Powered By Blogger

wtorek, 26 stycznia 2016

Czy Watykan udostępni tajemnice UFO?

Archiwa Watykanu skrywają niejedną tajemnicę...


Margarita Troicyna


UFO nad Watykanem pojawiają się regularnie. Średnio tak z 50 razy na rok. Dnia 7.VI.2010 roku, nad bazyliką św. Piotra zawisły razem trzy NOLe. Od razu pojawiły się pogłoski, że Pozaziemianie przybyli na rozmowy z papieżem.

Czy zauważyłeś Czytelniku, że w pojawiających się w mediach informacjach związanych z mistyką, UFO i proroctwami coraz częściej figuruje Watykan? Czy to normalne? A może… - jest tak, że ojcowie Kościoła katolickiego wiedza o tych rzeczach o wiele więcej, niż to okazują. Ale nie spieszą się do ujawnienia tych informacji…


Papież przeciwko „tajnemu porozumieniu”


Nie tak dawno dr Daniel Sheehan – uczony i ekspert ds. amerykańskiego prawodawstwa i spraw zagranicznych, wystąpił na konferencji ufologicznej „Kontakt na pustyni”, która miała miejsce w Kalifornii z referatem o tym, że Kościół katolicki planuje w najbliższym czasie ujawnić relacje o kontaktach z wysokorozwiniętą, pozaziemską cywilizacją. W tym celu – powiedział prelegent papież opublikuje encyklikę, w której będzie mowa o nieuniknionej dołączenia do galaktycznego stowarzyszenia, co jakoby uratuje naszą cywilizację od zniszczenia.

Wedle słów Sheehana, udało się mu swego czasu zaznajomić z tajnymi rozdziałami Projektu Blue Book związanego z badaniami fenomenu UFO przez USAF i zobaczyć zdjęcia pozaziemskich latających aparatów, które uległy katastrofie nad terytorium USA.

Jeżeli władze USA spróbują przemilczeć obecność Przybyszów z Kosmosu na Ziemi, to papież Franciszek I uważa, że wręcz odwrotnie – ujawnienie tych informacji może doprowadzić do rozwoju wiedzy i powstania nowej religii opartej o tą informację. Ale na początku należy przygotować Ludzkość na przyjęcie nowej wiedzy.


Duchowni o Przybyszach


Wydaje się, że stwierdzenia Sheehana nie są gołosłownymi. W ostatnich czasach, astronomowie watykańscy prowadzą aktywnie poszukiwania nieziemskich form życia. Tak więc w marcu 2014 roku, Watykańskie Obserwatorium Astronomiczne zorganizowała konferencję, w której wzięło udział 200 wiodących astrobiologów z całego świata. Jednym z jej celów było wyjaśnienie, czy zostanie odkryte życie na innych planetach w najbliższych dekadach.

Jeszcze w 2009 roku, dyrektor Watykańskiego OA, argentyński astronom o. dr Jose Gabriel Funes SJ opublikował artykuł pt. „Pozaziemianie – moi bracia”, w którym przekonywał, że Przybysze z Kosmosu są takimi samymi tworami Boga, jak i ludzie.

Wedle o. Funesa, jeżeli Kosmici istnieją, to pośród Nich mogą być istoty bez grzechu pierworodnego… Dlatego też, być może, gdzieś na innej planecie znajduje się Raj.


Jeszcze jeden watykański ekspert o. prof. dr Guy Consolomagno SJ założył, że Kosmici mogą okazać się dla nas nie tylko Braćmi w Rozumie, ale także „Zbawcami Ludzkości”.

Wcześniej Kościół katolicki reagował na informacje o badaniach kosmicznych o wiele bardziej zachowawczo. Skąd wzięło się zatem takie zainteresowanie sprawą istnienia obcych cywilizacji? Według poglądów komentatorów z NASA przedstawionych w wydawnictwie „Truth Wins” ma to związek z odkryciem wielu ziemio podobnych planet, a także postępem technicznym. Poza tym wydawnictwo to przytacza słowa Toma Horna o tym, że watykańscy astronomowie są przekonani: Kosmici odwiedzają Ziemię i to wymaga przeglądu naszego pojmowania Ewangelii (!!!).

Nie dziwota więc, że na ten temat wypowiedziała się głowa Kościoła katolickiego, w dniu 13.IV.2014 roku, papież Franciszek I w czasie swego wystąpienia na Placu Św. Piotra oświadczył:
- Drodzy bracia i siostry, chciałbym wam wszystkim powiedzieć, że nie jesteśmy sami jedyni we Wszechświecie. Nauka uczyniła już poważny krok do przodu i przede wszystkim w najbliższym czasie dowiemy się o istnieniu naszych nowych braci i sióstr, z którymi wymienimy się znakami pokoju. Ten dzień będzie zadziwiającym, i zapamiętajcie, ze Bóg jest jeden i patrzy na każdego z nas.

Między innymi, kilka lat temu w Internecie pojawiła się informacja o tym, że w czasie restauracji Biblioteki Watykańskiej zostały odkryte krypty o niskich stropach liczące sobie prawie 500 lat, a w jednej z nich znaleziono szkielety – z opisu podobne do istot zwanych Szarakami – jedną z ras Kosmitów odwiedzających Ziemię.

Ma się rozumieć, że informację tą nie przekazano szerokiej publiczności, ale jednemu z robotników tam pracujących udało się sfotografować czaszkę Szaraka. To dało pożywkę dla plotek, że ojcowie Kościoła ukrywali swe kontakty z Obcym Rozumem… Poszły pogłoski o tym, że w Watykanie pomimo oficjalnego papieża jest jeszcze „czarny papież” – Obcy z Kosmosu albo przedstawiciel równoległej rasy, który rządzi całym katolickim światem. Tym niemniej, poza jednym jedynym  zdjęciem nie znaleziono innych dowodów na „watykański kontakt”.


Tajemnice archiwów


Oczywiście o wiele więcej można by się dowiedzieć z Watykańskiego Tajnego Archiwum – Archivum Secretum Apostolicum Vaticanum, ale do niego nie ma wolnego dostępu. Archiwum podlega Stolicy Apostolskiej i zawiera cały szereg dokumentów od czasów Średniowiecza do dziś. Pośród nich są papiery dotyczące Krucjat, protokoły z procesów Inkwizycji oraz obszerny zbiór literatury okultystycznej. Także znajdują się tam rękopisy i prace słynnych uczonych, myślicieli i artystów. Wśród nich znajdują się listy i rysunki Michała Anioła, które znalazły się na kopule bazyliki św. Piotra. Jego wartość oceania się na 12 mln USD.

Oficjalnie Archiwum istnieje od 1610 roku, kiedy to papież Paweł V oddzielił je od Biblioteki Watykańskiej.

W 1881 roku, papież Leon XIII otworzył dostęp do Archiwum uczonym, ale tylko dla tych, których badania – wedle kierownictwa Watykanu – mogły być pożyteczne dla Kościoła katolickiego. W 2002 roku, Jan Paweł II otworzył dostęp do części dokumentacji w celu badań naukowych w różnych obszarach wiedzy.

Wystawa "Lux in Arcana"

Na początku 2012 roku, szerokiej publiczności udostępniono 100 różnych dokumentów z XII – XX wieku w Muzeum Kapitolińskim  w Rzymie, w związku z jubileuszem 400-lecia istnienia Archiwum. Pośród eksponatów wystawy pt. „Lux in Arcana” znalazł się 60-metrowy arkusz z zeznaniami Templariuszy, które wyduszono z nich w trakcie procesu w XIV wieku, dokumenty ze spraw Galileo Galilei vel Galileusza i Giordano Bruno, dokumenty o odłączeniu się od Kościoła Marcina Lutra, prośba o anulowanie małżeństwa angielskiego króla Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej, „Dyktat papieski” z tekstem programu pontyfikatu Grzegorza VII, suplikacje mnichów i ostatni list Marii Stuart oraz list rosyjskiego cara Aleksieja Michajłowicza do papieża Klemensa  X ze skargą na sułtana tureckiego.

W dniu dzisiejszym zasoby Archiwum Watykańskiego są podzielone na 650 osobnych archiwów, które zawierają 35.000 tomów akt. Półki ciągną się na długość 85 km. Każdego roku pracuje tutaj 1500 uczonych z całego świata. Ale oczywiście zrozumiałe jest, że jeżeli istnieją materiały związane z Kosmitami czy jakimś „tajnym rządem”, to nikt ich nie pokaże niepowołanym oczom.

Spotkanie papieża Franciszka ze studentami, w czasie którego dyskutowano o UFO

Niedawno ujawniono, że w Bibliotece Watykańskiej zaczął się proces cyfryzacji znajdującej się tam bezcennej kolekcji antycznych i średniowiecznych manuskryptów. W watykańskiej kolekcji znajduje się ok. 82.000 rękopisów. Tylko na pierwszy etap tej pracy potrzeba 20 mln USD. Misję tą wzięła na siebie japońska firma NTT Data.
- Dokumenty, które pierwsze będą przetworzone elektronicznie, dotyczą historii prekolumbijskiej Ameryki i Chin, Japonii i Dalekiego Wschodu. One także ogarniają kulturę i języki, historię i kulturę Europy skomentował w gazecie „La Stampa” pracownik Biblioteki Watykańskiej Jean-Louis Brougger. Dodał także, że - chodzi tu także o zabytki kultury starogreckiej, starorzymskiej oraz iluminowane manuskrypty Średniowiecza i Odrodzenia.

Bez wątpienia – przekształcenie Biblioteki Watykańskiej w postać elektroniczną – rzecz pożyteczna, ale czy nie jest ona związana z adaptacją Ewangelii do nowej rzeczywistości, w której istnieją także Kosmici?

Kto wie, czy może kiedyś Kosmita stanie na czele Kościoła...?


Opinie z KKK


Czuć to w powietrzu od dawna - zobaczymy. Fajny treściwy tekst. Pozdrawiam! (Avicenna)

*

Obawiam się, że Watykan po prostu musiał się w końcu za czymś opowiedzieć i opowiedział się za opcją antropocentryczną, która w skrócie wygląda tak, że mamy do czynienia z naszymi rozumnymi braćmi w Kosmosie stworzonymi na obraz i podobieństwo Boże… (Arystokles)

*

Dla mnie skarbnica dokumentów (i nie tylko) w Watykanie oraz podobnych miejscach to neo-aleksandryjska biblioteka. Może i dobrze, że nie ujrzały światła dzisiejszego Słońca pewne fakty, ale wiele powinno, jednakże sam fakt ich istnienia może być zbawienny w razie katastrofy, na przykład samozagłady. To swoiste kapsuły czasu, które powinny być skarbnicą wiedzy dla potomnych w świecie z Kantyczki dla Leibowitza.
Ufoki i habity?
Oni (ci ostatni) są tak popieprzeni, że tylko genezą kosmiczną można wytłumaczyć cały ten aparat wiary na słowo i jedynej racji. Siedzę sobie i puszczam jakieś filmy na chybił-trafił, by przypadkiem coś miało szansę mnie zaciekawić, aż tu nagle coś takiego...
Emerytowany 'starszy komandor sierżant' (pal licho złe tłumaczenie, lecz jest to drugie pod względem płacy stanowisko w USArmy – E9) Robert O. Dean mówi o arcybiskupie z Los Angeles nazwiskiem McIntire, który został zaproszony w 1954 do bazy wojskowej Muroc w celu uświetnienia sobą spotkania z rzekomymi Annunakami. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Edwards_Air_Force_Base).
Przybysze mieli tam przebywać przez dwa dni, w czasie których ich pojazd (lub dwa pojazdy) unosiły się nad lotniskiem bez przyziemienia. Swoją technologią zatrwożyli wojskowych. McIntire był zatrzymany po tej wizycie przez tajne służby i napomniany, by nie zdradził niczego, ponieważ to jest powyżej 'top secret'. Jego samolot do Nowego Jorku został przyziemiony w Chicago, by powtórzyć mu tę prośbę i uprzytomnić rzeczywistą konieczność zachowania tajemnicy. W obu przypadkach jak najbardziej się zgodził z tym, co mu nakazywano, więc kontynuował podróż. Jak to kościelny jednak, zawinął kiecę i poleciał do papieża, Piusa XII, gdzie rozwinął mu się język. W końcu papież to jego jedyna wyższa instancja, oczywiście przed samym Panem Bogiem. Od roku 1954 istnieje więc w Watykanie ta informacja, a co więcej, ponoć ci 'obcy' nawet gościli na salonach watykańskich.
Zob. - https://www.youtube.com/watch?v=uC4t1FEk5LE#t=252.606858 (Smok Ogniotrwały)

*

No, do tego świata z „Kantyczki dla Leibowitza” już nam jest niedaleko, bo samozagłada wisi w powietrzu, a głupków do zniszczenia świata w imię swoich pokręconych racji coraz to więcej i więcej. Jak już wielokrotnie pisałem – wiara i religia to smycz, na których garstka cwanych drani trzyma bezmyślną gawiedź, by była jej powolna. Tak było, jest i będzie.
Z drugiej strony dobrze jest, że istnieją takie właśnie archiwa, do których profanom jest wstęp wzbroniony i są dla tejże gawiedzi niedostępne – przypominam los Biblioteki Aleksandryjskiej, która była w swej historii kilkukrotnie palona przez jakichś religijnych pomyleńców w imię tego czy innego boga. Wiedza jednak powinna być dostępna dla wybranych, a nie ciemnego tłumu czy tłuszczy kierującej się nie rozumem ale najprymitywniejszymi odruchami… (Daniel Laskowski)

*

Już to kiedyś czytałem... nic nowego, a szkoda (Stanisław Sawkiewicz)


*

Witam;

Aż miło widzieć tyle komentarzy na blogu, więc musiałem, po prostu musiałem napisać…

Moim skromnym zdaniem to bajka, że kosmici odwiedzają Ziemię. Według mnie taka cywilizacja może istnieć równolegle z naszą, np. mieć bazy w głębinach oceanicznych. Ukryte wejścia w szelfach kontynentalnych. Wykorzystywać energię geotermiczną. No i oczywiście są na wyższym poziomie technicznym. Spójrzmy, niedawno odkryto nową planetę w Układzie Słonecznym…

Co do facetów w sukienkach. Franciszkanin Pio twierdził, że w naszym układzie jest jeszcze jedna zamieszkana planeta, na której istnieje inteligentne życie, ale bardzo różniące się od naszego. To, co bierzemy za UFO, to oznaka ich obecności tutaj. Bo Oni, już tu są. Biblia wspomina o niejakich nefilich, którzy żyją pod ziemią… Podobno zakosztowali w ludzkim mięsie.

„Podróże międzygwiezdne po prostu są niemożliwe. (…) Nie da się przewidzieć tempa rozwoju technologicznego, nawet naszej własnej cywilizacji. Nowe rozwiązania techniczne mogą w przyszłości zaskoczyć nawet najśmielszych futurystów czy też bezkrytycznych fanów Dänikena włącznie. Jednak żadne z nich nie może przekroczyć praw fizyki, które wszędzie we Wszechświecie są takie same” – pisze w książce pt. „UFO, Däniken i zdrowy rozsądek” profesor Janusz Gil. Do książek, które warto mieć na swojej półce, należy bezsprzecznie pozycja napisana przez profesora, który za życia piastował stanowisko dyrektora Instytutu Astronomii Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Tadeusza Kotarbińskiego na Uniwersytecie Zielonogórskim. Polecana przez Ministra Edukacji Narodowej, przeznaczona do użytku szkolnego i wpisana do zestawu książek pomocniczych do nauki fizyki i astronomii na poziomie szkoły ponadpodstawowej. Numer w zestawie 176/95.

Trudno mi się sprzeczać z kimś o takim dorobku naukowym. Najprostsze wytłumaczenie jest więc takie, że są one w dużej części ziemskiego pochodzenia. A wszystko na to wskazuje, że tysiące lat p.n.e. na naszej planecie kwitła wysoko zaawansowana technicznie cywilizacja. Z każdą dekadą nasze horyzonty myślowe poszerzają się, a poglądy ulegają metamorfozie. Warto o tym pamiętać. Fani Danikena niestety muszą wziąć pod uwagę odkrycia naukowe i prawa fizyki, inaczej bujają w obłokach. Powinniśmy raczej zadać sobie pytanie: dlaczego media, a głównie Hollywood, tak nachalnie przedstawia nam kosmitów z latających talerzy, i to w zasadzie odkąd istnieje kino? Czyżby komuś na tym zależało?

I na koniec, do komentatorów, jak możecie wierzyć w bajki zakłamanej instytucji, jaką jest Kościół Katolicki, który przecież wznosi się na fundamencie fałszywej religii? Wystarczy, że powiedzą coś o kosmitach, a wy już merdacie ogonkami. Nie macie jakiegoś nawet najmniejszego przebłysku, chwileczkę, przecież już tyle razu nas okłamali…

Archiwa Watykańskie. Bezcenna biblioteka. Czy ktoś was czytał Platona? Przecież tego się nie da czytać? To jeden wielki bełkot. Ludzie w średniowieczu wierzyli, że świat to 4 żywioły… A przecież większość to rozprawy filozoficzne i teologiczne. Może góra 10% z tego warta jest uwagi.

Jestem pewien, że wyjdą z tą informacją do świata, że Obcy istnieją i latają jak w Wojnach Gwiezdnych, ale mają w tym ukryty cel.

Notatkę sporządził: (Agent 007)

*

...obecny " regres " w UFO to efekt tego ,że USA  i może ktoś jeszcze już latają po cichu na inne planety w celu poszukiwania tanich surowców , koszty wydobycia na ziemi z powodu utrudnień , olbrzymich kosztów , niebezpieczeństw zawalenia po prostu robią się nieopłacalne , stąd wysiedlanie Murzynków Bambo w Afryce jako "ostatni krzyk" zasobów naturalnych ziemi......

jeśli mason Franciszek już o tym śpiewa to będzie to doskonała zasłona dymna ,która odwróci  uwagę od nadlatujących surowców ....bo wszyscy skupią  się na aspekcie " duchowo - poznawczym".........tym czasem " marsjańska ropa " może już nawet w tej chwili jest składowana w kosmicznej przestrzeni - przecież w tym stanie nieważkości to idealny magazyn !

w filmie OBCY - 8 PASAŻER Nostromo ów statek " wiezie " 20 000 ton wzbogaconej rudy - to oczywiście fikcja , ale....  nie dziś ........
wprawdzie Obcy to metafora innych problemów i tematów, ale sam pomysł fedrowania "węgla" z innej planety to dzisiaj już żaden problem .....


....pozdrawiam (A.P.)


Tekst i ilustracje – „Tajny XX wieka” nr 27/2015, ss.32-33

Przekład z j. rosyjskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©