Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CE-III. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CE-III. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2024

CE3/CE-III-D,H we Francji

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: okolice Bugarach, Aude, Francja

Data: 26.VIII.2009

Czas: 23:30 CEST

Opis incydentu:

Świadkowie, państwo Alain i Marie-France, odwiedzili pobliski obiekt Rennes-le-Chateau, z którego roztaczał się widok na wioskę Bugarach i pobliską dolinę. Mieli doskonały widok na góry i za radą znajomego zaczęli sygnalizować w górach za pomocą latarek. (Byli zaciekawieni dużą aktywnością UFO i innymi zjawiskami w regionie). Wkrótce mąż Alain dostrzega nad górami dziwne światła; te światła zdawały się rzucać wiązkę światła na ziemię, jakby czegoś szukały. Para była zaintrygowana, ponieważ światła nie odpowiadały żadnemu znanemu naturalnemu wyjaśnieniu. Niedługo potem Alain i Marie decydują się opuścić swój punkt obserwacyjny i małą wiejską drogą dotrzeć do swojego kwatery. Postanowili jednak zatrzymać się na ostatnią obserwację i kiedy wyszli z pojazdu, nagle zobaczyli na poboczu drogi „świetlistą istotę”, która zdawała się poruszać, unosząc się nad ziemią. Marie-France opisała wygląd istoty jako człowieka w formie i normalnych rozmiarach. Pamiętała, że ​​nie była zbyt gęsta, ale zamiast tego bardzo jasna. Istota zdawała się być otoczona bardzo jasnym, białym światłem, które nie było oślepiające w połączeniu z jasnymi plamami zielonej fluorescencji. Głowa istoty miała kształt stożkowy. Alain widział jedynie bezręką humanoidalną postać w dużej kuli światła poruszającej się na poziomie gruntu. Według dwóch świadków istota znajdowała się w odległości około dziesięciu metrów, dlatego była wyraźnie widoczna. Obserwacja trwała około minuty, po czym istota zbliżyła się do pary i nagle zniknęła z pola widzenia. Marie-France zauważyła, że ​​zniknięcie istoty zbiegło się dokładnie z silnym uczuciem strachu, jakie poczuła, widząc ją zbliżającą się do nich.

Po spotkaniu ze świetlistą istotą Alain i Marie-France wracają do swojego pojazdu. Nieco dalej drogą dostrzegli trzy „dyski” światła unoszące się falami nad pobliskim polem. Według Marie-France dyski wyglądały jak „naleśniki” z dziurą pośrodku, „jak pierścienie Saturna”. „Pierścienie” były płaskie, bez widocznych struktur zewnętrznych. Alain opisał „urządzenia” jako podłużne, jasne, ale z odcieniami szarości. Obiekty poruszały się poziomo, powolnymi, „falowymi” ruchami przypominającymi ruchy mant. Według świadków „pierścienie” miały kilka metrów średnicy.

Trzecia część zeznań Alaina i Marie-France jest prawdopodobnie najdziwniejsza. Po zobaczeniu unoszących się nad polem dysków oboje w szoku wracają do domu. Później tej nocy, podczas snu, Marie-France raportuje, że przychodzą jej do głowy cztery różne myśli: „Jesteśmy istotami światła”, „Nawiązanie bezpośredniego kontaktu z wami jest dla nas niebezpieczne”, „28 lutego 2010 r., nastąpi katastrofa”. „Trzeba pomóc wielu potrzebującym”. Marie czuła, że ​​był to rodzaj telepatycznego przesłania i obaw związanych z rzekomą zbliżającą się „katastrofą”. Nie podano konkretnej lokalizacji ani zasięgu katastrofy. Głęboko zaintrygowani swoim doświadczeniem Marie-France i Alain postanawiają wrócić następnego dnia w to samo miejsce, w którym widzieli świetlistą istotę. Po przybyciu na miejsce Alain widzi liczne kule świateł różnej wielkości unoszące się na poboczach drogi i unoszące się w pobliżu drzew. Uważa, że ​​było co najmniej 100 takich kul. Niedługo potem czuje silny przepływ energii, który wydaje się być generowany przez kule światła, które następnie szybko otaczają ich pojazd. Następnie odczuwają „poczucie ruchu”, dreszcze w plecach i okolicy nerek, nogi są zdrętwiałe. Pojazd sprawia wrażenie zamkniętego w pewnego rodzaju „bańce energetycznej”. Następnie Alain czuje, że jest „szturchany” i prawdopodobnie przechodzi badanie fizykalne. Ze swojej strony Marie-France odczuwa wewnętrzne wibracje w swoim ciele, przypominające bardzo łagodny prąd elektryczny. Zjawisko trwa kilka minut i następnie nagle ustaje. Po spotkaniu zegarki Marie i Alaina przestały działać.

Dodatek HC

Źródło: http://www.lesconfins.com

Typ: D czy G?

Komentarz:

Oczywiście miejsce to jest dobrze znane z innych tajemniczych wydarzeń i anomalii. Ufolog Ghislain Sanchez zauważa, że ​​góra Bugarach podejrzewa się, że kryje się w gigantycznym jeziorze, które jest siedzibą bazy obcych. Miejscowi często zauważają nad szczytem dziwne poruszające się obiekty. Powszechne są także manewry wojskowe uniemożliwiające dostęp do południowej strony obszaru górskiego. Powszechne są również zaburzenia magnetyczne. Telefony komórkowe i laptopy ulegają nieodwracalnym uszkodzeniom.

http://en.wikipedia.org/wiki/Rennes-le-Ch%C3%A2teau

Komentarze:

Oczywiście wszyscy już wiemy, że 27 lutego 2010 r. w Chile potężne trzęsienie ziemi nawiedziło Chile, niszcząc duże obszary i zabijając setki osób.

http://news.bbc.co.uk/2/hi/8540289.stm

Dodatkowe informacje:

Czy pamiętasz przeżycie francuskiej pary Marie-France i Alaina z 26 sierpnia 2009 roku? Marie-France otrzymała wiadomość telepatyczną przepowiadającą katastrofę w dniu 28 lutego 2010 r. To błąd tylko o jeden dzień, bowiem 27 lutego doszło do trzęsienia ziemi w Chile. Ale jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że 15 listopada 2009 roku Marie-France wysłała e-mail do francuskiej strony internetowej poświęconej UFO Lesconfins i poprosiła o zmianę daty z 28 na 27. Możesz o tym przeczytać tutaj http://www.lesconfins.com/rr3aude.htm  tuż nad stroną dotyczącą trzęsienia ziemi w Chile.

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Sas - Leśniakiewicz

niedziela, 7 kwietnia 2024

CE3/CE-III-B z robotami w Brazylii

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Willa Baumer, Joinville, SC, Brazylia

Data: 26-27.IX.1968

Godzina: świt

Opis incydentu:

Świadek, pan Henry Schneider Jr., chemik przemysłowy, zamieszkały około 5 km od centrum Joinville, wstał i poszedł sprawdzić ogień w piecu ceramicznym na swojej posesji, ponieważ piec musiał być stale włączony i mieć określoną temperaturę. Po upewnieniu się, że wszystko jest w porządku, przeszedł kilka kroków, zatrzymał się, oddał mocz, a gdy już miał zapalić papierosa, na podwórzu swojej kamienicy, około 5 metrów od miejsca, w którym stał, natknął się na dziwny przedmiot.

Zaskoczony, ale nie przestraszony, poczuł się sparaliżowany i niezdolny do ruchu. Opisał dziwny „artefakt” jako stożek zwężający się na górze, mierzący około 4 metry wysokości i 2,50 m średnicy u podstawy (był osadzony na statywie, około 80 cm nad ziemią). Z dołu jasne światło oświetlało ziemię. Na statku znajdował się prostokątny otwór, z którego wychodził rodzaj „przenośnika taśmowego”, który w rzeczywistości nie dotykał ziemi, chociaż wydawał się solidny. Na dolnym końcu pasa znajdowała się postać przypominająca „ekran” (prostopadłościan) w kształcie prostokąta, o wysokości około 1,50 m i szerokości 0,50 m. Za pierwszą figurą, około 5,50 m w linii prostej na tym samym przenośniku taśmowym, znajdowała się kolejna podobna „figura”. Dolny koniec przenośnika znajdował się około 5 m od obserwatora, który chciał zapytać, co „oni” tam robią, ale nie mógł mówić.

Jednakże jako odpowiedź na jego myśli, nie słysząc żadnego dźwięku, przyszła mu do głowy odpowiedź, najwyraźniej pochodząca od postaci stojącej przed nim, Schneider usłyszał w myślach następujące słowa:

- Sprawdzamy głowę i dym w tym miejscu.

W tym czasie Schneider spalił kilka opon w swoim piecu na świeżym powietrzu, co spowodowało powstanie dużej ilości dymu i ciepła. Przez około 10 minut, gdy postacie były w zasięgu wzroku, Schneider zadawał liczne pytania, wszystkie w myślach, i nie na wszystkie otrzymały natychmiastowe odpowiedzi, niezależnie od tego, jak krótkie, i które zdawały się pochodzić od najbliższej postaci. Spośród wielu pytań obserwator zapamiętuje następujące pytania i odpowiedzi:

Schneider: Jak żyjesz i jesz?

Roboty: Przez impregnację, naturalna dieta, inna niż Twoja.

Schneider: Jaki jest twój napęd?

Roboty: Poprzez „przyciąganie” przy 36 000 (lub 360 000) obrotów na sekundę.

Przybyły z kosmosu, z gwiazdy, której nazwy Schneider nie pamiętał. Było to coś w rodzaju słowa „Mers”. Rządzili nimi wódz i każdy pełnił określoną funkcję „jako jeden wewnątrz jednostki i nie mogący się wydostać”. (?) Przebyli określoną trasę lub misję i przybyli bezpośrednio, aby zobaczyć, co jest przyczyną upału. Obiecali wrócić w celu nawiązania nowych kontaktów. Przez cały czas, gdy postać była w zasięgu wzroku, Schneider zdawał się nie móc oderwać od niej wzroku. Dzięki bezgłośnemu wycofaniu przenośnika obserwator mógł poruszać się do przodu, zachowując jednak zawsze tę samą odległość. Na obiekcie przypominającym okna widział trzy punkty niebieskawego światła. Przez jeden z tych punktów świetlnych mógł zobaczyć inną postać, która wyglądała jak pudełko. Obiekt nie był jasny, z wyjątkiem niebieskawych okien i światła wydobywającego się spod nich. Statek i postacie wyglądały na szare, w kolorze aluminium. Po zebraniu przenośnika taśmowego wewnątrz obiektu, drzwi zamknęły się z cichym dźwiękiem, po którym nastąpił cichy dźwięk przypominający to, co wydają drzwi lodówki domowej, gdy są zamknięte. Natychmiast obiekt wzniósł się szybko i pionowo, wydając ostry, syczący dźwięk. Pośrodku na dole świadek widział intensywne niebieskie światło przypominające „palnik spawalniczy” i coś w rodzaju koncentrycznych pierścieni, również niebieskich, które zdawały się obracać. Po około 10 metrach obiekt poleciał na południe i po kilku sekundach był już tylko punktem świetlnym na niebie. Odejście obiektu spowodowało gwałtowne zassanie powietrza, które zaciągnęło Schneidera do miejsca, w którym znajdował się obiekt. Tam poczuł silne ciepło i poczuł unoszący się w powietrzu silny zapach przypominający naftę (ozon?).

Następnego dnia na miejscu lądowania Schneider znalazł okrąg o średnicy około 65 cm, który został spalony. Osiem lub dziesięć płytek ceramicznych znajdujących się w pobliżu miejsca lądowania było luźnych lub połamanych. Zaparkowana w pobliżu stara ciężarówka miała kilka usterek, spalił się akumulator, dynamo i rozrusznik. Pewnej nocy, około 5 miesięcy później, Schneider bez wyraźnego powodu opuścił swój dom i poczuł, że powinien spojrzeć w niebo; potem zobaczył jasny obiekt przecinający niebo z bardzo dużą prędkością. Byli też inni świadkowie tego zdarzenia.

Dodatek HC

Źródło: Carlos Alberto Varasin Biuletyn SBEDV nr. 94/98 wrzesień 1973 – czerwiec 1974

Typ: B

 

Moje 3 grosze

 

Wygląda na to, że było to CE3 z robotami, a nie żywymi istotami. Roboty te wykonywały określoną misję badawczą ziemskiego środowiska naturalnego. Mnie natomiast zainteresowała rozmowa pomiędzy nimi a świadkiem.

Wydaje się, że to była typowa rozmówka istot wyższych z istotą niższą – wszak roboty mogą się uważać za istoty (???) wyższe ewolucyjnie od ludzi – tutaj Lem się kłania z jego „Cyberiadą”, albo – co jest o wiele bardziej prawdopodobne – typowa dezinformacyjna gadka-szmatka na użytek naiwnych. Niestety – Oni nam nie ufają (i słusznie) dlatego nie mówią nam prawdy, a jeżeli nawet, to w niezrozumiały dla nas sposób. Dlatego ta rozmowa jest raczej bez znaczenia…

 

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Sas - Leśniakiewicz

czwartek, 21 grudnia 2023

Oficjalny kontakt z ETI w Związku Radzieckim

 


Albert Rosales

 

Do zdarzenia doszło w lesie Pirogowskij Lesopark, na północny zachód od Mytiszcze w Obwodzie Moskiewskim w Rosji (dziś NE przedmieście Moskwy– przyp. tłum.). Wydarzenie miało miejsce 17 marca 1985 roku pomiędzy godziną 15:00. i 16:30 MSK. Było to CE3/CE-III z Obcymi, którzy wyszli z czerwono świecących BOLi.

Według Otto Shamina z rosyjskiego miasta Taganrog, który upublicznił tę informację w 2001 roku, jest to niezwykły przypadek, który zachował w pamięci na wiele lat, a który zawiera część historii Michaiła S. Gorbaczowa.

Jak powszechnie wiadomo, Michaił Siergiejewicz Gorbaczow został wybrany na stanowisko Sekretarza Generalnego KPZR (Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego) 15 marca 1985 r., a w 1990 r. został ostatnim prezydentem byłego ZSRR. Następnego dnia w telewizji zwrócił się do narodu.

17 marca tego roku około godziny 16:00 nagle i niespodziewanie, nie mówiąc o tym wielu osobom w swoim otoczeniu, opuścił główny gmach Komitetu Centralnego KPZR mieszczący się na Starym Placu w Moskwie.

Szybko wsiadł do czarnego samochodu wołga i wraz z niezwykłą małą eskortą składającą się z zaledwie trzech identycznych czarnych samochodów GAZ-3102 Wołga, w tym jednego, którym Gorbaczow przyjechał w towarzystwie kilku najbardziej zaufanych funkcjonariuszy KGB/wojska/rządu. Nawet szef garażu Gorbaczowa, pan M. Wołodin, nie był świadomy wybranej trasy.

Następnego dnia wróciły trzy wołgi, wszystkie bardzo brudne, zabłocone aż po dachy. Liczniki wszystkich pojazdów wskazywały wzrost o 200 kilometrów. Dokąd pojechały, nie wiadomo, wszyscy uczestnicy wyprawy milczeli na temat tego, co się stało.

Jego kuzyn, zapalony wędkarz zimowy, powiedział Otto Shaminowi, że ma bliskie powiązania z szefami partii w Moskwie i próbował zbadać incydent, wskazując, że 17 marca wybrał się z przyjaciółmi na ryby w pobliżu miasta Mytiszcze (północno-zachodnie przedmieście miasta Mytiszcze) i w drodze powrotnej około godziny 3:00 po południu zauważyli wjeżdżające do lasu trzy czarne samochody wołga.


Dodał, że jakiś czas później zobaczyli dwie duże, czerwone, świecące kule schodzące z nieba mniej więcej w tym samym kierunku. Powiedział, że pozostali tam przez półtorej godziny, po czym obie kule wzniosły się i zniknęły na niebie.

Ale był ważny szczegół: przez cały czas trwała całkowita przerwa w dostawie prądu na kolei elektrycznej między Moskwą a Mytiszcze. Kolej została całkowicie odłączona od większych miast, a na peronach stacji podmiejskich czekały tłumy ludzi.

Inni w okolicy również zaobserwowali czerwone, świecące kule schodzące w las. Nikt nie był w stanie wyjaśnić, czym były te świecące kule i przyczyną awarii elektrycznej.

Na początku kwietnia inny człowiek, który znał pana Shamina, który zajmował stanowisko w Komitecie KPZR w mieście Zelenograd, powiedział Shaminowi, że kilka dni wcześniej wszystkie Komitety KPZR w północnych obszarach kraju otrzymały poufny list.

List brzmiał mniej więcej tak:

Jeśli 17 marca tego roku zostaniesz zapytany, co stało się z energią elektryczną w twoim regionie, wyjaśnij, że była to zwykła przypadkowa przerwa w dostawie prądu i został podpisany Gorbaczow.

Zdaniem części badaczy udało się odtworzyć przebieg wydarzeń, rzekomego kontaktu lub oficjalnego spotkania przedstawicieli rządu Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich z rzekomymi istotami pozaziemskimi.

Spotkanie (jeśli do niego doszło) było zaplanowane z wyprzedzeniem, po tym jak Gorbaczow potajemnie uzyskał dokładną informację o dokładnym czasie i współrzędnych w formie pilnego zaproszenia z zagranicy.

Prawdopodobnie informacja ta zawierała żądanie spotkania się z samym szefem rządu (Gorbaczowem) oraz dokładne dane o osobach, które miały przy nim być obecne i które pozwolono mu zabrać ze sobą. W sumie grupa liczyła prawdopodobnie 3 kierowców i około 9 pasażerów, w tym tylko około 12 mężczyzn.

Oprócz Gorbaczowa był tam generał Władimir Miedwiediew, szef ochrony Gorbaczowa, przewodniczący KGB Wiktor Michajłowicz Czebrikow, najbardziej zaufany przyjaciel Gorbaczowa, akademik Aleksander Nikołajewicz Jakowlew i kilku innych mężczyzn oraz być może około 4 lub 5 funkcjonariuszy KGB, głównie z biura generała Miedwiediewa (Ochrona Kierownictwa Partyjno-Państwowego i Urządzeń o Szczególnym Znaczeniu czyli IX Zarząd Główny KGB – przyp. tłum.).

Samochody przed dotarciem na miejsce przejechały długą drogę wykonując liczne zakręty i manewry wymijające.

Około godziny 3:00 po południu trzy czarne wołgi w końcu wkroczyły do ​​lasu Pirogovskij w centrum tak zwanego Pirogovskij Lesopark (park leśny lub rezerwat) około 2 km na północny zachód od Mytiszcze, pomiędzy Mytiszcze a zbiornikiem wodnym Pirogovskij, gdzie samochody zatrzymywały się na łące pośród brzóz i topoli.

Następnie ochroniarze ustawili się na obwodzie. 10-15 minut później na niebie pojawiły się dwa świecące statki Obcych (kule, BOLe), otoczone czerwonawą poświatą plazmy. Podleciały do ​​grupy i następnie unosiły się w powietrzu na małej wysokości, jasność wokół nich zmniejszyła się, po czym oba UFO wylądowały lub opadły bardzo blisko ziemi, kilkadziesiąt metrów od grupy.

Następnie z obiektów wyłoniły się dwie wysokie humanoidalne istoty, które w zasadzie przypominały ludzi, ale nie do końca, i komunikowały się z grupą przez około półtorej godziny.

Najwyraźniej wszystkie humanoidy były przebrane tak, aby wyglądały bardziej ludzko i były bardzo wysokie, zamaskowane hologramami. Negocjowano szereg „kwestii”, po czym obcy powrócili na swoje statki, które wzniosły się i zniknęły.

Wśród rzekomo omawianych elementów znajdują się m.in.:

1. Rozbrojenie nuklearne. W przypadku rozbrojenia nuklearnego zapewniłyby ZSRR zaawansowane technologie. ZSRR musiał przekonać USA (Ronalda Reagana i in.) do porzucenia programu „Gwiezdne Wojny” czyli SDI.

2. ZSRR musiał odrzucić technologie niszczące lub zanieczyszczające środowisko. W zamian za tę odmowę kosmici dostarczyliby ZSRR super zaawansowaną technologię, która zastąpiłaby normalną ziemską technologię niszczącą przyrodę.

3. Wszyscy świadkowie byli zobowiązani do końca życia zachować całkowite milczenie i tajemnicę na temat spotkania i nigdy nikomu o tym nie mówić (istnieją jednak dowody, że Gorbaczow powiedział swojej żonie Raisie).

4. Obcy rzekomo zaprosili także kilku członków grupy, w tym Gorbaczowa, aby obejrzeli układ napędowy ich statków i inne wyposażenie znajdujące się wewnątrz ich statków.

5. Rzekomo negocjowali także z Gorbaczowem i jego zespołem w sprawie szerokiego programu przebudowy ZSRR i deklarowali, że będą go w tym wspierać; Program ten wkrótce nazwano „Pierestrojką”.

Źródło: Otto Shamin „Tajemniczy odcinek” w: „Tajemnice XX wieku”, Sankt Petersburg, 12 sierpnia 2001 r.

 

Uwagi:

Tak naprawdę historia się zmieniła, gdy Gorbaczow został przywódcą Związku Radzieckiego, nastąpiły zmiany bezprecedensowe, ale wiele obietnic nie zostało w pełni spełnionych i w wywiadzie prasowym z Gorbaczowem stwierdził on, że rządy świata (czyli Zachodu) „zmarnowały zbyt wiele czasu” i nie wykorzystały wspaniałej szansy, jaką dał im koniec zimnej wojny (28 marca 2006).

 

Dodatkowe informacje:

Najwyraźniej w 1987 roku Gorbaczow zbadał pozostałości rozbitego UFO przechwyconego przez Sowietów w pobliżu Pribyłowa w rejonie Wyborga, które było przechowywane na wojskowym lotnisku obrony powietrznej Monczegorsk. Gorbaczow prawdopodobnie wiedział także o innych wypadkach i incydentach związanych z UFO.

 

Moje 3 grosze

 

Historia ta jest zbyt piękna, by była prawdziwa, zresztą dalszy bieg historii ZSRR i potem Federacji Rosyjskiej dowodzi, że tak właśnie jest. Z drugiej jednak strony wiele wskazuje na to, że komuś bardzo zależało na tym, by nie doszło do rozbrojenia nuklearnego i jego następstw. Gorbaczowa obalono w czasie tzw. puczu moskiewskiego Jazowa-Kriuczkowa-Pugo-Janajewa (sierpień 1991 r.) i władzę po nim objął Borys Jelcyn, a po nim dwaj twardogłowi politycy związani z KGB i specsłużbami – Władimir Putin i Dimitrij Miedwiediew. Skutki tego widzimy właśnie na Ukrainie… Jeżeli nawet opisane wydarzenia są prawdą i Gorbaczow rzeczywiście spotkał się z Obcymi, to poza pieriestrojką, która spowodowała rozpad Układu Warszawskiego i RWPG w zasadzie niewiele się zmieniło. Twardogłowi od razu zarzucili Gorbaczowowi zdradę interesów Rosji i odsunęli go od władzy, a teraz wywołali III Wojnę Światową, która może doprowadzić do degradacji cywilizacji do Epoki Kamienia Nierozłupanego (w najlepszym przypadku) albo do całkowitej depopulacji Ziemi. Chyba nie o to chodziło Ufiastym?

 

Przekład z hiszpańskiego - ©R.K.F. Sas - Leśniakiewicz

środa, 25 października 2023

CE3 (CE-III-A) w Australii Zachodniej

UFO nad Kenwick - rysunek świadka


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Kenwick, WA, (Australia Zachodnia)

Data: 31.XII.1997 r.

Godzina: 22:30 AWST

Opis incydentu:

Grupa ośmiorga dzieci, pięciu chłopców i trzech dziewcząt w wieku od 7 do 13 lat zdecydowała się rozbić obóz na rodzinnej posiadłości. Wkrótce jeden z chłopców, Ryan, zauważył na północnym zachodzie, około dwóch kilometrów dalej, błyski czerwonego światła wznoszące się w niebo i ponownie opadające. Trwało to jakiś czas, a ze względu na niezwykły charakter świateł Ryan zawołał inne dzieci, aby popatrzyły. Patrzyli przez jakiś czas, po czym weszli do namiotu.

Około 30 minut później Ryan, który nie wszedł do namiotu, ze zdumieniem zobaczył ogromny, oświetlony obiekt zbliżający się do niego od strony świateł. Jeszcze raz zawołał resztę dzieci, aby wyszły i zobaczyły. Z ośmiorga dzieci pięcioro widziało obiekt w różnych pozycjach na niebie, w kolejności wyłaniania się z namiotu. Pozostała trójka albo spała, albo nie była zainteresowana.

Gdy UFO przeleciał bezpośrednio nad ich głowami, usłyszeli szum. Wszyscy opisali obiekt jako ogromny, z trzema jaskrawymi żółtymi światłami umieszczonymi centralnie pod statkiem w kształcie trójkąta i małymi niebieskimi, żółtymi, czerwonymi i białymi światłami dookoła. Wszyscy opisali go jako „kwadratowy okrąg” od spodu i posiadający trzy metaliczne lub jasnosrebrne płaszczyzny. Ryan, który miał najlepszy ogólny widok na obiekt, opisał rząd dużych żółtych okien.

Za każdym oknem znajdował się humanoid, opisywany jako pozbawiony włosów, ubrania, dużych oczu, szczupłych rąk i nóg oraz brzucha. Za każdą figurą Ryan widział także pewnego rodzaju elementy sterujące. To, co wyglądało na pomarańczowe okno nad i pod głównym rzędem iluminatorów, nie wykazywało żadnych oznak życia. Gdy obiekt przeleciał bezpośrednio nad ich głowami, zatrzymał się nad nimi na kilka sekund. Wokół podwozia i świateł wirowała biała mgła lub para. Obiekt w końcu zniknął z pola widzenia.

Dodatek HC nr 3775

Źródło: Dziennik UFORUM w 1998 r.

Typ: A

 

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Sas – Leśniakiewicz