František Kovár.
W samym sercu turčianskiego
ogrodu, gdzie masyw Vel’ka Fatra pochyla się w stronę Sklabińskiego Podzámka,
są dwa miejsca, w których strach zamraża do dziś: Katowa Skala i zamek Sklabińa.
Tworzą parę, która skrywa wielowiekowe sekrety - sekrety o krwi, okrucieństwie
i siłach, których współczesna nauka nie potrafi całkowicie wyjaśnić.
Kamień
Kata: miejsce, gdzie kamień pije krew
Chociaż historyczne dowody
oficjalnych egzekucji są rzadkie, pamięć powszechna jest jasna. Skała Kata (901
m n.p.m.) nie była zwykłą bramą. Uważa się, że służył jako naturalny teren
egzekucji zamku Sklabińa. Tych, których nie połamano w lochach zamkowych,
doprowadzono do tego stromego stoku i wyrzucono do głębiny.
Spojrzenie w otchłań było
ostatnią rzeczą, jaką widzieli skazani. Mówi się, że szczyt skały nawet w
słoneczne dni nieco cichy - jakby same bramy strzegły energii tych, którzy
znaleźli tam swój koniec.
Zaklęta
w kamieniu: Co stuletnie wołanie
Mistyczny wymiar miejsca dopełnia
reputacja dziewczyny uwięzionej w skale. Za odrzucenie ręki okrutnego władcy
zamku została przeklęta i uwięziona w wnętrznościach góry. Legenda głosi, że
raz na sto lat kamień otwiera się na chwilę i słychać desperacki krzyk: Uwolnij! Wielu wierzy, że dziewczyna
nadal siedzi tam na stosach złota i czeka na odważnego kawalera, ale cena za
jej wolność może być zbyt wysoka.
Zamek
Sklabinia: Epicentrum zjawisk paranormalnych
Zamek Sklabińa to nie tylko cicha
ruina. Wielu odwiedzających zgadza się, że mury zamku niosą niezwykle ciężką i
ciemną energię Nie tylko łowcy duchów zauważają tutaj coś niezwykłego. Nawet
zwykli, ale bardziej wrażliwi i mniej wrażliwi odwiedzający często opisują
nagłe uczucia niepokoju, niewytłumaczalnego chłodu w zamkniętych
przestrzeniach, czy intensywne uczucie obserwowania przez cienie dawnych Ta
niepokojąca atmosfera jest, według wielu, dowodem na to, że dawne krzywdy i
cierpienie zamkowych męczenników w kamieniu, trwają do dziś.
To dzięki tym licznym świadkom
zamek stał się przedmiotem zainteresowania ekspertów od zjawisk paranormalnych.
Słowacka grupa Łowców Duchów uchwyciła tutaj fascynujące dowody podczas swoich
nocy. Ich badania w ruinach zamku i podziemiach doprowadziły do:
• Nagrania EVP (zjawisko
elektronicznego głosu, głosy Jurgensona): Uchwycone szepty i dźwięki w
miejscach, gdzie fizycznie nikogo nie było.
• Anomalie na urządzeniach: Ostre
wahania pola elektromagnetycznego wskazujące na obecność obcej energii.
• Zjawiska wizualne: Kamery
termowizyjne zarejestrowały zmiany temperatury, które nie odpowiadają żadnym
zjawiskom naturalnym.
Więcej o ich ustaleniach
bezpośrednio z terenu możecie zobaczyć w reportażu ze śledztwa w Sklabińi - https://youtu.be/aU9J4LbhjkQ?si=X7O80YZSviVkGb7G
Strażnik
głębin: wąż Korhel
Chłodną atmosferę dopełnia legenda
o ogromnym wężu Korhelski had, który
ma zamieszkać w głębokich, niezbadanych piwnicach pod zamkiem. Ma strzec
skarbów, ale i bram do miejsc, których nigdy nie zostaną odkryte. Niektórzy
badacze zastanawiają się, czy podziemia zamkowe były kiedyś miejscem
odprawiania rytuałów, których odciski w kamieniu przetrwały do dziś.
Przeklęte
miejsce z piękną twarzą
Skała Kata i Sklabińa łączą nie
tylko geograficzne, ale także niewidzialne wątki tajemnic. Jeśli zdecydujesz
się odwiedzić te miejsca, wiedz, że nie tylko wchodzisz na teren Parku
Narodowego. Wkraczasz na teren, gdzie historia pisze się nie tylko piórem, ale
także krwią i zjawiskami, które do dziś fascynują miłośników tajemnic na całym
świecie.
Co
o tym myślisz?
Wierzycie, że w takich miejscach
jak Katova skala i zamek Sklabińa naprawdę trwa ciemna energia z przeszłości,
czy też uważacie, że to tylko gra naszej fantazji i siła autosugestii?
Pochwalcie się w komentarzach o swoich doświadczeniach, jeśli odwiedziliście te
miejsca!
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz


