Albert Rosales
Lokalizacja: region
nadmorski, Bangladesz
Data: 1971
Czas: różny
Opis
incydentów:
Być może nie ma innego miejsca w
Azji Południowej, gdzie tak wiele przypadków zaginięć, chwilowych zniekształceń
i niewyjaśnionych głosów wiąże się nie z górami czy pustyniami, ale z wodą.
Jednym z najbardziej niezwykłych ośrodków są Sundarbany, mistyczny kompleks
namorzynów, gdzie każdy zakręt rzeki prowadzi nie tylko do geografii, ale i do
innej płaszczyzny świadomości. W 1971 roku, podczas wojny o niepodległość,
bojownicy Mukti Bahini zaobserwowali dziwne zjawisko: świetlistą kulę unoszącą
się nad wodą, poruszającą się bezgłośnie wzdłuż drzew, jakby skanując ziemię.
Nie rzucałem żadnych cieni. Zwierzęta w okolicy, które wcześniej były aktywne,
znikały w zaroślach lub zamarzały. Jeden z bojowników, Habibur Rahman, później twierdził, że widział kobietę w srebrnym
welonie, unoszącą się i mówiącą językiem, który brzmiał jak „deszcz na szkle” –
hipnotycznie i nieprzetłumaczalnie. Od tego czasu miejsce to stało się znane
jako „Miejsce Cienia” i do dziś nie przepływa przez nie żadna łódź, nawet w
ciągu dnia.
Dodatek HC
Źródło: strona
na Facebooku Nikołaja Bugajenki
Typ: D ?
UWAGI:
Ktoś zapyta, a dlaczego jak
Mickiewicz? Przypomnieć trzeba ballady i romanse: „Świtezianka” i „To lubię”.
Tam też pisze on o żeńskich widmach i widziadłach, które ukazywały się podróżnym
na brzegach Świtezi na Litwie. Ładnie pokazał to Andriolli na swych ilustracjach do tych ballad i romansów, co
możemy zobaczyć w starszych wydaniach. Dlatego też pozwoliłem sobie na
połączenie tych dwóch rzeczy…
Opracował - ©R.K.Fr.
Sas - Leśniakiewicz

