Powered By Blogger

wtorek, 13 stycznia 2026

CE0/4 z Syriatami w Rosji

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Ochock, Daleki Wschód, Rosja

Data: styczeń 1957

Godzina: noc

Opis incydentu:

Galina Wiktorowna Safirowa opowiadała o kilku spotkaniach z dziwną kobietą ubraną na czarno w dzieciństwie. Galina pamiętała, że ​​jako mała dziewczynka gdzieś się wybierała i znalazła się w dziwnym korytarzu. Korytarz był słabo oświetlony i miał około 3 metrów szerokości. Po lewej stronie zobaczyła dziwną, wysoką kobietę w czarnym, obcisłym kostiumie. Niewielkie światło w korytarzu pochodziło z kilku paneli ściennych. Galina dostrzegła kilka ciemnoczerwonych wzorów na panelach ściennych, które zdawały się z nich wystawać. Galina i wysoka, obca kobieta szły tym korytarzem, aż dotarły do ​​metalowej obudowy, a dokładniej balkonu, który wisiał nad ogromną, pustą przestrzenią, przypominającą gigantyczną podziemną jaskinię, również bardzo ciemną z natury. Najbardziej zdumiewającym szczegółem Galiny była podłoga – nie była po prostu metalowa, składała się z wypukłości i nacięć, i ten szczegół zapadł jej w pamięć. Kiedy Galina i obca kobieta opuściły „balkon”, przeszły korytarzem o wysokich, gładkich ścianach z czarnego, polerowanego materiału bez szwów. Po prawej stronie, około 2 metry od podłogi, znajdowało się małe okno, z którego sączyło się słabe żółte światło. Pod oknem znajdowała się gruba, czarna płyta o wymiarach około 50 x 50 cm.

Obca kobieta kazała Galinie stanąć na tej płycie. Miała wrażenie, jakby znajdowała się w ogromnej, ciemnej jaskini o niekończących się, wysokich sufitach. Ściana naprzeciwko świadka miała nierówną powierzchnię z szarego kamienia; wyglądała jak naturalna jaskinia lub klif. Słychać było dudnienie niewidocznych maszyn. Nagle coś przypominającego platformę lub windę zaczęło powoli się unosić. Przerażona Galina przycisnęła plecy do ściany. Wkrótce za plecami Galiny pojawiło się okno, a pod nią Galina zobaczyła coś, co przypominało parę lub mgłę, a w mgle dostrzegła coś, co wyglądało na maszyny wydające głośne dudnienie. Z powodu ciemności nie można było ich wyraźnie zobaczyć. Wspomnienia Galiny zostały w tym momencie przerwane. Miała jednak jeszcze co najmniej dwa spotkania z dziwną kobietą w czerni. Podczas tych kontaktów wysoka kosmitka powiedziała Galinie, że podziemna baza należy do przedstawicieli układu gwiezdnego Syriusza. Powiedziała również Galinie, że musi pamiętać o swojej pierwotnej ojczyźnie, która była planetą krążącą wokół jednej z dwóch gwiazd o nazwie Syriusz – α CMa - Wielkiego Psa. Kosmitka powiedziała Galinie, że musi o tym pamiętać w przyszłości. Galina w jakiś sposób zrozumiała, że ​​w procesie ewolucji jej dusza” narodziła się na tej odległej obcej planecie krążącej wokół Syriusza. Zanim Galina zachorowała i jej kontakty ustały, miała kolejne spotkanie i po raz pierwszy pojawił się tam dodatkowy obcy uczestnik. Był to obcy mężczyzna. Galina zrozumiała również, że obcy w jakiś sposób postanowili zostawić ją w fizycznym ciele na Ziemi, aby mogła wypełnić swoje przeznaczenie na tej planecie. Galina dowiedziała się od obcych, że wiele tysięcy lat temu, gdy układy planetarne wokół Syriusza stanęły w obliczu katastrofy przestrzennej, wysoko rozwinięta cywilizacja zaczęła podejmować działania. Na pierwszym etapie zaczęli zapuszczać się głęboko w głąb własnej planety. Przez cały czas trwały jednak przygotowania do ewentualnej migracji na inną planetę. Dlatego kosmici z Syriusza zaczęli adaptować się do życia na Ziemi ponad 20 000 lat temu. Ludzki kod genetyczny był podobny do kodu Syriusza, ale istniały pewne podstawowe różnice, takie jak kolor skóry i kształt czaszki, inny wzrost, a wszyscy byli wegetarianami. Ich uniwersalnym symbolem był pierzasty wąż. Najwyraźniej pierwsi kosmici z Syriusza na Ziemi stali się pierwszymi boskimi faraonami, jednak ze względu na niezwykłe promieniowanie słoneczne na Ziemi kosmici czuli się bardziej komfortowo, mieszkając w górach lub pod ziemią.

Dodatek HC

Źródło: bezpośrednio od dr. Antona Anfałowa, helek05@mail.ru  

Typ: G

Uwaga:

Opowieść ta nawiązuje także do środkowoazjatyckich legend o podziemnym świecie Agharti, który powstał około 61.000 lat temu ze względu na katastrofy żywiołowe lub konflikty zbrojne na powierzchni Ziemi. Niewykluczone jest także i to, że pod naszymi stopami znajdują się bazy ale nie Pozaziemian lecz ludzi I generacji (vide powieść Robina Cooka „Uprowadzenie” z 2004 roku), którzy powrócili z gwiazd po jakiejś kosmicznej katastrofie. I tu przypominają się legendy Dogonów o ludziach z układu gwiezdnego Syriusza A, B i C. Wygląda więc na to, że jest w nich więcej prawdy, niż moglibyśmy się spodziewać…      

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz