Powered By Blogger

sobota, 1 sierpnia 2026

CE4X: podziemna baza w Luizjanie

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Nowy Orlean, LA

Data: lato 1995

Godzina: 21:30 – 23:00 CDT

Opis incydentu:

Trójka przyjaciół, Jacquelyn, Alta i Chad, właśnie wyszła z restauracji w Algiers Point w Dzielnicy Francuskiej, gdzie spotkała bardzo „osobliwego” portiera, jednak nie podano na jego temat żadnych dodatkowych informacji. Poszli na parking i wsiedli do samochodu, którym kierowała Jacquelyn. W tym momencie wydawali się nieco zdezorientowani, ponieważ Jacquelyn jechała w innym kierunku (niż zwykle), a samochód zdawał się uderzyć w nierówność na drodze. Alta obudził się następnego ranka w samochodzie, niczego nie pamiętając. Chad jednak uważa, że ​​był na pokładzie jakiegoś statku, gdzie spotkał kilka niebieskich istot. Pamięta, jak chodził okrężnym ruchem za małymi istotami. Czuje się bardzo oszołomiony. Jacquelyn ma wyraźniejsze wspomnienie stania boso na krawędzi płytkiego krateru. Obok niej stoi kobieta o długich blond włosach, mierząca co najmniej 180 cm, która według Jacquelyn „emanuje wszechogarniającym uczuciem miłości”. Kobieta ma na sobie obcisły kombinezon o nieokreślonym kolorze. Jacquelyn pamięta, że ​​widziała tam Altę i najwyraźniej komunikowała się z nią telepatycznie. Ani przez chwilę nie czuła strachu. Widziała ludzi w różnym wieku i płci siedzących za nią, na ławkach, które zdawały się być ustawione jedna na drugiej. Poza tym wokół niej panowała całkowita ciemność, ale wciąż widziała humanoidalną kobietę i postacie za nią, które były bardzo wyraźne.

Spojrzawszy w dół, w głąb krateru, zobaczyła duży metalowy budynek, najwyraźniej jasno oświetlony reflektorami. Spojrzawszy w niebo, zobaczyła liczne „gwiazdy”, które zaczęły poruszać się na boki. W tym momencie ogarnęło ją przerażenie. Kobieta od razu zrozumiała, że ​​się boi i telepatycznie powiedziała Jacquelyn, żeby się nie bała, bo po prostu ją skanują”. Jej kolejnym wspomnieniem było to, że będąc w samochodzie z innymi, znalazła bardzo dziwny odcisk dłoni z zaledwie czterema palcami na obu ramionach. Po godzinie odciski zniknęły. Wyczuła również coś, co wyglądało na jakiś implant w ramieniu. Pocierając się tam, poczuła, że ​​coś do niej przywiera i wyciągnęła półcentymetrowy kawałek selera kaktusowego, który szybko rozpuścił się między jej palcami. Znalazła również maleńki otwór w jednym z ramion.

Dodatek HC

Źródło: Rozmowa telefoniczna z jednym ze świadków.

Typ: G

Komentarze:

·        O ile wiadomo, nie przeprowadzono żadnej regresji hipnotycznej (autor).

·        I po raz któryś z kolei, relacja mówi o bazie Obcych ukrytej nie w Kosmosie, ale we wnętrzu Ziemi. I znów na myśl przychodzi mityczna Szamballa – Agharta. (Robert Leśniakiewicz)

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz