Fran Ridge
Kolejny incydent z cyklu
„pociągi – widma – widma w pociągach":
Lokalizacja: szlak
kolejowy poprzez Pietrozawodsk i Suojarwi, ZSRR
Data: luty,
1985
Czas: 02:35
MSK
Opis
incydentu:
2:35 rano. Pociąg towarowy
składający się z 70 pustych wagonów i lokomotywy jechał do miasta Kostomuksza
przez Pietrozawodsk i Suojarwi. Pociąg, prowadzony przez konduktora Orłowa i jego pomocnika Mironowa, minął stację Essoila, gdy
nagle Orłow zauważył za drzewami jakiś dziwny obiekt poruszający się równolegle
do pociągu. Obiekt wypuścił promień światła w kierunku ziemi, a następnie go
przyciągnął. Mironow przez chwilę nie mógł wydusić słowa, widząc, jak kula
przekracza tory kolejowe i zaczyna poruszać się 30-50 metrów przed pociągiem.
Orłow próbował zatrzymać silnik i gwałtownie zahamować, aby uniknąć zderzenia z
jasną kulą, ale pociąg nie chciał się zatrzymać. Mężczyźni poczuli się jak
zahipnotyzowani i wpatrywali się w tajemniczy obiekt – regularną figurę geometryczną
o średnicy około czterech metrów, która bezszelestnie unosiła się nad
powierzchnią, jakby dryfowała. Gdy pociąg zbliżał się do stacji Nowyje Pieski,
Orłow włączył przenośne radio i skontaktował się z dyżurną, która wyszła na
spotkanie… Zbliżający się pociąg i ze zdumieniem zobaczyła lśniącą kulę, a za
nią wibrujący obiekt przypominający wywróconą misę, a potem pojawił się pociąg,
poruszający się z prędkością około 60 km/h. Wydawało się, że kula uderzy w
stację, ale tuż przed zwrotnicą nagle oddzieliła się od lokomotywy spalinowej i
ominęła budynek, ale pociąg nie zatrzymał się i przejechał tuż obok. Konduktor
i pomocnik wspominają tylko o kuli, ponieważ z kabiny nie widzieli obiektu
przypominającego wywróconą misę. Gdy tylko kula minęła zwrotnicę, natychmiast
rzuciła się w stronę pociągu. Kiedy odjechała, jej prędkość spadła co najmniej
o połowę. Lokomotywa spalinowa mocno szarpnęła, a mężczyźni w kabinie uderzyli
w przednią szybę. Jednak lokomotywa zwiększyła prędkość, gdy lśniąca kula
ponownie zbliżyła się do pociągu. Pociągowi udało się zatrzymać dopiero w
pobliżu stacji Zastawa, a kula zniknęła za lasem. Załoga musiała czekać na
pociąg jadący z naprzeciwka, z Pietrozawodska. Konduktor wysiadł z pociągu. Maszynista,
aby zbadać koła, i gdy tylko obszedł lokomotywę, poczuł, jak jakaś dziwna siła
przyciska go do maszyny. Nie mógł się ruszyć, a kiedy już mógł, mężczyzna ledwo
dosięgnął kabiny. Gdy tylko dotarł do kabiny, pociąg ruszył, jakby czekał, aż
mężczyzna zajmie miejsce. Pociąg jechał dalej przez jakiś czas, aż lśniąca kula
zniknęła za lasem. Uczestnicy zdarzenia doświadczyli silnego szoku nerwowego.
Automatyczne rejestratory lokomotywy i inne oficjalne dokumenty potwierdzają
wiarygodność tego dziwnego zdarzenia. Świecącą kulę zauważono wcześniej na stacji
Kutiżma, jeszcze zanim natknęła się na pociąg nr 1702. 1 godzina 20 minut)
pociąg pokonał ponad 50 kilometrów.
NOTATKI HISTORYCZNE Z DOCHODZEŃ:
v Miało
to miejsce w okresie Związku Radzieckiego (połowa lat 80.), kiedy rząd stawał
się coraz bardziej otwarty na dokumentowanie „anomalii powietrznych” za
pośrednictwem programów takich jak „Sietka” (tajny wojskowo-naukowy projekt
badawczy dotyczący UFO). Dokumentacja przeszła z natychmiastowych oficjalnych
raportów składanych w karelskim oddziale radzieckiego Ministerstwa Kolei do
relacji w radzieckich mediach, takich jak „Gudok” i „Socjalistycznaja
Industrija”. Zachodni badacze, w tym ci z MUFON, zaczęli dokumentować sprawę
pod koniec lat 80.
v Zdarzenie
to nieprecyzyjnie ująłem w książce „Pociągi – widma i widma w pociągach”
(Jordanów 2025), wraz z kilkoma innymi przypadkami interakcji pociągów z UFO.
ZDJĘCIE: AI i Emile Kelly Gauthier
https://www.facebook.com/groups/43941612171/
Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

