Albert Rosales
Lokalizacja: Okolice
Boscobel, WI
Data: czerwiec
1995
Godzina: dzień
Opis
incydentu:
Daniel
Klemsrud spacerował z dziewczyną po zalesionym terenie niedaleko
miasta, gdy nagle zawrócili i zgubili się. Chociaż dzień był pogodny i
słoneczny, teraz nagle niebo wydawało się ciemne i zachmurzone, przez co
zalesiony teren, po którym szli, stał się mroczny, ponury, jakby zapadała noc.
Pojawiła się również gęsta mgła, która niezwykle utrudniała trzymanie się
szlaku. Nagle zewsząd dobiegały odgłosy chichotu, przypominające śmiech i
zabawę małych dzieci. Śmiech był niemal melodyjny. Klemsrud podszedł do kępy
krzaków, które drżały, jakby kryły podsłuchujących. Odgarniając gałęzie,
dostrzegł dwóch niewielkich, lecz idealnie zbudowanych mężczyzn w zielonkawych
kombinezonach, którzy wpadali do dziury. Mieli zaledwie około metra wzrostu, a
gdy zanurkował w coś, co wyglądało na tunel, zobaczył błyszczącą klamrę na
bucie jednego z nich. Wtedy właśnie zauważył, że stoją u podnóża dość dużego
kopca ziemi, całkowicie pozbawionego roślinności. Odpowiadając na wewnętrzny
sygnał, Daniel sięgnął do kieszeni i znalazł drobne. W chwili, gdy wrzucił
monety do otworu kopca, niebo się rozpogodziło, ciemna mgła uniosła się i teraz
mógł bez trudu dostrzec ścieżkę, którą przegapił zaledwie kilka minut
wcześniej.
Dodatek
HC
Źródło: Brad Steiger – „Out of The Dark”
Typ: E
Moje
3 grosze
Co nam to przypomina? Oczywiście
wydarzenia w lasów Tribecza na Słowacji i w kilku innych miejscach także
naszego kraju. I znów – nagła zmiana pogody, widoku lasów i tajemnicze istoty w
pobliżu. Jestem coraz bardziej przekonany, że Oni nie pochodzą z Kosmosu ale z
wnętrza naszej planety…
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz

