała gwiazdy i szukała tajemniczego UFO na swoim balkonie, usłyszała dzwonek telefonu. Wzięła słuchawkę i w tym momencie włączył się jej telewizor, mimo że był wyłączony. Na ekranie telewizora pojawił się ogromny, okrągły pokój, w którym stało kilka humanoidalnych istot płci męskiej i żeńskiej, wyraźnie w różnym wieku, ale wszystkie ubrane w ten sam rodzaj ubrań. Osoba stojąca przed pozostałymi zaczęła mówić do świadka. Jego głos wydawał się równy, bez żadnej intonacji. Od tego momentu najwyraźniej doświadczała podobnych i regularnych kontaktów z tymi samymi istotami. Otrzymywała liczne instrukcje od kosmitów, nakłaniające ją do wykonywania różnych zadań. Jej krewni jej nie uwierzyli, ale kobieta napisała do śledczych w Moskwie o swoich doświadczeniach.

Dodatek HC

Źródło: Aleksander S. Kuzowkin, Nikołaj N. Niepomniaszzij - „NLO prosit posadki” Moskwa 1991

Typ: F?

Komentarze:

Ciekawe, że podobny przypadek spotkałem realizując mój „Projekt Tatry”, a miał on miejsce w podkrakowskiej wsi Siepraw w latach 90. ubiegłego stulecia. Świadek leżała w łóżku, było już po dwunastej w nocy, kiedy obudziła się i ze zdumieniem zauważyła, że ma włączony telewizor. Na ekranie widoczna była twarz typowego Szaraka, który mówił coś do niej, czego nie rozumiała i po chwili zasnęła. Od tej pory interesowała się ufologią i parapsychologią.  

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

poniedziałek, 9 lutego 2026

CE0 z olbrzymem z morza

 


Albert Rosales

 

Miejsce: Chipiona, Kadyks, Hiszpania

Data: 26.VII.1975

Godzina: noc

Grupa przyjaciół grillowała na skraju plaży Regla, gdy jedna z obecnych, 21-letnia Mari Carmen, zapytała głośno: „Czy widzicie to samo, co ja?”. Wszyscy odpowiedzieli twierdząco, obserwując humanoidalną postać wychodzącą z pobliskiego oceanu. Postać miała ponad 3 metry wzrostu i była ubrana w ciemny strój. Przerażona grupa patrzyła, jak olbrzym zbliża się do piasku powolnymi, miarowymi krokami. Według świadków rysy twarzy humanoidalnej postaci były „normalne”, zupełnie jak u człowieka. Olbrzymia postać nagle zatrzymała się obok namiotu i odwróciła głowę, by spojrzeć na świadków, po czym ruszyła w kierunku pobliskiego miasta i zniknęła z pola widzenia zdumionych świadków. W tym momencie grupa histerycznie uciekła z plaży, zostawiając wszystkie swoje rzeczy. Mari Carmen dodała, że ​​strój zakrywał niemal całe ciało humanoidalnej postaci i nie był obcisły. Wyglądał na jednoczęściowy, a materiał przypominał materiał anoraków lub wiatrówek. Ciekawostką było to, że strój zdawał się „odpychać” wodę, ponieważ kiedy humanoid wyszedł z wody, wydawał się całkowicie suchy.

Dodatek HC

Źródło: Jose Antonio Caravaca, „Revista Año Cero”, czerwiec 2019

Typ: E

Opracował: ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 8 lutego 2026

CE3 z chłopcem z przestrzeni

 


Miejsce: Mariefred, wschodnia Szwecja,

Data: sierpień lub wrzesień 1954 r.

Opis incydentu:

W 1994 r. pewna kobieta zgłosiła zdarzenie, które przydarzyło jej się 40 lat wcześniej. Była wtedy zaledwie 6-letnim dzieckiem i mieszkała na wsi za miastem Mariefred. Pewnego późnego letniego popołudnia w połowie lat 50. XX wieku, samotnie zbierała jagody w lesie, obok domu, w którym mieszkała z rodziną. Idąc między drzewami, zobaczyła dziwny obiekt stojący na ziemi na polanie w lesie. Był biały i niezbyt duży.

Nagle dziewczynka zobaczyła coś poruszającego się obok obiektu i rozpoznała, że ​​to mała osoba, która wyglądała jak chłopiec. Był mniej więcej jej wzrostu, ale mimo to było w nim coś niezwykłego. Nie przestraszyła się i bezczelnie podeszła do niego, pytając, co to za biały obiekt zaparkowany niedaleko niego. Chłopiec, a raczej istota (bo nie do końca człowiek), odpowiedział, że to ich statek, po czym wyjaśnił, jak działa. Statek był napędzany obrotem Ziemi wokół własnej osi. Jednocześnie statek ruszył do przodu. Rozmawiali jeszcze chwilę, po czym chłopiec musiał odejść. Statek ruszył, uniósł się, a potem on i chłopiec zniknęli.

Źródło: Rapportnytt #2 1994

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

sobota, 7 lutego 2026

DD/NOTSUB - obserwacja 9 dysków nad wodą

 


Emil Kelly Gauthier

 

Lokalizacja: nieznana

Data: 7.X.1977 r.

Opis incydentu:

Tego dnia dziewięć dyskokształtnych UFO krążyło wokół okrętu wsparcia radzieckiej marynarki wojennej. Radio, elektronika i łączność pokładowa zostały zakłócone.

Pomocniczy okręt wsparcia okrętów podwodnych to rodzaj statku, który zaopatruje i wspiera okręty podwodne. Okręty wsparcia są małe w porównaniu z większością jednostek oceanicznych i zazwyczaj nie mają na pokładzie pełnego zestawu sprzętu konserwacyjnego ani personelu.

Źródło: Jacques Vallee, „UFO Chronicles of the Soviet Union: A cosmic Samizdat”, s. 29.

Opracował: ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

czwartek, 5 lutego 2026

Podsumowanie stycznia 2026

 


Styczeń był bardzo zimny, najzimniejszy dzień 9 stycznia -19,1°C (w Poroninie było -21°C), pokrywa w wysokości 5-45 cm  utrzymywała się cały miesiąc. Ale to i tak nic w porównaniu do NE Polski gdzie cały czas było mrozowisko dwucyfrowe.  Miesiąc był suchy około 35 mm, jeden wielki opad śniegu w dniach od 7 do 12 stycznia w całej Polsce padał śnieg wielki u nas 45 cm, ale w Koszarawie 74, Krynica 76, Zawoja 64 cm.  Wcześniej  w Mławie 46,  Olsztynie  30 cm. Tak chłodnego stycznia nie było od 2010 roku. Były dwa epizody odwilżowe z temperatura do +6°C, które zredukowały pokrywę śnieżną, nawet pojawiły się na skarpach wytopiska około 2-3%. Epizody te były od 14-18 stycznia i 24-27 stycznia. Calamity śniegowe w wielu krajach Europy:  Bośnia, Rumunia, Holandia, a poza Europą: Kamczatka, Japonia. Straszliwy atak zimy w USA - pod koniec miesiąca  śniegi, wiatry, burze lodowe, mrozy i 30 ofiar. 27 stycznia koło Murmańska zawaliło się sześć słupów  wysokiego napięcia, ciemności.  Ogromne zniszczenia w Hiszpanii i Portugalii po burzy KRISTIN pod koniec miesiąca 6 ofiar, wichry, fale monstrualne, powodzie, a >600 m n.p.m. śniegi. Potworne osuwisko na Jawie koło 20 do końca miesiąca wydobyło 53 ofiary, a jeszcze 10 szukają. Radiacja powietrza maksymalnie do 170 nSv/h, a przez 14 dni utrzymywała się >100 nSv/h. 25.I – zaczęło się pylenie roślin, zaś najwyższe zanieczyszczenie powietrza AQI = 163. Żółty alert pogodowy utrzymywał się przez 14 dni, zaś pomarańczowy przez 6 dni.  

 

Jordanów, okolice, Polska:

·         1 stycznia. Pochmurno rano -4, w południe dodatnie. Ale na Podlasiu temperatura  spadła do -20°C. Śniegi: Jordanów 6, Zakopane 26, Zawoja 16, Mława 53 cm.

·         2 stycznia - dzień pochmurny od -1 do +1°C, nieznacznie popadywało. Bukowina 15, D5STP (Dolina Pięciu Stawów Polskich) 87, HG (Hala Gąsienicowa) 34, KW (Kasprowy Wierch) 45, Poronin 26, Zakopane 18, Raba Wyżna 6, Warszawa 22, Olsztyn 43, Mława 47 cm.

·         3 stycznia. Pochmurno rano -2,4°C, o 11:30 -1,6 temperatura nie przekroczyła 0 stopni.  W Północnej Polsce od Mazur po Warszawę silne opady śniegu.

·         4 stycznia. Pogoda ale rano -4,8, w południe -1,6°C. Na wybrzeżu  środkowym koło Koszalina calamita śniegowa.  Śniegi: Jordanów 5, Zakopane 17, Poronin 21, Zubrzyca 10, KW 42, D5SP 92 cm, od Pcimia nie ma śniegu.  Mława 45, Olsztyn 40, Koszalin 23 cm.

·         5 stycznia - rano wielki mróz -14,8°C w południe -3,8°C. Śniegu – 5 cm. Od listopada  zginęło od mrozu 11 osób, ostatniej doby 2. Śniegi: Śnieżnik 30, Śnieżka 35, Międzygórze 30, Zielona Góra 17, D5SP 90, HG 33, KW 40, Poronin 18, Raba Wyżna 5, Zakopane 17, Zawoja 10, Mława 46, Warszawa 25, Cisna 16, Ustka 21, Olsztyn 36, Koszalin 20 cm.

·         6 stycznia. Pochmurno, całodobowy mróz -4,8 do -3,5°C, śniegu 5 cm. Padają pojedyncze płatki.  Smog.

·         7 stycznia. Zaczęły się opady śniegu napadało już 12 cm.  Rano -6,8 , w południe -4,8°C, po południu -5,8°C. W Mławie było -17,4°C,  śniegi: Bukowina 23, D5SP 109, HG 56, KW 55, Jabłonka 15, Poronin 30, Zakopane 31, Zawoja 16, Raba Wyżna 13, Mława 42, Żubracze 38, Markowe Szczawiny 30 cm.

·         8 stycznia.  Napadało już 15-17 cm. Rano -7,7°C, zima jak  dzwon. W Jeleniej Górze było -21°C. Pada obficie na wschodzie: Bukowina 27, D5SP 110, HG 62, Jabłonka 20, KW 57, Kraków 5, Poronin 33, Raba Wyżna 25, Zakopane 43, Zawoja 21, Mława 41 cm.

·         9 stycznia. Najzimniejszy dzień stycznia, rano było -19,3°C!, w południe -5,8°C. W Litworowym Kotle na eksperymentalnej stacji w Tatrach -29,2°C.  Poronin -21, Jabłonka -23, Lębork -17,5°C.  Śniegi: Bukowina 34 cm, D5SP 116, HG 63, KW 64, Jabłonka 21, Kraków 8, Poronin 36, Raba Wyżna 19, Jordanów 18, Zakopane 36, Zawoja 25, Zubrzyca 20, Cisna 45, Mława 41, Olsztyn 28 cm.

·         10 stycznia. Rano -9,8, ale w ciągu dnia obniżyło się do -14,5°C. Na jutro zapowiedzieli wielkie opady śniegu, na razie jest 15 cm bo skompaktował się.

·         11 stycznia. Straszliwa śnieżyca do godz. 16-tej spadło 31 cm.  Jutro będzie więcej.  Temperatura -5°C.  Już 18 ofiar mrozów od listopada, ostatniej doby 4.

·         12 stycznia. Do godziny 10 padało. Zgroza! - śniegu spadło 45 cm.  Najbardziej śnieżny dzień. Rano -5, po południu -7°C.  Najważniejszy komunikat śniegowy: Bukowina 60, D5St 126, HG 91, KW 79, Krynica 76(!), Poronin 52, Raba Wyżna 47, Zakopane 50, Zawoja 64, Mława 43, Cisna 80(!), Koszarawa 79(!). Zamykają lotniska na południu Polski i kierują samoloty do Wrocławia, Poznania.

·         13 stycznia. Mróz nieco ustąpił rano -7, wieczór -2°C. Ale spadło z 5 cm śniegu. Komunikat śniegowy: Jordanów 41 cm,  Bukowina 50, D5SP 127, HG 75, Jabłonka 25, KW 80, Kraków 10, Krynica 63, Poronin 47, Raba Wyzna 35, Zakopane 46, Zawoja 50, Zubrzyca 25, Warszawa 27, Cisna 78, Koszarawa 54 cm.

·         14 stycznia. Wreszcie całodobowa odwilż od +1 do +1,6°C. Gołoledź. Mrozowisko ostało się na północnym wschodzie, ale ono jest tam praktycznie cały czas. Wielkie różnice w południe w Legnicy +6,2, w Suwałkach -11,3°C.   Śniegi: Bukowina 43, D5SP 128, HG 68, KW80, Kraków 13, Krynica58, Poronin 42, Raba Wyżna 32, Zakopane 41, Zawoja 42, Zubrzyca 29, Warszawa 21, Cisna 60, Koszalin 53 cm.

·         15 stycznia. Znów całodobowa odwilż 1-3 stopni. Śnieg się skompaktował do 22 cm.  Mróz uciekł na Suwalszczyznę. Śniegi: Bukowina 32, D5SP 129, HG 65, KW 80, Krynica 45, Kraków 7, Poronin 31, Raba Wyżna 21, Cisna 53, Koszarawa 45, Zamość 32, Mława 41, Warszawa 20 cm.

·         16 stycznia - najcieplejszy dzień  słoneczny do +7°C, ale to się już kończy. Śniegu ubyło do około 12 cm.  Pojawiło się 0,5 % wytopisk.  Natomiast na Suwalszczyźnie mrozowisko -12,7°C. Komunikat Bukowina 23, D5SP 125, HG 61, KW 81, Kraków 5, Krynica 35, Poronin 28, Raba Wyżna 13, Zakopane 26, Zawoja 26, Mława 39, Cisna 50, Koszarawa 43, Olsztyn 32 cm.

·         17 stycznia. Rano -2°C, słońce, w południe +4°C. Śnieg dalej około 10 cm ale wytopiska 1,5%. Bukowina 21, D5SP 121, HG 57, Jabłonka 14, KW 79, Kraków 3, Krynica 35, Poronin 26, Raba Wyżna 13, Zakopane 21, Zawoja 25, Mława 38, Koszarawa 38, Olsztyn 31 cm. Słońce w kąciku między Hyćkową , a Kiełkiem – Kielikiem.

·         18 stycznia. Znów mróz rano -9,3°C, w południe 2-3 stopni. Bukowina 20, D5SP 118, HG 58, Jabłonka 14, KW 76, Kraków 2, Krynica 28, Poronin 25, Raba Wyżna 13, Zakopane 26, Zawoja 25 cm. Zamarzło jezioro Hańcza najgłębsze (108 m), ono rzadko zamarza.  Ciśnienie wysokie 971,5 hPa.

·         19 stycznia - znów mróz ostry -13°C, w południe +2°C, gdy jechałem do Suchej to pomiędzy Suchą, a Kojszówką wytopisk 40%.  Słońce wspina się na Kielik – Kiełek. Bukowina 20, D5SP 114, HG 57, LW 75, Krynica 27, Poronin 25, Raba Wyzna 13, Jordanów 10 (1,5% wytopisk), Zakopane 25, Zawoja 24, Zubrzyca 14 cm. Kolejne trzy ofiary mrozu - od 1 listopada 27. W Zamościu było -19°C i była to najniższa temperatura.

·         20 stycznia. W nocy między 23-cią, a 1-wszą ogromna spektakularna zorza polarna widzialna w całej Polsce w tym w Jordanowie. Rano -7, w południe i po południu +2-3°C.  Śniegu 8-10, wytopisk 1,8%, Bukowina 20, D5SP 111, HG 55, KW 74, Krynica 27, Poronin 24, Zakopane 25, Zawoja 24, Cisna 40 cm. 

·         21 stycznia Rano -7, ale z zastoiskach np. w Nowym Targu -17, po południu odwilż +6, wieczór znów -5°C. Smog w całej Polsce.

·         22 stycznia. Pochmurno, a mimo to mroźno -9, w południe +0,6, wieczór o 18-tej -1°C. Bukowina 20, D5SP 95, HG 52, KW 72, Krynica 27, Poronin 24, Zakopane 25, Zawoja 24, Cisna 37, Mława 29, Olsztyn 31 cm. Na Suwalszczyźnie ciągłe dwucyfrowe mrozowisko.

·         23 stycznia. Rano tylko -2°C przy zachmurzeniu, potem się rozpogodziło i po  południu było +3-4 stopni, ale już o 16 30 było -1°C. Zagrożenie marznącymi opadami i gołoledzią - pomarańczowy alert. Śniegu 8-10 cm przy 1,8% wytopisk.

·         24 stycznia. Pochmurno, całodobowa lekka odwilż +1 do +2°C. Czasem marznąca mżawka. śniegu 8-10 cm. Bukowina 19, D5SP 95, HG 51, KW 70, Poronin 23, Raba Wyżna 13, Zakopane 25, Zawoja 24, Mława 28, Warszawa 17, Gdańsk 22, Koszarawa 30, Olsztyn 29,  Cisna 31 cm.

·         25 stycznia. Odwilż zdecydowana do +6 rano rozpogodzenia i -1,8 na chwilę, pod wieczór +4°C. Śniegu 8 cm, wytopisk 2%. Śniegu ubyło w Zawoi 22, Zubrzyca 8 cm.

·         26 stycznia - całodobowa odwilż od +0,7 rano do +6,5 w południe, wieczór 0°C. Śniegu ubyło do 6,8  cm. Wytopisk około 2,5-3%.W północnej Polsce gołoledź  z Poznania nie wystartowały samoloty. Komunikat tam gdzie śniegu ubyło: Jabłonka 11, KW 69, Krynica 21, Raba Wyżna 12, Zakopane 22, Zawoja 19, Zubrzyca 7, Koszarawa 25, Kraków zniknął, Komańcza 25, Olsztyn 29 cm.

·         27 stycznia. Pogodnie. Rano -5, w południe +5,5 wieczór -1°C. Pokrywa w Jordanowie 5-6 cm, 3 % wytopisk.  Komunikat śniegowy: Bukowina 17, Zamość 26, HG 45,  Jabłonka 10, Raba Wyżna 10, Zakopane 18, Zawoja 17, Mława 27 cm.

·         28 stycznia. Rano -9,8! ale temperatura szybko podnosiła się , o 13 było +2, o 17-tej +1°C. U nas 5-6 cm , wytopisk 3,5-4%. Ale idą śniegi. Komunikat Bukowina 17, Jabłonka 10, KW 69, Poronin 20, Raba Wyżna  9, Zakopane 18, Zawoja 15 , Zubrzyca 7 cm.

·         29 stycznia  całodobowy mróz od -1 do -2  ale odczuwalna -5°C, rano popudrowało jak cukrem waniliowym  3 mm.

·         30 stycznia - pochmurno, wilgotno, cały dzień -1°C, sytuacja śniegowa bez zmian. Na Suwalszczyznę, Warmię, Mazury, okolice Gdańska, zbliżają się wielkie mrozy do -25 stopni, a i tak jest cały czas mroźno.

·         31 stycznia. Silny całodobowy mróz -5 do -7°C. Sytuacja śniegowa bez zmian.

 

Europa :

·         3 stycznia. W Wielkiej Brytanii śnieżyce 10 cm, ale to dla nich katastrofa W dniu 24 grudnia na Islandii zanotowano +20 stopni. Piszę dopiero teraz  bo teraz powziąłem wiadomość.

·         4 stycznia. W Holandii calamita śniegowa.

·         5 stycznia. W Hiszpanii burza FRANCIS przynosi powodzie, opady śniegu w centrum i na północy. Koło Malagi spadło ponad 200 mm.  Intensywny  śnieg w Bośni, i w Siedmiogrodzie.

·         6 stycznia. Pokrywa śnieżna w Bośni przekroczyła 50 cm. 1 ofiara w Sarajewie. Wielka Brytania, Francja, Holandia zmagają się ze śniegiem.

·         8 stycznia. Rok 2025 był najcieplejszy w historii Norwegii, 22 grudnia na Svalbardzie było +4.  Powodzie w Albanii i Kosowie, najgorzej w Dürres, zamknięto szkoły.

·         9 stycznia. Potężny huragan GORETTI  zaatakował Wielką Brytanię, Francję,  porywy wiatru do 218 km/h. Ogromna burza śnieżna zaatakowała Stambuł.

·         10 stycznia. Burza GORETTI szleje na Wyspach Brytyjskich i Francji. Nowa ofiara śmiertelna, 100 tys. ludzi we Francji bez prądu. Calamita śniegowa w Moskwie.

·         12 stycznia. Niż GUNDA paraliżuje Niemcy marznącym deszczem. Paraliż lotniczy we Frankfurcie.

·         13 stycznia. W NW Estonii zamarznięty lodowiec spadł w postaci brył o metry od ludzi. W całej zachodniej Europie marznące opady paraliżują kraje.

·         14 stycznia. W Albanii trwa powódź. Znów wielka śnieżyca w Stambule.

·         20 stycznia. Na Sycylii, Sardynii, Kalabrii grasuje burza HARRY, która niesie powodzie, to ta sama, która zaatakowała Tunezję.

·         21 stycznia - spektakularne  bryły lodu zatarasowały Łabę w Niemczech.

·         22 stycznia. Wielkie szkody po burzy na Sycylii, poszły one na południową Grecje i zrobił się koszmar, dwie ofiary, samochody płyną ulicami - masakra!

·         24 stycznia. W Sarajewie smog nie notowany w historii.  

·         25 stycznia. Niż INGRID pustoszy śnieżycami Hiszpanie i Portugalię - zgroza.

·         26  stycznia - w NW Francji powódź to chyba niż INGRID. Marznące opady paraliżują Niemcy, a w Bawarii południowej wielkie śniegi.

·         27 stycznia. Koło Murmańska w Rosji całkowity brak prądu zawaliło się 6 słupów wysokiego napięcia 2 jeszcze z lat 60-tych. Wielki zsuw na klifie w Sycylii ewakuowano 1000 osób w promieniu 4 km, to burza HARRY zrobiła.

·         28 stycznia. Burza KRISTIN, która przyszła bezpośrednio po burzy JOSEPH daje się we znaki w Hiszpanii i Portugalii, powodzie, wicher, powyżej 600 m n.p.m. śnieg.  W Portugalii 5 ofiar, wielometrowe fale.  Burza CHANDRA uderzyła w Wielką Brytanię, powodzie, wichry, paraliż.

·         29 stycznia. Ogromne zniszczenia po orkanie KRISTIN w Portugalii wiało 200 km/h i padało. Nieczynna kolej Lizbona – Porto. 6 ofiar śmiertelnych. Na Sycylii południowej powiększa się wielki zsuw klifu morskiego, dalsze ewakuacje.

·         30 stycznia. Na Litwie i Ukrainie w najbliższych nocach spodziewane jest -32°C. W Moskwie najbardziej śnieżny styczeń od 200-lat średnio 65 cm.

 

Świat:

·         1 stycznia. Zabójcze ulewy w północnej i NE Australii 1 ofiara.

·         2 stycznia. W Buenos Aires upały do +42°C. Powodzie błyskawiczne zabiły w Afganistanie 17 osób.

·         4 stycznia. W Japonii spadło ponad 80 cm śniegu.

·         5 stycznia. W Kalifornii znów powodzie niosą zwały błota. Calamita śniegowa w Australii (???) zasypało statki.

·         6 stycznia Powódź błyskawiczna na Sulavesi wyspa Siou 16 ofiar.

·         8 stycznia. Fala upałów w Australii, groźba pożarów.

·         10 stycznia. Stan klęski żywiołowej w Australii z powodu pożarów.

·         11 stycznia. Australia od południa i wschodu w pożarach, na północy cyklon, piekielna susza w Turcji koło Ankary.

·         12 stycznia. W RPA plaga pożarów.

·         14 stycznia. Burza zabiła 5 osób w strefie Gazy  od zawalonych budynków. Lawina błotna w Kongo pogrzebała ostatecznie 28 osób.

·         15 stycznia - na Kamczatce straszliwa calamita spadło kilka metrów śniegu, śnieg spadający z dachów zabił ludzi, ludzie przez okna wyskakują do sklepów.  W stanie Wiktoria w Australii po pożarach fala powodzi błyskawicznych.

·         16 stycznia. Straszliwa fala zimna w północnych Indiach zabija ludzi. Dziesiątki ofiar powodzi w RPA. Zamknięto park Krugera.  Milion  odbiorców w Buenos Aires bez prądu z powodu upałów. Potężna śnieżyca w Toronto.

·         17 stycznia. W RPA wskutek powodzi zginęło ponad 100 osób, stan klęski żywiołowej.

·         20 stycznia. W Tunezji powodzie - zginęło 6 osób.

·         21 stycznia. Powodzie z RPA przeniosły się do Mozambiku, robi się groźnie.

·         22 stycznia. Straszne 2 zsuwy ziemno-błotno-gruzowe, zasypały camping w parku narodowym na Północnej Wyspie Nowej Zelandii. Nieznana liczba ofiar. Potężna zimowa burza zaczyna atakować USA.

·         23 stycznia - arktyczny powiew i atak wściekłej zimy w USA.

·         24 stycznia. Park narodowy Krugera w RPA doznał kolosalnych zniszczeń wskutek powodzi, zwierzęta ocalały. Na Jawie lawina błotno-ziemna zabiła 8 osób, ale 80 poszukują. Sroga zima w Pakistanie i Afganistanie zabiła 70 osób wskutek zimna, śnieżyc i lawin.  Calamita śniegowa w Kaszmirze.  W USA ma spaść w okolicach Chicago temperatura do -50°C.

·         25 stycznia. Na Jawie już 11 ofiar, ale około  80 osób szukają. Z kolei na osuwisko w Nowej Zelandii nie doszukano się 6 ofiar.  W USA potworny atak zimy dotarł do Teksasu i Meksyku, szczęśliwie ominął Florydę i Luizjanę, odwołano 10 tys. lotów.

·         26 stycznia. Na Jawie już 17 udokumentowanych ofiar wielkiego zsuwu ziemnego... W USA stan klęski żywiołowej z powodu wielkiej zimy od Teksasu po Nową Anglię. Spadło 30-60 cm śniegu, do tego burze lodowe, paraliż lotniczy i energetyczny. W Nowym Jorku  28 cm śniegu. W Minnesocie temperatura -40 stopni. Jedynie na Florydzie ostoja gorącego powietrza.

·         27 stycznia. Już 30 ofiar potwornej burzy śnieżnej w USA, śniegu 40-60 cm, opady lodu, w stanach południowych też. Niesamowita fala upałów koło Melbourne w Australii +48°C,  Toronto odkopuje się ze śniegu, spadło 70 cm.  Uderzenie pioruna raniło 89 osób w Brazylii na wiecu tego poprzedniego niedobrego prezydenta.  Calamita śniegowa na Hokkaido.

·         28 stycznia. Na Jawie już 34 ofiar wielkiego zsuwu, ale dziesiątki poszukiwane. Wielkie wichury w Algierii ,  w USA już 35 ofiar potwornej zimy.

·         29 stycznia. Na Jawie już 39  ofiar wielkiego osuwiska, dalsze poszukiwania.

·         30 stycznia. Bardzo silne upały do +50°C w SE Australii.  Potworna zima nadal siedzi w USA.  Ulewne deszcze w Afganistanie ofiary, calamita śniegowa w Japonii trwa.

·         31 stycznia. Na Jawie tydzień po strasznym osuwisko wydobyto już 53 ofiary. Jeszcze 10 szukają.

 

Trzęsienia ziemi, wulkany, pożary, wypadki, nieszczęścia:

·         2 stycznia. Trzęsienie ziemi M6,5 w Meksyku koło Acapulco, na głębokości 35 km, 1 ofiara. Wulkan na wyspie Reunion szykuje się do wybuchu, wypluwa lawę.  Kolejna lawina w Pirenejach 2 ofiary. Wulkan na Sumatrze Bur Ni Telong szykuje się do wybuchu.

·         3 stycznia - lawiny we włoskich Alpach trzy ofiary: Francuz, Niemka, Włoch, kilka osób rannych.

·         4 stycznia. W środkowych Niemczech przy granicy z Czechami  seria drobnych trzęsień M3,1-3,2.

·         7 stycznia - Mayon na Filipinach szykuje się do wybuchu. W Rwandzie 9 ofiar uderzenia pioruna, 6 rannych.  Stado wielorybów wyrzuciło na plażę południowej Nowej Zelandii.  6 zginęło 15 uratowano.

·         10 stycznia. Mayon na Filipinach wybuchł, masowe ucieczki.

·         11 stycznia. Znów lawiny zabiły trzy osoby we francuskich Alpach.

·         12 stycznia. Liczba ofiar lawin w Alpach Francuskich zwiększyła się do 6. W RPA plaga pożarów.  W Północnej Patagonii Santa Cruz plaga pożarów.

·         14 stycznia. 13 –letni chłopiec zginął od lawiny w Austrii, to już druga ofiara.

·         15 stycznia. Wybuchł  Merapi w Indonezji   kolumna popiołów 1,6 km.

·         18 stycznia. Ogromna lawina na Elbrusie - bez ofiar, pół stoku zeszło.

·         19 stycznia. Ogromne zderzenie pociągów dużej prędkości w Hiszpanii w Andaluzji, ponoć kawałka szyny brakowało – musi co sabotaż, kolejówka.

·         20 stycznia. W czasie intensywnej burzy śnieżnej zderzyło się ponad 100 pojazdów. Chile walczy z pożarami lasów. Zginęło 19 osób, 1600 bez dachu nad głową.

·         25 stycznia. Znów pożary buszu w Wiktorii, Melbourne bardzo zadymione.

·         26 stycznia. W stanie Maine rozbił się samolot Bombardier CL-600 z powodu oblodzenia przy wielkiej zimie .

·         29 stycznia. Patagonia Północna znów walczy z pożarami lasów płonie 36 tys. ha, jedno miasteczko Chilert  (tam był Bush Cassidy i Sudance Kid) ewakuowane.  Wulkan Sywiełucz na Kamczatce spektakularnie  wybuchł , wyrzucając kolumnę popiołów na kilka kilometrów.

 

Ciekawostki przyrodnicze:

·         1 stycznia. Strażacy z Nowego Jorku uratowali wiewiórkę, która utknęła w kratce ściekowej.

·         4 stycznia. W Nowym Jorku strażacy uratowali jelenia, który zaplatał głowę w worek, ale musiał spędzić noc w areszcie bo policja zadecydowała że był zamaskowany (???). Puma zaatakowała kobietę w Kolorado i zjadła.

·         5 stycznia. Hipopotam w Kenii zabił w jeziorze Nairasha 4 murzynów.

·         6 stycznia. Niedźwiedź polarny zaatakował w północnej części kraju krasnojarskiego za kołem podbiegunowym, trzy osoby, są one ranne.

·         7 stycznia. Małpa dostała się do sklepu muzycznego w stanie Tennessee  i zniszczyła gitary.

·         9 stycznia. Stado owiec wtargnęło do dyskontu w Bawarii zostawiając sterty odchodów.

·         11 stycznia. Na Wyspach Dziewiczych rekin zjadł kobietę.

·         12 stycznia. W Bieszczadach z powodu zimy ostrej niedźwiedzie wreszcie poszły spać.

·         13 stycznia. Góra lodowa A-23A dezintegruje się czyli rozpada.

·         14 stycznia. Indie poszukują szalonego słonia, który zabił 20 osób.

·         16 stycznia. Głuszce wykopują w śniegu jamy i tam się chowają przed mrozem.

·         17 stycznia - na Filipinach krokodyl morski zżarł chłopa.

·         18 stycznia - w Sydney rekin ciężko poranił chłopca.

·         19 stycznia - w Północnej Kalifornii policjanci uratowali szczenię lwa morskiego przed zamarznięciem

·         26 stycznia. Bardzo dużo żubrów przechodzi przez drogi na Podlasiu i w Bieszczadach, grozi to wypadkami. A w RPA po powodzi plaga agresywnych krokodyli.

·         30 stycznia. W lasach w okolicach gminy Będzino miedzy Kołobrzegiem, a Koszalinem grasuje puma albo gepard.

 

A w Kosmosie…

·         10.I – akcja ratunkowa ściągnięcia astronauty z MSK/ISS. Potężne zorze polarne nad Wk. Brytanią.

·         15.I - Astronomowie prawdopodobnie już dostrzegli „Wielką kometę 2026 roku” — wkrótce będzie ona widoczna gołym okiem. 4 astronauci z MSK/ISS wodowali na Pacyfiku.

·         17.I – rakieta misji Artemis II stanęła na wyrzutni.

·         19.I - Potężny rozbłysk na Słońcu. Przed nami silna, a nawet bardzo silna burza geomagnetyczna.

·         20.I - Najpotężniejsza burza geomagnetyczna od października 2025 r., która spowodowała największą burzę radiacyjną od 20 lat, szalała minionej nocy na naszej planecie. W Polsce w tę niezwykle mroźną noc (w Ostrołęce temperatura spadła do -21 stopni) można było zaobserwować olśniewającą zorzę polarną.

·         21.I - Zamożni poszukiwacze przygód mogą teraz zarezerwować wakacje na Księżycu za pośrednictwem kalifornijskiego start-upu, który planuje otworzyć hotel na ziemskiej satelicie do 2032 roku. Aspirujący turyści kosmiczni muszą jednak wpłacić pokaźny depozyt w wysokości 1 mln dolarów, aby znaleźć się wśród pierwszych osób, które odwiedzą coś, co jej twórcy określają mianem „pierwszej w historii stałą konstrukcji pozaziemskiej”.

·         27.I - Fotografia przedstawiająca mgławice nad Tatrami, wykonana przez polskiego autora Włodzimierza Bubaka, została we wtorek wyróżniona tytułem zdjęcia dnia NASA. Zdjęcie powstało w ubiegłym miesiącu w Dolinie Małej Łąki, na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

·         29.I - Olbrzymia „metalowa chmura” zauważona w pobliskim układzie gwiezdnym może skrywać drugie obce słońce.

·         31.I - NASA opóźnia pierwszą załogową misję Artemis II na Księżyc z udziałem astronautów z powodu ekstremalnego zimna.

Stanisław Bednarz, Robert Leśniakiewicz