Powered By Blogger

środa, 17 czerwca 2026

CE0 z Syreną w Brazylii


Bruce F. Oliver

 

Lokalizacja: Faro City, Para, Brazylia

Data: 1986

Opis incydentu:

Raport Elcione Carvalho:

"Miałam 13 lat, kiedy pojechałam spędzić wakacje z mamą i matką chrzestną do domu wujka, w mieście Faro, w Para.

Każdego dnia moja matka chrzestna i ja brałyśmy kąpiel na plaży. Ponieważ miejscowi byli już przyzwyczajeni do tego miejsca, prawie nie odwiedzali tamtego terenu, więc zazwyczaj był dość opuszczony.

Jeden z tych dni, około południa, byłyśmy tam jak zwykle. Moja chrzestna usiadła na plaży opalając się, a ja weszłam do wody. Postanowiłam się zanurzyć i po powrocie na powierzchnię zauważyłam coś bardzo dziwnego.

Nad wodą latało kilka kolorowych ważek. Były zielone, żółte, czerwone i niebieskie i znacznie większe niż jakakolwiek ważka, jaką kiedykolwiek widziałem.

Wtedy ją zobaczyłam

Stworzenie było około metr ode mnie, rozkładając ramiona, jakby mnie wołało bliżej. Wyglądała jak 15-letnia dziewczynka. Jej włosy były bardzo długie, kręcone i jasne, tak długie, że zasłaniały jej piersi. Jej oczy były zielone, jej skóra była szara i nosiła naszyjnik z kolorami, które były dokładnie takie, jak ważki, które latały wokół niej.

Wydawało mi się to dziwne, że nie nosi stanika bikini, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że stoję przed Syreną.

Znieruchomiałam. Nie mogłam ruszyć dalej.

Próbowałam zawołać do matki chrzestnej, ale mój głos nie chciał wychodzić. Jakby jakaś siła wiązała mnie w wodzie. Strach mnie opanował.

Nagle poczułam, jakby coś uwolniło mnie od tego paraliżu. Udało mi się odwrócić, biec i krzyczeć.

Natychmiast stworzenie przewróciło się i zanurzyło. Wtedy wyraźnie zobaczyłam jej ogon. To był długi rybi ogon, który błyszczał jasno w silnym południowym słońcu.

Wkrótce po tym, jak wydarzyło się coś jeszcze niesamowitego, przez rzekę przeszła łódź tucuxi. Wyskoczyli z wody i kręcili piruety tuż przed nami. To było coś tak niezwykłego, że nawet moja matka chrzestna tego była świadkiem.

Powiedziałam jej o wszystkim, co się właśnie wydarzyło, i od razu poszłyśmy do domu. Tej samej nocy poczułam się źle.

Według mojej mamy od trzech dni miałam bardzo wysoką gorączkę. Ledwo się obudziłam, nawet nie jadłam. Wtedy moja matka chrzestna przypomniała sobie, co jej mówiłam o Syrence.

Z obawy o mnie, mój wujek szukał znanej kobiety w okolicy, która była uzdrowicielką. Modliła się, wykonywała swoje zabiegi i w końcu powiedziała, że muszę stąd wyjechać jak najszybciej. Poradził mi też, żebym nie pozostawała przy krawędzi łodzi podczas podróży powrotnej.

Dokładnie to zrobiłyśmy.

Ale po tym doświadczeniu już nigdy nie byłam tym samym dzieckiem.

Przez lata zaczęłam widzieć rzeczy których inni nie widzieli, słyszeć głosy i mieć marzenia w których otrzymałam informacje które później się potwierdziły. Na początku bardzo cierpiałam, bo nie rozumiałam, co się dzieje i nie miałam z kim o tym porozmawiać.

Dziś kończę 53 lata. Dzięki Bogu, nauczyłam się żyć ze wszystkim, co przeżyłam i wszystkim, co rozumiem.

Wiem, co widziałam tamtego dnia.

Wierzę też, że był powód, dla którego wróciłam.

Dziękuję za przestrzeń do dzielenia się moimi doświadczeniami. Zazwyczaj nie opowiadam tej historii, bo wiele osób jest sceptycznych i kończy się na szydzeniu. Ale z mojego doświadczenia wierzę, że istnieją wymiary rzeczywistości, które wykraczają poza to, co możemy pojąć. Nie każdy widzi lub uświadomi sobie, ale istnieje. "

Źródło: Raport udostępniony z „Enigmas Fantasticos” © 2026

 

Moje 3 grosze

 

Jest to kolejny przypadek napotkania dziwnej wodnej lub ziemno-wodnej istoty kwalifikujący się do CE0 z Syreną, a zatem mamy tu do czynienia z chtoniczną istotą zamieszkującą naszą planetę i jej hydrosferę. Być może także jej wnętrze – czego też nie da się wykluczyć.

Mogło tam też dojść do porwania tej dziewczynki – co też wpisuje się w naszą wiedzę o działalności tych Istot na Ziemi i Ich interakcjami z Ludzkością. Niewykluczone, że ludzie są potrzebni tym istotom do rozmnażania się, bo one same tego nie mogą. A wniosek jest taki, że to nie są żadni Przybysze z Kosmosu, ale ludzkie istoty, które stanowić mogą boczną gałąź gatunku Homo sapiens sapiens – ludzi wodnych czy oceanicznych – Homo sapiens aquaticus.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz